•  

    pokaż komentarz

    Za to ministrów mamy najwięcej w Europie.

  •  

    pokaż komentarz

    w branży gastronomicznej: kucharzy i piekarzy
    piętnaście lat pracowałem jako piekarz i nie dziwię się, że młodzi mają gdzieś harówę na noce, w zapyleniu i za nędzne pieniądze. Dlatego jak ktoś z młodych czytających mojego posta rozważa szkolenie w tym zawodzie to odradzam. Na pozostałych wymienionych zawodach się nie znam ale podejrzewam, że sytuacja jest podobna - trudne warunki pracy i nieadekwatne wynagrodzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @AlbertWesker: przede wszystkim nieadekwatne wynagrodzenie i ogólne nieogarnięcie pracodawców i kombinację. U mnie w firmie są ciągłe kombinacje i ludzie się zwalniają, jak są niwelowane braki, nie są nikogo to nie obchodzi chociaż zwolniło się 60% załogi zarabiającej na firmę.
      A w fizjoterapii sprawa wygląda tak, że jeżeli chodzi o znalezieni pracy na etacie to jest to bardzo ciężkie nawet za 2000 zł. Jedyna opcja to swoja działalność, ale praktycznie bez pracy na etacie i pokazaniu się to nie ma szans na większą kasę.

    •  

      pokaż komentarz

      @AlbertWesker: a i jeszcze część pracodawców nie przyjmuje bez doświadczenia, możesz mieć uprawnienia, ale nic to nie znaczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @AlbertWesker jestem kucharzem i trochę pracowałem w zawodzie... Zawsze mnie śmieszy że większość ludzi wydaje się że praca na kuchni to stanie przy patelni i pilnowanie aby kotlet się nie przypalił. A w rzeczywistości na kuchni jest większy zap$%%##$ niż w większości fabryk... Wynagrodzenie w stosunku do wykonanej pracy to nieporozumienie, c?#$%we godziny pracy itp.

    •  

      pokaż komentarz

      piętnaście lat pracowałem jako piekarz i nie dziwię się, że młodzi mają gdzieś harówę na noce, w zapyleniu i za nędzne pieniądze. Dlatego jak ktoś z młodych czytających mojego posta rozważa szkolenie w tym zawodzie to odradzam

      @AlbertWesker: ejjj nie obrażaj wykopu. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Od długiego czasu pod każdym artykułem tutaj o spawaczu, robotniku fizycznym z budowy czy jakimkolwiek zawodzie innym gdzie trzeba pracować własnymi łapami i najlepiej nosić jakieś ciężary (np. gary z mięchem ( ͡° ͜ʖ ͡°) ), pojawia się kilkadziesiąt wpisów jaka to super robota i jaka to przyszłość ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Co tam, że trzeba pracować nocami, albo na mrozie, dźwigać, wydawać polecenia jakimś amebom bez zębów albo co gorsza samemu od nich je otrzymywać. Ważne że z nadgodzinami wyciąga się 3-3,5 na łapę pracując po 10 h.

      Żeby było śmieszniej MEN opublikował nawet zestawienie NAJPOTRZEBNIEJSZYCH zawodów, których w Polsce ma być deficyt xD.

      Mój faworyt: "Operator urządzeń do robót ziemnych ii drogowych" - takie prace to dostają ukraińcy po 1 dniu przeszkolenia. "Saszka, masz tu ubijarke do ziemi, ooo - tuto się włancza. 7 pln na godzinę, matematykę zostawiam tobie"

      A drugi ulubiony zawód to "opiekun osoby starszej lub niepełnosprawnej" - jak ktoś jest ciekaw na czym to polega W PRAKTYCE to niech idzie do dowolnego polskiego szpitala i zapyta o salową, to jest jedna z najgorszych robót gdzie dają ci prawie wszystko, łącznie z zabieraniem moczu i kału po starych porzuconych i zaniedbanych ludziach (na tym też polega praca w szpitalu oczywiście) . Zobaczcie kto tam pracuje i za ile.
      To jest jakiś żart. Trzeba składać CV jak najszybciej. I list motywacyjny.

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Śmiechem żartem tak nauczyłem się pod czas pracy posługiwać zagęszczarką jak ten Sasza. Tak samo pracowałem na zrywce ciągnikiem, tak jak wielu innych pracowników leśnych. Niestety nie mam roboty -brak znajomości, problemy zdrowotne i daleko od szosy.

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety nie mam roboty

      @Intervojager_1: MEN przewiduje że twoje życie niedługo się odmieni. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Icon_of_sin: no praca na kuchni to w ogóle masakra XD

      Jest mimo wszystko dosyć niebezpieczna i łatwo sobie od czegoś gorącego zrobić kuku, szkodliwe warunki - gorąco, ciągle się coś smaży i gotuje i wdycha się to przez kilka godzin dziennie, praca często do późnych godzin nocnych bez przerw, święta, weekendy. Do tego jak jest duże obłożenie to pot po dupie cieknie, ciśnienie na kuchnię żeby było "szybciej", 1500 uwag do zamówienia, o których trzeba pamiętać i inne atrakcje.

      A do tego wszystkiego w fabryce masz zazwyczaj jakieś BHP, związki zawodowe, cykliczne podwyżki no i jednak większość zakładów płaci na czas. 8h i fajrant. A na kuchni? Znakomicie recenzowana i rozpoznawalna knajpa, a personelowi zalegają z pensjami całymi miesiącami, przynajmniej kiedyś to był standard, czasami takie lokale znikały z dnia na dzień i tylko manager zdążył sobie pensję z kasy wyciągnąć.

      Wyjątkiem są tylko restauracje hotelowe, jakieś duże sieci i garstka restauracji, które mają odrobinę RIGICZu.

      pokaż spoiler inna sprawa, że wielu kucharzom wydaje się, że oni są jak to moja koleżanka określiła "ważniejsi od Boga", bo potrafią usmażyć kotleta i to nie tylko w Polsce, często resztę personelu traktują jak śmieci xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Icon_of_sin: Ile januszy woli zatrudnić panią Grażynkę co gotować umie tylko to co w domu gdy w menu mają k##$a homara xD

    •  

      pokaż komentarz

      @AlbertWesker: Gastronomia to kołchoz za kujowe pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Icon_of_sin potwierdzam, dlatego zrezygnowałem w pracy w gastro, mimo tego że uwielbiam gotować, dobrze że mam jeszcze 2 pasje, zobaczymy jak to wyjdzie :D

    •  

      pokaż komentarz

      @geuze: kilka dni na kuchni i poszedłem na zmywak bo nie wytrzymałem zap#@?%##u.

    •  

      pokaż komentarz

      Na pozostałych wymienionych zawodach się nie znam ale podejrzewam, że sytuacja jest podobna - trudne warunki pracy i nieadekwatne wynagrodzenie.

      @AlbertWesker: taka prawda pracowałem jakis czas w budowlance, wole swoja ciepłą posadę przy biureczku za ciut mniejsze pieniądze, niż po 10h dziennie + soboty u Jakiegoś Janusza który płaci najniższą a reszte ( całkiem niezłą) pod stołem. Nie wspominam juz o poziomie intelektualnym współpracowników na takich budowach, bo to często dramat.

    •  

      pokaż komentarz

      A w rzeczywistości na kuchni jest większy zap!$%!%@ niż w większości fabryk

      @Icon_of_sin: pracowałem w takiej dosyć popularnej włoskiej restauracji, to ja Cie p!$%!%@e jak w godzinach szczytu kucharze musieli zap!#$!@?ać. Ja też zresztą, ale na zmywaku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Icon_of_sin: Znam kilku kucharzy. Szacun za ciężką pracę. I rzeczywiście z kasą słabo jak słyszę. A praca ciężka, jak murarza

    •  

      pokaż komentarz

      MEN przewiduje że twoje życie niedługo się odmieni. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @mus_tang: Za to ZUS przewiduje, że Twój koniec już blisko ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Za to ZUS przewiduje, że Twój koniec już blisko ;)

      @zabbii: w jakim sensie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Rabke: I dla tego Pani Danuta Pidor z Toronto mówiła i słusznie iż podstawą ekonomii Polski powinna być produkcja, a nie handel i usługi. Ale wtedy jeszcze Polska nie należała do UE z jej normami stworzonymi tylko po to iż dzięki dotacjom oni mieli to wszystko na start -my nie. No to 0 zdziwień jeśli chodzi o wasze zarobki.0:1 Albo wasza praca przynosi zysk dla waszego pracodawcy, albo mniejszy zysk.. Widząc zysk przedsiębiorstw notowanych na giełdzie poniżej 5 procent -to jakieś wielkie nieporozumienie. Więcej już można wypracować w szarej strefie. Ukradnij 4 miliony złoty, odsiedź 4 lata i no problem. Na tym polega system.

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: jestem z wykształcenia inżynierem budownictwa, najgorszy błąd w moim życiu. Na budowach robiłem często 220-260h/miesiąc w miesiąc gdzie wynagrodzenie ryczałtem 300 do 500zł za te kilkadziesiąt nadgodzin. Po pół roku dałem sobie spokój. Mogłem iść do biura projektowego na początek za minimalną krajową może coś ekstra 200zł, ale znajomy mnie wciągnął do siebie do korpo, anigielski i excel opanowany więc nie było problemów. Mój znajomy na budowie raz przerobił ponad 300h w miesiącu. Picrel z grupy na facebooku.

      źródło: bud001.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Rinter: a później chłopaki p#?@%!%a zachwyty bo on na budowie zarobił 3-4-5 koła do reki, no tak, j!##ł po 12h plus dojazdy za darmo bo szef godzin za dojazd nie płaci i wielce zadowolony, co mu z tych pieniędzy jak zycia żadnego, po robocie browar set mycie i spać. Mówie z perspektywy zwykłego pracownika, ale i wyższe stanowiska nie maja lekko jak sam piszesz, ta branża to patologia.

    •  

      pokaż komentarz

      niż w większości fabryk...

      @Icon_of_sin: Zapraszam do mnie. Zatęsknisz za kuchnią xD

    •  

      pokaż komentarz

      @AlbertWesker: @Icon_of_sin: Rozumiem, że odradzacie innym swoje dziedziny. Martwię się tylko o to, kto będzie pracował jako piekarz czy kucharz, jeśli nie znajdzie się nikt chętny na te zawody.

    •  

      pokaż komentarz

      @AlbertWesker:Pracowałem jako piekarz 8 lat.Jak poszedłem do handlu,odetchnąłem.Praca nockami,w zapyleniu,latem w upale w nocy.Musisła by mi być straszna bieda żeby wrócić.

    •  

      pokaż komentarz

      @AlbertWesker: Pracowałem w piekarni jako kierowca, dorabiałem tak sobie, czasem pomagałem na piekarni w sumie nic tam nie robiłem tylko smarowalem foremki i z nich wyciągałem. Zarabiałem 15zl do ręki, a piekarz 20zl Który był sam (mała piekarnia ekologiczna) i j$%%ł kilkaset chlebów i 10 rodzajów chleba plus kilka rodzajów bułek XDDDDDD
      Dziwię się jak za takie pieniądze ktoś wykonuje taką robotę i to w piekarni bez pomocników

    •  

      pokaż komentarz

      Martwię się tylko o to, kto będzie pracował jako piekarz czy kucharz, jeśli nie znajdzie się nikt chętny na te zawody.

      @mroznykasztan:

      Będzie jak na zachodzie, w sklepach chleb tostowy produkowany w zautomatyzowanych fabrykach, a normalne chleby z chrupiącą skórką w rodzinnych piekarniach po 10zł sztuka.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang technik drogownictwa poszukiwanym zawodem ? O cholera wracam do Polski ( ͡º ͜ʖ͡º)

      pokaż spoiler spoiler ale jeśli dalej będę musiał jeb**ć jak beduin po 13h dziennie, brać na barki odpowiedzialność za pijanych Andrzejów z łopatą i Januszy na walcach i po wszystkim wypełniac raporty po nocach i to za oszałamiajace 3,5k na rękę to podziękuję ! spoiler

    •  

      pokaż komentarz

      piętnaście lat pracowałem jako piekarz i nie dziwię się, że młodzi mają gdzieś harówę na noce, w zapyleniu i za nędzne pieniądze. Dlatego jak ktoś z młodych czytających mojego posta rozważa szkolenie w tym zawodzie to odradzam. Na pozostałych wymienionych zawodach się nie znam ale podejrzewam, że sytuacja jest podobna - trudne warunki pracy i nieadekwatne wynagrodzenie.

      @AlbertWesker: Wolny rynek lat 90' spowodował, że piekarnie robiło się przebudowując garaż, plus jakaś dobudówka. Tani chleb na mixach, którego nie dał rady sp$?@?@!ić młokos po tygodniu przyuczenia.
      Dzisiaj otwierają się "kraftowe wypiekarnie", na tradycyjnych metodach, takich jakimi normalnymi były wypieki z piekarni, których było kilka na osiedlu jeszcze 20 lat wstecz. Sztucznie wykreowana moda konkuruje z tradycyjnymi piekarniami, więc trudno o dobre wynagrodzenia.
      Jak ludzie mają do wyboru chleb za 1,80 w Bidronce, a chleb z piekarni za 4,00zł, to ilu będzie stać na ten droższy? Po pierwsze mentalność-"taniość" i bieda. Po drugie mechanizm sklepów wielkopowierzchniowych - brakuje tylko, żeby z dyskontu wyjechać nowym samochodem...
      Kolejna rzecz. Uczeń piekarstwa, kończył szkołę w ciągu 3 lat, wraz z praktykami. Praktyki miały powodować, że taki absolwent wchodził na rynek pracy z umiejętnościami i wczesnym stopniem doświadczenia. A dziś - z całym szacunkiem - Pani Marysia w Biedronce wypieka gotowe półprodukty, po kilkudniowym szkoleniu.

  •  

    pokaż komentarz

    Ziew, kolejne standardowe analizy "brakuje pracowników za pół darmo"

    I ci to za zawód "ekonomista"?

  •  

    pokaż komentarz

    Ciągle nie rozumiem tego fenomenu, jest deficyt fachowców na rynku, chcesz coś zrobić to wołają takie ceny, że z butów wyrywa w dodatku nie ma kto robić i terminy masakryczne. Umiesz coś robić chcesz iść do pracy to dostajesz w ryj ochłapem ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: bo żeby zapłacic 3000 trzeba wyj##@ć ponad 5000, serio cięzko pojać?

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: to zobacz na tempo prac tych zatrudnionych w Januszeksach ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: jak zaplacisz komus 12 300 zł za robote to z tego cyk 2300 do vatu, potem cyk 1800 zł podatek dochodowy, potem cyk 1500 zus

      no chyba że gość robi bez faktury to inna sprawa

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: ja prowadzę działalność i wiem jakie są koszty ale chciałbym brać tak jak hydraulik, który nie posiada nawet zaciskarki do pexów 150zł za h. Do tego robią sobie koszta więc ten dochodowy to tak nie do końca ale nawet jak by miał wpływów miesięcznie za 12tys czyli 3k tygodniowo co raczej jest średnio to ma 6k do łapki. Znaleźć fachowca co za tydzień pracy weźmie 3k brutto z fakturą jest mega ciężko, mówię fachowca a nie hydraulika, który nie ma nawet zaciskarki do pexów a bierze 150zł/h. Ja się nie czepiam, że dużo zarabiają, jak ktoś robi dobrą robotę to aż miło mu zapłacić ale takich jest bardzo mało jednak nawet paprusa ciężko znaleźć bo się cenią.

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: no ale hydraulik nie masz tak że masz 8 godzin dziennie pracy, tylko raz masz zlecenie raz go nie masz, tu musisz podjechać tam poczekać, jak jestes chory to jesteś w dupie bo hajsu nie zarabiasz

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: prowadzę działalność, wiem jak jest a mało kiedy masz roboty na godzinę, na takie to nawet nie chcą przyjechać bo mają wyj$#?ne, takie 150h to jest jak przyjedzie na taką robotkę na pół dnia. Znajomy musi przerobić podjazd, roboty na 2h i nikt nie chce jechać, mówił że nie chodzi o hajs może zapłacić ile powiedzą bo potrzebuje przerobić żeby odebrać podjazd i chuj, za 500zł nie mają czasu, za 700 też nie ¯\_(ツ)_/¯ 2h pracy dla 1 człowieczka max.

    •  

      pokaż komentarz

      za 700 też nie ¯_(ツ)_/¯ 2h pracy dla 1 człowieczka max.

      @elemenTH: no to dziwne że wszyscy pchają się do pracy w lidlu, biedronce na uberze skoro mozna w budowlance 350 zł za godizne pracy brac

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: no dlatego na samej górze napisałem, że nie rozumiem tego fenomenu. Cieżko kogoś znaleźć nawet na prostą robotę żeby była dobrze zrobiona już nie mówię w dobrej cenie ale żeby było porządnie do tego terminy u nawet paprusów straszne a jak ludzie szukają pracy to im proponują jakieś śmieszne zarobki. Nie rozumiem tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: bo jednak trzeba coś mieć, sorry ale jak jest krzywo czy cos to ja takiej pracy nie odbiore dopóki nie bedzie dobrze, nawet jestem wstanie do sądu iść

    •  

      pokaż komentarz

      Cieżko kogoś znaleźć nawet na prostą robotę

      @elemenTH:

      Może tu jest problem, ludzie od prostej roboty nie ogarniają internetów, a polecenie słowne ma jednak ograniczony zasięg.

      I w efekcie masz firmy bez zleceń i zleceniodawców bez zrobionej roboty.

      No i freelancera programistę od jakiegoś niszowego języka znajduje się szybciej niż hydraulika z wolnym terminem.

    •  

      pokaż komentarz

      Cieżko kogoś znaleźć nawet na prostą robotę żeby była dobrze zrobiona

      @elemenTH: @eeemil: tacy nie muszą się promować, bo mają grafik zajęty na pół roku do przodu, a klientów zdobywają z poleceń innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH a ja już rozumiem ten "fenomen". Większość ludzi boi się ryzyka i brania odpowiedzialności. W Lidlu przyjdzie kierownik, pokaże palcem zrób to, zrób tamto, masz zakres obowiązków i godziny pracy a poza tym masz wyj$$@ne na wszystko.

      A wlasna działalność wiesz czego wymaga.

      Większość woli 2500 pewne, niż 10000 na dzialalnosci.

      I całe szczęście bo dzięki temu przedsiebiorczy mają z kogo żyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: fachowcy nie zatrudnią nikogo bo nie chcą psuć rynku niższymi cenami. Jest ich mało, każdy zgarnia kupę siana i to im pasuje. Po prostu zmowa cenowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: 700zł za 1h? Gdzie, to ja rzucam studia i idę tam.

    •  

      pokaż komentarz

      jak zaplacisz komus 12 300 zł za robote to z tego cyk 2300 do vatu, potem cyk 1800 zł podatek dochodowy, potem cyk 1500 zus

      @Pawel993: Ciekawy przykład podałeś. Co to za firma co nie ma VAT z faktur zakupowych, nie ma kosztów i ZUSów nigdzie nie odlicza?

    •  

      pokaż komentarz

      @siranen: wyjąć 1,5-2m pasek kostki, wpasować krawężnik żeby jakby z jednego szerokiego wjazdu zrobić 2 węższe. Taka patola żeby odebrać wjazd do domu, zgłoszony był węższy a jest za szeroki więc trzeba "podzielić" i odebrać najpierw 1 połówkę a później zgłosić drugą ¯\_(ツ)_/¯ Chyba się już z tym uporali z ojcem sami.

    •  

      pokaż komentarz

      Ciekawy przykład podałeś. Co to za firma co nie ma VAT z faktur zakupowych, nie ma kosztów i ZUSów nigdzie nie odlicza?

      @Arsenazo: pokazałem przykład w sutuacji kiedy po wszystkim wyciagasz pieniądze z banku legalnie... bo zajebiście jak bierzez 10k gdzie 9k to koszty firmy i potem za ten 1000 zł chcesz sobie na wakacje chcesz jechac

    •  

      pokaż komentarz

      pokazałem przykład w sutuacji kiedy po wszystkim wyciagasz pieniądze z banku legalnie... bo zajebiście jak bierzez 10k gdzie 9k to koszty firmy i potem za ten 1000 zł chcesz sobie na wakacje chcesz jechac

      @Pawel993: Od kiedy przy wyciąganiu pieniędzy z banku płacisz VAT, CIT/PIT i ZUSy? Druga sprawa że jak nie robisz takiego obrotu, żeby ci coś zostało, to się zwijaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: Szkoda, mógłbym sobie w weekend dorobić

    •  

      pokaż komentarz

      Od kiedy przy wyciąganiu pieniędzy z banku płacisz VAT, CIT/PIT i ZUSy? Druga sprawa że jak nie robisz takiego obrotu, żeby ci coś zostało, to się zwijaj.

      @Arsenazo: przecież vat możesz odciągać tylko od kosztów, prywatna konsumpcje nie wliczysz w koszty, pokazuje tylko jaka jest różnica pomiędzy tym ile klient płaci a co koniec końców zostaje

    •  

      pokaż komentarz

      przecież vat możesz odciągać tylko od kosztów

      @Pawel993: VAT nie ma nic do kosztów, coś może być kosztem w rozumieniu podatkowym a VAT nie odliczysz, albo odwrotnie, coś może nie być kosztem podatkowym, a VAT można odliczyć. Radzę poznać przepisy a nie pleść.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Jak to nie masz? Mój hydraulik nawet już nie odbiera telefonu, tylko umawia się na gębę i to tylko ze znajomymi. Ma jeszcze 3 ludzi i robią 6 dni w tyg. po minimum 8 godzin.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: 15 zł za godzinę jako robol u nas. Dla majstra po szkole jak robiłem erygipsy na suficie mi robił, 20 zł bez umowy + micha. On patrzy na sufit i mówi iż nie da rady 10 cm różnicy na waserwadze. Pomogłem mu tak iż dał radę, Zawsze jest pierwszy raz. Do zalewania posadzki i układania płytek nie brałem majstra -sam zrobiłem i idealnie. jak na pierwszy raz. Ale w tym temacie Orleńską dziewicą nie byłem -pracowałem przy tym w Niemcewie -podaj płytkę, pofuguj. Zawsze jest pierwszy raz i nie wolno go się bać......

    •  

      pokaż komentarz

      tacy nie muszą się promować, bo mają grafik zajęty na pół roku do przodu, a klientów zdobywają z poleceń innych.

      @musztym:

      No i dlatego ciężko wejść nowym na rynek, przez co niska podaż usług i wysokie ceny.

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH Jakie koszty? Standard to pieniążki z ręki do ręki i praca na "swoich" materiałach, czyli zaj??@nych z budowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993 chyba śpisz. W dużych miastach musisz z Panem Hydraulikiem umawiać się z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. A ciągnąć tysiaka dniówki to w sumie na czarną godzinę odłożyć mozna, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      za 700 też nie ¯(ツ)/¯ 2h pracy dla 1 człowieczka max.

      @elemenTH: no to dziwne że wszyscy pchają się do pracy w lidlu, biedronce na uberze skoro mozna w budowlance 350 zł za godizne pracy brac

      @Pawel993: To nie wygląda tak jak sobie wyobrażacie. Jednego człowieka nikt nie wyśle bo nawet zagęszczarki sam z auta nie zdejmie. Niech będzie, że dwóch wystarczy. Rano muszą przyjść do pracy, przebrać się, spakować narzędzia, ktoś musi im przekazać co mają zrobić. Potem jazda na miejsce, czasem przejazd przez jakąś hurtownie, żeby coś dokupić, rozładunek sprzętu. Potem 2 godziny pracy, pół godziny śniadania, potem pakowanie, sprzątanie i powrót na bazę. Niech zostanie dwie godziny dniówki, to i tak już nic nie zrobią, a zapłacić im ktoś musi. Generalnie firma na swoje i tak by wyszła, ale jak woli takich ludzi wysłać na robotę gdzie będą siedzieć tydzień, dwa i przyniosą wiecej zysku.

    •  

      pokaż komentarz

      jak zaplacisz komus 12 300 zł za robote to z tego cyk 2300 do vatu, potem cyk 1800 zł podatek dochodowy, potem cyk 1500 zus

      @Pawel993: Tylko zapomniałeś dodać że vat często idzie odzyskać a dochodowego się nie płaci jak się inwestuje czyli wrzuca się w koszta jakoś dziwnie tacy płaczący jak wy o tym zapominają nadmienić.

    •  

      pokaż komentarz

      @lifeisbattlefield yhym to mało zarabiasz skoro nie płacisz tych podatków

  •  

    pokaż komentarz

    Dlaczego w branży budowlanej trudno znaleźć pracowników? Jako ważne czynniki wymieniono: trudne warunki pracy, często wymagające sprawności i siły fizycznej, za niskie wynagrodzenia w stosunku do wymagań, doświadczenie (pracodawcy nie chcą powierzać kosztownego sprzętu osobom niedoświadczonym)

    To jest doskonałe wyjaśnienie tego zjawiska. Januszerka nie chce płacić ani inwestować w pracownika. Pracownik ma robić darmo a doświadczenie wyssać z mlekiem matki. Tak to u nas wygląda.

    •  

      pokaż komentarz

      @intri:
      Dokładnie, mało kto chce wziąc kogoś na przyuczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @intri: to powiem Ci, jak wygląda to z drugiej strony z praktykantami, stażystami czy jak tam nazwiesz. Przychodzi Ci ktoś do przyuczenia.

      1. Płacisz mu pensję,
      2. Doświadczeni pracownicy poświęcają czas na nauczanie go zamiast na robienie innych rzeczy,
      3. Takiemu stażyście zdarza się coś popsuć, albo zrobić źle i ktoś musi poprawiać.
      4. Być może trzeba wysłać go na jakiś zewnętrzny kurs

      Generalnie to ok, nikt się nie urodził co umie od razu pracować i wszystko byłoby w porządku ale. Teraz powiedź mi czy taki pracownik doceni, że ładowało się w niego kasę przez pół roku lub więcej zanim zaczął zarabiać dla firmy a umiejętności i wiedzę ma do końca życia? Czy zrozumie, że przez powiedzmy najbliższy rok będzie zarabiał mniej niż ktoś kogo nie trzeba było od zera szkolić a robi to co on po tym jak się go już wyszkoliło? Czy może pójdzie sobie obrażony, że go się wykorzystuje?

      Ja nie mówię, że nie ma januszyzmu ale też trzeba popatrzeć na sprawę też z drugiej strony. Oczywiście, można stwierdzić, że ma się to w dupie i dalej narzekać, że nikt nie chce płacić za to żebyś się wyszkolił i odszedł. Pracownik też potrafi być januszem.

    •  

      pokaż komentarz

      @kryniow: na przyuczenie biorą, janusze biznesu którzy żonglują studentami rotując ich co miesiąc - wynagrodzenie zerowe albo ''na kawe'' a twoje jedyne zadania w takiej firmie to robienie kawy i ew ksero Nie nauczysz się tam nic prócz tego że masz być na tip top . Przed podjęciem decyzji o zalozeniu spolki przez 11 miesiecy przechodzilem przez rozne prace - od producentow odziezy po jakies shity marketingowe to bylo moje jedyne 11 msc przepracowane u kogos, nigdy wiecej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Carlos_9400: mhm, najpierw niech pracuje za półdarmo bo niczego nie potrafi a później niech dalej pracuje za półdarmo, tylko z wdzięczności że się go czegoś nauczyło. :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Strahl:
      Prywatna firma to nie fundacja charytatywna. To nie wdzięczność tylko umowa. Ty chcesz wejść w jakąś branżę my dajemy Ci wiedzę i umiejętności, Ty płacisz pracując dla nas za niższą stawkę przez jakiś czas. Jak spłacisz swoje zobowiązania to przechodzimy do innej rozmowy i pieniędzy. Ważne żeby to zakomunikować na początku z obu stron i było to jasne i określone.

      Trochę inaczej działają duże firmy czy korporacje. U nich zaczyna działać statystyka i sama wielkość realizowanych projektów a przez to marż.

    •  

      pokaż komentarz

      @EntryMode
      Racja, własna firma to najlepsze co może być.

    •  

      pokaż komentarz

      @intri: Przecież 90% fachowców to zaczynało u takiego janusza. W budowlance jest tak niski próg wejścia, że wcale nie musisz mieć sprzętu na pierwszych kilka zleceń. Najważniejsze to znać fach.

    •  

      pokaż komentarz

      @kryniow: Idż do CECH-u się dowiesz. 2 lata praktyki za gówno pieniądz, egzamin i dopiero masz PAPIER. A Wystarczało by dwa lata pracy przy majstrze z a najniższą ze zwolnieniem z ZUS-u dla pracodawcy +szkolenie teoretyczne z technologii, egzamin teoretyczno -praktyczny i wszystko O.K.. ale widać iż nie w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Intervojager_1
      Chyba takie coś jest w Niemczech, dobry pomysł szkoda że ministerstwo ma problem by na to wpaść.

    •  

      pokaż komentarz

      @kryniow: |To istniało już od stuleci. W PRL-u dostawałeś 10 procent wynagrodzenia, w średniowieczu michę, dach i opierunek, ale to trwa do dziś. Tylko iż stolarz z przed 2 Wojny Światowej, byłby dzisiaj stolarz -artysta. Masowa produkcja powoduje, iż ten zawód odchodzi w zapomnienie. Ilu z was by chciało by wasza chata wewnątrz odróżniła się od innych pod względem użyteczności i wyglądu z użyciem drewna, lu b drzewa(jak to woli na wykopie)?

    •  

      pokaż komentarz

      @jakub-dolega: Do pracy na budowie jeździłem jako majster. Układać terakotę i zalewać posadzki nauczyłem się sam, ale wcześniej pracowałem przy tym jako pomocnik. Dotyczy to też pracy z erygipsem. Ale nie czuję się na siłach założyć własną firmę -mam za małe doświadczenie praktycznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Intervojager_1: Bo będziesz się uczył całe życie. Sam pracowałem u jednego dekarza, który ma prawie 60 lat, a i tak w każdą zimę jeździ na kursy i szkolenia, bo rynek produktów i technologii jest bardzo dynamiczny. Więcej odwagi.

    •  

      pokaż komentarz

      @jakub-dolega: Właśnie w tym problem. Każdy się boi tego pierwszego razu -przez to podobno mamy tylu inceli. Chciałbym położyć kilka posadzek terakotą pod okiem doświadczonego fachowca. Wiem, ile 25 kg kleju i metr kwadratowy terakoty kosztuje, ale nie ma takiej opcji -za słabe mam układy. mógłbym nawet programy pisać, ale co z tego -potrzebują programistów -pytanie jakie cele do zrealizowania i za ile? U nas od fachowiec bierze 50 -60 zł od metra terakoty lub glazury bez faktury.