•  

    pokaż komentarz

    Przekleję swój komentarz sprzed czterech lat. Liczby mogły się trochę zmienić, ogólna idea nie.

    _______________________________________

    To doprawdy niesłychane, że w Wielkiej Brytanii składki zusowskie dla samozatrudnionego gołodupca wynoszą 61 zł miesięcznie. Przy założeniu 40 lat pracy i 20 emerytury zbiera się kapitał pozwalający na wypłatę renty w wysokości 122 zł.

    Sprawdziłem, ile wynosi emerytura minimalna. Dla tych, co na nią przejdą po 6 kwietnia 2016 - 155 funtów tygodniowo. Czyli 3864 zł miesięcznie.

    k%#$a, 3864 to trochę więcej niż 122. Gdzieś 31 razy. O ch@# tu chodzi, jakieś cudowne rozmnożenie? No bo chyba nie progresja? Nie, to niemożliwe. Nigdy nie uwierzę, że Wykop, bastion wolnego rynku, popiera ucisk bogatych ku uldze biedoty.

    Bo na tym to polega. Samozatrudniony zarabiający 9 000 funtów rocznie oddaje w podatkach i składkach 2,6% dochodu. Samozatrudniony zarabiający 90 000 funtów - 33%. Samozatrudniony zarabiający 900 000 funtów - 46%. #

    W przypadku zwyczajnych pracowników podobnie. 9000 funtów rocznie - 1,35%, 90 000 - 34%, 900 000 - 46%. #

    BRYTYJSKI ŁAPSERDAK MOŻE PŁACIĆ MAŁO TYLKO DLATEGO, ŻE BURŻUJ PŁACI WIĘCEJ. On ciągnie z jego kieszeni. Dzięki dotacjom od bogatszych ma emeryturę. Dzięki dotacjom od bogatszych korzysta ze służby zdrowia, infrastruktury i całego tego syfu, bo za swoje podatki gówno by kupił.

    Kolejny raz trzepiecie kapucyna do mokrych snów Zandberga i Szumlewicza. By za minutę wykopywać Korwina i mu przytakiwać, że skandalem jest karanie zaradnych wyższymi podatkami.

    Libertarianizm na ustach, a socjalizm w sercu.

    •  
      d4t4 via iOS

      +74

      pokaż komentarz

      @koroluk: Lap plusa. Komuchy zawsze podadzą przykład gdzie nie ma logiki a ktoś inny niż beneficjent luj jest okradany.

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk: @d4t4: Wygląda na to, że w UK socjal jest kilka razy większy niż w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk: ej kolego... nie psuj kucom narracji. W UK wszystko jest lepsze i CHUJ!!! ( ͡~ ͜ʖ ͡°)( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk wiesz, że to co przedstawiles nie do końca jest prawda ? Spora manipulacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk: no, ale jak robisz na zmywaku to masz wysokom kwote wolnom od podatku( ͡° ͜ʖ ͡°) 9 funtów na godzinę to jest życie, a po pracy pinta piwka i bemka z kierownicom z prawiej strony, to jest zycie a nie to w polsce( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      d4t4 via iOS

      +47

      pokaż komentarz

      @Marek1991: Oczywiście że jest duży. No ale rozkłada się to inaczej. My dotujemy emerytury górników i innych uprzywilejowanych grup a oni normalnych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk: O kurde, teraz wszystko jasne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991: bo jest, jak i w calej reszcie krajow europy zachodniej. I to tak kilka razy wiekszy.

      wykop sra sie o glupie 500+ i jednoczesnie slepo wpatruje sie w zachod gdzie takich 300+, 500+, 1000+ i 5000+ jest i wiecej i kwoty sa najczesciej kilkukrotnie wyzsza.

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: Czyli w UK nie ma patologii i rodzin wielodzietnych, szczególnie śniadych którzy ciągnął socjal, a po prostu im się należy?

    •  

      pokaż komentarz

      @shaki24: I te kwoty zasiłków niby działają na plus? Przecież to pogrąża kazde państwo. Niemcy by rządzili dawno światem gdyby nie socjalizm. Tam sie nawet nie opłaca robić nagdodzin. Weź takiego kogoś kto zaczął tam nowe życie i nie ma nic. Ma dobrą pracę. Chce dorobić. No i dupa. Nie opłaca się bo go obrobia i jego praca pójdzie na utrzymanie inzynierow

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991: Oczywiście że są . To państwu nie pomaga. To chyba oczywiste. Uk nie jest przykładem dla wolnorynkowcow.

      Już bym wskazał prędzej Szwajcarię

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk:
      Przy czym te 155 funtów tygodniowo to bieda jak sk!#$ysyn. To jest tak duża bieda, że można byłoby wejść w dyskusję czy organizowanie pomocy socjalnej dla tych samych ludzi, gdyby zostali oni bezdomnymi, nie byłoby dla tych bogatych po prostu droższe.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo na tym to polega. Samozatrudniony zarabiający 9 000 funtów rocznie oddaje w podatkach i składkach 2,6% dochodu. Samozatrudniony zarabiający 90 000 funtów - 33%. Samozatrudniony zarabiający 900 000 funtów - 46%.

      @koroluk: Tylko że u nas na etacie wszyscy płacą po 40% podatków a emerytury i tak są hujowe. Sam podatek dochodowy bez ZUS/NFZ to 17-32%.

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk: Ludzie w Polsce są świecie przekonani że
      składki emerytalne są złodziejsko wysokie
      emerytury są złodziejsko niskie.
      A mimo to nie starcza :D

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk: Pisałem kiedyś o tym jak "sprawiedliwy" jest system emerytalny w UK to zostałem zminusowany. No bo jak to tak może być, żeby ktoś wykształcony (i nierzadko uczący się całe życie, pracujący w stresie i po 60 godzin tygodniowo), czy po prostu ambitny i zaradny, zarabiający więcej niż minimalna ale płacący powiedzmy dwa razy więcej na ubezpieczenie społeczne, podatki, miał wyższą emeryturę. Ktoś mi wygarnął że: "jeśli ktoś zarabia więcej to powinien sobie sam odkładać na emeryturę, bo biedny, zarabiający minimalną, nie ma takiej możliwości".

      Zarabiający minimalną (około £19000) i pracujący przez 35 lat (bo tyle czasu trzeba płacić składki NIN by dostać pełną emeryturę w UK) dostanie od państwa tyle samo emerytury co dyrektor firmy czy lekarz zarabiający rocznie £100 tys. czyli płacący kilka razy więcej podatków i składek na ubezpieczenie. Fucklogic

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk: Z dwojga złego, lepszy socjalizm który działa zgodnie z zamierzeniami, niż taki który wyłącznie okrada i produkuje jedynie więcej ubóstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk Ale na cholerę ten "biedniejszy" mialby dostawać emeryturę kosztem "bogatego". Bogaty sponsoruje sobie i mu emeryturę, a biedny przepieprza cały kapitał na bierząco zamiast wpłacać £100 na własne konto oszędnościowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: Bo Niemcy (i większość zachodu) już dawno zauważyli, że duża ilość godzin to nie duża ilość efektów - powoduje tylko spadek wydajności, częstszą zachorowalność, problemy z depresjami, psychiką, rozpady życia rodzinnego i wprowadzili normalność. To tylko "polacy" -> celowo z małej litery, jadą dorobić przez parę lat, żyjąc minimalnymi kosztami i próbując odłożyć jak najwięcej, potem "oj mamy najwięcej samobójstw" - no k@%$a dziwne.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście że jest duży. No ale rozkłada się to inaczej. My dotujemy emerytury górników i innych uprzywilejowanych grup a oni normalnych ludzi.

      @d4t4: Czyli dalej rozdawnictwo.

    •  

      pokaż komentarz

      Sprawdziłem, ile wynosi emerytura minimalna. Dla tych, co na nią przejdą po 6 kwietnia 2016 - 155 funtów tygodniowo.

      @koroluk: Wyżyj za 155 funtów tygodniowo :)))

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD: nie wszyscy. Jada mieszkać jak robaki. Niech każdy decyduje za siebie czy mu się opłaca czy nie. A tu ewidetnie ktoś chce zerować na tych bardziej pracowitych i ich kosztem dotować luji. Trochę nie fair

    •  

      pokaż komentarz

      @Grewest: No dalej socjalizm. Czy ja mówię że uk nie jest socjalistyczne?

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: Dla mnie najlepsze po wyprowadzce było to, że nagle dostałem 7h dzień pracy +1h naprawdę wolnego, które mogłem wykorzystać jak chciałem, włącznie z przeniesieniem na koniec i wyjściem z pracy wcześniej. I fakt, że nikt nie siedzi po godzinach i nie klepie maili, które potem lawinowo trzeba rano obrabiać też jest zajebisty. No i fakt, że nie miałem już szefa Polaka, który uważał, że wszystko jest dobrą wymówką do klepania nadgodzin.
      Btw w zeszłym roku zapłaciłem ponad 300k funtów podatków i... mnie to nie boli ani trochę, bo do lekarza specjalisty czekam 2 dni i jak się okazuje coraz częściej lekarz ma na imię Krzysztof albo Marcin i mówi świetnie po polsku.

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD: Ja nie mówię o takich nadgodzinach. Janusz szef to jest oddzielny temat.
      Taki pies potrafi sam się wykazać oszczędnościami i np rekrutować ludzi za mniej niż firma zakładała bo wie że znajdzie idiotow.

      Nie no taki Janusz to rak. Na szczęście w zaawansowanych zawodach takich pajacy się usuwa No przez nich ludzie uciekają lub nawet nie da się nikogo przyjąć.

      Mówię o nadgodzinach typu dobrowolną nocna akcja czy coś. Nie mówię o celu który każe zostać dłużej 'bo klient się niecierpliwi'.

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD: Coś mi tu wali ściemą# No nawet# jak dostajesz 1000 fu tow dziennie, co już jest sporo. To masz jakieś 20k miesięczny ie czy 240 k rocznie. Od tego podatni to ok 35% w sumie jak masz company Ltd. No nie liczę vatu.
      Musisz być najlepiej zarabiającym inżynierem w Londynie aby zapłacić 300k funtow dochodowego.

      Chyba, że masz firmę zatrudniajaca wiele osob.

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: no wlasnie nie. Ja nadzieji i zmiamy kierunku dla UK (gdzie mieszkam) upatruje w Brexicie. Moze z tym horrendalnym rozp%$????nictwem troche przyhamuja. Reszta EU zachowuje sie jakby okres prosperity mial trwac w nieskonczonosc, radosnie dodrukowujac miliardy euro rocznie, zaciagajac zobowiazania na dziesiatki lat w przyszlosc (chociazby sciagajac sobie na glowe setki tys. zasilkowcow z afryki) a centralny rzad masowo produkuje nowe ustawy i regulacje ktore najczesciej uderzaja w europejskie firmy.

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk: Komentarz by się zgadzał, ale jak ktoś dużo zarabia w UK, to nie dostaje pensji jako zwykły pracownik, ale zakłada firmę Limited przez którą można np pieniądze inwestować w domy, czy choćby wpłacać na dodatkowy fundusz emerytalny i wtedy podatków się nie płaci już w tak dużych kwotach.

      UK to kraj potężnych możliwości, a ludzie którzy w nim zarabiają £900k rocznie nie da na tyle głupi by oddawać fiskusowi wszystko w najmniej korzystnej formie dla nich

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: 21 osób w tym momencie. Nie wiem czy to takie wiele... Ale zyski mamy naprawdę dobre, na tyle że otwieram drugi oddział poza UK :D

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: 12 lat budowania, gdzie Państwo nie przeszkadza. I czasem sobie myślę jak to było "fajnie" jak prowadziłem firmę w PL i miałem sprawę karno-skarbową za źle wydrukowaną (zupełna pomyłka) fakturę a powiadomienie od US moja jebnięta była żona wywaliła do kosza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: 155 f to bieda z perspektywy osoby pracujacej. Ale z perspektywy emeryta, ktory ma za friko leki i czynsz to co innego

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD: Ja jestem samozatrudniony i mi ręce opadają z tymi ciągłymi zmianami i poj#?%nymi urzędami.

      No to wiadomo. U nas niestety jest nadal komuna. No a nadmiar unijnych regulacji i norm nie pomoże.
      Choć samo nasze państwo też się nie naprawi.

    •  

      pokaż komentarz

      Choć samo nasze państwo też się nie naprawi.

      @d4t4: To jest niestety prawda. A fakt, że osoby które naprawdę są decyzyjne nigdy same nie prowadziły firmy i nic nie budowały tylko będzie to pogłębiał :( Bo co taki Kaczyński ma wiedzieć o prowadzeniu działalności jak on normalnie ani dnia w życiu nawet nie przepracował.

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD: No za to pisał pracę z Karola Marksa. Takich debili nam trzeba poprostu.
      Najgorzej że ludzie wierzą z coś im się należy za darmo bo tak. Bo są ciemiezeni tym, że im się nic nigdy nie chciało.

      Ja się udzielam bo widzę w tym duże niebezpieczeństwo. Żule przepija hajsy. Passat się zepsuje to będą chcieli wincyj.

      Za 20 lat będą marudzili ze ni mo emerytury.
      No jak się karyna zwolniła z pracy to ni mo.

      Generalnie dramat. Do tego socjalisci w natarciu. Suma oszczędności posłów partii razem to 20k PLN. Wypłata dobrego informatyka.

      I tacy chcą rzadzic krajem...

    •  

      pokaż komentarz

      Przy założeniu 40 lat pracy

      @koroluk: W UK wystarczy przepracować 10 lat, żeby mieć najniższą emeryturę.

      20 emerytury

      20 lat na emeryturze to może pochwalić się jedna trzecia tych osób. Reszta umiera wcześniej. Co z ich pieniędzmi?

      Skoro najbogatsi osiedlają się w UK (albo osiedlali przed Brexitem) i to działa to dlaczego to zmieniać? Państwo oferuje dobre warunki zarówno dla najbogadszych jak i dla biednych. Dobra atmosfera dla nowych firm. Łatwiej wyskoczyć z biedy na średnio zarabiającego w miarę małym kosztem (nie harując od rana do nocy).

    •  

      pokaż komentarz

      wykop sra sie o glupie 500+ i jednoczesnie slepo wpatruje sie w zachod

      @shaki24: To nie w tym tkwi problem, ale na co idą te pieniądze. W UK na dziecko dostajesz mniej niż w Polsce, a UK jest 6 największą gospodarką na świecie.
      Nie lepiej tak jak w UK obciąć obciążenia pracujących osób, aby mogły się rozwijać i nie uciekać za granicę?
      Dotować przedszkola, a nie kasa do ręki a później nowy samochód produkcji Germany.

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk: Osoba, która przepracuje 10 lat otrzyma w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego świadczenie w wysokości 10/35 części maksymalnej obowiązującej emerytury państwowej. (New State Pension). Maksymalna wysokość nowej emerytury wypłacanej przez państwo wynosi obecnie 159.55 funtów tygodniowo (693.76 funtów miesięcznie).

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: to samo w UK - na nadgodziny nie namowisz bo facet oprocz pensji ciagnie cos co nazywa sie working tax credit (doplata do niskich zarobkow) i nie chce wiecej zarobic bo ta doplate straci.

      Socjalizm jest OK do pewnego stopnia, minimalne doplaty by niwelowac roznice na starcie i motywowac. To w czym aktualnie tkwi cala europa to jest hiperrozp#$$@!!nictwo. Na zachodzie Europy (mieszkam w UK) w ogole nie oplaca sie zarabiac srednio (30-60k GBP) bo jestes z kazdej strony kopany i placisz za wszystko podczas gdy osoba ktora jedzie na minimalnej otrzymuje mase znizek, doplat etc.

      Przyklad ze szkoly mojej corki:
      - za kazdy lunch w szkole ja jako ze nie pobieram benefitow place 3GBP dziennie, przy dwojce dzieci to 120GBP miesiecznie, ile placi osoba ktora pobieta benefity? nic
      - zajecia dodatkow to koszt 40GBP za miesiac, osoba pobietajaca benefity? zero
      - 3-dniowa wycieczka szkolna - koszt 200GBP, a jak rodzice pobieraja benefity? 80GBP

      zrobilem tutaj kursy ktore kosztowaly mnie prawie 20k GBP, mam dobra ale ciezka i odpowiedzialna prace, ale czasami wydaje mi sie, ze gdybym zamiast tych kursow (3 lata 3 dni w tygodniu wieczorami) polezal sobie na kanapie to mialbym TERAZ LZEJ.
      tak rozbuchany socjalizm dawno przestal motywowac a demotywuje i normalnie wk@%@ia.

    •  

      pokaż komentarz

      @shaki24:
      Ten Working Tax Credyt to ok 2000 funtów na rok to ok 40 funtów tygodniowo
      Naprawdę chciałbyś teraz zarabiać mniej niż 300 funtów tygodniowo, aby dostawać od państwa ok 80 funtów na tydzień? Być takim pracownikiem, którego w każdej chwili można zastąpić innym?
      Nawet jak teraz wychodzi ci na tydzień na rękę 460 funtów?
      Ja bym się nie chciał zamienić.

    •  

      pokaż komentarz

      @trzeciodkonca: najczesciej pobiera sie caly pakiet:
      ja place za wynajem domu 1500, ktos otrzymal social house i placi 300
      ja place pelne rachunki za prad/gaz/wode/council_tax, ktos inny tylko dlatego ze jest leniem/ulomem (sorry musialem) placi jedynie czesc tych rachunkow

      oplaty szkolne to taka wisienka na torcie - jednak zawsze dostaje wk$?@u jak dochodze do zdania “if you claim any benefits..”

      Nie wiem jaki jest maksymalny working tax credit teraz, ale moja zona nie pracowala (male dzieci) a ja w tym czasie prowadzilem dzialalnosc i wiodlo mi sie calkiem ok. Wpadlem na pomysl, ze jak zona nie pracuje i nie zarabia nic - to dogadam sie z contractorem by czesc kasy (10k) przelal na konto zony, zona zalozyla selfemployed zglosila, ze zarobi tyle i tyle i praktycznie z miejsca otrzymala 600GBP/miesiac dofinansowania. A ja nie zaplacilem conajmniej 20% podatku od 10k.

      Niewiele z tego wyszlo bo zaraz potem zaczela pracowac i trzeba bylo wiekszosc zwrocic ale chce uswiadomic jak chory jest ten socjalizm.

    •  

      pokaż komentarz

      @shaki24: No a najgorsze że niektórzy chcą wincyj i wincyj.

    •  

      pokaż komentarz

      @shaki24: Już chyba powoli szukają oszczędności. Tną dofinansowania szkół i zamykają różnego rodzaju usługi socjalo-charytatywne, jak darmowe doradztwo prawne. W tamtym roku dostałem pismo ze szkoły, że cięcia to ok. 5 funtów tygodniowo na dziecko w szkole. Jak nic nie dostaje, to się tym nie przejąłem. Też częściej widzę anglików wykonujących proste i mało opłacane prace, co przedtem było rzadkością.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo na tym to polega. Samozatrudniony zarabiający 9 000 funtów rocznie oddaje w podatkach i składkach 2,6% dochodu. Samozatrudniony zarabiający 90 000 funtów - 33%. Samozatrudniony zarabiający 900 000 funtów - 46%. #

      W przypadku zwyczajnych pracowników podobnie. 9000 funtów rocznie - 1,35%, 90 000 - 34%, 900 000 - 46%. #

      @koroluk: ładnie tutaj widać, że każda forma pracy jest opodatkowana podobnie. Czy jesteś samozatrudniowy, czy na etacie, czy masz spółkę zoo i wypłacasz sobie dywidendę.
      Przez co osoba wybiera formę zatrudnienia taką, jaka faktcyznie odpowiada jego potrzebom ze względu na charakter wykonywanej pracy.
      A nie jak w kraju z dykty i gówna, gdzie samozatrudnienie jest optymalizacją podatkową, tax evasion, dla wysoko zarabiających

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk: No tak ale u nas są wysokie opłaty i praktycznie zerowe emerytury po latach odkładania dużej kasy bo prawie połowę zabierają w podatkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafallubonski: Na emeryturę idzie 19,52%pensji brutto(16,2% całkowitego kosztu pracodawcy), a nie "prawie połowa".

    •  

      pokaż komentarz

      BURŻUJ PŁACI WIĘCEJ

      @koroluk: Nie dodałeś tylko, że tamtejszy "burżuj" to ciut co innego, niż nasz. Czym innym jest 2 próg podatkowy na poziomie 20.000 E, a czym innym na poziomie 60.000 E. O kwocie wolnej od podatku chyba nie muszę wspominać.

    •  

      pokaż komentarz

      @koroluk: Do tego warto pamiętać, że nie mieli wielkiego resetu w 1989 roku... Jasen, ten kraj miał swoje problemy, choćby lata powojenne, czy 60, upadek kolonii itd., ale to nadal jeden z bardziej rozwiniętych i bogatych na świecie. U nas nie odkładamy na nasze emerytury. Finansujemy emerytury tych, którzy je dziś dostają, bo kwoty zebrane przez tamte osoby są nic nie warte. UK od zawsze buduje bogactwo i poza problemami ekonomicznymi nikt ich od setek lat nie przeorał wojnami, czy komuną tak jak nas.

  •  

    pokaż komentarz

    to fajny niesprawiedliwy społecznie ten ZUS w Anglii, gdzie nic nie odkładasz, a dostajesz emeryturę za pieniądze innych ludzi

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś Niemcy mówili na to "polnische wirtschaft"

  •  

    pokaż komentarz

    Nie mam godziny na słuchanie tego, przeskakałem i jest tam jeden, poważny błąd w założeniach na bazie którego wybudowano już całą błędną historię.

    Jak to było w "Misiu" Barei - pomieszano dwa systemy walutowe ;)
    Porównano bardzo ubogiego anglika, który ma minimalne dozwolone prawem wynagrodzenie (około 6000zł brutto), z bardzo bogatym, znajdującym się w czołówce 10% najlepiej zarabiających, Polakiem zarabiającym około 6000zł brutto.

    W obu tych krajach ekonomiczny ustrój to socjalizm, polegający na pobieraniu większych danin od bogatych i redystrybucji ich dla biednych.
    A ponieważ pomieszano dwa systemy walutowe, to porównano beneficjenta brytyjskiego systemu socjalnego (czyli ubogiego anglika), z kimś kto w Polsce system socjalny finansuje (czyli bogatego Polaka).

    I nie ma tu znaczenia na co kogo faktycznie stać, a to że system socjalny zarówno angielski jak i polski to coś gdzie bogaci dopłacają biednym.

    Żeby porównywać jabłka z jabłkami, należy policzyć ile składek ZUS odprowadza Polak zarabiający pensję minimalną z minimalną emeryturą (która w takim przypadku będzie wyższa niż to co uskładał z tych składek).

    Ogólnie kiedyś z grubsza policzyłem, że wbrew obiegowej opinii ZUS wcale nie "kradnie" pieniędzy.
    Zgodnie z zasadami funkcjonowania tej piramidy finansowej, wymyślonej przez Bismarcka, zwanej pieszczotliwie "ubezpieczeniem społecznym", pracujący płacą te (niemałe) składki, które wydawane są na wypłaty emerytur.
    Nawet uwzględniając emerytów uprzywilejowanych (których braki wkładu pokrywa z innej kieszeni budżet), wychodzi że tam się kwoty zgadzają.
    Emerytury są gówniane, a składki wysokie, bo po prostu jest wielu emerytów, a mało pracujących.
    Późno wchodzi się na rynek pracy, mało się zarabia (a przynajmniej mało oficjalnie) i po podzieleniu tego proporcjonalnie (wg. ich wpłaconych składek) na wszystkich emerytów wychodzi tyle ile wychodzi.
    A sytuacja demograficzna jest taka, że widać że tylko będzie gorzej.

    I wnioskiem z tego typu obliczeń powinno być nie że w "UK jest lepiej" (bo nie jest - tu porównano skrajne przykłady), a to że system ubezpieczeń społecznych w dzisiejszych czasach to niefunkcjonujący przeżytek. Zarówno tam jak i u nas.

    Ubezpieczenia społeczne w tej formie miały sens 100 czy 50 lat temu, gdy faktycznie miały charakter ubezpieczenia, bo zabezpieczały przed (rzadkim!) przypadkiem dożycia starości kiedy człowiek nie ma sił pracować, bądź pozwalały godnie przeżyć (krótki!) czas gdy ktoś zapadł na eliminującą go z życia zawodowego chorobą.
    W tamtych realiach składka ubezpieczeniowa mogła być niewysoka, bo sytuacja od której było ubezpieczenie była rzadka.

    Dziś ludzie nie są dłużej młodzi, tylko dłużej starzy. Dożycie emerytury i życie na niej kilkunastu lat jest bardziej pewnikiem, niż rzadkością, więc nazywanie tego ubezpieczeniem już jest kłamstwem - równie dobrze można by się ubezpieczyć od nadejścia nowego roku...

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Chętnie dałbym Ci dziesięć plusów za ten komentarz, a nie tylko jeden. Zwłaszcza za wyłożenie łopatologicznie jakim absurdem jest nazywanie tego systemem ubezpieczeń.

    •  

      pokaż komentarz

      Ubezpieczenia społeczne w tej formie miały sens 100 czy 50 lat temu, gdy faktycznie miały charakter ubezpieczenia, bo zabezpieczały przed (rzadkim!) przypadkiem dożycia starości

      @hellfirehe: Masz na poparcie tego jakieś dane (średnia długość życia nie liczy się)? Bo z tego co znalazłem, to aż takiej dużej różnicy nie ma: https://ourworldindata.org/uploads/2013/05/Life-expectancy-by-age-in-the-UK-1700-to-2013.png

    •  

      pokaż komentarz

      aż takiej dużej różnicy nie ma

      @LDevil: Bardzo piękny wykres - zawsze czegoś takie szukałem :)
      I pięknie pokazuje że różnice są i to duże.

      Obecny 60-cio latek (powiedzmy że to wiek emerytalny, bo nie mamy linii 65), ma wg. wykresu 24 lata życia przed sobą (do 84 lat).
      50 lat temu 60-cio latek miał 17 lat (70% obecnej wartości). A 100 lat temu miał 14 lat emerytury (58% obecnej długości).

      Ale najważniejsza zmiana jest inna.
      Dzisiejszy 20-to latek, wchodzący na rynek pracy ma średni czas życia 82 lata, co oznacza bardzo niewielką różnicę między prognozowaną długością życia obecnych 20 i 60 latków, co oznacza że prawie wszyscy dożyją tej emerytury. Bardzo niewielu umrze dużo wcześniej.

      50 lat temu 60-cio latek miał prognozę życia na 77 lat, ale 20-to latek już 70. Co oznacza że pewnie część (kikanaście %) wykruszyła się po drodze, wielu niedożywszy wieku emerytalnego.

      A 100 lat temu 60-cio latek miał prognozę na 74 lata, ale 20-to latek już tylko na 62. Co oznacza że pewnie połowa umierała wcześniej. Czyli co drugi nie dożył emerytury, albo ledwo co się na nią załapał.

      I dlatego dawniej system emerytalny w tym stylu mógł działać znacznie bardziej efektywnie.
      Dziś już nie działa.

      Na wykresie tym widać to doskonale - im kolorowe linie są w większej odległości od siebie, tym większa w danym czasie była szansa na śmierć przed osiągnięciem danego wieku.
      Tym bardziej płaski był histogram wieku w którym ludzie umierają - czyli mówiąc po ludzku, kiedyś ludzie umierali w różnym wieku.
      Pomijając nawet dzieci i młodzież (nie mającą wpływu na system emerytalny), widać wyraźnie że ostatnio linie te zbliżają się do siebie i idą coraz bardziej w górę.
      Co z kolei oznacza że dziś wszyscy żyją podobną długość życia, znakomita większość dożywa wieku starczego, w którym wszyscy umierają. Ale bardzo niewielu umiera wcześniej.

      Ten kształt tego wykresu oznacza właśnie to że ubezpieczenia emerytalne coraz mniej są ubezpieczeniami i jako takie nie mają już sensu.

      Albo mówiąc inaczej - żeby dzisiejszy system emerytalny uzyskał teoretyczną sprawność takiego systemu 100 lat temu, wiek emerytalny powinien wynosić tyle ile oczekiwana długość życia 20-to latka.
      Czyli 82 lata.
      Wtedy połowa umarłaby przed emeryturą, emerytów było niewielu, a przeciętny emeryt na emeryturze spędzałby kilka lat. Wtedy nawet niewielkie składki, wystarczyłyby na godziwe kwoty emerytury.

      Problem jest tu tylko taki, że wykres pomimo że pnie się w górę, to ludzie nie są coraz dłużej młodzi (a nawet jeśli, to bardzo niewiele), ale na pewno są coraz dłużej starzy, dlatego pomysł z wydłużaniem wieku emerytalnego nie ma sensu, bo mało kto da radę do 80-tki jakkolwiek efektywnie pracować.

      I dlatego też obecny system emerytalny nie ma sensu.
      Co właśnie pięknie widać na wykresie który wrzuciłeś.

  •  

    pokaż komentarz

    - 60 mld przywileje emerytalne
    - 50 mld niepotrzebny socjal (500+ i 13-tka)
    - zbyt duża ilość nauczycieli w Polsce (spokojnie 30-40% można śmiało, wolnić)

    W tym kraju możnaby sporo hajsu zaoszczedzić. Gdybyśmy jeszcze po majstrowali przy systemie administracyjnym Polski. I pousuwali sporo powiatów, gmin i innego niepotrzebnego gówna, a kasę z tych wszystkich rzeczy zainwestowali sensownie i wprowadzili 0% pit, to coś by z tego kraju było za 10 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron zostań prezydentem. I posłem i senatorem. I sędzia. W sumie: dyktatorem. Wtedy uzdrowisz Polskę.

      Już to widzę, Duda przegrywa, K-Blońska odpada, Bosak mówi, że nie podejmuje wyzwania a Biedroń wybiera wakacje że swoim facetem. Wtedy wjeżdżasz Ty, cały na biało, na pięknym rumaku. W jednej ręce berło, w drugiej księga a w niej spisana recepta na uzdrowienie polskiej gospodarki i całej Polski.
      Zostajesz królem. Baaa! Mógłbyś być królem i papieżem Polski!

      Masz mój głos poparcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @lazyt: Systemu nie da się zmienić, bo w demokracji idioci mają większość, a oni zawsze będą robili, aby im było dobrze. Tymczasem 0% pit to uczciwe zasady dla wszystkich, a nie jakieś j?@!ne przywileje i dzielenie ludzi na lepszych i gorszych. Czemu niby gimby mają mieć 0%, a resztę się okrada? 0% pit to wędka, a 500+ ryba. Durni Polacy wolą rybę zamiast wędki, co ja na to poradzę, że musimy utrzymywać pasożytów. Polska ma potencjał, ale bie da się go wykorzystać, bo jak ktoś wprowadzi niepopularną zmianę, która przyniesie zyski za kilka lat, to ludzie będą kwiczeć. Ta cała solidarność jest ch00ya warta. Dla mnie to zwyczajne darmozjady.

    •  

      pokaż komentarz

      - zbyt duża ilość nauczycieli w Polsce (spokojnie 30-40% można śmiało, wolnić)

      @Herron: Niezły żartowniś z ciebie

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: sytem da sie zmienić. wystarczy wprowadzic karę śmierci dla pracownikow państwowych za:
      - łapówkarstwo
      - działanie na szkodę obywateli i państwa
      - niegospodarność
      - marnotrawienie pieniędzy państwowych (bo nie moje tylko państowe)

      To pieniądze nagle by sie na wszystko w tym kraju znalazły.

      Dopóki urzędasy karierowicze na kadencji nie zaczną traktować państwa jako firmy ktora ma prosperować tylko koryto ktore trzeba doić bo kadencja sie konczy za chwile - to burdel zawsze będzie taki jak byl.

    •  

      pokaż komentarz

      - zbyt duża ilość nauczycieli w Polsce (spokojnie 30-40% można śmiało, wolnić)

      Gdybyśmy jeszcze **po majstrowali** przy systemie administracyjnym Polski.

      @Herron: ilu by nauczycieli w Polsce nie było, wszystko jak krew w piach... ( ͡~ ͜ʖ ͡°)