•  

    pokaż komentarz

    @HaHard, jesteś pewien tego, co umieszczasz? To, że nuclear.pl tak napisało, nie oznacza, że to jest prawdą...

    Rozpoczęcie procesu licencjonowania w USA jest znaczącym kamieniem milowym w komercjalizacji BWRX-300 - powiedział Jon Ball, wiceprezes wykonawczy Nuclear Products w GEH. - Pierwszy raport przeglądu certyfikacyjnego został przekazany do NRC pod koniec 2019 roku w ramach agresywnego harmonogramu, który sami sobie wyznaczyliśmy.

    Firma certyfikuje w NRC swój wyrób, co to ma wspólnego z licencjonowaniem? Chyba tylko to, że jak uzyska certyfikat, to będzie mogła sprzedawać wyrób w USA i ewentualnie udzielić komuś licencji na produkcję...

    Na tej zasadzie kupno ziemi pod budowę fabryki to też początek procesu licencjonowania, bo w planach jest sprzedaż licencji na produkcję wyrobu, który powstanie w fabryce, która zastanie zbudowana na tej ziemi...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik:

      Chodzi o licencjonowanie regulacyjne, które w efekcie, prawdopodobnie, posłuży do opracowania wstępnego raportu bezpieczeństwa reaktora. Który to raport mógłby stanowić podwalinę/ bazę podczas właściwego procesu licencjonowania elektrowni (instalacji klienta)

      WILMINGTON, North Carolina—January 30, 2020—GE Hitachi Nuclear Energy (GEH) today announced that it has officially begun the regulatory licensing process for its BWRX-300 small modular reactor.

      https://www.genewsroom.com/press-releases/ge-hitachi-nuclear-energy-begins-nrc-licensing-process-bwrx-300-small-modular

      Marking another major milestone for U.S.-based small modular reactor (SMR) development, GE Hitachi Nuclear Energy (GEH) said it has formally begun the regulatory licensing process for its BWRX-300, a 300-MW boiling water reactor that it claims could be competitive with natural gas power.

      https://www.powermag.com/geh-launches-nrc-licensing-process-for-bwrx-300-an-esbwr-derived-smr/

      Edit: Na US NRC nie zaktualizowano harmonogramu o najnowsze wydarzenia, jest tylko tyle (a przynajmniej tyle na szybko udało mi się znaleźć):

      09/26/19 The purpose of this pre-application meeting is to discuss the planned submittal of selected licensing technical topical reports describing the GEH BWRX-300.

      https://www.nrc.gov/pmns/mtg?do=details&Code=20190963

    •  

      pokaż komentarz

      Chodzi o licencjonowanie regulacyjne, które w efekcie, prawdopodobnie, posłuży do opracowania wstępnego raportu bezpieczeństwa reaktora.

      @HaHard: to się nazywa certyfikacja.

      Certyfikacja – ściśle określone postępowanie, w którym strona trzecia (organizacja), przyznaje pisemne zaświadczenie w formie certyfikatu o tym, że produkt (usługa), proces lub osoba spełnia określone wymagania. Certyfikacja jest częścią procesu oceny zgodności.
      Licencjonowanie to coś innego - no chyba, że to NRC jest właścicielem patentów i udziela licencji GEH...

    •  

      pokaż komentarz

      Licencjonowanie to coś innego - no chyba, że to NRC jest właścicielem patentów i udziela licencji GEH...

      @Nieszkodnik: nie chciałbym wprowadzić Cie w błąd, jednak według mnie w tym wypadku nie mówimy o licencjonowaniuw rozumieniu prawa własności, a o licencjonowaniu w rozumieniu prawa gospodarczego(?), tzn. koncesjonowania, reglamentacji czy regulacji pewnych działań czy pewnych obszarów działalności gospodarczej/ biznesowej (zwał jak zwał).

    •  

      pokaż komentarz

      a o licencjonowaniu w rozumieniu prawa gospodarczego(?), tzn. koncesjonowania, reglamentacji czy regulacji pewnych działań czy pewnych obszarów działalności gospodarczej/ biznesowej (zwał jak zwał).

      @HaHard: ale tutaj jest mowa o wyrobie, urządzeniu - takie podlega certyfikacji. Państwo może udzielać licencji/koncesji przez swoje organy - ale raczej nie w tym znaczeniu, jak napisano w tytule. Można mieć licencję taksówkarza czy koncesję na handel bronią, ale taksówkarz raczej nie otrzymuje licencji na swój samochód, a browar koncesji na ich "Piwo jasne pełne Ale kopie 14,5%"...
      Więc co oznacza ten tytuł?

    •  

      pokaż komentarz

      Więc co oznacza ten tytuł?

      @Nieszkodnik: Pytasz na serio, czy po Alekopie procesy myślowe lekko podupadły? ;). Tytuł oznacza rozpoczęcie licencjonowania nowego typu reaktora przez dozór jądrowy w US - mianowicie chodzi o reaktor BWRX-300. Oznacza on zainicjowanie procesu, który zakończy się wydaniem licencji (lub nie) na przemysłowe wykorzystanie technologii, produkcyjne wykorzystanie omawianego reaktora. Prawdopodobnie po zakończeniu prac licencyjnych wydawana jest zgoda na budowę prototypu i na prototypie trwają dalsze badania/ testy/ i inne czynności mające na celu potwierdzenie bezpieczeństwa użytkowania danego reaktora. Podejrzewam, że licencjonowanie nowego typu reaktora wiążę się z np. z opracowaniem nowych procedur (chyba gdzieś coś o tym czytałem). Nie wiem czy problemem jest Towje zbyt wąskie rozumienie znaczenia procesu licencjonowania, czy też to ja prowadzę błędne rozpoznanie bojem. Jednak stawiałabym na to pierwsze :). W każdym razie nie jestem ekspertem od reaktorów - wspominam o tym, gdyż, po prostu, nie chcę wprowadzić Cię w błąd. Jeżeli się mylę - będę wdzięczny za informacje (ale Ty już sobie daruj :). Dzięki za zwrócenie mi uwagi na meandry licencjonowania, certyfikacji, koncesjonowania - później obadam sprawę dogłębnie)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: przejrzałem kilka polskich portali branżowych - wszystkie używają określenia 'licencjonowanie reaktora BWRX300' (WNP, Energetyka24), na WNP znalazłem wyjaśnienie, które chyba zamyka temat:

      Zgodnie z procedurami, stosowanymi w amerykańskim sektorze jądrowym, licencja wydawana przez NRC dotyczy budowy i ewentualnie użytkowania konkretnego typu reaktora w konkretnym miejscu. Musi więc być otrzymywana oddzielnie dla każdej budowy.

      Amerykańskie regulacje przewidują jednak, że jeszcze przed staraniem się o licencję można przekazać NRC raporty typu LTR. Ma to pozwolić dozorowi jądrowemu na przegląd i ocenę rozwiązań związanych z bezpieczeństwem w danym modelu reaktora. Raport zawiera dane, które mogą być oceniane niezależnie, w oderwaniu od właściwego procesu zdobywania licencji. Wnioski i decyzje mogą mieć potem zastosowanie przy wielu budowach. Według NRC, taka procedura minimalizuje czas i nakład pracy, potrzebny do rozpatrywania wniosków o kolejne licencję dla identycznych konstrukcji.

      https://www.wnp.pl/energetyka/geh-rozpoczelo-proces-licencjonowania-reaktora-bwrx-300-w-usa,369604.html

    •  

      pokaż komentarz

      przejrzałem kilka polskich portali branżowych - wszystkie używają określenia 'licencjonowanie reaktora BWRX300' (WNP, Energetyka24), na WNP znalazłem wyjaśnienie, które chyba zamyka temat:

      @HaHard: dziękuję bardzo za informację. Zrobiłeś dużo lepsze rozpoznanie niż ci z nuclear.pl :-)

  •  

    pokaż komentarz

    teraz każde miasteczko może mieć swój własny BWRX-300 od firmy Vault-Tec ( ͡° ͜ʖ ͡°) #pdk

  •  

    pokaż komentarz

    Nie uwazam ze dostep do takich reaktorow mial kazdy np w domu. Ale juz na poziomie gminy to by bylo bardzo dobre rozwiazanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @highlander: Tak, bo odpadają spore straty na przesyle. Przy ledwo zipiącej sieci przesyłowej, małe siłownie mogą być dobrą opcja.

    •  

      pokaż komentarz

      @DziadzioMiecio: Największe straty są właśnie w sieciach dystrybucji niskiego napięcia. Sieci wysokich napięć mają straty w przedziale kilku procent.
      Głównym powodem strat w przesyle są przestarzałe sieci niskiego napięcia ułożone w wielo kilometrowe tasiemce.

    •  

      pokaż komentarz

      @DziadzioMiecio: Straty na przesyle nie sa istotne bo wynoszą 3-8%.
      Prawdziwe straty są na niewykorzystaniu energii,
      Przykładowo gdy wieje to energia z wiatraków ma cenę ujemną - 650 zł za MW a w regulacjach zastosowali widełki nawet do minus 50.000 zł choć normalnie kosztuje ok.240 zl.
      Elektrownia atomowa jest bardzo droga i zwraca się po 30 latach pod warunkiem że te energie rozsyłasz po całym kraju.
      Jak będziesz zużywał lokalnie to wykorzystanie mocy będzie podobne jak przy wiatrakach czy panelach czyli na poziomie 25-50% a to wydłuży okres spłaty z 30 do 60-120 lat co oznacza że urządzenie się nie spłaci zanim się zestarzeje i po 40-50 latach wyrzucą je lub będzie wymagało kosztownej modernizacji
      Jedyny sen w wytwarzaniu energii to kogeneracja czyli wykorzystanie ciepła odpadowego które w elektrociepłowni w lecie idzie praktycznie w chmury.
      Sprawność generacji prądu w kogeneracji nie pamiętam ale waha się chyba miedzy 43-46 %. Zatem jeśli sie wykorzysta ciepło które trudniej przesłać do innego miasta niż prąd to można potanić prąd prawie dwukrotnie.
      Ciepła woda użytkowa to za mało wiec albo szklarnie, albo baseny albo magazynowanie ciepła w gruncie pod domem na potrzeby zimowego odzyskania przez pompy ciepła .Zaleta mały atomówek może być stabilizacja parametrów sieci bo taki prąd jest kilka razy droższy i opłaca się stawiać drogie banki energii na akumulatorach.Zatem wszystko zależy od czasu reakcji czy np w minutę da się zwiększyć energię pary.Tu musi być dobrana moc aby dla jakiejś wioski opłaciło się budować sieć ciepłowniczą bo wiadomo że im cieńsze rury tym rozsył ciepła droższy.
      W praktyce trudno liczyć na oszczędności a ideą może być bezpieczeństwo energetyczne w szpitalu czy zakładzie produkcyjnym.
      Należy pamiętać że wytwarzanie energii lokalnie podraża koszty utrzymania krajowej sieci energetycznej bo ją trzeba utrzymać a przestaje przesyłać prąd co dziś kosztuje ok 50% ceny energii. Dużo trudniej byłoby stabilizować każdą z sieci lokalnych a to może prowadzić do awarii czyli blackoutu

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedy W koncu licencja na rbmk-10?