•  

    pokaż komentarz

    Pomyśleć że kiedyś wystarczyła jedna prosta zasada pt. umów należy dotrzymywać. Jak nie płaciłeś za najem, to do widzenia, a teraz by właściciel wyegzekwował swoje prawo własności mieszkania musi tak kombinować.

  •  

    pokaż komentarz

    Takich firm trzeba jak najwięcej. Skutecznie i zgodnie prawem pozbywają się robactwa, które zapomniało, że za darmo, to można mieszkać z rodzicami w ich domu/mieszkaniu jak się jest niepełnoletnim, a nie na koszt obcych ludzi w dorosłym życiu. Polecam iść do pracy, to znajdą się pieniądze na opłaty i będzie można legalnie mieszkać, jednocześnie nie będąc żałosnym pasożytem...

  •  

    pokaż komentarz

    Inny sposób.
    Mieszkanie ma 50m2. Podpisujesz umowę z lokatorem na najem 40m2.
    10m2 jest do Twojej dyspozycji. Nie masz zamiaru korzystać z tych metrów. Chyba, że najemca nie płaci ... wtedy wchodzisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @madmanic: nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sąd uznał to za próbę obejścia prawa i uznał, że umowa tak naprawdę dotyczyła jednak najmu całego mieszkania ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: Czyli, że co? Najemca który nie płaci ... idzie do sądu, który stwierdzi, że umowa nieważna?

    •  

      pokaż komentarz

      @madmanic: dokwaterowujesz się (lub koksa) do mieszkania, które wynająłeś czyli naruszasz posiadanie niepłacącego najemcy. Dostajesz przy tym zarzuty karne za naruszenie miru domowego. Bronisz się, że nie naruszyłeś miru domowego, bo umowa zakłada, że miałeś prawo korzystać z 10 mkw. i części wspólnych. Sąd stwierdza, że jednak nie - bo ten przepis umowy miał jedynie na celu obejście przepisów o ochronie lokatorów, a tak naprawdę intencją stron było wynajęcie całego mieszkania - i dostajesz zawiasy w sądzie karnym + i tak musisz całą sprawę załatwić legalnie, przez sąd cywilny i komornika. ¯\_(ツ)_/¯ Tak to w dużym uproszczeniu wygląda.

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: Ale Ty to piszesz bo znasz taki wyrok (podaj proszę sygnaturę) czy po prostu sobie wymyślasz? Serio pytam.

    •  

      pokaż komentarz

      @madmanic: opieram się na brzmieniu przepisów KC, art. 5 konkretnie - "Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony".

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: Uff. Ok. Czyli nie znasz takiego wyroku. Może nawet nie było nawet takiej sprawy :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @madmanic: Raczej nie było, bo pomysł na fikcyjne wynajmowanie tylko części mieszkania zamiast całości jest tak naprawdę dość świeży i wynika ze zmian przepisów w ostatnich latach. Ale to, co opisałem, to jest najbardziej oczywisty rozwój wypadków biorąc pod uwagę obecne ustawodawstwo i praktykę sądów w innych sprawach, w których jedna ze stron uznana a priori za silniejszą stronę umowy próbuje wymóc na drugiej stronie niekorzystne dla niej warunki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      opieram się na brzmieniu przepisów KC, art. 5 konkretnie - "Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony".

      @znmd: dlaczego to nie działa w sytuacji, gdy ktoś nadużywa swojego prawa i nie chce opuścić wynajmowanego lokalu?

    •  

      pokaż komentarz

      @madmanic: Tym bardziej że sędzia na pewno poruszy temat, czy te 10 mkw. było zajmowane i użytkowane od samego początku przez lokatora który nie płacił. Wynajem mieszkania to ciężka sprawa jeśli trafisz na patologię obeznana w przepisach.

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: ale gościu, oni mają prawo korzystać z mieszkania tylko nie całego. np jeden pokój jest do użytku właściciela, to nie jest żadne omijanie prawa.

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego to nie działa w sytuacji, gdy ktoś nadużywa swojego prawa i nie chce opuścić wynajmowanego lokalu?

      @slx2000: ponieważ w związku z aferami rozpętywanymi przez nieuczciwych właścicieli nieruchomości (nie tak dawne sprawy tzw. czyścicieli kamienic, w których ludzie doznawali uszczerbku na zdrowiu, a nawet ginęli) prawo zostało skonstruowane w ten sposób, że to lokator jest bardziej chronioną stroną. ¯\_(ツ)_/¯

      ale gościu, oni mają prawo korzystać z mieszkania tylko nie całego. np jeden pokój jest do użytku właściciela

      @Mamiser: i sąd na pewno zbada, czy właściciel ten pokój użytkował. Jeżeli, tak jak pisał op,
      Nie masz zamiaru korzystać z tych metrów.
      no to właściciel ma problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mamiser: i sąd na pewno zbada, czy właściciel ten pokój użytkował. Jeżeli, tak jak pisał op,
      Nie masz zamiaru korzystać z tych metrów.
      no to właściciel ma problem.


      @znmd: gościu, jak ja kartony sobie bym tam trzymał. lub inne gówno. a mieszkać zacznę jak nie będą płacić czynszu bo mnie nie stać mieszkać gdzie indziej. i tyle. chodzi o to żeby mieć zawsze wjazd do mieszkania. w tańcu nie ma co się p#$!%!$ić.

    •  

      pokaż komentarz

      gościu, jak ja kartony sobie bym tam trzymał. lub inne gówno. a mieszkać zacznę jak nie będą płacić czynszu bo mnie nie stać mieszkać gdzie indziej.

      @Mamiser: sąd na pewno da wiarę tej wersji. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: ale jakiej wersji? wynajmujesz pokój czy dwa pokoje, a trzeci zostawiasz sobie? co w tym jest nielegalnego i lewego? sąd się opiera na dowodach, jest spisana umowa i tyle, chyba że chcesz mi powiedzieć że nie możliwe jest wynajmowania poszczególnych pomieszczeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mamiser: sąd sprawdzi, czy faktycznie wynająłeś tylko 2 z 3 pokoi, bo ten trzeci naprawdę był ci potrzebny (a jeśli tak, to do czego), czy może zrobiłeś tak tylko dlatego, żeby móc się/kogoś do niego wprowadzić w celu uniknięcia przepisów dotyczących ochrony praw lokatorów, a tak naprawdę twoją i najemców intencją było wynajęcie całego mieszkania (i wtedy dostaniesz po łapkach). Spokojnie, na pewno dokładnie zostanie sprawdzone, jeżeli dojdzie do takiej sytuacji. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Sama "spisana umowa i tyle" to troszkę za mało, bo papier wszystko przyjmie i sądy o tym wiedzą.

      Tak samo jest, jak próbujesz np. wydymać ZUS i założyć sp. z o.o., w której ty masz 99% udziałów a twój wspólnik 1% (dwoje udziałowców = brak konieczności opłacania składem). I zwykłe "noooooo pszeciesz jest umowa, rze spszedauem mu jeden procent udziałuw!1!1!!!!!!!!1!1!" nie pomoże, skoro to była czynność pozorna a wszystkie dowody wskazują na to, że intencja była inna, niż prowadzenie spółki we dwoje. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: bzdura, non stop piszesz bzdury.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mamiser: no ja wiem, że trudno się pogodzić z tym, jakie mamy realia prawno-sądowe w Polsce, ale od powtarzania "bzdura" art. 5 KC nie przestanie obowiązywać. XD Pojęcie "czynności pozornej" też nie zniknie z obrotu.

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: gościu, to pokaż mi taki przypadek. który opisujesz.

  •  

    pokaż komentarz

    k?@%ica człowiek ściska w środku na samą myśl że takie chore prawo funkcjonuje. I weź teraz wynajmij komuś w dobrej wierze mieszkanie. Ostatnio swoje wystawiłem, pisał jakiś młody seba z dzieckiem i karyną, byłem już blisko wynajęcia mu tego mieszkania, ale na szczęście trafiła się konkretniejsza osoba.

  •  

    pokaż komentarz

    Chory kraj gdzie pasożyty mają większe prawa niż właściciel. Tfu.