•  

    pokaż komentarz

    Ja trochę nie rozumiem bezkrytycznych*(?) zachwytów głównego nurtu nad Hłasko.

    Zgadza się, pisał ciekawe.
    Zgadza się, była to fajna odskocznia od literatury głównego nurtu, portretującej nie rzeczywistość, a wymyślony, zaprojektowany obraz ówczesnej rzeczywistości.

    Może to wynik jakiegoś kaca ówczesnej (i obecnej?) elity kulturalnej, która mniej bądź bardziej jawnie pogardzała i pogardza biedakami, robakami, chłoporobotnikami, niższymi klasami, z których przecież Hłasko się rekrutował? Widzą ich jako niewyrobionych, nieczułych na piękno, niezdolnych do rozważania wyższej sztuki, abstrakcyjnych pojeć. Zapatrzonych w pogoni za groszem, niewyrafinowaną rozrywką, prostych. Hłasko, podejrzewam, u wielu spowodował mindfuck, bo zdradzał bogaty świat wewnętrzny i intelektualnie, artystycznie nie ustępował wielu "prawdziwym artystom", którzy mogli oddawać się tworzeniu bez stresu za odziedziczone czy zdobyte dzięki przychylności "systemu" środki. Hłasko w tym czasie pracował za marne grosze, kombinując jak tu przyciąć chłopa na parę zł, czy wyprowadzić trochę rąbanki na lewo.

    dla ułożonych, wprasowanych w ramy systemu atrakcyjne mogła się wydawać jego życie bezkompromisowego, romantycznego buntownika. Prawdziwy zdobywca, nie przejmujący się niczym. Żył jak na imprezie, ruchał ile się dało( ͡° ͜ʖ ͡°)

    nie widziałem, żeby ktoś miał odwagę zrobić zamach na św Hłaskę i nazwać go patusem (choć zdolnym).

    Gdyby nie stuknął Komedy, to prędzej czy później dopadłaby go marskość wątroby albo zapalenie woreczka zółciowego. Nota bene, z Komedą to pewnie był przypadek, przy czym nie jednostkowy, zapracował na to latami nonszalancji i brakiem rozsądku i umiaru w swoim postępowaniu.

    Coś, co dziś niektórzy chcieliby czytać jako chwalebną walkę z aparatem komunistycznym było pospolitym złodziejstwem. Zmówiony z kolegami i policją rąbał na kasę chłopów, nie system.
    Za wybryki z mięsem jego i dziesiątki jemu podobnych Kryże pozwolił koziołkowi ofiarnemu Wawrzeckiemu sprawdzić, czy mu lepiej będzie na tamtym świecie. Chwalebne. Można nawet dostać ulicę w Warszawie.

    pokaż spoiler a Hłaskę czytajcie, bo warto. Tylko proszę, krytycznie.


    *nie znajduję jakiejś obecnej w głównym nurcie krytyki, refleksji

  •  

    pokaż komentarz

    Tak wyglądał polski James Den?Z tak ohydnym zdjęciem? A to się postarał ,brzydszego nie znalazł?

  •  

    pokaż komentarz

    polski Dean, polski Bond, polska Jolie... ręce opadają.