•  

    pokaż komentarz

    @ChadimusPrzegrywus:
    Tyle Twoja teoria.
    A praktyka? Kobiety w wieku 30 kilku i 40 kilku lat dbają o siebie i pozostaja w duzej większości piękne. A mezczyzni w tym samym wieku tyją, łysieją i popadają w degrengoladę lub pesymizm, niewielu pozostawia w sobie te chłopięcą radosc zycia, o atrakcyjności fizycznej nie wspominając.
    Nowe czasy, nowy wygrywający oręż.

    Don't fight with the rules. Flow with the rules.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ziomalina: Nie umiesz czytać chyba, nigdzie nie mówię że większość mężczyzn jest zadbana. Brak dbania o siebie i zgorzknienie jak najbardziej pasuje do tego co piszę, i dotyczy to głównie mężczyzn którzy zostali "zostawieni" przez kobiety w latach młodzieńczych.

      A te wszystkie zadbane 30 i 40 letnie kobiety kończą same, bo nie są atrakcyjne wystarczająco dla typa który może wyrwać 20(czyli typa który by im się podobał), a coraz częściej Ci faceci którzy typowo by byli "betabankomatami" tracą zainteresowanie lataniem za 30 które w ich młodych latach by na nich nawet nie spojrzały, nie interesuje ich poprawianie swojego statusu społecznego bo widzą że nawet jakby udało im się skończyć w związku to będą traktowani jako ktoś do ustatkowania się tylko, a nie kogoś z kim chciało się być. ¯\_(ツ)_/¯

      Ostatecznie to kobiety przegrywają najbardziej na tym wbrew pozorom, bo mężczyzn często sobie dużo lepiej radzą z samotnością.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ziomalina: bo muszą dbać w tym wieku, dla Was to ostatni dzwonek by złapać jakiegoś sensownego faceta. Masz rację że dużo facetów w tym wieku co napisałaś przestaje o siebie dbać ale jeżeli ktoś jest trochę ogarnięty to z wiekiem jego wartość wzrasta, status, finanse, doświadczenie. Jednym słowem z czasem tracicie a my zyskujemy. Taki mamy klimat.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakie czasy by nie były zawsze mówią, że "BUMM" :-) Jak jest dobrze to mówią, że "BUMM", a jak źle to, że "COŚ PIE ... ŁO" :-) I też prawda :-)

  •  

    pokaż komentarz

    Żeby było jasne – autorka artykułu jest jak najdalsza od spoglądania na problem z perspektywy religijnej. Dworuje sobie z celibatu motywowanego wiarą i uważa każdy seks, także przygodny, za dobry – o ile tylko nie odbywa się on pod przymusem.

    Typowa kobieta jest typowa. Spodziewać się po niej umiejętności zniuansowanego patrzenia na skomplikowane zagadnienia nie powinno. Jeśli każdy przygodny seks jest dobry, to znaczy według tejże "autorki", że powinno być go więcej. Więcej przygodnego seksu, to mniej udanych związków i paradoksalnie mniej seksu dla 70% mężczyzn, którzy nie są w górnej półce atrakcyjności.

  •  

    pokaż komentarz

    Nadmiar informacji, nadmiar bodźców, nadmiar upodobań erotycznych, wiele używek i człowiekowi odp??%##%a bo musi to zmieścić w swoim marnie krótkim czasie; gdyż nomstop trwa pogoń za pieniądzem ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    pokaż spoiler Coraz bardziej się przekonuję do słuszności tego co turbosłowianie wygłaszają na temat tego co dla nas dobre; gdyż ewolucja nikomu z nas nie nadała tak wysokiej oporowości na taką egzystencję za chwilową endorfiną...

    źródło: youtube.com