•  

    pokaż komentarz

    Na pewno wprowadzanie dziesiatek roznych przepisow i znakow spowoduje, ze ilosc wypadkow bedzie malec. Juz teraz nasi urzednicy ze skrzyzowan robia szarady szachowe, ktore trzeba zatrzymac sie i przeanalizowac co tworzacy mial na mysli.

    •  

      pokaż komentarz

      Na pewno wprowadzanie dziesiatek roznych przepisow i znakow spowoduje, ze ilosc wypadkow bedzie malec.

      @dither: ba... przecież to wie każdy urzędnik. I dlatego non stop wymyślają nowe przepisy... żeby żyło się lepiej.... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @dither: ja uwielbiam te litanie pisane maczkiem

      źródło: FDACA046-D3D5-45BF-BB34-097B93FD22F2.jpeg

    •  

      pokaż komentarz

      @dither: w Krakowie modne jest przerabianie klasycznych dwupasowych rond na pseudoturbinowe. W momencie kiedy oznakowanie się zamiarze, to ni c%%?! nie wiadomo jaka jechać - miejscowi jeżdżą jak po turbinowym, a przyjezdni jak po klasycznym
      (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      Do dziś w polskich przepisach nie ma jednoznacznie podanego zachowania na rondzie - czy mrugać przy zjeżdżaniu w prawo czy może mrugać w lewo dopóki jeździsz wokol wyspy

      źródło: m.youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @dorszcz: jak przejście dla pieszych / przejazd dla rowerów może kogoś nie dotyczyć?! I skąd do c%%#! piesi/rowerzyści mają o tym wiedzieć?

      Kto to stawiał panie? W Polsce jak w lesie...

      Ps. Ja staje zawsze przed takim znakiem i czytam ;) raz w centrum nawet wysiadłem (za mną jechał radiowóz xD)

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: > Do dziś w polskich przepisach nie ma jednoznacznie podanego zachowania na rondzie - czy mrugać przy zjeżdżaniu w prawo czy może mrugać w lewo dopóki jeździsz wokol wyspy

      Nie ma, ale są jednoznaczne interpretacje sądu - migamy przy zjeździe, tylko w prawo.

      Czy to ma sens, to już inna sprawa, zgadzam się z moim instruktorem, który mi kiedyś tłumaczyl, że w sumie to dobrze informować o zamiarach wcześniej i jeśli jest taka możliwość, to można lewy migacz przedni rondem wrzucić, jeśli zawracasz lub skręcasz na nim w lewo. Chociaż czasem to nie pomaga...

    •  

      pokaż komentarz

      czy może mrugać w lewo dopóki jeździsz wokol wyspy

      @staryhaliny: dla mnie to jest głupota, i o ile się nie mylę to dużo osób interpretuje to tak (bo nie jestem pewien czy tak jest w przepisach), że zmiana kierunku ruchu następuje dopiero przy zjeździe z ronda, a nie przy wjeździe

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Do dziś w polskich przepisach nie ma jednoznacznie podanego zachowania na rondzie - czy mrugać przy zjeżdżaniu w prawo czy może mrugać w lewo dopóki jeździsz wokol wyspy

      @staryhaliny: Bo przepisy to już dawno jasno określają. Rondo jako skrzyżowanie o ruchu okrężnym jest serią skrętów w prawo, więc zaznaczasz prawym migaczem tylko zjazd. Lewym migaczem sygnalizujesz jedynie zamiar zmiany pasa na wewnętrzny. Czasem prawym sygnalizujesz zmianę pasa na zewnętrzny. Jeśli komuś to sprawia problem, to nie powinien mieć prawa jazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mossak: tu nawet nie chodzi o to, który sposób jest lepszy, ale o to żeby wszyscy robili to jednakowo. A przepisy mamy c!?!#we w tej kwestii i wytworzyły się dwie szkoły jazdy po rondzie. ¯\_(ツ)_/¯

      @Cody3223:

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: wiele lat, przez niejasne przepisy, kierowcy uczeni byli dwóch sposób jazdy. I na egzaminach też jeździli na dwa sposoby!

      (W KRK jeździmy tak jak napisałeś, ale nie twierdzę że skoro uczono kogoś inaczej to ten ktoś jest idiotą ¯\_(ツ)_/¯)

    •  

      pokaż komentarz

      @Cody3223: w angielskich przepisach dajesz prawy kierunek jeżeli masz zamiar zjechać na ostatnim zjeździe na prawo, nie dajesz kierunkowskazu jak jedziesz prosto, oraz trzymasz kierunkowskaz lewy jeżeli zjezdżasz na pierwszym zjeździe na lewo. (Oczywiście w każdym przypadku włączasz lewy kierunkowskaz przed samym zjazdem). Moim zdaniem to dużo lepszy system, każdy wie dokładne zamiary twojego pojazdu oraz ty wiesz co inni bedą robić.

    •  

      pokaż komentarz

      @espumisanmax: Jak dla mnie to skrajna głupota na większych rondach lub takich z brakiem widoczności lub w ogóle to jest głupota. Nie wiesz przecież z którego wyjazdy wyjechało auto i nie jesteś tego w stanie cały czas kontrolować. Przecież dużo lepiej jest jak sygnalizujesz zjazd z ronda prawym kierunkowskazem bo to jasny sygnał "możesz wjeżdżać"

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma, ale są jednoznaczne interpretacje sądu - migamy przy zjeździe, tylko w prawo.

      @mossak: Czyli sądy wchodzą w kompetencje władzy ustawodawczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cody3223: system działa dużo lepiej niż w polsce bo dokładnie wiesz gdzie kto wjechał na rondo dzięki jego pozycji na rondzie. Ktoś miga w lewo = będzie zjeżdżał. Brak kierunkowskazu na zewnętrznym pasie = minie jeden zjazd i będzie zjeżdżał, prawy kierunkowskaz = minie dwa zjazdy i będzie zjeżdżał. Bardzo proste i łatwe. A statystyke wypadków każdy zna.

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Bo ten który uczył takiej jazdy jest idiotą. Jak wyprostujesz rondo, to masz tylko skrzyżowania ze skrętem w prawo, więc to oczywiste, że do zjazdu się uzywa tylko prawego migacza. Lewy do jazdy naokoło ronda wprowadza tylko chaos dla innych kierowców, bo kierowcy dojeżdżając do ronda nastawiają się tylko na sygnał od kierowców obecnych na rondzie, że ci opuszczają rondo na danym zakręcie. Stad sami szkoleniowcy którzy uczą migania lewym są po prostu idiotami, którzy mają prawo nabyć uprawnienia do szkolenia innych, bodajże po 5 latach posiadania prawa jazdy. kat B. oraz przejściu testu teoretycznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: ależ oczywiście, tak to działa - sady są m.in. od interpretacji prawa. Napisanego przez władzę ustawodawczą. Ba, władza wykonawcza też ma tutaj coś do powiedzenia, bo wydaje rozporządzenia, mówiąc, jak prawo stosować.

      To jest system. Tak samo, jak władza ustawodawcza i wykonawcza ma wpływ na sposób pracy władzy sądowniczej, tak sądownicza ma prawo sprawdzać, czy ten wpływ jest stosowany legalnie.

      A jeśli chodzi o kodeks drogowy w Polsce, to jest on turbo źle napisany - przykładem jest przepis tutaj dyskutowany. Polecam szwajcarski kodeks drogowy, gdzie zasady poruszania się po rondzie są jasne i nie pozostawiają pola do żadnych interpretacji. Bo kodeks drogowy nie powinien pozostawiać takiego pola.

    •  

      pokaż komentarz

      @dorszcz ehehe mnie zastanawia co znaczy "obsługa bytowa mieszkańca" jak z ikei przywiozę tirem szafe to nie ale jak przywiozę lodówkę z media Markt to już mogę? Czy tylko szambiarka może wjechać?

    •  

      pokaż komentarz

      ależ oczywiście, tak to działa - sady są m.in. od interpretacji prawa. Napisanego przez władzę ustawodawczą. Ba, władza wykonawcza też ma tutaj coś do powiedzenia, bo wydaje rozporządzenia, mówiąc, jak prawo stosować.

      @mossak: To właśnie w doktrynie było często krytykowane jako prawotwórcza działalność sądów. Dyskusja wokół "reformy PiSu" pogrzebała niestety tamte dyskusje, ale one kiedyś wrócą. Przepis, który wymaga kreatywnej interpretacji, która polega na dopisywaniu norm prawnych a nie ich odtwarzaniu, jest zły. Sądy nie powinny zastępować Sejmu w tworzeniu prawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @dorszcz: Jedziesz sobie spokojnie 110
      Przez miasto a tu takie tabliczki małym druczkiem i skąd wiesz czy hamować czy dać gazu :/

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: ja Cię rozumiem. Ale nie nazywałbym nikogo idiotą, skoro jest to wina niejasnych przepisów.

      Im to powiedz - twierdzą, że przepisy mówią jedno, ale namawiają do robienia czegoś innego:
      https://autokult.pl/28296,jak-uzywac-kierunkowskazow-na-rondzie

      Choć przepisy tego nie nakazują, dobrą praktyką byłoby sygnalizowanie innym kierowcom naszego kierunku jazdy, również w lewo. Jeżeli poruszamy się po rondzie z włączonym lewym kierunkowskazem, to dajemy znak kierowcom przy kolejnych zjazdach, że będziemy ich mijać. Wiedzą zatem, że na pewno muszą ustąpić nam pierwszeństwa.

      (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    •  

      pokaż komentarz

      dokładnie wiesz gdzie kto wjechał na rondo dzięki jego pozycji na rondzie

      @espumisanmax: Ta wiedza jest ci kompletnie zbędna, ciebie interesuje tylko i wyłącznie czy samochód będzie zjeżdżał na zjeździe przed tobą czy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: Teoria sobie, a praktyka sobie. Jak jesteś na wewnętrznym pasie to ciężko zobaczyć prawy kierunek samochodu po zewnętrznej. Gdyby wszyscy się do tego stosowali to łatwiej byłoby jeździć po rondach z 2 i więcej pasami. Po prostu jak widzisz, że ktoś ma niewłączony lewy kierunek to możesz równolegle zjechać z nim z ronda.

    •  

      pokaż komentarz


      Ps. Ja staje zawsze przed takim znakiem i czytam ;) raz w centrum nawet wysiadłem (za mną jechał radiowóz xD)

      @staryhaliny: nawet jak jedziesz samochodem osobowym?

    •  
      Herron

      -1

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Wrzuć teraz filmik z turbinowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzysiekEire: tak, bo czytam kogo nie dotyczy znak D-6b "Przejście dla pieszych/przejazd dla rowerów" (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

      Ktoś bardzo "inteligentnie" umieścił te tablice.

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Nice try... ale te informacje w żaden sposób nie upoważniają do tamowania ruchu.
      Z umieszczeniem to faktycznie komedia i pasowałoby zadzwonic na policję i powiadomić ich, że z przejścia dla pieszych skorzystał przed chwila dozorca zatrudniony na placu budowy :)

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli poruszamy się po rondzie z włączonym lewym kierunkowskazem, to dajemy znak kierowcom przy kolejnych zjazdach, że będziemy ich mijać.

      @staryhaliny: brak sygnalizacji tym bardziej oznacza, że będziemy mijać innych kierowców. Niepotrzebna nadmiarowość sygnalizacji.

      Jak jesteś na wewnętrznym pasie to ciężko zobaczyć prawy kierunek samochodu po zewnętrznej.

      @Merlinek: nie jest ciężko. Jako że zmieniasz pas to musisz ustapic wszystkim pojazdom na zewnętrznym pasie. O tym przepisy też mówią.

    •  

      pokaż komentarz

      @dorszcz: To jest ciekawe, na górze masz dwa razy tę samą informację, a na dole info o dwóch placach budowy, a że pewnie reszta tabliczek się nie mieściła, to po prostu dali "i innych za zgodą".

    •  

      pokaż komentarz

      Do dziś w polskich przepisach nie ma jednoznacznie podanego zachowania na rondzie - czy mrugać przy zjeżdżaniu w prawo czy może mrugać w lewo dopóki jeździsz wokol wyspy

      @staryhaliny: Jest wystarczająco podane w przepisach - przepisy nakazują wrzucić prawy kierunkowskaz przy zjeżdżaniu z ronda. Żadnego mrugania w lewo, co zostało już wielokrotnie w sądach potwierdzone. Lewy kierunkowskaz na rondzie tylko i wyłącznie przy zmianie pasa na rondzie z wieloma pasami.

      Ten lewy kierunkowskaz na rondzie to efekt kretyńskiej mody, która zapanowała w pewnym momencie wśród instruktorów prawa jazdy. I potem ich kursanci takie bzdety na drogach robili (na szczęście to mija, bo coraz więcej ludzi dowiaduje się, że to jest zbędne, a może być mylące).

    •  

      pokaż komentarz

      Stad sami szkoleniowcy którzy uczą migania lewym są po prostu idiotami, którzy mają prawo nabyć uprawnienia do szkolenia innych, bodajże po 5 latach posiadania prawa jazdy. kat B. oraz przejściu testu teoretycznego.

      @Tatiagla: Nie masz pojęcia o czym mówisz, a się wymądrzasz?

    •  

      pokaż komentarz

      w angielskich przepisach dajesz prawy kierunek jeżeli masz zamiar zjechać na ostatnim zjeździe na prawo, nie dajesz kierunkowskazu jak jedziesz prosto, oraz trzymasz kierunkowskaz lewy jeżeli zjezdżasz na pierwszym zjeździe na lewo. (Oczywiście w każdym przypadku włączasz lewy kierunkowskaz przed samym zjazdem). Moim zdaniem to dużo lepszy system, każdy wie dokładne zamiary twojego pojazdu oraz ty wiesz co inni bedą robić.

      @espumisanmax: A co jak rondo ma tylko 3 wyjazdy (na 0, 120 i 240 stopni)? Nie masz żadnego wyjazdu na wprost, ani lewo/ prawo. A co jeśli ma 5, 6 lub 7 wyjazdów? Przy 6. zjeździe wrzucać awarię? Przy 5. nadawać migaczami sygnał SOS?

      Nie, to wcale nie jest dobry system i tyle. Dobry system to taki, który nie wprowadza zamieszania, a obejmuje wszystkie możliwe sytuacje, a nie tylko przypadki szczególne dwóch dróg przecinających się pod kątem prostym (czyli 4 wyjazdy z ronda - lewo, prosto, prawo, zawróć).

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: Nie jest ciężko, to ciekawe jak zobaczysz kierunkowskaz samochodu który jest równolegle, lub trochę przed tobą
      Jeżdżę czasami po miejscu w którym jest taka kultura i bardzo fajnie to działa i znacząco upłynnia ruch

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: wtedy stosujesz zasade godziny 12, jeżeli coś jest przed 12 od twojego wjazdu kierunkowskaz w lewo, jeżeli po 12 wtedy w prawo. Nauczenie się tego zajmuje 5 minut, nikt nie ma z tym kłopotu, statystyki wypadków w UK mówią same za siebie. Praktyka pokazuje że angielski system jest lepszy.

    •  

      pokaż komentarz

      wtedy stosujesz zasade godziny 12, jeżeli coś jest przed 12 od twojego wjazdu kierunkowskaz w lewo, jeżeli po 12 wtedy w prawo. Nauczenie się tego zajmuje 5 minut, nikt nie ma z tym kłopotu, statystyki wypadków w UK mówią same za siebie. Praktyka pokazuje że angielski system jest lepszy.

      @espumisanmax: Statystyki wypadków nie pokazują wcale, że ten system z rondami w UK jest lepszy. Nie ma statystyk dla samych rond, a na podstawie zbiorczej liczby wypadków nie masz podstaw do wyciągania takich wniosków jakie próbujesz teraz wyciągać. Więc nie, praktyka wcale nic takiego nie pokazuje.

      A co do analiz rond - nie odpowiedziałeś co w przypadku rond z >4 zjazdami. Dodatkowo parę kolejnych sytuacji, których w Twój wspaniały algorytm zawodzi (a mają właśnie te 4 wyjazdy w sumie):
      - rondo, na które wjeżdżasz na wprost i które ma tylko wyjazd na wprost i dwa wyjazdy w prawo - jak się zachowasz z kierunkowskazami, aby było zgodnie z Twoim algorytmem?
      - rondo będące odbiciem lustrzanym powyższego - wyjazd na wprost i dwa wyjazdy w lewo - jak z tymi kierunkowskazami?
      - rondo z dwoma lewymi i jednym prawym wyjazdem oraz z dwoma prawymi i jednym lewym wyjazdem - znów klapa z tym miganiem.

      Ogólnie Twój wspaniały algorytm sprawdza się w wybranych, szczególnych przypadkach i jako taki jest po prostu do chrzanu. A prościutki algorytm - wrzuć prawy migacz jak będziesz chciał zjechać z ronda określonym zjazdem sprawdza się zawsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: https://www.highwaycodeuk.co.uk/roundabouts.html

      Proszę specjalnie dla ciebie. Wszystko wyjaśnione. W paru linijkach. Albo udajesz, że nie rozumiesz albo nie potrafisz sobie wyobraźić tak prostego i dobrego systemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: https://www.highwaycodeuk.co.uk/roundabouts.html

      Proszę specjalnie dla ciebie. Wszystko wyjaśnione. W paru linijkach. Albo udajesz, że nie rozumiesz albo nie potrafisz sobie wyobraźić tak prostego i dobrego systemu.

      @espumisanmax: Ech, a ten swoje. Moja wyobraźnia najwyraźniej jest zdecydowanie większa od Twojej, skoro potrafię sobie wyobrazić sytuacje, kiedy ten system się nie sprawdza. A skoro uwaga uwaga potrafię sobie wyobrazić sobie siedząc przed komputerem, w ciepełku, z herbatką w ręce to zapewne tak samo będą w stanie sobie wyobrazić to sobie kierowcy w poruszających się samochodach, śpieszący się do swojego celu, bardziej lub mniej rozgarnięci, lepiej lub gorzej widzący itd.

      Więc poprawny algorytm to taki, który nie pozostawia żadnego pola interpretacji tylko wyraźnie wskazuje co masz robić. Żadnych dodatkowych zasad typu godzina 12 którą podajesz powyżej, żadnego wymyślania, analizowania. Proste - wrzuć prawy kierunkowskaz przed swoim zjazdem, aby poinformować innych użytkowników drogi, że opuszczasz rondo.

    •  

      pokaż komentarz

      to ciekawe jak zobaczysz kierunkowskaz samochodu który jest równolegle, lub trochę przed tobą

      @Merlinek: jestem na swoim pasie inna osoba sygnalizująca zmianę pasa musi mi ustapic. Tak mówią przepisy. W dodatku nie jest trudno i mówię to jako osoba, która notorycznie używa pasa wewnętrznego na rondzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Jest wystarczająco podane w przepisach - przepisy nakazują wrzucić prawy kierunkowskaz przy zjeżdżaniu z ronda.

      @Erie: znajdź jakikolwiek przepis o kierunkowskazie i rondzie, dostaniesz talon na balon. Problem jest w tym, że NIE ma nic w tej kwestii napisane, o ile się orientuję. I tu jest problem naszych przepisów. To, że trzeba wrzucić kierunek przy zjeździe z ronda, wynika z innych przepisów. Które trzeba interpretować na potrzeby ronda. Paranoja.

    •  

      pokaż komentarz

      znajdź jakikolwiek przepis o kierunkowskazie i rondzie, dostaniesz talon na balon. Problem jest w tym, że NIE ma nic w tej kwestii napisane, o ile się orientuję. I tu jest problem naszych przepisów. To, że trzeba wrzucić kierunek przy zjeździe z ronda, wynika z innych przepisów. Które trzeba interpretować na potrzeby ronda. Paranoja.

      @mossak: To nie paranoja, masz zapisy jak się masz zachować na drodze i wystarczy się do nich stosować. Właśnie po to się nie tworzy przepisów jak powyżej chce espumisan. Że inne zasady dla drogi x, inne dla x1, inne dla x2, a jeszcze inne dla x3, gdzie różnice są np. tylko takie, że jest inna ilość wyjazdów.

      Nie ma definicji ronda w kodeksie (bo w sumie nie jest do niczego potrzebna) - stosuje się bardzo proste zasady ogólne uzupełnione znakiem C-12 (ruch okrężny). Rondo to nic innego jak nieskończony łuk drogi - droga, która owija jakąś wysepkę, plac, etc. (nawet jeśli jest to malunek na asfalcie). Po łuku też chcesz mieć dodatkowe zapisy? Czy też wystarczą Ci zasady ogólne, typu chcesz skręcić to wrzucasz odpowiedni kierunkowskaz? Na autostradzie też chcesz mieć znaki zakazu skrętu w lewo? Czy też wystarczy Ci, że po prostu możesz zjechać tylko w prawo (na odpowiednich zjazdach). I tak samo jest z tym nieszczęsnym rondem - masz skręty (wyjazdy) tylko w prawo. Zatem chcąc skorzystać z danego wyjazdu komunikujesz odpowiednio migaczem swój zamiar. Tyle.

      Sytuacja pozornie komplikuje się przy wielopasmowych rondach, ale dokładnie tak samo jak w przypadku wielopasmowej drogi prostej - chcesz zmienić pas - wrzucasz kierunkowskaz, przepuszczasz tych co jadą tym pasem i voila. Ups - przecież to przepisy ogólne, nie potrzeba do tego osobnych wpisów typu "punkt 126, ustęp 3 jazda po rondzie".

      No to jeszcze ronda turbinowe. Ależ zaraz... przecież to dokładnie tak samo jak z jazdą wielopasmową drogą z liniami ciągłymi, których nie możesz przekraczać. Uhm... znów nie trzeba komplikować i mnożyć przepisów i tworzyć osobnego punktu dla zachowania na rondzie.

      A dzięki temu, że niektórzy nie wiedzą co oznaczają jakie znaki to potem mamy to co mamy i albo napłodzone dziesiątki znaków, aby wyraźnie wskazać każdemu inteligentowi co ma robić albo wręcz sytuacje jak w amerykańskich podręcznikach obsługi - typu nie władaj kota do mikrofalówki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: nie zgadzam się, szczególnie, że przeglądałem zasady zarówno szwajcarskie i brytyjskie - tam wszystko jest wyłożone. Problem w tym, że zasad ogólnych nie da się na rondo przełożyć 1:1. I gdyby to było tak jasne, to tymi przepisami nie zajmowałyby się regularnie sady administracyjne, włączając w to chyba nawet NSA (pewien nie jestem, ale na pewno do II instancji zawędrowało).

      W drogowych przepisach NIE MOZE być wątpliwości co do interpretacji. To ma być instrukcja, jak wkładać coś do mikrofalówki.

      Ot, dam Ci kolejny przykład - zmiana pasa na skrzyżowaniu w trakcie lewoskrętu - raz za to oblałem egzamin na prawo jazdy. Teoretycznie - można to zrobisz. Jedziesz jednym pasem, w trakcie skręcania widzisz, że ten obok pas jest wolny (prawy bądź lewy), znaki poziome są przerywane, zmieniasz pas. Instruktor - były egzaminator - potwierdza, można. Mój egzaminator mi przerwał egzamin. No i szukam, czy można, czy nie.

      Okazuje się, że to... Zależy od interpretacji. Niektórzy dowodzą, że ponieważ w trakcie lewoskrętu masz włączony lewy kierunkowskaz, to niemożliwa jest zmiana pasa na prawy, ponieważ musialbyś zasygnalizować to wrzuceniem kierunkowskazu prawego. A przecież lewy już Ci miga. Więc legalnie nie możesz zmienić pasa.

      I co? Gdybym się chciał pałować i iść do sądu, żeby dostać interpretację przepisu. Kodeks drogowy nie powinien być w ten sposób pisany, nie opisuje bardzo wielu sytuacji, które na codzień wydarzają się na drodze, a których przewidzenie nie jest szczególnie trudne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Inny przykład - wyprzedzanie prawą stroną na autostradzie. Mało kto o tym wie, ale można to robić. Wynika to nie z zasady (co do zasady jest to zakazane), ale z niechlujnie napisanego wyjątku, że na drodze poza terenem zabudowanym z większą liczbą wydzielonych pasów niż 2, można to zrobić. Ponieważ "drogą" wedle innej definicji to są obydwie strony autostrady, znaczy to, że na każdej autostradzie można to zrobić (i na większości dróg szybkiego ruchu).

      Można tylko zgadywać, że nie o to chodziło, cała logika tego przepisu wskazuje, że ustawodawcy chodziło o sytuację 3 pasów na jednej nitce, nie całej drodze. No ale jest, jak jest - wyprzedzać prawą na autostradzie mozna, chociaż jest to niebezpieczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @mossak:

      nie zgadzam się, szczególnie, że przeglądałem zasady zarówno szwajcarskie i brytyjskie - tam wszystko jest wyłożone. Problem w tym, że zasad ogólnych nie da się na rondo przełożyć 1:1. I gdyby to było tak jasne, to tymi przepisami nie zajmowałyby się regularnie sady administracyjne, włączając w to chyba nawet NSA (pewien nie jestem, ale na pewno do II instancji zawędrowało).
      Ja nie nakazuję się ze mną zgadzać. Do tego aby określać wykładnię prawną są zdecydowanie wyższe instancje niż wykopek Erie. I własnie dlatego, że część ludzi próbowała sobie interpretować według własnego widzimisię te nieszczęsne ronda sprawa zawędrowała do sądów, aby wskazały jak należy odczytywać przepisy. I właśnie te sądy wskazały tak jak opisuję powyżej.

      W drogowych przepisach NIE MOZE być wątpliwości co do interpretacji. To ma być instrukcja, jak wkładać coś do mikrofalówki.
      I jest, dopóki ktoś nie zacznie sobie interpretować tych przepisów na swoją modłę. I nawet ten zakaz wstawiania kota do mikrofalówki może uznać za niewystarczający. Bowiem nie jest tam napisane "nie można wstawiać kota do mikrofalówki tyłem", "nie można wstawiać kota umalowanego ketchupem" więc... nie ma zakazu takich czynności. Rozumiesz teraz jakie jest niebezpieczeństwo takiego "inteligenckiego" rozważania przepisów? Albo potocznie "szukania dziury w całym".

      Ot, dam Ci kolejny przykład - zmiana pasa na skrzyżowaniu w trakcie lewoskrętu - raz za to oblałem egzamin na prawo jazdy. Teoretycznie - można to zrobisz. Jedziesz jednym pasem, w trakcie skręcania widzisz, że ten obok pas jest wolny (prawy bądź lewy), znaki poziome są przerywane, zmieniasz pas. Instruktor - były egzaminator - potwierdza, można. Mój egzaminator mi przerwał egzamin. No i szukam, czy można, czy nie.
      Egzaminatorzy przerywają egzamin z różnych powodów, czasem dla dodatkowej kasy, czasem z niewiedzy, czasem aby pokazać, że są pierwsi po Bogu (albo wręcz że oni są bogami), a niektórzy nawet doprowadzają do śmierci zdającej, więc to nie jest dla mnie jakiś autorytet. Nie przypominam sobie jednak, aby egzaminatorzy stanowili w Polsce wykładnię prawa.

      Okazuje się, że to... Zależy od interpretacji. Niektórzy dowodzą, że ponieważ w trakcie lewoskrętu masz włączony lewy kierunkowskaz, to niemożliwa jest zmiana pasa na prawy, ponieważ musialbyś zasygnalizować to wrzuceniem kierunkowskazu prawego. A przecież lewy już Ci miga. Więc legalnie nie możesz zmienić pasa.
      W przypadku takiego skrzyżowania, gdzie możesz wjechać w wiele różnych pasów możesz jako kierowca wybrać, w który skręcasz. Możesz skręcić w pierwszy, drugi, trzeci (n-ty), chyba, że znaki/ sygnalizacja wskazują inaczej.

      Mnie kiedyś nauczono jednej rzeczy - możesz zrobić na drodze dowolną głupotę, pod warunkiem, że upewnisz się, że inni są na to przygotowani. Nie powiem, że w ciągu tych wielu lat prowadzenia samochodu nie popełniłem żadnego błędu, czy nie złamałem jakiegoś przepisu, ale zawsze robiłem wszystko, aby inni wiedzieli co robię i mogli przewidzieć dalszy rozwój sytuacji. Oczywiście to nie jest wykładnia prawa, ale dobrze się nad tym zastanowić w trakcie użytkowania pojazdu.

      I co? Gdybym się chciał pałować i iść do sądu, żeby dostać interpretację przepisu.
      Odwołałbym się na Twoim miejscu i uzyskał zwrot kosztów egzaminu (niestety nie uzyska się na tej drodze uprawnień, bo egzamin został przerwany).

    •  

      pokaż komentarz

      Inny przykład - wyprzedzanie prawą stroną na autostradzie. Mało kto o tym wie, ale można to robić. Wynika to nie z zasady (co do zasady jest to zakazane), ale z niechlujnie napisanego wyjątku, że na drodze poza terenem zabudowanym z większą liczbą wydzielonych pasów niż 2, można to zrobić. Ponieważ "drogą" wedle innej definicji to są obydwie strony autostrady, znaczy to, że na każdej autostradzie można to zrobić (i na większości dróg szybkiego ruchu).

      @mossak:
      Ustawa Prawo o ruchu drogowym

      Art. 24.
      [...]
      10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
      1) na jezdni jednokierunkowej;
      2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.

      Źle to interpretujesz. Dość dobrze i przystępnie masz opisane tutaj - https://info-car.pl/infocar/artykuly/wyprzedzanie-z-prawej-strony-przepisy.html

      A Ty właśnie pomieszałeś przepisy i sobie je interpretujesz po swojemu. Jakbyś miał jezdnię dwukierunkową, nieoddzieloną od siebie pasem zieleni (tak jak to jest w przypadku przytaczanej przez Ciebie autostrady) to musiałbyś mieć "co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku". A autostrada technicznie to dwie położone obok siebie dwie jednokierunkowe jezdnie wielopasmowe pozwalające na jazdę w przeciwnych sobie kierunkach. A na jezdni jednokierunkowej masz podpunkt 1) punktu 10. Art. 24.

      Wyprzedzanie z prawej strony jest jednakże dodatkowo niebezpieczne, więc zwykle należy go unikać i takie są zalecenia chociażby Policji.

    •  

      pokaż komentarz

      @mossak coś mi znajomek gadał, że to zależy czy to rondo czy skrzyżowanie z centralną wyspą. Ja nie pajemaju

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarusek: Oduczyliby się natychmiast, gdyby w końcu pojawiły się wyroki stwierdzające odpowiedzialność (w tym finansową) organizatora ruchu za wypadek. Wtedy w całej Polsce w ciągu kilku miesięcy wszystkie kreatywne gówna tego typu by poznikały.

    •  

      pokaż komentarz

      Wtedy w całej Polsce w ciągu kilku miesięcy wszystkie kreatywne gówna tego typu by poznikały.

      @GaiusBaltar: kreatywne gówna kreatywnymi gównami, ale znacznie większym problemem jest nieprawidłowe ustawienie zwykłych znaków

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: Nieprawidłowo postawione znaki i "totemy" to też rozumiem przez "kreatywne gówna".

      źródło: tvn24.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarusek: wszyscy się zmieścimy działa również w innych miastach w Polsce. Artykuł Gazety Wrocławskiej z naszych informacji posiada zmanipulowaną wypowiedź policji.

    •  

      pokaż komentarz

      co ten mistrz drugiego planu? XD leci wpyerdolyć fotografującemu?

    •  

      pokaż komentarz

      @GaiusBaltar: Ale przynajmniej nie ma zakazu zatrzymywania się, więc można, a właściwie należy się rozkraczyć na środku, zaparzyć herbatkę i czytać, czytać, czytać...

    •  

      pokaż komentarz

      @GaiusBaltar:

      Nieprawidłowo postawione znaki i "totemy" to też rozumiem przez "kreatywne gówna"

      Chodzi o to, że takie totemy to rzadkość. A ogromna ilość znaków bierze się z tych codziennych. Spójrz na skrzyżowania za granicą. Znak A-7 na skrzyżowaniu nie musi być tam poprzedzony odwołaniem pierwszeństwa A-7 + D-2. Wystarcza sam jeden znak. Nie ma znaków D-6, gdy jest sygnalizacja świetlna. Nie ma znaków F-10. To wszystko sprawia, że w Polsce na skrzyżowaniu jest ponad 20 znaków a w innych krajach 2-4.

    •  

      pokaż komentarz

      @GaiusBaltar: Nawet nazwę ulicy zasłania ten badziew ogłupiający.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarusek:

      W ubiegłym roku około 40 spraw związanych z parkowaniem na zielonych kopertach trafiło do sądu. Jak informuje Waldemar Forysiak - rzecznik wrocławskiej straży miejskiej - w 35 przypadkach skończyło się na tym iż sąd uznał, że kierowcy parkując auta na zielonych kopertach złamali przepisy.
      No ciekawe na jakiej postawie? Sąd uznać ze sam znak koperty (z pominięciem kolorów) wystarczy?

      @GaiusBaltar: dokładnie! Jeszcze nigdy nie słyszałem zeby organizator ruchu odpowiadał za błędy lub źle profile zakrętów czy oznakowanie niezgodne z przepisami

    •  

      pokaż komentarz

      @Adonix: Jeśli jesteś członkiem tego stowarzyszenia to mam kilka bardzo ważnych informacji. Po pierwsze nie można umieszczać reklam przypominających znaki drogowe, więc takie tablice nie mają prawa istnieć w przestrzeni przy drogach. Podstawa prawna:
      Ustawą z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych Art. 39. 1.Zabrania się dokonywania w pasie drogowym czynności, które mogłyby powodować niszczenie lub uszkodzenie drogi i jej urządzeń albo zmniejszenie jej trwałości oraz zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego. W szczególności zabrania się:(..)
      5) umieszczania reklam:
      a) imitujących znaki i sygnały drogowe oraz urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.

      Co jest reklamą:
      Ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym Art. 2. 16a) „reklamie” – należy przez to rozumieć upowszechnianie w jakiejkolwiek wizualnej formie informacji promującej osoby, przedsiębiorstwa, towary, usługi, przedsięwzięcia lub ruchy społeczne.

      A to że te tablice imitują znaki drogowe chyba nie muszę udowadniać?

      Po drugie Ustawa Prawo o ruchu drogowym  Art. 16. 5. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa. Ta tablica sugeruje sposób poruszania się motocyklisty sprzeczna ze wskazanym przepisem.

      Reasumując przestańcie nielegalnie promować niebezpieczną sprzeczną z przepisami głupotę!

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarusek: Znak nawiązuje do kultury jazdy, jak i we Wrocławiu pojawiły się również teraz zachęcające do ułatwiania pasażerom wejścia do pojazdów mpk.
      Jego barwa, symbolika nie imituje znaków zakazu, nakazu itd.
      Wszyscy się zmieścimy również jest i w Łodzi, Krakowie, Szczecinie jak i innych miastach.
      Tablica sugeruje by dojezdżając do zatoru zrobił miejsce dla jednośladu mechanicznego.
      Przeciskanie/filtrowanie z zachowaniem pewnych zasad nie jest niezgodne z przepisami: https://motopomocni.pl/artykuly/poradniki/jazda-motocyklem-korku-przeciskaj-sie-zgodnie-prawem/

      Głupotą jest niepromowanie poruszania się jednośladami, komunikacją miejską czy też stanie w korku na prawym pasie kiedy lewy jest wolny lub też bycie szeryfem na autostradzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Adonix: Oczywiście że przypomina znak drogowy - tabliczkę uzupełniającą. W miejskich warunkach właściwie w każdym przypadku taka jazda jest niezgodna z przepisami, bo pasy ruchu są bardzo wąskie. We Wrocławiu zwężają pasy żeby zrobić obok ścieżkę rowerową i jeszcze stawiają ten bzdurny pseudo znak, że "wszyscy się zmieścimy". Otóż nie, bo nie ma na to miejsca. Koniec kropka, nie powinno tych tablic być.

  •  

    pokaż komentarz

    Takie rozwiązania spotkałem już w innych miastach. Oprócz namalowanych pasów na jezdni jest także odpowiednie oznakowanie z zalecaną zasadą ruchu (poniżej przykładowy znak). Jeżeli kierowca nie przepuści autobusu to nie spotka go żadna kara. Wszystko odbywa się na wzajemnej życzliwości, która pozwala usprawnić ruch komunikacji miejskiej.

    źródło: wykop.pl

  •  

    pokaż komentarz

    A ja p%$??$@e kulturę w stronę kierowców autobusów. Nie wiem jak w innych miastach, ale w Warszawie to jest kasta świętych krów. Myśli taki, że jak ma autobus kilkunastotonowy, to mu wszystko wolno.
    Wpychanie się na chama i blokowanie pasów ruchu, stanie na pasach na czerwonym, że ludzie przejść nie mogą, zap$@%@??anie po drogach lokalnych z nadmierną prędkością, itp. takie sytuacje są nagminne i codzienne w stolicy.
    I ch#$ mnie obchodzi, że "on tak musi, bo rozkładu się trzyma". Jeżeli autobus musi łamać przepisy, bo rozkład, to ch#$ w dupę tym, co te rozkłady ustalają.

  •  

    pokaż komentarz

    Oznakowanie to jest głupie jak but, ale jego interpretacja jest prosta.

    Jak na drodze są linie żółte i białe, to obowiązujące są żółte.
    Linia przerywana (nie wiadomo czy P-1 a P-6) wyznacza pasy ruchu, czyli pojazd który wjechał prawym pasem, bez zmiany pasa przejeżdża na pas lewy (prawy pas ma kontunację w lewym), ale ponieważ jest to na tym odcinku buspas może to zrobić tylko jak jest uprawniony.

    Pas lewy się kończy i pojazdy nim jadące muszą zmienić pas (ustępując pierwszeństwa jadącemu pasem skośnym).

    Pas skośny to buspas, a więc poruszać nim mogą się tylko autobusy.

    Tak więc pojazdy nie będące autobusami które jechały prawym pasem muszą tu zmienić pas na nowy prawy (który się pojawia).
    Pojazdy nie będące autobusami które jechały lewym pasem muszą tu zmienić o dwa pasy w prawo (na nowy prawy), bo buspas wolno przecinać, ale nie wolno po nim jechał wzdłuż nie będąc uprawnionym.

    Wszystko to do kupy jest chyba jasne, natomiast oczywiście jest kretyńskie, bo:

    1) oznakowanie poziome powinno być jakkolwiek intuicyjne - nie można robić takich "wynalazków" bo w sytuacji gorszej widoczności tego oznakowania (deszcz, śnieg, noc) tam będzie masakra
    2) "poeta" zapewne miał na myśli tylko opcjonalność zmiany pasa przez autobusy, ale wyszło mu zupełnie coś innego
    3) rozporządzenie w sprawie warunków technicznych znaków drogowych nie przewiduje takiego rozwiązania
    4) linia przerywana jest źle narysowana (ni to P-1 ni P-6)

    •  

      pokaż komentarz

      Tak więc pojazdy nie będące autobusami które jechały prawym pasem muszą tu zmienić pas na nowy prawy (który się pojawia).
      Pojazdy nie będące autobusami które jechały lewym pasem muszą tu zmienić o dwa pasy w prawo (na nowy prawy), bo buspas wolno przecinać, ale nie


      @hellfirehe: ni cholery nie rozumiem co napisałeś jak patrzę na ten rysunek

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe zajebiste oznakowanie, musiales napisac jeden z dluzszych komentarzy w temacie zeby jedynie wyjasnic swoje rozumienie tego wynalazku, a na dodatek żaden urzędas by sie pod tym wywodem nie podpisał, proste i logiczne wh!%

    •  

      pokaż komentarz

      @Zielony_Pio: Po buspasie mogą jeździć tylko autobusy. Auta jadą zawsze na wprost. Autobus jadący prawym pasem ma pierwszeństwo przy przejeździe z prawego pasu na lewy bo tak go prowadzą linie. Tak by to chyba należało rozumieć. Ale zostaje problem z kierunkowskazem bo w takim przypadku jak to zrobili to autobus nie migający kierunkowskazem przejeżdża z prawego na lewy pas.