•  

    pokaż komentarz

    Najlepsze jest to, jeśli człowiek traktuje detektorykę jako relaks, można spędzić czas w plenerze, w lesie, nad rzeką gdzieś na polach. Ale nie, choć samo chodzenie z brzęczkiem jest dla przyjemności to musisz kitrać się po krzakach. Bo tak, inaczej możesz mieć sprawę karną, przetrzepanie chatu i stratę sprzętu za kilka K.

    •  

      pokaż komentarz

      @LostHighway: @dr_gorasul

      no i pytanie komu za to dziękować. Przecież ta ustawa nie wzięła się znikąd. Akademicki beton pozbawiony środków na poszukiwania postanowił to przepchnąć. Słuchałem audycji i wg nich lepiej żeby wszystko leżało teraz w ziemi i gniło bo może kiedyś ktoś rzuci duże środki na prace archeologiczne. Przecież wiadomo że nawet gdyby dostali finansowanie to nie będą latali po lasach jak niedzielni poszukiwacze. Mogli w ustawie określić moc tych urządzeń i wartość materialną/historyczną znalezisk. Do tego jakiś obowiązek zgłoszeń jeżeli natrafiło się na coś naprawdę poważnego. Też pewne obszary mogły zostać objęte ochroną. Ale ze to byłoby pracochłonne to oni sobie po chłopsku wymyślili że całkowity zakaz będzie najbardziej korzystny. A argument dla Państwa że ludzie je okradają kopiąc monety i inny złom był oczywisty. Płacenie podatków w tym kraju to naprawdę przykry obowiązek, w zamian budy dla psa na prywatnym placu nie możesz postawić jak nie zgłosisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @sicknature: Dokładnie tak jak piszesz, to prawo było zrobione by zamknąć wszelakie ale w tej kwestii.
      Tak ostatnio zauważyłem, że sporo Ukraińców wpadło z wykrywaczami, jest ich sporo u nas, czyżby nie wiedzieli, że tu jest takie prawo i bezwiednie idą szukać?

    •  

      pokaż komentarz

      @LostHighway: To niech chodzą z kijkiem tak dla relaksu :) nie znam żadnego co chodził dla czystego relaksu, tylko po to by coś znaleźć.
      I żaden niczego nigdy nie oddał do muzeum.
      Dla mnie detektoryści to hieny cmentarne.

    •  

      pokaż komentarz

      @QutaMuta: tak, muzeum uwielbia katalogować dwutysięczną monetę wartą 2,49 na allegro i kilo złomu który przypomina ZŁOM

    •  

      pokaż komentarz

      @QutaMuta: proponuje znane ci hieny podać na policję, a nie kategoryzować wszystkich i porównywać z twoimi znajomymi, którzy w oczywisty sposób są przestępcami (gratuluje znajomych, chyba ze są wyimaginowani to wtedy należałoby się zastanowić czy po prostu komentarz dodałeś z dupy i faktycznie słyszałeś jedynie lub kolega kolegi mówił twojemu koledze ze tacy istnieją). Osobiście nie jestem poszukiwaczem, ale ich czas szanuje i chętnie zobaczyłbym znalezioną historyczna perełkę, która mogliby zgłosić nie narażając się jednocześnie na przeszukanie domu, a być może nawet na tabliczkę w muzeum koło eksponatu. Ale nie p?#%$#$ mi tutaj, ze 5 złotówka z 1950 roku zasługuje na przejście procedury, która opisuje notka wrzucona wyżej, a która na dodatek nadinterpretuje prawo.

    •  

      pokaż komentarz

      @QutaMuta: jestem członkiem stowarzyszenia, które ma zgody na szukanie i kopanie. Wiesz ile z tym jest p!%%@?%enia? Same załatwienie zgód w nadleśnictwach to kwity (pomijam w ogóle rejestracje stowarzyszenia). Później musisz zgłosić te konkretne poszukiwania. A na koniec musisz skatalogować wszystko, co znalazłeś.
      Dlatego moje stowarzyszenie katalogowało ostatnio około 500 przedmiotów - wymiary, zdjęcie, opis i współrzędne miejsca znalezienia.
      Te informacje idą do konserwatora zabytków, który do każdego przedmiotu podejmu decyzje - czy zabrać do muzeum, zabrać i wysłać na miejsce znalezienia profesjonalnycg archeologów czy może zostawić u stowarzyszenia.
      Nie dziwie się, że ludziom się nie chce w to bawić skoro żeby być czystym trzeba zgłaszać nawet śmieci, które są warte kilka złotych na allegro czy złomie.

    •  

      pokaż komentarz

      @LostHighway: te durnie myślą że jak idziesz na pole to po koronę z diamentami...

    •  

      pokaż komentarz

      @QutaMuta: Następny co powtarza jak mantrę że detektoryści to hieny bo kopią groby (tak jak ten policjant na filmiku) a poszukiwacza to widział tylko w tv. Ci co kopią groby to jest promil promila, robią to często bez wykrywacza, zjawisko absolutnie marginalne. Znam mnóstwo poszukiwaczy z różnych warstw społecznych i nigdy w życiu nie słyszałem żeby ktoś rozkopał grób.

    •  

      pokaż komentarz

      @QutaMuta: No i znajdą, i co w tym złego? Lepiej, żeby zgniło? Prawo pierwokupu dla skarbu państwa i jak nie da odpowiedniej oferty - koncesjonowane muzea u fundacje. A potem wolny rynek.

  •  

    pokaż komentarz

    Braun tytan pracy trzeba przyznać

  •  

    pokaż komentarz

    Jaka jest szkodliwość społeczna, że ktoś sobie chodzi z detektorem?
    Państwo na tym traci? Policja na tym traci? Gmina może?
    Nie ma państwowej spółki szukania skarbów która organizuje poszukiwania monet w lesie pod Pcimiem dolnym więc o co im chodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @Latarenko: To już nawet o straty nie chodzi.
      Niewolnik ma się czuć jak niewolnik. Ciagle ma czuć oddech właściciela na plecach. Czuć się jak zwierzyna łowna.
      Smutne jest to, że to polskojęzyczny rząd nam to funduje.

    •  

      pokaż komentarz

      o teraz w ziemi i gniło bo może kiedyś ktoś rzuci duże środki na prace archeologiczne. Przecież wiadomo że nawet gdyby dostali finansowanie to nie będą latali po lasach jak niedzielni poszukiwacze. Mogli w ustawie określić moc tych urządzeń i wartość materialną/historyczną znalezisk. Do tego jakiś obowiązek zgłoszeń jeżeli natrafiło się na coś naprawdę poważnego. Też pewne obszary mogły zostać objęt

      @Latarenko: ukradniesz zakopane skarby należące do Państwa, a państwowe/akademickie spółki/działacze nie mają na to kasy i nie szukają, więc lepiej żeby gniło

    •  

      pokaż komentarz

      @obieq: Nawet nie gniło, ale lepiej żeby rolnik to pługiem mielił co roku i rozpuszczał nawozami

  •  

    pokaż komentarz

    Oglądałem tę dyskusję, Braun ostro cisnął temat i niejednokrotnie obnażył absurdy policyjnych procedur. Ogółem już masz problemy w momencie, gdy masz w reku detektor - bo możesz szukać zabytków! Przecież to jest jakiś chory absurd. Tłumaczenia policji przypominały wicie się piskorza. Zupełnie tak jakby posiadacza broni czarnoprochowej zatrzymać tylko dlatego, że może kogoś postrzelić.

  •  

    pokaż komentarz

    Podziwiam Brauna. Chodzi po tych spotkaniach i komisjach, zawsze świetnie przygotowany w danym temacie, wali bez skrupułów w ZUSy, policję, wytyka im nieznajomość prawa, składa zawiadomienia i ciśnie tych nieudaczników którzy cholera wie jak znaleźli się na wysokich stanowiskach. O takich posłów Konfederacjo nic nie robiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtas_mks: A ja robiłem. Dorzuciłem się do kampanii, byłem na kilku spotkaniach z tym wybitnym gościem (Rzeszów here).

      Konfederacja!

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtas_mks: Braun robi dobrą robotę ale nie mogę słuchać tłumaczeń tego policjanta, to jest po prostu beton. On jest wytresowany jak pies, myśli że naprawdę robi przysługę ojczyźnie łapiąc ludzi z wykrywaczami, nie ważne że na własnym polu, nie ważne że ktoś powie że szuka pierścionka i to jest prawnie dozwolone, on musi przeszukać mu chatę i sprawdzić czy nie ma w domu żadnych staroci. To jest pop$$@$@#one państwo a najbardziej zgniły jest czubek tej góry, ci co ustalają te przepisy i ci co je egzekwują. W normalnym kraju Policja z taką sumiennością nie zajmowałaby się takimi przypadkami bo to trzeba być chorym na głowę żeby zamiast łapać prawdziwych przestępców to przeszukiwać komuś chatę bo ma wykrywacz metalu. Też jestem ciekawy ile kosztowała ta akcja pandora gdzie po tygodniu pracy w całej Polsce skierowano 40 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa. Ciekawe ile tych wniosków zostało odrzuconych w prokuraturze a ile jeszcze przez sądy. To jest kpina z państwa polskiego. To jest pieprzona kpina, angażowanie takich sił w bicie piany zamiast zajęcie się prawdziwymi obowiązkami policji. Ja bym na miejscu tego policjanta powiedział że niestety takie jest prawo i jesteśmy zmuszeni do takich działań a nie jeszcze pochwalanie tego i pieprzona nadgorliwość wszędzie. Tak służby w normalnych krajach nie działają. Przykład celnik w Niemczech i w Polsce. Ściągasz auto i clisz w Niemczech, pokazujesz fakturę i na tej podstawie wyliczają ci opłaty w Polsce jest coś takiego że fakturą mogą sobie dupę podetrzeć, wyjmą swoją książkę i sami powiedzą ci ile to jest warte. To jest ta pieprzona nadgorliwość, takich debili mamy służbach. Te państwo jest nastawione na opresję własnych obywateli.

    •  

      pokaż komentarz

      a nie jeszcze pochwalanie tego i pieprzona nadgorliwość wszędzie.

      @1realista1: To są pozostałości po komunie, milicja miała kontrolować społeczeństwo a łapanie złodziei to była działalność uboczna. Dzisiejsza milicja nadal w tym tkwi, szczególnie na wyższych szczeblach :-(