•  

    pokaż komentarz

    Pewnie będzie srogie UUuuu ale Żydzi na początku wojny byli zadowoleni że Niemcy zrobili im getta szczególnie ci bardziej ortodoksyjni unosili się w zachwytach że w końcu oddzielą się od gojów, sytuacja zmieniła się po 1942r. gdy umocowało się "Ostateczne Rozwiązanie". Zwróćcie uwagę że przed 1942r. w zasadzie nie ma doniesień o masowej eksterminacji Żydów ponad standard okupacyjno-wojenny. W powiązanych co nieco na ten temat.

  •  

    pokaż komentarz

    Niech teraz żydzi płacą odszkodowanie Żydom ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Ale ludzie o czym my rozmawiamy. Jak wybuchła wojna to rządzi dzieliły się na bogatych i biednych. Ci bogaci uciekli do USA i na zachód, a biedota została na wschodzie. Przecież Hitler chciał walczyć z bogatymi żydami bo oni według niego zagrażali Niemcom. Także bogaci żydzi nie kiwnęli nawet palcem w bucie aby ratować swoich pobrattńców tylko śmiali się za.oceanu.

  •  

    pokaż komentarz

    Trzy cytaty z artykułu archiwalnego:

    – Hitler stał się inny – mówi Neuman – niż był wtedy gdy napisał swój sławny „Mein Kampf”, dojrzał, wiele kwestyj przemyślał. Jeśli stanowisko jego wobec zagadnienia żydowskiego nie jest zupełnie jasne, to dlatego, ponieważ trudno mu wyrzec się poglądów, które kiedy tak usilnie propagował. Ale Hitler jest na najlepszej drodze, ku temu by się zmienić. Uważamy go za uczciwego i fanatycznego patrjotę niemieckiego, i co do tego najważniejszego punktu zgadzamy się z nim całkowicie.

    Rasa jest fenomenem fizycznym i to niezbyt ważnym. My wierzymy, że ponad czynnikiem rasowym należy postawić solidarność uczucia narodowego.

    Stanowisko Maksa Neumana i stosunkowo nikła ilość jego zwolenników (zaledwie ok. 1 proc. Żydów niemieckich)

    Zestawione z tezą lansowaną na samym początku artykułu współczesnego:

    [przytoczony artykuł] niech będzie mocną amunicją przeciwko holokaustowym kłamcom próbującym przekonać, że żydowskie wsparcie dla III Rzeszy to „legenda” antysemitów.

    Serio jednoprocentowe poparcie dla głoszonych przez polityka poglądów (w 1934 roku podkreślam, gdy nikt jeszcze głośno nie planował ani holokaustu, ani wojny) uchodzi za mocny argument? Idąc tą logiką, to w Polsce od dwudziestu pięciu lat jest bardzo mocne poparcie dla Korwin-Mikkego.

  •  

    pokaż komentarz

    Znowu jakieś urojenia na głównej? Gdzie źródło tych nowin?