•  

    pokaż komentarz

    Przepraszam wszystkich z góry za wszelkie ewentualne błędy w tłumaczeniu (ale i dziękuje za wszelkie wyrazy wsparcia). Tłumaczenie:

    "100 lat temu Albert Einstein stał się sławny.

    Oczywiście, był już wcześniej znany wśród fizyków. Cały świat dowiedział się jednak o jego nazwisku dopiero po listopadzie 1919 roku, kiedy to rozeszła się wieść, że jego teoria grawitacji została potwierdzona - ku przerażeniu wielu fanów Izaaka Newtona.

    "Lights All Askew in the Heavens" krzyczał nagłówek w New York Times. "Einstein Theory Triumphs", głosił podtytuł. Jak relacjonował artykuł, obserwacja gwiazd w pobliżu Słońca w trakcie zaćmienia wykazała, że ich pozorne położenie zmieniło się tak, jak przewidział Einstein. Prawo powszechnego ciążenia Newtona, uważane za nienaruszalne przez ponad dwa stulecia, zostało uchylone.

    Jednak pomimo triumfu Ogólnej Teorii Względności (OTW) Einsteina fizycy wciąż zastanawiają się czy kiedyś spotka ją taki sam los jak prawa Newtona. Pomimo, iż prawo grawitacja Einsteina zdało dotychczas każdy test, nikt nie wie na pewno czy ma ona zastosowanie wszędzie i w każdych warunkach. W szczególności, nie ma gwarancji, że OTW panuje na przestrzeni całego kosmosu. Gdyby tak w rzeczywistości nie było, na wszelki wypadek na przestrzeni lat zostało zaproponowanych kilka konkurencyjnych teorii.

    Po tym jak Einstein stworzył swoją teorię była ona zasadniczo ignorowana przez kilka następnych dekad. Jednakże pod koniec drugiej połowy XX wieku OTW stała się teorią wszechświata. Jej równania opisują ekspansję wszechświata od momentu niezwykle gorącego, gęstego Wielkiego Wybuchu, aż do jego obecnego gwałtownie przyspieszającego stanu rozszerzania się. Obecnie OTW zyskuje znowu coraz większą popularność, gdyż naukowcy obserwują coraz więcej egzotycznych jej przewidywań tj. czarne dziury czy drgania przestrzeni znane jako fale grawitacyjne.

    Ciąg sukcesów teorii względności może jednak kiedyś się skończyć. To prawda, że teoria ta ciągle (wraz z teorią opisującą pozostałe trzy inne fundamentalne siły natury) dość dobrze opisuje obserwowany wszechświat. Opis ten obejmuje także ogromne ilości niewidzialnej masy, znanej pod nazwą ciemnej materii, oraz specyficzną odpychającą siłę zwaną ciemną energią obejmującą całą przestrzeń. Istnienie ciemnej materii wyłania się jednak z założenia poprawności OTW.

    "Mając na uwadze brak innych (niegrawitacyjnych) dowodów na istnienie ciemnego sektora, zdrowy rozsądek nakazuje zakwestionowanie niektórych podstawowych założeń jego istnienia. Kluczowe zaś założenie stanowi przyjmowanie OTW jako podstawowej teorii grawitacji" - donosi astrofizyk Pedro Ferreira z University of Oxford w Anglii w najnowszym Annual Review of Astronomy and Astrophysics. Jeśli nie zakładałoby się OTW jako rzeczywiście poprawnej to "dowody wskazujące na istnienia ciemnego sektora mogłyby sygnalizować załamywanie się OTW w skalach kosmologicznych", zauważa Ferreira.

    Innymi słowy, możliwe jest, że nie istnieje ciemna materia ani energia. Jeśli tak byłoby faktycznie to pośrednie dowody ich istnienia mogą w rzeczywistości oznaczać, że prawdziwa kosmiczna teoria grawitacji różni się od teorii Einsteina. Gdyby się to potwierdziło obecny obraz wszechświata musiałby ulec drastycznemu przeformułowaniu.

    źródło: P1919eclipsecropped.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R:

      Mimo to fizycy posiadają wiele argumentów, by ufać założeniom OTW. Po pierwsze, stała się ona przyczyną rozwiązania kluczowego problemu niepokojącego w przeszłości astronomów dotyczącego planety Merkury, a dokładniej rozbieżności w ruchu jej orbity z przewidywaniami prawa grawitacji Newtona. Einstein ogłosił swoją teorię w 1915 r., zaraz po tym jak był w stanie wykazać, że jego przewidywania odnośnie faktycznej orbity Merkurego są prawidłowe.

      Kluczem Einsteina do rozwiązania tajemnicy Merkurego było pojmowanie grawitacji jako efektu geometrii przestrzeni (lub bardziej technicznie, czasoprzestrzeni, ponieważ jego wcześniejsze prace wykazały, że o przestrzeni i czasie można mówić tylko razem). Einstein stwierdził, że grawitacja to nie wzajemne przyciąganie się masywnych obiektów, lecz raczej wynik zniekształcenia czasoprzestrzeni przez masę. Obiekty orbitują lub wpadają na masywne ciało w zależności od tego jak silnie zakrzywiona wokół nich jest otaczająca je czasoprzestrzeń. Zamiast więc odpowiadać na jakąś siłę przyciągania, masy po prostu poruszają się zgodnie z kształtem geometrii czasoprzestrzeni.

      Grawitacja w formie geometrii czasoprzestrzeni doprowadziła do słynnego przewidywania zweryfikowanego podczas obserwacji zaćmienia Słońca w 1919 roku. Einstein wskazał, że krzywizna czasoprzestrzeni niedaleko Słońca powinna spowodować, że światło z odległych gwiazd będzie się nieco wyginać podczas przechodzenia jego w pobliżu zmieniając pozornie pozycje gwiazd widzianych z Ziemi. Prognoza ta zainspirowała brytyjskiego astrofizyka Arthura Eddingtona do zorganizowania wyprawy na zachodnioafrykańską Wyspę Książęcą w maju 1919 r. w celu obserwacji zaćmienia. Zespół Eddingtona stwierdził, że pozycje kilku gwiazd zostały przesunięte o wartość przewidywaną przez matematykę Einsteina, która okazała się być dwukrotnie większą niż przewidywania Newtona. Po ogłoszeniu rezultatów obserwacji przez zespół Eddingtona w listopadzie 1919 roku jedna z agencji informacyjnych zasygnalizowała potrzebę "nowej filozofii wszechświata".

      Od początku tego stulecia teoria Einsteina zdała wiele kolejnych testów, jak np. ogłoszone w 2016 roku wykrycie fal grawitacyjnych. Nie da się jednak przetestować tej teorii we wszystkich możliwych warunkach. Badacze zaś od dawna podejrzewają, że OTW może w niewłaściwy sposób opisywać rejony o wyjątkowo dużym zagęszczeniu masy. Na przykład, wewnątrz czarnej dziury równania OTW wydają się nie mieć sensu, gdyż sugerują nieskończoną gęstość materii.

      Podróż do wnętrza czarnej dziury celem sprawdzenia OTW z wielu powodów stanowiłaby jednak kiepski pomysł. Niemniej naukowcy znajdujący się bezpiecznie w domu na Ziemi mogą badać obszary o wyjątkowo silnej grawitacji oferując przy tym możliwe rozwiązania problemów OTW. Jeden z takich projektów wykorzystuje sieć teleskopów do obrazowania regionu w pobliżu zewnętrznej krawędzi czarnej dziury czyli tzw. "horyzontu zdarzeń" (punktu bez powrotu dla wszystkiego co go przekroczy). Obrazy takie mogą dostarczyć szczegółowych informacji o tym w jaki sposób materia spływa do czarnej dziury z jej "dysku akrecyjnego" - pierścienia materii krążącego na zewnątrz horyzontu zdarzeń.

      źródło: CosmologicalGravity.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R:

      "Analizując strukturę przepływu materii w dysku akrecyjnym", zauważa Ferreira, "będzie można zbadać tkaninę czasoprzestrzeni... i sprawdzić czy zgadza się z OTW".

      Fale grawitacyjne mogą również dostarczyć szczegółów dotyczących grawitacji w ekstremalnych warunkach, tj. zderzenia dwóch czarnych dziur. Analiza fałd czasoprzestrzeni powstających w wyniku takich zderzeń może ujawnić ewentualne błędy w przewidywaniach OTW.

      Gdyby OTW kiedykolwiek zawiodła, na zapleczu czeka wiele konkurencyjnych teorii grawitacji zaproponowanych na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci. Większość z nich sprowadza się do dodania nowej siły do obecnej grawitacji, elektromagnetyzmu oraz silnego i słabego oddziaływania jądrowego. Za wyjątkiem grawitacji, pozostałe trzy siły dokładnie opisuje "Model Standardowy" - zestaw równań spełniających wymagania mechaniki kwantowej. OTW nie jest kompatybilna z matematyką kwantową, choć od dawna już wysiłki badawcze podejmowane są w celu opracowania teorii unifikującej grawitację z teorią kwantową.

      "Unifikację teorii względności i fizyki kwantowej uważa się powszechnie za najważniejszy nierozwiązany problem w fizyce podstawowej", powiedział fizyk Abhay Ashtekar z Penn State University podczas ostatniego sympozjum naukowego.

      Taka zunifikowana teoria, zdaniem większości ekspertów, musiałaby pociągnąć za sobą pewną modyfikację OTW.
      Jednym ze sposobów zmodyfikowania tej teorii byłoby wprowadzenie nowego, przenikającego przestrzeń, pola energii. Siła takiego pola działającego różnie w poszczególnych miejscach mogłaby modyfikować przewidywania dotyczące zachowania materii w OTW.

      Niektórzy teoretycy zaproponowali też zamiast takiego pola energii istnienie dodatkowego źródła zniekształceń czasoprzestrzeni - dodatkowej warstwy geometrycznej - mogącego być nawet bardziej obiecującym podejściem. Jeszcze inne propozycje, takie jak np. w teorii superstrun, proponują modyfikację OTW poprzez dopuszczenie większej ilości wymiarów przestrzennych niż trzy. Wszystkie te podejścia, po pewnych przekształceniach matematycznych, sprowadzają się jednak do wprowadzenia dodatkowej piątej siły.

      Jak dotąd jednak nie zauważono istnienia piątej siły. Testy przeprowadzano jednak w relatywnie małej skali (w porównaniu do całości wszechświata). Możliwe, że w tych testach przeważa OTW z uwagi, iż inne zjawiska fizyczne maskują lub zasłaniają efekty powodowane przez hipotetyczną piątą siłę. Jednakże te zasłonięte w małej skali efekty mogą być ewentualnie zauważalne na dużych skalach, stwierdza Ferreira. "To całkowicie niezbadane terytorium i jeden z niewielu dziewiczych obszarów, gdzie być może jesteśmy w stanie odnaleźć przesłanki nowej fizyki."

      źródło: EHTBlackHoleImage.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R:

      Kolejną sprawdzalną zasadę OTW stanowi wymóg przemieszczania się grawitacji z prędkością światła. Obserwacja fal grawitacyjnych daje realną możliwość sprawdzenia tego wymogu. W 2017 r. łączenie się dwóch gwiazd neutronowych nie tylko wysłało w kierunku Ziemi fale grawitacyjne (przemierzające odległość 130 milionów lat świetlnych), lecz także wyzwoliło eksplozję promieniowania elektromagnetycznego, w tym promieni rentgenowskich i gamma, które przemieszczało się dokładnie z prędkością światła. Moment dotarcia promieniowania elektromagnetycznego i fal grawitacyjnych ukazał, że ich prędkości przemieszczania się są identyczne (do jednej części na kwadrylion) - wykluczając tym samym wiele alternatywnych, przewidujących w tej kwestii różnicę, teorii grawitacji.

      Dalsze badania, a także bardziej wyrafinowane obserwacje innych własności kosmologicznych (takich jak analiza pozostałości z wczesnego wszechświata w postaci mikrofalowego promieniowania tła), mogą jeszcze kiedyś wykazać luki w OTW. Jeśli się tak kiedyś stanie, niektórzy fani Einsteina mogą poczuć się zawiedzeni, aczkolwiek większość fizyków nie będzie. Będą raczej czuli wielką ekscytację z powodu otwarcia nowego rozdziału w historii fizyki.

      "Z wieloma nowymi oknami na grawitacyjny wszechświat..., można by mieć nadzieję, że nowe siły i zjawiska znajdują wyciagnięcie ręki", pisze Ferreira. Niemniej, jeśli Einstein okaże się zwycięzcą również w kosmicznych odległościach, zaznacza Ferreira, to zostanie jeszcze nagroda pocieszenia. "W ostatecznym przypadku pozostaniemy przynajmniej z żelazną teorią grawitacji, przetestowaną na niewiarygodną skalę i we wszelkich warunkach."

      źródło: APEXTelescopenightsky.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @hahaha666: Wklejasz to pod chyba każdym znaleziskiem. Płacą Ci za to, czy po prostu masz schizofrenię?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: Czasoprzestrzeń może i sprawdza się w obliczeniach ale jest jakimś wydumanym potworkiem, który nijak nie pasuje do rzeczywistości. Przestrzeń to tak na dobrą sprawę próżnia, która prawdopodobnie jest nieskończona, a wiemy o tym, że "rośnie" bo zawieszone w niej materialne obiekty oddalają się od siebie. Czy więc przybywa "czasoprzestrzeni" czy po prostu zawieszone w niej obiekty rozpływają się w jej bezmiarze? Skoro czas płynie inaczej dla każdego obiektu to gdzie tu jest miejsce na "czasoprzestrzeń"? Upływ czasu jest efektem tego, że materia tworzy atomy i to prawdopodobnie ruch elektronów wokół jądra atomowego jest źródłem czasu lub nawet samo drganie jąder atomowych. Czas w skali ludzkiej odmierzają procesy biochemiczne zachodzące w naszych organizmach. Ruch Ziemi wokół Słońca też jest dla nas pewnego rodzaju źródłem czasu (dla naszych świadomości), bo wiemy kiedy nastaje dzień, a kiedy noc. Zmieniają się pory roku więc jesteśmy w stanie dostrzec zmiany. To co nazywamy czasem tak na dobrą sprawę nie istnieje, ale widząc zmiany wokoło trudno jest nam ten fakt zaakceptować.

      Słynne E = mc2 to największa bzdura współczesnej fizyki. Nie istnieje bowiem energia ani materia jaką znamy. Cały nasz materialny świat to jedynie informacje. Wszystko składa się z bezwymiarowych punktów, których cechy takie jak chociażby spin oraz położenie w przestrzeni są zbiorami danych. Gdy informacja jest niekompletna zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Obiekty takie np. pojawiają w wielu miejscach na raz albo nie podlegają znanej nam chronologii. Dzieje się tak, że niedoprecyzowana informacja określająca istnienie cząstek elementarnych sprawia, że stają się one nierzeczywiste. Trochę są, ale jakby ich nie było. Nasz świat może istnieć w takiej formie jaką znamy tylko dzięki temu, że informacje na temat każdej cząstki, z których składa się nasza rzeczywistość, są wystarczająco precyzyjnie opisane. Te informacje powstają chociażby w wyniku interakcji między cząstkami elementarnymi więc nie wymagają udziału świadomości. Ważne aby były zachowane tu pewne proste logiczne zależności, które w zasadzie znane są nam z pierwszych maszyn liczących budowanych jeszcze w oparciu o przekaźniki.

      Na pewno zaczną się spekulacje osób, które to przeczytają czy aby nasz Wszechświat nie jest przypadkiem rzeczywistością wirtualną. W pewnym sensie jest ale do jego "wygenerowania" nie jest potrzebny żaden komputer. Nasz Świat jest logiczny, a ponieważ jesteśmy jego częścią i mamy wystarczająco sprawne mózgi, działające w ramach naszego Wszechświata, to jesteśmy w stanie pojąć zależności z jakimi mamy tu do czynienia. Inteligencja i logika leżą u podstaw istnienia naszego Wszechświata i w ramach nich działa wszystko co nas otacza. Począwszy od cząstek elementarnych po najbardziej wyrafinowane struktury białkowe, wszystko istnieje i działa według tych samych algorytmów. Nasza świadomość i inteligencja są skutkiem tego jakie zależności panują we Wszechświecie i jak w nim wszystko funkcjonuje. Nie jesteśmy dlatego w żaden sposób wyjątkowi, my po prostu działamy według reguł jakie oferuje nam natura naszego Wszechświata.

  •  

    pokaż komentarz

    "Równania Einsteina już ponad wiek wytrzymują wszelkie próby jej podważenia. Jednakże za każdym razem pozostawiają po sobie luki."
    Dlatego ta teoria jest zwana ogólną?

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego ta teoria jest zwana ogólną?

      @miszcze12: nie, masz de facto dwie teorie od Einstaina. Pierwsza nazywa się Szczególną Teorią gdzie powstaje twór o nazwie 'czasoprzestrzeń', ta druga Ogólna go wykorzystuje do opisu grawitacji i niby jest pełniejsza. A tak naprawdę jedna zaprzecza drugiej. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Z tym podważeniem to też bzdura, bo wykazano już nie raz, że obie mają w sobie masę sprzeczności i tak naprawdę z 'względności' powinna zmienić nazwę na 'bezwzględności', bo nie można dowolnie wybrać sobie układu odniesienia, bo wszystkie się w niej p@%#!$?i. Ale świat nauki uważa je za 'jedynie słuszne teorie' i każdego, który próbuje głośniej mówić o ich sprzecznościach, gnębi się niemiłosiernie. (coś w rodzaju świętej inkwizycji, tylko w wersji XX w. neo nazwa 'naukowa inkwizycja'. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Jednak dzięki netowi i temu, że coraz więcej naukowców chce się wyrwać z tego magicznego kręgu wyznawców tej teorii. Przebija się szerzej myśl, że teoria Einsteina jest zwyczajnie do dupy, gdyż tak naprawdę niewiele wyjaśnia, a dodaje więcej zmiennych. Przez co jeszcze bardziej komplikuje postrzeganie Wszechświata.
      Największym absurdem jest tłumaczenie działania grawitacji... za pomocą grawitacji.
      Tutaj jest te 'sławne' doświadczenie, które świadczy jednoznacznie o umysłowej indolencji ludzi, którzy wyznają bezkrytycznie teorie Einsteina. (a na marginesie, to Einstein większość z tego co 'wymyślił', zwyczajnie ukradł od innych, np. Poincaré. Który opublikował swoje prace wcześniej niż Einstein. I jeszcze dużo 'zapożyczył' od włoskiego fizyka, ale nie pamiętam nazwiska)

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @miszcze12: Nazwana jest tak dlatego, gdyż w przeciwieństwie do szczególnej teorii względności dotyczącej wyłącznie układów inercjalnych czyli szczególnego przypadku układów poruszających się bez przyspieszenia ogólna teoria względności została uogólniona do przypadków także układów nieinercjalnych czyli poruszających się z przyspieszeniem. Jako, że na grawitację można patrzeć jak na przyspieszenie to ogólna teoria względności służy do opisu grawitacji.

      Jeszcze taka mała uwaga: z całym szacunkiem jakim darzę kolegę @szopa123 prezentującego bardzo alternatywne podejście do tego tematu, proponuję mimo wszystko bardzo ostrożnie podchodzić do tego co napisał. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: @szopa123: dzięki! Parafrazując klasyka - fizyka teoretyczna, bitch! ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: Mam takie pytanie , co to jest stala grawitacyjna i dlaczego wsadzono ja do tego rownania?

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: Ale ten film nie przedstawia żadnego eksperymentu, tylko wizualizację grawitacji w bardziej przystępnej dla studentów formie (nawet tytuł to sugeruje), żeby pomóc zrozumieć że grawitacja nie jest niewidzialną siłą, a masy nie przyciągają się, tylko "wpadają" na siebie, bo zakrzywiają jak to nazwałeś "twór", czyli czasoprzestrzeń. W artykule i tłumaczeniu, które zapodał @Fake_R jest dość dosadnie opisane jak Einstein upewniał się co do tego, że za pomocą swojej teorii może przewidzieć wyniki obserwacji gwiazd. A przecież o to chodzi w fizyce żeby móc przewidzieć z jak największą dokładnością jak zachowają się siły natury.
      Może być to trudne do pojęcia bo jest nieintuicyjne i nie potwierdza się tego doświadczalnie tylko za pomocą obserwacji... bo w małej, "ludzkiej" skali bardziej logiczna wydaje się teoria, że większa masa tylko przyciąga do siebie mniejszą. Ale jest to trochę bardziej skomplikowane. Niestety w wielu szkołach, w Polsce też, brakuje takich pokazów, albo chociaż puszczenia na lekcji jakiejś wizualizacji zjawisk o których mowa, i głównie katuje się uczniów w liceach ciągami wzorów udowadniających to wszystko, wkuwanymi na pamięć, i łatwo idzie zapomnieć że ciągle rozmawiamy o naturze, a nie czymś wymyślonym z dupy ( ͡° ʖ̯ ͡°). Przynajmniej za moich czasów nie dało się tego słuchać i zabita została we mnie chęć poznawania świata. Jakoś teraz z fascynacją czytam takie artykuły i oglądam filmy w tematyce. Pewnie nie tylko ja tak mam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kar-tofel stała grawitacyjna to współczynnik proporcjonalności, który też rozwiązuje problem jednostek. Dla uproszczenia weźmy prędkość = droga \ czas. Jak wstawisz prędkość w milach a w kilometrach dostajesz inną wartość - stała grawitacyjna robi tak że w tych równaniach jednostki i wartości zgadzają.

      To samo z pozostałymi stalymi: przewodnictwo elektryczne, tą od magnetyzmu itp. Co więcej, od 8ch wartości zależy kształt naszego wszechświata. Robiono symulacje gdzie testowano trudne wartości stałych i wyszło że np trzeba spełnić dość sporo warunków relacji między nimi żeby w ogóle powstały atomy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kar-tofel: Tutaj masz prosto wytłumaczone skąd się wzięła stała grawitacji - http://www.e-fizyka.info/index.php?t=13&id=193&opis=Stala-grawitacji . Obecnie przyjmuje się, że jest to stała natury - jej wartość określona jest eksperymentalnie i tylko w taki sposób można ją otrzymać - https://zapytajfizyka.fuw.edu.pl/pytania/wartosc-stalej-grawitacyjnej/ . Znajduje się ona w równaniach natomiast z tego samego powodu z jakiego w innych równaniach dodajemy inne stałe - np. prędkość światła.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale ten film nie przedstawia żadnego eksperymentu,

      @alaerion: masz rację, mój błąd. Nie zmienia to faktu, że jest z definicji debilny. I obojętnie jak to sobie będziesz tłumaczył. Tłumaczy 1 siłę za pomocą innej (tensory) lub tej samej (grawitacja) vel. zakrzywiona przestrzeń. Więc generalnie tak naprawdę nic nie wyjaśnia.
      I co znaczy 'wpadają na siebie'? Co powoduje to, że przemieszczają się w swoim kierunku? To weź sobie zakrzyw przestrzeń.. np kartkę papieru, narysuj na niej jakiś obiekt i zastanów się teraz, co ma powodować, że ten obiekt zacznie się przemieszczać w tej przestrzeni? Widać nie zastanawiałeś się nad tym za bardzo i powtarzasz 'zasłyszane prawdy'. (bez obrazy) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Tak samo jak zakrzywienie światła w okolicach masywnych obiektów, działa tylko w bardzo małej odległości od tych obiektów. Nie współmiernie małej do ich teoretycznej grawitacji. Absurdów jest więcej, ale mi nie chce się znowu tracić czasu na pisanie o nich. W necie masz tego tysiące jak sobie poszukasz. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @qrzychu: Czy nie sadzisz ze z faktu iz musimy sie posilkowac jakimis wielkosciami, ktore wygladaja na stale, ale stalymi byc nie musza, lub sa ale tylko w naszej czesci wszechswiata, jak rowniez z tego ze uzupelniaja problem jednostek wynika jasno iz cos nam tutaj umknelo np cos w rodzaju gestosci czasoprzestrzeni, m3/kg*s2, zwlaszcza ta s2 jest intrygujaca gdy nie interpretujemy m2/s2=v2, bo wowczas pozostaje niezrozumiale m/kg; ale m3/kg jako odwrotnosc gestosci przestrzeni. Czy to nie jest troche tak ze bedac zanuzonymi w przestrzeni nie udaje nam sie jej "zwazyc" ale faktycznie ma ona mase ktora obserwuja jako czarna energia?

    •  

      pokaż komentarz

      @kar-tofel: po pierwsze, umiemy "zważyć" pustą przestrzeń. Wiemy ile w niej jest energii i że to nie jest 0.

      Co do samych stałych, wynikają one tylko z naszych jednostek standardowych. Obliczenia kosmologiczna wykonuje się w jednostkach, gdzie prędkość światła = 1 (bez jednostki), stała grawitacyjna = 1 (bez jednostki) itp

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: Moja konkluzja jest taka, malo nauka rozumie, choc jest calkiem niezla w opisywaniu rzeczywistosci, np znajac warunki wyjsciowe, wyliczeniu wartosci zmiennej w innym punkcie to sie nam udaje, ale dlaczego tak jest tego nie rozumiemy.

  •  

    pokaż komentarz

    @Fake_R:

    Jednak pomimo triumfu Ogólnej Teorii Względności (OTW) Einsteina fizycy wciąż zastanawiają się czy kiedyś spotka ją taki sam los jak prawa Newtona.

    Osobiście uważam, że jest pewne, że spotka je taki sam los.
    Oto dlaczego:
    Zauważam, że jest złym podejściem myślenie o czymś takim jak mechanika klasyczna, mechanika kwantowa, czy OTW jako o ostatecznym wyjaśnieniu rzeczywistości.
    Raczej należy o tym myśleć jako o modelu, opisującym rzeczywistość w jakimś zakresie.

    Słyszy się czasem o jakimś obaleniu mechaniki Newtona. A to przecież nie prawda. Mechanika ta jest poprawna, tylko jako model naukowy, ma swój zakres w którym przystaje do rzeczywistości.
    Można powiedzieć o obaleniu tej koncepcji, ale nie w kontekście naukowym, tylko światopoglądowym. Dla wielu ludzi pewnie była ona podstawą światopoglądu, ostatecznym wyjaśnieniem świata. A tu okazało się, że kiszka ...

    Zapewne taki sam los czeka to o czym mówi ten wątek.
    OTW jako ostateczne wyjaśnienie mechaniki świata i jedna z podstaw materialistycznego światopoglądu, się nie utrzyma, ale dowiemy się jaki ma zakres przystawalności do rzeczywistości jako model fizyczny.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora