•  

    pokaż komentarz

    Inflacja to ściema !! Ceny rosną bo bandyci kapitaliści widza ze ludziom żyje się w końcu lepiej i ceny podnoszą żeby więcej nakraść ! A komuniści rozsiewają dalej te kłamstwa o niby inflacji. Ku chwale wielkiego wodza i kota jego Hej !!

  •  

    pokaż komentarz

    W DE też mają swoje 500+ i też tak inflacja?

  •  

    pokaż komentarz

    Inflacja jest silnie skorelowana z tempem wzrostu gospodarczego. Im szybszy wzrost gospodarczy, tym wyższy wzrost płac (przynajmniej jeśli nie zdarzy się jakaś anomalia), a to przekłada się na wyższe koszty produkcji i ceny usług. Zarówno Węgry jak i Polska w ostatnich latach były liderami wzrostu gospodarczego w Europie. Jeśli dobrze pamiętam to licząc kumulatywny wzrost PKB za ostatnie cztery lata zarówno Polska jak i Węgry znajdują się w pierwszej trójce państw UE. Zresztą większość państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej (może poza chwalonymi na wykopie Czechami) rozwijało się dynamicznie, i wszystkie one miały zbliżony poziom inflacji. Do tego doszło kilka czynników pobocznych jak ceny surowców na rynkach światowych, podwyżki cen energii wynikające z realizacji pakietu klimatycznego itd. i mamy wyjaśniony cały sekret trochę wyższej inflacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw: no oczywiscie, przecież to nie jest ucieczka rządu od wydatków sztywnych, które narobili przy okazji rozdawania kiełbasy wyborczej. Dziękuję teraz już mogę ze spokojem patrzeć jak moje oszczędności z miesiąca na miesiąc tracą na sie nabywczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ameritas: Dobrze, jakich instrumentów miał użyć PiS wg. Ciebie do istotnego zwiększenia inflacji? Z twojej dosyć chaotycznej wypowiedzi wywnioskowałem sugestię, że PiS te pieniądze dodrukował bo nie był w stanie inaczej pokryć zobowiązań wynikających z nowych programów socjalnych. No więc taki protip, rząd we współczesnych gospodarkach rynkowych nie może drukować pieniędzy. Zajmuje się tym niezależny bank centralny, który w swoich działaniach kieruję się polityką utrzymania celu inflacyjnego na ustalonym wcześniej poziomie (w Polsce 2,5 +-1%). Więc, może PiS zrobił to kosztem zadłużenia państwa? A nie czekaj, trzy najniższe deficyty budżetowe w historii III RP wydarzyły się za ostatniego rządu PiSu, na dodatek dzięki dynamicznemu wzrostowi gospodarczemu, nasz dług publiczny w relacji do PKB znacznie się obniżył. Pominę tutaj na chwilę, że nasza inflacja była bardzo podobna do reszty państw naszego regionu, no ale rozumiem tam też PiS powodował inflację.

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw

      Im szybszy wzrost gospodarczy, tym wyższy wzrost płac (przynajmniej jeśli nie zdarzy się jakaś anomalia), a to przekłada się na wyższe koszty produkcji i ceny usług

      Porównując realny wzrost PKB per capita USA i inflację od 1945 r., nie jest to zbyt jednoznaczne. W wielu okresach inflacja wygląda wręcz jak odbicie lustrzane wzrostu tj. im wyższa inflacja, tym niższy realny wzrost.

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Raf_Alinski: dobrze, ale porównywanie od 1945 roku nie ma większego sensu, bo aż do lat 80. paradygmat działania banków centralnych opierał się na keynesizmie, gdzie rola banków centralnych była była dużo większa, dająca szerokie możliwości do wtłaczania inflacji do gospodarki. Bynajmniej nie ograniczała się do reguł monetarnych i utrzymania celu inflacyjnego jak ma to miejsce obecnie. Co zresztą skończyło się kryzysem stagflacji lat 70. i zastąpieniem keynesizmu monetaryzmem w latach 80. Także takie porównywanie powinniśmy zacząć od lat 80. A jeśli spojrzymy na bliższe nam czasy to korelacja pomiędzy wzrostem gospodarczym i inflacją jest już dosyć wyraźna. Co oczywiście nie oznacza, że nie zdarzają się anomalie np. po ostatnim kryzysie finansowym takowa się zdarzyła i powstało na ten temat sporo literatury próbującej ją wyjaśnić.

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw: weź pójdź na jakiś wykład z markoekonomii na dowolną uczelnię to przestaniesz p@?#?#$ić dyrdymały funkcjonariuszu partyjny
      Tak, jest powiązana, ale wzrost gospodarczy nie spowoduje eksplozji inflacji. Spowoduje go sztuczne ingerowanie w gospodarkę - rozdawnictwo pieniędzy, oraz nie powiazane z parametrami makro wzrsoty wynagrodzeń (szczególnie tych najniższych).
      Obie rzeczy dokonali twoi ulubieńcy z piss.

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw: to ciekawe jaki wzrost gospodarczy jest w Wenezueli .... Pewnie mają wzrost na poziomie 1000000 .... Większych bredni nie słyszałem

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw: to chyba dobra okazja żeby przypomnieć, że korelacja nie oznacza przyczynowości

    •  

      pokaż komentarz

      rozdawnictwo pieniędzy

      @FrasierCrane: jak?

      nie powiazane z parametrami makro wzrsoty wynagrodzeń

      @FrasierCrane: a powiązane nie powodują wzrostu cen? Jak?

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw W tej karkołomnej dyskusji z tymi korwinistycznym durniami zapomniałeś dodać o suszy i ASF. I jeszcze inflacja w 2011 na takim samym poziomie co wzrost PKB. Obecna inflacja nadrabia deflację z poprzednich lat, która była zła. Te wykopki by zwalczały inflację kosztowæ (susza) podwyzszeniem stopy procentowej. A potem k$@@a zdziwienie że to nie działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw: coś tam widzisz, ale nie do końca to, co trzeba. Mamy wzrost właśnie tylko przez tę inflację. Realnie gospodarka się nie rozwija, a ten 3 procentowy wzrost PKB jest zasługa wyłącznie inflacji. Nominalnie wartość rośnie, ale realnie mamy stagnację, a może nawet i spowolnienie, bo realnie się nie rozwijamy.

    •  

      pokaż komentarz

      rozdawnictwo pieniędzy

      @vitek6: Słyszałeś o tym że na Węgrzech jak chcesz mieć pierwsze dziecko (jako kobieta) to możesz wziąśc kredyt na około 150 000pln i jeśli urodzisz czwarte to go nie spłacasz? Wiesz jakie ulgi mają ludzie z dziećmi? Tam jak nie masz dzieci to jesteś pełnoetatowym niewolnikiem bo płacisz za wszystko setki razy więcej.

      Orban wprowadza kredyt 10mln Forintów na pierwsze dziecko - Populacja Cyganów potraja się ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus: Buhaha.
      Dokładni. Cygany pączkujo.

      Widać że ten co to pisał też by sobie dorobił robiąc cyganiatka

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus: fajnie ale nie odpowiada na moje pytanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Inflacja jest silnie skorelowana z tempem wzrostu gospodarczego. Im szybszy wzrost gospodarczy, tym wyższy wzrost płac (przynajmniej jeśli nie zdarzy się jakaś anomalia), a to przekłada się na wyższe koszty produkcji i ceny usług.

      @przegryw_przegryw:
      Z czystej ciekawości, jak ta teoria tłumaczy deflację w XIX, gdzie jednocześnie był najszybszy rozwój gospodarczy w historii ludzkości wywołany rewolucją przemysłową?

    •  

      pokaż komentarz

      Z czystej ciekawości, jak ta teoria tłumaczy deflację w XIX, gdzie jednocześnie był najszybszy rozwój gospodarczy w historii ludzkości wywołany rewolucją przemysłową?
      to ciekawe jaki wzrost gospodarczy jest w Wenezueli


      @Majk1989: @prop: Wyraźnie napisałem, że piszę o sytuacji we współczesnych systemach rynkowych, w których działanie banków centralnych oparte jest o paradygmat monetarny. Tymczasem jako argument dostaję, że w Wenezueli, która jest państwem centralnie planowanym, gdzie dodruk pieniądza jest wolą rządzących jest inaczej (nie zaprzeczam, jest). Albo, że w latach 70., kiedy dominującą doktryną ekonomiczną był keynesizm, który zakładał pobudzanie gospodarki w czasie kryzysu aktywną polityką banku centralnego, to wyglądało inaczej (również nie zaprzeczam). Albo, że XIX wieku, kiedy kapitalizm był jeszcze w powijakach a banki centralne nie stosowały polityki celu inflacyjnego, która z definicji zakłada powolne wtłaczanie inflacji do gospodarki poprzez politykę stóp procentowych (tak aby zapobiegać przestojom po stronie popytu), to działało inaczej (zgadza się, działało to inaczej). Uprzedzając, w XVI wiecznej Hiszpanii, pogrążonej w jednoczesnej stagnacji gospodarczej i hiperinflacji wynikającej z importu kruszców z Nowego Świta też wyglądało to inaczej.

      @dzbanzyciowy Napisałem ogólnie o cenach surowców na rynkach światowych, ale wyjaśniając chodziło mi właśnie suszę i ASF. Co do reszty też się zgadzam.

      Realnie gospodarka się nie rozwija, a ten 3 procentowy wzrost PKB jest zasługa wyłącznie inflacji. Nominalnie wartość rośnie, ale realnie mamy stagnację, a może nawet i spowolnienie, bo realnie się nie rozwijamy.
      @AlgorytmPrima: W ostatnich czterech latach inflacja rosła dużo wolniej niż wzrost gospodarczy jak i wzrost wynagrodzeń. Jeśli masz dobrą wolę to sam możesz znaleźć te dane.

      weź pójdź na jakiś wykład z markoekonomii na dowolną uczelnię to przestaniesz p!!%$#!ić dyrdymały funkcjonariuszu partyjny. Tak, jest powiązana, ale wzrost gospodarczy nie spowoduje eksplozji inflacji. Spowoduje go sztuczne ingerowanie w gospodarkę - rozdawnictwo pieniędzy, oraz nie powiazane z parametrami makro wzrsoty wynagrodzeń (szczególnie tych najniższych). Obie rzeczy dokonali twoi ulubieńcy z piss.
      @FrasierCrane: Teza o tym, że inflacja jest powiązana ze wzrostem gospodarczym jest absolutnie mainstreamowa. Powołują się na nią prezesi amerykańskiego FEDu, ale ich pewnie też byś wysłał na wykłady z makroekonomii, co? Na marginesie, akurat wykłady z makroekonomii nie są mi obce, choć złośliwie odpowiem, że chyba ty na żadnym nie byłeś. Na koniec podsyłam Ci wykres z danymi Eurostatu - Inflacja w państwach naszego regionu (2015 jako rok bazowy). Najwidoczniej macki PiSu sięgają do pozostałych państw naszego regionu. Przypauł, czo? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      źródło: inflacja.png

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw Podziwiam Cię za to że chcesz wyrwać ich z tej sekty ale to będzie karkołomne i niewykonalne.

  •  

    pokaż komentarz

    W momencie wprowadzenia 500+ w Polsce inflacja zaczęła się zwiększać. W tym samym czasie podobnie zaczęło się dziać np. w Czechach. Jakie wnioski?

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeba Pamiętać, że inflacja to tylko jeden ze wskaźników, jeśli wynagrodzenia szybko rosną to jest to normalne, a gdy rosną dużo szybciej niż inflacja wręcz pożądane w kraju który się rozwija. W tym przypadku Węgry mają raczej bardzo dobrą sytuację, jeśli ktoś potrafi czytać najprostsze wykresy to proszę załączam:

    źródło: business.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @LECH_TACZKA: Coś mi tutaj nie pasuje. W 2019 r. zrobili wyliczenia na podstawie średnich wynagrodzeń: ile trzeba pracować godzin na nowego iPhone w różnych krajach europejskich. Wtedy wyszło, że w Polsce krócej niż na Węgrzech. Byliśmy na szarym końcu.

      https://www.picodi.com/pl/mozna-taniej/index-iphone-2019

    •  

      pokaż komentarz

      @LECH_TACZKA: no nie bardzo bo mylą ci się zbiory. Wynagrodzenia rosną np. przez IT i Warszawę, a inflacja to koszyk podstawowych produktów. Uśrednienie wynagrodzeń nie pokrywa się zakresowo z osobami dotkniętymi inflacją, a tym bardziej nie można porównywać tych wartości. Bogaci zarabiają więcej niż wynosi podwyżka cen, ale przez to biedniejszym wynagrodzenia rosną wolniej niż ceny

    •  

      pokaż komentarz

      @LECH_TACZKA: no nie bardzo bo mylą ci się zbiory. Wynagrodzenia rosną np. przez IT i Warszawę, a inflacja to koszyk podstawowych produktów. Uśrednienie wynagrodzeń nie pokrywa się zakresowo z osobami dotkniętymi inflacją, a tym bardziej nie można porównywać tych wartości. Bogaci zarabiają więcej niż wynosi podwyżka cen, ale przez to biedniejszym wynagrodzenia rosną wolniej niż ceny

      @onlymybuttgivesacrapp: zatem jakie wnioski?

      Aha. A którzy to co bogaci? Tz odkąd zaczyna się bogactwo?

    •  

      pokaż komentarz

      @onlymybuttgivesacrapp: Wynagrodzenia rosną z wielu powodów, rośnie też najniższa krajowa którą podnosi rząd (choć mam co do tego pewne zastrzeżenia) wszystko będzie drożeć i to jest normalne w kraju który się rozwija. W Niemczech wiedzą, że zapłacą fryzjerowi 30 euro a nie 30 zł bo ten fryzjer zarabia 4 razy więcej niż Polski więc zanim ich dogonimy ten fryzjer będzie nam stopniowo drożał aż do tych 30 euro i nasza dynamika wzrostu będzie zupełnie inna (no chyba, że nie zamierzamy gonić i jest nam dobrze tak jak jest :)). W krajach wysoko rozwiniętych zazwyczaj inflacja jest niższa bo nie gonią zarobkami a czasem nawet sztucznie hamują bo dbają o zachowanie konkurencyjności i tam już mają drogo. Generalnie temat jest bardzo złożony. Warto również odłożyć emocje i sympatie polityczne na bok i spojrzeć na dane, fakty na chłodno wtedy widzi się więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @LECH_TACZKA: Wzrost cen to skutek inflacji. Inflacja to wzrost podaży pieniądza. A za to wiadomo kto odpowiada (na pewno nie wzrost wynagrodzeń).

    •  

      pokaż komentarz

      @LECH_TACZKA: Co Ty p?$@#%@isz chłopie. W Anglii fryzjer £8-10, przylatujesz do Wrocławia i masz 50-70zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @joGgurt: fryzjer fryzjerowi nierówny, mogę iść do barbera w rurkach czy innego pajaca za 50-100zł, a mogę iść do grażynki za 15zł, tak samo jest w każdym kraju. A ceny usług będą rosnąć jeśli zarobkowo mamy doganiać zachód i gadanie wykopków o drugiej Wenezueli jest idiotyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @boubobobobou: ??? hmmm może tak, zacznijmy od wiki. "Inflacja – proces wzrostu przeciętnego poziomu cen w gospodarce." Przyczyną inflacji może być nadpodaż pieniądza choć przyczyn może być wiele, np wzrosty cen paliw, wzrost podatków itp. Wzrost wynagrodzeń powoduje wyrzucenie na rynek dodatkowych środków, zatem również zwiększa podaż pieniądza co może powodować wzrost inflacji tak? Mam obawy, że operując tymi samymi pojęciami inaczej je pojmujemy. Oczywiście w drugą stronę też to może działać bo wzrosty kosztów życia, wzmagają presje płacowe. Tyle, że np. w Polsce jak pokazuje wcześniej zamieszczony wykres widać jasno, że wzrost wynagrodzeń jest znacznie silniejszy od wzrostu inflacji. Ponieważ przeciętny wzrost w % minus inflacja w % daje nam 4.66%. Rozumiemy ten wykres prawda? [patrz opis] Sytuacja jest odwrotna w zamożnej Belgi której mieszkańcy tracili w 2018r. ponieważ ceny rosły szybciej od zarobków co dało ujemny wskaźnik na poziomie -0,74%. Rozumiemy to prawda? Zatem pisanie o tragedii Węgierskiej, biorąc pod uwagę sam wskaźnik inflacji jest raczej pozbawione większego sensu, zwłaszcza jeśli spojrzymy na to na tle pozostałych krajów UE. No chyba, że chcemy coś przemycić w tym przekazie.

    •  

      pokaż komentarz

      @LECH_TACZKA: Może nie zaczynajmy od wiki, bo dojdziemy do błędnych wnisoków, co jest przyczyną a co skutkiem. Inflacja to wzrost podaży pieniądza i ona powoduje wzrost cen. Nadpodaż nie jest przyczyną inflacji - jest dokładnie zwiększoną podażą pieniądza. Co najwyżej mógłbym się zgodzić na definicję inflacji

      Inflacja – proces wzrostu przeciętnego poziomu cen w gospodarce spowodowany zwiększoną podażą pieniądza.

    •  

      pokaż komentarz

      @joGgurt: To tylko przykład, chodzi o pewien mechanizm, poza tym jak już napisali fryzjer fryzjerowi nie równy. Ile średnio zarabia nie wiem, budowlaniec w UK a ile w Polsce. Zatem CENA za usługę ( lub roboczogodzinę ) tego budowlańca będzie taka sama czy inna w tych krajach? Jak mu urośnie pensja to więcej zapłacisz za remont czy mniej? Rozumiesz zależność o której piszę? Nie wiem jak to prościej wyjaśnić.

      źródło: Beztytułu.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @LECH_TACZKA: No przecież ja wiem o co Ci chodzi, tylko takie generalizowanie że tam jest euro albo dolar więc NA PEWNO JEST DROŻEJ, to jest dla ludzi którzy nigdzie poza swoją wiochę nie wyjechali. Można się nieźle zdziwić na jakie ceny w złotówkach się godzą ludzie w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @LECH_TACZKA: srednia wynagrodzen w PL pomija male firmy wiec jest sztucznie zawyzana. A wiec dane niewiarygodne.

    •  

      pokaż komentarz

      @joGgurt: No na pewno zgodzę się, wszystko jest bardzo złożone. Np. W Niemczech ceny wielu produktów spożywczych są porównywalne albo niewiele droższe, bo mają bardziej wydajne rolnictwo, lepiej zmechanizowane, dużo wyższe dopłaty UE do hektara przy produkcji tej żywności i pewnie jeszcze sporo innych czynników, więc mogą sprzedać całkiem tanio i się opłaci. Z cenami jest różnie, w całym tym wątku chodzi mi o to, że ludzie używają inflacji jako demona do straszenia innych ludzi, a ta może nie być taka straszna oczywiście w zależności od okoliczności.

    •  

      pokaż komentarz

      @onlymybuttgivesacrapp: więc jest to kolejna motywacja dla biednych aby się rozwijali i więcej zarabiali