•  

    pokaż komentarz

    Przez 101 lat istnienia naszego kraju stworzyliśmy od postaw zaledwie jeden masowo produkowany samochód - Syrenę. Reszta "polskich" samochodów to włoskie i ruskie licencje.

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: i z tych wszystkich pojazdów, to akurat ta polska syrena była tym najgorszym xD

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: nawet syrena nie jest taka całkowicie polska

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: Ruscy te swoje wynalazki kopiowali z zachodu czy to z forda czy z opla. Pierwszy moskwicz byl oplem bo zaj?!$li cala fabryke.A syrenka miala silnik z niemieckiej strazackiej motopompy z lat 30 ( ulepszony co prawda ( pojemnosc ) ale i tak kopia )

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: nie ma racji :
      Nysa, Żuk, Star, Jelcz, Tarpan.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sepp1991: I jeszcze Honker (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @Sepp1991:
      Nysa, żuk i chyba Tarpan jechały na mechanice Warszawy aka ruskiej pobiedy, plus ewentualne dodatki od innych fiatów, czy polonezów

    •  

      pokaż komentarz

      @sindram: Miałem Tarpana z silnikiem Fiata 125p

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: no ok, ale nie pisz 101 lat istnienia bo istniejemy o wiele dłużej. Są kraje które istnieją ledwie pole wieku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sepp1991: Nysa i Żuk to yla konstrukcja od Starej Warszawy, a ta wziela sie z radzieckiej Pabiedy

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: polskie konstrukcje jakieś tam były. Ale my woleliśmy płacić licencję. Kto bogatemu zabroni?

    •  

      pokaż komentarz

      @sindram: Tarpan przecież miał wszystko ze wszystkiego innego XD Nawet zegary miał z Poloneza, a takie kierunki z Małego Fiata.

      Co do samochodu... Kwestią jest brak kapitału. Generalnie produkcja samochodu to -

      1. Kilkaset milionów na rozwój konstrukcji oraz silników do niego. Taki VAG ma kilka uniwersalnych płyt podłogowych, a wydał na to przeszło 40 miliardów ojro. Na j$%?ne płyty podłogowe. Pomijam, że te płyty robili przez ponad dwadzieścia lat. Fiat wyj$%?ł na skorupę do Stilo ponad 500 milionów euro.

      2. Kilkaset milionów na budowę zakładów produkcyjnych. Jedna hala VAGa w Poznaniu kosztowała ile? 300 milionów? Powodzenia.

      3. Ustawienie kontrahentów. VAG ma pod sobą kilku tysięcy podwykonawców w Polsce, którzy produkują te samochody. Od foteli, aż po silniki. Najpewniej nowy na rynku miałby nawet problem, żeby głupią blachę załatwić do zakładu.

      4. A jeszcze do tego trzeba wyprodukować samochód z nadwyżką, nie mając pewności co do tego, czy się zwróci. DS od PSA to porażka, a sprzedaż zmalała trzykrotnie w ciągu 10 lat. W ciągu generacji i jednego liftu.

      I jeszcze w ciągu tego całego okresu pracować nad kolejnymi konstrukcjami, szastając kolejnymi setkami milionów.

      5. Gigantyczny hajs na marketing. Chyba nawet największy. Który bardzo łatwo przej$%?ć w błoto, jak to pokazuje przykład PSA - bo taki Peugeot czy Citroen produkowały najbardziej nowatorskie i niezawodne samochody na rynku, aż do lat 90. A i tak to wszystko poszło się j$%?ć, bo utarło się, że "francuskie samochody to rzęchy, a niemieckie przestarzałe graty są najlepsze na świecie".

      A tu nagle pojawia się taki Elon Musk, który ledwo pokazał prototyp jakiegoś gówna, a już osiągnął większe wyniki sprzedaży od francuskiego DSa z kilkudziesięcioletnią tradycją.

      No ale najlepiej narzekać na to, że "p0lska to kraj głupich k@!@ów, nieudaczników, którzy własnej marki samochodu nie mają". k@!@a, produkcja i rozwój samochodu od zera kosztowałyby jakąś 1/2 naszego PKB. I nie byłoby nawet pewności co do zwrotu tej inwestycji. Ba, najpewniej najpewniej pierwsza seria poszłaby się jebać.

      Bo nawet kadry mamy. Od jakichś dwudziestu lat pracuje u nas VAG, który zatrudnia polskich inżynierów, wykształconych w Polsce. Polscy konstruktorzy pracowali chociażby nad tymi uniwersalnymi płytami VAGa. Działa też u nas produkcja kilkunastu różnych marek, więc technologia też nie jest większym problemem.

    •  

      pokaż komentarz

      @p3k1: dałem plusa bo o CWS T-1 warto pamiętać, ale nie wiem czy można nazwać go masowo produkowanym skoro powstało poniżej 1000 sztuk. Inna sprawa że umowa licencyjna z Fiatem zabraniała dalszej jego produkcji więc pieron wie co by było gdyby nie ona.

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: czy 500 mln euro to kosmos? Za podwozie do kompakta? To roczna dotacja do TVP. Więc niech nie p@!!%?@a że u nas nie ma kapitału. Hale idzie postawić. Na Śląsku w miejscu którejś zamkniętej kopalni. Infrastruktura jest. Dostawcy są. Kadry są. Tylko jest p@!!%?@enie że się nie da. A zbyt? W pl sprzedaje się 600 k samochodów. Większość to są firmy które kupią to co się będzie opłacać. Zrobić auto na gaz które oferuje dzisiaj tylko Hyundai w Korei i w samej Polsce sprzedasz 200 k samochodów rocznie. Do tego eksport. Dogadać się z jakąś średnia firma i zrobić wspólna sieć np Subaru czy ssangong. I drugie tyle sprzedasz w Europie.

    •  

      pokaż komentarz

      @steefaan2: spokojnie w 2 mld euro się zmieścisz czyli 5 k euro na jedno auto rocznie czyli po 10 latach jest 500 euro na auto.

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: czy 500 mln euro to kosmos? Za podwozie do kompakta? To roczna dotacja do TVP. Więc niech nie p#!#!@$a że u nas nie ma kapitału.

      @steefaan2: Za skorupę. Z gotowym podwoziem i gotowymi silnikami. I gotowym zapleczem w Turynie.

      Hale idzie postawić. Na Śląsku w miejscu którejś zamkniętej kopalni.

      Tak, na pewno w miejscu zamkniętych kopalń ktokolwiek tam będzie cokolwiek stawiać. Pytanie kto miałby to postawić i za czyje pieniądze.

      A zbyt? W pl sprzedaje się 600 k samochodów. Większość to są firmy które kupią to co się będzie opłacać.

      Tak, a Octavia sprzedaje się najlepiej. Potem Fabia, Astra i Golf. W pierwszej dziesiątce jest 5 samochodów VAGa, który ma kasę, żeby wyłożyć na produkcję i ma kasę, żeby się bawić w dostawy i czekanie.

      A większość to firmy, które kupują samochody w leasingu. W banku prowadzonym przez VAGa właśnie. Czyli nie tylko musisz konkurować z rozwiniętą i dojrzałą techniką, ale jeszcze z potężnym bankiem. Pozdro.

      Zrobić auto na gaz które oferuje dzisiaj tylko Hyundai w Korei i w samej Polsce sprzedasz 200 k samochodów rocznie.

      Tak, pchanie się w najtrudniejsze paliwo bez jakiegokolwiek doświadczenia w branży to dobry plan. Najpewniej skończyłoby się na zlicencjonowaniu jakiegoś silnika, głównie ze względu na wymogi emisji. Szczególnie, jeśli chodzi o eksport.

      I już widzę te 200k rocznie. 200k rocznie to jakieś cztery fabryki pracujące non-stop. Z organizacją jak u VAGa oczywiście. I z odbiorem jak u VAGa.

      Do tego eksport. Dogadać się z jakąś średnia firma i zrobić wspólna sieć np Subaru czy ssangong. I drugie tyle sprzedasz w Europie.

      To byłby jedyny sensowny krok, ale wj@%@nie się w jakąś obcą spółkę z własnym kapitałem to idiotyzm. Na ch%# szukać inwestora, skoro sami mielibyśmy w to inwestować? XD

      Poza tym jestem ciekaw, kto by to kupił, skoro taki DS ma problem, żeby sprzedać 200k na całym świecie. Ma nawet problem, żeby sprzedać 40k rocznie, czyli faktycznie roczną produkcję z jednej fabryki.

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: DS ma problem, bo chce udawać markę premium sprzedając coś co premium nie jest.
      Do tego DS są awaryjne, wielu osobom jednak ich design się nie spodobał.

      Polskie auto, jeśli by powstało (bez opcji jeśli to projekt rządu) byłoby ciekawostką, jeśli miałoby racjonalną cenę i było elektryczne to możliwe że mogłoby stać się jakimś tam sukcesem. Tesla pokazuje że wejść na rynek można w miarę łatwo (mając rządowe wsparcie i dotacje), ale trzeba mieć pomysł zarówno na produkt i jak na to jak go pozycjonować, ale TESLA to prywatna firma.
      Jeśli by to robiła w Polsce prywatna firma, która dostałaby rządowe gwarancje na kredyty + jakieś dotacje na R&D (jest tych programów trochę, np INNOMOTO w ramach którego NYSA chce wznowić produkcje mini dostawczaka) i w tej firmie byłaby CHĘĆ to zrobienia auta a nie to przywłaszczenia hajsu z dotacji to może coś by się dało.

    •  

      pokaż komentarz

      Tarpan przecież miał wszystko ze wszystkiego innego XD Nawet zegary miał z Poloneza, a takie kierunki z Małego Fiata.

      @multikonto69: A laptop Lenovo ma procesor od Intela...

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: Po co inwestować we własne pomysły by rozwijać naszą gospodarkę, lepiej wydawać rokrocznie 19 miliardów na pasożytów w sutannach.

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: DS akurat ma się nieźle, zanotowali ponad 16% wzrost. Opłaciło się wejście w SUVy, crossovery i znaczne odróżnienie ich od Citroenów. Kilka nowych modeli już w drodze. Domyślnie mają całkowicie przejść na prąd. Saft stawia już dla PSA fabrykę akumulatorów we Francji.

  •  

    pokaż komentarz

    Polska elektrownia atomowa, CPK i milion samochodów elektronicznych też nie powstanie, oraz wiele więcej różnych rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @szunis: Ważne, że Polska powstała... z kolan

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: wazne, ze kto mial zarobic ten zarobil :)

    •  

      pokaż komentarz

      @szunis:

      - Gdybyśmy tylko mogli znaleźć coś co łączy stabilnie te wszystkie wątki. I nie jestem to ja.

      źródło: bi.im-g.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu wstała z kolan czyli już nie robimy laski Amerykanom, teraz zgieliśmy się w pół i nastawili tyłem?

    •  

      pokaż komentarz

      @szunis: bynajmniej na bombelki, tvp i kosciol dali

    •  

      pokaż komentarz

      @szunis: Skoro udało się z przemysłem kosmicznym, to i przy motoryzacji możemy osiągnąć wszystko co chcemy. Polacy to nadnaród zdolny to realizacji nawet z pozoru niemożliwych celów (patrz: nasze legendarne zwycięstwa militarne).

      Dla przykładu, oto lista najciekawszych misji z udziałem polskich instrumentów badawczych:

      Rosetta

      CBK PAN opracowało na potrzeby misji instrument MUPUS (MUlti PUrpose Sensor for surface and subsurface science). Instrument jest zaawansowanym mechanicznie manipulatorem, wyposażonym w penetrator, którego zadaniem jest wbicie się w powierzchnię komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko. Penetrator zawiera szereg detektorów, które po przewidywanym na rok 2014 lądowaniu pozwolą na zbadanie własności fizycznych i składu jądra komety.

      Cassini-Huygens

      W Polsce opracowano oraz wytworzono czujnik do pomiaru temperatury i przewodnictwa cieplnego Sensor THP (Thermal Properties). Czujnik został zamontowany na pokładzie lądownika Huygens, który w styczniu 2005 roku wylądował na powierzchni Tytana – księżyca Saturna. Pomiary wykonane przez czujnik pozwoliły na poznanie właściwości powierzchni tego ciała niebieskiego.

      Mars Express

      Polscy inżynierowie opracowali system zasilania (Power Supply Unit) oraz skaner służący do wyznaczania kierunku pomiaru (Pointing System) dla Planetarnego Spektrometru Fourierowskiego (PFS). Zadaniem spektrometru jest analiza widma promieniowania odbitego i emitowanego przez powierzchnię i atmosferę Marsa.

      Herschel Space Observatory

      Teleskop wystrzelony w 2009 roku służy między innymi wyjaśnianiu powstawiania galaktyk i formowania się gwiazd oraz badaniu obłoków gazowo-pyłowych i materii komet. Polski wkład w budowę tego teleskopu jest istotny. W CBK PAN powstały kluczowe elementy Lokalnego Oscylatora dla heterodynowego spektrometru dalekiej podczerwieni (HIFI) – zaprojektowano i wybudowano blok HLCU (HIFI Local Oscillator Control Unit), który stanowi kompletny system zasilania, sterowania i kontroli Lokalnego Oscylatora.

      Polski ślad na Marsie

      Jedną z najbardziej spektakularnych misji planetarnych ostatnich lat jest misja Mars Science Laboratory. Robot planetarny Curiosity, badający od 2012 roku powierzchnię Marsa, wyposażony jest w szereg instrumentów naukowych. Jednym z nich jest przestrajalny spektrometr laserowy, w skład którego wchodzą zaprojektowane i wyprodukowane przez firmę VIGO System niechłodzone detektory podczerwieni MCT. Zadaniem spektrometru jest zbieranie informacji o środowisku panującym na powierzchni Marsa.
      Dwa sztuczne satelity naukowe BRITE. Źródło: CBK PAN.

      Polskie satelity

      W ramach polsko-kanadyjsko-austriackiego programu BRIght Target Explorer (BRITE) powstały dwa pierwsze polskie satelity naukowe. Oba satelity, nazwane Lem i Heweliusz, są klasy nano, o masie poniżej 10 kg. Ich zadaniem jest badanie największych i najjaśniejszych gwiazd naszej galaktyki w celu lepszego poznania ich wewnętrznej budowy. Za zbudowanie satelitów odpowiadają polscy inżynierowie i naukowcy z Centrum Badań Kosmicznych PAN i Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika PAN.

      Instrumenty optyczne

      Firma Creotech Instruments opracowała na potrzeby projektu obserwacji rozbłysków gamma „Pi of the Sky” serię kamer CCD umożliwiających szybkie przetwarzanie i analizę danych, także w czasie rzeczywistym. Kamery dostarczają naukowcom danych o powstawaniu czarnych dziur. Sieć zrobotyzowanych teleskopów umożliwia obserwację dużego obszaru nieba i może być także wykorzystywana do detekcji i monitorowania śmieci kosmicznych.

      Systemy pomiaru czasu

      Firma Piktime Systems projektuje i buduje precyzyjne odbiorniki czasu, które pozwalają na porównywanie sygnałów satelitów nawigacyjnych, a następnie wyznaczenie różnicy wskazań ich zegarów. Z rozwiązań Piktime Systems korzysta laboratorium czasu głównej naziemnej stacji kontrolnej europejskiego systemu nawigacji satelitarnej Galileo we Włoszech (Galileo Control Centre, Precise Time Facility).

    •  

      pokaż komentarz

      @franekfm: Ja się nie znam ale lepiej robić łaskę czy by ruchanym w dupe? ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @BolesnaPrawda: No, ale PAK i logo warte miliardy. Panie, średnia wieku tutaj to 15 lat, nie oczekuj, że będą wiedzieli, jak działa PAK, czy w jaki sposób polskie firmy i instytuty prowadzą badania.

      Bo takie WSK z Kalisza ma na pewno zajebistą pozycję do negocjacji z ESA, czy NASA.

      Tutaj tylko p@%@!#$ą o 500+ i o bombelkach XD

    •  

      pokaż komentarz

      Polska elektrownia atomowa nie powstanie, bo nie mamy WODY!

      @szunis:

    •  

      pokaż komentarz

      Też uważam, że skoro w Polsce "udało się z przemysłem kosmicznym", nie powinno być i problemów z zaworkami do kół do dostawczaków.

      @BolesnaPrawda:

    •  

      pokaż komentarz

      @yolantarutowicz Merkel też jest winna, że masz bordo na wykopie

    •  

      pokaż komentarz

      Polska elektrownia atomowa, CPK i milion samochodów elektronicznych też nie powstanie, oraz wiele więcej różnych rzeczy.

      @szunis: Był jeden, który to przewidział. Jeden jedyny, który mówił prawdę. Krzysztof Kononowicz. Nie będzie niczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @MateuszHadeusz bynajmniej =/= przynajmniej ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @franekfm: Przy nieumiejętnym wstawaniu z kolan, jak nie ma doświadczenia można łatwo upaść na głowę...

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu Ważne, że katolicka, prawa i sprawiedliwa. Aaaa reszta po co to komu.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrChivas: Reszta jest milczeniem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    W książce "Dzieje Samochodu" Witold Rychter (1902-1984, pionier polskiego sportu samochodowego i motocyklowego, ścigał się przed wojną) pisze, że w XX leciu międzywojennym powstawało dużo "przedsiębiorstw akcyjnych", które planowały konstrukcje wspaniałych polskich samochodów, zbierały kasę od inwestorów, a potem... się rozpływały:-). Jak widać, zjawisko jest ciągle żywe, ciągle marzymy o swoim samochodzie, a cwaniacy na tej tęsknocie zarabiają.

    •  

      pokaż komentarz

      @kot_do_drzwi: i znów winy jakiś cwaniak a nie Polacy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kot_do_drzwi: akurat II RP od 1926 r. budowała etatyzm/socjalizm w kraju także jedyne co mogło powstać to afery ( ͡° ͜ʖ ͡°) i bylo ich sporo takze z zagranicznymi aktorami. Ale weź zapytaj typowego Janusza co wie o II RP a usłyszysz Piłsudski, wojsko itp. a pozniej niemce wszystko zniszczyly ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kot_do_drzwi: bzdura. W czasie II RP budowano polski samochód
      https://pl.wikipedia.org/wiki/CWS_T-1
      Wyprodukowano kilkaset sztuk

    •  

      pokaż komentarz

      @mala_misia: @jojo-adwentures: II RP to był generalnie całkiem mało przyjazny kraj dla kierowców i w ogóle właścicieli samochodów.

      Problem był taki, że przed wojną większość krajów miała jakieś tam swoje krajowe marki samochodowe, które produkowały niewielkie serie na lokalne rynki. Takie BMW jako marka samochodowa zaczęła od kupna zakładu remontowego gdzieś tam w Eisenach w Turyngii.

      pokaż spoiler Taka ciekawostka - w Eisenach znajduje się średniowieczny zamek Wartburg. Możecie zgadywać co się działo w tym zakładzie po wojnie.


      Wielkie koncerny motoryzacyjne powstały dopiero po wojnie. W latach 30. Chrisler gówno produkował, a największe pieniądze zarabiał wtedy Buick. Ba, w Ameryce w latach 30. nawet nie było porządnej drogi z NY do LA i trzeba było zap!#$#?@ać przez szutrówy jak na Syberii.

      W USA GM i Ford nachapały się grubych miliardów dolarów na zamówieniach wojskowych. A i tak ch!% z tego wyszedł, bo od lat 50. GM był trupem na federalnym utrzymaniu. Koncerny motoryzacyjne w USA były uznane za firmy kluczowe dla bezpieczeństwa narodowego, dlatego rząd zapewniał im R&D i ogromne "bezzwrotne pożyczki". Które i tak przejadali.

      W każdym razie w Polsce generalnie było mało samochodów. Nawet mniej w przeliczeniu na mieszkańca, niż w Rumunii. Nawet mniej niż w etatystycznych do bólu Związku Radzieckim i III Rzeszy.

      Trudno, żeby Polska była motoryzacyjną potęgą, skoro nikogo nie było stać na samochód, już nie mówiąc o jego utrzymaniu. Bo litr benzyny w tamtych czasach kosztował koło 8 PLN w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze.

      @kot_do_drzwi: Więc trudno, żeby jakakolwiek firma zaczęła w ogóle produkcję czegokolwiek, wiedząc, że nikt tego nie kupi. To były takie Art-B przedwojennej Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      bzdura. W czasie II RP budowano polski samochód, CWS T1

      @ediz4: co jest bzdurą w tym, co napisałem?

      Już w 1918 w Warszawie przy Rakowieckiej produkowano S.K.A.F (Stefan Kozłowski Antoni Frączkowski), mały, lekki samochód z silnikiem 0,5 litra, co ciekawe, sprzedawany od razu ze składanym garażem-skrzynią.

      W 1924 powstał prototyp samochodu Polonia inżyniera Mikołaja Karpińskiego, ale pomimo całkiem udanej konstrukcji, nie znalazł inwestorów.

      W latach 1924-1928 z inicjatywy Hrabiego Stefana Tyszkiewicza powstał samochód Ralf-Stetysz. Był on projektowany specjalnie pod polskie, dziurawe drogi, miał blokowany mechanizm różnicowy i duży prześwit. Początkowo produkowany we Francji, ze względu na patriotyzm twórcy produkcję przeniesiono do Polski - podwozia produkowano w Warszawie na Fabrycznej, a karoserię w zakładach lotniczych Plage i Laśkiewicz w Lublinie. To były świetne samochody, dorównujące zachodnim. Niestety fabryka w Warszawie spłonęła i Tyszkiewicz nie zdołał już zebrać kapitału do jej odbudowania.

      CWS T-1 inżyniera Tańskiego. Pierwsze projekty powstały już w 1923 roku, a niemiecka prasa pisała o nich, że są tak nowoczesne, że staną się modne dopiero za 5 lat. I rzeczywiście, na rynek trafił w 1928. Super konstrukcja, nie będę się rozpisywał. Powstały też proototypy T-4 i T-8. Mimo wszystko był to samochód z trochę wyższej półki. Jak piszesz - powstało kilkaset sztuk, trochę bez startu do masowo produkowanych na taśmach w dziesiątkach tysięcy samochodów amerykańskich czy francuskich. Ciekawostka - dlaczego wstrzymano produkcję CWS? Bo "patriotyczny" rząd podpisał kontrakt z FIAT-em, a FIAT jako warunek zażądał natychmiastowego zatrzymania produkcji CWS. Inżynier Tański został zabity w Oświęcimiu.

      W 1927 współpracownik Tańskiego, inżynier Mrajski, rozpoczął inicjatywę powstania polskiego, małego samochodu. Dołączyli do niej różni przedsiębiorcy i producenci maszyn. Powstał prototyp małolitrażowego WM, który z powodzeniem brał udział w zawodach (np. w wyścigu 24h w Bydgoszczy przejechał 1041 km bez awarii). Niestety, kryzys - i lobbing FIATa - zatrzymały wdrożenie auta do produkcji seryjnej.

      1927 - powstało Towarzystwo Budowy Samochodów AS w Warszawie. Produkowało w małych seriach taksówki i samochody dostawcze, które z powodzeniem służyły właścicielom aż do 1939. W Towarzystwie powstały projekty małych samochodów (np. "Iradam"), ale ich opracowanie trwało długo i nie zdołano zebrać inwestorów.

      Od 1926 zakłady Ursus produkowały lekkie samochody dostawcze o ładowności 1,5 t, powstało ich w sumie około 1000 sztuk.

      W 1938 zaprezentowano udany prototyp samochodu "AW" inżyniera Łukawskiego, z niezależnym zawieszeniem kół. Jednak wojna przerwała pracę nad nim.

      W 1934 rozpoczęto projekt luksusowego samochodu "Lux-Sport". Zaprezentowany w 1936 miał opływowe nadwozie, chowane reflektory, świetną kulturę pracy silnika i osiągi. Śmiało mógł konkurować z zachodnimi limuzynami. Niestety - znów za sprawą FIAT-a - produkcję zablokowano. Rychter pisze, że w 1937 zakazano mu nawet publikować zdjęć "Lux-Sporta". Co ciekawe, w 1939 roku Niemcy rozpoczęli produkcję Hanomaga 1.3, do złudzenia przypominającego polski "Lux-Sport" zaprezentowany 3 lata wcześniej.

      ///////////////////////////////////

      @ediz4
      Jak widzisz, oprócz CWS T-1 produkowano rozmaite inne polskie samochody. Co nie zmienia faktu i nie wyklucza się z tym, że powstawało też mnóstwo spółek-krzaków, które naciągały ludzi na kasę.

      Pozdrawiam, wołam też
      @multikonto69: @jojo-adwentures: @mala_misia: bo może Was zainteresuje. Z fartem

    •  

      pokaż komentarz

      co jest bzdurą w tym, co napisałem?

      @kot_do_drzwi: To

      ciągle marzymy o swoim samochodzie, a cwaniacy na tej tęsknocie zarabiają.....

      I to oczywiście

      które planowały konstrukcje wspaniałych polskich samochodów, zbierały kasę od inwestorów, a potem... się rozpływały:-).....
      Bo te samochody wtedy wyjeżdżały.

      Historycznie to sami swój samochód zaoraliśmy wykupując za II RP licencję fiata która nakazywała likwidację własnej konkurencji.

      Co nie zmienia faktu i nie wyklucza się z tym, że powstawało też mnóstwo spółek-krzaków, które naciągały ludzi na kasę....
      A to jest rzecz normalna w każdym start-upie. Twierdzenie że powstają one wszystkie aby oszukać jest baardzo na wyrost. Bardzo wiele po prostu natrafia na problemy techniczne nie do przeskoczenia i plajtuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: hmm, może mnie z kimś pomyliłeś, nigdzie nie użyłem słowa "wszystkie"?

      Swoją wypowiedź oparłem o prace wspomnianego Rychtera, jednego z pierwszych Polaków z prawem jazdy, przedwojennego kierowcy rajdowego, pierwszego w Polsce dziennikarza motoryzacyjnego, pioniera motoryzacji w Polsce w czasie międzywojnia, powojennego biegłego i eksperta od spraw ruchu drogowego i wypadków, współautora polskiego kodeksu drogowego.

      No ale rozumiem, że Ty się znasz lepiej na historii motoryzacji w Polsce, więc nie polemizuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @kot_do_drzwi: Nie muszę znać żeby wiedzieć że w czasie II RP powstało trochę całkowicie polskich samochodów.

  •  

    pokaż komentarz

    Sny o "szklanych domach"

    źródło: cdn.innpoland.pl