•  

    pokaż komentarz

    Nawet najlepszy system operacyjny jest gówno wart jeśli nie ma na niego programów.

  •  

    pokaż komentarz

    każdemu zaczynającemu przygodę z linuksem polecam właśnie KDE jako środowisko graficzne. chyba najłatwiej się przesiąść z Windows, do tego KDE jest kompletne e sensie ustawień - wszystko da się wyklikać - niepotrzebna jest edycja jakichkolwiek plików konfiguracyjnych.

    w dodatku KDE wcale nie jest zasobożerne - czy wymaga tyle pamięci co xfce (a to jest dość ubogie) lub nawet mniej (zależy od dodatkowych usług)

  •  

    pokaż komentarz

    Wydaje mi się, że proces aktualizacji do 10 nie jest zablokowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: Tak, dalej jest dostępny tylko trzeba się pobawić (ale nie dużo, nie trudno). Dużo ludzi zostało m.in dalej na 7 głównie dlatego, że nie podoba im się totalnie polityka i ogólnie czym jest Windows 10 i teraz te osoby mają problem: Albo zostają na 7 czyli już od jutra systemie bez aktualizacji zabezpieczających albo przegryzają swoją niechęć do 10 i tam wskakują albo przechodzą na MacOS bądź jakąś tam dystrybucje Linuxa. Wiadomo, że to jest idealny moment na próbę przekonania paru osób aby nie przechodzić na 10, której nie lubisz a spróbować czegoś nowego :)

    •  

      pokaż komentarz

      @matejss: też kiedyś kochałem siodemke dopóki się nie przelamalem i nie kupiłem lapka z 10. Jest o niebo lepszy i stabilniejszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: Ja osobiście siedze na dual boocie Linux Manjaro i Win10 i osobiście też wolę Windowsa 10 od 7 pod względem wyglądu i stabilności ale nie mogę wybaczyć microsoftowi za ich wymuszenia aktualizacji, śledzenie, defendera ogólnie brak kontroli nad swoim komputerem poprzez system operacyjny Windows10. Da się na szczęście te rzeczy powyłączać na około ale nie byłoby to możliwe jakby użytkownicy nie wzieli spraw w swoje ręce. Ogólnie staram się pokazać linuxa w tym lepszym, bardziej nowoczesnym świetle (czyli, że nie trzeba robić wszystkiego w terminalu) głównie właśnie dlatego, aby potencjalna liczba użytkowników się zwiększała, co zwiększy szansę na to, że duże firmy typu Adobe zaczną wypuszczać oprogramowanie na Linuxiarza dzieki czemu użytkownik będzie miał realny, wolny wybór między systemem operacyjnym który chce bez potrzeby szukania alternatyw dla programu

    •  

      pokaż komentarz

      @matejss: nie będę używał Linuksa dla zasady dopóki bez instalowania wina nie będę mógł pograć w te gry co chce nie używając steam. Takie chociażby eve online puszczone przez wine na Linuksie ma z automatu 30% większe wymagania.

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: Zrozumiałe :) Jeszcze minie parę lat aż będzie z grami lepiej. Valve bardzo ciężko pracuje razem z ekipą Wine aby to zmienić i usprawnić. Czas pokaże.

    •  

      pokaż komentarz

      @matejss: ale valve nie ma wielu tytułów, które mnie interesują :) poza tym większość rzeczy robię na telefonie i w sumie gdyby purism nie okazał się taką klapą za taką cenę to bym go kupił tylko po to by pobawić się tam Linuksem.

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: No też mi szkoda Purisma.
      Spoko, że valve nie ma tytułów co cię nie interesują. Pracę nad Wine jak i Protona to jest to, co jest tutaj interesujące.
      Jak do Wine po prostu używasz Lutris'a i tam wybierasz którą chcesz wersję WINE to Proton działa również na gry non-steam czyli po prostu dodajesz gre zewnętrzną do steama i tam możesz ustawić aby ta używała protona. Warto zajrzeć na Protondb.com aby zobaczyć nawet te steamowe gierki jak działają, jak użytkownicy je reportują. Eve online, które wspomniałeś jest "Platinium" czyli działa IDEALNIE. Więc teoretycznie jak wolisz wersję non-steam to dodajesz ją jako non-steam gre i włączasz przez protona i powinno śmigać tak samo (jak nie lepiej) jak na Windowsie.

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: Ogólnie jak chcesz sprawdzić jak twoje ulubione gry będą działać na Linuxie to https://www.protondb.com/ (dla gier steamowych) i https://lutris.net/games/ (dla non-steamowych) to strony, które chcesz sprawdzać

    •  

      pokaż komentarz

      @matejss: z zasady nie chce używać steam, epic launcherow i tym podobnych :)

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: Godne polecenia. Sam osobiście mam na praktycznie każdej średnio-większej platformie konto i po jakimś czasie człowiek się dowieduje, że jest niewolnikiem danej platformy.
      Osobiście ostatnio coraz częściej używam goga właśnie głównie dlatego, że tam wszystkie gry są DRM-free więc mogę użyć gog galaxy aby w nie grać albo olać launcher i po prostu pobrać grę ze strony i niczym się już nie martwić

    •  

      pokaż komentarz

      z zasady nie chce używać steam, epic launcherow i tym podobnych :)

      @reddml: a ja właśnie będę używał Steam za to co zrobili dla Linuksa, należy im się

    • więcej komentarzy(1)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja ogólnie wolę Linuxa od Windowsa zdecydowanie, ale zawsze wstrzymywały mnie dwie rzeczy:

    - dziwny antyaliasing czcionek. Nigdy nie udało mi się uzyskać takiej ostrości jak na Windowsie bez jednoczesnej dziwnej poświaty. To jest najważniejszy problem. Monitory komputerowe póki co mają słabe DPI i pixelart fontu jest ważny, tym bardziej że mam wadę wzroku i patrzę się z bliska.

    - problem z grami, aczkolwiek w ostatnim roku nastąpił tak ogromny przełom że nie ma co narzekać. Dzięki Valve i ogólnym parciu na granie w chmurze, w gaming na Linuksie idzie taka kasa że już teraz czasem gry mają lepszy FPS niż na Windowsie a Steam chodzi bezproblemowo. A temat się dopiero rozkręca.

    No i przez takie drobiazgi musiałem się męczyć z Linuksem na VM.

    •  

      pokaż komentarz

      - dziwny antyaliasing czcionek. Nigdy nie udało mi się uzyskać takiej ostrości jak na Windowsie bez jednoczesnej dziwnej poświaty. To jest najważniejszy problem. Monitory komputerowe póki co mają słabe DPI i pixelart fontu jest ważny, tym bardziej że mam wadę wzroku i patrzę się z bliska.

      @GokuMK: myslalem, ze tylko ja tak mam :D To jak czcionki wygladaja na linuksie to jest dramat

    •  

      pokaż komentarz

      @Ruswelt: ano. Pierwsze co zawsze robię to biorę katalog "c:/windows/fonts" i wgrywam sobie w linuksie do "./fonts". Pomaga bardzo dużo - czcionki mają normalny kształt. Niestety antyaliasing to większe wyzwanie do konfiguracji.
      Ale Linuxa używałem już 3 lata temu, może pora sprawdzić czy coś poprawili :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ruswelt: @GokuMK: fonty na linuksie też mogą wyglądać dobrze! linuksowy freetype od lat przegania windowsa i dorównuje macosowi pod względem jakości, ale trzeba przy nim chwilę posiedzieć, skonfigurować no i doinstalować same fonty

      generalnie większość programów o ustawienia renderingu tekstu odpytuje program fontconfig, o jego konfiguracji można poczytać tutaj. za ostrość tekstu odpowiadają parametry hinting i rgba, a poświatę można zniwelować ustawiając lcdfilter

      ponadto, środowiska graficzne mają często swoje mechanizmy które warto też poustawiać, tu przyda się gnome-tweaks (GNOME) lub systemsettings5 (KDE).

      fonty najlepiej sobie skopiować z windowsa (C:\Windows\fonts) i maka (/Library/Fonts i /System/Library/Fonts) do /usr/share/fonts/, ewentualnie dla tych najbardziej podstawowych można doinstalować paczki ttf-mscorefonts-installer (Ubuntu) lub wine-fonts (Fedora)

      niżej podgląd moich inspirowanych macosem ustawień, jako dowód, że się da. lekko to zawiłe, ale za to można wszystko ustawić jak się komu podoba ¯\_(ツ)_/¯

      źródło: Screenshot from 2020-01-14 01-00-53.png

    •  

      pokaż komentarz

      @m132: > fonty najlepiej sobie skopiować z windowsa

      to może po prostu używać Windowsa ;), będzie prościej, niż kraść je nielegalnie z Windowsa

    •  

      pokaż komentarz

      @PELock: tak, najlepiej z trywialnych powodów zamykać się na jeden system i nabijać portfele monopolistów. w sumie jakiego podejścia spodziewać się po firmie która aspiruje do podobnego tytułu xD

    •  

      pokaż komentarz

      @m132: nie, najlepiej kraść cudzą własność, bo to właśnie zaproponowałeś, bo masz 14 lat i wydaje ci się, że wszystko można robić bez żadnych konsekwencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @PELock: wracaj do pisania donosów xD

    •  

      pokaż komentarz

      @m132: Linux - społeczność złodziejów fontów z Windowsa? Hehe ciekawy obrót sprawy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @GokuMK: u mnie to samo. Od Linuxa odrzucało mnie zawsze to jak wyświetlał fonty.

    •  

      pokaż komentarz

      dziwny antyaliasing czcionek

      @GokuMK: @Ruswelt: Ciekawe, nigdy tego jakoś nie zauważyłem. Ja mam zawsze ustawiony antyaliasing podpikselowy i hinting na full. Nie widzę żadnego problemu w interfejsie.

      Pod Windowsem strasznie mnie wkurza brak spójności w interfejsie graficznym programów, zwłaszcza tych systemowych. Przebijam się przez jakieś opcje ustawień i widzę "bardzo rzadki interfejs z win10", jakieś "normalne" okienka w stylu win 7 ale są też formatki z win XP z brakiem skalowania okna i maciupkimi fontami... MS ma miliardy na różne pierdoły a nie potrafią takich rzeczy wyprostować... Dodatkowo, do każdej "myszki" i klawiatury doinstaluje się specjalny program do ustawień z customowym interfejsem wykonanych chyba we flashu...

      Pod win mam też wrażenie, że czcionki są zbyt małe. Jak je powiększe to raz że nie wszędzie się przeskalują a dwa to powiększy się też nieproporcjonalnie cały interfejs (za dużo pustego miejsca wokół czcionek). Może tak mam, że lubię dużo informacji a nie bardzo pusty interfejs jak jest to modne od kilku lat...

      Anyway, tekst pod Wordem wygląda o niebo lepiej niż pod LibreOffice. Pod Linuxem zawsze stosuje swoje customowe fonty bo te oryginalne są jednak słabe. Mam nadzieję niedługo kupić monitor 4k bo jak sobie w sklepie zobaczyłem jak pięknie wygląda interfejs i tekst na takim monitorze... to mi się w domu zamarzyło ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @PELock: zara, Ty czasem nie reprezentujesz firmy co chciałaby se opatentować algorytm dekodowania kodów QR w dowodach rejestracyjnych i robiliście inbę mireczkowi co prawilnie opublikował kod do dekodowania tego ciulstwa zrobionego za publiczne pieniądze bo dupa bolała że mieliście własne rozwiązanie sprzedawane za kasę?

      https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/historia-o-dowodach-rejestracyjnych-dekoderze-aztec-i-pewnym-monopolu/

    •  

      pokaż komentarz

      dziwny antyaliasing czcionek.

      @GokuMK: @Ruswelt: ale na KDE? Używam KDE i z czcionkami nie miałem problemu już od wersji 3 bodajże.

    •  

      pokaż komentarz

      @m132: czcionki to nie jest trywialny powód. Patrzę na nie non stop. A kradzież z windowsa odpada.

    •  

      pokaż komentarz

      to może po prostu używać Windowsa ;), będzie prościej, niż kraść je nielegalnie z Windowsa

      @PELock: nie przyszło ci do głowy że można mieć oryginalnego windowsa a jednocześnie woleć używać linuksa? Fonty mam legalne to sobie mogę używać w jakim programie mi się podoba, tym bardziej jak leżą na tym samym dysku.

      A jak ktoś windowsa nie ma to mu i tak łatwiej dociągnąć odpowiednie zamknięte, ale darmowe, paczki.

    •  

      pokaż komentarz

      @QBA__: nie debilu, ani kodów QR, ani inbę, tylko dochodzenie własnych praw. Na miejscu Microsoft pozwałbym każdego samozwańczego złodzieja linuxowego, który dystrybuuje i kradnie fonty z Windowsa, bo Linuxiarze nie potrafią ich poprawnie zaprojektować i muszą robić właśnie takie rzeczy jak kopiowanie fontów z Windows :)

      @vitek6: jeden rozsądny :)

      @GokuMK: kupujesz licencję na oprogramowanie, a nie możliwość wykradania czego dusza pragnie, bo ci na linuxie nie działa... Nie wierzysz? To spróbuj zacząć notepad.exe sprzedawać z Windowsa ;)

    •  

      pokaż komentarz

      To spróbuj zacząć notepad.exe sprzedawać z Windowsa ;)

      @PELock: a czy ja to sprzedaje? Nawet nic nie kopiuje bo sobie linkuję folder, windowsa mam cały czas na dysku.

      który dystrybuuje i kradnie fonty z Windowsa

      @PELock: ale nikt nie dystrybuuje fontów "ukradzionych" z Windowsa. Skąd ty takie absurdalne pomysły bierzesz?
      Poza tym większość tych fontów jest darmowe i można je sobie za darmo we własnym zakresie pobrać z internetu bo to nie jest własność microsoftu xD Nie są dołączone z domyślną instalacją bo nie mają otwartej licencji.

      nie debilu, ani kodów QR, ani inbę, tylko dochodzenie własnych praw.

      @PELock: robiłeś inbę na githubie o jedną linijkę kodu wołającą darmowy program, więc nie rób teraz wymówek że nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: nikt nie każe ci nic kraść z windowsa, jak już napisałem najbardziej podstawowe można zainstalować w pełni legalny sposób z repozytoriów, gdyż microsoft swego czasu udostępnił je w ramach projektu core fonts for the web

    •  

      pokaż komentarz

      @m132: mi tam nigdy nie udało się osiągnąć ładnych czcionek na linuksie. Szkoda na to czasu. Lepiej używać czegoś co po prostu działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @GokuMK: robiłbym inbę o 0.5 linijki jakby trzeba było ;)

    •  

      pokaż komentarz

      robiłbym inbę o 0.5 linijki jakby trzeba było ;)

      @PELock: no wlasnie, to nie dziw sie ze wszyscy traktuja ciebie niepowaznie. Nie mozna sobie roscic praw do linijki kodu wywolujacej standardowy program.

    •  

      pokaż komentarz

      a do 2 już można?

      @PELock: nie. Rozumiem że każdego autora książki byś pozywał jakby miał w niej takie samo jedno zdanie jak w twojej? Absurd.
      No chyba że masz patent na taką bzdurę to inna sytuacja. Inna, ponieważ patent chroni sam pomysł.
      Ale wy nie mieliście na to ani patentu ani nic, bo sami "ukradliście" sekret przez reverse engineering, metodą "black box" analizując dane. Jak kto inny zrobił to używając waszego oprogramowania to winny jest tak samo jak wy :)

      Oczywiście trzeba rozróżnić dwie rzeczy. Stworzenie aplikacji na podstawie reverse engineeringu kodu to jak najbardziej kradzież. Zgadzam się, w pierwszym przypadku mogłeś mieć takie podejrzenia.
      Poznanie jednak tylko pomysłu poprzez analizę i na jej podstawie stworzenie własnego dzieła jest w pełni legalne. Tak działa cały biznes. Dlatego się patentuje swoje rozwiązania by chronić je przed tego typu działaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @GokuMK: analizując dane (a nie kod) niczego nie kradniesz pajacu ;)

      Czyli ja nie mogłem analizować danych i stworzyć oprogramowania bazując na tej analizie i setkach godzin rozkminiania jak to było zrobione, ale już ktoś inny mógł mi ukraść efekty mojej pracy?

      Weź zachowaj swoje profesjonalne porady prawne dla siebie i życzę Ci, żeby tobie nikt nigdy nie rozkradł oprogramowania, bo np. się okaże, że używasz znanych powszechnie algorytmów renderowania 3D, no i przecież to powinno być za darmo ;)

    •  

      pokaż komentarz

      analizując dane (a nie kod) niczego nie kradniesz pajacu ;)

      @PELock: kradniesz pomysł. Analizujac dane jak najbardziej mozna odbudowac orygunalny algorytm.

      Czyli ja nie mogłem analizować danych i stworzyć oprogramowania bazując na tej analizie i setkach godzin rozkminiania jak to było zrobione, ale już ktoś inny mógł mi ukraść efekty mojej pracy?

      @PELock: wiadomo ze pierwszy ma najtrudniej a drudzy latwiej. Dlatego wymyslono patenty. No ale nie da sie opatentowac ukradzionego pomyslu. Do tego prawo mial tylko tworca tego rozwiazania.

      Weź zachowaj swoje profesjonalne porady prawne dla siebie i życzę Ci, żeby tobie nikt nigdy nie rozkradł oprogramowania, bo np. się okaże, że używasz znanych powszechnie algorytmów renderowania 3D, no i przecież to powinno być za darmo ;)

      @PELock: nikt tobie oprogramowania nie ukradl, nawet pomyslu nie bo nie masz zadnych praw do tego algorytmu. Ale jestes zbyt ograniczony by to zrozumiec.
      Jakbys nie zrobil swojej histerii toby pewno nikt nawet nie zwrocil uwagi na ten problem a tak rozwiazanie zagadki tych kodow w dowodach oblecialo polski internet do okola.

    •  

      pokaż komentarz

      @GokuMK: rozwiązania do AZTECa oferowały 3 firmy łącznie z moją i to przez dobre 5 lat ;), to że to obiegło internet nikogo nie zdziwiło, chyba, że ludzi, którzy nie mieli o tym kompletnego pojęcia, zyskałem na tym masę klientów (każda reklama jest dobra), bo nawet do dzisiaj za darmo nie znajdziesz dobrego dekodera obrazów, który ja oferuje, a open source-owe rozwiązania jak Zxing nie sprawdzają się w tym przypadku kompletnie bo nie zostały zaprojektowane pod rozpoznawania ani zniekształconych obrazów, ani rozmytych ani niewyraźnych, a mój TAK :).

      Przewaga przez technologię. I kto tu się śmieje ostatni?

    •  

      pokaż komentarz

      nawet do dzisiaj za darmo nie znajdziesz dobrego dekodera obrazów, który ja oferuje, a open source-owe rozwiązania jak Zxing nie sprawdzają się w tym przypadku kompletnie

      @PELock: wlasnie dlatego napisalem ze gdyby nie ty, nikt by nie zauwazyl. Nie ma zainteresowania tą niszą, a klienci na pewno są. Nikt nie jest zainteresowany stworzeniem dobrej darmowej alternatywy bo to jest program do bardzo specyficznej pracy. Dla hobbysty bezuzyteczny.

      Przewaga przez technologię

      @PELock: no i tak powinno byc. Wygrywa ten kto ma lepszy produkt ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @GokuMK: zdradzę Ci mały sekret, rynek był już tak nasycony po paru latach, że klientów już na to praktycznie nie było, kto miał kupić lub musiał kupić - ten kupił (banki, ubezpieczalnie, producenci softów do warsztatów etc.), wersja ze źródłami wyszła znacznie, znacznie za późno i nie zawierała kluczowego komponentu - dobrego rozpoznawania obrazów, na co pokusili się klienci po aferze, co z tego, że mieli algorytm, jak nie mieli jak dekodować obrazu bez odpowiedniego skanera ręcznego lub algorytmu dekodowania obrazu.

      Patrząc tak z perspektywy na to, jak to zostało zaprojektowane, sposób kodowania danych był słaby, wręcz śmieszny jeśli już doszło się do tego jak to naprawdę działa, nawet nie można nazwać tego kodowaniem, brakuje tu bezpieczeństwa (każdy sobie może wygenerować swój kod do dowodu, nawet fałszerze), bo brakuje szyfrowania z kluczem publicznym/prywatnym.

    • więcej komentarzy(17)

  •  

    pokaż komentarz

    Linux zawsze będzie gorszy, bo zamiast zrobić 1 porządny system to lepiej naj!@?ć jakieś KDE, Mintaje i tysiąc innych dystrybucji, gdzie każda inaczej działa, zamiast zrobić ze 2, w których działa wszystko. Nie ma nic śmieszniejszego niż "środowisko Linuxa".

    •  

      pokaż komentarz

      @BQP: a ja myślę, że to zróżnicowanie właśnie sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie

    •  

      pokaż komentarz

      @Saklavi: po części masz rację, jednak ja wolę stabilne środowisko, rozbudowany support i działające wszelkie różne programy. Czy win 10, którego używam jest super? Nie jest, czasem jest wręcz wkurzający, jednak rozwiązanie każdego problemu znajdę w 10 minut, w kolejne 5 wprowadzę w życie i w 20 mam sprawny system w zasadzie po każdej katastrofie. Na Linuxie jeszcze jakiś czas temu zrobienie czegokolwiek bardziej zaawansowanego to był problem i siedzenie na forach, gdzie większość rad nie działała. Może się to zmieniło, ale wtręt mi został do dziś :)

    •  

      pokaż komentarz

      @BQP: Pełna zgoda...
      Coś nie działa (np. błąd w jakimś programie)

      How do i fix Z in windows
      albo kod błędu i cyk, są odpowiedzi, gdzie najbardziej zaawansowana z nich to jakaś zmiana w rejestrze czy tam jakimś pliku programu

      How do i fix Z in <debian/ubuntu/mint/arch>
      I cyk, ale 30 różnych rozwiązań, z których każde albo wymaga klepania paciorków, zmiany uprawnień/chown plików, doinstalowania jakichś pakietów z paciorkami z apt (bo pakietiks.2.1.3.7 nie działa z tym programem, musi być 2.3.17), zmianą usera, ręcznym grzebaniem w spiętych ze sobą linkami lokalizacjach, kończąc na

      pobierz źródło, popraw tam kompilator w 10213 linijce zmień true na false i będzie ci działać.
      Tyle że w połowie większość ludzi stwierdzi że oni to p@??#!?ą i "no, przy tej kombinacji softu się nie da odpalić Z na tym systemie, panie admin dej mie pan co innego!".

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: to co opisałeś, wynika też z przyzwyczajeń, gdy na Windows brakuje Ci zależności, których nie pobierze instalator aplikacji, to też musisz je zainstalować ręcznie, tylko najczęściej przez pobranie innego instalatora albo skopiowanie plików, na Linuxie jest to samo tylko za pomocą poleceń albo managera pakietów w przypadku tych bardziej user friendly dystybucji. Jeśli coś kompilujesz pod Windowsem, to też nie zawsze masz wszystko skonfigurowane pod siebie, w każdym systemie powinieneś wiedzieć co chcesz zrobić.
      Ja na przykład nie potrafię rozwiązywać problemów z Windowsem, nie ogarniam tych wszystkich managerów, oddzielnych aplikacji do wszystkich konfiguracji etc, pobieranie plików instalacyjnych, które coś tam robią z prawami admina.

      Kiedyś rozwaliło mnie jak szukałem przyczyny zawieszania się systemu i gdzieś znalazłem jakąś wbudowaną apkę z logami, a tam mnóstwo errorów, gdy zapytałem na forum Microsoftu o te błędy, okazało się, że to tak ma być, w poprawnie działającym systemie ma sypać errorami :D ostatecznie rozwiązaniem było wywalenie Dockera, już nawet nie dochodziłem czy da się to jakoś naprawić bez usuwania go.

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: moje doświadczenie jest trochę inne:
      błąd na windowsie - 3 strony w google click baitów każących mi zresetować program/system do czysta, nadal nie działa
      bład na linuksie - pierwszy wynik do stacka, przeklejam polecenie (ze zrozumieniem lub bez), gotowe

    •  

      pokaż komentarz

      sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie

      @Saklavi: każdy może sobie wybrać wersje na której coś nie działa

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: często problemy z Linuksem to jest złe podejście do systemu (ja to nazywam podejściem windowsowym) czyli próbowanie rozwiązywania problemów w ten sam sposób co na Windowsie. Linux ma inną architekturę, inne narzędzie, masę oprogramowania do tych samych rzeczy (czasem wystarczy zmienić program którego się używa), masę różnych dystrybucji z których nie każda jest dopracowana, no i masę oprogramowania które jest już nieaktualne bo Linux rozwija się dość szybko i wersja systemu z przed roku jest już mocno przeterminowana a ludzie często takich właśnie systemów próbują używać.

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: Widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      jednak rozwiązanie każdego problemu znajdę w 10 minut,

      @BQP: IKS DE. Wejdź sobie pod tag #windows i popomagaj ludzim poszukać rozwiązania w 10 minut xD

      albo kod błędu i cyk, są odpowiedzi, gdzie najbardziej zaawansowana z nich to jakaś zmiana w rejestrze czy tam jakimś pliku programu

      @tellet: Albo klepania 5 linii w powershellu, których ani po składni ani po gramatyce ni c$?@# nie idzie zrozumieć o co chodzi.

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna