•  

    pokaż komentarz

    Warto przeczytać, chociaż to teklama książki, oczywiście nie wyczerpuje tematu trudnych stosunków polsko-żydowskich, ale daje argumenty pozwalające odpierać oskarżenia o brak empatii polaków: "W swojej publikacji porusza on takie zagadnienia jak: niemiecka polityka wobec Polaków i Żydów w okupowanej Polsce, warunki życia w getcie, zagładę Żydów i niemieckie polowanie na uciekinierów żydowskich, współudział Polaków w polowaniu na uciekinierów żydowskich, sankcje i represje za pomoc uciekinierom żydowskim w praktyce, penalizacja pomocy Żydom w innych krajach oraz powojenny los niemieckich sprawców. Bardzo cennym elementem pracy B. Musiała jest pełna edycja źródeł – dotychczas cytowanych w literaturze historycznej wyrywkowo lub nie publikowanych wcale – dotyczących niemieckiego prawodawstwa okupacyjnego na ziemiach polskich, w tym sankcji karnych za pomoc Żydom. Są to w sumie 34 urzędowe dokumenty okupacyjnych władz niemieckich – rozporządzenia, zarządzenia, obwieszczenia, odezwy do Polaków i pisma poufne. Publikację uzupełniają wywiady i polemiki B. Musiała dotyczące publicystyki Jana T. Grossa, stosunków polsko-żydowskich i niemieckiej polityki historycznej."

  •  

    pokaż komentarz

    "Wspomniana edycja źródeł obejmuje m.in. takie dokumenty jak: rozporządzenie generalnego gubernatora H. Franka z 31 października 1939 roku dotyczące zwalczania czynów gwałtu w Generalnym Gubernatorstwie, rozporządzenie H. Franka z 23 listopada 1939 roku o oznaczeniu Żydów i Żydówek w Generalnym Gubernatorstwie, zarządzenie Stadthauptmanna w Krakowie z 22 października 1940 roku o ograniczeniu pobytu Żydów, zarządzenie starosty warszawskiego Ludwiga Leista z 14 stycznia 1941 roku o utworzeniu dzielnicy żydowskiej w Warszawie, zarządzenie szefa dystryktu lubelskiego z 22 września 1941 roku o ograniczeniu miejsca pobytu Żydów na obszarze Okręgu Lubelskiego, trzecie rozporządzenie H. Franka z 15 października 1941 roku o ograniczeniach pobytu w Generalnym Gubernatorstwie, obwieszczenie starosty grójeckiego z 30 października 1941 roku o zakazie udzielania pomocy Żydom, obwieszczenie gubernatora warszawskiego Ludwiga Fischera z 10 listopada 1941 roku dotyczące kary śmierci za nieuprawnione opuszczenie żydowskich dzielnic mieszkaniowych, wspomniana odezwa Heinza W. Schwendera z 17 grudnia 1941 roku o karze śmierci za udzielenie pomocy Żydom, pismo Wydziału Sprawiedliwości przy Urzędzie Gubernatora dystryktu galicyjskiego z 13 stycznia 1944 roku do dyrektora Wydziału Głównego Sprawiedliwości rządu GG dotyczące wykonywania wyroków śmierci za pomoc Żydom i in."

    "Już tylko z tych dokumentów wynika, że tym co determinowało rozmiary polskiej pomocy dla Żydów podczas okupacji niemieckiej była ich izolacja w gettach oraz drakońskie kary, łącznie z karą śmierci, za opuszczanie gett przez Żydów i udzielanie im pomocy przez Polaków.

    Kluczowe jest tutaj trzecie rozporządzenie Hansa Franka z 15 października 1941 roku o ograniczeniach pobytu w Generalnym Gubernatorstwie. Czytamy w nim m.in.: „(1) Żydzi, którzy bez upoważnienia opuszczają wyznaczoną im dzielnicę podlegają karze śmierci. Tej samej karze podlegają osoby, które takim żydom świadomie dają kryjówkę. (2) Podżegacze i pomocnicy podlegają tej samej karze jak sprawca, czyn usiłowany karany będzie jak czyn dokonany. W lżejszych wypadkach można orzec ciężkie więzienie lub więzienie. (3). Zawyrokowanie następuje przez Sądy Specjalne”

    "Chociażby w świetle tego rozporządzenia generalnego gubernatora rodzi się pytanie: skoro pomoc polska dla Żydów była tak niewielka – jak twierdzą obecnie niektórzy historycy i publicyści – to dlaczego była tak surowo karana? >Skoro Polakom było brak empatii i uratowali za mało Żydów – jak twierdzi prof. P. Śpiewak – to dlaczego Hans Frank obawiał się, że jednak mają empatię i postanowił zapobiec skutkom tej empatii poprzez surowe kary?

    Bogdan Musiał odpowiada na to następująco: „**Opisane niemieckie prawodawstwo penalizujące wszelką pomoc prześladowanym Żydom oraz represje za objawy takiej pomocy w Polsce są wyjątkowe w okupowanej przez Niemców Europie.

    W żadnym innym kraju władze okupacyjne nie stosowały tak drastycznych sankcji oraz metod terroru. Wyjątkowa jest ich skala i fakt, że dotykały one przede wszystkim mieszkańców polskich wsi (…) Jedno jest raczej pewne. Polskie społeczeństwo w swojej większości nie pozostawało obojętne, ani bierne wobec zagłady Żydów.**

    Stopień gotowości do pomocy prześladowanym był najwidoczniej na tyle duży, że niemieccy okupanci czuli się zmuszeni stworzyć specjalne prawodawstwo penalizujące takie postawy oraz stosować drakońskie kary i represje. Ich celem było stworzenie atmosfery strachu, aby w ten sposób wyeliminować lub przynajmniej ograniczyć pomoc skazanym na śmierć Żydom. I to się w dużej mierze udało. Z dostępnych relacji wynika bowiem, że w czasie okupacji w Polsce panowała wręcz psychoza strachu wywołana niemieckim terrorem. (…) Tymczasem ton debacie na te trudne tematy często nadają autorzy, którzy albo nie znają, albo ignorują realia niemieckiej okupacji w Polsce, lub też tacy, którzy sami w chwili próby nie wykazali się hartem ducha i nienaganną postawą moralną. (…) Autorzy zajmujący się problemem ratowania Żydów w okupowanej Polsce powinni sobie najpierw zadać pytanie, czy zaryzykowaliby życie własnych dzieci dla pomocy innym”