•  

    pokaż komentarz

    Tam na środku jest świeży chleb? Czyli taki który nie stał tyle dni co te obok? Czy po prostu stał ale nie było nic z nim robione?

    •  

      pokaż komentarz

      @Niukron: >The first wasn’t touched by bare hands and placed immediately in the ziplock bag. It was labelled ‘fresh and untouched’. (...) Each one was labelled with a post-it note and left for about three weeks.

      Stał tyle dni co te obok.

    •  

      pokaż komentarz

      @Niukron: Był dotykany czystymi rękoma przez całą klasę a potem wszystkie trzy stały około 3 tygodni

      For the next one, every child washed their hands with soap and water and the slice was touched by the whole class.
      Each one was labelled with a post-it note and left for about three weeks.

    •  

      pokaż komentarz

      @Niukron: ło panie... Niby nie ma głupich pytań, ale aż ciężko uwierzyć, że ktoś nie ogarnia.

      Wszystkie kromki są z jednego i tego samego kawałka chleba i były pozostawione na tyle samo czasu. Kromka po środku była prawdopodobnie w rękawiczkach i ogólnie czystych warunkach wsadzona do folii i szczelnie zamknięta. Natomiast pozostałe dwie były "zabrudzone" przed zamknięciem. Jedna była dotykana po prostu nie umytymi rękami, a druga leżała sobie ot tak na półce, więc do niej również miały dostęp różne patogeny. Po powstałej pleśni widać, że akurat różne patogeny się przyczepiły do tych dwóch pozostałych kromek. Wniosek taki, że należy myć ręce i ogólnie dbać o czystość, szczególnie przy jedzeniu, bo wpierdzielisz razem z nim przepyszne grzyby, bakterie i inne patogeny, a jak widząc po pleśni, jest tego od cholery różnych rodzajów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Edit: Ah, mój błąd. Zjechałam niżej w artykule i tam jest więcej kromek, jedna z nich m.in. była dotykana UMYTYMI rękami i też niewiele na niej powstało, co jeszcze lepiej pokazuje jak ważne jest mycie rąk i, że jest skuteczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @tastesLikeChicken: skoro tak pisza w metro to trzeba temu wierzyc, przeciez nie podlozyliby swiezego chleba za zapsuty zeby moc napisac artykul... wait...

  •  

    pokaż komentarz

    Dobra, ale to jest też trochę wyolbrzymione. Po spożyciu, te bakterie na żywności nie rozwijają się tak jak na chlebie leżącym sobie na zewnątrz. Mamy ślinę z substancjami przeciwbakteryjnymi, mamy kwas żołądkowy, mamy układ odpornościowy (który bez przerwy zwalcza patogeny i umiarkowana ekspozycja jest wręcz pożądana), mamy wreszcie własną florę bakteryjną, która zapobiega rozrostowi patogenów. Większość patogenów (bakterii) nie potrafi na trwałe zasiedlać szlaku pokarmowego (niekorzystne dla nich środowiska np. pH jelit), nawet po zatruciu zostają usuwane w ciągu kilku dni.
    Trzeba też pamiętać, że co innego miękki chleb tostowy o dość dużej wilgotności, a co innego chleb z odpowiednio wypieczoną skórką.

    Nie mówię tutaj, żeby jeść zmacane produkty, bo mimo że większość tych bakterii jest w miarę mało szkodliwa na dłuższą metę, to można mieć szczególnego pecha. Tak czy inaczej - powinna się tym zająć Biedronka. Nie wystarczy udostępnić rękawiczek i liczyć, że ludzie się dostosują. To za mało. Albo pieczywo musiało by być podawane przez pracownika w odpowiednio przystosowanego sanitarnie, albo chleb powinien być pakowany po upieczeniu. Biedronka i inne sklepy narażają w taki sposób klientów na zatrucia i problemy zdrowotne, więc powinno to być prawnie uregulowane. Na mięsnym też nie ma samoobsługi i nikt nie maca produktów.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja sobie lubię pogrzebać w rowie w moich dresach w Pepco przed zakupami, i pomacać co nieco :) A co to mnie obchodzi, a co to mnie obchodzi :)

  •  

    pokaż komentarz

    E tam, p$$?##%enie. Od nadmiaru sterylności biorą się te wszystkie alergie. Jakby wasz system odpornościowy nie nauczył się właściwie reagować, bo nie miał kontaktu z patogenami w dzieciństwie, to zdechlibyście przy pierwszej infekcji.