•  

    pokaż komentarz

    Nigdy się nie ujawnia przed kobietą swoich prawdziwych zarobków

    •  

      pokaż komentarz

      Nigdy się nie ujawnia przed kobietą swoich prawdziwych zarobków @drzuo przed pazerną, roszczeniową i durną babą - może i dobra rada. pytanie - po uj z taką być.. ? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @dzieweczka_z_miasteczka Przed żadną. Póki płacę swoją część na utrzymanie rodziny to nie jest jej biznes ile mi zostaje dla siebie. Zresztą prawdziwa natura kobiet od razu wychodzi jak tylko pojawią się kwestie finansowe i dyskusja na temat ich rozwiązania. Wystarczy np. wspomnieć o intercyzie i już im odp?#%%%!a

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo pozostaje mi tylko powiedzieć, że przykro mi, że na Twojej drodze pojawiły się tylko takie kobiety, którym nie mogłeś zaufać w pełni. z drugiej strony, ludzie są często mega pazerni na kase, i to nie tylko baby, więc rozumiem ostrożność.

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo skąd wy te laski bierzecie xD jak czytam czasami te historie na wykopie to k?%?a nie wiem. Nie mów tego, nie mów tamtego, rządy twardej ręki a potem płacz że zostawiła xD

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: Ja jestem 20 lat po ślubie, od zawsze mamy jedno wspólne konto i nigdy nie miałem żadnych problemów z tego powodu, wręcz przeciwnie - jestem pewien, że gdyby nie ten fakt, stracilibyśmy sporo grosza na głupie zachcianki, a tak człowiek bardziej się pilnuje wiedząc, że każda głupota będzie widoczna...

    •  

      pokaż komentarz

      @Phate77 Niezły cuck, nawet własnych pieniędzy nie może wydać xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Phate77: Takie słowa na wykopie? Nie boisz się ostracyzmu?

    •  

      pokaż komentarz

      Zresztą prawdziwa natura kobiet od razu wychodzi jak tylko pojawią się kwestie finansowe i dyskusja na temat ich rozwiązania. Wystarczy np. wspomnieć o intercyzie i już im odpierdala

      @drzuo: No popatrz, jestem kobietą i sama nalegam na intercyzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wycu91: Nie boję się, za stary jestem ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: Jak się decydujesz na założenie rodziny, to kończą się Twoje pieniądze, twój pokój, itd - działasz dla dobra grupy (rodziny). Ale skąd Ty to możesz wiedzieć ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw No i dobrze. Intercyza chroni obydwie strony. Realia są jednak takie że 90% kobiet materialnie nic nie wnosi do związku i dlatego mają taki ból dupy o to

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: Rozumiem i wiem, że część kobiet na pewno tak się zachowuje. Ja jedynie zwracam uwagę na nie generalizowanie :)

    •  

      pokaż komentarz

      Realia są jednak takie że 90% kobiet materialnie nic nie wnosi do związku i dlatego mają taki ból dupy o to

      @drzuo: Te 90% to instytut danych z dupy?

    •  

      pokaż komentarz

      od zawsze mamy jedno wspólne konto

      @Phate77: w sumie podziwiam takich ludzi. Ja bym się nie zdecydowała na coś takiego. Znaczy może jedno wspólne konto gdzie każdy wpłaca na utrzymanie domu jakaś umówiona kwotę to tak ale nie takie gdzie wpływa pensja. Z drugiej strony moja kol. jedna miała dostęp do konta swojego chłopaka nawet na początku ich związku a teraz są już razem chyba ponad 10 lat szczęśliwie bo tak się dobrali, on nie wybierał po wyglądzie a ona po stanie konta, razem do wszystkiego doszli i mają.

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: Ja mam z żoną jedno konto. W końcu żyjemy razem. Jak pojawią się jakieś "dziwne" wypłaty to zauważę ja/zauważy ona.
      Ja wiem, że tu zaraz wykopki się rzucą, że leniwe bulwy przep%$@@#$ają wszystko u kosmetyczek/na ciuchy. A jak znajdzie taka bolca, to wyczyści konto i sp%@!!$$i. Otóż takie wyczyszczenie konta, to czyn karalny. Niby mamy "wolne sądy" Ale jednak.
      I tu powtórzę za @xqwzyts

      skąd wy te laski bierzecie xD jak czytam czasami te historie na wykopie to k@!?a nie wiem. Nie mów tego, nie mów tamtego, rządy twardej ręki a potem płacz że zostawiła xD
      Ogarnijcie się bando mizoginów. Chyba, że myślicie chujami: o ładna jesteś, dobrze się ruchasz. Bądź moją żoną. A później się okazuje, że laska to suka. Ładna ale jednak suka.
      I żeby nie było to samo tyczy się facetów. Niektórzy z nas to też kompletni debile.

    •  

      pokaż komentarz

      @Phate77: W biednych rodzinach tak. Ale jak masz swoją posiadłość, a żona ma swoją to jednak może być nawet konflikt interesów.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: A Ty jesteś biedna czy masz swoje posiadłości?

    •  

      pokaż komentarz

      @Phate77: Mam swoje. I jak rozmawiałam z chłopakami był konflikt interesów, bo jak masz do wyboru jedną posiadłość no to wiadomo, że idziesz mieszkać do tej jednej i to nie podlega głębszej dyskusji. Ale jak już macie do dyspozycji więcej to pojawia się pytanie "gdzie chcesz mieszkać" albo "które sprzedać" i to potrafi być problematyczne i powodować konflikt. Szczególnie jak chłopak chce żeby z nim mieszkać, a w takim układzie niekoniecznie ci to pasuje.( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC Wtedy sprzedajecie obie i kupujecie wspólną

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: nikt tak nie zrobixd poza tym sprzedać działkę jest trochę trudniej niż m4 w blokuxd

    •  

      pokaż komentarz

      Ale jak już macie do dyspozycji więcej to pojawia się pytanie "gdzie chcesz mieszkać" albo "które sprzedać" i to potrafi być problematyczne i powodować konflikt.

      @SarahC: W jednej zamieszkać, drugą wynająć. Jeśli wybór i dojście do porozumienia sprawa parze trudności, to nie widzę przyszłości w związku.

    •  

      pokaż komentarz

      No i dobrze. Intercyza chroni obydwie strony. Realia są jednak takie że 90% kobiet materialnie nic nie wnosi do związku i dlatego mają taki ból dupy o to
      @drzuo: no chyba niekoniecznie obie strony. Ja ogólnie nie mam nic przeciwko intercyzie do momentu kiedy nasza "rodzina" ma się składać wyłącznie z dwóch osób czyli męża i żony. W momencie pojawienia się dzieci strona zostajaca w domu traci na tym jeżeli chodzi o rozwój kariery. Ja wiem, że w waszej głowie baby to tylko na kasie siedzą, ale nie są takie które radzą sobie i nie potrzebują pomocy faceta i te w teori mogłyby tą intercyzę podpisać. Tylko jeżeli to ja jako matka zdecyduje poświęcić kilka lat rozwoju zawodowego (czyli doswiadczenia i podwyżek które dostaje cyklicznie co roku) to dlaczego mam nie korzystać z rozwoju mężczyzny w tym czasie.

      W najlepszym przypadku 2 lata (dwa macieżyńskie i do razu po znaleziona opieka w rodzinie/żłobek/niania), a w mniej optymistycznym dużo więcej (przykładowo 3 dzieci - 3 lata, połowa każdej ciąży gdzie niektórzy nawet cała muszą spędzić w domu to ok. 4 miesiące na dziecko + znalezienie opieki po macieżyńskim +kolejne 3 miesiące codaje 21 miesięcy wiec prawie dwa lata w sumie jakieś 5).

      A co w wypadkach jak kobieta razem z mężczyzną decydują jak to czasem jest że dziecko do lat 3 powinno być z matką to 6-9 lat cofnięcia w rozwoju zawodowym. Po takiej przerwie ciężko jest wrócić do pracy.

      Więc jeżeli para decyduje że będą dzieci to moim zdaniem kobieta (ewentualnie mężczyzna jeżeli ten się decyduje na zostanie w domu) jest na na przegranej, albo bardzo przegranej pozycji z tego powodu. Po rozwodzie dostaje może i pół (jeżeli zarobki nie są skranie różne to sprawiedliwie), ale już przez całe życie bedzie ileś 2-10 lat podywżek w plecy.

    •  

      pokaż komentarz

      @magduska88: a wiesz, że kobieta po rozwodzie ma prawa domagać się np 50% składek na ZUS jakie przez okres małżeństwa facet zapłacił?

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: porposzę o link do badań, z których bierzesz te wartości :)
      Czy jednak Instytut Badań z Dupy?

    •  

      pokaż komentarz

      zwodzie ma prawa domagać się np 50% składek na ZUS jakie przez okres małżeństwa facet zapłacił?

      @derylio1: Nie wiedziałam, ale dalej nic to nie ma do sytuacji opsianej przezemnie nie wiedziąłam o tym fakcie ale to dalej majątek wypracowany w czasie trwania. Ja mówie o sytuacji po rozwodzie. Przykładowo jest para ona zarabia 4k on 5k. Ona w tym momencie zachodzi w ciąże i nie pracuje powiedzmy 5 lat, gdzie zracji podywżek inflacji i tak dalej każde z nich dostawało by po powiedzmy 10% podwyżki. czyli po 5 latach ona powinna zarabiać ok. 6450 zł a on około 8000 zł. Różnica w ich zarobkach powinna wynoscić ok.1,5k, ale kobieta ich nie dostawała przez ten czas wiec zarabia mniej o 4k i ta różnica będzie się ciągnąć latami. To tylko jednen przykład jednej histori i różnice mogą być różne. W dalszym ciągu nie zgodziłabym się na dzieci i zostanie w domu jeżeli facet wymagałby ode mnie intercyzy. Jak decydujemy się żyć bez dzieci to spoko.

    •  

      pokaż komentarz

      skąd wy te laski bierzecie xD jak czytam czasami te historie na wykopie to k$#!a nie wiem.

      @xqwzyts: znikąd. one są tylko w bajkach i fantazjach. W głowach spirdoksów, którzy wyświetlają swoje lęki i kompleksy publicznie.
      Gdyby świat wyglądał tak jak na wykopie to ludzie pierwszą ustawę jaką by ustanowili to byłaby eutanazja żeby już nie musieć w tym świecie żyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @magduska88: A kto jej bronil pracowac? Znam przypadki kiedy kobieta przed ciaza jak i po urodzenku dziecka nie chciala pracowac. Facet zbyt miekka faja zeby pogonic ja do pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @derylio1 ktoś z dzieckiem musi zostać jezeli nie ona to facet. Chyba że od 1 dnia ma dziecko wychowywać opiekunka bo do żłobka nie przyjmą. O czym Ty w ogole teraz piszesz xD. Pisałam o stronie zostajacej w domu nie o kobiecie koniecznie, ale prawda jest taka że to zazwyczaj kobieta.

    •  

      pokaż komentarz

      @derylio1 2-3 zależnie od ilości dzieci minimum są jak powiedziałam sytuację różne temu z dupy średnia 5. Zazwyczaj ile siedzi kobieta w domu jest decyzja wspólna. Nie każdy chce żeby dziecko od 1 roku życia chował żłobek. Jak również ciążę są różne i jest pewien procent kobiet które nie mogą wtedy pracować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wycu91: Ja cie prosze ty te swoje mądrości zostaw dla siebiexd Wynająć przy prawie polskim domu się nie opłaca. Co innego pokój w bloku studentce

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: Żebym Cię dobrze zrozumiał:
      Świat wg Ciebie dzieli się na ludzi biednych, którzy łatwo mogą się dogadać i mieć wspólne konto w banku - wszak nic nie mają, więc bez emocji mogą się tym niczym dzielić.
      Druga grupa to ludzie tacy jak Ty (z posiadłościami). Ta grupa nie może łączyć się w szczęśliwe pary, gdyż wybór miejsca zamieszkania rodzi konflikty (nieznane biedakom). Konflikt taki ciężko jest rozwiązać, gdyż spieniężenie posiadłości jest wielce skomplikowanym procesem, czego biedaki z bloków nigdy nie zrozumieją.

      Dobrze to ująłem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Phate77: nie ująłeś tego dobrze, wstawiłeś w to problematyczne na = z nie mogą być parą

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: Tak poza tematem z ciekawości - długo już ze swoją razem żyjecie?

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: to był przykład moja droga. Można też spieniężyć. Kasa to majątek własny danego małżonka.
      Ale jeśli na samym wstępie jest taki problem, to ponawiam pytanie: po co się wiązać?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wycu91: myślę, że dotknąłeś sedna tematu, ludzie nie biorą ślubu tylko po prostu ze sobą są. I to jest lepsze rozwiązanie niż późniejsze bieganie po sądach.
      tzn przynajmniej jak masz swoją działkę/samochód i nie musisz żydzić od partnera( ͡º ͜ʖ͡º)

      na wykopie często widzę jak faceci stają się szoferami dla różowych( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: Wiesz mi też tak trochę łatwiej mówić, bo z żoną starujemy praktycznie od zera :D
      Jednak w każdym związku, który wchodzi w etap mieszkania razem pieniądze zaczynają odgrywać większą rolę.
      Tu zakup jakiegoś AGD, remontu. I się zaczyna. "Ale to nie moje mieszkanie, jak się rozstaniemy zostanę z niczym"
      "Ale jednak mieszkasz i używasz". No i bierz na wszystko faktury, opisuj przelewy itp. itd. "Kochajmy się jak bracia, ale liczmy jak Żydzi" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A związek typu widzimy się na lunchu, kolacji, weekendami, wakacjach, w łóżku na dłuższą metę nie jest dla wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      @xqwzyts: Przegrywy z wypoku tak mają. Też mnie to rozwala. :D

    •  

      pokaż komentarz

      W biednych rodzinach tak. Ale jak masz swoją posiadłość, a żona ma swoją to jednak może być nawet konflikt interesów.

      @SarahC: Posiadłość? mamy jakąś wykopową hrabinę? ( ͡° ͜ʖ ͡°) już po takiej gadce widać, że człowiek nie chciałby mieć z tobą nic wspólnego chociaż zakładam, że ta posiadłość to dom po dziadkach czy rodzicach gdzieś na wiosce i występuje konfilikt, w której zamieszkamy bo przecież tobie w swojej wsi najlepiej ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @IlllI:

      źródło: comment_5n6p1Miq9Qhvg988HGEUMZscSGcZZGgq,w400.jpg

    •  
      matye

      +2

      pokaż komentarz

      @Wycu91: Nie obrazcie sie wy co macie wspolne konta z malzonkami ale to jakis absurd by nie miec swoich pieniedzy, jak to jest z kupnem wylacznie dla siebie czegokolwiek? Pytacie sie czy mozecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @magduska88: Już nie przesadzajmy. Podwyżka wcale nie jest pewna, równie dobrze można by przepracować te lata na tych samych warunkach. Zależy to też od rodzaju pracy. Ale zwykle jest tak że to nowy pracownik dostaje lepsze warunki bo trzeba go zachęcić do zostania w firmie. A starzy jebią za stawki sprzed kilku lat bo jak nie protestują to Janusz sam z siebie pensji nie podniesie

    •  

      pokaż komentarz

      nikt tak nie zrobixd poza tym sprzedać działkę jest trochę trudniej niż m4 w blokuxd

      @SarahC: No to jak sobie wyobrażasz taki związek gdzie jedna strona jest na gorszej pozycji? Nie ma nic gorszego niż bycie na łasce u kogoś. W takich związkach zawsze jest konflikt po pewnym czasie. Tylko neutralny grunt dla obu stron i odcięcie się od wpływów może być podstawą żeby budować rodzinę. A już najgorsze co może być to jak się mieszka u jednej ze stron + do tego teściowie

    •  

      pokaż komentarz

      Nie obrazcie sie wy co macie wspolne konta z malzonkami ale to jakis absurd by nie miec swoich pieniedzy, jak to jest z kupnem wylacznie dla siebie czegokolwiek? Pytacie sie czy mozecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @matye: Wiesz, tu trzeba podejść do tematu z rozsądkiem. Chce sobie kupić książkę/płytę/grę/części do roweru (w granicach rozsądku) - Spoko, nie ma problemu.
      Ale już jakbym chciał zakupić PS4 pro ultra slim super fast + roczny abonament + zestaw gier, to byłby problem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      IMO w tym wypadku trzeba mieć trochę rigczu i wyczucia. I nie wyj!!!ć na raz pół pensji na pierdoły, bo nie starczy do pierwszego ¯\_(ツ)_/¯

    •  
      matye

      +3

      pokaż komentarz

      @Wycu91: Ja to rozumiem, zapewne też po jakimś czasie można określic budzet na wspolne wydatki i na wydatki wspolne - nieplanowane (oczywiscie w zaleznosci od dochodow) ale możliwość dostepu do swojego konta i operowania tylko i wylacznie swoimi pieniedzmi na siebie czy na innych to chyba bardzo zdroworozsadkowe podejscie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo:

      No to jak sobie wyobrażasz taki związek gdzie jedna strona jest na gorszej pozycji?

      Hmm trochę by to utrudniało życie codzienne jakby nie miał własnego samochodu i prawa jazdy z tego względu, że musiałabym dysponować czasem żeby go wozić, a nie zawsze ten czas po prostu jest. Tak samo jak nie za bardzo mam go dla znajomych, którzy proszą o podwózkę z takich mniejszych miejscowości do miasta. Co mam tutaj więcej powiedzieć, praca jest ważna. Jak sama jadę na 6:30 to nie podwiozę nikogo w inną część miasta myślę, że nie ma sensu tego za bardzo tłumaczyć nikomu, bo to każdy pracujący raczej rozumie. Znam też ludzi, którzy jeżdżą do pracy w 5 na jeden samochód i to często generowało problemy, bo ktoś się spóźni, ktoś wyjdzie ( z pracy) później o kwadrans, nie pojedziesz po pracy od razu na zakupy tylko rozwozisz ludzi itd by można było wymieniać. Myślę, że dopóki ktoś ma opcje jeżdżenia samodzielnie to jej po prostu nie odda.

      Nie byłoby mi to na rękę i zaproponowałabym naukę prawa jazdy nawet jakbym miała za to zabulić.

      A jak jest duża różnica stanu majątkowego to zawsze będzie problem i nic z tym nie zrobisz. Ja mogę taką osobę szanować ale to jest problem na wielu płaszczyznach i sama emocja zazdrość jest problematyczna, choćby przez fakt, że posiadasz więcej. No ale to co, sprzedasz żeby druga połówka nie zazdrościła? No właśnie nie ma za bardzo dobrego rozwiązania takiej sytuacjixd. Miałam koleżanki, które mi zazdrościły i nie wiele da się z tym zrobić. ¯\_(ツ)_/¯ Masz działkę czyli zabezpieczenie finansowe, a ktoś nie ma. No i co zrobisz? XD

    •  

      pokaż komentarz

      @matye: I potem dziwne że ludzie popierają zakaz handlu itp. jak tu masz niewolników na takim poziomie że wręcz cieszą się ze swojej smyczy

    •  

      pokaż komentarz

      ale możliwość dostepu do swojego konta i operowania tylko i wylacznie swoimi pieniedzmi na siebie czy na innych to chyba bardzo zdroworozsadkowe podejscie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @matye: Tylko w małżeństwie gdzie masz wspólnotę majątkową, takie pojęcie jak tylko i wyłącznie swoje pieniądze nie istnieje. Jest oczywiście "majątek osobisty", ale wypłata nim nie jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Oczywiście masz dużo racji. Jednak dla mnie nie ma różnicy, czy robię zakupy z własnego, czy wspólnego konta.
      Kiedyś jeszcze za czasów związku nieformalnego próbowaliśmy mieć takie subkonto na wspólne wydatki - czynsz, jedzenie, itd. Ale jakoś to nam nie działało. A to ktoś zapomniał karty, a to środków zabrakło, a to coś tam. I chuj, tak każdy ze swojego leciał.
      W jednym jest problem. Jak kupujesz kobiecie prezent i nie chcesz, żeby wiedziała ile to kosztowało ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC:

      A jak jest duża różnica stanu majątkowego to zawsze będzie problem i nic z tym nie zrobisz

      Właśnie trzeba dążyć do zniwelowania tych różnic. Np. dla mnie lepiej by było żeby mieszkać w domu który należy tylko do mnie bo wtedy jestem na pozycji siły (nie pasuje to wyp!@%@?$ać jak to mówią teraz w restauracjach) ale nie chciałbym stawiać partnerki w tej sytuacji. I nie chciałbym też mieszkać w miejscu które nie należy do mnie. Dlatego zawsze się powinno dążyć do wyrównania tej sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: po prostu każde na swoim i na dziecko po pół i tyle. Tak jest wygodniej, choć przy ewentualnym rozwodzie widziałam u wielu małżeństw problem, bo dziecko latało pomiędzy między posiadłością matki/ojca i to wqurwia na dłuższą metę

    •  

      pokaż komentarz

      @dzieweczka_z_miasteczka zaufac w pełni? Ciebie do reszty pogięło. Był już taki jeden, i teraz niemiałby reki( ͡º ͜ʖ͡º)
      Jak tym powodzeniu, analogia podobna - sa tacy co robią backup i tacy co będą go robic. Cóż, ty należysz do tych drugich ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo on jeszcze nie wie, że wszystko jest do czasu,

    •  

      pokaż komentarz

      @Phate77 no właśnie 20 lat po ślubie, czyli old school - teraz trzeba byc jakimś masochistom żeby dać tak wykastrować, owszem wspólne konto na ktore przelewacie kazdy załóżmy po 2-3k i no problem. Kolega 2 lata temu wyladowal u mamusi w wieku 40 lat bo go poscila w skarpetkach. A że zarabiał okolo 6k ona ze 2.5k to teraz on zaczyna od nowa. A tak miałby na czarna godzinę. Kolejny kolega zostawil sobie kawalerke na siebie swoja która nabył przed ślubem, bo nigdy nic nie wiadomo a pod mostem mu sie nie uśmiecha mieszkac gdyby cos wydarzyło. Trzeba mieć zabezpieczenie. I nikt mnie nie przekona że nie. Róbcie sobie co chcecie tylko nie płaczcie później

    •  

      pokaż komentarz

      @dzieweczka_z_miasteczka zaufac w pełni? Ciebie do reszty pogięło. Był już taki jeden, i teraz niemiałby reki( ͡º ͜ʖ͡º)
      Jak tym powodzeniu, analogia podobna - sa tacy co robią backup i tacy co będą go robic. Cóż, ty należysz do tych drugich ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

      równaj dalej wszystkich jedną miarą, co może pójść nie tak...?

    •  

      pokaż komentarz

      @Phate77 Nie wyobrażam sobie, żebym miał się komuś tłumaczyć z tego, jak wydaję zarobione przez siebie pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      Nigdy się nie ujawnia przed kobietą swoich prawdziwych zarobków

      @drzuo: Kobieta potrafi z mężczyzny uczynić milionera.
      Pod warunkiem, że jest miliarderem

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo niezły obraz patologii... biedaku nawet nie wiesz co to małżeństwo... szkoda mi twojej kobiety

    •  

      pokaż komentarz

      Rozumiem i wiem, że część kobiet na pewno tak się zachowuje. Ja jedynie zwracam uwagę na nie generalizowanie :)

      @SkrytyZolw: O, hej :)

      Tak sobie myślę, czy jest na to w ogóle rada - ludzie z natury skłonni są do bezpiecznych generalizacji. Nie wiem, czy da się coś na to poradzić... bez poniesienia kosztów niewspółmiernych do korzyści.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: Hej :)

      Dobrze wiesz, że i tak będę z tym walczyła ¯\_(ツ)_/¯ Zwłaszcza kiedy wszystkie kobiety obrzuca się błotem z powodu zachowania poszczególnych jednostek.

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: Trzymam kciuki :)

      Zawsze rozbija to nieco to unisono nienawiści, więc może coś z tego będzie :). Warto by było wymyślić coś, co mogłoby się samo replikować, jak wirus. Gdyby przekonać więcej osób, może kiedyś uda się opanować wypok w imię czegoś pożytecznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @magduska88: dokladnie, kolezanka chciala cala ciaze chodzic nie dala rady i lezy bo z lozyskiem problem, do tego dojdzie macierzynski i 1,5 roku nie ma osoby w pracy jesli chce wyslac dziecko do zlobka. Poza tym sa przypadki typu dziecko chore, trzeba latac na fizjoterapie, po lekarzach - ciezko wtedy wrocic do pracy i zazwyczaj to kobieta zostaje w domu (znam tylko 1faceta ktory zajmowal sie domem i dzieckiem a kobieta pracowala) i podwyzek nie ma, w cv ma dziure.

    •  

      pokaż komentarz

      skąd wy te laski bierzecie xD

      @xqwzyts: Sęk w tym, że znikąd ich nie biorą, bo znaczna większość z nich nigdy nie trzymała za rękę i wymyślają sobie takie historyjki. Ich poglądy o kobietach to wynik resentymentu, czyli obniżania wartości i obrzydzania sobie czegoś, czego nie mogą zdobyć, w tym przypadku kobiet. Jak już sobie te kobiety obrzydzą, to im jakoś lżej z tym, że żadna ich nie chce. Chociaż jak widać po tagu #przegryw i tak nie znoszą tego zbyt dobrze XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Kot-pikus niestety, mimo że ciąża nie choroba co zazwyczaj lubią mówić Ci co w niej nie byli, ale jednak różnie przebiega. Ja też chciałam do pracy chodzić życie pokazało inaczej. A dziecko nawet nie musi być bardzo chore wystarcza grypy, i wirusy w zimie i praca kobiety często znowu cierpi, bo przecież ja mam lepiej płatną pracę to wazniejszą.

      @drzuo ciężko mi oceniać jak jest w innych branżach. Ja mam (mój małżonek też) podwyżkę co roku o z góry ustalonej porze. Negocjuje tylko jej wysokość na podstawie osiągnięć z ostatniego roku. Oczywiście nie rozumiem że są sytuacje gdzie tych podwyżek nie będzie albo gdzie ktoś nie pracował wcale. Są też sytuacje gdzie kobieta ma prężny biznes czy jest panią dyrektor każdego przypadku nie omówimy. Co do faktu zmiany pracy masz rację najlepsza oferta jest przy zmianie. Tu kobieta traci nawet podwójnie. Planowanie ciąży które trwa kilka miesięcy- rok (a z obecną powrzechoscia niepłodności nawet więcej). Kobieta nie może zmienić pracy bo może za miesiąc zajdzie w ciążę, albo odkładać starania o pół roku wypowiedzenie + okres próbny, a nawet dłużej jak chce faktycznie do tej pracy wrócić bo jak zniknie po okresie próbnym to jest pierwszą na wylocie po powrocie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja jestem 20 lat po ślubie, od zawsze mamy jedno wspólne konto i nigdy nie miałem żadnych problemów z tego powodu, wręcz przeciwnie - jestem pewien, że gdyby nie ten fakt, stracilibyśmy sporo grosza na głupie zachcianki, a tak człowiek bardziej się pilnuje wiedząc, że każda głupota będzie widoczna...

      @Phate77: No to możemy sobie wirtualnie ręce podać, bo ja mam tak samo i nie narzekam, ani nigdy nie narzekałem. Drobne wydatki po prostu robi się i nie patrzy na stan konta. Większe wydatki typu zakup sprzętu AGD, elektroniki, sprzętu sportowego, wyjazdy, remonty i tak się wspólnie ustala rozmawiając o nich, więc to też nie problem.

      A jak ktoś chce kryć przed ślubną np. zakup nowych, drogich gadżetów do swojego hobby (nowe obiektywy dla fotografa, nowe karbonowe wędki dla wędkarza itd.) to mam małe pytanie. Na cholerę się żenił?

    •  

      pokaż komentarz

      @dzieweczka_z_miasteczka problem w tym, że im większa różnica w zarobkach tym bardziej opłaca się wspólne rozliczenie PIT.

    •  

      pokaż komentarz

      @matye nie. Po prostu większy wydatek jedno z drugim przedyskutowuje, żeby z szacunku drugie wiedziało, a nie się ocknęło, co się stało. Ja wiem, że dla niektórych mirków to abstrakcja, ale no, da się z małżem/małżą rozmawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      przykro mi, że na Twojej drodze pojawiły się tylko takie kobiety, którym nie mogłeś zaufać w pełni

      @dzieweczka_z_miasteczka: na jego drodze nie pojawiły się żadne kobiety.
      Od razu widać, że stulej przegryw mizogin

    •  

      pokaż komentarz

      @Phate77 U mnie jest tak samo. Staż małżeński 26 lat. Zawsze jedno, wspólne konto. Przez wiele lat zarabiałem znacznie więcej niż żona. Sporo naszych dochodów poszło na jej wykształcenie. Śmialiśmy się, że kiedyś to ona będzie mnie utrzymywać i po latach tak się stało. Obecnie mam dochody dwa razy mniejsze niż ona i naprawdę nie jest to dla nas żaden problem. Czyli trochę zaufania i uczucia, a będzie dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzieweczka_z_miasteczka jeśli jest zaufanie między kobietą i mężczyzna, to ona powinna się zgodzić na intercyzę

    •  

      pokaż komentarz

      @magduska88: Czy intercyza przeszkadza w dzieleniu majątku? Ja ze swoją kobietą nawet ślubu nie mam a mieszkanie mamy kupione 50/50 i obecnie oszczędzam z myślą o budowie wspólnego domu. Ja więcej czasu poświęcam na pracę, ona na zajmowanie się domem i nie przeszkadza to w żaden sposób na dzielenie majątku, a intercyze warto mieć choćby z powodu tego by w razie gdyby jedno wpieprzyło się w długi by nie stracić wszystkiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: znowu p%#%@$$enie wykopowych frazesów xd Masa moich znajomych ma rozdzielność ( ja też mam)i żadna żona nie srała żarem z tego powodu. Tobie się wydaje, że intercyza to jakieś czary mary, że sp@%@%#!asz i za nic nie odpowiadasz. Otóż nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: b pewnie dysponujesz jakims majatkiem, wlasnym lub po rodzinie. Faceci chca intercyze dla zabezpieczenia przyszlosci, kobiety przeszlosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: niezabudowana działka jest opcją mieszkaniową

    •  

      pokaż komentarz

      Hmm trochę by to utrudniało życie codzienne jakby nie miał własnego samochodu i prawa jazdy z tego względu, że musiałabym dysponować czasem żeby go wozić,

      @SarahC: ja sobie nie wyobrażam żeby różowa nie miała prawka i drugiego auta. no uj jasny by mnie strzelił :D
      Gdyby tak było to wysłałbym ją na kurs, zapłacił, i pilnowałby zdała. I tak wyszło by taniej niż wożenie wszędzie :D

      + ta opcja że jak już mi się nie chce jechać w trasie to sie przesiadamy

    •  

      pokaż komentarz

      ona na zajmowanie się domem

      @Herubin: powiesz mi co to jest za mistyczne zajmowanie się domem? bo przez komentarze przewija się kilka zdań,
      "zajmowanie się domem, i wydatki domowe".

      Co się w tym zawiera? Pytam 100% serio

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: dostaje 10zl kieszonkowego dziennie i tyle kasy widzi ;P

    •  

      pokaż komentarz

      Ja mam z żoną jedno konto.

      @Wycu91: no ale ciekawi mnie w tej sytuacji np. kupowanie sobie prezentów. Wówczas to niejako zakrawa o absurd, jeśli to wspólne konto jest jedyne. Bo raz że widać ile wydałeś (savoir vivre się kłania) no i wydajesz wspólne pieniądze. Co innego gdy np. na wspólne idzie 80% wypłaty ale masz jeszcze jakieś swoje i z niego kupujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @magduska88 zakładasz że podwyżka co rok, będzie podwyżka, albo lepiej płatną praca. Skąd masz taką pewność?

    •  

      pokaż komentarz

      @dzieweczka_z_miasteczka: nie wiem, ale niestety bardzo dużo takich jest. Często nawet nie dają po sobie poznać do czasu, aż jest już za późno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wycu91: I co idziesz na piwo i potem sie tlumaczysz czemu 4 kraftowe zamiast 2 tyskich xD

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: W tym, że nie tracę czasu na sprzątanie i mam dzięki temu więcej czasu na prowadzenie biznesu po pracy. Nie wiem jak tu filozofia, szczególnie że nie mówię tu o siedzeniu na dupie kobiety przez cały dzień ale o dodatkowych aktywnościach już po pracy obojga.

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: Od 2 lat moja partnerka nie wie ile zarabiam. Nie uważam, żeby było to coś złego. Jak wnika to pytam czy czegoś jej brakuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin

      Mamy z różowym 46 metrów i dwa koty.
      Codziennie roomba zapierdziela po całości. Nie mamy żadnych otwartych szafek i powierzchni co by kurz siadall. Wszystko pochowane w szafach.

      Co my mamy sprzątać? Gary jak skończę gotować i jeść ładuje do zmywarki.

      Kuwete czyszcze co kilka dni ale to zajmuje <10 min

      Mamy 2 osobne kosze na pranie (moje i jej).
      Po takim zabiegu okazało się że nie muszę robić prania co 2 dni wspólne tylko raz na 2 tygodnie swoje.

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: Przypominam, że nie pisałem o modelu jeden siedzi w pracy a drugi w domu ale o takim gdzie ja pracuje i kobieta pracuje. W takim przypadku brak konieczności gotowania i sprzątania daje mi parę godzin więcej na dodatkowy zarobek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herubin nie rozumiesz moje pytania..

      Co się zalicza do tego sprzątania że kilka godzin dziennie trzeba poświęcać?

      Co do gotowania to ja na mieście zwykle jem więc tego nie poruszam

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: Jakie dziennie. Tygodniowo. To, że nie trzeba poświęcać soboty na sprzątanie to już jest duże ułatwienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzieweczka_z_miasteczka: Żadnej nie można ufać i zadnemu też. Nie ważne czy to brat czy mąż siostra czy żona czy kto tam inny. Mało to się słyszy o ludziach wydumanych przez rodzinę? Wyrzuconych na bruk, sponiewieranych a nawet zabitych! To nie podejrzenia to czysty pragmatyzm bo w życiu pewni mozemu być jednego - śmierci i nic więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @xqwzyts: Ja myślę, że to jest efekt myślenia fiutem, w postaci szukania przede wszystkim tzw. chemii, zamiast jakichś wyższych wartości (w sensie jakichkolwiek, niezależnie od tego, co kto wyznaje itd.) - jak się chce mieć przede wszystkim silne emocje i fajny seks, to cóż, się je dostaje..

    •  

      pokaż komentarz

      Ja wiem, że w waszej głowie baby to tylko na kasie siedzą, ale nie są takie które radzą sobie i nie potrzebują pomocy faceta i te w teori mogłyby tą intercyzę podpisać. Tylko jeżeli to ja jako matka zdecyduje poświęcić kilka lat rozwoju zawodowego (czyli doswiadczenia i podwyżek które dostaje cyklicznie co roku) to dlaczego mam nie korzystać z rozwoju mężczyzny w tym czasie.

      @magduska88: Intercyza polega na tym, że kobieta się dwa razy zastanowi, zanim zdecyduje się wymienić swojego mężczyznę na inny model (tzw hipergamia). Zaraz znowu padnie argument, że nie wszystkie kobiety takie są, ale jeśli zostawisz otwartą furtkę do zrobienia podmianki partnera (brak intercyzy), to kobiety częściej będą rozważać taką możliwość.
      Wszak to się nie zdarza drogie Panie ;)
      Jeśli kobieta nie chce podpisać intercyzy, to znaczy, że bierze ślub tylko po to, aby w razie rozstania dostać z tego kasę (a nie wychodzi za mąż z miłości).

    •  

      pokaż komentarz

      @dzieweczka_z_miasteczka: Dopiero po ślubie wychodzi kto jaki jest. Jeżeli mężczyzna ufa kobiecie to znaczy, że jest słaby, niedoświadczony lub głupi. To co potrafią robić po ślubie najświętsze kobiety to się czasami w głowie nie mieści. Łącznie z tym, że większość po ślubie traci zainteresowanie mężem - robiono badania.

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: intercyza w wielu krajach przed niczym nie chroni - sąd i tak może zasądzić alimenty

    •  

      pokaż komentarz

      @dino_guyy takim samym myśleniem może być dla kobiety że intercyza to taka furtka dla faceta jak już się dorobi i weźmie sobie młodszą. Więc sorry ale argunemet do mnie osobiście nie przemawia.

      Tak samo mogę, więc powiedzieć że jak facet nalega na podpisanie intercyzy to znaczy, że bierze ślub tylko po to aby mieć w domu oddana żonę i matkę, ale jak mu się znudzi to może sobie bez konsekwencji wymienić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Phate77 nic sie nie konczy pantoflu. To ze dales sobie tak wmowic, nie znaczy ze tak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: Bzdurnych komentarzy się też nie ujawnia a mimo to, to zrobiłeś :)

    •  

      pokaż komentarz

      @magduska88 A po co innego się bierze ślub jak nie po to żeby mieć żonę?

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo na pewno nie po to jak to sam nazwałeś robić sobie furtki do ucieczki, ale podejrzewam że nie mamy wspólnego pola do dyskusji. Ja na dzieci z facetem który chce ode mnie intercyzy bym się nie zdecydowała, bo z mojej strony to jest facet który sam nie jest pewien mnie ani siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      W najlepszym przypadku 2 lata (dwa macieżyńskie i do razu po znaleziona opieka w rodzinie/żłobek/niania), a w mniej optymistycznym dużo więcej

      @magduska88: jak ty obliczylas dwa lata? Przeciez urlop macierzynski i rodzicielski daja lacznie 1 rok. Nie mowiac juz o tym, ze taki urlop to nie rezygnacja z pracy, a jedynie jej czasowe zawieszenie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja wiem, że tu zaraz wykopki się rzucą, że leniwe bulwy przep?$@?@%ają wszystko u kosmetyczek/na ciuchy

      @Wycu91: bo oni takie kobiety właśnie sobie wybrali albo żadnej nie mieli tylko powtarzają co inni piszą, inni wzięli taka bo ładna, bo się dobrze rucha (często widzę sprawa kluczowa), kupowali może im jakieś pierdoły, brakowało im asertywności, nic poza tym ruchaniem nie wymagali (a inni nieliczni romantyczni nic poza tym żeby była, serce im przesłoniło wsio) dziunia chce to jej kupię może zaliczę, więc one w sumie słusznie przyjęły, że tak będzie zawsze, potem dopiero po ślubie ktoś próbuje krzyknąć dobra koniec bajki teraz będziemy żyć ale jest za późno. I to imo dotyczy każdego niezależnie od płci. Czasem oczywiście ktoś skutecznie udaje kogoś zupełnie innego ale imo to jest mniejszość, reszta to brak uzgodnienia i rozpoznania pewnych spraw czyli kawa na ławę. Zawsze można się pomylić ale z mojej perspektywy im się więcej rzeczy omówi tym potem mniejsza szansa na wtope i nie zgodzę się, z wykopami że nie ma się prawa nic wymagać od drugiej osoby, właśnie trzeba ale pod warunkiem że od siebie też się wymaga.

    •  

      pokaż komentarz

      @piwniczak: zawieszenie to właśnie to co mówie brak rozwoju, brak zdobywania podwyżek, brak zdobywania doświadczenia dokładnie to wspomnialam. 2 lata bo zazwyczaj ludzie mają 2 dzieci, więc po rok na każde. Te dwa lata nie uwzględniają nawet tego ze miesiąc dwa przed porodem to już wiekszosc kobiet nie da rady pracowac dochodzi 2-4 miesiące do tego minimum ale już tak sie nie rozdrabniałam.

    •  

      pokaż komentarz

      @magduska88: sorry, ale to jest bardzo wyidealizowane (jest jakiś synonim "wyidealizowane" który nie niesie żadnej pozytywnej konotacji?) wyobrażenie pracy w korporacji. Ten cały "nieustanny rozwój" o ktorym wszyscy piszą, to najczęściej po prostu nawiązywanie coraz to nowych relacji biznesowych, a już całkiem obdzierajac to z korporacyjnej nowomowy, zwyczajnie chlanie piwska w pobliskim pubie i gadanie u dupie Maryny z coraz to nowymi ludźmi. Podobnie z promocjami, wcale w dużych korporacjach promocje nie są bardziej powszechne niż w małych i średnich biznesach, co więcej w korpo, znaczny udział w promocjach mają nieustanne przesunięcia pozycji między wierzami, które nie niosą żadnych dodatkowych odpowiedzialności, żadnych podwyżek i polegają zwykle na zmianie nazwy pozycji, czasem też zmianie manadzera zarzadzajacego. Takie promocje które rzeczywiście są rezultatem "bycia w czymś dobrym" i mogą nieść spełnienie zawodowe, to święty graal korporacji, każdy o nim ciągle mówi, ale jeszcze nikomu się nie udało go odkryć :) Bycie dobrym w tym co się robi w korpo, w ogóle nie jest docenianie, a często nawet nie jest zauważane. Bo kto ma to dostrzec, bezpośredni manadzer może, jeżeli jest w porządku człowiekiem, ale przecież nie awansuje kogoś na swoje stanowisko.
      Co do podwyżek, to mogę się tu mylić, ale chyba pracodawca ma obowiązek oferowania kobietom na macierzyńskim podwyżek na takiej samej zasadzie jak wszystkim innym pracownikom, więc tu nic nie przepada.
      Cała praca w dużym korpo nie wiele się różni od pracy w średnich biznesach, oprócz tego że jest przykryta metrem mulu, a następnie przypudrowana mnóstwem korporacyjnej nowomowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @magduska88 Jaką mam gwarancję że ty nie uciekniesz? Tylko idiota nie pozostawia sobie opcji w życiu

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: To zapraszam do udziału - zawsze jak ktoś generalizuje to zwracaj uwagę :D

      @Theczarek: Nie, nie posiadam majątku, po prostu uważam to za rozsądne rozwiązanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo po 5 latach i tak wyjdzie czy jesteś golodupcem czy takim oszczędnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: jesteś kretynem, pewnie prawiczkiem i pryszczatym memowym grubasem. Związki w praktyce to coś innego od związków w teorii. Życie najczęściej takie jakie sobie sam stworzysz, a wybór partnerki zależy tylko u wyłącznie od ciebie. Skoro jakąś część mężczyzn wybiera księżniczki, kur****** czy... ( Resztę sobie sam dodaj) to nie ma się się dziwić, że po pewnym czasie takie K0biety zaczynają pokazywać swoją prawdziwą, spaczona osobowość. Przed prawdziwą kobieta ( i Vive versa) nie powinno się mieć sekretów, a wręcz traktować taka osobę jak powiernika bo z nikim innym blizesz nie będziesz

    •  

      pokaż komentarz

      Nigdy się nie ujawnia przed kobietą swoich prawdziwych zarobków

      @drzuo: Tak po "blacharsku": jak będzie za mało to cię rzuci a jak będzie dużo to wyda wszystko i cię rzuci ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo no to musisz wziąć sobie idiotkę która sobie odetnie opcje żebyś Ty ją miał, bo według Twojego toku rozumowania są takie dwie opcje najwidoczniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @magduska88: albo o tej ciazy co nie jest choroba opowiadaja ci co siedzieli za czasow komuny w biurze (takie starsze panie sa strasznie zlosliwe). Do tego nie slyszalam by faceta ktos wypytywal o dzieci i kto z nimi zostanie w razie choroby np. Ja tak mialam po powrocie do pracy jak sie zarzad zmienil.

    •  

      pokaż komentarz

      @piwniczak przepraszam ale nie rozumiem. Gdzie ja pisałam o korpo, małym czy średnim biznesie? Skąd wiesz na gdzie pracuje i za co dostaje podwyżki. Dodatkowo nie ważne jaki byłby powód w dalszym ciągu rezygnuje z tej możliwości. Tak ogólnie na pewno to było do mnie?

    •  

      pokaż komentarz

      To zapraszam do udziału - zawsze jak ktoś generalizuje to zwracaj uwagę :D

      @SkrytyZolw: Możemy się tak umówić, że będziemy reagować na ślepe ataki w jedną i drugą połowę populacji, wg. płci. Natomiast jakkolwiek jest to wygodny termin - generalizacja - sama w sobie jest ona zjawiskiem dobrym i potrzebnym, niektóre przypadki nieuprawnionej generalizacji są rażące i niewłaściwe, ale nie generalizujmy :)
      To już jednak nomenklatura i detale, ważne że mamy na myśli to samo.

      Fajnie byłoby też naklepać więcej uczestników. Może postawić na wykopie ruch sprzeciwu wobec zjawiska. Byłaby fajna satysfakcja, gdyby udało się wyleczyć taki, bądź co bądź spory, serwis z mizoginii i feminizmu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: Brzmi jak nierealne marzenie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Z przyjemnością zwerbowałabym do tego celu więcej ludzi, tylko gdzie ich szukać? Wielu z tych, którym to przeszkadza macha na to ręką. I nie są tak gorliwi jak ci fanatycy wypoku.

    •  

      pokaż komentarz

      Dodatkowo nie ważne jaki byłby powód w dalszym ciągu rezygnuje z tej możliwości.

      @magduska88: OK napisze bardziej zwiezle: wiekszosc spoleczenstwa, nawet w krajach rozwinietych, co dopiero w Polsce, pracuje w robocie w ktorej zadnej mozliwosci rozwoju nie ma (sprzedawcy, magazynierzy, sprzataczki, praca w fabryce, itd), a dla pozostalej czesci mozliwosc rozwoju to czesto iluzja. Za to na kazdym kroku, gdy mowa o ciazy, to temat schodzi jak to kazdej kobiecie ciaze niszcza kariery. Tak jakby te awanse i podwyzki rozdawano za obecnosc co kilka miesiecy.
      Sam poki co mam bardzo owocna kariere w ogromnym korpo, ale to dzieki temu ze mialem wiecej farta niz rozumu. Widzac co sie dzieje dookola mnie, gdy slysze "mozliwosci rozwoju" to mi sie rzygac chce :(

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo i co to za planowanie budzetu domowego w ukryciu? I tak jak masz duzo, to kupisz lepsze auto, dzialke, mieszkanie, postawisz dom, czy chociazby pojedziesz na wakacje - co za roznica czy zrobisz to tylko za Twoje czy za wspolne? Mozna dzielic hajs dopoki jest bez dzieci, pozniej cale spojrzenie sie przewartosciowuje i nawet z zepsuta zona dla dzieci warto w zwiazku trwac. A pozniej wszystko i tak im przepiszesz...

    •  

      pokaż komentarz

      Brzmi jak nierealne marzenie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Z przyjemnością zwerbowałabym do tego celu więcej ludzi, tylko gdzie ich szukać? Wielu z tych, którym to przeszkadza macha na to ręką. I nie są tak gorliwi jak ci fanatycy wypoku.

      @SkrytyZolw: Gdzie szukać? Byle nie daleko. Na miejscu, przecież nie będziemy zwozić ludzi wywrotkami :), kto by się zgodził na takie zesłanie.

      Ale czemu nie werbować wypoku? Ręką już machali, czas spróbować czegoś innego. W imię zabawy, jeżeli nie idei. Dla osiągnięcia. Tak jak obalenie willi karpatki, czy ustanowienie losowego ziomka twarzą galerii Pcimskiej. Tym razem - bardzo potrzebne wejrzenie do wewnątrz - posprzątanie własnego pokoju, zanim wrócimy do czynienia świata... jeżeli nie lepszym, to przynajmniej śmieszniejszym. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra:

      od zawsze mamy jedno wspólne konto

      @Phate77: w sumie podziwiam takich ludzi.

      Tak można mieć chyba tylko jeśli się wydaje (niemal) wszystko na bieżąco. Jak się ma kilka(naście) kont w kilku krajach w różnych walutach, w paru bankach. By się zesrało od samej biurokracji na jagodowo-malinowo żeby do wszystkich załatwić wspólny dostęp, a drugi raz bym się zesrało żeby ogarnąć wspólne dostępy do kilku kont partnera. Zakładając, że każde z tych kont w ogóle udostępnia taką możliwość, a pewnie część z nich nie.
      Wspólny konto wspólnym kontem ale jak tak można żyć z całą kasą i oszczędnościami na jednym koncie bieżącym z najgorszym zazwyczaj oprocentowaniem i jeszcze co najmniej dwoma kartami po jednej dla każdego z upoważnionych, gdzie raz gdzieś zwałują jedną z kart w necie, trefnym bankomacie czy się zgubi i konto wygolone. Jak jakieś zwierzęta #pdk

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: dla mnie każdy kto nalega na intercyze nie powinien wchodzić w związek . Jeśli komuś nie ufasz to po co z nim być?

    •  

      pokaż komentarz

      @rskate: a kto powiedział, że komuś nie ufam? To zwykły pragmatyzm i zdrowy rozsądek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: To właśnie miałam na myśli jak szukać na wypoku takich, którzy chcieliby poświęcić swój czas na taką walkę :) Nie wiem czy podeszliby do tego tematu z równym zaangażowaniem co do głosowania na twarz galerii Krosno, ale spróbować na pewno nie zaszkodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: Gdyby wiązała się z tym podobna radocha z własnego wpływu na rzeczywistość, ze zdolności zmiany czegoś realnego... tyle tylko, że tutaj wirtualnie zmieniamy wirtualne, a nie realne.

      Ale mogłoby się udać. Why not give it a go?

      Zacząć można od zbudowania koalicji. Na pewno więcej osób chciałoby wziąć udział w jakiejś ciekawszej akcji, popełnić zmianę. Zbierzmy drużynę pierścienia - skoro spędzamy tu czas, spędzajmy go ambitnie. Zamiast napisać kilku komentarzy, które przeczyta 30 osób, 5 zrozumie a jedna odpowie (dobrze się domyślasz, że należeć będzie ona tylko do jednej z poprzednich grup). Możemy opracować i wdrożyć zmianę.

      you in?

  •  

    pokaż komentarz

    Na wykopie "mężczyźni" czują presję gdy kobieta zarabia mniej, gdy kobieta zarabia tyle samo, gdy kobieta zarabia więcej, gdy kobieta nic nie zarabia... Co by kobieta nie zrobiła wykopki czują presję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Świat kobiet wg wykopu:

      ZAROBKI:
      Kobieta zarabia więcej niż mężczyzna: na pewno jest z nim tylko „na przeczekanie”, jak tylko złapie bogatszego, to tamtego zostawi.
      Kobieta zarabia mniej niż mężczyzna: znalazła sobie betabankomat.
      Kobieta siedzi w domu z dziećmi i nie zarabia wcale: pasożyt.

      URODA:
      Kobieta zatuszowała braki w urodzie makijażem: oszustwo.
      Kobieta się nie maluje: ale pasztet, zrobiłaby coś z tym obrzydliwym ryjem.

      WYMAGANIA
      Kobieta ma wymagania: roszczeniowa księżniczka.
      Kobieta nie ma wymagań: wzięła kretynka jakiegoś sebę, bo „łobuz kocha mocniej”, a teraz płacze, dobrze jej tak.

      ATRAKCYJNOŚĆ
      Kobieta wiąże się z mało atrakcyjnym mężczyzną: znalazła sobie betabankomat.
      Kobieta wiąże się z atrakcyjnym mężczyzną: no tak, liczą się tylko chady.
      Kobieta nie wiąże się z nikim: ha, ha, na pewno szuka królewicza z bajki, a po trzydziestce będzie płacz.

      MIĘDZYNARODOWO
      Kobieta związała się z obcokrajowcem: typowa p0lka, rozkłada nogi przed każdym śniadym księciem.
      Wykopowe ideały: jak kobieta, to tylko jakaś miła Tajka, Filipinka albo Ukrainka!

    •  

      pokaż komentarz

      @jeden_na_dziesiec: Lapidarnie i w punkt ( ͡° ͜ʖ ͡°) Myślę, że Twój post zrobi niezłą karierę, bo to idealna ściągawka dla wykopowego mizogina (nie zdziwię się wcale, jeśli niektórzy ją wydrukują i powieszą na ścianie piwnicy).

    •  

      pokaż komentarz

      URODA:
      Kobieta zatuszowała braki w urodzie makijażem: oszustwo.
      Kobieta się nie maluje: ale pasztet, zrobiłaby coś z tym obrzydliwym ryjem.


      @jeden_na_dziesiec: Dla jasności - wplyw makeupu jest dramatycznie przeceniany. Jak różowa jest ładna, to jest ładna i w, i bez. Jak nie jest, to i makeup nie pomoże.

      Kobiety często mają nieuzasadnione kompleksy odnośnie swego wyglądu. Właściwie wszystkie równo, jak ładne by nie były, znajdą sobie jakąś obsesję i czują się nieurodziwe. Koncerny kosmetyczne trzepią sobie na tym kasę, wpędzają je w kompleksy kolejnymi reklamami gówno-produktów, które ledwo co dają. Powinni tego zakazać na równi z promocją gówno-leków na bezrecepte.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeden_na_dziesiec:
      Dokładnie, bo to jest jak w tej przypowieść o ośle, zawsze wykopki znajdą powód by się do czegoś przyczepić:

      Pewnego dnia ojciec i syn postanowili udać się na targ. Aby tam dotrzeć, musieli przejść po drodze przez cztery miejscowości. Ojciec zwrócił się do syna tymi słowami:
      – Usiądź na ośle, a ja będę szedł obok.
      Gdy przechodzili przez pierwszą miejscowość, mieszkańcy szeptali:
      – Patrzcie, koniec świata! Syn, który jest młodszy od ojca, siedzi na ośle, a biedny staruszek musi iść piechotą.
      Ojciec usłyszał to i zwrócił się do syna:
      – Posłuchaj, ludzie mówią o nas źle. Lepiej będzie, jak ja usiądę na ośle, a ty pójdziesz piechotą. Tak też zrobili.


      Gdy przechodzili przez drugą miejscowość, usłyszeli szemrzących:
      – No popatrz tylko, ojciec siadł na osła, a dziecko idzie piechotą wśród tylu niebezpieczeństw!
      To usłyszawszy, ojciec i syn, aby uniknąć nieprzychylnych komentarzy, postanowili obaj dosiąść osła.


      Gdy przechodzili przez trzecią miejscowość, posłyszeli takie głosy krytyki:
      – Biedny osioł! Musi dźwigać cały ten ciężar, ludzie nie mają szacunku dla zwierząt!.
      Usłyszawszy to, uznali, że najlepszym wyjściem będzie, jeśli dalej obaj pójdą na piechotę.


      Gdy dochodzili do czwartej miejscowości, usłyszeli drwiące i wyśmiewające ich głosy:
      – Popatrzcie no jacy głupcy. Mają osła, a idą piechotą!.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hi_Lo_Hi: Ulągł mi się w międzyczasie jeszcze jeden punkt:

      PERSPEKTYWY MAŁŻEŃSKIE
      Kobieta miała przed ślubem innych: skoro była puszczalska, to i taka pewnie zostanie.
      Kobieta poślubia swojego pierwszego faceta: będzie chciała wypróbować innych, skoro nie zrobiła tego wcześniej.

      No, i chyba to pełny komplet.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeden_na_dziesiec: ze skrajności w skrajność, może i ziarnko statystycznej prawdy instytutu DZD w każdym stereotypie się znajdzie, ale jak ktoś wychodzi z piwnicy z takim nastawieniem to nie ma opcji żeby przełamać lody i nawiązać nić współpracy. Dzisiaj w kolejce stała przede mną typiara w okularach i z tràdzikiem, kupowała cały koszyk eko, ale jednak przetworzonego żarcia: jakieś warzywne burgery eko-wafle ryżowe i cudawianki. Myślę że dobre ru/@nie by jej lepiej zrobiło niż ta dieta na podrobach jedzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeden_na_dziesiec: o boze jak podsumowała w punkt xD dałbym i tysiąc plusów.

      Prawda jest taka, że najchętniej by chcieli kobiety, która im będzie usługiwać i niczego oczekiwać, ot, typowa egoistyczna zachcianka ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @jeden_na_dziesiec:
      Jeszcze można dodać
      AUTO
      Kobieta w fajnym aucie - pewnie od męża albo luksusowa prostytutka
      Kobieta w niefajnym aucie - baba za kierownicą
      kobieta w normalnym aucie - pewnie korpo bitch w służbowym

    •  

      pokaż komentarz

      Dla jasności - wplyw makeupu jest dramatycznie przeceniany.

      @Falcon: no z wiekiem to sie troche zmienia ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @jeden_na_dziesiec:

      Ja jeszcze takie dwa punkty z obserwacji:

      sprawy łóżkowe:
      kobieta uwielba seks -> k%@$iki w oczach, nie ma sie co wiazac,libido takie ze pewnie zdradzi z pierwszym lepszym alejandro
      kobieta jest powściagliwa -> jest ze swoim facetem tak naprawde tylko dla kasy, pewnie zdradzi z pierwszym lepszy alejandro

      Kariera:
      Kobieta robi kariere -> karierowiczka, skończy samotna w wielkim domu z kotami i winem
      Kobieta nie robi kariery -> tępa dzida, matka p0lka, pasożyt

    •  

      pokaż komentarz

      Właściwie wszystkie równo, jak ładne by nie były, znajdą sobie jakąś obsesję i czują się nieurodziwe

      @Falcon: ja tez zauwazylem cos takiego u swojej, ze rozbiera piekno na czynniki pierwsze. I np. "O! Zobacz! Jakie ona ma piekne wlosy. Piekna cere. Piekne zeby i pieknie sie ubiera!". A ja mowie, ze mi sie nie podoba, bo calosciowo/ogolnie nie jest ladna. I moja zona tego nie potrafi zrozumiec, ze uroda nie jest suma skladowa elementow. I chyba wiekszosc tak ma, bo patrzac na kosmetyki to masz krem na oczy, pod oczy, na wlosy, na zeby i na kurna odbyt.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeden_na_dziesiec: i jeszcze wg ich logiki każdy facet który zaplusował twój komentarz to spermiarz i białorycerz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: biorąc pod uwagę, że są tutaj jednostki z lewa, z prawa, z centrum, apolityczni, antynataliści, proliferzy, incele i ruchacze, to nie dziwne, że spotykasz się z różnymi opiniami na te same tematy, a próba generalizacji społeczności wykopu raczej świadczy o twoim błędzie poznawczym.

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: gratuluję, jeden ogarnięty w temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      Na wykopie "mężczyźni" czują presję gdy kobieta zarabia mniej, gdy kobieta zarabia tyle samo, gdy kobieta zarabia więcej, gdy kobieta nic nie zarabia... Co by kobieta nie zrobiła wykopki czują presję.

      @Bijelodugme: czego sie spodziewac po prawackim portalu? logiki? :D

    •  

      pokaż komentarz

      to i makeup nie pomoże.

      @Falcon: Jak nie make up to make down ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon:

      Kobiety często mają nieuzasadnione kompleksy odnośnie swego wyglądu. Właściwie wszystkie równo, jak ładne by nie były, znajdą sobie jakąś obsesję i czują się nieurodziwe. Koncerny kosmetyczne trzepią sobie na tym kasę, wpędzają je w kompleksy kolejnymi reklamami gówno-produktów, które ledwo co dają.

      O to to! Jak dla mnie to większość malowideł jeszcze tylko niszczy cerę. Do tego w ogóle w makijażu się czuję jak pajac, ale z drugiej strony odczuwam głupią presję, że jako kobieta POWINNAM się malować, bo WYPADA.
      I głupio mi, że mimo prawie 30 lat na karku, mój niebieski wie więcej o kosmetykach niż ja. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    U mnie dziewczyna zarabia więcej niż ja i jakoś żyjemy bez presji

  •  

    pokaż komentarz

    Nie czuje presji zarabiam tyle samo co moja ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    A ja podam przyklad z zycia wzięty. Kumpel wzial sobie za żone biedną kobitkę i pomimo tego ze 10 lat temu zarabial 5 tys a ona 1400 to bardzo ją kochał.utrzymywal na kazdym kroku i ogolnie byli szczesliwi. Przyszedl taki moment ze przeniosla się do korpo, szkolila się jako programistka kilka lat i smiejcie sie lub nie po 3 latach zaczela zarabiac tyle co on a po 5 pensja wystrzelila na 15 kola. Od tamtej pory zaczela nim pomiatac i mowic ze jest poprostu nieudacznikiem. Gdyby nie mieli dzieci dawno by sie rozwiedli. Ona lata z kolezaneczkami w tygodniu na winko piwko a facet siedzi z dziecmi. Serio to smutne ale prawdziwe. To nie fejk i nie pasta. Mimo wszystko ze probowal z nia rozmawiac ze jak ja poznal nie miala nic, zarabial 3 razy wiecej i nigdy nie mowil ze jest fajtlapą zyciową to gdy role sie odwrocily to systematycznie go ponizala. Wbila goscoa w depresje i tak juz zostalo. I dodam ze to nie zadna gwiazda tylko najzwyklejsza normalna dziewczyna szara myszka. Niestety nie dzwignela zarobkow psychicznie i tyle. Gosc automatycznie zarabiajac mniej stal sie dla niej nieatrakcyjny.
    I wezcie mi mowcie ze nie pochodzimy prosto od malp. Instynkty jak u zwierzat nic wiecej. Oczywiscie zdarzaja sie przypadki zgola odmienne ale ten jest prawdziwy

    •  

      pokaż komentarz

      @mike7: ona go nie wbiła w depresje. Ten facet to pierdoła z ukryta depresja i zwykły cienias

    •  

      pokaż komentarz

      @mike7: dodam jeszcze ze kiedys latem siedzialem sobie na zamknietym osiedlu na laweczce na sloneczku i jakas baba robila facetowi karczemna awanture. W pewnym mkmencie wydarla sie do niego na caly glos : ile kur... w tym miesiacu przyniosles do domu wyplaty?????? Bo ja 12 tys a ty kurrr.... ile? To zapadlo mi w pamoec na lata. To tez prawdziwa sytuacja. Darla na niego tak ryja a gosc nawet sie nie odzywal. Niestety te 2 sytuacje naprawde potrafia dac do myslenia na lata

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @mike7: kiedy żona musiała przebijać się w pracbazie i nadrabiać aby konkurować z ludźmi, którzy mają skila, to pojawił się triger do uaktywnienia osobowości psychopatycznej. Niestety korpo tak mają, trigerują i podbijają osobowości psychopatyczne. W korpo jest dużo psychopatów. Głównie chodzi o zarobki, które są atrybutem władzy.
      Jego żona w domu odreagowuje frustracje jakich nagromadziła podczas wspinania się po corpo-szczebelkach. Często widzi w nim kolegów na niższych szczeblach, którym by doj##!ła mentalnie, ale z różnych powodów nie może tego zrobić.
      Jeżeli tym kumplem nie jesteś Ty sam, nakreśl mu problem, wyjdź z nim na piwo. Może sklepiecie jakiś biznes. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mike7: No ale oczywiście że pochodzimy od małp. A w sprawach doboru w pary jak najbardziej rządzą instynkty a nie nasza dobra wola. Owszem możesz świadomie zrezygnować ze skoku w bok z kimś kto ci się podoba aby nie narażać związku. Ale jak partner/partnerka przestaje być atrakcyjny (np z powodu obniżenia pozycji), to trudno rozumowo to zmienić.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike7: bo jest nieudacznikiem zasponsorwał jej rozwój i na koniec został zgnojony

    •  

      pokaż komentarz

      @mike7: Przykra historia... Znam takich wiele, tylke ze plcie odwrotne... Prawda jest taka, ze przemoc nie ma płci... Nikt w zwiazku nie powinien byc gnojony... Bo taka relacja nie ma sensu...poza wzajemnym wyniszczeniem.