•  

    pokaż komentarz

    Facebooki, instagramy, tiktoki i cały ten social media szajs to obecnie największy rak internetu. A rudy żyd liczy pieniążki...

  •  

    pokaż komentarz

    Wszyscy łudzą się, że ich dzieci takie nie będą.

    •  

      pokaż komentarz

      @kruszon_: trzeba umieć je wychować a nie kupować ajfona bo jej koleżanka ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Usunelem_Konto: jeśli już to kupują to raczej żeby dupy nie truło

    •  

      pokaż komentarz

      @Usunelem_Konto To w drugą stronę niedorozwoja wychowasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Usunelem_Konto: nie kupuj smartfona dzieciakowi, chowaj go pod kloszem robiąc zakazy z dupy, zamiast z nim po prostu rozmawiac i poświęcać czas, to będzie odmieńcem w klasie i skończy z bordo na wykopie piszącym elaboraty o p0lkach na tagu #przegryw . ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kruszon_: Tutajnie ma co liczyć tutaj trzeba wychowywać dzieci a nie aby je wychowywały giry i telewizja

    •  

      pokaż komentarz

      @Usunelem_Konto: był już taki co trzymał dzieci w piwnicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafallubonski

      Tutajnie ma co liczyć tutaj trzeba wychowywać dzieci a nie aby je wychowywały giry i telewizja

      Przeceniasz swoje umiejętności programistyczne, a nie doceniasz wpływów zewnętrznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @kruszon_: trzeba umieć je wychować a nie kupować ajfona bo jej koleżanka ma.

      @Usunelem_Konto: @Usunelem_Konto: trzeba umięc je wychowac kupująć debilu ajfona"

    •  

      pokaż komentarz

      Usunelem_Konto 55 min. temu+39 -3

      @kruszon_: trzeba umieć je wychować a nie kupować ajfona bo jej koleżanka ma.


      @Usunelem_Konto Widać, ze nie masz dzieci. Otóż trzeba umieć wychować dzieci, które będą miały dostep do tabletów i smartphonów. Jak ja gardzę januszami, którzy myślą, ze rozwiążą problem jak nie kupią. Myśląc, że wtedy dziecko wyjdzie na ludzi. To tak jakby stary ci powiedział, że kiedyś nie było baranie rowerów górskich i masz teraz zap%!#!#@ać na reksiu

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: Ale o czym ty chcesz rozmawiac? Rozmawiac to sobie mozesz, a dziecko i tak swoje zrobi. Smartfon jest rzecza zbedna dla dziecka. Lepiej kupic zwykly telefon. A ze w szkole beda sie smiali? I o to chodzi, to temat na rozmowe. to jest lekcja zycia i lekcja tego ze czasami zdanie innych trzeba miec w dupie zamiast gonic ciagle kroliczka "musze miec bo inni maja, bo sie beda smiali itd". Potem jest: "no co, nie zapalisz?" albo "no co, nie wciagniesz kreski?" I liczace sie ze zdaniem innych dziecko powie ze wciagnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @verul: z dzieckiem sie rozmawia i traktuje jak równego sobie, wtedy uczy sie i rozumie, nie ma kompleksów. Ty chcesz traktowac dziecko jak debila, któremu nie wolno ufac bo i tak zrobi źle. Nie sztuka zakazywać, sztuka jest dać dzieciakowi komputer czy cokolwiek innego, żeby umiał z tego właściwie korzystać. Tak samo jest choćby z nauką szacunku do zarobionych pieniędzy, czy wykonanej pracy. Ty chcesz dziecko na dzień dobry karać, sprawiać, że czuje sie gorsze, jeszcze nic nie zrobił złego, a wystawiasz go na próbę sił i nerwów z całym światem.

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: Rownego sobie? Aaahaaaaaa. A jak powie ze chce drinka to co mu powiesz? "Nie bo jestes dzieckiem"? Przeciez jest rowny tobie! No chyba ze jednak tak nie do konca rowny, bo wychowanie polega na stawianiu ograniczen. Oczywiscie trzeba te ograniczenia umotywowac, musza one miec rece i nogi ale bez nich rzeka sie rozleje i gowno wyjdzie.
      Telefon ma byc do dzwonienia, taka jest jego funkcja. Smartfonow dzieciaki uzywaja do grania. To nie jest funkcja telefonu. Chce grac? Prosze bardzo - przenosna konsola do gier. 10 latek nie musi miec FB i dostepu do internetu.

      Komputer to co innego niz smartfon.

    •  

      pokaż komentarz

      Rownego sobie? Aaahaaaaaa. A jak powie ze chce drinka to co mu powiesz? "Nie bo jestes dzieckiem"? Przeciez jest rowny tobie!

      @verul: nic nie rozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: sarkazm choć powiem wolałbym syna takiego przegrywa niż sebuxa z tijtoka

    •  
      S............t

      +1

      pokaż komentarz

      @leftfinger: szczerze mówiąc to szkoły i przedszkola powinny zakazywać wnoszenia takich urządzeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @verul: widzę że należysz do tych rodziców co wszystko z góry wiedzą lepiej, dziecku prewencyjnie najlepiej zakazać wszystkiego "bo tylko będzie kombinować".
      Z dziećmi można rozmawiac i można mieć dobrą relację opartą na wzajemnym zaufaniu. Ale do tego trzeba odwagi i zaangażowania. Gapiąc się cały wieczór w telewizor raczej nie nawiążesz relacji z dzieckiem.
      Moja 12 letnia córka ma od 3 lat smartfona, używa instagrama, tiktoka, FB i YT.
      Znam wszystkie jej profile (sama mi pokazuje), wrzuca tam głównie swoje rysunki albo animacje na podstawie swoich rysunków (oparte na książkach które czyta).
      Raz na kilka miesięcy robię przegląd jej wpisów i nagrań - i nie mam się do czego przyczepić. Przeglądam też komentarze pod filmikami na YT - widzę że przestrzega zasad bezpieczeństwa w sieci, nie podaje szczegółów o sobie, nie wdaje się w głupie dyskusje.
      Ale my ze sobą ROZMAWIAMY. Nie w relacji: ja mówię, ty słuchasz, czy też zapewne Twoje ulubione "dzieci i ryby głosu nie mają/co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie". Młoda wie że może na mnie liczyć, że nawet jak coś schrzani to nie rzucę się na nią z wrzaskiem i histerią, a usiądziemy i porozmawiamy.
      I wiesz co?
      Mam 12-latkę w początku okresu dojrzewania, która nie odstawia mi cyrków, nie pyskuje, nie robi na przekór. Cokolwiek ją poproszę - nie ma z tym problemu. Uczy się przyzwoicie, w szkole też nie mają zastrzeżeń do jej zachowania.

      Za to mój mąż, który uosabia Twoje podejście - i traktuje ją jak zwierzątko domowe które ma przynieść ładne świadectwo żeby się rodzinie pochwalić, ma się słuchać i być posłuszne, nie odzywać się za dużo, nie przeszkadzać w degustacji browara - ma z nią przechlapane, pyskówki non stop.
      A ja sobie tak słucham i przypominam, ile razy mu próbowałam tłumaczyć że wyłącznie relacja negatywna z dzieckiem (zauważał ją w domu tylko jak narozrabiała, nie chwalił za ładny rysunek czy ogólnie za coś co zrobiła dobrze) jest pierwszym krokiem do utraty dobrego kontaktu z dzieckiem w późniejszych latach...

    •  

      pokaż komentarz

      @Usunelem_Konto: Taa zapomniał wół jak cielęciem był. Za dzieciaka też się różne fazy odwalało. Na dyskotece bania u cygana czy inny scyzoryk, chlanie albo szlugi tak żeby rodzice nie zobaczyli a teraz świętoszki, że dzieci trzeba wychowywać :D Wiadomo że jakieś podstawy trzeba wbijać do głowy ale i tak nie upilnujesz. Jedyne co jest słabe, że kiedyś można tak było się bawić ale nie było kamer i internetów, żeby to zostało na zawsze zapisane gdzieś.

      Filmik dla beki jak się bawi młodzież :D

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Pro-Xts ale takie sa realia, dziecko powinno mieć dostęp do różnych serwisów społecznościowych po 16 roku życia ,także to jest czas by dziecku kupić telefon czy tableta.,bo gdy wcześnie wejdzie w internet to masz na tym filmiku skutki, ale szanuje rodziców którzy tłumaczą dziecku co jest 5 w Internecie ale większość rodziców ma w 4 literach co ich dziecko robi w telefonie co gorsza dochodzi do takich sytuacji,że nawet rodzice w tym uczęszczają ,Pato streamy chociaż by.

    •  

      pokaż komentarz

      @Usunelem_Konto widać też nie masz dzieci i nie masz pojecia o czym piszesz. Chyba że masz to im współczuję. Ten twoj pomysł na social media od 16 roku życia to będzie się sprawdzal jak seks od 16 roku życia. Puk puk

      Wszystko zależy ile rodzic spędza z dzieckiem czasu
      Jak dużo to dziecko nie zostanie ćpunem, k%%?a, jakimś patolem internetowym. Jak rodzic ma wyj@%$ne na dziecko to króciutka droga do powyższego.

    •  

      pokaż komentarz

      widzę że przestrzega zasad bezpieczeństwa w sieci, nie podaje szczegółów o sobie, nie wdaje się w głupie dyskusje

      @369zszywek: Generalnie masz racje i wlasnie taki sposob wychowania popieram. Nie wiem dlaczego moj stosunek do posiadania przez dziecko smartfona zrozumialas w taki sposob jak to przekazalas. Ja po prostu nie akceptuje smartfona u dzieci i koniec dyskusji. ponad polowa doroslych jest za glupich na smartfona czy komputer. Dziecko sie dopiero uczy i chocby mialo najszczersze checi to nadal bedzie podatne na wiele rzeczy. Na manipulacje, ataki hakerskie itd. Mam o wiele wieksza swiadomosc zagrozen zwiazanych z cyfrowa rzeczywistoscia od ciebie co widac po twoim stosunku do mediow spolecznosciowych i nowych technologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @verul: Też jakąś tam świadomość posiadam, ale nie zamierzam odcinać jej od tego, co dla niej jest ważne. Ona podejmuje pierwsze próby wykreowania swojego wizerunku - artystycznego (jest bardzo uartystyczniona że tak to ujmę). Dzieli się swoimi pracami, przyjmuje opinie (nie zawsze korzystne), widziałam w komentarzach że też dopytuje i dyskutuje odnośnie technik, warsztatu. Dlaczego miałabym jej tego pozbawiać? Tak funkcjonuje dzisiejszy świat, czy nam się to podoba czy nie. Przegadałam z nią te wszystkie tematy, zagrożenia, monitoruję to dyskretnie. Ma swoje grupki dyskusyjne, dotyczące książek które czyta, czy filmów które ogląda (razem ze mną, żeby była jasność). To jest jej świat, ludzi z podobnymi zainteresowaniami, których jej brakuje wśród realnych znajomych.
      Nie ogląda patostreamów (kontroluję historię na kompie i w jej telefonie, najgłupsze co oglądała swego czasu to jakieś filmiki o Pet Shopach).
      Wiem że to może się zaraz zmienić - w końcu za rogiem już bunt nastolatka - dlatego prewencyjnie mam zainstalowany Family Link, ale jeszcze ani razu nie było potrzeby z niego korzystać.

    •  

      pokaż komentarz

      trzeba umieć je wychować

      @Usunelem_Konto: Ale wiesz, że twoja "umiejętność wychowywania" o niczym nie przesądza, delikatnie rzecz ujmując?

    •  

      pokaż komentarz

      @369zszywek: szanuję za podejście, aż sobie dodam do ulubionych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      widać też nie masz dzieci i nie masz pojecia o czym piszesz

      @Pro-Xts: Ja w ogóle nie mogę zrozumieć skąd się takie jednostki biorą, bo przecież wcale nie trzeba mieć dzieci. Każdy sam był dzieckiem. Czy tacy ludzie nic nie pamiętają? Po latach tłuczenia głupot rodziców sami w nie uwierzyli? A może pamiętają własne dzieciństwo i chcą przechytrzyć siebie z dzieciństwa?
      Nie wiem czemu ale dorośli ludzie dają mi więcej raka niż wszelkiego rodzaju wygłupy dzieci. Bo wiem, że dzieci wciąż mają szanse z tego wyrosnąć i jest to naturalny etap rozwoju.

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: dziecko nienjest rowne doroslemu, wiec ydawanie ze jest inaczej moze sie skonczyc niezbyt dobrze

    •  

      pokaż komentarz

      Ale my ze sobą ROZMAWIAMY. Nie w relacji: ja mówię, ty słuchasz, czy też zapewne Twoje ulubione "dzieci i ryby głosu nie mają/co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie". Młoda wie że może na mnie liczyć, że nawet jak coś schrzani to nie rzucę się na nią z wrzaskiem i histerią, a usiądziemy i porozmawiamy.

      @369zszywek: i o tym właśnie pisałem wyżej, to jest dla mnie równorzędne traktowanie dziecka, nie że mam z nim iśc na drinka, ale ma wiedzieć, że może na mnie liczyć i że nie jestem tylko tym który nakazuje, zabrania i karze. Fajny wpis z twojej strony :)

      @In_thrust_we_trust

    •  

      pokaż komentarz

      @Pro-Xts jest to jakiś sposób jakby nie patrzeć

    •  

      pokaż komentarz

      @kruszon_: I każdy zapomina jaki był w ich wieku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kruszon_: trzy córki w domu, youtube, tiktoki itd poblokowane na telefonach - jakoś da sie uchronić dzieci przed tym gównem

    •  

      pokaż komentarz

      @369zszywek: O tym wlasnie pisalem. Dziecko uzaleznione od kreowania swojego wizerunku. Sporo tragedii zaczyna sie od tego ze dla dziecka najcenniejszym jest to jak jest postrzegane przez innych. Mam nadzieje moje dzieci nauczyc tego ze sile, motywacje i pewnosc siebie czerpiemy z wnetrza siebie samych, a nie z otoczenia.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie no... za "moich" czasów to kulturka była... zero patologii (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Arachnofob: no paradoskalnie Twoh post jest orawdziwy mimo ze mial byc ironia. Ten film w tamtym czasie wywolal burze i ogromne kontrowersje w calym kraju o ktorym mowilo sie pol roku. Dzisiaj takie newsy dostajesz co chwila

    •  

      pokaż komentarz

      Dzisiaj takie newsy dostajesz co chwila

      @In_thrust_we_trust: tiaaaa, to wrzuć kilka z ostatniego miesiąca

    •  

      pokaż komentarz

      @In_thrust_we_trust: A Twój komentarz paradoksalnie jest pod znaleziskiem które piętnuje takie zachowanie obecnie.
      Gdybyś widział co się u mnie w szkole działo, co dzieci robiły poza szkołą... To były czasy zakładania kosza na głowie. Kiedyś np. brat i siostra dorwały kasetę ojca z porno i sami próbowali, taką historię znam. Dzieci się interesują seksem, podrywem itp. i przerysowują niektóre gesty na tych filmach tak, że widać, że nie mają pojęcia nawet o co w nich chodzi. Jestem pewien, że jeszcze dawniej dzieci podejrzały przez uchylone drzwi rodziców i też próbowały naśladować. No ale kurła kiedyś to było. Rodzina i wartości konserwowe to chroniły dzieci, a teraz to pokazują na tiktoku i to jest złe, bo mi się to żenująco ogląda. Kiedyś to poza oczami dorosłych dzieci sobie fantazjowały o seksie, o ruchaniu psa jak sra i katowały koty i zwierzęta poza okiem kamer. W ogóle po co ja to piszę...

    •  

      pokaż komentarz

      @In_thrust_we_trust: Dostajesz co chwile, bo każdy ma telefon i może to nagrać. O nagranie w tamtych czasach było cholernie trudno. I jak ktoś chodził do szkoły z taką patologią, to aż dziwne, że zabrał tam kamerę.

    •  

      pokaż komentarz

      @ziumbalapl: https://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35635,1727290.html
      2003: komórki zaczynały być popularne. Ale jeszcze nawet zdjeć nie robiły, nie mówiąc o filmach. Ten film z koszem był kręcony kamerą VHS.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tym: Doskonale pamiętam te czasy. Wtedy powoli niektórzy zaczynali mieć jako takie telefony - nadal i tak nie aż na taką skalę. Było chyba najwięcej Sony Ericssonow i Siemensów.

    •  

      pokaż komentarz

      @pozytrum: ale tu nie chodzi o ti czy sie takie rzeczy zdarzaly czy nje - patoligie byly i beda zawsze. Chodzi o pewne znieczulenie spokeczenstwa na takie wydarzenia. Dzisiaj jestesmy takimi newsami atakkwani i automatycznje sie na nie uodparniamy. Kiedys takie informacje dostawalismy bardzo rzadko i jaki spoleczenstwo reagowalismy na to slusznie - nega oburzeniem i afera.
      To wlasnie o to znieczulenie .i chodzi, ale to wplyw wielu czynnikow, ogolnie dzisiaj jesnostka jest atakowana informacjami z kazdej strony niestety.
      Tu nie chodzi o jakies orawice i lewice, tylko zachowania spoleczne ktore mozna zmieniac

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedys takie informacje dostawalismy bardzo rzadko i jaki spoleczenstwo reagowalismy na to slusznie - nega oburzeniem i afera.

      @In_thrust_we_trust: była aferka i nie zmieniło się nic bo skoro powszechnego dostępu do kamer nie było to nikt nie widział problemu. Znieczulica była o wiele większa niż dzisiaj. Ojciec mi kiedyś opowiadał że za prlu patola już w starszych klasach podstawówki czyli 13-14 latki jarały szlugi na lekcji bo nauczyciel bał się im cokolwiek zrobić bo by go pobili. Również słyszałem wiele opowieści o mordowaniu bezpańskich kotów dla zabawy inne rzeczy tego typu. W tamtych czasach były niemal zerowe szansę by kto kolwiek za takie wybryki w ogóle został ukarany. Wszystkie stastyki policyjne pokazują ogromny spadek przestępczości wśród młodzieży od lat 90. Jeszcze 20 lat temu było kilka razy więcej nastoletnich ciąży niż dzisiaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @In_thrust_we_trust: No i co z tego oburzenia jak docierało 1/100 takich wydarzeń? Nic, reszta się czuła bezkarnie. Tak się dzieje i się będzie działo, czy 1/100 potępionych coś zmienia? Dzieci to chuje. Od zawsze, na zawsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zuben: No ale wtedy po bożemu się nie wypuszczało przez 9 mies. 15 latki z domu, potem się udawało, że to córka matki nastolatki i chociaż nie siali zgorszenia! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  
    Mastahbabuni via Android

    +95

    pokaż komentarz

    I już wiecie kto stoi za tysiącami łapek w górę pod crapowymi filmikami i tandetnymi 'piosenkami' z których składa się polska karta 'na czasie' yt.
    Kisne jak widzę tych 'wykonawców' i tytuły typu: B00cik ft. Sarna, H3niu, Mikrus i -Jackielua - Tak bardzo, kiedy jesteś (prod. Andrew Stulejski, Metimeos, Ryży)
    Oczywiście powyższe wymyśliłem na poczekaniu, nie sprawdzałem czy takowi istnieją, wiem że mogą, zapodałem mega ksywki... Biorę na siebie gdy dostanę magiczny pozew z czapy xd
    Włączam losową 'nutę', tam jakiś siusiaczek z bogatej rodziny, z poważną miną w śmiesznych ciuszkach zaczyna, uwaga 'śpiewać'... Chu, ku, spie ty ku jeb, szm zaje ja o życiu wiem wiele ku, jeb, wiem co to lojalność, ku, kręć ta dupą szm jeb, chu ci w dupę umc umc ku
    I tak 3-4 minutki xd
    Ja nie wiem co się dzieje z tym światem... Gdzie są rodzice tych wulgarnych bękartów, co to jest ten tiktok? Co tu się dzieje w ogóle? XD

  •  

    pokaż komentarz

    Wychowanie rodzicielskie kompletnie leży w naszym kraju. W innych państwach z resztą wcale nie jest lepiej. Moim zdaniem problem w tym, że rodzice nawet nie próbują zrozumieć świata młodych. Myślą, że dzieci wychowa im szkoła. To pozwala im nie zajmować się dzieckiem, bo w końcu jak wychodzi codziennie rano z teczką to sprawa załatwiona, można dać mu do ręki smartfona i mieć chwilę spokoju. Tymczasem wychowawcą zostaje internet, a jak pojawiają się problemy to okazuje się, że różnica w postrzeganiu rzeczywistości jest już zbyt duża i nie ma szans na porozumienie.

    Jeśli nie przekaże się dzieciom odpowiednich wartości, nie poświęci się im czasu i nie ostrzeże przed braniem przykładu od złych ludzi to będzie się to kończyć właśnie w taki sposób tzn. wychowa się bananowych patusów, którzy nie będą mieli żadnego szacunku i dla których najważniejsze będą wyłącznie rzeczy o których słyszą w piosenkach.

    Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie

    •  

      pokaż komentarz

      @4lord: rodzice nie rozumieją świata młodych bo kto ma teraz "bombelki" w wieku 7-12 lat? Najczęściej to 35-40 letnie Grażyny - one same nie ogarniają social media, nie mają pojęcia, że da się blokować jakieś strony, zakładać filtry na router itd. Mam nadzieję, że kolejne pokolenie będzie choć trochę bardziej ogarnięte, bo skoro FB/insta weszło jak mieliśmy 13-18 lat to się na tym "wychowaliśmy" i wiemy, że to jest zj#$!ne xD

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli nie przekaże się dzieciom odpowiednich wartości, nie poświęci się im czasu i nie ostrzeże przed braniem przykładu od złych ludzi to będzie się to kończyć właśnie w taki sposób tzn. wychowa się bananowych patusów, którzy nie będą mieli żadnego szacunku i dla których najważniejsze będą wyłącznie rzeczy o których słyszą w piosenkach.

      @4lord: W sumie mój komentarz odnosi się do cąłej Twojej wypowiedzi.
      Generalnie, teoretycznie masz rację. Praktyka pokazuje jednak, że to nie są takie oczywiste rzeczy.
      Rozumiem, że Twoja wiedza teoretyczna jest poparta praktyką w wychowywaniu dzieci.

      Poświęcanie dziecku czasu nie jest takie oczywiste, kiedy mamy do czynienia z 10-12 latkiem, czy nastolatkiem w ogóle.
      Ja generalnie nie narzekam, chociaż oczywiście mogło by być lepiej. Mój plan dnia wygląda tak, że ze starszym dzieckiem widzę się 3-4 godziny wieczorem. Tzn mógłbym się z nim widzieć, gdyby tego chciał.

      Rano wychodzę do pracy, wracam po 17. W tym czasie młody spędza czas w szkole z chcącymi mniej lub bardziej nauczycielami, ale przede wszystkim z całym przekrojem bananowców, normików i patusów. Z tym, że w "lepszej okolicy będa przeważać banany nad patusami i bedzie trochę normików, w gorszej więcej patusów, mniej bananów i trochę normików.
      Tygiel osobowości, idei, głupich pomysłów, "muzyki" (np. rapsy z autotuna wykonywane przez Kamerzystę, dlaczego go ktoś nie zrzucił z rowerka jeszcze?). To jest 8 godzin dziennie, kiedy nie mam kompletnie żadnego wpływu na dziecko, to jest 8 godzin dziennie, w których dziecko słyszy od nauczycieli o swoich prawach, a od kolegów o tym jak można jeszcze wk%!!ić starych/ wydębić od nich kasę albo jak udawać chorobę, żeby nie pójść do szkoły.
      Stary jest poj%#?ny, i mnie nienawidzi bo każe mi najpierw zrobić lekcje i nie pozwala pograć w fortnajta.

      No to teraz na takiej podkładce idź i wpajaj dziecku wartości ;)
      (wspomnienia rodzica 2020r - koloryzowane)

    •  

      pokaż komentarz

      @4lord: Bo wielu rodzicow nie chce zaakceptowac faktu, ze dziecku trzeba poswiecic czas, a nie tylko je karmic i ubierac. Jest to potrzebne do tego zeby przekazac mu odpowiednie wartosci, ale tez do tego (i to chyba nawet wazniejsze) zeby wytworzyc wiez miedzy dzieckiem a rodzicem. Dziecko musi rodzicowi ufac, miec w nim sprzymierzenca. Bo problemy beda. Kazde dziecko ma problemy. I chodzi o to zeby w sytuacji kryzysowej nie balo/wstydzilo sie isc z nimi do rodzica. A dzieki wiezi pomiedzy nimi nawet jak nie pojdzie, to rodzic ma wieksza szanse zauwazyc ze "cos sie dzieje".

    •  

      pokaż komentarz

      @4lord Moim skromnym zdaniem wszystkiemu winne jest panstwo. Rodzic nie ma zadnej wladzy dzisiaj. Cokolwiek zrobisz, moze zostac zle odebrane w spoleczenstwie. Ktos chcialby ksztalcic swoja pocieche na swoj sposob czytaj uczyc go rzeczy niezwiazanych z programem nauczania to nie moze. Chcesz dziecku dac nauczke w postaci klapsa, rowniez nie mozesz bo jak to zrobisz I ktos sie dowie to masz przechlapane. Jak to lewica mowi dzieci nie sa wlasnoscia rodzicow I to wlasnie moze byc ten problem. Rodzic podswiadomie wie, ze nie on decyduje tylko kapitan panstwo z armia urzednikow dlatego jest bierne w swojej roli bo tym zajmuje sie panstwo.

      Mam na mysli to, ze obca nam osoba (urzednik) wie lepiej jak wychowac dzieci I czego uczyc, jakie wartosci wpajac itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @4lord: Ale to zawsze było tak. Rodzice nie rozumieją swoich dzieci. Dzieciaki się buntują albo mają jakąś nową modę (np inną muzykę), której starzy nie rozumieją i nie pochwalają.

    •  

      pokaż komentarz

      @dominowiak: Bo stary nie powinien kazać iść robić lekcje, tylko wytłumaczyć, wpoić na WŁASNYM przykładzie że najpierw obowiązki - potem przyjemności. Ja pierwsze co robię po powrocie z pracy to biorę się za ogarnianie/gotowanie. A na kanapie zalegam dopiero jak mam wszystko ogarnięte. Wyjątkiem są tylko dni mojej niedyspozycji lub choroby.
      Dzieci naprawdę dużo z nas kopiują. Jak widzą że pierwsze co robimy to siad na kanapie i włączenie tv/kompa/konsoli to nie spodziewaj się że będą robić inaczej. Jak widzą że przy śniadaniu przeglądamy smartfona, to będą robić to samo.
      Trzeba dawać przykład i o tym rozmawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo stary nie powinien kazać iść robić lekcje, tylko wytłumaczyć, wpoić na WŁASNYM przykładzie że najpierw obowiązki - potem przyjemności. Ja pierwsze co robię po powrocie z pracy to biorę się za ogarnianie/gotowanie. A na kanapie zalegam dopiero jak mam wszystko ogarnięte. Wyjątkiem są tylko dni mojej niedyspozycji lub choroby.
      Dzieci naprawdę dużo z nas kopiują. Jak widzą że pierwsze co robimy to siad na kanapie i włączenie tv/kompa/konsoli to nie spodziewaj się że będą robić inaczej. Jak widzą że przy śniadaniu przeglądamy smartfona, to będą robić to samo.
      Trzeba dawać przykład i o tym rozmawiać.


      @369zszywek: i znowu - oczywiście masz rację, teoretycznie i/lub w idealnych warunkach.

    •  

      pokaż komentarz

      Ktos chcialby ksztalcic swoja pocieche na swoj sposob czytaj uczyc go rzeczy niezwiazanych z programem nauczania to nie moze.

      @KappaLUL: Nawiązujesz do prywatnego toku nauczania realizowanego przez rodzica przy całkowitym braku udziału szkoły? W innym wypadku przecież możesz prywatnie przekazywać dziecku dowolną wiedzę.
      Klapsy to temat rzeka. Znam dzieci, które w życiu klapsa nie dostały ale nie są bananami ani pato-dziećmi. Mają po ok. 10 - 13 lat i mają wspaniałych rodziców, dzięki czemu są odpowiedzialne, obowiązkowe czy nawet potrafią podjąć bardzo merytoryczną dyskusję z dorosłym na jakiś ważny temat. Wiem, "dowód anegdotyczny".
      Za lewicą wybitnie nie przepadam, ale dzieci NIE SĄ własnością rodziców. To odrębny człowiek, odrębny byt. Młody i nienauczony życia. Ale to człowiek.

    •  

      pokaż komentarz

      @dominowiak: czemu w idealnych? w każdych. Mi tam jest lepiej i przyjemniej czytać książkę, jak wiem że nie czai się na mnie sterta garów w zlewie. Ona tez już odkryła że przyjemniej się oddawać rozrywkom gdy nieodrobione lekcje nie wiszą nad głową.

    •  

      pokaż komentarz

      Chcesz dziecku dac nauczke w postaci klapsa, rowniez nie mozesz bo jak to zrobisz I ktos sie dowie to masz przechlapane.

      @KappaLUL: W Polsce? Kiedy to się zmieniło?

    •  

      pokaż komentarz

      @Zawodowy_Janusz To zalezy od dzieciaka. Sam dobrze pamietam jaki bylem urwis i wszystko co dotknalem zwyczajnie psulem. Moj tato byl dla mnie cierpliwy, ale czasami trzeba bylo mnie ustawic do parteru. Co nie zmienia faktu, ze odpowiedzialnosc za wychowanie spoczywa na rodzicach, a nie szkole czy nauczycielach.
      Skoro dzieci nie naleza do rodzicow to nie ma sensu brac odpowiedzialnosci za te dzieci i wystarczy im dac smartphona do zabawy i elo benc. Najlepiej to ich wcale nie posiadac bo na emeryture zapracuja dzieci sasiada, a i nie masz pewnosci, ze ci ich urzednik nie zabierze bo uczysz dziecka czegos co jest niepomysli urzednika :)

1 2 3 4 5 6 7 ... 22 23 następna