•  

      pokaż komentarz

      @WorldIsChanging: Tak tylko dodam że na wiosne zeszłego roku też mnie oj!??li z kasy po czym wyczyścili sprawe na komendzie - nie ma nic, sprawy, zeznań, żadnego śladu po temacie - a wszystko sie działo pod kamerami.

    •  

      pokaż komentarz

      @WorldIsChanging: sk%#%ysyny Ale tylko prawdopodobnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @gosvami: Składasz zawiadomienie na policje natychmiast po zdarzeniu, policja przyjmuje i zaczyna zabezpieczać nagrania z kamer i dowody po czym każe ci czekać po złożeniu zeznań na kolejne wezwanie jak zapozna się z nagraniami.

      Po kilku miesiącach dzwonisz zapytać co z tematem bo się dłuży i się dowiadujesz że nikt nic nie wie o takiej sprawie, nie ma żadnych notatek, nagrań, nikt o tym nie słyszał.

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama: to się nadaje na osobny wykop, aby uprzedzić innych do nagrywania zeznań.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszlukaszkk: Powodzenia w nagrywaniu jak będziesz składał na policji przeciwko policji

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama: jak składałem sfałszowanie podpisu, to od ręki dostałem od policjanta za pierwszą wizytą potwierdzenie złożenia zawiadomienia, a potem chyba po dwóch tygodniach potwierdzenie jeszcze z prokuratury. Więc dwa dokumenty dostałem do domu. Jeśli nic takiego nie masz, to znaczy że już na samym początku ten pierwszy policjant Cię olał. Bo oni każdą sprawę prowadzą pod nadzorem prokuratury i tam to przesyłają, więc samo wyrzucenie teczki do kosza na komisariacie nic nie da, bo kopie są w prokuraturze. Skoro w ogóle nie ma śladu, to albo coś kręcisz, albo w ogóle od Ciebie zawiadomienia nie przyjęli.

    •  

      pokaż komentarz

      @ryhu: Sprawe przyjmuje z zeznaniami policjant przy biurku - prokurator w szafie stoi schowany i obserwuje co sie stanie jak wyjdziesz czy jak? Nie przypominam sobie trzeciej osoby.
      Potwierdzenia żadnego nie dostałem

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama: nic nie dostałeś, czyli w ogóle od Ciebie nie przyjęli zawiadomienia. Jak składasz sprawę to musisz podpisać protokół, dać się przesłuchać jako świadek (poszkodowany) itp. To nie jest tak że wchodzisz mówisz dzień dobry "panie policjancie, Seba mnie napadał, proszę robić sprawę elo." Żeby ruszyła maszyna urzędnicza musi być oficjalne, pisemne zgłoszenie.

      Jak Ty tam tylko byłeś pogadać, nie było żadnych dokumentów i wyszedłeś, to sorry. Jasne, że to oni powinni Ci wszystko wytłumaczyć czy przyjmują i jak to wygląda, czy olewają, ale też trochę własnego rozumu trzeba mieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @ryhu: A skąd ja mam to wiedzieć typie? Złożyłem obszerne zeznania na piśmie, podpisałem, zrobiłem wszystko co powinienem - byłem z nimi autem pokazać miejsca, dwa dni na komendzie i zobacz - taki szczegół że nie dostałem świstka na pamiątkę wyjaśnia temat i zwala wine na mnie. Co ja sie znam na tym?
      Temat jest o 10k gotówki a nie 50zł

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama: jak padłem ofiarą przestępstwa, to od razu czytałem w necie jak się z tego wykaraskać, pytałem w necie, na wykopie itp. U mnie było o tyle lepiej, że potwierdzeniem złożenia zawiadomienia musiałem wysłać do firmy, która chciała ode mnie kasę za umowę której nie posałem, ale i tak bym wiedział że mam dostać kwit.

      Skoro Ty tam byłeś dwa dni, a nie pięć minut, i podpisywałeś papiery które znikły, to jest k$$%a skandal i się nie p#%?@@$, tylko opisuj ze szczegółami i ślij im do komendanta skargę listem poleconym z potwierdzeniem odbioru. Szukaj wszystkiego co masz, może jakiś wykaz rozmów z komendą, może jakieś fotki nasz gdzie ich widać, cokolwiek. Ja normalnych policjantów bardzo szanuję, ale jak ktoś nosi mundur, a załatwia jakieś lewe tematy, to nie ma litości i jedziesz z kurwami.

      Żale na wykopie nic nie dadzą, załatw to jak należy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ryhu: Tyle mam z tego, zdjęcie wezwania na którym byłem.
      Dowodem były nagrania z kamer które powinny być od razu zabezpieczone ale jak „zgubili sprawe” to poza moim nic nie wartym p#$@#$!eniem nic nie ma - chyba że zeznania całej komendy która zgodnie zezna że to zjadłem przy nich

      źródło: embed.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Opis historii jest przerażający, to prawda. Tylko co, jeśli policja nie kłamie i to faktycznie była po prostu interwencja? Wy z tego nagrania serio jesteście tacy przekonani, że to musiał być napad?

      Podchodzi koleś do samochodu, otwiera drzwi, zdejmuje kaptur i zaczyna coś mówić do kierowcy. Robi to bardzo spokojnie, niezbyt się spieszy, nie wykonuje żadnych agresywnych gestów. Brzmi jak typowa interwencja policji (poza otwarciem drzwi, bo tego nie powinien robić). Potem rzekomo używa gazu, ale tego nie widać na nagraniu. Widać, że kierowca być może próbuje ruszyć samochodem, ale ostatecznie wysiada i zaczyna bić policjanta, bo przecież to on pierwszy zadał ciosy. Drugi policjant wg. relacji pracowników kantoru napierdziela w szybę od strony pasażera, ale na nagraniu wyraźnie widać, że nic takiego nie robi. Jedynie zabezpiecza interwencję, jak to policjant, a widząc, że jego partner bije się z kierowcą, wyciąga gaz i biegnie pomóc, zupełnie ignorując innych pasażerów samochodu - jak to policjant podczas interwencji.

      Nie uważacie, że typowy napad z bronią w ręku zaczyna się od wyjęcia właśnie tej broni i wycelowaniu jej w napadniętego? Natomiast napastnicy z filmu czekają z wyjęciem broni i urządzają sobie pogaduszki. Nie ma to za bardzo sensu. Co jeśli cała sytuacja była taka, że policjant po prostu podszedł, przedstawił się, zażądał np. przeszukania samochodu, a wtedy kierowca próbował uciec i zaatakował policjanta?

      Niepokojące jest późniejsze zachowanie policji, to prawda. Nie wykluczam tego, że faktycznie tuszowali swoje działania, tyle że mogło chodzić nie tyle o to, że napadli, a że źle przeprowadzili całą akcję, wymknęła im się ona spod kontroli, więc mogliby beknąć za jakieś niedopełnienie procedur, czy coś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brut_all: Historia z interwencją policji mnie nie przekonuje.
      Policjanci nie pokazali odznaki ani legitymacji a przypomnę, że byli nieumundurowani.

      Robi to bardzo spokojnie, niezbyt się spieszy, nie wykonuje żadnych agresywnych gestów.
      Co może równie dobrze oznaczać, że nie był to pierwszy napad i po prostu już się nie stresuje. Mógł być również pewny, bo wiedział, że w razie wpadki uda się to zamieść pod dywan.

      Widać, że kierowca być może próbuje ruszyć samochodem, ale ostatecznie wysiada i zaczyna bić policjanta, bo przecież to on pierwszy zadał ciosy.
      Tutaj jest ciekawa sprawa. Rozpatrzmy dwa przypadki, jesteś pracownikiem kantoru i podchodzi do Ciebie policjant, przedstawia się i mówi, że przeprowadza kontrolę. Czy wtedy go zaatakujesz?
      A teraz druga sytuacja, podchodzi zakapturzony gość, otwiera samochód i każę Ci oddać pieniądze. Według mnie w drugiej sytuacji bardziej prawdopodobne jest, że zaczniesz się bronić.

      Nie uważacie, że typowy napad z bronią w ręku zaczyna się od wyjęcia właśnie tej broni i wycelowaniu jej w napadniętego? Natomiast napastnicy z filmu czekają z wyjęciem broni i urządzają sobie pogaduszki.
      Napad z bronią w ręku ma inna kwalifikację czynu i inny oddźwięk medialny. Akurat policjanci zdają sobie sprawę z kwalifikacji czynu, więc jestem skłonny uwierzyć, że najpierw chcieli załatwić sprawę "na spokojnie", żeby miała mniejszy ciężar gatunkowy.
      Do tego policjant z brodą, który był na miejscu zdarzenia jak twierdzi, nie na służbie, wszystko obserwował i odjechał zaraz po prośbie o wylegitymowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama bo policjant nie zgłosił zawiadomienia tylko napisał notatkę służbową i wtedy nie musi dawać żadnego potwierdzenia. Trzeba zawsze zaznaczać że chcemy wydania potwierdzenia wizyty na komendzie

    •  

      pokaż komentarz

      @1ukasz: przeciez wszystko widac na nagraniu, nie spodziewali sie ze ktos sie bedzie bronić, pewnie wczesniej wystarczyla groźna mina i pare słow, poza kadrem policjanci pewnie dostali niezly wp@$#$!$. Z tego sie nie da wytlumaczyc. Akurat przypadkiem 2 policjantow po sluzbie o 2 w nocy, no bez jaj. Co tu sie odj%%?ło i jeszcze sa ludzie ktorzy probuja ich bronic? Co tu sie k$@%a dzieje

    •  

      pokaż komentarz

      @WorldIsChanging: Wykop wydał już wyrok, nie wydaje wam się podejrzany ten Ukrainiec? Ciekawe czy to nie była jakaś grubsza akcja CBŚ czy coś. A te filmy to nie desperacka próba przerzucenia winy. Czas pokaże o co tu chodzi. Tym bardziej że materiał jest wrzucony przez kanał Zbigniewa Stonogi, i zrobiony jest pod publiczkę z efektami jakie wykorzystuje się do manipulacyjnych filmików różnych korporacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brut_all: Pewności rzeczywiście nie ma, ale czego się spodziewa zakapturzony policjant podchodząc do gościa, który wiezie kupę kasy, za którą jest odpowiedzialny? Co to za interwencja i przeszukania. Może sobie być świętym mikołajem, też bym mu nie pozwolił dotykać auta.

      Przypominam też, że akcja ma miejsce w Rzeszowie gdzie CPŚP sobie współprowadzili agencje towarzyskie. Zazwyczaj jestem ostatni do oczerniania policji, ale cokolwiek tam się nie działo to było wykonane źle. Jeśli to rzeczywiście pomyłka to w ich interesie było łagodzenie sprawy i wyjaśnienie wszystkiego właścicielowi tu i teraz. Wyobraź sobie, że dzwoni pracownik, że ktoś ci napadł na firmę, jedziesz na miejsce, masz film z potwierdzenierm kto to zrobił, ten ktoś sobie stoi obok i ma wszystko w dupie. A policja jedzie po Tobie i finalnie cie zamykają.

    •  

      pokaż komentarz

      @zlotypiachnaplazy:

      Ciekawe czy to nie była jakaś grubsza akcja CBŚ czy coś. A te filmy to nie desperacka próba przerzucenia winy.
      Dobrze, podsumujmy. Policjantka po służbie podwozi busem pod kantor dwóch nieumundurowanych policjantów i czeka. W tym czasie zakapturzeni policjanci bez okazani odznaki lub legitymacji dobijają się do konwoju z dużą ilością pieniędzy.
      Do tego cała zdarzenie obserwuje kolejny policjant po służbie.
      Po przyjeździe, przy próbie wylegitymowania wyżej wspomniana policjantka i policjant odmawiają podania danych i uciekają z miejsca a następnie jadą na komendę porozmawiać z urzędującymi tam policjantami.
      Po wszystkim, wyżej wymienieni policjanci wchodzą do kantoru i konfiskują nagrania, natomiast policjanci na komisariacie odmawiają przyjęcia zgłoszenia.
      Masz rację, to wygląda na połączoną akcję ABW, CBA, CBŚ, FBI, NSA i BMW ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @suqmadiq2ama: podobno zgłaszali, ale policja nie przyjęła zgłoszenia

    •  

      pokaż komentarz

      @1ukasz: No przecież cała ta sytuacja wygląda i brzmi jak kiepski żart. Policjanci po cywilu przypadkiem parkują w pobliżu kantoru, zakładają kaptury na łeb i równie dziwnym trafem napadają na samochód, który akurat konwojuje pieniądze. Serio? Gdyby to były jakieś czynności policji, jak rzekomo twierdzą rzecznicy i media to nie zrobiłaby się tam taka kaszana, a ponoć pojawiło się tam kilkanaście radiowozów, co zresztą mniej więcej widać na nagraniu. To tylko potwierdza fakt, że to była jakaś samowolka po której wylało się niezłe szambo i trzeba było szybko je posprzątać.

    •  

      pokaż komentarz

      @derczy: Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden scenariusz.
      Policjanci zobaczyli podejrzany samochód i czując się niczym szeryf na dzikim zachodzie otworzyli drzwi z bojowym okrzykiem w stylu "Wyp^&%&#@ z samochodu".
      Wtedy konwojenci jak najbardziej mogli podejrzewać napad rabunkowy.
      Tylko taka historia dalej nie wyjaśnia czemu policjantka i ten drugi policjant czekali na nich w samochodach przed kantorem.

    •  

      pokaż komentarz

      @ryhu: p#$$$##icie Hipolicie, jeżeli Policja nie wystąpiła do prokuratury z jakimkolwiek wnioskiem o zatwierdzenie przeprowadzonych czynności procesowych które tego wymagają np. przeszukanie pomieszczeń czy osoby, tymczasowe zajęcie mienia, itp. to jak niby prokuratura ma wiedzieć że co kolwiek było robione? Z kąd te kopie niby, jeżeli nikt nawet nie zarejestrował oficjalnie sprawy ani na RSD policji ani na DS prokuratury? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @srulko: jak dostałem decyzję czy tam postanowienie, o umorzeniu (odwołałem się i po odwołaniu namierzyli sprawcę, ciekawa sprawa swoją drogą:) to był pod tym podpis prokuratora (do niego pisałem odwołanie).

      I jak czytałem o tym to wyszło, że policja robi wszystkie czynności, ale m. in. rozpoczęcie i umorzenie podbija prokurator, który siłą rzeczy musi mieć też te dokumenty, bo chyba w ciemno nie podpisuje, no nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @ryhu: Pastanowienie o umorzeniu wymaga zatwierdzenia prokuratura, wszystko ok pod warunkiem że sprawa wogóle jest rejestrowana przez pały, jeżeli zrobią wszystko na dziko i sprawy wogóle nie rejestrują.

    •  

      pokaż komentarz

      @srulko: no to napisałem, że skoro wyszło jak wyszłoby to musieli go od razu zlać.
      Nie twierdzę, że jestem jakimś ekspertem, ale chyba dobrze zrozumiałem, nie?

    •  

      pokaż komentarz

      Po kilku miesiącach dzwonisz zapytać co z tematem bo się dłuży i się dowiadujesz że nikt nic nie wie o takiej sprawie, nie ma żadnych notatek, nagrań, nikt o tym nie słyszał.

      @suqmadiq2ama: tzw. polskie standardy iso 2001

    •  

      pokaż komentarz

      @ryhu: Jasne że dobrze zrozumiałeś (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @WorldIsChanging:
      Jeżeli ten temat nie zostanie wyjaśniony to dla mnie policja jest nic nie warta w tym kraju i po prostu trzeba liczyć na samego siebie i tyle. Mieć ukrytą kamerę przy sobie, w samochodzie najlepiej też i gdzie się tylko da bo inaczej nic można się czuć bezpiecznym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Danzem: O tym samym pomyslałem jak to zobaczyłem. Pytanie czy takie szfindle wyprawiają ukraincom czy komu popadnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Mocna sprawa - W tym Rzeszowie jak nie sutenerzy to brutalni bandyci w tej Rzeszowskiej Policji

  •  

    pokaż komentarz

    Tutaj np. https://www.se.pl/rzeszow/napad-na-kantor-w-centrum-rzeszowa-na-miejscu-okazalo-sie-cos-zupelnie-innego-aa-DxQE-ifsW-FqKP.html piszą bzdury. Na nagraniu widać zupełnie co innego niż w tym artykule jest opisane. Czyżby to była jakaś zgrana mini-mafia jak to bywało za PRL'u, gdzie wszystko szło po znajomościach?

  •  

    pokaż komentarz

    Prokurator, wewnętrzna, cbś. A tak ogólnie to kantory są zaklepane przez byłych wojskowych, milicjantów, także trudne powiedzieć o co tam chodzi, konflikt interesów, jakaś grubsza sprawa.

  •  

    pokaż komentarz

    Na miejscu okazało się, że jest to najzwyklejsza w świecie pomyłka! - Ktoś wziął policjantów "w cywilu" za przestępców. Nie było żadnego napadu - mówi rzecznik rzeszowskich funkcjonariuszy.

    źródło: comment_SJkf9vqjeKd4IK6nITADObBndOVnk2oD,w400.jpg

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna