•  

      pokaż komentarz

      @Kondzio11121555: Dla #4konserwy może to być nie lada odkrycie. Moje odczucie jest takie, że powszechnie uważają Węgry za drugi, zaraz po Polsce, bastion obrony tradycyjnych wartości europejskich. ᕦ(òóˇ)ᕤ

    •  

      pokaż komentarz

      @panczekolady: dokładnie a zaciemnia to prawdziwy obraz a mianowicie że to Polska jest jedynym Chrystusem narodów .

    •  

      pokaż komentarz

      @Plutonium: Chrystus narodów nigdy dobrze nie kończy ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Kondzio11121555: Jestem w stanie zrozumieć opór państwa w udzielaniu ślubów osobom tej samej płci chociaż uważam, że problem powinien być mądrze i pozytywnie ogarnięty przez nasze prawo.
      Jestem w stanie zrozumieć opór państwa do udzielenia zgody do aborcji ale tylko do aborcji na każde życzenie bez jakichkolwiek warunków i ograniczeń.
      Nie jestem w stanie zrozumieć i akceptować odmowy Państwa w finansowaniu metody in-vitro jako metody będącej zdobyczą nauki i pozwalającą ludziom bezpłodnym mieć dzieci.
      Dlatego twierdzę, że jesteśmy nie tyle bastionem konserwatyzmu w Europie ale bastionem ciemnogrodu i kompletnego zacofania społecznego. Tym bardziej ciemnogrodu bo nic nie wskazuje na to że w życiu codziennym jesteśmy jako obywatele ale i mniej lub bardziej aktywni wyznawcy powszechnej w naszym kraju religii ludźmi kierującymi się zasadami etyki/moralności czy zasad kościelnych. Także, tego... czyli oprócz ciemnogrodu odrzucającego zdobycze nauki, na dodatek totalna hipokryzja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kondzio11121555: @panczekolady @Plutonium
      Fajnie, wikipedia źródłem wiedzy...( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Chciałem sprawdzić źródła owych danych i oprocz jednego PDF-a który jest w wiekszości oparty na starych danych, żaden adres url się nie odpala wszędzie wali 404.

      Informacja nieprawdziwa.
      Taki wpis z takimi źródłami może zrobić każdy nawet mój kilkuletni syn.

    •  

      pokaż komentarz

      @panczekolady: no to moze byc raczej odkrycie dla lewakow, ze w kraju z tak jawnym nacjonalizmem nie dziala znany im pelen pakiet prawicowca. Fatal error, swiat nie jest dwubiegunowy, lewaki i prawaki w szoku.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: To że państwo nie chce finansować in vitro to ciemnogród? Zastanawiam się czemu państwo miałoby w ogóle za coś takiego płacić.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jestem w stanie zrozumieć i akceptować odmowy Państwa w finansowaniu metody in-vitro

      @janusz_z_czarnolasu: Z in-vitro zazwyczaj wychodzą ciąże mnogie, więc koszty w przeciągu następnych 20 lat urosną powyżej 400000zł(jak nie lepiej).
      Jak ktoś chce się w to pakować nie potrafiąc uzbierać 12000zł?
      I z jakiej paki ja miałbym za to płacić? To nie jest leczenie choroby. Sam fakt że ktoś kto mniej płaci, a ma taką samą usługę jest dla mnie niezrozumiały(ale jest w konstytucji).

    •  

      pokaż komentarz

      @Smog_Warszawski: Nie tylko wikipedia.

      Te informacje są proste do potiwerdzenia - wystarczy przestać być pisowskim dzbanem bez mózgu.

    •  

      pokaż komentarz

      To że państwo nie chce finansować

      @Pouty: państwo nie ma swoich pieniędzy. To miałbyś sfinansować ty, ja, i kilku innych podatników.

    •  

      pokaż komentarz

      @GordonL: nie interesuje mnie polityka.
      Nie ma danych na podstawie których jestem w stanie stwierdzić poprawność danych.

    •  

      pokaż komentarz

      @panczekolady kraj prawicowy pozwala na to wszystko o co walczy lewica, przecież to error dla wszystkich neuropków

    •  

      pokaż komentarz

      @Pouty: Przez ten skrót myślowy już sponsorujemy uprzywilejowane grupy zawodowe.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma danych na podstawie których jestem w stanie stwierdzić poprawność danych.

      @Smog_Warszawski: są.

      Tu masz np. obowiązującą ustawę o ochronie płodów, która w art. 6 pozwala na przerywanie ciąży.

      https://net.jogtar.hu/jogszabaly?docid=99200079.tv

    •  

      pokaż komentarz

      @Jariii: No... trochę to spłycasz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu:

      Nie jestem w stanie zrozumieć i akceptować odmowy Państwa w finansowaniu metody in-vitro jako metody będącej zdobyczą nauki i pozwalającą ludziom bezpłodnym mieć dzieci.
      a ja jestem:
      - po pierwsze to nie mamy kasy na leczenie grubszych chorób
      - po drugie in-vitro nie kosztuje milionów PLNów- jeśli kogoś nie stać odłożyć te kilkanaście koła - to może go nie stać na dzieci?
      - po trzecie wątpię żeby to poprawiło w znaczącym stopniu demografię

    •  

      pokaż komentarz

      Z in-vitro zazwyczaj wychodzą ciąże mnogie, więc koszty w przeciągu następnych 20 lat urosną powyżej 400000zł(jak nie lepiej).
      Jak ktoś chce się w to pakować nie potrafiąc uzbierać 12000zł?


      @szpoq: Co ty za bzdury pleciesz? Z in vitro wychodzą zazwyczaj ciąże mnogie, ponieważ zamiast pojedynczego zarodka ładuje się ich do macicy 6 albo nawet więcej właśnie po to, by było TANIEJ, bo ryzyko przyjęcia się zarodka jest niskie. Takie zabiegi trzeba na ogół kilka razy powtarzać, bo nie ma gwarancji powodzenia, za to jak już się się zarodki zagnieżdżają w macicy a jest ich kilka, to łatwo o ciążę mnogą.

      Na jakiej podstawie piszesz o rosnących kosztach za 20 lat? To, że rodzice mają problem z płodnością nie znaczy, że dzieci też to czeka.

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin: Osobiście uważam, że lepiej dawać na in vitro niż na 500+ i że in vitro ma znacznie większy potencjał na polepszenie demografii niż 500+... Natomiast trzeba by było przeprowadzić badania i na ich podstawie ustalić jakieś sensowne kryteria wykluczające, bo czytałam ostatnio, że u kobiet w okolicy 40 i starszych in vitro daje realnie dużo słabsze wyniki, niż się obiecuje pacjentkom i w praktyce często jest to wyciąganie kasy na kolejne zabiegi, gdy szanse zaciążenia są marne.

      Lepszym rozwiązaniem w takich wypadkach byłoby prawdopodobne wynajęcie surogatki i jej zapłodnienie in vitro, ale zalegalizować coś takiego dla naszego zacofanego społeczeństwa to byłoby pewnie nie do pomyślenia

    •  

      pokaż komentarz

      Co ty za bzdury pleciesz? Z in vitro wychodzą zazwyczaj ciąże mnogie, ponieważ zamiast pojedynczego zarodka ładuje się ich do macicy 6 albo nawet więcej właśnie po to, by było TANIEJ, bo ryzyko przyjęcia się zarodka jest niskie.

      @Pantegram: i jest z tego więcej niż 1 dziecko do utrzymania.

      Na jakiej podstawie piszesz o rosnących kosztach za 20 lat? To, że rodzice mają problem z płodnością nie znaczy, że dzieci też to czeka.

      @Pantegram: Na takiej, że utrzymanie, wychowanie, edukacja dziecka w naszym kraju kosztują. Jeśli to ma być nie jedno dziecko, a minimum 2, to koszt takiego przedsięwzięcia to jakieś 400000zł w perspektywie 20 lat. Z czasem ta kwota też rośnie(inflacja, rosnące koszty życia). A i bombelków z in-vitro może być więcej niż 2.
      Jak, z czego ludzie, którzy nie potrafią odłożyć 12000zł zamierzają utrzymywać dziecko?

    •  

      pokaż komentarz

      @szpoq: OK, dopiero teraz rozumiem Twój punkt widzenia. Nie jest on pozbawiony racji, ale nie do końca się zgadzam, ponieważ dopóki człowiek nie żyje z socjalu, to państwo na nim zarabia bardzo dużo pieniędzy, które potem są wydawane na usługi publiczne, więc to korzyść dla społeczeństwa.

      Nasze systemy opieki medycznej i emerytalnej są uzależnione od demografii, więc zachęcanie ludzi do rozmnażania się na wielu płaszczyznach nam się zwyczajnie opłaca. Nie należy wliczać kosztu wychowania dziecka na obywatela do kosztu in vitro, bo jak będziesz emerytem, to na garbie właśnie tych dzieci będziesz pasożytował w większym stopni, niż będzie kosztowała ich edukacja itd., zwłaszcza, że za te wszystkie rzeczy i tak zapłacą rodzice tych dzieci, albo bezpośrednio z własnej kieszeni, albo w podatkach.

      Zgadzam się, że rodzice powinni być finansowo przygotowani na dziecko, ale jak mają 50k czy 100k odłożone i nagle połowę muszą wydać na in vitro, to zawsze jest to te kilkanaście tysięcy złotych mniej, które mogliby przeznaczyć na rozwój i wychowanie dziecka. Z perspektywy zapewnienia dziecku jak najlepszych warunków to są po prostu zmarnowane, przepalone pieniądze.
      W dodatku dzielimy tym samym ludzi na płodnych Sebów i Karyny, którzy mogą rozmnażać się bez ograniczeń, chociaż mają pół mózgu i nie nadają się na rodziców, ale im się żadnych wymagań nie stawia, vs wygórowaną jak na polskie warunki poprzeczkę finansową dla ludzi, którzy po prostu mają pecha nie być tak płodni, a mogliby być świetnymi rodzicami... Też finanse to nie wszystko, ja pochodzę z mega biedackiej rodziny, a jestem mega wartościowym obywatelem dla społeczeństwa, bo mnie łupią na podatkach jak mało kogo ( ͡° ͜ʖ ͡°) Biedaccy rodzice nauczyli mnie uczciwości i ciężkiej pracy - idealny niewolnik systemu.

      W dodatku z perspektywy wydatków państwa prawdopodobne znacznie lepszy efekt przyrostu demograficznego moglibyśmy uzyskać dofinansowaniem in vitro w znacznie mniejszej kwocie, niż miliardami przepalonymi głupio na 500+, które dzietności nie zwiększyło w ogóle... Gdzie za ułamek tej kwoty przeznaczony na in vitro prawdopodobnie już jakiś namacalny efekt demograficzny by był.

    •  

      pokaż komentarz

      ale jak mają 50k czy 100k odłożone i nagle połowę muszą wydać na in vitro

      @Pantegram: Nie każ mi dodawać, odejmować, mnożyć i dzielić.
      12000zł.
      To nie jest połowa. Ani z 50000zł ani z 100000zł

      Nie należy wliczać kosztu wychowania dziecka na obywatela do kosztu in vitro, bo jak będziesz emerytem, to na garbie właśnie tych dzieci będziesz pasożytował w większym stopni, niż będzie kosztowała ich edukacja itd., zwłaszcza, że za te wszystkie rzeczy i tak zapłacą rodzice tych dzieci, albo bezpośrednio z własnej kieszeni, albo w podatkach.

      @Pantegram: no...i 3/4 sp!!$?!?i za granicę.

      W dodatku dzielimy tym samym ludzi na płodnych Sebów i Karyny

      (dalej nie cytuję bo to co napisałeś jest dla mnie obrzydliwe, bo mam dzieci, jestem zdrowy, ale nie miałbym odwagi sprowadzić społeczeństwa do takiego podziału. To co napisałeś w tym akapicie jest naprawdę okropne. Nie powinieneś tak generalizować rodzin z dziećmi. Chęć posiadania potomstwa jest uniwersalna dla każdego stworzenia.)

      @Pantegram: kim są ludzie, którzy bardzo chcą mieć potomstwo, nie mogą, a nie są w stanie odłożyć w tym celu 12000zł? To da się zrobić w czasie gdy się próbuje coś spłodzić a nie wychodzi i są robione badania.

      W dodatku z perspektywy wydatków państwa prawdopodobne znacznie lepszy efekt przyrostu demograficznego moglibyśmy uzyskać dofinansowaniem in vitro

      @Pantegram: nie. Nie ma tylu chętnych/chorych. Oczywiście jeśli dawać by tylko bezpłodnym, a nie zwykłym płodnym singlom, czy parom homo.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie każ mi dodawać, odejmować, mnożyć i dzielić.
      12000zł.
      To nie jest połowa. Ani z 50000zł ani z 100000zł


      @szpoq: Zapłodnienie in vitro rzadko kiedy udaje się za pierwszym razem - procedurę trzeba powtarzać i powtarza się do skutku lub dopóki nie skończy się kasa... Poza tym sprawdzałeś, co wchodzi w tą cenę 12k? Sam zabieg to nie musi być koniec kosztów. Prywatne kliniki kasują klientów za każdą procedurę, nic nie ma za darmo. Ja zawsze wolę koszty przeszacować i zaokrąglić w górę niż ich nie doszacować. Nie mam wątpliwości, że na leczenie niepłodności można wydać więcej niż 50k PLN.

      no...i 3/4 sp?!#@#$i za granicę
      To prawda, ale jaka jest alternatywa? Nie przejmować się, a dopiero na emeryturze płakać, że stanowi ona 30% ostatniego wynagrodzenia, a leczyć nie ma komu? Wtedy będzie za późno na płacze.

      dalej nie cytuję bo to co napisałeś jest dla mnie obrzydliwe [...] To co napisałeś w tym akapicie jest naprawdę okropne. [...] Chęć posiadania potomstwa jest uniwersalna dla każdego stworzenia

      No widzisz, właśnie miało być okropne, by Ci uświadomić, że sam analogiczną retorykę stosujesz - chcesz decydować, czy ktoś zasługuje na posiadanie dzieci, czy nie, na podstawie tego, czy uzbiera kwotę X na leczenie niepłodności, czy nie. To jest dokładnie to samo, co mówienie: "ty nie zasługujesz na dzieci, bo jesteś za biedny, ty zbyt mało cierpliwy, a ty zbyt głupi", gdy równocześnie i ludzie biedni, i głupi, i niecierpliwi są rodzicami i dają radę. Skoro to dla Ciebie takie okropne to nie wiem, dlaczego sam stosujesz taką retorykę podziału kto zasługuje na dziecko, a kto nie.

      kim są ludzie, którzy bardzo chcą mieć potomstwo, nie mogą, a nie są w stanie odłożyć w tym celu 12000zł? To da się zrobić w czasie gdy się próbuje coś spłodzić a nie wychodzi i są robione badania.
      A skąd wiesz, że nie odkładają? Jakbym ja była niepłodna to też bym chciała darmowego leczenia, choćby było mnie na nie stać, zwłaszcza, że wiele chorób zagrażających płodności (jak endometrioza) możesz leczyć za darmo na NFZ, więc z perspektywy takich rodziców to nie jest fair, że wszyscy mają leczenie za darmo, a oni akurat muszą płacić, bo mają pecha i ich choroby akurat NFZ nie obejmuje.
      Zawsze lepiej to 12k dać przyszłemu bąbelkowi niż na leczenie.

      nie. Nie ma tylu chętnych/chorych. Oczywiście jeśli dawać by tylko bezpłodnym, a nie zwykłym płodnym singlom, czy parom homo.
      Tu się nie będę kłócić, bo mi się nie chce googlać źródeł, więc jak najbardziej możesz mieć rację. Mam jednak gdzieś w pamięci taki artykuł o tym, że efekty in vitro sponsorowanego z budżetu były bardzo dobre - dużo ciąż z tego było u par, które normalnie nie mogłyby mieć malucha. A 500+? Efekt demograficzny żaden, a z budżetu na KAŻDE dziecko pójdzie ponad 100 tys. zł z budżetu państwa, i to na dzieci, które i tak by się urodziły... Nie ma wątpliwości, że z tych dwóch to dofinansowanie in vitro byłoby o nieba skuteczniejszym, a przy tym też nieporównywalnie tańszym programem celującym dokładnie tak, gdzie jest pole do zwiększenia dzietności.
      Sam zobacz, jak się buntujesz i jaki masz opór, by dać 12k z budżetu bezpłodnej parze, a jak alkoholik bijący swoje dzieci dostaje na każde ponad 100k, to to jest niby bardziej fair? Jak już przep$$%%!%amy takie pieniądze w budżecie na bzdury, to tym biednym bezpłodnym parom można by było spokojnie rzucić te nędzne ochłapy dofinansowania (w porównaniu z kwotą wydawaną na 500+)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantegram: zapłodnienie in-vitro nie jest metodą leczenia bezpłodności. I nie kosztuje 50000zł.
      Sam zabieg kosztuje ok. 6000zł.
      https://www.klinikainvicta.pl/leczenie-nieplodnosci/cennik-uslug/

      A reszta to obelgi, błazenada i próby manipulacji jakoby in-vitro było metodą leczenia czegokolwiek i przez to miałoby być opłacane przez NFZ.

      Mam opór, bo żeby to sfinansować to trzeba będzie gdzieś komuś zabrać.

    •  

      pokaż komentarz

      Mam opór, bo żeby to sfinansować to trzeba będzie gdzieś komuś zabrać.

      @szpoq: Spoko, rozumiem :) To są zawsze trudne do rozstrzygnięcia kwestie.

      Co do reszty się nie zgadzam, ale nie widzę sensu w nawracaniu kogokolwiek na siłę ani w powtarzaniu kilka razy tego samego. Każdy ma prawo do własnego zdania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantegram: Myśl se co tam chcesz, ale nie zrobisz z in-vitro metody leczenia, bo niczego nie leczy.

    • więcej komentarzy(17)

  •  

    pokaż komentarz

    Tyle za na Węgrzech jakieś 60 % narodu to ateiści, katolików jest ok. 30 %, a protestantów 10. Z czego tych wierzących praktykuje może z 10 %. Dlatego na Węgrzech łatwiej było wprowadzić i utrzymać te rozwiązania, bo węgierski kościół nie jest liczącą się figurą na ichniejszej scenie politycznej. Na Węgrzech księża i biskupi nie prowadzą takiej polityki z ambon jak nasi, a nawet jeśli coś powiedzą to rządzący mogą sobie machnąć na to ręką.

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: Założyłbym się, że gdyby rozdzielić Kościół od Panstwa, a co za tym idzie jego finansowanie(które to Kościół musiałby pozyskać bezpośrednio od wiernych w charakterze danin) to liczba katolików w naszym kraju spadłaby także do 20-30%. Powiedzmy sobie szczerze, tyle mniej więcej u nas jest katolików, którzy poważnie traktują swoją wiarę. Reszta to ludzie, którzy tylko chodzą do Kościoła bo co somsiedzi powiedzo jak nie pójdę; albo osoby niewierzące, które z pewnych przyczyn nie dokonały apostazji np. z obawy przed wykluczeniem przez rodzinę.
      Polska jest krajem katolickim tylko na papierze czy się to komuś podoba czy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: Mógłbym poprosić o jakieś oficjalne statystyki?

    •  

      pokaż komentarz

      Reszta to ludzie, którzy tylko chodzą do Kościoła bo co somsiedzi powiedzo jak nie pójdę

      @JackThrash: śmiem twierdzić że większość nawet do kościoła nie chodzi, ale chrzest, bierzmowanie i komunia zaliczone, to w metryce widnieje że katolik.
      Spośrób kilkudziesięciu osób z którymi mam jakiś bieżący kontakt w ciągu roku, tych którzy chodzą do kościoła to bym na palcach jednej ręki policzył.

      To tak jeśli chodzi o moje otoczenie ludzi 20-40+ lat.
      A wielu tak jak mówisz, chodzą bo co somsiad powie. A po kościele wracamy do bardzo chrześcijańskiej miłości bliźniego - ziania nienawiścią do wszystkiego i wszystkich którzy się nie podobają.

    •  

      pokaż komentarz

      @JackThrash: 20-30% skąd ty masz takie dane? Katolik co popiera aborcje to nie katolik. Można sobie wmawiać że jest inaczej, ale nie jest. Katolik nie może sobie wybierać w co wierzy a w co nie. Wiara jest taka jak jest. Na moje oko ludzi naprawdę wierzących jest mniej jak 10%

    •  

      pokaż komentarz

      Założyłbym się, że gdyby rozdzielić Kościół od Panstwa, a co za tym idzie jego finansowanie(które to Kościół musiałby pozyskać bezpośrednio od wiernych w charakterze danin)

      @JackThrash: Nie rozdzielisz w 100%. Wciąż będą dotacje do remontów zabytków i do placówek edukacji prowadzonych przez kościół.

    •  

      pokaż komentarz

      @oremi: Nie zdziwiłbym się, jakby tak w istocie było - może nawet koło 5%.

    •  

      pokaż komentarz

      20-30% skąd ty masz takie dane? Katolik co popiera aborcje to nie katolik. Można sobie wmawiać że jest inaczej, ale nie jest. Katolik nie może sobie wybierać w co wierzy a w co nie. Wiara jest taka jak jest. Na moje oko ludzi naprawdę wierzących jest mniej jak 10%

      @oremi: Ja jestem katolikiem i nie popieram całkowitego zakazu aborcji(jestem za utrzymaniem status quo). Zacznijmy od tego, że zakaz aborcji jest jedynie stanowiskiem własnym kościoła katolickiego, gdyż pismo święte w ogóle nie podejmuje tego tematu. Na jakiej więc podstawie KK uznaje, że bardziej moralne jest żeby dziecko urodziło się ciężko upośledzone niż żeby wgl się nie urodziło? Z ostatnich statystyk wynika, że za całkowitym zakazem aborcji jest ledwie 16% Polaków.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja jestem katolikiem i nie popieram całkowitego zakazu aborcji(jestem za utrzymaniem status quo). Zacznijmy od tego, że zakaz aborcji jest jedynie stanowiskiem własnym kościoła katolickiego, gdyż pismo święte w ogóle nie podejmuje tego tematu.

      @milewiczwaldek: Po pierwsze, Pismo Święte nie podejmuje między innymi tematów nieomylności papieża, niepokalanego poczęcia NMP, wzięcia do nieba z ciałem i duszą NMP czy też czyśćca. Są to jednak dogmaty Kościoła Katolickiego których negowanie wyklucza Cię ze społeczności wiernych.

      Po drugie kodeks prawa kanonicznego KK jasno określa w kanonie 1398, że kto powoduje przerwanie ciąży, ten podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, czyli również jest wykluczonym ze społeczności wiernych.

      Możesz zarzekać się, że jesteś katolikiem, ale na podstawie tego co piszesz można mieć co do tego pewne wątpliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      nieomylności papieża

      @ZygmnuntIgthorn: Historia dobitnie pokazała ile warty jest dogmat o nieomylności papieża.

      niepokalanego poczęcia NMP, wzięcia do nieba z ciałem i duszą NMP czy też czyśćca.

      @ZygmnuntIgthorn: Wszystko co podałeś zostało ustanowione przez kościół na podstawie tekstów biblijnych i innych starożytnych ksiąg chrześcijańskich.

      Po drugie kodeks prawa kanonicznego KK jasno określa w kanonie 1398, że kto powoduje przerwanie ciąży, ten podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, czyli również jest wykluczonym ze społeczności wiernych.

      @ZygmnuntIgthorn: Miało to miejsce dopiero w 1869 roku. W poprzednich stuleciach wielu teologów chrześcijańskich(np. Tomasz z Akwinu lub Augustyn z Hippony) uznawało, że aborcja jest grzechem jedynie w 40 dni po zapłodnieniu, ponieważ wtedy ich zdaniem w płód wstępuje dusza. Ponadto niektóre pisma z kategorii tzw. "Żywoty świętych" także wspominały o przeprowadzaniu aborcji.

    •  

      pokaż komentarz

      Historia dobitnie pokazała ile warty jest dogmat o nieomylności papieża.

      @milewiczwaldek: Chętnie poznam te dobitne przykłady, bo podejrzewam, że nie masz po prostu pojęcia o co chodzi w dogmacie o nieomylności papieża.

      Wszystko co podałeś zostało ustanowione przez kościół na podstawie tekstów biblijnych

      @milewiczwaldek: Pokaż mi w Biblii fragment mówiący o wniebowzięciu lub niepokalanym poczęciu NMP.

      i innych starożytnych ksiąg chrześcijańskich.

      @milewiczwaldek: A! Czyli jednak nie musi być w Piśmie Świętym żeby się liczyło? Wystarczą inne księgi starożytne? Bo wyżej tak jakby twierdziłeś, że skoro nie ma w Piśmie Świętym to się nie liczy.

      W poprzednich stuleciach wielu teologów chrześcijańskich(np. Tomasz z Akwinu lub Augustyn z Hippony) uznawało, że aborcja jest grzechem jedynie w 40 dni po zapłodnieniu, ponieważ wtedy ich zdaniem w płód wstępuje dusza.

      @milewiczwaldek: Jak dziś wiemy srogo się mylili. ¯\_(ツ)_/¯

      Negujesz dogmaty, negujesz nauczanie Kościoła, negujesz fakt ekskomuniki mocą samego prawa z tytułu aborcji.
      Z tej sytuacji są dwa wyjścia.
      1. Możesz pogodzić się z faktem, że nie jesteś katolikiem, skoro ewidentnie i otwarcie nie uznajesz oraz negujesz nauczanie Kościoła.
      2. Możesz się nawrócić i wrócić na łono Kościoła. Zaznaczę tylko, że za publiczne głoszenie herezji czeka Cię publiczna ekspiacja.

      Taka jest wiara Kościoła.

    •  

      pokaż komentarz

      Mógłbym poprosić o jakieś oficjalne statystyki?

      @Neubert: popatrz ile procent społeczeństwa uczęszcza na msze, ile procent spożywa komunię, w tym co zostanie będzie może 1/3 prawdziwych katolików bo 2/3 chodzi z tradycji i z strachu przed wykluczeniem,

      stattysyk poszukaj sobie na google, bo nadzwyczajniej w świecie mi się nie chce za ciebie tego robić.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZygmnuntIgthorn: > Chętnie poznam te dobitne przykłady, bo podejrzewam, że nie masz po prostu pojęcia o co chodzi w dogmacie o nieomylności papieża.

      @ZygmnuntIgthorn: Czy więc papież Franciszek jest omylny gdy mówi o zakazie kary śmierci, skoro przez poprzednie XX wieków papiestwa patrzono na to całkowicie inaczej? Czy może wszyscy poprzedni papieże się mylili?

      Pokaż mi w Biblii fragment mówiący o niepokalanym poczęciu NMP.

      @ZygmnuntIgthorn: : „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą!” (Łk 1,28) - skierowane do Marii podczas zwiastowania.

      " błogosławiona jesteś między niewiastami (Łk 1,42)"

      "Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w Słońce i Księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu" (Ap 12,1) – blask światła oznacza świętość.

      "Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja, i nie ma w tobie skazy" (Pnp 4,7) – bez skazy, czyli immaculata

      "Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej; ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę" (protoewangelia – Rdz 3,14) – znajduje się tu obietnica zwycięstwa nad grzechem,

      Dogmat o wniebowzięciu ma swoje źródła w kościołach wschodu gdzie już od starożytności obchodzono wniebowzięcie Maryi. Same pisma chrześcijańskie milczą na ten temat.

      A! Czyli jednak nie musi być w Piśmie Świętym żeby się liczyło? Wystarczą inne księgi starożytne? Bo wyżej tak jakby twierdziłeś, że skoro nie ma w Piśmie Świętym to się nie liczy.

      No inne pisma też nic nie mówią o aborcji - teologia chrześcijańska powołuje się głównie na biblijny zakaz "rozlewania krwi niewinnych" co jest jakby nie patrząc dość daleko idącą interpretacją.

      @ZygmnuntIgthorn: > Negujesz dogmaty

      @ZygmnuntIgthorn: Które?

      negujesz fakt ekskomuniki mocą samego prawa z tytułu aborcji.

      @ZygmnuntIgthorn: Z tego co kojarzę Franciszek zezwolił duchownym na rozgrzeszenie aborcjonistek.

      Jak dziś wiemy srogo się mylili.

      @ZygmnuntIgthorn: Czy wierzysz w katolicki nakaz miłości bliźniego? A teraz wyobraź sobie, że dorastasz w III Rzeszy i widzisz jak Twoi żydowscy znajomi znikają w tajemniczych okolicznościach; słyszysz o ogłoszeniu akcji T4, a co więcej Twój ojciec jest gorliwym nazistą. Jakbyś się zachował w takiej sytuacji? Widzisz teologia chrześcijańska nie jest tak zerojedynkowa jak Ci się wydaje. Moim zdaniem to własnie tacy jak Ty czynią najwięcej złego kościołowi.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy więc papież Franciszek jest omylny gdy mówi o zakazie kary śmierci, skoro przez poprzednie XX wieków papiestwa patrzono na to całkowicie inaczej? Czy może wszyscy poprzedni papieże się mylili?

      @milewiczwaldek: Naprawdę mógłbyś najpierw odrobić pracę domową.

      KKK:

      890 Misja Urzędu Nauczycielskiego jest związana z ostatecznym charakterem przymierza zawartego przez Boga w Chrystusie z Jego Ludem; Urząd Nauczycielski musi chronić go przed wypaczeniami i słabościami oraz zapewnić mu obiektywną możliwość wyznawania bez błędu autentycznej wiary. Misja pasterska Urzędu Nauczycielskiego jest ukierunkowana na czuwanie, by Lud Boży trwał w prawdzie, która wyzwala. Do wypełniania tej służby Chrystus udzielił pasterzom charyzmatu nieomylności w dziedzinie wiary i moralności. Realizacja tego charyzmatu może przybierać liczne formy.

      891 "Nieomylnością tą z tytułu swego urzędu cieszy się Biskup Rzymu, głowa Kolegium Biskupów, gdy jako najwyższy pasterz i nauczyciel wszystkich wiernych Chrystusowych, który braci swych umacnia w wierze, ogłasza definitywnym aktem naukę dotyczącą wiary i obyczajów... Nieomylność obiecana Kościołowi przysługuje także Kolegium Biskupów, gdy wraz z następcą Piotra sprawuje ono najwyższy Urząd Nauczycielski" , przede wszystkim na soborze powszechnym. Gdy Kościół przez swój najwyższy Urząd Nauczycielski przedkłada coś "do wierzenia jako objawione przez Boga" i jako nauczanie Chrystusa, "do takich definicji należy przylgnąć posłuszeństwem wiary" . Taka nieomylność rozciąga się na cały depozyt Objawienia Bożego.

      892 Boska asystencja jest także udzielona następcom Apostołów, nauczającym w komunii z następcą Piotra, a w sposób szczególny Biskupowi Rzymu, pasterzowi całego Kościoła, gdy - nie formułując definicji nieomylnej i nie wypowiadając się w "sposób definitywny" - wykonuje swoje nauczanie zwyczajne, podaje pouczenia, które prowadzą do lepszego zrozumienia Objawienia w dziedzinie wiary i moralności. Nauczaniu zwyczajnemu wierni powinni okazać "religijną uległość ich ducha", która różni się od uległości wiary, a jednak jest jej przedłużeniem.

      łaski pełna

      błogosławiona

      @milewiczwaldek: No tak, wcale nie jest to naciągane. Jedyny cytat, gdzie faktycznie pojawia się informacja o braku skazy to poemat miłosny z Pieśni nad Pieśniami, gdzie podmiot liryczny rozpływa się nad wyglądem oblubienicy. Też trzeba się nieźle nagimnastykować by wyciągnąć z tego Niepokalane Poczęcie.

      Cieszę się, że w przypadku Wniebowzięcia sam przyznałeś, że nie ma o tym ani słowa w Piśmie. Skoro tak, to chyba możesz teraz przyznać, że jeśli nie przeszkadza Ci dogmat o Wniebowzięciu, o którym nie ma ani słowa w Piśmie, to trochę głupio argumentować, że na temat aborcji masz odmienne zdanie od Kościoła, bo nie ma o tym nic w Piśmie. ¯\_(ツ)_/¯

      Które?

      @milewiczwaldek: Wprost - ten o nieomylności papieża. Nie wprost - poddajesz w wątpliwość te które nie są opisane w Piśmie Świętym, twierdząc, że skoro czegoś nie ma w Piśmie to Cię to nie dotyczy.

      Z tego co kojarzę Franciszek zezwolił duchownym na rozgrzeszenie aborcjonistek.

      @milewiczwaldek: No i? Rozszerzył jedynie grono osób które mogą je rozgrzeszyć. W dalszym ciągu dopuszczając się aborcji zaciąga się na siebie ekskomunikę.

      Widzisz teologia chrześcijańska nie jest tak zerojedynkowa jak Ci się wydaje.

      @milewiczwaldek: Na teologa to mi nie wyglądasz. Teologia może i nie jest zero-jedynkowa, ale ekskomunika za herezję formalną i za aborcję już taka jest. Albo jest, albo nie ma.

      Moim zdaniem to własnie tacy jak Ty czynią najwięcej złego kościołowi.

      @milewiczwaldek: Tacy jak ja, czyli jacy?
      Przecież pokazuję Ci tylko jakie jest oficjalne nauczanie Magisterium. Twierdzisz, że jesteś katolikiem, ale piszesz tutaj herezje, i to formalne, bo świadomie i uporczywie negujesz nauczanie Kościoła. Za herezję formalną przewidziana jest ekskomunika, tylko nikt się tym obecnie za bardzo nie przejmuje. I nie oceniam czy to dobrze, czy źle. Po prostu "mówię jak jest" ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Weź pod uwagę, że ja Ci niczego nie bronię. Sugeruję Ci tylko byś się trochę zastanowił. Skoro nie zgadzasz się z nauczaniem Kościoła, to może jednak nie jesteś, albo nie chcesz być katolikiem, a jeśli jednak bardzo pragniesz być katolikiem, to może jednak powinieneś uznać nauczanie kościoła, a przynajmniej nie negować go publicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polak_maly_: to i tak 100 000 raz więcej niż chodzi na marsze 10 tóg, Komitet Obrony Dzika, czarne protesty i inne teczowe parady razem wzięte ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @milewiczwaldek: nie chodzi tu o statystykę czy swego rodzaju twoje czy moje poznanie tematu. Chodzi o Boga i jego poznanie świata(w końcu sam ten świat stworzył) Serce dziecka bije od ok 21 dnia od poczęcia. Jeszcze nie tak dawno twierdzono że od 40 któregoś.. dnia. W piśmie świętym gdzieś jest zapisane, że ma nas wszystkich nasze imiona zapisane na ręce. Jakie my ludzie mamy prawo do tego aby decydować o tym, kto ma prawo żyć, a kto nie? Stawiamy się w roli stwórcy i kata, decydujemy o tym czy będziemy mieli te dzieci czy nie.

      Jak chcemy mieć dziecko idziemy robimy invitro(wybrać możemy kolor oczu dzieciątka po kandydacie i wtedy to jest dziecko nie płód) a jak nie chcemy dziecka to się okazuje że jest to płód. W Polsce jest tak, że jak nie chcesz dziecka po porodzie to możesz oddać, bez podania przyczyny. Dziecko trafia do adopcji i jeśli matka dopełni wszystkich formalności znajdzie rodzinę w 2-3 miesiące. Wszystko zależy od tego oczywiście jaki stan zdrowia ma dziecko, bo większość chce zdrowe. Są też tacy które biorą każde. W Polsce 10% ludzi nigdy nie będzie miała swoich dzieci z nie własnego wyboru. Jedni nie chcą, wolą zabić a inne by dały się zabić aby je mieć. Ironia losu, ale to nie my mamy prawo aby decydować o tym kim mamy być czy stwórcą czy katem. Takie podejście do tematu wynika z roli jaką pełni w życiu Nasz Bóg.

      Wszyscy sobie w życzeniach życzą szczęścia zdrowia i pomyślności, ale większość nie wie jak te szczęście ma w zasadzie wyglądać. Katolik swoje szczęście pokłada w stwórcy, tzn chodzi o to że stwórca wie co dla nas jest najlepsze, a nie my sami. Czasem przypadek decyduje o naszym szczęściu lub klęsce. Czasem grzech(umyślny czy nie) decyduje o tym że nie mamy tego szczęścia, że ktoś nam te szczęście zabiera. Ale jeśli sami to robimy, to nie ma wtedy dla nas status quo między nami a Bogiem. Może w społeczeństwie jest. Oczywiście, że w Polsce żyją ludzie którzy mają inne podejście do tematu, są nie wierzący itd, ich sprawa, ale dla katolika - chrześcijanina - nie.

    • więcej komentarzy(6)

  •  

    pokaż komentarz

    Znaczy sie u nas jeden z ostatnich bastionow katolickiej ciemnoty. Czesc narodu zacofana niczym buszmeni - o deszcz ich reprezentanci w sejmie potrafili sie modlic - wiec bastion pewnie dlugo bedzie sie trzymał

  •  

    pokaż komentarz

    Kraj który jest stolicą porno w oczach pisiorów jest ostoją konserwatywności xD