•  

    pokaż komentarz

    co daje łącznie prawie 205 tys. zł kary.
    Nie ma szans żeby podnieśli się finansowo po takiej karze. ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  
    Nowy2662

    +163

    pokaż komentarz

    Generalnie nie rozumiem fenomenu biedronki,ceny są normalne albo i wyższe niż gdzie indziej,brudno,śmierdzi,wszystko pozastawiane,obsługa poniżej krytyki bo często Ukraina a oni nie znaju.Ale Polakom pasuje.

  •  

    pokaż komentarz

    Bardzo się cieszę ze w końcu ktoś to zauważył, ten sam proceder można zauważyć w lidlu

    •  

      pokaż komentarz

      @espol: te kary to śmiech, dziennie więcej zarobi kilkanaście biedronek na pomyłkach klientów co do cen niż taka kara.

    •  

      pokaż komentarz

      @thesecondtrue: Hehe - pytanie, czy ludzie rzucający takimi osądami WIEDZĄ jakie są PRAWDZIWE przyczyny takich "błędnych cen"?
      Bo ja w biedronce nie pracowałem, ale mam za sobą krótką przygodę w innej sieci tego typu sklepów i co prawda szczerze zahaczyłbym jeszcze o kilka placówek innych sieci aby sprawdzić, czy jest tam tak samo, czy po prostu trafiłem w bagno, ale...

      Ale meritum jest proste - kierowniczka aby dostać premię redukuje do minimum personel, personel ma na takim sklepie zapierniczać jak w jakiejś chińskiej fabryce, profesjonalizmu 0, więc możliwość awansu, rozwoju, lub chociaż jakiekolwiek szkolenia są mitem - uczysz się "w locie" (z różnymi tego konsekwencjami), a jak jakiś członek ekipy się rozchoruje, to Łolaboga...

      A ceny ma niby nadzorować kierowniczka, ale ona z kolei ma tyle roboty - jakieś papierkowe, jakieś dostawy, jakieś zamówienia itd., że na końcu klient przy kasie ma pretensje DO MNIE, że przykładowo cena tego piwa w lodówce jest niższa i co to ma w ogóle być?
      Najlepsze że ja, jako "świeżak" w ciągu kilku pierwszych dni usłyszałem, że te nieaktualne ceny to już nie pierwszy raz i że to zraża klientów do zakupów tutaj xD

      O innych aspektach, jak np. to, że pracowniczki z ponad rocznym stażem potrafią mieć gdzieś produkty, które nie są "pod ich opieką" ("mają swoje półki"), przez co potrafiłem z "magazynu" wyciągnąć karton jakiegoś piwa, którego data ważności skończyła się 3 miesiące przed tym moim odkryciem...
      Albo chcąc dołożyć jakiegoś piwa, które jest na wystawie/"wysepce"(?)z ciekawości zaglądam na datę ważności i... I się okazuje, że sporo czteropaków pewnego piwa jest już po terminie, a od pewnej pracowniczki słyszę, że tak to jest, jak nikt tego nie ma pod opieką, przez co wszyscy mają to gdzieś...

      Jak dla mnie, to jest o wiele głębszy temat, a mam króciutkie doświadczenie z tylko jednej placówki...

      No ale - jakiś czas temu nieco rozgłosu zdobył pewien operator dźwigu, czy innego żurawia, a przy wykopie o nim pisałem, że jakby tak każdy zaczął się dzielić swoimi doświadczeniami, to by się okazało w jakim my chlewie obsranym gównem jesteśmy... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Powinni tyle kary dostać ale za każdy sklep i odrazu suma była by ładna i odczuwalna ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Spoko, Jeronimo Martins rozwiąże problem poprzez rozszerzenie bezprawnego zakazu wykonywania fotografii wewnątrz Biedronek. Oprócz zabarykadowanych wyjść ewakuacyjnych zakażą teraz również fotografować półek, a w szczególności etykiet cenowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @LouisCypherr: Co na to Obrońcy K0NSTYTUCJI? Co na to pan Bolesław Wałęsacz II ?

    •  

      pokaż komentarz

      @LouisCypherr: Ja nie rozumiem o co bydło tak kwiczy? Jak wam nie pasuje że możecie robić tanie zakupy to róbcie drogie. Lidl jest o wiele mniej zagracony, bardziej "ucywilizowany" i trochę droższy pewnie przez brak gęstego otowarowania. Tak tych wszystkich januszy pieką odbyty to po co chodzą tam gdzie jest tanio wystarczy chodzić tam gdzie jest drożej i już znikają wszystkie te wielkie problemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykop-yolo: Z bardzo prostego powodu. Brudronka musi przestrzegać przepisów. Ot co, Życzę sobie państwo prawa, nie bezprawia. Nie wolno jej robić tego, co jej się podoba. Nie o wszystkich rzeczach będziesz wiedział. Ja rozumiem, ze możesz być zły na masy, ale nie wolno ci generalnie wyzywać ludzi od bydła. Co innego jednostki, które można z różnych względów wyzwać od bydła, tak wszystkich nie wolno. Bo mnie na przykład nie podoba się, że brudronka zajmuje intrantne miejsce. Więc jeśli to robi, to musi przestrzegać elementarnych przepisów. Klienci i tak wybierają lepsze sklepy, bo jednak brudTesco, które miało niższy poziom obsługi, przędzie cienko. Klientowi nie wolno żądać lepszej jakości towaru, bo potrzeby są różne. Mam nadzieję, że mnie też od bydła nie wyzwiesz

    •  

      pokaż komentarz

      @mikek: Ja rozumiem, to miej sobie państwo prawa tylko później nie kwicz że wszystko zdrożało i w państwie totalitarnego prawa płacisz za podstawowe produkty żywnościowe 20% więcej niż w państwie gdzie prawo jest egzekwowane liberalnie.

      Bo mnie na przykład nie podoba się, że brudronka zajmuje intrantne miejsce
      Ale ujadać jakie to niesprawiedliwe będziesz mógł jak sam zapłacisz za to intratne miejsce a biedronka nie będzie chciała się wynieść. To dość proste, dobre działki się wynajmuje a nie dostaje za to, że tobie się coś podoba albo nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykop-yolo: Otóż ja nie mam nic przeciwko coby drożej płacić za jakość. Jestem za. Powiem więcej. Od tego jest rząd. Ma dbać o to, żeby to było wciąż państwo prawa. bez względu na to, jaki jest. Te twoje epitety o ujadaniu, schowaj proszę głęboko, bo człowiekowi, który chce pouczać innych po prostu nie przystoi. Nie wylewaj na mnie frustracji. Nie musisz mnie uczyć podstaw ekonomii. Jestem jej w pełni świadom. Nie podoba mi się, bo są lepsze sklepy, które mnie jako klientowi dostarczają lepszą jakość. I jeśli brudronka ze względu na kary będzie musiała podnieść ceny, to proszę bardzo. Szybki bankrut, nara i mam lepszy sklep. Będę jak to konsument głosował portfelem i nogami.

    •  

      pokaż komentarz

      @mikek: A no skoro tak to spoko i nie wiem w czym masz problem, w takim razie po prostu idź do lidla i nie płacz.

      I oczywiście że przystoi bo to trochę coś innego jeśli się proponuje jakieś rozwiązania legislacyjne która są dobrowolne i służą ogólnemu dobru a co innego jeśli się jest faszystą i się twierdzi, że każdy sklep powinien funkcjonować tak jak się to samemu uważa za stosowne a te rozwiązania wprowadza terrorem.

      To nie jest żaden problem żeby sobie jedni kupowali w biedronce a jakaś pseudoburżuazja kupowała w pasażu dla wielkich bogaczy. Generalnie te biedronki są i tak lepsze niż bazary.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykop-yolo: Ukrywanie cen, fałszowanie ich, to są podstawy wolnego rynku. Aby był wolny rynek, musi być wolna informacja

    •  

      pokaż komentarz

      @mikek: Ja rozumiem że dla debila tak to właśnie działa, bo jak ktoś jest niezbyt bystry a do tego ma mentalność złodzieja to myśli że wszyscy kradną. Po prostu błędy się zdarzają i tyle.

      Jak się wprowadzi technologię samoobsługową to ci gwarantuję że się zdarzać nie będą bo systemy będą zintegrowane a błędy zawsze występują na styku rzeczywistości fizycznej i wirtualnej. Tylko gdzie później ludzie tacy jak ty będą pracować? Coś za coś. No i generalnie co to zmieni? Telefon ci się zawiesi i płatność przejdzie 2 razy... a ty znów ze swojej oblężonej twierdzy będziesz tropił spiskowców i złodziei :D

      Aby był wolny rynek, musi być wolna informacja
      Oczywiście masz rację, ale wolna informacja nie oznacza, że każda cena każdej rolki srajtaśmy w Polsce zawsze będzie poprawna, bo żeby tak było to zbyt drogo kosztuje.

    •  

      pokaż komentarz

      ylko gdzie później ludzie tacy jak ty będą pracować? Coś za coś. No i generalnie co to zmieni? Telefon ci się zawiesi a ty znów ze swojej oblężonej twierdzy będziesz tropił spiskowców i złodziei :D

      @wykop-yolo: Czy ty jesteś kretynem, czy tak zmyślnie udajesz? Nie wiesz z kim piszesz wieśniaku. Żegnam ozięble gówniarzu. Szkoda mi czasu na ciebie.

      EOT, EOC

    •  

      pokaż komentarz

      @mikek: No z kim? Z nikim, bo każdy normalny człowiek ogarnia tak podstawowe sprawy że pomyłki w cenach to coś normalnego i nie stęka jaka to wielka niegodziwość się dzieje w sklepie który namiętnie odwiedza, tylko idzie do innego.

      Jednym się zdarzają rzadziej innym częściej. Są na plus i na minus. Żeby tego nie ogarniać to trzeba być jednym z tych dzbanów którzy myślą, że życie w UK jest tańsze niż w Polsce bo trafili na promocję w primarku ;)

      Żeby nie rozumieć że ludzie popełniają błędy to trzeba się zatrzymać na etapie rozwoju "operatora" łopaty który w dodatku jest całodobowo nadzorowany przez majstra.