•  

    pokaż komentarz

    Tl:dr
    tak, Amazon zbiera informacje o tym, co i w jaki sposób czytamy na czytnikach Kindle nowszych niż 6. generacja. Zbieranie danych możemy wyłączyć w ustawieniach czytnika, albo na koncie Kindle.

  •  

    pokaż komentarz

    A kogo to dziwi?
    Takie dane to kopalnia wiedzy dla silników sugerujących co Ci sprzedać następne.
    Wolisz dostawać sugestie pasujące do Twoich ulubionych pozycji, czy częstotliwości sięgania po ebooka, czy być spamowany kompletnie nieinteresującymi Cię pozycjami?

    Tzw "suggestion engines" robią karierę w ostatnim czasie w silnikach ecommerce, bo to mocno napędza sprzedaż.
    Zamiast wszystkim wyświetlać reklamę kolejnej części 50 Twarzy Greya, tak jak się to robiło bannerami 30 lat temu, tak teraz się sugeruje każdemu użytkownikowi treści wpadające w jego gusta. Firma ma lepszą sprzedaż, a Ty masz bardziej dopasowany content do siebie.

    Czy wy uważacie że ktoś w Amazonie siedzi i przegląda pozycja po pozycji co Kowalski czyta, jak często i o której? Nie róbcie sobie jaj. To są terabajty danych o milionach użytkowników.

    Lepsza sztuczka. Adservery pozwalają na śledzenie w co kto klika na stronie, jak często, w którym miejscu ludzie klikają częściej, a nawet pozwalają na odtworzenie sesji jakiegoś konkretnego użytkownika poprzez odegranie kliknięć i ruchów myszą na stronie. Chociażby po to żeby można było przeanalizować i usprawnić interejs strony/aplikacji żeby było łatwiej i wygodniej. Bo jak 0,1% userów ma problem z nawigacją czy znalezieniem informacji to jest to pomijalny problem. Ale jak tych userów jest już 10%, to problem jest dość spory i straty dla firmy realne.

    Więc tak. Każdy średniorozgarnięty portal na którym się coś sprzedaje, z rozgarniętymi ludźmi od SEO, SEM i UX, zbiera tonę informacji o userach żeby robić lepszy biznes. Dziwne żeby taki gigant jak Amazon tego nie robił i nie tworzył nowych technik i narzędzi które zaadoptują potem kolejni.

    •  

      pokaż komentarz

      straty dla firmy realne.

      @Kargaroth: nie straty tylko mniejsze zyski. Na tym się nie traci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Masz oczywiście rację, jednak ta metoda to miecz obosieczny. Z jednej strony pozwala na wszystkie te optymalizacje o których piszesz, wliczając te pozytywne (oglądam mniej reklam i są lepiej do mnie dopasowane). Z drugiej strony to jest kolejna porcja danych personalnych, które wyciekają przez urządzenia elektroniczne.

      Z jednej strony chciałbym część tych danych udostępnić producentowi, z drugiej strony obawiam się o prywatność. Marzy mi się jakiś otwarty standard zbierania, przetwarzania i udostępniania tego typu danych, któremu mógłbym zaufać i kontrolować.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: No to weszło RODO (GDPR), możesz sprawdzić co kto o Tobie pobiera i zażyczyć sobie usunięcia wszystkich danych. Masz też prawo wypisać się z jakiegokolwiek śledzenia i Amazon to umożliwia. ¯\_(ツ)_/¯

      Problem jest akurat inny. Mało kto jest w ogóle świadomy że taki Amazon i inne firmy zbierają dane o użytkownikach, o tym co robią na urządzeniach, na portalach. Tyle że nie jest to ani niczym nowym, ani żadną tajemnicą. Ludzie po prostu mają niską świadomość odnośnie technologii z której korzystają. Przeciętny user nie powie Ci nawet co to są i do czego służą ciasteczka, a gdzie z nimi dopiero rozmawiać o metadanych i tym że to nie jest przez nikogo czytane i manualnie analizowane. Jak komuś takiemu wytłumaczysz w ogóle co to są silniki silniki rekomendacji, jak działają i zacznij w ogóle myśleć o posłach którzy mieliby pisać prawo które miałoby to regulować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Ja np. bardzo lubię reklamy z adsensa, cały czas mi pokazuje produkty które mnie interesują, gry planszowe, cyfrowe, książki pod gust. Ostatnio szukałem maszynki na żyletki, ale nic ciekawego w rozsądnej cenie nie znalazłem, a tu na wykopie adblock z opery pominął jedną reklamę i akurat wyskoczył fajny zestaw za 70 zł. Żadnych maści na swędzenie pochwy czy hemoroidów, jak w radiu czy telewizji.

      Gdyby tylko większość polskich stron nie była pazerna i nie nap@#@$%@ała 20 reklamami na jedną stronę to z miłą chęcią bym wyłączył adblocka i od czasu do czasu klikał.

    •  

      pokaż komentarz

      Tzw "suggestion engines" robią karierę w ostatnim czasie w silnikach ecommerce, bo to mocno napędza sprzedaż.
      Zamiast wszystkim wyświetlać reklamę kolejnej części 50 Twarzy Greya, tak jak się to robiło bannerami 30 lat temu, tak teraz się sugeruje każdemu użytkownikowi treści wpadające w jego gusta. Firma ma lepszą sprzedaż, a Ty masz bardziej dopasowany content do siebie.


      @Kargaroth:
      Najlepsze jest to że człowiek się do tego przyzwyczaja i reklamy niedopasowane są wówczas wręcz zabawne.
      A te dopasowane są niezwykle wygodne.

      Tylko ma to wszystko jedną wadę - po raz kolejny trafiamy do informacyjnej osobistej bańki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: skoro suggestion engines robia sie z automatu, to dlaczego ktos

      mialby siedziec i przegladac co kowalski czyta

      To tez jest zbierane i analizowane automatycznie

    •  

      pokaż komentarz

      @peszmerd: bo niektórzy myślą że ktoś potem siedzi i czyta ich metadane.
      Nieraz już słyszałem gadki typu "ile o mnie wiedzą" albo "strach pomyśleć że ktoś mógłby się dowiedzieć co robię w wolnym czasie", czy whatever. Niektórzy myślą że takie dane są potem analizowane przez sztab ludzi i ktoś akurat może zwrócić uwagę na daną konkretną osobę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Człowieku, żyjemy w epoce gdzie ludzie myślą że ziemia jest płaska, a szczepionki powodują autyzm. Nie powiesz mi że nie znajdziesz kogoś kto myśli że takie statystyki dotyczące użycia i przeglądania treści to coś co wszyscy rozumieją i uważają za bezpieczne :D

    •  

      pokaż komentarz

      @fAzI: Jeśli firma inwestuje w rozwój, wynajmuje lokal, opłaca pracowników, itd i generuje przychody niższe niż wydatki (lub nie generuje ich wcale) to traci. Ty myślisz, że ktoś tam sobie siedzi i za darmo trzepie hajs, a jak nic nie zarobi to trudno, bo na tym się nie traci?

    •  

      pokaż komentarz

      No to weszło RODO (GDPR), możesz sprawdzić co kto o Tobie pobiera i zażyczyć sobie usunięcia wszystkich danych. Masz też prawo wypisać się z jakiegokolwiek śledzenia i Amazon to umożliwia.

      @Kargaroth: Ale to nie jest wyjście. Ja wiem, że udostępnienie części moich danych może być korzystne obopólnie i z chęcią to zrobię.

      RODO to jest podstawa prawna na której takie rozwiązania mogą powstać. Ja bym chciał wspólnego interfejsu do tych danych na wszystkich urządzeniach, skojarzonych z moim kontem. Coś na zasadzie uprawnień w Androidzie. Chciałbym to ustawić raz w swoim profilu i pozwolić korzystać różnym usługom/urządzeniom.

      W dodatku coś co jest otwarte i da się kontrolować - czyli np. biblioteki zbierające dane publikowane na zasadzie OS.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth:

      Nieraz już słyszałem gadki typu "ile o mnie wiedzą" albo "strach pomyśleć że ktoś mógłby się dowiedzieć co robię w wolnym czasie", czy whatever. Niektórzy myślą że takie dane są potem analizowane przez sztab ludzi i ktoś akurat może zwrócić uwagę na daną konkretną osobę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Dokładnie XD taki wykopek piwniczak myśli, że kogokolwiek obchodzi co i gdzie kupuje, albo jakie strony przegląda. Nikt na to nie patrzy poza metadanymi.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja bym chciał wspólnego interfejsu do tych danych na wszystkich urządzeniach, skojarzonych z moim kontem. Coś na zasadzie uprawnień w Androidzie.

      @kwanty: to powodzenia Ci życzę, żeby wszyscy producenci sprzętu, wszyscy programiści i tona niezależnych firm wypracowały jeden standard żeby Tobie było wygodnie, a żeby oni nic na tym nie zyskali poza Twoim zadowoleniem :D

      Nie bądźmy naiwni :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: wolę brak reklam, z automatu nigdy nie kupuje nic co mi się na siłę reklamuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth:

      Czy wy uważacie że ktoś w Amazonie siedzi i przegląda pozycja po pozycji co Kowalski czyta, jak często i o której? Nie róbcie sobie jaj. To są terabajty danych o milionach użytkowników.

      Problem jest inny. Problem jest taki, że Amazon jasno i wyraźnie powinien poinformować ludzi, że ich śledzi oraz jak to wyłączyć. Nie powinno być informacji na stronie 239402840293 w licencji, ale potencjalny klient powinien wiedzieć to jeszcze przed zakupem.

      Lepsza sztuczka. Adservery pozwalają na śledzenie w co kto klika na stronie, jak często, w którym miejscu ludzie klikają częściej, a nawet pozwalają na odtworzenie sesji jakiegoś konkretnego użytkownika poprzez odegranie kliknięć i ruchów myszą na stronie.

      To w żaden sposób nie usprawiedliwia tego typu praktyk.

      Więc tak. Każdy średniorozgarnięty portal na którym się coś sprzedaje, z rozgarniętymi ludźmi od SEO, SEM i UX, zbiera tonę informacji o userach żeby robić lepszy biznes. Dziwne żeby taki gigant jak Amazon tego nie robił i nie tworzył nowych technik i narzędzi które zaadoptują potem kolejni.

      To w żaden sposób nie usprawiedliwia tego typu praktyk.

    •  

      pokaż komentarz

      @Just_Think_More: @Kargaroth: tak jak z analizą danych sieci GSM, dostawców internetu, i inny.
      Też sobie analizują jak klienci korzystaja, ile dzwonią, ile GB zużywają, itd. ale jak zejdzie potrzeba to sa w stanie sprawdzić kto jakie strony ogląda, gdzie dzwoni, gdzie bywa, itd. i te informacje komuś przekazać, sprzedać,co ma miejsce codzienne na żądanie służb jak i pracowników co za łapówki udostępniając takie dane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hellvis:

      Jeśli firma inwestuje w rozwój, wynajmuje lokal, opłaca pracowników, itd i generuje przychody niższe niż wydatki (lub nie generuje ich wcale) to traci.

      Ty chyba nie rozumiesz podstawowych pojęć ekonomicznych.

      Strata/wydatek: masz 100 zł. Wydajesz 5 zł. Zostaje ci 95 zł.
      Zysk: masz 100 zł. Zarabiasz dodatkowe 5 zł. Zostaje ci 105 zł.
      Brak zysku: masz 100 zł. Masz w planach zarobić 5 zł, nie udaje ci się. Zostajesz z 100 zł.

      To, że firma ci czegoś nie sprzeda może prowadzić do straty, ale samo w sobie jest po prostu utratą potencjalnego zysku.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @angor86: a nie ponosi sie zadnych kosztow prowadzenia dzialanosci? Idac Twoim przykladem: masz 100zl koszty to 20zl zarabiasz 50zl= 30zl zysku. Masz 100zl koszty prowadzenia 20zl, nie zarabiasz =20zl starty. W jakim biznesie zysk sie bieze z niczego, bez ponoszenia kosztow?

    •  

      pokaż komentarz

      @skk1993: zwykle to wygląda tak: wchodze na sklep rtv, kupuję odkurzacz. Przez 3 miesiace wyswietlaja mi sie reklamy odkurzaczy ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      to powodzenia Ci życzę, żeby wszyscy producenci sprzętu, wszyscy programiści i tona niezależnych firm wypracowały jeden standard żeby Tobie było wygodnie, a żeby oni nic na tym nie zyskali poza Twoim zadowoleniem :D

      Nie bądźmy naiwni :)

      @Kargaroth: To nie chodzi o moje zadowolenie tylko o przejrzystość we wrażliwych aspektach technologii. Jak widać wola wprowadzenia zmian do obecnej "wolnej amerykanki" jest co potwierdza wprowadzenie RODO.

      Są też inne przykłady - wszyscy producenci smartfonów ujednolicili porty ładowania. Wyłamał się tylko Apple ale ma coraz większe naciski żeby jednak zmienić ładowarkę.

    •  

      pokaż komentarz

      Wolisz dostawać sugestie pasujące do Twoich ulubionych pozycji, czy częstotliwości sięgania po ebooka, czy być spamowany kompletnie nieinteresującymi Cię pozycjami?

      @Kargaroth: Ja wolę spamowanie kompletnie nieinteresującymi, ostatnio i tak kupuję więcej książek niż mam czas czytać, nie potrzebuję kupować jeszcze więcej :p

    •  

      pokaż komentarz

      @minus1000HU:

      a nie ponosi sie zadnych kosztow prowadzenia dzialanosci?

      Jeszcze raz - zmniejszona sprzedaż nie oznacza straty. Stratą w takim przypadku są koszty ponoszenia działalności.

      Spójrz na to w ten sposób - firma zarabia na twoich danych, ty za to nie masz z tego kompletnie nic. A nawet tracisz, bo koszt przesłania swoich danych do Amazona (dodatkowe obciążenie czytnika czyli jego zużycie, prąd i transfer sieciowy) ponosisz ty.

    •  

      pokaż komentarz

      zwykle to wygląda tak: wchodze na sklep rtv, kupuję odkurzacz. Przez 3 miesiace wyswietlaja mi sie reklamy odkurzaczy

      @dafto: Tu już jest winny brak kompletnych informacji, algorytm wie, że interesowałeś się kupnem odkurzacza, nie wie że już go kupiłeś. Jakby miał kompletne informacje wyświetlałby: worki, zapasowe baterie czy filtry do niego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Czy wy uważacie że ktoś w Amazonie siedzi i przegląda pozycja po pozycji co Kowalski czyta, jak często i o której? Nie róbcie sobie jaj. To są terabajty danych o milionach użytkowników.

      @Kargaroth: W ostatecznym rachunku ktos patrzy na raporty. Nie mowie, ze pojedyncze, ale juz zbiory, zachowania itp. Juz za bardzo odplynales jak myslisz, ze za strategie firmy i dzialanie odpowiadaja algorytm.

    •  

      pokaż komentarz

      @eduu: na statystyki wypadków, zgonów, urodzeń też ludzie patrzą. Zobacz sobie co GUS liczy "zbiorczo" i z czego robi raporty :D

      Tak samo jak na raporty sprzedaży detalicznej w sklepach przeróżnych.
      Zanim Amazon powstał to się badało zadowolenie klienta, liczyło ile sztuk danego towaru się sprzedaje, a którego się nie sprzedaje.
      Przecież takie rzeczy istnieją od dawien dawna :D

  •  

    pokaż komentarz

    Kolega mowil ze redtube sledzi ruchy ręki, i często wyswietlają mu sie reklamy z leczeniem parkinsona

  •  

    pokaż komentarz

    PS. Faktycznie śledzą.

    źródło: wykop-amazon.png

  •  

    pokaż komentarz

    dam wykop bo widać napracowanie