•  

    pokaż komentarz

    To co zrobili wtedy Wielkopolanie powinno być wzorem do naśladowania dla wszystkich Polaków. Her Niemiec tak im dokręcił śrubę ze nie było innego wyjścia jak tylko spiąć zadki i podjąć jego grę.

    •  

      pokaż komentarz

      @superfist: Dzięki śrubie Herr Niemca, Wielkopolanie nauczyli się jak tłumić pożar krwi i cierpliwie znosić w milczeniu poniżanie, jednocześnie rozpalając wewnętrzną nienawiść do swojego kata. Rozegrali szkopów perfekcyjnie.
      Zwieńczeniem tego było powstanie, przygotowane i zorganizowane w odpowiednim momencie i dlatego wygrane. Bez szaleństw, ułańskiej fantazji i ''jakoś to będzie''. Powoli, metodycznie i po cichu, uzbrojeni, zacięci i wk?#!ieni wyczekali tuż pod nosem niczego nieświadomych niemców, przekonanych o tym jak im się udało ładnie podporządkować polaczków. Był to błąd za który zapłacili tracąc Wielkopolskę, ale niestety zemścili się srogo już w pierwszych dniach września 39. roku, w pierwszej kolejności łapiąc i mordując Powstańców Wielkopolskich...

    •  

      pokaż komentarz

      niestety zemścili się srogo już w pierwszych dniach września 39. roku, w pierwszej kolejności łapiąc i mordując Powstańców Wielkopolskich...

      @CountGrishnackh: Powstańców Wielkopolskich jak i wszelką inteligencję - członek mojej rodziny został rozstrzelany jeszcze we wrześniu 1939 roku na Rynku w Środzie Wielkopolskiej tylko dlatego, że był nauczycielem w wiejskiej szkole.

    •  

      pokaż komentarz

      @CountGrishnackh: To prawda. Dużo się mówi, że Powstanie Wielkopolskie nie miało prawa się nie udać przy tych warunkach jakie panowały (przegrana Niemców, nastroje skłaniające się ku budowaniu jednolitych narodów, plebiscyty itp.), ale to jest właśnie sztuka, aby wiedzieć kiedy działać, a nie chwycić szabelkę i nak%@@iać na oślep a w przypadku dowolnego innego powstania w tym narodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mroznykasztan: no to prawda, mojego pradziadka też sprzątnęli za to że był wójtem

  •  

    pokaż komentarz

    Na początku lat czterdziestych Marcinkowski założył Towarzystwo ku Wspieraniu Biednych i Ubogich w Mieście Poznaniu, które gwarantowało pomoc medyczną najuboższym mieszkańcom miasta.

    Jak dziś pojawiła się informacja, że bogaty biznesmen z córką wybudował blok mieszkalny dla najuboższych to połowa wykopków wylała swój jad. Jak śmiał?! Co to za paskudne rozdawnictwo?! Lewacy!!! Na pewno będzie przekręt!
    Tymczasem półtora wieku wcześniej większość bogatych, oświeconych ludzi szczyciło się czynem społecznym. W polskich miastach powstawały osiedla, szpitale, sierocińce i szkoły budowane przez bogatych przedsiębiorców dla biedoty, najczęściej dla swoich pracowników, ale nie tylko.
    Dziś to najtrudniejsze do zrozumienia dla ludzi, którzy uważają się za konserwatystów i piewców wolnego rynku, czyli kontynuatorów idei przyświecających ówczesnych przedsiębiorcom, wielkim kapitalistom ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak tak można komuś dawać, za darmo? Bez niewolniczej pracy i tysiąca nadgodzin w miesiącu?!

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @JudeMasonPolakozerca: A to nie jest właśnie kwinesencja wolnego rynku ze ludzie którzy się wzbogacili angażują się w mecenaty i różne akcje społeczne

    •  

      pokaż komentarz

      @JudeMasonPolakozerca Co to w ogóle za porównanie, jak można zestawiać wiek XIX z XXI? Dziś w większości przypadków biedny jest tylko ten, który chce być biedny. A wtedy nie było takich możliwości jak dziś, bieda piszczała, nikt się nie interesował tym, że ktoś umiera z głodu, niełatwo było awansować społecznie, do tego wiele ludzi było niszczonych przez władze za działalność niepodległościową, i takie gesty jak wyżej były niezbędne, by podnieść jakość życia rodaków, a także krzewić poczucie narodowości. Dziś każdą sprzątaczkę w markecie stać, żeby sobie chociaż pokój jednoosobowy wynająć

    •  

      pokaż komentarz

      Dziś w większości przypadków biedny jest tylko ten, który chce być biedny. A wtedy nie było takich możliwości jak dziś, bieda piszczała, nikt się nie interesował tym, że ktoś umiera z głodu, niełatwo było awansować społecznie

      @Damasweger: no popatrz, a badania pokazują, że jest inaczej niż mówisz. Pewnie badania są lewackie, a dziedziczenie biedy to spisek loży judeomasońskiej ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ziomeczku drogi - o tym czy z biedy wyjdziesz decyduje kilka czynników, a nie tylko to, że się chce. Jeżeli zabraknie umiejętności, wiary w siebie, pracowitości czy nawet zwykłego szczęścia to chu.a się z biedy wyjdzie, a znaczna część tych ograniczeń jest przekazywana właśnie w drodze dziedziczenie od rodziców.
      Dzisiejsza bieda ma poza tym inny charakter. Owszem - ciężej umrzeć z głodu, albo od bycia zmiażdżonym przez maszynę w fabryce, ale życie za minimalną krajową, albo na kilkuset złotowej rencie inwalidzkiej to dalej bieda. Z punktu widzenia psychologii to dokładnie taki sam stan, jaki dotykał ludzi w XIX wieku. Po prostu przesunęły się granice i perspektywy. Ty, będąc zapewne zamożniejszym człowiekiem też nie jeździsz dorożką, ani koleją parową, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      A to nie jest właśnie kwinesencja wolnego rynku ze ludzie którzy się wzbogacili angażują się w mecenaty i różne akcje społeczne

      @wwex: nie, to jest ich dobra wola, kwestia mody lub efekt presji środowiska, niemające wiele wspólnego z wolnym rynkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @JudeMasonPolakozerca Jakie badania? Poza tym sam tym komentarzem przyznałeś, że bieda wygląda dziś inaczej niż wtedy - dziś możesz wykonywać najpodlejszą robotę za gównopieniądz, ale będzie cię stać na wynajem pokoju i jedzenie, a nawet na bilet na pociąg, a w razie wypadku w pracy dostaniesz rentę. Wtedy nie było takich luksusów, więc to nie tylko kwestia perspektywy. I jakie znaczenie ma to, że wtedy ludzie jeździli koleją parową a dziś elekrtyczną?

    •  

      pokaż komentarz

      @JudeMasonPolakozerca: No to się nie dogadamy skoro tak poważne zagadnienia zbywasz szufladkami mody i presji srodowiska. Płyciutkio...

    •  

      pokaż komentarz

      Jakie badania?

      @Damasweger: weź sobie pierwsze opracowanie z brzegu, podpowiadane przez gugla i na pewno znajdziesz tam szerzej opracowany temat plus odnośniki do badań, których jest wiele:
      https://for.org.pl/upload/File/zeszyty/Zeszyty_Skad_sie_bierze_bieda_Kurowska.pdf

      W odniesieniu do pułapek biedy należy wspomnieć o zjawisku zwanym dziedziczeniem bie-dy. Odnosi się ono do sytuacji, w której ubóstwo rodziców i związane z nim czynniki, nie tylko te patologiczne, ale także niskie wykształcenie, brak kwalifikacji, bierność zawodowa lub bezrobocie są powielane przez dzieci. Podstawowymi elementami mechanizmu „dziedziczenia biedy” są: przekazywanie negatywnych wzorców oraz brak finansowych możliwości zapewnienia dzieciom odpowiednich warunków do kształcenia, które w przyszłości zapewni im podjęcie dobrze płatnej pracy i wyrwanie się z kręgu biedy. W krajach Unii Europejskiej prawdopodobieństwo tego, że osoba w wieku od 25 do 65 lat będzie miała wyższe wykształcenie, jeśli jej ojciec miał wykształcenie wyższe jest ponad dwukrotnie wyższe niż w przypadku osób, których ojciec posiadał jedynie wykształcenie podstawowe19. W by-łych krajach socjalistycznych (m.in. w Polsce, Czechach, Słowacji, Słowenii i na Węgrzech) prawdopodobieństwo, że osoba uzyska wyższe wykształcenie, w sytuacji gdy jej ojciec miał wykształcenie podstawowe jest szczególnie niskie i wynosi mniej niż 10 proc. Dla porównania, w Niemczech, Finlandii i Wielkiej Brytanii wynosi ono prawie 30 proc.

      Poza tym sam tym komentarzem przyznałeś, że bieda wygląda dziś inaczej niż wtedy - dziś możesz wykonywać najpodlejszą robotę za gównopieniądz, ale będzie cię stać na wynajem pokoju i jedzenie

      A co jeżeli jesteś starym, schorowanym emerytem, albo niepełnosprawnym rencistą i dostajesz kilkaset złotych świadczeń? Dalej możesz sobie wynająć pokój i kupić jedzenie i bilety na pociąg?

      Wtedy nie było takich luksusów, więc to nie tylko kwestia perspektywy. I jakie znaczenie ma to, że wtedy ludzie jeździli koleją parową a dziś elekrtyczną?

      Po prostu nie rozumiesz o czym do Ciebie piszę. Bardzo przykro mi z tego powodu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Dzisiaj, chociaż są te wszystkie niesamowite możliwości (w tym możliwość kupienia taniego biletu na pociąg), dalej jest od c?@!! ludzi biednych, kalekich, mało zaradnych. Owszem - mają często więcej niż mieliby w wieku XIX, ale głód, czy choroba, której nie mogą wyleczyć z powodu braku pieniędzy, dalej pozostają takim samym głodem czy chorobą. To nie jest tak, że jak mają pokój 30 metrów to grzyb na ścianie jest mniej uciążliwy niż w pokoju 10 metrowym w XIX wieku. To nie jest tak, że jak stać ich na bułkę z mlekiem raz dziennie to będą się czuli lepiej niż ludzie sprzed stu pięćdziesięciu lat, którzy np. raz dziennie dostawali zupę w jadłodajniach dla ubogich. Jakiś czas temu widziałem bezdomnego w nowych butach Nike. Czy był przez to mniej bezdomny?
      Obecnie ponad 5% gospodarstw domowych w Polsce jest uznawanych za skrajnie ubogie. To wcale nie jest mało.
      Skala biedy jest oczywiście dużo dużo mniejsza niż w wieku XIX, ale dalej ta bieda występuje i nie ma nic złego w walce z nią.

    •  

      pokaż komentarz

      No to się nie dogadamy skoro tak poważne zagadnienia zbywasz szufladkami mody i presji srodowiska. Płyciutkio...

      @wwex: z tego co pamiętam to pierwszym czynnikiem, o którym napisałem była dobra wola. Dwa pozostałe też występują. Może o tym nie wiesz po prostu?

  •  

    pokaż komentarz

    O ile "Nędza Galicji w cyfrach i program energicznego rozwoju gospodarstwa krajowego" jest szeroko znana, spowodowała powstanie terminu galicyjska nędza to Niemcy mieli cały nurt literacki poświęcony polskiej biedzie i gospodarzeniu w Prowincji Poznańskiej - Ostmarkenliteratur.
    Chyba właśnie od tytułu jednej z tych powieści wzięło się przysłowie "Polnische Wirtschaft".

  •  

    pokaż komentarz

    W sumie nie tak dawno zobaczyłem statystyki (i nie mogę ich znaleźć) co do demografii i składu etnicznego przed powstaniem. Wielu myśli, że była okupacja coś na wzór II wojny światowej (wojsko i urzędy niemieckie) i przeprowadzono udany zryw. A Niemców osiedlonych było już tyle, że 20-30 lat i mogli być większością etniczną. To powstanie było w ostatnim prawie momencie.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak to moja mama opowiadała jak moja babcia z sąsiadka komentowali jak wprowadzili się do domu w którym mieszkali jacyś ludzie z Warszawy czy coś „ - pani Gronostajowa co Pani się spodziewa kultury po nich. To kongresowa i galicjoki !” :)