•  

    pokaż komentarz

    NIEMOŻLIWE, za prąd i infrastrukturę do ładowania też trzeba płacić???

    •  

      pokaż komentarz

      @HPCC1A9F sa tacy co mysla ze prad bierze sie z gniazdka jest Eko i taki tani ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @HPCC1A9F: maxymalna ladowarka 1 fazowa moze miec do 3,3 kw, z 3 faz pociagniemy juz o wiele wiecej bo 32amp na faze wiec ładowanie tesli w 5h w domu to nie problem, ale tzreba o tym pomyslec wczesniej

    •  

      pokaż komentarz

      @dupolot55: zależy jakiej tesli, teraz te nowe to i mają po 100 kWh. z 3 faz pociągniesz pewnie max 11-14 kWh? Ale wallboxy nie wszystkie na tyle pozwalają, niektóre na 7 kWh. No i tak jak mówisz, trzeba pomyśleć wcześniej o poprowadzeniu instalacji, bo przerabianie może okazać się nieopłacalne. Sama ładowarka to koszt 1500-6000 zł. Tak średnio :) Ale owszem jak się ma dom z garażem to elektryk do miasta jest spoko. Na noc się ładuje czy tam nawet doładowuje bo nie oszukujmy się, mało kto ładuje od 0 do 100. Raczej jest to ładowanie od 20 do np 80 i tak dalej. Doladowywanie

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider właśnie jest artykuł w motorze. Ładowarka 11-22kWh gdzie Teslę 85kWh naładujesz 11kwh w 7 godzin a resztę samochodów w 3-5 godzin. Cena ładowarek od 2200zl najtańsza 22kWh a najdroższa z logiem BMW za 4655zl . Natomiast dlaczego uważasz że na trójfazowej instalacji wyciągniesz maks 11-14 ? Przecież to jest jednocześnie płyta indukcyjna na maks plus piekarnik :) że trzeba by nowy kabel od rozdzielni ciągnąć ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad: ta reszta samochodów to rozumiem że z dużo mniejszymi pojemnościami baterii? A co do max 11-14, bo tyle się zakłada na zwykły dom, no chyba że ktoś pomyślał wcześniej i przygotował się na szybkie ładowarki 22kW w domu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad: a i chodziło mi o umowę z dostawcą, czy chociażby bezpieczniki. Ale kable być może też trzeba by przerobić - ale mówie to wszystko jest zależne od domu i instalacji. Tutaj jest mnóstwo czynników

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider no ale Tesla i tak chyba na Europę ma ograniczenie do 11kwh. Lądując z 20-80 nie ma znaczenia w sumie czy ładujemy ja 1 czy 6 godzin. II taryfa jest od 23 do 6 więc wystarczy na 400km :) a kto robi więcej na dobę ? Zasadniczo 95% użytkowników elektryków wystarczy ładowarka 11kWh w domu i raz na kilka tygodni czy nawet miesięcy skorzystanie okazyjnie z ładowarki na trasie czy na mieście jak akurat będzie dzień gdy trzeba będzie 4 razy pod rząd kursować z Gdańska do Gdyni :) . A gdy większe pojemności staną się powszechne to wtedy będą się musiały zakłady energetyczne dostosować. Póki co jest to im na rękę bo elektryki będą pobierać prąd w godzinach kiedy zazwyczaj idzie on w gwizdek i jest 20-30% nadprodukcji . A tak się nie zmarnuje i zwiększy rentowność energetyki.

    •  

      pokaż komentarz

      trzeba pomyśleć wcześniej o poprowadzeniu instalacji, bo przerabianie może okazać się nieopłacalne

      @pussyrider: A cóż takiego trzeba przerabiać, że to nieopłacalne? Kable i trafo wymieniać na audiofilskie?

    •  

      pokaż komentarz

      @dupolot55: Ladowanie godzinami wobec tankowania paliwem w 5 minut to owszem bardzo duzy problem. Ladowanie auta na trasie przez 40h bo nie ma lepszej ladowarki to jeszcze wiekszy problem. Wyjdzie czas przejazdu jak wozem konnym albo gorszy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @teh_m: 90 procent domow nie ma takiej instalacji bo ma 1 fazowa na 5kW mocy - na szybka ladowarke zdecydowanie za malo. Trzeba wystapic o zezwolenie, zaplacic za kazdy kW mocy odpowiednia stawke, zatrudnic elektryka do zrobienoa przylacza, odbiory papierki. Koszt to kilka, kilkanascie tysiecy. Wszystko przy zalozeniu ze ci energetyka zezwoli bo jak wplyna jakies masowe wnioski to beda odrzucac bo siec tego nie wytrzyma ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad: w 90 procentach domow w Polsce nie masz 11kW tylko jakies 5kW przy instalacjach 1 fazowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann może jakieś antyki, ale nowe budownictwa już mają. Ja mam w bloku samą indukcję 3 fazową 7.2kW :) i to jest od lat standard w nowym budownictwie bo się już dawno nie buduje z palnikami gazowymi . Zresztą w mieszkaniach to można sobie hulajnogę podładować. Samochody w garażu lub przed domem. Co więc za problem zawnioskować o 3 fazy i 15kWh , za przyłącze jest chyba 150zl od kW A potem od skrzynki kabel do miejsca parkowania to już każdy elektryk zrobił. W czym problem ?

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann: 90% domow ma 3 fazy, a jak nie ma to jest mozliwosc dołaczenia, szczegolnie na wsiach gdzie potrzebne były pompy do studni, czy jakies maszyny rolnicze. W swietokrzyskim 1kW jednorazowo kosztuje 40zł, w malopolskim chyba 80zł. Kolega robił instalacje pod koparki kryptowalut pod 15kW na działce (50m ciągnął) za bezpieczniki/gniazda/kabel zaplacił chyba ponizej 2k wiec nie sa to duze koszty.

      Do tego zrobił sobie 10kW instalcje fotowoltaiczną i wyszlo go 22k (no moze jakby musial to montowac na dachu to pewnie dobiłby do 25-28) gdzie firmy krzyczały za takie cos 40-50k

    •  

      pokaż komentarz

      3 faz pociągniesz pewnie max 11-14 kWh?

      @pussyrider: A po tych 14 kWh to co się dzieje? Przestaje ładować? Weź chłopie najpierw ogarnij co to jest moc, co to jest energia, zanim zaczniesz wypowiadać się na tematy lądowania samochodów elektrycznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @tabarok: Taaaaa wywali, chyba jak masz licznik na monety jak Jaś Fasola. Następny, który nie rozróżnia mocy od energii :/

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad: Problem w tym ze jak podlaczych di swojej nowej instalacji 11kW to ci wywali bezpieczniki. 7,2 to nie 11 ;)
      Nawet jakbys mial 11 to tyle zuzywa ladowarka. Czyli realnie trzeba by bylo wtedy miec okolo 18kW

    •  

      pokaż komentarz

      @mike-se-378: Tak. Moze 90 proc na wsiach ale z moich obserwacji to raczej nie. W miastach moze z 10 proc ma 3 fazy.
      Czy te 3 fazy podlaczal z projektem, odbiorem? Bo za takie pieniadze to elektryk nawet jednego buta nie ubierze Stawka od energetyki za dodatkowy 1kW to 150zl - cena sprzed paru lat. A potem sie ludziska dziwia ze jak chata splonie i ubezpieczyciel poprosi o papiery instalacji elektrycznej to sie okazuje ze ni ma i ni ma odszkodowanka ;)
      Jak chcesz do auta ladowarke sensowna to musisz miec przylacze co najmniej 20-25 kW na dom. Juz widze jak energetyka podpisuje dla wiekszosci gospodarstw domowych taka moc. Razem da to tyle ze nie wytrzyma tego linia. Chyba zapomniales ze w wiekszosci sa z lat 70-80. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider: panie kolego ja z 3 faz ciaglem spokojnie 40KW i to obciazeniem stalym nie skokowym. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @dupolot55: nie pociągniesz 32 A na fazie bo większość znanych mi gospodarst domowych ma zabezpieczenie przedlicznikowe 25A, albo mniejsze. I to 25A przy założeniu że tylko ładujesz samochód a wszystko inne jest wyłączone.

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann: Pge swietokrzyskie 1kw dodatkowo 40zl, pol roku temu pytalem bo chcialem zwiekszyc przylacze, kolega w malopolskim zwiekszyl o 3kw i wymienili tylko bezpieczniki z 3x20a na 3x25a

    •  

      pokaż komentarz

      @HPCC1A9F: nie trzeba tyle płacić, póki co masz kilka ładowarek na krzyż, to ceny można sobie dyktować dowolne, realna kWh kosztuje ok 30 gr, maks 60 jak nie umiesz wybrać dobrej taryfy i umowy. Cała reszta ceny to prowizja, taki na przykład greenway kosi na tym miliony z prawie zerowym wkładem. Z domu koszt kilometra spada do jakiś 10 groszy

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann: w mojej okolicy wszyscy mają 3fazy a mocy to nie wiem ale pewnie 7-11kw

    •  

      pokaż komentarz

      zależy jakiej tesli, teraz te nowe to i mają po 100 kWh. z 3 faz pociągniesz pewnie max 11-14 kWh? Ale wallboxy nie wszystkie na tyle pozwalają, niektóre na 7 kWh. No i tak jak mówisz, trzeba pomyśleć wcześniej o poprowadzeniu instalacji, bo przerabianie może okazać się nieopłacalne. Sama ładowarka to koszt 1500-6000 zł. Tak średnio :) Ale owszem jak się ma dom z garażem to elektryk do miasta jest spoko. Na noc się ładuje czy tam nawet doładowuje bo nie oszukujmy się, mało kto ładuje od 0 do 100. Raczej jest to ładowanie od 20 do np 80 i tak dalej. Doladowywanie

      @pussyrider: Filmik to jest typowe udowadnianie z góry założonej tezy, że samochód elektryczny jest drogi w użytkowaniu. A w rzeczywistości wygląda to tak:

      - przeciętny człowiek przejeżdża średnio 10-20 km dziennie (do pracy i z powrotem)
      - samochód elektryczny "spala" przeciętnie 15-20 kWh/100km
      - codziennie trzeba doładować ~4 kWh co w najgorszym wypadku daje 2 godziny ze zwykłego gniazdka
      - według statystyk, ponad połowa Polaków mieszka w zabudowie jednorodzinnej, gdzie znacznie prościej o 3-fazowe przyłącze

      Więc nawet jeżeli użytkownik będzie przejeżdżał dziennie nieprzeciętnie dużo czyli ~50 km to i tak bez problemu zdąży się doładować nocą do pełna ze zwykłego gniazdka a publiczne ładowarki odwiedzi max kilka razy rocznie jak będzie jechał w długą trasę jak zapomni naładować w domu.

      A gościu z filmu próbuje przedstawić sytuację tak, jakby każdy użytkownik musiał doładować codziennie Teslę z 80kWh akumulatorem w najdroższej taryfie ze zwykłego gniazdka, od zera do 100%... No to nawet nie jest manipulowanie faktami to jest mówienie nieprawdy albo skrajnia nierzetelność.

      A przy okazji, jak samochód elektryczny to tylko coś od Tesli, reszta póki co udaje że robi EV (no może poza VW którzy zaprojektowali od podstaw platformę ID.3, ale akumulatorów już nie potrafią zrobić). Tesla przejeżdża najwięcej na jednej kWh (w swojej klasie). Tesla jest też najtańsza licząc za 1 kWh pojemności (czyli za zasięg).

      Więc w praktyce można zapomnieć o EV dopóki nie wybudują fabryki w Niemczech i nie zaczną w Europie sprzedawać samochodów tu wyprodukowanych (sprowadzenie z USA/Chin to dodatkowe koszty fiskalne).

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann ale nie kumam nadal gdzie problem , od skrzynki rozdzielczej przeprowadzić osobny nowy kabel do ładowarki. Przecież logiczne że montując ładowarkę nie podpinam kabli pod gniazdko XIX wieku z pokoju dziecięcego tylko idę nowym kablem 5 zylowym do skrzynki i rozdzielni . Ani to skomplikowane ani drogie. Na tej zasadzie nie sprzedawano by w Polsce żadnych urządzeń elektrycznych powyżej 5kW bo przecież wszyscy mają jedną fazę tylko :)).

    •  

      pokaż komentarz

      przeciętny człowiek przejeżdża średnio 10-20 km dziennie (do pracy i z powrotem)

      według statystyk, ponad połowa Polaków mieszka w zabudowie jednorodzinnej,

      @kwanty: Tylko zabudowa jednorodzinna jest głównie poza miastami a to w miastach elektryki sprawdzają się najlepiej. Na wsi gdzie wszędzie trzeba dojechać samochodem robi się większe przebiegi niż 20km

    •  

      pokaż komentarz

      @nabijacz elektryka ładuje się w nocy jak śpisz, jak ktoś sobie go kupi to opłaca mu się założyć nowy licznik na II taryfy i pociągnąć nowy kabel z rozdzielni. A zakład energetyczny bez problemu zrobi Ci przyłącze do ładowarki 11kW . Wszyscy tu gadają jakby to trzeba przez okno przedłużaczem lądować na ulicy i że korki z pokoju dziecięcego wywalą. Ja sobie mogłem zażyczyć skrzynkę w szczerym polu z przyłączem jakieś 30kW to co my tu mówimy o jakimś problemie gdzie jest infrastruktura , ulice i domy :))

    •  

      pokaż komentarz

      @Zaxx sądząc po otrzymanych minusach i plusach tabaroka, to jednak kWh wywalają bezpieczniki xD
      Handluj z tym xD

    •  

      pokaż komentarz

      maxymalna ladowarka 1 fazowa moze miec do 3,3 kw, z 3 faz pociagniemy juz o wiele wiecej bo 32amp na faze wiec ładowanie tesli w 5h w domu to nie problem, ale tzreba o tym pomyslec wczesniej

      @dupolot55: Ale walisz herezje. Abstrahując od ładowarek:
      to ile pociągniesz kW czy A z 1 fazy nie ma związku z tymi samymi parametrami z 3 faz.Kompletnie żadnego.
      W gospodarstwie domowym możesz mieć przyłącz o parametrach jakich chcesz - wybierasz taryfę i robisz adekwatną instalację.
      W typowych gospodarstwach domowych masz zabezpieczenie 16A /fazę lub 20A/ fazę. Zab. przedlicznikowe to najczęściej 25A /fazę.
      Podsumowując - zakładamy max. prąd 20A/fazę który możemy pobrać z gniazdka: 20A * 230V = 4600 W = 4,6kW. W przypadku 3 faz - razy 3 = 4,6kW*3=13,8kW. Tyle teorii.

    •  

      pokaż komentarz

      A gdy większe pojemności staną się powszechne to wtedy będą się musiały zakłady energetyczne dostosować.
      @Wolrad: Zakład się tak dostosuje - "brak możliwości technicznych na zwiększenie mocy." Jak mimo to będziesz chciał zwiększyć moc, to zaproponują ci przebudowę trafo oraz linii zasilającej dany segment sieci na większy przekrój kabla na twój koszt, z załatwieniem niezbędnych papierków, wykonaniem całej roboty i nieodpłatnym przekazaniu tego na majątek dystrybutora :)

      A po tych 14 kWh to co się dzieje?
      @Zaxx: Włączysz światełko w kiblu i nie masz prądu w całym domu, albo z kabla od skrzynki robi się grzejnik, bo z reguły na dane obciążenie liczy się też WLZ. Poza tym nie czepiaj się słownictwa, tu nie elektroda.pl

      z 3 faz pociagniemy juz o wiele wiecej bo 32amp na faze
      @dupolot55: Bzdura, pociągniesz tyle, na ile zawnioskowałeś do ZE i na podstawie czego założono zabezpieczenie przedlicznikowe. Większość domów jednorodzinnych ma 20 - 25A, w mieście 90% osiedli ma 16A i to jednofazowo, a od kilku lat dopiero w blokach bez gazu (pod indukcje) zakłada się 3-fazy. No i oczywiście ładując auto trzeba pamiętać, że pracują też inne odbiorniki, które w tej zawnioskowanej mocy się muszą zmieścić. Realną ładowarką dla polskich warunków jest 3-fazowa ładowarka mocy ok. 7 kW.

      Przecież to jest jednocześnie płyta indukcyjna na maks plus piekarnik :) że trzeba by nowy kabel od rozdzielni ciągnąć ?
      @Wolrad: Kabel do ładowarki od rozdzielnicy, to pikuś. Jak popatrzysz na ładowarki 1-fazowe, to wymagają zabezpieczenia 32A i kabla 6 mm2 od rozdzielni do ładowarki. Standardowo w ścianie masz przekrój 2,5 mm2, na obwody oświetleniowe - 1,5 mm2. Do gniazda 3F rzadko kiedy jest przekrój większy jak 2,5-4,0 mm2 (tu już musi się trafić świadomy elektryk). Ale kabel od złącza PGE czy innego Taurona w ogrodzeniu do własnego domu czy garażu też ma określony przekrój. Dołączenie tak prądożernego odbiornika spowoduje przegrzewanie się kabla pomiędzy złączem a rozdzielnią i z czasem dojdzie do jego przepalenia i konieczności wymiany całego odcinka. Wiedząc, że chcesz zwiększyć moc trzeba sprawdzić, czy kabel "to uciągnie". Pomijam także to, że na zbyt cienkim kablu będą dość duże straty mocy, za które płacisz w swoim rachunku.

      Jak chcesz do auta ladowarke sensowna to musisz miec przylacze co najmniej 20-25 kW na dom. Juz widze jak energetyka podpisuje dla wiekszosci gospodarstw domowych taka moc. Razem da to tyle ze nie wytrzyma tego linia. Chyba zapomniales ze w wiekszosci sa z lat 70-80. ;)
      @ozzmann: I tak, i nie. W części wsi (zwłaszcza podmiejskich) linie zostały przebudowane do ziemi i policzone z zapasem na wielu nie tylko obecnych, ale i przyszłych mieszkańców. Dla przykładu - moja gałąź obejmuje obecnie około 30-40 domów i jest zrealizowana drogą ziemną kablem YAKY 4x120 mm2. Takim kablem można przesłać już konkretną moc. Ciekawe co będzie, jak sąsiad podzieli 2 ha na działeczki pod segmenty i każdy tam będzie chciał ładować swoje autko elektryczne :)

      nie pociągniesz 32 A na fazie bo większość znanych mi gospodarst domowych ma zabezpieczenie przedlicznikowe 25A, albo mniejsze. I to 25A przy założeniu że tylko ładujesz samochód a wszystko inne jest wyłączone.
      @nabijacz: Większość myśli, że byle drucikiem można przesłać prąd i że co by się do gniazdka nie podłączyło, to da się przecież zasilić. Dlatego potem następuje zdziwienie, że 10 rozgałęziaczy i przedłużaczy podłączonych do jednego gniazdka spowodowało pożar...

      Pge swietokrzyskie 1kw dodatkowo 40zl, pol roku temu pytalem bo chcialem zwiekszyc przylacze, kolega w malopolskim zwiekszyl o 3kw i wymienili tylko bezpieczniki z 3x20a na 3x25a
      @mike-se-378: Kolega zwiększał moc nieznacznie. Gdyby zwiększał z 3x16 na 3x25 na bank musiałby wymienić kabel pomiędzy złączem a domem. Ja bardzo żałuję, że na etapie podłączania domu musiałem kupić kabel "na styk" (większego przekroju akurat w hurtowni nie było, a koparka miała być na następny dzień albo za 2 miesiące), bo teraz zwiększenie mocy przyłączeniowej do 17 kW wiąże się dla mnie z koniecznością wymiany całego, niezbyt krótkiego odcinka...

    •  

      pokaż komentarz

      90 procent domow nie ma takiej instalacji bo ma 1 fazowa na 5kW mocy

      @ozzmann: Takie przyłącze to ma, ale 90% mieszkań w wielkiej płycie.
      90% domów (jak nie więcej) ma przyłącza trójfazowe, moc przyłączeniowa to najczęściej 14kW (zabezpieczenie 25A), na wsiach czasem bywa 18kW (32A, 35A), głównie ze względu na silniki w gospodarstwach.

      Przyłącze jednofazowe w domu to domena drewnianych wiejskich chat z dwoma izbami. Pracuję w branży, mam z tym do czynienia na co dzień i wiejskie domy z przyłączem jednofazowym inne niż rozpadające się chaty na kurzej nóżce traktuję jako ciekawostkę.

      Zwiększenie mocy przyłączeniowej to obecnie koszt ok. 60 zł/kW dla przyłącza kablowego, dla napowietrznego bodaj 40 zł/kW (PGE).
      Bez cudowania (pomiary półpośrednie, zmiana grupy przyłączeniowej) można wykonać przyłącze 40kW, aczkolwiek obecnie robi się już przyłącza z pomiarem bezpośrednim do 60kW.

      @kwanty wyjaśnił już z resztą jak bardzo potrzebne jest przeciętnemu Kowalskiemu ładowanie w domu z mocą większą niż kilka kW. W skrócie - nie bardzo.
      Poza tym chyba nie na miejscu jest zakładanie, że ktoś, kogo stać na zakup EV, miałby mieć problem z wyłożeniem nawet kilku tysięcy na modernizację instalacji (gdyby trzeba było zmodernizować przyłącze, tj. wymienić jego część i wykonać obwód do ładowarki; sama wymiana zabezpieczeń, opłata wynikająca z taryfy i wykonanie obwodu to sporo mniejsza kwota).

    •  

      pokaż komentarz

      @Codziennie_cos_nowego: no nie do konca panie klegow ale herezje, bo polaczenie 2 lyb trzech faz ze wzgledu na pzresuniecie zfazowe daje 415V anie 230, wszystko zalezy od tego jak ladowarka jest zbudowana

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: nie to nie było ustalonej tezy i jej udowdonienie. Przetestowałem ładowanie tak jakby to było zwykłe auto, bez patrzenia na żródło zasilania. Oczywiście że można doładowywać, jest o tym mowa w filmie. Ale jak już np chcemy wyejchać w trasę to musimy podładować się pod 100 % i potem znowu myśleć o doładowaniu gdzieś po drodze, jeśli trasa jest większa niż 100-150 km.

      Tak Tesla obecnie ma największe zasięgi, najbliżej jest chyba Kona/Niro Electric. Oba auta są dość oszczędne, tylko też w przypadku elektryków mówimy o jezdzie spokojnej. Jadać 140 kmh na autostradzie zużycie jest kosmicznie duże niestety i zasięg spada w oczach. Ja Leafem 40 kWh zrobiłem 110 km na autostradzie i zasięg spadł mi do 20 km...

      i ja wciąż uważam że elektryk w mieście jest idealny - z przyjemnością mógłbym mieć małego elektryka, pokroju BMW i3. Małe, zwinne, żwawe i tanio w mieście się jezdzi. Na codzień jednak biorę spalinowe auto, bo póki nie ma infrastrutkury i technologii żeby naładować auto poniżej 30 min, to jest to bez sensu

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzmann: A gdzie są takie stawki za przyłącze? Tauron 2020 -56,31zł netto za każde dodatkowe 1kW (i to jest droższe, bo podziemne)

      https://www.tauron-dystrybucja.pl/przylaczenie-do-sieci/oplata-za-przylaczenie

    •  

      pokaż komentarz

      @dupolot55: Pociągniesz i więcej, ale jeżeli nie masz umowy na taką moc, to albo wystrzelą ci bezpieczniki, albo stwierdzisz pod koniec miesiąca, że rachunek jest za wysoki (kary za pobieranie więcej mocy niż zadeklarowana wysokość).

    •  

      pokaż komentarz

      sądząc po otrzymanych minusach i plusach tabaroka, to jednak kWh wywalają bezpieczniki xD
      Handluj z tym xD


      @DMMotoAdventures: Haha, no tak :D W gimnazjum musieli bardzo okroić program z fizyki :(

      Śmieszek z Ciebie :-)

      @Kot_w_butach7: Wiesz, wypok uczy wypok bawi ;) Starałem się ich troszkę do-edukować, bo czytać się tych babulonów nie da. Myślę, że jako tako się ogarnęli, bo po moim komentarzu już jest lepiej ;)

      Włączysz światełko w kiblu i nie masz prądu w całym domu, albo z kabla od skrzynki robi się grzejnik, bo z reguły na dane obciążenie liczy się też WLZ. Poza tym nie czepiaj się słownictwa, tu nie elektroda.pl

      @projektant_doktorant: Słownictwa? Uważając, że kWh (kilowatogodzina) to jednostka mocy, to tak jakby uważać, że prędkość mierzy się w metrach.

      A poza tym było. Zamykam temat ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Śmieszek z Ciebie :-)
      @Zaxx: I dusza towarzystwa... Nie, no serio, czepialstwo godne elektroda.pl. Żeby jeszcze to cokolwiek wnosiło w dyskusję. Wszyscy wiemy i czujemy, o co chodzi. Jesteś jak ten typ, co się przywala, jak ktoś używa wielokropków na końcu zdania...

    •  

      pokaż komentarz

      przeciętny człowiek przejeżdża średnio 10-20 km dziennie (do pracy i z powrotem)

      @kwanty: Chcalem jeszcze zauwazyc ze w dyskusji nie rozroznia sie ladowania dc i ac. Wiekszosc bev ma wbudowane 11kW AC, ale sa tez 7,2 i mniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kot_w_butach7: u mnie jest umowa na 40KW 5x75mm2 maxymalna chwilowa jest chyba do 50 KW

    •  

      pokaż komentarz

      @Zaxx jak teraz wszyscy wykopowi eksperci zaczną opowiadać o ładowaniu samochodów i ciągle mylić KWh z KW to się zrobi taki sam p???%#$nik jak z ładowarkami to telefonów.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPCC1A9F: Eee tam zaraz trzeba. Do elektryków dopłacają to i do paliwa tzn. prądu też powinni. No chyba nie są niedobrymi nie eko trucicielami, prawda? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Jesteś jak ten typ, co się przywala, jak ktoś używa wielokropków na końcu zdania...

      @projektant_doktorant: Bardziej pasuje poprawianie tych od bynajmniej. Oni też "czują", co chcą powiedzieć :P

      Ty jesteś jak taki magisterek z liceum, co wali byki w obliczeniach, ale wynik mu wychodzi dobry, bo "czuje" (albo ma zapisane na kartce) jaki powinien być :) Wiesz, jeden z tych, co każą na siebie mówić "panie profesorze".

      Żeby jeszcze to cokolwiek wnosiło w dyskusję.
      Wniosło to, że przynajmniej poprawnie jednostek zaczęliście używać. Ale rozumiem czemu jesteś urażony. Wyszło, że jesteś taki bystry, że nie załapałeś z początku o co chodziło :) Widocznie nie musisz być, ważne, że przekroje kabli na pamięć znasz :)

    •  

      pokaż komentarz

      wystarczy na 400km :) a kto robi więcej na dobę ?

      @Wolrad: jak to kto!? nie wiesz!?? wszyscy hejtujący i minusujący mirkowie, którzy codziennie poginają 1000km swoim tedeikiem bez tankowania a nawet toalety w trasie. rozumiesz, codziennie!

    •  

      pokaż komentarz

      Poza tym chyba nie na miejscu jest zakładanie, że ktoś, kogo stać na zakup EV, miałby mieć problem z wyłożeniem nawet kilku tysięcy na modernizację instalacji (gdyby trzeba było zmodernizować przyłącze, tj. wymienić jego część i wykonać obwód do ładowarki; sama wymiana zabezpieczeń, opłata wynikająca z taryfy i wykonanie obwodu to sporo mniejsza kwota).

      @michcio: dokładnie. ktoś aktualnie wydaje >200kPLN na zakup nowego EV, to dołożenie do tej kwoty nawet 5kPLN to są fistaszki (zwiększa się cena o ok. 2,5%).

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko zabudowa jednorodzinna jest głównie poza miastami a to w miastach elektryki sprawdzają się najlepiej. Na wsi gdzie wszędzie trzeba dojechać samochodem robi się większe przebiegi niż 20km

      @dran2: No to z 20km zrobi się 50km i czas ładowania wzrośnie z 2 do 4-5 godzin co nadal można bez żadnego problemu ogarnąć ze zwykłego gniazdka w taryfie nocnej. A jak ktoś ma domek to bez większego problemu w 1-2 godziny z e-fazowego.

    •  

      pokaż komentarz

      nie to nie było ustalonej tezy i jej udowdonienie.

      @pussyrider: ale tak wyszło, zapewne podświadomie.

      Przetestowałem ładowanie tak jakby to było zwykłe auto, bez patrzenia na żródło zasilania.

      @pussyrider: co? jakie zwykłe auto? to jest właśnie udowadnianie z góry założonej tezy.
      pamiętasz ówczesne telefony komórkowe, których nie trzeba było ładować przez wiele dni a nawet tygodni? a jak to wygląda obecnie ze smartfonami?

      Ale jak już np chcemy wyejchać w trasę to musimy podładować się pod 100 % i potem znowu myśleć o doładowaniu gdzieś po drodze, jeśli trasa jest większa niż 100-150 km.

      @pussyrider: litości.

      Tak Tesla obecnie ma największe zasięgi,

      @pussyrider: i po raz kolejny udowadnianie na siłę z góry założonej tezy.

      Jadać 140 kmh na autostradzie zużycie jest kosmicznie duże niestety i zasięg spada w oczach.

      @pussyrider: to tak samo jak moim benzynowym. idealnie i ekonomicznie jedzie się ok. 80-90km/h a jak szybciej to zasięg 500km na jednym 55l baku jest marzeniem.

      Ja Leafem 40 kWh zrobiłem 110 km na autostradzie i zasięg spadł mi do 20 km...

      @pussyrider: to jest auto miejskie, to tak samo jakbyś smartem narzekał że nie nadaje się na autostrady.

      Na codzień jednak biorę spalinowe auto, bo póki nie ma infrastrutkury i technologii żeby naładować auto poniżej 30 min, to jest to bez sensu

      @pussyrider: robisz codziennie po mieście ponad kilkaset km? czy znowu na siłę udowadniasz założoną tezę?
      problemem aut elektrycznych w polsce nie są czasy ładowania czy pojedynczy zasięg samochodu a totalny brak infrastruktury do tego celu. to powoduje że jadąc w trasie musisz pilnować zasięgu i szukać gdzie się tu doładować. to samo byś miał z samochodami benzynowymi jakby w polsce było tylko kilka lub kilkanaście stacji benzynowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad problem może być taki że ulica nie należy do Ciebie więc dlaczego miałbyś tam stawiać własną ładowarkę?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bratix czy ominęła Cię krajowa mania grodzenia ulic na osiedlach ? :) wspólnoty są właścicielami kilometrów ulic i hektarów parkingów. Na początek wystarczy

    •  

      pokaż komentarz

      @ksawery2001: Nie żadna teza. Producenci zapewniają że auto elektryczne może już spokojnie zastąpić te zasilane konwencjoanlnym paliwem - wiec tak też testowałem.

      Co do Tesli to mają największe baterie, więc mają też największe zasięgi, to chyba proste akurat.

      Ja raz w tygodniu robie trasę 200 km w jedną stronę, więc bez 90-100% nie mogłem ruszyć z domu, żeby na spokojnie dojechać do celu.

      Przy 140 km/h większość auta ma jeszcze w miarę akceptowalne spalanie. Przykładowo benzynowy Ceed 140 KM pali 8 liitrów, a diesel około 6 litrów. W przypadku elektryków mało który spali poniżej 30 kWh przy takiej prędkości. Niektóre i 35 kWh, czyli pół baku na przejechanie 100 km. Na baku 55l spalinowym autem zrobisz bez problemu 500 km jadąć ciągle 140 km/h. Mówimy o normalnym aucie, a nie sportowym. Chociaż teraz miałem Stingera GT i on przy 140 palił równe 10 l, czyli na baku 55 l bez problemu zrobi 500 km. A miał 366 KM. Da się.

      Nie, Leaf nie jest tylko autem miejskim. Producent określa jako zwykłe auto, a nie tylko do miasta.

      Dziennie robie 50-70 km, czyli idealnie pod elektryka. Ale robie też raz w tygodniu trasę o łącznym dystansie 400 km i to już jest problemem :)

    •  

      pokaż komentarz

      spodarstwach domowych masz zabezpieczenie 16A /fazę lub 20A/ fazę. Zab. przedlicznikowe to najczęściej 25A /fazę.
      Podsumowując - zakładamy max. prąd 20A/fazę który możemy pobrać z gniazdka: 20A * 230V = 4600 W = 4,6kW. W przypadku 3 faz -


      @Codziennie_cos_nowego: a zwykle napiecie to teraz 240V wiec 14400W, a dodatkowo przez jakis czas mozna miec siec przeciązoną i 1A nawet 2A ponad tyle co bezpiecznik przez jakis czas nie jest niczym strasznym ;)

      ja uzyskalem 3x 20A kolo 15300W ciągłego

    •  

      pokaż komentarz

      platformę ID.3

      @kwanty: Platformę MEB. ID.3 to tylko jeden z modeli tej linii. Generalnie fajne autko do miasta ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Platformę MEB. ID.3 to tylko jeden z modeli tej linii. Generalnie fajne autko do miasta ;)

      @rod3nt: Tak, masz rację. To jest platforma MEB. To jest pierwsza (po Tesli) platforma zaprojektowana pod samochody EV z uwzględnieniem specyfiki EV (silnik na osi z tyłu, akumulatory w podłodze, możliwość lepszego zagospodarowania przodu - nie ma silnika, możliwość przesunięcia przednich kół bliżej zderzaka, inne pozycji słupków A, etc...).

      Dodatkowo VW jakoś przejmuje się akumulatorami i przynajmniej próbuje budować własne fabryki akumulatorów (w kooperacji bo nie mają wystarczającego know-how, podobnie zresztą jak Musk).

      Jeżeli ktokolwiek może konkurować z Muskie to obecnie tylko VW. Wszyscy inni nie będą w stanie zrobić konkurencyjnego produktu. Będą robić drożej i uzyskają gorszą sprawność. Czyli albo będą dopłacać do swoich samochodów albo będą naciskać polityków żeby zabraniali sprzedawania Tesli...

    •  

      pokaż komentarz

      Nie żadna teza. Producenci zapewniają że auto elektryczne może już spokojnie zastąpić te zasilane konwencjoanlnym paliwem - wiec tak też testowałem.

      @pussyrider: zastąpić nie oznacza że jedziesz na orlen i tankujesz pb95, a to w twoim teście prawie tak wygląda. telefon komórkowy zastąpił z powodzeniem telefon stacjonarny chociaż ten pierwszy (smartfony) codziennie musisz ładować i modlić się aby do końca dnia bateria wytrzymała. dla mnie to brzmi jak narzekanie na smartfony że nie można ich tak używać jak telefonów stacjonarnych, bo przecież komórkowe je zastąpiły.

      Ja raz w tygodniu robie trasę 200 km w jedną stronę, więc bez 90-100% nie mogłem ruszyć z domu, żeby na spokojnie dojechać do celu.

      @pussyrider: czyli realny zasięg twojego samochodu to tylko 200km?

      Przy 140 km/h większość auta ma jeszcze w miarę akceptowalne spalanie. Przykładowo benzynowy Ceed 140 KM pali 8 liitrów, a diesel około 6 litrów.

      @pussyrider: ale wiesz, że nie ma na rynku porównywalnych samochodów elektrycznych to tych powyżej? możliwe też że ja o nich nic nie wiem, więc z chęcią zobaczę samochód elektryczny wielkościowo porównywalny z tym kia ceed i silnikiem o mocy 140KM i 242Nm lub podobnym.

      Na baku 55l spalinowym autem zrobisz bez problemu 500 km jadąć ciągle 140 km/h.

      @pussyrider: w moim przypadku - auto 4 letnie, nowe z salonu o mocy silnika nieporównywalnie mniejszym od tych w samochodach elektrycznych jestem szczęściarzem kiedy osiągam takie zasięgi.

      Mówimy o normalnym aucie, a nie sportowym.

      @pussyrider: i o to mi właśnie chodzi - porównujesz samochody elektryczne o zużyciu energii 35kWh/100km które mają moce silników od 500-800KM z małym autem segmentu B które ledwo przekracza 100KM i zastrzegasz że nie mówimy o aucie sportowym.

      Chociaż teraz miałem Stingera GT i on przy 140 palił równe 10 l, czyli na baku 55 l bez problemu zrobi 500 km. A miał 366 KM. Da się.

      @pussyrider: tak samo się da jak osiągnięcie 25kWh/100KM dla elektryka. ja takim samochodem (stinger) na baku nie jestem w stanie zrobić 450km przy prędkości nie większej niż autostradowa 140km/h. więc możemy się prześcigać.

      Nie, Leaf nie jest tylko autem miejskim. Producent określa jako zwykłe auto, a nie tylko do miasta.

      Dziennie robie 50-70 km, czyli idealnie pod elektryka. Ale robie też raz w tygodniu trasę o łącznym dystansie 400 km i to już jest problemem :)

      @pussyrider: to jest problem bo w polsce nie ma infrastruktury do ładowania. teraz zamień sobie takiego elektryka na benzynowego stingera gdzie masz tylko kilka stacji paliw na cały kraj. robi się słabo? robi się podobnie jak z elektrykiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bratix ale pan lądował sobie samochód na koszt wspólnoty z gniazdka przeznaczonych do odkurzaczy :) no to nie dziwne że się teraz na nim mszczą. Natomiast u mnie we wspólnocie to nawet klimatyzatory i kompresory są w garażach :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad: nowe złącze przy zwiększenie mocy to nie jest żaden problem, ja się tylko odnosiłem do tego że komus nagle się biorą 32A na fazie jak ma przyłącze 3fazowe, a to tak nie jest, trzeba przejść się do zakładu energetycznego, wystąpić o warunki, może przewody wymienić od zlacza,. Wszystko da się załatwić, ale cała zabawa kosztuje, kilka tysięcy minimum.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: zgadza sie, no ale trzba myslec i nie odkladac wszystkiego na ost chwile, mysle ze oplacaloby sie jechac nawet 100-150km w jedna strone do innej hurtowni i kupic na zapas bo czas i paliwo napewno mniej warte niz pozniej wymieniac

    •  

      pokaż komentarz

      @mike-se-378: Jak zaczniesz budować dom, to zrozumiesz, że niektórych rzeczy nie da się zaplanować i nie ma innego wyjścia, jak kupować "na ostatnią chwilę." Zwłaszcza, że koparka wcale nie miała kopać kabla zasilającego, a tylko fundamenty. Za to dzień przed wykopami ZE zrobił niespodziankę i wstawił skrzynkę, to trzeba było szybko coś pomyśleć i wyszedł słaby kompromis. No nic - było, minęło... A koszty - jak mówisz. Byłyby sporo niższe nawet gdybym musiał po kabel jechać do Gdańska (ale na co nie było czasu).
      Z drugiej strony i tak nie planuję zakupu Tesli, więc dla takiego citigo czy leafa ładowarka 7,2 kW spokojnie wydoli na moim przyłączu. Czekam na to, aż rząd wreszcie się określi co do poziomu dopłat. Wtedy na moje dalsze międzymiastowe podróże spokojnie będzie można raz-dwa do roku wynająć samochód spalinowy, a na moje służbowe dojazdy zasięg tych aut jest więcej niż wystarczający.

    •  

      pokaż komentarz

      a zwykle napiecie to teraz 240V wiec 14400W, a dodatkowo przez jakis czas mozna miec siec przeciązoną i 1A nawet 2A ponad tyle co bezpiecznik przez jakis czas nie jest niczym strasznym ;)

      ja uzyskalem 3x 20A kolo 15300W ciągłego

      @mike-se-378: No spoko, tylko kwestia instalacji. Do garażu akurat mam "coś grubszego" a do budynku i tak idzie solidny przewód. Do skrzynki i tak prowadzili jakiegoś byka (przewód) do którego po paru miesiącach podpieli pół nowej ulicy. Podejrzewam że jakbym chciał to i taryfe na dużo mocniejszą mógłbym zmienić. Tylko nie zakładałem ładowania samochodów więc nawet o tym nie myślałem. A To co mam zamiar robić w garażu to te pare kW starczy.
      Ale jak piszesz - kwestia bezpieczników. Jak wywali bezpiecznik to co zrobisz? Tylko iść i podnieść wajche i uruchomić ponownie.... komputer( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Codziennie_cos_nowego: do ladowania pod domem nie trzeba miec wg mnie duzych mocy - przy 10kW to jest 8h ładowania takiej tesli i mamy minium 400km zasiegu - zwykle i tak bedziemy ładowac w nocy po nizszej taryfie

    •  

      pokaż komentarz

      @michcio: Jak mam przed licznikiem c25 to mam 14 kw czy 17,2kw 230253?

    •  

      pokaż komentarz

      Kolega robił instalacje pod koparki kryptowalut pod 15kW na działce

      @mike-se-378: z ciekawości, udał mu się ten biznes? Wyszedł na plus? Polska to chyba niezbyt atrakcyjne miejsce pod prądożerne przedsięwzięcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @gwidon: Pociągniesz 17,2 kVA (co daje max. 17,2 kW zależne od współczynnika mocy urządzenia), aczkowiek dla rożnych zabezpieczeń są pewne widełki mocowe i wnioskując o 14kW dostaje się zabezpieczenie 25A (bo mniejsze dostępne - 20A - jest za małe).

    •  

      pokaż komentarz

      @medevacs: na plusie, ale o zyskach/stratach ciezko jednoznacznie rozmawiac bo jest duzo zmiennych, a glownie zalezo od tego kiedy ktos sprzedał karty do kopania

    • więcej komentarzy(55)

  •  

    pokaż komentarz

    PODSUMOWANIE

    Przy założeniu że auto spali nam 23 kWh na 100 km to:

    -Przejechanie 100 km za prąd z domu kosztuje około 12 zł czyli tyle co 2,4 litra PB95
    -Przejechanie 100 km za prąd z szybkiej ładowarki Greenway 50 kWh kosztuje od około 50 do 62 zł czyli tyle co 10 do 12.4 litrów PB95
    -Przejechania 100 km za prąd z szybkiej ładowarki Greenway 40 kWh kosztuje od około 45 do 57 zł czyli tyle co 9 do 11.4 litrów PB 95
    -Przejechanie 100 km za prąd z szybkiej ładowarki Ionity kosztuje około 80 zł czyli tyle co 16 litrów PB 95
    -Przejechanie 100 km za prąd z Tesla Supercharger kosztuje około 28 zł czyli tyle co 5,8 litra paliwa

    Jest jeszcze Lotos który ma stałą opłatę 25 zł za ładowarkę 50 kW i ładujemy bez limitu.

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider: czyli "wystarczy" do domu wsadzić sobie szybką ładowarkę i w teorii problem zostaje częściowo rozwiązany.

    •  

      pokaż komentarz

      @ksiak: tak, jest o tym mowa w filmie. Tylko że szybka ładowarka, tak zwany wallbox da Ci w przedziale od 7 do 11 kWh. No da się pewnie i 14 kWh ale chyba te wallboxy i tak tyle nie wyciągają. Tutaj jednak musisz mieć przystosowany pod to dom. Czyli pełne ładowanie będzie trwało znacznie krócej, bo nie 40 h tylko np 11 h. Wciąż długo ale na auto miejskie styknie. A i koszt takiej ładowarki to od 1500 do 5000 zł. Tak w dużym uproszczeniu

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider: do domu już możesz mieć i 22kW w cenie około 5k pln (rozpiętość od 3.5k do 6.8k).

    •  

      pokaż komentarz

      @ksiak: ale to już wymaga znacznego przerobienia instalacji elektrycznej w domu. Ale masz racje są już 22kW

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider: Jeśli ktoś kupuje elektryka to raczej wybierze taryfę energetyczną G12/G12w, a wtedy 100km bedzie kosztowało go ~9pln

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider ja mam prąd w 2 taryfie brutto z przesyłem dokładnie 32gr. Ioniq spala 15kwh to wychodzi 4.5zl. tesla 25kwh to wychodzi 11zl.

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider: + zmiana warunków przyłącza. Ja mam w domu przyłącze o mocy 14kW.

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider: fajne zestawienie ale opłacalność jazdy autem elektrycznym można w pamięci policzyć.
      cena id3 - 130k, golf 80k
      różnica to 10000 litrów benzyny. Przyjmując średnio 7L/100km, nie liczac kosztu prądu, wallboxa, myślenia o ładowaniu i ograniczonego zasięgu (zima), elektryk "zwróci się" po 150k km. Póki co dziękuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider: dlaczego porównanie do PB95, a nie np. do LPG czy Diesla?

    •  

      pokaż komentarz

      @Alojzzy: diesel kosztuje bardzo podobnie, wiec można przyjąć tą samą cenę. LPG jest ponad 2 razy tańsze, ale pali też o 10-20 % więcej niż PB (w zależności od instalacji czy ma dotrysk i tak dalej). Znając te wartości można sobie samemu już obliczyć :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider Dziękuję za ten material.
      Zastanawiam się czy kupic Kie Optime 1.7 diesel albo 2.0 hybryda plug in 9.8 kWh.
      Zastanawiam się czym bedzie taniej jezdzic?
      Szybciej na pewno hybrydą bo ma 9s do setki a ten diesel powyzej 10 czyli muł.

    •  

      pokaż komentarz

      ale to już wymaga znacznego przerobienia instalacji elektrycznej w dom

      @pussyrider: No zawsze możesz dodać jakiś bufor akumulatorowy, np Tesla takie coś sprzedaje ale pewnie jest więcej dostawców. Bufor "ciurka" sobie prąd z sieci w taryfie takiej żeby się opłacało, a ty potem szybko ładujesz z niego auto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: a masz dostęp do prądu? i chcesz jeździc po mieście? Bo tak bateria pozwoli Ci zrobić max 50 km na prądzie. Jeśli masz dostep do prądu to naładowanie z gniazdka będzie trwało max 5h i kosztować Cię 5 zł. Przejechanie 50 km dieslem w mieście będzie Cie kosztowac z 20 zł, zakładając że spali Ci 8l na 100 km, a ON kosztuje 5 zł. No jest taniej. Znowu jak masz jeździc w trasie, to przy 140 taki dieselk będzie palił z 6-7, a hybryda pewnie z 7-8? Wiec znowu będzie tu drożej. No i hybryda pewnie droższa w zakupie?

      tu jest mnóstwo zależności i to trzeba sobie indywidualnie odpowiedzieć do czego potrzebujemy auta.

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: o tym nie słyszałem, ciekawe! Aż zaraz sobie poczytam kto to oferuje jeszcze i ile kosztuje

    •  

      pokaż komentarz

      Zastanawiam się czy kupic Kie Optime 1.7 diesel albo 2.0 hybryda plug in 9.8 kWh.

      @Kubilaj_Chan: przede wszystkim ile trasy będziesz robił a ile miasta. Diesel nie nadaje się na krótkie miejskie przejażdżki. Nawet głupi DPF zaraz zacznie ci się zaraz zapychać w mieście.

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider Dziękuję za odpowiedź. Tzn jazda 95% po miescie i do pracy mam 17 km w jedna strone, wiec idealnie. Mogę cala trasę na prądzie pokonać. Mam dostęp do pradu ale nie w garazu. Boje sie ze ktos po zlosci uciął by kabel. Chociaz moge go podlaczac ok 23 i rano odlaczac zeby sie nie rzucal w oczy. Zakladany budżet wystarczy na hybryde z 2016r z przebiegiem 50k lub z dieselem z 2018r z podobnym przebiegiem. Oba ciągle na gwarancji. Pytam bo obecnie jeżdżę starym autem z 3.0 V6 ktore pali 14 litrów:( i jest frajda z jazdy tylko 600-700zl miesiecznie idzie na samo paliwo. Do tego w Optimie hybrydzie jest ta zaleta, że automat jest klasyczny a w dieselu jest dwusprzegłówka. @sicknature

    •  

      pokaż komentarz

      Chociaz moge go podlaczac ok 23 i rano odlaczac zeby sie nie rzucal w oczy.

      @Kubilaj_Chan: xDDD
      Bycie niewolnikiem auta wliczasz w cenę takiego rozwiązania?
      Dopóki:
      a) Na większości osiedli nie zrobią ładowarek
      b) p0lactwo się nie ucywilizuje, że możesz zostawić ładujące się auto z kablem puszczonym np. z domu czy tam skrzynki na otwartym osiedlu
      ...to marny ten elektryków los.
      No i o wyższej cenie często mniejszego auta nawet nie wspominam, bo zrobił to już @LCdriver. Kompakt w cenie średniego czy nawet dużego auta, dodatkowo wymagający użerania się z rzeczami "okołoprądowymi" to jest nieśmieszny żart.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: Mój Tato jeździ hybrydą Toyoty (Auris) od 3 lat i bardzo sobie chwali. W mieście spalanie na poziomie 4,5 litra benzyny. W trasie około 6-6.5 do 130 km/h. Osobiście poleca.

    •  

      pokaż komentarz

      @lars33 tzn Auris dla mnie jest troche za maly. Z tylu ciasno ale toyote lubie bo te moje stare auto to Lexus. Jeszcze jezdzi ale utrzymanie jest bardzo drogie i powoli zaczyna mnie to meczyc.

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider: Podsumowanieekologiczne aut elektrycznych:
      Ekologicznym pojazdem jest tylko woz konny. Zasilany bio paliwem odnawialnym emituje tylko bio gazy i bio degradowalne odpady. Auto elektryczne nie jest ekologiczne bo powoduje nawet wieksze emisje niz auto spalinowe, wymaga produkcji, wydobycia metoda odkrywkowa metali ziem rzadkich do produkcji baterii, wydobycia wiekszej ilosci miedzi, wymiany tych baterii i utylizacji starych. W dodatku sporo czesci produkuje sie w Chinach ktore bardzo mocno zatruwaja srodowisko. Energii elektrycznej tez nie da sie produkowac z obecnych tzw czystych zrodel bo sa one za malo dyspozycyjne.
      Tak wiec tylko wozy konne. Ekologiczne, tanie w eksploatacji i do tegoznacznie wolniejsze a wiec mniej wypadkow ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet tzn mam swoj dom blizniak w UK. Ale parkujesz auto przed domem i w sumie kazdy przechodzień ma dostęp.

      Poczytałem jeszcze i w tej optimie sa jednak jakies problemy z ta baterią a nowa kosztuje 3000 funtów więc chyba zmienię.

      Najbardziej interesuje mnie Optima lub Sportage. Tylko musze sie najpierw przejechac zeby wiedziec czy mi dany model leży.

      Optima ma tylko 1.7 diesel ok 140koni (w moim budzecie) a Sportage moze miec diesel 2.0 184konie lub 1.6t 177 konie.
      Teraz mam 250koni i boje sie znowu wrocic do wolnego auta, zeby miec w ogóle jakąkolwiek radosc z jazdy. Wiec chyba Sportage.
      Jest jeszcze Ceed np 1.4t 140koni (ok bo lzejsza buda) ale z tylu nie ma az tyle miejsca.

      Musze się umowic na jazdy probne.
      Kurcze najbardziej lubie swoją starą lochę, naped na tył. 7.1 do setki, wygodny, cichy.
      Tylko drogi w utrzymaniu i juz 14 lat na karku, niby niezawodny ale różne rzeczy psuja się ze starości i cokolwiek to kosztuje 1000-1500 zl bo to Lexus:(

      Szwagier ma starego ceeda 1.6crdi i ok nie ma komfortu ale silnik mimo iz uzytkowany stricte w miescie jezdzi jak wsciekly i nic się nie psuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider: trochę się czepiam bo każdy i tak wie o co chodzi ale moc ładowarek określa się w kW (kilka razy pisałeś poprawnie ale kilka razy pisząc o mocy ładowarki piszesz kWh).
      Np. "wallbox da Ci w przedziale od 7 do 11 kWh". Piszesz o prędkości ładowania więc powinno być kW, albo ilość kWh w jakimś przedziale czasowym: " od 7 do 11 kWh na godzinę".

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: z ciekawości co masz za Lexusa - jaki model i silnik? Auto ma 14 lat i już go raczej nie spłacasz więc to normalne że rzeczy będą się psuły. Pytam bo mam hybrydę od nich w GSie 350 koni, w tym roku stuknie jej 10 lat. Nie zamieniłbym tego osobiście na modele które tutaj wymieniasz. To jest inny świat w motoryzacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @sicknature GS 300 3 gen.
      Czyli ten sam model, ale Ty masz 450h.
      Mój nie ma regulowaneych amorów i nie ma Marka Levinsona.

      Auto kupilem 2 lata temu za 12k PLN z przebiegiem 214k km.
      Cena niska bo to UK. Tzn były i 2x drozsze ale zrobiłem research i kupilem w dobrej cenie.

      Jednak przez te dwa lata wsadzilem w niego kolejne 10k z czego połowę w wydech.
      Standardowy problem tego modelu to sondy lambda lub katalizator do tego skrzynia biegów.
      U ciebie CVT u mnie klasyczny automat Aisina.
      Niby nie zmienia się oleju i serwis tego nie zaleca.
      Jednak trzeba zmieniac razem z filtrem co ok 60k km.

      Po wielu poszukiwaniach i wydanych funtach naprawilem wszystko jednak wydatki bolą gdyż wczesniej jezdzilem Civic Ufo 1.8 gdzie przez 2 lata nic sie nie zepsulo, kolejne 2 lata ma go zona i dalej nic nie chce sie zepsuc.

      W salonie siedzialem w nowym IS i GS (GS spoko, IS slabe materiały), również w salonie siedzialem w Kia Sportage czy Ceed i kurcze materiały, i spasowanie lepsze niz w GSie.

      Do tej pory miałem problem zeby znalezc coś co zastapi GSa (trasa na Wegry 7.4 litra).

      Optima GT ma 2.0t 245koni jednak jeszcze dla mnie za droga. Juz predzej Sportage 1.6t 177 koni.

      Naprawdę Kia zrobila postęp. Myślałem nad nowszym GSem 450h taki 2014 ale koszty utrzymania będą jeszcze wyzsze od obecnego.

      Dodatkowo GS powoduje, że glupio i agresywnie jeżdżę. Niby jest leniwy ale ciagle but, kickdown i latanie bokami. Większość nowych aut ma ok 100koni i objezdzam ich wszystkich.
      Czasami mi wstyd. Wolniejszym autem nie miałbym takich dylematów.

    •  

      pokaż komentarz

      @sicknature taki wariacik.

      źródło: 1580174323951.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Przy założeniu że auto spali nam 23 kWh na 100

      @pussyrider: Troche na wyrost to zalozenie - wychodzi jakies 2.7 mili/1 kwh, srednio elektryki robia ok 4 mile/1kwh. Zrzut jest z mojej historii z ok 7500km, trasa/miasto 80/20% dystansu.

      źródło: consumption.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @sicknature tzn nie dziwią mnie naprawy ale w starszym aucie tylko nasluchujesz czy to pompa paliwa siada albo wachasz spalenizne gdy alternator siada (to bylo u mnie). Niestety tutaj nie ma takich tanich warsztatow co w Polsce.
      Albo partacze albo nikt sie nie zna.

      Lozysko z piastą zmienialem bo cwierkalo podczas jazdy. Klocki i tarcze nowe z ASO tez w tamtym roku zamontowalem.

      Dodatkowo wymienialem: pompę paliwa, pompę wody z rolkami, opony, olej w skrzyni, w silniku i w tylnym moscie, pasek wielorowkowy, caly wydech, zamek w tylnych drzwiach. Dodatkowo jeden czujnik TPMS, czyszczenie MAF sensor, restauracja lamp i wymiana 3 sensorow lambda a na koncu instalacja symulatorów o2 no i regenerowalem ww alternator.

      Do tego regenerowalem felgi i konserwowalem srodek auta.

      Na autach nie oszczedzam.
      Te nowsze bedzie raczej roczne lub dwuletnie.

      Teraz nowszy gs 450h rowniez 7 leni z przebiegiem 112000km kosztuje tutaj 81k pln.
      Za ta cene mam 3 letnia Sportage czy 2 letnia Optime z przebiegiem 50000km.

      Nowszy GS oprocz wygladu nie ma nic co by mnie specjalnie urzekło.

      Chodzi tez o mechaników i o ceny części.

      Lexa nie kupowałem ze wzgledu na prestiż bo w 12 letnim aucie jest on zerowy. Kupilem go dla mocy i wygody i to sie sprawdza.

      Jesli wybiorę Kię to bede nią jeździł na gwarancji potem sprzedam i kupie druga nowszą (roczną Kię) lub na kryzys wieku średniego kupie sobie Panamerę (zona by mnie zabiła hehe).

    •  

      pokaż komentarz

      @LCdriver: nim ten golf Ci sie zwróci będziesz musiał kilka razy zawitać na wymianę oleju itp.
      Przypominam, że elektryki to auta miejskie, wiedz policzmy ile na prawdę spali Twój golfik stojąc w korku do pracy? Spalanie w cyklu rusz-zatrzymaj, nawet z autostopem możne wyjść Ci około 8-9l.
      Większość ludzi dziennie robi mniej niż 100km, myślę że DPF nie będzie szczęśliwy, tak samo jak turbina.
      Jeszcze jedna ciekawa rzecz, za ile ludzie tankują i jaki procent leje do pełna, bo jak podjeżdżam na orlena to średnio na dystrybutorach jest okolo 80-100pln

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider: w skrócie - lepiej kupić hybrydę ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: dmumase zawsze możesz zdjąć , ja tak zrobiłem w swojej foce.

    •  

      pokaż komentarz

      Przyjmując średnio 7L/100km, nie liczac kosztu prądu, wallboxa, myślenia o ładowaniu i ograniczonego zasięgu (zima), elektryk "zwróci się" po 150k km. Póki co dziękuję.

      @LCdriver: Tak samo wygląda dla typowego Kowalskiego, który jeździ tylko po mieście porównanie diesel vs benzyna, a i tak wielu wciąż kupuje diesle.

    •  

      pokaż komentarz

      @pussyrider: to wszystko zależy od obecnej instalacji. Jak ktoś ma nowy budynek, to tylko zmiana warunków przyłącza i pociągnięcie od skrzynki elektrycznej nowego kabla do wallboxa. Jak ktoś ma stary budynek to może być jednak dużo większy problem.

      @KapitanSoS: 14kW to jest za mało na takiego Wallboxa 14kW. Pamiętaj, że poza samochodem jest duża szansa, że będziesz również korzystał z pralki, zmywarki, piekarnika itp. Musisz zatem mieć trochę zapasu.

    •  

      pokaż komentarz

      Do tego w Optimie hybrydzie jest ta zaleta, że automat jest klasyczny a w dieselu jest dwusprzegłówka.
      @Kubilaj_Chan: Nie widzę żadnej zalety "klasycznego" automatu w hybrydzie. Trwałość i koszty serwisu są w zasadzie w obecnych czasach bardzo podobne. Choć wierzyć mi się nie chciało, że nie ma tam DSG (jak choćby w Niro), ale w niemieckim cenniku (pojazd zniknął z polskiej oferty) jest faktycznie 6-biegowy automat.

      Sportage moze miec diesel 2.0 184konie
      @Kubilaj_Chan: Jeśli myślisz tym silniku w hybrydzie, to sobie daj spokój z tym autem. Tam jest "mild hybrid", czyli rozrusznik pełni funkcję silnika elektrycznego do prędkości 30 km/h. Potem załącza się klasyczny diesel. Realne oszczędności względem zwykłego diesla są ledwo zauważalne (co widać nawet po wynikach testów).
      Co do ceed'a 1.6 - to jest najlepszy diesel w gamie Kii, zajeździsz go dopiero jak przestaniesz zmieniać olej. Niestety, nowe jednostki mają z nim wspólną tylko pojemność. 1.7 CRDi 140 KM w Optimie do niektórych roczników (chyba właśnie okolice nowej budy, czyli jakiś 2016) miały duży problem ze zużyciem oleju w trasach, co potrafiło doprowadzić do zatarcia silnika (niektórym wymieniono silniki na gwarancji). O dziwo w tym samym silniku w Sportage (ale w wariancie 115 KM) żadnych problemów nie było. Wiem, bo takim jeździłem i absolutnie nic się nie działo.
      Jeśli rozważasz jakąkolwiek hybrydę, to niestety - nawyki z jazdy takim lexusem trzeba zmienić, żeby osiągnąć cokolwiek w pobliżu deklarowanego przez producenta zużycia paliwa. Ja przejechałem się Niro i cholernie mi się to auto spodobało. Ale pomimo tego, że ma teoretycznie 140 KM, to przyspiesza jak 115 KM diesel ze Sportage, prędkość maksymalna jest mocno ograniczona (160 km/h), ale na jeździe testowej wyciągnąłem 5l jadąc bardzo różnym stylem i tak naprawdę dopiero poznając auto i jego możliwości. W realu spokojnie można zejść w okolice 4-4,5 l w mieście wykorzystując odzysk energii przy hamowaniu i łagodnie się rozpędzając.
      Co do Sportage (gdybyś się zastanawiał) - najlepszym wyborem jest silnik 1.7 CRDi (czyli modele do 2018 roku) - pali bardzo umiarkowanie, dynamikę i osiągi ma słabe, ale o dziwo nie czuje się tego zza kierownicy. A w trasie potrafi zejść poniżej 5,5l, co na SUVa jest całkiem dobrym wynikiem. No i skrzynia bez dwumasy, łańcuch rozrządu i brak ad-blue. Ale profilaktycznie lepiej zmieniać częściej olej, niż deklarowane przez producenta 30k. Nowszy silnik 1.6 ma ad-blue, osiągi bardzo podobne. Wersja 140 KM będzie pewnie mniej trwała i jest wyłącznie sparowana ze skrzynią DSG.

    •  

      pokaż komentarz

      @LCdriver: i drugie auto na długie podróże - wynajem lub zakup.

    •  

      pokaż komentarz

      @Alojzzy: bo diesel w mieście = martwy diesel, a lpg średnio nadaje się do nowych silników. Mam octavię z 2015r tryb miejski 7,3-8 litrów benzyny, skrzynia biegów w trybie eco.

    •  

      pokaż komentarz

      @ksiak: czyli powiedzmy przyłącze 28 kW, zadasz stawki sieciowe idą do góry. Do liczenia powinno się wszystko brać pod uwagę.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
      Z obecnych na rynku aut, Kianki najbardziej mi sie podobają. Są juz na tyle fajnie zrobione, że nie mam potrzeby doplacac do aut klasy premium.

      Niro tez mi sie podoba. Niby nie jest taki duzy ale w srodku ma sporo miejsca (dla mnie wystarczająco). Odrzucilem go ze wzgledu na moc ale w takim razie sam bede musial sie nim przejechac.

      Na nowy 1.6 mnie do konca nie stac bo chce kupic auto 2017-2018 czyli juz ze sporym spadkiem wartosci ale praktycznie nowe.

      Sportage nie wykluczam jest krótszy od Optimy ale jak się przy nim stoi to gabaryty ma onieśmielające :)

      A co sadzisz o Sportage z 1.6t 177koni?
      Pytam bo jednak jeżdżę głównie w miescie i boje się, że dla diesela nie bedzie to zdrowe, nawet tak odpornego jak ten.

    •  

      pokaż komentarz

      @KapitanSoS: które stawki sieciowe Ci do góry idą?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: lexa zostaw sobie na długie trasy, a jako drugi wóz kup sobie jakiegoś malutkiego miejskiego popylacza

    •  

      pokaż komentarz

      @ksiak: zapomniałem że w grupie G nie ma opłaty za moc, jak jest to w taryfie B.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: Niro ma porównywalnie dużo miejsca do Sportage, bo układ foteli w kabinie jest podobny. Ma mniejszy bagażnik i to czuć, choć do codziennego użytkowania, bez wózków dziecinnych to wszystko da radę. Niro naprawdę daje radę, super przyspiesza się nim od zera, ale w zakresie 80-120 km/h widać niedostatki mocy. Ale to auto głównie do miasta. Przeglądy ma co 15000 km, a nie jak sportage, ceed czy optima - co 30000 km. Kosztowo na tym drugim dystansie (czyli 2 przeglądy Niro do 1 w Sportage) wychodzi podobnie jak wspomniane (są to różnice rzędu 100-200 zł). Wersja plug-in jest kompletnie nieopłacalna w zakupie, a na rynku wtórnym prawie w ogóle jej nie ma (najczęściej auta potestowe od dealerów). No i jak nie planujesz tym autem długo jeździć, to mogą być kłopoty przy odsprzedaży, bo sporo aut na portalach ogłoszeniowych wisi i czeka na nabywcę. Póki co rynek wtórny nie jest gotowy na hybrydy. "Tylko passat z niemiec!" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Sportage nie wykluczam jest krótszy od Optimy ale jak się przy nim stoi to gabaryty ma onieśmielające :)
      Gabaryty są ok, rozmiarami zewnętrznymi taki szerszy ceed hatchback, Optima o dobre 0,5 m dłuższa. Na miejscu parkingowym pod przedszkolem syna bym się nią nie zmieścił :) W środku w Sportage przy moim ustawieniu fotela kierowcy (a mam prawie 190 cm wzrostu) z tyłu mogłem swobodnie usiąść i jeszcze miałem zapas na kolana :)

      Każdy nowy silnik benzynowy ma już odpowiednik DPF z diesla, czyli GPF. Jak to działa? Słyszałem, że GPF zdecydowanie rzadziej się wypala. W sportage diesel to praktycznie co 150-200 km procedura się uruchamiała i wymagała przejechania ok. 20 km ciągiem. W nowszych z ad-blu - nie wiem. Ja kupiłem, jak jeździłem sporo w trasach i bardzo sobie tamto auto chwaliłem (rekordowe spalanie na dystansie prawie 200 km miałem 4,8l/100 km!). Potem miałem taki czas (ponad rok), gdy jeździłem tylko kilkanaście - kilkadziesiąt km dziennie. Filtr dawał radę i ani razu nie włączyła się procedura awaryjna. A w weekend zawsze trafił mi się jakiś wyjazd - na spacer z dziećmi, do rodziców... Wtedy filtr sobie zrobił swoje, czego nie zawsze zdążył podczas codziennego użytkowania.
      Sportage 1.6T to bardzo dobry wybór, ale na spalanie katalogowe rzędu 9-10 l nie licz, raczej w okolicach 12-13. Ciekawostka - pali nieco mniej niż podstawowy silnik 1.6 GDI 132 KM, który do tego auta jest zdecydowanie za słaby :) Maksymalne spalanie 1.7 diesla w mieście miałem 8,0 l/100 km, podczas zimowych oblodzeń i korków. Normalnie w warunkach miejskich nieco ponad 7, autostrada niemal ciągle z pedałem w podłodze (140-160 km/h) - 7,5-8,0, ekspresówka do 120km/h to 6,2-6,4, zwykła droga krajowa 5,5-6,0.

    •  

      pokaż komentarz

      @TAKATA_ pomysł dobry ale ja praktycznie nie robie długich tras. Ok 2 lata temu zrobilismy nim trase Wegry, Francja, Austria i dal radę. Spalil ponizej 8 litrow a nawet po 10h jazdy nie bolała głowa czy plecy.

      Jednak normalnie jeżdżę tylko do pracy i z powrotem. Do tego musze go ubezpieczyc to 600 funtow i podatek drogowy 325 funtow. Niby nie duzo ale jednak te 1000 funtow czyli np 5 rat po 200 funtow za prawie nową Kiankę.

      No i niby niezawodny ale cokolwiek trzeba kupic to 200-300 funtow i dobrze jak da się samemu (lub ze szwagrem) wymienić. Albo dodatkowo wizyta u mechanika i kolejne 100 czy 200f.

      Niby nic takiego ale powtórzę, żony civic UFO przez ten sam czas kosztowal mnie moze ze 150f (łączniki stabilizatora).

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant ja mam 188cm:)
      Kurcze to będzie ciezka decyzja.
      Ten 1.6t to pali tak jak moje V6 ;)
      Ten 1.7 crdi brzmi naprawdę rozsądnie.

      Dziękuję za dobre rady:)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: To może Stinger? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Długi jak optima, mały bagażnik jak w Optimie hybrid, ale frajda z jazdy na maksa :)

    •  

      pokaż komentarz

      ile na prawdę spali Twój golfik

      @Bios: naprawdę, nigdy nie będzie mój. gardzę vw bardziej :)
      no może ewentualnie jakiś prosiak w kabrio...

    •  

      pokaż komentarz

      ale to już wymaga znacznego przerobienia instalacji elektrycznej w domu. Ale masz racje są już 22kW

      @pussyrider: o jakim znacznym przerobieniu instalacji piszesz?

    •  

      pokaż komentarz

      czyli "wystarczy" do domu wsadzić sobie szybką ładowarkę i w teorii problem zostaje częściowo rozwiązany.

      @ksiak: i tak i nie. Gro ludzi mieszka w blokach. W starych nie ma szans na ładowarki, w nowych jest ogromny problem, bo trzeba w garażu przerabiać instalacje. To znaczy dla jednego czy dwóch aut to spoko, ale ładujesz 3,5 kW ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      tak i nie. Gro ludzi mieszka w blokach.
      pisaliśmy o domach.

      W starych nie ma szans na ładowarki,
      jest szansa ale trzeba czasami sporo przeróbek

      w nowych jest ogromny problem, bo trzeba w garażu przerabiać instalacje
      @Lorenzo_von_Matterhorn: właśnie w nowych problemu nie ma gdyż skrzynkę z przyłączem masz w ogrodzeniu. Z tamtego miejsca ciągniesz sobie osobny kabel do zasilenia Wallboxa o ile wcześniej do głównej skrzyni w domu/piwnicy sobie tego nie zrobiłeś. Zakładam, że 95% ludzi jednak będzie musiało pociągnąć nowy kabel do garażu bo prawie nikt nie myśli o instalacji elektrycznej na przyszłość.

    •  

      pokaż komentarz

      @ksiak: ja piszę o mieszkaniach. Porównaj ile osób żyje w domach a ile w mieszkaniach...

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn: a ja piszę o domach bo i tego dotyczył pierwszy komentarz na który odpowiadałem. Mieszkania to całkowicie inna pula problemów bardzo ciężkich o ile w ogóle realnych do przeskoczenia w naszej rzeczywistości.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant marzenie :)
      Najtanszy Stinger jest za 22tysiace a ja chcę wydac 15.
      No chyba, ze pojeżdżę jeszcze lexem 2 lata. Dozbieram kasy, poczekam az stanieje i sobie kupie na 40 urodziny na kryzys wieku średniego heh.

    •  
      o......4

      0

      pokaż komentarz

      @PDCCH: bufor dobra myśl lecz trzeba uwzględnić straty które przy ładowniu występują najpierw buforu później z buforu do auta

    • więcej komentarzy(44)

  •  

    pokaż komentarz

    Mój 17-letni bolid pokonuje 1km za 0,23zł. To może jednak inwestujmy w LPG, a nie elektryki?

  •  

    pokaż komentarz

    To się wszystko opłaca wszędzie, tylko nie w Polsce i innych biedackich krajach 3 świata, bo złotówka jest nic nie warta, taki cybertruck kosztujący 70k$, w Polsce by kosztował lekko 240k zł + podatki to z 260k, w USA za 70k sobie kupisz nowe auto wysokiej klasy, w Polsce za 70k kupisz wypierdziane 7 letnie audi A7 po niemcu. Wszędzie się da zbudować elektrownie atomowe i mieć prąd np. do ładowania samochodów za pół darmo, tylko k*rwa w Polsce się nie da, bo wengiel !1!!1!1 i prąd będzie po złotówkę za kWh. Dlatego w Polsce samochody elektryczne się nie przyjmą, bo 9letni elektryk sprowadzony z reichu będzie miał zasięg 70km i cenę 50k zł :)

    •  

      pokaż komentarz

      @M4711: no smutne to co piszesz, ale łap plusa. Elektrownie atomowe są prócz tego blokowane przez ekoterrorystów bo czarnobyl przeca. Węgla bym do końca nie skreślał, bo trzeba wykorzystywać surowce, które mamy tylko w nowoczesnych elektrowniach.

    •  

      pokaż komentarz

      @M4711: tak bo 1 zł to 1 dolar i 1 euro i 1 funt xD to w Japonii musza być biedakami bo 1 jen to trzy grosze. Boże czego was w tych gimnazjach uczą.
      taguj JanuszEkonomii

    •  

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj jprdl, ale za tą samą pracę 3000£ na budowie(locals, nie imigrant za miskę ryżu) do 3000zł na budowie, jak butelka Pepsi kosztuje 1£ a u nas 4zł, to tam sobie kupisz 3000 butelek, a w Polsce 750

    •  

      pokaż komentarz

      @M4711: średnia pensja to 2000 funtów w UK brutto, średnia pensja w Polsce 5000. Twoje dane wyssales z doopy niestety. 3000 funtów netto to ma programista. 15 lat w UK siedzę wiec nie opowiadaj głupot.

    •  

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj

      15 lat w UK siedzę wiec nie opowiadaj głupot.

      Chyba w komórce pod schodami xD to choćby nawet 2000£, paliwo kosztowalo jak byłem swego czasu £1.20 to masz 1660L, w Polsce mityczne 5000,w tym samym okresie paliwo po 5zł to daje 1000litrow, 660 litrów różnicy - robi wrażenie

    •  

      pokaż komentarz

      @M4711: tak, ale na przykład usługi czy nieruchomości są już 3-4 krotnie droższe. Wybiórczo porównujesz ceny. Dajmy na to koszt przedszkola dla dziecka to 1200 funtów, w Polsce płaciłem 700 złotych za prywatne przedszkole i to w Warszawie. Wynajem mieszkania, 1200 funtów, w Polsce 2000 złotych.

    •  

      pokaż komentarz

      Wszędzie się da zbudować elektrownie atomowe i mieć prąd np. do ładowania samochodów za pół darmo

      @M4711: kolego przestań siać te gimbusiarskie hasła bo jeszcze głupsi od ciebie zechcą w nie uwierzyć. sprawdź sobie jaka jest cena kwh w atomowych usa czy francji - wcale nie jest tak kolorowo nawet biorąc pod uwagę ich siłę nabywczą. ale ty w swoim młodym wieku pewnie nawet nie bardzo kojarzysz ile kosztuje kwh w PL.
      ładowanie będzie za pół darmo do czasu aż się rynek wytworzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @LCdriver wg google średnio ~13 centów, zależy od stanu, w Polsce ~60 groszy i ciągle rośnie

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: 1580163669981.png

    •  

      pokaż komentarz

      w Polsce ~60 groszy

      @M4711: tak właśnie podejrzewałem że nie wiesz. reklamujesz cenę w US przed opłatami dystrybucyjnymi a cenę w PL bierzesz zawyżoną średnią ze wszystkimi dodatkowymi opłatami.

    •  

      pokaż komentarz

      @LCdriver strony porównujące usa 0.12 centa do 0.15 pl, usa 0.15 do 0.18 pl, i pokrywa się to z innymi krajami, licząc koszty elektryków też biorą średnio 0.12centa, choćby bez dystrybucji to dalej jest 12 centów do 30 groszy

    •  

      pokaż komentarz

      taki cybertruck kosztujący 70k$, w Polsce by kosztował lekko 240k zł + podatki to z 260k

      @M4711: podatki 20Kzł? HEHEHEHE
      Weźmy Teslę Model 3:
      USA - 40K$, Polska 216Kzł
      Teraz z proporcji liczmy
      Cybertruck
      USA - 70K$, Polska: 216*70/40 = 380Kzł

      Niemożliwe? To sprawdźmy model X:
      USA - 85K$, Polska - 470Kzł, a z proporcji by wyszło 216*85/40 = ~460Kzł.

      Także ten. Za 260Kzł cybertrucki by u nas szły jak ciepłe buły, gwarantuję. Tymczasem szykujmy się na 380-390K i nagle okazuje się że to już nie jest tak zabawne.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor a nie sprawdzałem dokładnie, bo jednym okiem pisałem to na telefonie, a drugim program na komputerze xD ale to jeszcze lepiej uwidacznia różnice jaka przepaść dzieli Polskę, a zachód, John sobie weźmie kredyt na Teslę i go spłaci w kilka lat, a Andrzej by się musiał zadłużyć na 3 pokolenia do przodu ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj:

      Wynajem mieszkania, 1200 funtów

      To chyba w Londynie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @M4711: Niestety, ale kolega @ej-no-nie-przesadzaj: ma rację. Zawsze dziwią mnie osoby, które porównują jednostkowe przykłady np., że się paliwa kupi więcej i super pensja w UK i nie wiadomo co. Liczy się siła nabywcza w danym kraju i tyle. Zarabiasz w funtach, wydajesz w funtach. Zarabiasz w złotówkach, wydajesz w złotówkach. Wiec porównywanie tego jest z pid..

      Bo sobie zatankujesz więcej paliwa. A czemu nie powiesz, że w UK to ja musiałbym płacić za ubezpieczenie samochodu 1200 funtów, w Polsce płacę 600 złotych. Czyli w sumie 10 x mniej. Dorzuć jeszcze jakieś podatki typu road tax, których w Polsce nie ma. I wychodzi na to, że wcale nie jest tak kolorowo.

      I takich przykładów można wymieniać. Dlatego zawsze śmieszy mnie jak ktoś robi zdjęcie np. chleba w UK i pokazuje, że kosztuje na równi z tym w Polsce a oni tam przecież zarabiają po 7-8 tysięcy złotych!!! I jaki super dobrobyt kur.. a taka prawda, że gdyby nie socjale itp. itd. to za minimalna pensję się nie utrzymasz na wynajętym mieszkaniu w UK (samemu). ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zeus_pl: Londynie, Cambridge, Oxfordzie, bournemouth, Brighton. Tam gdzie jest praca inna niż tylko na taśmie.

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: dokładnie tak, ubezpiecznie to do ty przykład tez płace 1200 funtów rocznie podczas gdy w Polsce płaciłem 1000 złotych. Jeszcze tak jest to ubezpiecznie skonstruowane ze praktycznie nie opłaca się go brać przy mniejszych problemach bo ci od razu podniosą składki o kolejne kilkaset funtów przez kilka lat. Mieszkania, opieka nad dzieckiem, transport to są kosztu 3-10 razy wyższe niż w Polsce przy 2 krotnie wyższej średniej pensji. A potem idzie taka propaganda ze w UK taniej bo jogurt w lidlu był o 5 procent tańszy. Same rachunki jakie płace to jest około 400-500 funtów miesięcznie nie wliczając mieszkania.

    •  

      pokaż komentarz

      @zeus_pl: Ja wynajmowałem w Edynburgu za około 1100 z rachunkami dwa lata temu. Teraz pewnie taniej nie zejdziesz jeżeli chodzi o wynajem normalnego mieszkania - jakieś 2 pokoje i średni standard. Oczywiście można wynająć "taniej" np. na jakimś mega zadupi za miastem, ale w Polsce na zadupiu w nieatrakcyjnym rejonie też znajdziesz tanio mieszkanie. (znajomy za 500 złotych wynajmował) (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      @ej-no-nie-przesadzaj: Generalnie jest może trochę łatwiej w UK niż w Polsce i osoba nie dużo zarabiająca może sobie pozwolić na lepsze rzeczy (np. kilkuletnie auto na raty). Ale generalnie mnie irytuję ta cała otoczka jak to w UK jest tanio i lepiej i w ogóle miód, cud. A porównywanie pojedynczych rzeczy i pokazywanie na tym przykładzie jak tam jest lepiej to w ogóle cyrk.

      Już nie mówiąc o tym, że inne rzeczy czasami potrafią pochłaniać całe oszczędności. Jakieś głupie typu treningi sportów walki potrafią być kosztem 60-70 funtów miesięcznie. Niby "nie tak dużo", ale przy kilku takich rzeczach okazuje się, że kasy leci jak lodu. Pójść na koncert, parę piwek wypić coś zjeść i nie ma w portfelu następny 80 funtów. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek no i o sile nabywczą się przecież rozchodzi, mieszkam w UK zarabiam 3k£ idę do salonu kupuje Astrę K za 20k£, mieszkam w Polsce zarabiam 3k zł, idę do salonu i kupuje ten sam model za 60k zł, to jak mam zapłacić za auto 60k i ubezpieczenia 600zł, to wolę zapłacić 20k i ubezpieczenia 1200, chodzi tylko i wyłącznie o to, że złotówka jest słabą walutą, przecież ja tu nie przeliczam jak w tv PiS, że mamy najtańsze paliwo w Europie, bo za 5zł, a w Niemczech hurr durr jest w przeliczeniu za 7.50zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj: Ignorancja i duma widzę prawie równa angielskiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Londynie, Cambridge, Oxfordzie, bournemouth, Brighton. Tam gdzie jest praca inna niż tylko na taśmie.

      Dundee, Stirling, cała masa pracy naukowej, biurowej. Za 500f spokojnie wynajmiesz mieszkanie. Oboje zarabiamy powyżej 2k a za ratę kredytu na dom płacimy też minimalnie ponad 500f. Conajmniej 2 pary znajomych to samo. Także ten...

      @haosek: Dwa lata temu wynajmowaliśmy za 500f, dwie sypialnie 10 minut od centrum Dundee. Bez rachunków i councilu.

      Jak ktoś chce mieszkać w miejscu gdzie życie jest drogie a konkurencja duża to zawsze będzie mu ciężej.

      Jakby co to oboje jesteśmy w UK od 10 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @zeus_pl: no sorry ale małe szkockie zadupie gdzie ciagle leje i wieje to już trzeba być desperatem. Ale faktycznie jak ogarniesz tam robotę za 2k to może się żyć całkiem niezłe. Dla mnie tam jest zbyt depresyjnie jednak. Chociaż fakt ze żyje się łatwiej niż na południu Anglii.

    •  

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj: Jest zimniej i pochmurniej ale mi to akurat odpowiada i z desperacją nie ma nic wspólnego. Ona skończyła tu uniwersytet i tak już zostaliśmy. Szkocja też potrafi być piękna.

      Są ludzie, którzy wolą mieszkać w większych miastach ale to nie dla mnie, wolę dom z ogrodem bez godzinnych dojazdów do pracy (oboje mamy 10-15 minut w przeciwnych kierunkach) .

      A jestem z centrum Wrocławia, który uwielbiam ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      zarabiam 3k£ idę do salonu kupuje Astrę K za 20k£, mieszkam w Polsce zarabiam 3k zł,

      @M4711 ty naprawdę porównujesz pracownika zarabiającego 3k£ z tym który zarabia 3k zł...
      Pomnóż te złote

    •  

      pokaż komentarz

      @M4711: 3 tys funtów na rękę w UK to mają managerowie na poziomie polskiego dyrektora średniego lewelu.
      Średnio do domu bierzesz jakieś 2300 na rękę, ale to tzw. średnia podobna do polskiej. ;-)
      Koszt życia dla 4 osobowej rodziny to jakieś 2000 funtów by wyjść na 0 w centralnych rejonach UK.
      Nie dyskutujemy o południowym wschodzie UK czy Londynie gdzie koszty życia spokojnie podniosą te kwotę ponad 3000.
      Jak mieszkasz na zadupiu na płn czy Szkocji poza Edynburgiem to jest taniej ale zarobki ogólnie też niższe.
      Mieszkając poza okolicami Londynu z dwoma osobami w pełnym zatrudnieniu to się opłaca, ale jak masz 2 dzieci, żonę nie pracująca lub w niepełnym zatrudnieniu których jest pełno to już wesoło nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      reklamujesz cenę w US przed opłatami dystrybucyjnymi

      @LCdriver: w USA nie ma "opłat dystrybucyjnych". Rachunek za prąd składa się z jednej pozycji: ilość kWh razy cena za kWh, a nie jak w Polsce - prąd plus opłata stała, zmienna, przejściowa, mocowa, przesyłowa, jakościowa, abonament i ch*j wie co jeszcze.

    •  

      pokaż komentarz

      aki cybertruck kosztujący 70k$ + podatki to z 260k
      @M4711: xDDD gościu, Ty wiesz ile kosztują u nas podatki na nowe i używane auta??
      70k$ = 270 000zł + cło 10% = 297 000zł + vat = 365 000zł + akcyza = 375 000zł. Mniej więcej rypnałeś się o jakieś 100k PLN, a pewnie i tak by wyszło jeszcze drożej.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: nie szłyby, bo są okrutnie brzydkie i nikt by tego szpiczastego szajsu nie kupił

    •  

      pokaż komentarz

      @zeus_pl: w sumie to masz racje, nie jest to zły wybór jak nie lubisz dużych miast. Gdyby tam było cieplej i tak nie wiało to byłby raj bo jest morze, pagórki, zjeździłem cała Szkocję.

    •  

      pokaż komentarz

      3 tys funtów na rękę w UK to mają managerowie na poziomie polskiego dyrektora średniego lewelu.

      @konradpra: uk mid manager salary ~= 68k£ avg = 4k£ net.
      z opisu stanowisk stawiał bym raczej na kierownika działu lub podobnego, w żadnym wypadku nie dyrektora. jak szukałem dyrektorów to wyskakiwało mi ok. 100k£. więc moim zdaniem przesadzacie obaj/oboje, tylko każdy w swoją stronę. :)

    •  

      pokaż komentarz

      w USA nie ma "opłat dystrybucyjnych".

      @slx2000: skąd ta wiedza? to jak nazwiesz facilities charge?

      źródło: image-5c913f559e31d.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @ksawery2001: zależy gdzie ;-)
      By mieć 3000 na rękę musisz mieć 48000 brutto.
      Do tego napisałem dyrektor średniego levela.
      Jakbyś nie patrzył to Team Leader to odpowiednik polskiego kierownika.
      A manager to odpowiednik polskiego dyrektora lub kierownika.
      Stąd właściwie używa się słowa ostatnio manadżer.
      Zgadzam się że firma firmie nie równa a dyrektorzy pierwszego poziomu mają spokojnie wynagrodzenia o których piszesz.
      I więcej w okolicach Londynu.
      Za to równie dobrze manager może mieć mniej niż 30K brutto w UK.

    •  

      pokaż komentarz

      zależy gdzie ;-)

      @konradpra: oczywiście że zależy gdzie. prezes banku może zarabiać znacząco więcej niż prezes małej spółki chociaż i to i to prezes.

      Do tego napisałem dyrektor średniego levela.
      Jakbyś nie patrzył to Team Lider to odpowiednik polskiego kierownika.


      @konradpra: nie wiem, nie znam się, czytałem oferty o pracę na mid manager i z opisu wynikało że to kierownik działu a nie dyrektor. chyba że teraz nawet kierownikom nadaje się takie wyj!?@ne nazwy jak "manager ds. czystości powierzchni płaskich". ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ksawery2001: może być kwestia jak ja rozumiem tłumaczenie na polski.
      Bo definicja jest niejasna.
      manager ****
      rzeczownik
      dyrektor, menedżer, menadżer, kierownik [COUNTABLE]

      Ująłbym to tak, upraszczając i biorąc pod uwagę znane mi firmy:
      1 level 25-45
      2 level 40-60 tu zaczynają się dodatki.
      3 level 50-100?
      4 level 70+

    •  

      pokaż komentarz

      może być kwestia jak ja rozumiem tłumaczenie na polski.
      Bo definicja jest niejasna


      @konradpra: nieważne... ja nie opierałem się na jakiejś słownikowej definicji tylko na opisie stanowiska w ofertach o pracę jakie znalazłem po kilku minutach z google.

    •  

      pokaż komentarz

      @zeus_pl: Oczywiście, że 10 minut od centrum Dundee to jest tak, jak byś wynajmował w Polsce mieszkanie na wsi pod Zieloną Góra też 10 minut do centrum. Akurat Szkocję znam bardzo dobrze i racja, można tam wynająć mieszkanie za 500 funtów, ale również możesz wynająć na polskiej wsi mieszkanie za 500 złotych jak dobrze poszukasz. I w moim przypadku nie chodzi o to, żeby mieszkać tam gdzie mieszkania drogie i duża konkurencja, ale o to, aby nie mieszkać gorzej niż w Polsce.

      Oczywiście ja nie wale aluzji typowo do Ciebie, nie wiem jak mieszkasz i czy jesteś szczęśliwy. Nie mnie jednak Szkocja to świetne państwo jak dla mnie. Spokojnie i ładnie. I najlepsze to wyjazd z miasta i widok 1000 owiec ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: Spoko, nie czuję się atakowany. Mieszkamy, całkiem nieźle zwłaszcza odkąd mamy własny dom.

      Zapomniałem dodać, że te 10 minut to na piechotą z mieszkania do deptaka w centrum, ale ja szybko chodzę. Mapa mówi że to odległość 1.1km.

      Od własnego domu do pracy 10-15 minut ale samochodem, do centrum na piechotę to nawet nie chcę wiedzieć ile :D

      Ja od conajmniej 6 lat mam własny pokój na komputer i swoją kolekcję planszówek, więc jest to zdecydowanie wyższy standard od tego co miałem w Polsce.

      No ale bardziej chodziło mi o pokazanie, że mieszkanie wcale nie musi być tak drogie w porównaniu do zarobków.

      Jak lubisz szkockie widoki to tu masz parę z ostatniej wizyty w górach:

      źródło: screen_3f8257c081d6df5f_1570895298000.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @zeus_pl:

      źródło: screen_8a5fc08909ebe734_1570983016000.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @zeus_pl:

      źródło: screen_09eac97b59f25443_1570895056000.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: Loch Ericht, a dokładniej Ben Alder Cottage. Moje ulubione miejsce w szkockich górach. Byłem tam już 5 razy.

    •  

      pokaż komentarz

      @zeus_pl: Rzeczywiście, byłem tam. Generalnie cały park Cairngorms to piękna sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: Przeszedłem przez niego z południa na północ w tydzień we wrześniu (Blair Atholl --> Aviemore, ok 125km). Widoki tak piękne, że nawet fakt że przez cały czas padało nam ich nie zepsuł.

      Tylko depresji idzie dostać jak ci mokro i zimno przez 7 dni :D

    • więcej komentarzy(33)

  •  

    pokaż komentarz

    Jak by się ktoś jeszcze zastanawiał, czy auta elektryczne to przyszłość, to w filmiku jest odpowiedź.

    •  

      pokaż komentarz

      @aldente: po prostu w Polsce jest drogi prąd, wszędzie indziej na świecie elektryki się opłacają... w USA koszt 1kWh to 12 centów, w Polsce nawet 75 groszy. Dodajmy do tego że amerykańce zarabiają jakoś 3x tyle to robi się... 6x drożej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Morf: Koszt prądu to rzecz drugorzędna. Czas ładowania to katastrofa.

    •  

      pokaż komentarz

      @aldente ja nie wiem czy bardziej upierdliwe jest jeżdżenie raz w tygodniu na stację paliw , czekanie w kolejce ( mam takie szczęście ) i tankowanie ( dobra teraz jest na aplikację w Orlenie ) ale detaliści muszą maszerować do kasy. A elektryk wjeżdżasz do ciepłego garażu i raz na dwa albo trzy dni podłączasz go kabelkiem a sam się ładuje w II tarcie kiedy smacznie śpisz . I nie wieje , nie stoisz w kolejce bo ktoś kupuje hot dogi. Itd. Elektryki póki co z powodzeniem zastępują auta miejskie i podmiejskie . A to że upierdliwie nimi jechać 500-1000km ? Ja myślę że większym problemem jest że nie ma gdzie trzech półtuszy zmieścić :) i jak podłączyć brony. pewnie z 70% gospodarstw domowych ma 2 lub więcej aut i póki co mogą sobie elektryki kupować jako drugie. Chociaż znajomy ma Teslę X jako główne auto i jeździ nim nawet 800km trasy. Jedzie sobie na autopilocie 130km/h i robi chyba 2 przerwy połączone ze śniadaniem i obiadem . Tak więc w sumie nie jest to też problem. Ja jadąc spalinowym też muszę się przynajmniej raz na tankowanie zatrzymać , siku itd. Nie każdy jest tak powalony aby zasuwać 170km/h bez zatrzymania :) większość ludzi jeździ przepisowo i robi przerwy na obiady, siku itd. Więc dla nich potrzeba zatrzymania nie będzie tak dokuczliwa. A jak ktoś jest kurierem , rajdowcem to może nadal jeździć spalinowym :)

    •  

      pokaż komentarz

      elektryk wjeżdżasz do ciepłego garażu

      @Wolrad: No, oprócz Corsy czy Golfa w cenie odpowiednio Insignii czy Passata, musisz jeszcze doliczyć miejsce w garażu za 30-50k.

      nie stoisz w kolejce bo ktoś kupuje hot dogi.
      Chyba że akurat nie podłączysz auta/masz dłuższą trasę i jest zimno/ postanowiłeś się doładować gdzieś na mieście, wtedy stoisz, nierzadko też w kolejce, do stacji ładującej, oh zawrotne 30 minut, jeśli masz teslę.

      No i nieśmiertelny argument, że przecież robiąc trasę 500-800km to trzeba zrobić minimum dwa postoje po 30-45 minut, zamiast zatrzymać się na tankowanie+toaletę xD. Tak tak, nie ma nic lepszego niż oczekiwanie na auto (bo to trochę różni się od niewymuszonego postoju, podczas którego zawsze wiesz że możesz wyjechać kiedy chcesz) gdzieś na obsranej stacyjce w polu xD. No przesadziłem - nie w polu, bo musisz jeszcze doliczyć ewentualny zjazd na taką stację, która to ładowanie ma xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad: Największy problem jest taki: powiedzmy zbliżają się wakacje, wszyscy wsiadają do swoich samochodów i jadą do najbliższej atrakcji turystycznej. Trzeba zatankować, jako że samochód na paliwo tankuje się w kilka minut, to mimo tłumów i jedynie kilku(nastu) stacji w okolicy tej atrakcji jakoś to się rozkłada i wszystkim udaje się napełnić bak.

      Problem pojawia się przy elektrykach. Ładowanie to pewnie z pół godziny (a raczej dłużej, bo jak już masz tak długo czekać to idzieś pozwiedzać albo coś zjeść). Z racji tego, że doba ma tylko 24 godziny czasy ładowań różnych samochodów zaczynają się w dużej mierze pokrywać...

      No i jak to wtedy rozwiązać? Zamienić stacje benzynowe w wielkie parkingi wypełnione superchargerami?

      Teoretycznie można by stawiać ładowarkę przy każdym miejscu parkingowym w mieście, ale to rozwiązanie wcale nie będzie tańsze niż stacje benzynowe...

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet nie kupisz mieszkania od wielu lat bez kupowania miejsca postojowego w garażu. Jest to obligatoryjne. Z czasem też będą ładowarki na miejscach parkingowych . Nie da się technicznie wyprodukować w ciągu najbliższych 5-10 lat tyle samochodów elektrycznych aby każdy miał elektryka, więc nie ma się co martwić problemem ludzi którzy nie mają miejsca postojowego.

      Ja mam 2 samochody w domu zona i ja. Żony jest na miasto i nigdy w trasę ponad 150km nim nie jeździmy bo jest nieekonomiczny. I drugie auto moje ekonomiczne kombi w trasy :). Żony samochód jakbym zamienił na elektryka to od 2 lat zasadniczo nie miał by ani jednej sytuacji aby ładować go poza domem bo większych przebiegów nie robi niż wynosi zasięg elektryka. Tak więc póki wymieni się te dodatkowe samochody w ciągu 10 lat to przypuszczam że opracuje się większe i lżejsze akumulatory i problem sam się rozwiąże .

      Bo elektryki to nie są obecnie auta w trasę , mogą jeździć większych przeszkód nie ma ale spalinowym będzie szybciej. Zresztą jak widzę po rodzinie czy znajomych średnio połowa samochodów nigdy w trasę nie jezdzi. Jedynie u osób które mają jedno auto.

      Ogólnie w codziennym użytkowaniu zyskujesz czas nie musząc jeździć na stację paliw, co tu mówimy o elektrykach , nawet hybrydami plug in o zasięgu 60km możesz przez kilka tysięcy km nie widzieć stacji. I bez niespodzianek w stylu spieszymy się do teatru z wsiadasz a tutaj rezerwa. Elektryk takich psikusów nie robi , codziennie masz pełny bak :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Qwertylion ładowarkę możesz postawić wszędzie , na własnym parkingu , pod blokiem , pod sklepem , w domu towarowym , pod restauracją , pod hotelem , tak więc wyjeżdżając na wakacje ładujesz auto dzień wcześniej. Ładowarka domowa kosztuje już 2500zl. A ta słynna kolejka Tesli trwała 30min. Jedna akcja ma tysiące punktów ładowania w święto jakieś :)

      źródło: 1580171435222.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad: Zapomniałeś o infrastrukturze, która zasili te ładowarki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad obligatoryjne miejsce w garażu? Co Ty bredzisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad: Oczywiście, że kupisz bez miejsca postojowego. Jedyne co się zmieniło to to, że deweloperzy nie dostaną zgody na budynek jeśli nie zapewnią tam iluś miejsc postojowych. A potem deweloper wywiesza banery o wolnych miejscach a Janusze parkują na chodnikach. Ale generalnie tak, chciałbym aby możliwość rejestracji auta była skorelowana z posiadaniem wykupionego/dzierżawionego miwjaca postojowego.

    •  

      pokaż komentarz

      Problem pojawia się przy elektrykach. Ładowanie to pewnie z pół godziny

      @Qwertylion: Elektryki nie są do jazdy na wakacje. To są samochody do jazdy lokalnej, żeby dojechać z domu do pracy i z powrotem, czy na kręcenie się po mieście. 99% jazd to dla większości osób takie właśnie "kręcenie się wokół komina". Raz w roku, gdy jedziesz nad polskie morze, bierzesz samochód z wypożyczalni. A na Chorwację lecisz samolotem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Qwertylion póki co w II taryfie mamy około 20-30% nadprodukcji prądu szczególnie w nocy. Mamy dlatego kilka długich lat zanim zaczną strzelać transformatory niskiego napięcia z przeciążenia .

    •  

      pokaż komentarz

      @Qwertylion zobacz sobie ile jest wolnych mocy w ciągu doby do ładowania jakieś 5GW na godzinę od 23 do 6 , samochód ma pojemność średnio 60kW , czyli codziennie można na godzinę naładować 90.000 samochodów do pełna . Zapasy mamy ogromne

      źródło: 1580197174224.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @soundboy fakt zagalopowałem się , deweloper ma obowiązek wybudować odpowiednią liczbę miejsc garażowych , natomiast w praktyce zmusza się do kupna lokalu z minimum jednym miejscem parkingowym. Sądy natomiast uznają że nie mają takiego prawa Z drugiej strony gdzie ostatnio nie oglądałem to praktycznie wolnych miejsc postojowych jest bardzo mało na sprzedaż .

    •  

      pokaż komentarz

      @chilon tak masz rację zagalopowałem się :) cholera mieszkam w takiej części Gdańska gdzie wszystkie budynki mają garaże podziemne bo na zewnątrz nie ma miejsca i zasadniczo wszyscy zmotoryzowani mieszkańcy mają wykupione miejsca. Ba wykupione miejsca są wszystkie prócz o ile pamietam 5 źle zaprojektowanych (auta się nie mieszczą ) a samochodów w garażu maks 30-40% miejsc . Bo sobie jakieś firmy wykupiły albo ktoś nie ma auta a miejsce ma :) bo łatwiej mu będzie sprzedać taki lokal.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad: Wszystko zależy od ceny garażu bo są takie gdzie wołają po 40k i w górę, nawet nie wiem po ile są te koło mnie gdzie wiszą te banery ale jak widać ludzie podeszli do sprawy „jakoś to będzie” i narazie jeszcze mają jak zastawiać chodnik, policja ma to w dupie ;>

    •  

      pokaż komentarz

      stację paliw , czekanie w kolejce ( mam takie szczęście ) i tankowanie ( dobra teraz jest na aplikację w Orlenie ) ale
      smacznie śpisz . I nie wieje , nie stoisz
       podmiejskie . A to że upierdliwie nimi jechać 500-1000km ?
      800km trasy.
       130km/h
      170km/h
      wszędzie , na własnym parkingu , pod blokiem , pod sklepem , w domu towarowym , pod restauracją , pod hotelem , tak
      2500zl
      30min

      @Wolrad: Czy ty jesteś normalny? Wszędzie gdzie nie ma być spacji (przed znakami przestankowymi, po nawiasie otwierającym, przed nawiasem zamykającym) to ją wtryniasz, a gdzie ma być (chociażby między liczbą a jednostką) to ją pomijasz. Ile ty klas szkoły podstawowej skończyłeś, że nawet tak prostych zasad nie potrafisz pojąć?

    •  

      pokaż komentarz

      A na Chorwację lecisz samolotem.

      @slx2000: chłopie kto w PL samolotem na Chorwację leci ? I Czarnogóra i Albania to wszystko w zasięgu drobnej dwudniowej wycieczki cyg... tzn. Polaka a i smacznej konserwy się poje i dwójeczkę w lesie zrobi....

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad: oprócz 'wolnej mocy' trzeba jeszcze ten prąd dostarczyć, a wcale nie jest różowo pod tym względem w Polsce - to nie jest tak, że stawiasz sobie ładowarkę gdzie ci się podoba, sieć ma określoną wydajność, a dołożenie ładowarki np. 150 kW może być sporym wyzwaniem dla sieci

    •  

      pokaż komentarz

      @aldente: Tak przyszłość. Od prawie 200 lat. To jak z linuxem. Jeszcze chwila i opanuje desktopy.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak by się ktoś jeszcze zastanawiał, czy auta elektryczne to przyszłość, to w filmiku jest odpowiedź.

      @aldente: Na wszystko trzeba czasu młody padawanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @UczesanyPedryl: Ja niestety tu widzę ślepą uliczkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @stahustahowski tylko cała ta rozmowa brzmi jakby w 1910 mówiono że nigdy samochody nie zastąpią koni bo przeciez stacje benzynowe są tylko w kilku miejscach , nie da się więc dojechać z Warszawy do Gdańska :))). Logiczne że najpierw auta elektryczne kupią Ci którzy mają garaże i miejsca prywatne postojowe a z nich Ci którym energetyka podłączy 11kW, potem Ci którzy będą mieli ładowarkę na osiedlu . Potem zaczną się przeciążać trafostacje więc te najbardziej przeciążone będą wymieniać na mocniejsze i kable na większy przekrój więc znów więcej osób dostanie możliwość zwiększenia poboru prądu. Zrobią też w przyszłości taryfę do ładowania auta połączoną z systemem czyli np. Samochód ładuje się w momencie nadprodukcji energii a w sytuacji zapotrzebowania sieci tą moc do sieci oddaje . Podziała jak akumulator energii więc zbilansuje system zwiększając wykorzystanie energii a zmniejszając jej przeciazenie. Np. Zaświeci słońce i fotowoltanika zacznie produkować ogromne ilości albo zawieje wiatr to samochody nawet o 11 odbiorą ten nadmiar , nagle cisza i chmury to oddadzą te co mają np. 90% i oddadzą do 75% itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Morf: Ale litr paliwa w USA to jakieś 2,5 zł. Elektryki tam tez są nieopłacalne. Przez 3 tygodnie w USA (tydzien w NYC) wiedziałem mniej elektryków niż w Londynie przez 2 godziny

    •  

      pokaż komentarz

      @stahustahowski zresztą zobacz jak wyglądają obecnie możliwości systemu , całą ta dziurę można wykorzystać właśnie na potrzeby elektryków

      źródło: 1580211127121.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @aldente: No nie wiem. Moim zdaniem codzienne ładowanie w garażu albo co dwa dni to żaden problem. I tak większość ludzi w Europie jeździ dziennie około 50km i pewnie max 2-3h. Resztę czasu samochód stoi. W tym z 10h w nocy.
      Problem się robi jakby ktoś chciał jeździć długie trasy. Wtedy może to nie mieć sensu ale do jazdy "dookoła komina" nic więcej nie potrzeba.

    •  

      pokaż komentarz

      @Largenss: Spójrz na to szerszym okiem. Teraz masz mało samochodów elektrycznych. A co będzie, jak trzeba będzie ich więcej zasilić, wyprodukować dla nich baterie i w końcu co zrobić z autami po zezłomowaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @aldente: Pewnie to samo co się stało jak spopularyzowały się silniki spalinowe. Będzie więcej stacji ładowania, więcej produkcji prądu itd. Co jakiś czas zmieniają się technologie produkcji baterii. Myślę, że i ten problem jakoś zostanie skutecznie rozwiązany. Wszystkie duże koncerny w to idą bo coraz więcej ludzi tego chce. Taka jest rzeczywistość. Nasz rynek niewiele znaczy na motoryzacyjnej mapie świata więc nikt się nie będzie nami przejmował.

    •  

      pokaż komentarz

      @Largenss: Niekoniecznie chce. Może nie mieć wyboru. Normy emisji spalin wymagają redukcji w silnikach spalinowych. I ludzie szukają alternatywy, którą aktualnie jest tylko elektryka. Moim zdaniem, gdyby Toyota od razu uwolniła spod patentów technologię wodorową, teraz były by samochody wodorowe w alternatywie. A tak, przez to, że elektryki miały cały czas zielone światło na rozwój, teraz są jedyną alternatywą.

    •  

      pokaż komentarz

      @aldente: Tak ale elektryki to też jest moda. Szczególnie to widać po USA i Skandynawii.

    •  

      pokaż komentarz

      po prostu w Polsce jest drogi prąd

      @Morf: To twierdzisz że np.w takich nowoczesnych Niemczech jest tańszy prąd? haha no zmartwię Cie, jest 2 razy droższy niż u nas.

    •  

      pokaż komentarz

      haha no zmartwię Cie, jest 2 razy droższy niż u nas.

      @lifeisbattlefield: ale w Niemczech zarabia się więcej niż 2x tyle co w Polsce. Przeliczaj na czas pracy na tym samym stanowisku a nie na złotówki... Jak żyjesz w Niemczech to mniej czasu pracujesz żeby zarobić na 1kWh czyli tam prąd masz tańszy.

    •  

      pokaż komentarz

      ale w Niemczech zarabia się więcej niż 2x tyle co w Polsce.

      @Morf: To po co manipulujesz pisząc kłamstwo że "w Polsce jest drogi prąd"???

      Jak żyjesz w Niemczech to mniej czasu pracujesz żeby zarobić na 1kWh czyli tam prąd masz tańszy.

      Co za brednie.Nie, NIE JEST PRĄD TAŃSZY tylko się więcej zarabia.Fakt jest taki że prąd jest droższy w Niemczech niż w Polsce i to dwukrotnie a ty sugerujesz jakby u nasz wszystko było dużo droższe i nieopłacalne.Twoje zdanie to najzwyklejsza manipulacja godna peowca.

    •  

      pokaż komentarz

      Co za brednie.Nie, NIE JEST PRĄD TAŃSZY tylko się więcej zarabia. Fakt jest taki że prąd jest droższy w Niemczech niż w Polsce i to dwukrotnie a ty sugerujesz jakby u nasz wszystko było dużo droższe i nieopłacalne.

      @lifeisbattlefield: Prądu nie możesz sobie przewieźć w walizce z Niemiec do Polski więc rozpatrywanie jego cen ma sens tylko dla osób które się w tym państwie znajdują. A jedyną "walutą" która jest porównywalna pomiędzy obywatelami całego świata jest CZAS. Więc dla prąd dla niemca w Niemczech jest tańszy niż dla polaka w Polsce.

      Samo pisanie "więcej się zarabia" nie ma sensu bez odniesienia do ceny dóbr w danym kraju. Co z tego że w Kraju Jakimśtam zarabia się 3x więcej niż w Polsce skoro np woda w sklepie i wynajem mieszkania jest 10x droższy? Należy odrazu przekładać na to ile obywatel danego kraju musi na dany produkt pracować.

      Sprowadzanie do

    •  

      pokaż komentarz

      @Morf: Kolego , napisałeś po raz kolejny manipulację albo nie wiesz co to siła nabywcza.
      CENY MAJA WYŻSZE , ty pisałeś o sile nabywczej a to zupełnie co innego.

    • więcej komentarzy(26)