•  

    pokaż komentarz

    I co? Ktoś serio opuści 70 tysięcy, bo na ulotce podpisał się "Paweł z żoną"
    Kompletnie nie rozumiem o co ta gównoburza.
    Jedyne co może być irytujące, to że jest tego dużo i to po prostu śmieci, ale sama forma reklamy - w sumie ok, bywały większe draństwa - np. darmowe upominki za udział w pokazie garów za miljon.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: ja też tego bólu dupy nie rozumiem. Wykopki krzyczą, że oszukują starszych ludzi hurr ale jeszcze nie podali przykładu kiedy to naprawdę jakaś starsza osoba opuściła cenę drastycznie z powodu matki z córką (płacącej gotówką btw xD) także uj go wie o co im chodzi

    •  

      pokaż komentarz

      Kompletnie nie rozumiem o co ta gównoburza.

      @mus_tang: Żadna gównoburza. Po prostu beka z uciekania się do tanich chwytów (skutecznych czy nie, inna sprawa). Coś jak udawanie prywatnych sprzedawców przez komisy samochodowe, fotografowanie samochodów pod domem czy wsadzanie dziecięcego fotelika do środka dla uwiarygodnienia.

    •  

      pokaż komentarz

      wsadzanie dziecięcego fotelika do środka dla uwiarygodnienia.

      @Arsenazo: To znaczy że berbeć robiły z tylu syf i kopał po fotelu w większości.

      @mus_tang: Starsi ludzie mogą nie zadawać sobie sprawy z wartości rynkowej i jak matka z dzieckiem albo młode małżeństwo może ich oszukać na wartości nieruchomości.

    •  

      pokaż komentarz

      Starsi ludzie mogą nie zadawać sobie sprawy z wartości rynkowej i jak matka z dzieckiem albo młode małżeństwo może ich oszukać na wartości nieruchomości.

      @bi-tek: wątpię. I co nikt nie sprawdzi, nie porówna? No cóż.
      Urząd skarbowy szybko zbywcę wyjaśni, bo oni podatek obliczają od wartości przedmiotu a nie transakcji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: chodzi tylko i wyłącznie o fakt, że kupujący kłamią, stosują żałosne sztuczki, o nic więcej nie chodzi, tylko o szacunek do drugiego człowieka. Co by powstrzymać komentarze typu: "ale taki jest świat @geszue, taki jest śwait" - wiem, że taki jest świat, ale to wcale nie oznacza, że muszę się z tym zgadzać i stać obojętnie. I takie samo podejście mają Ci, którzy mówią, że im to przeszkadza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bodzias1844 z tydzień temu na głównej był artykuł z WP opisujący w superlatywach pracę kobiet flipperów. Jedna z bohaterek reportażu pochwaliłam się że zabrała córkę na mieszkanie i dzięki zmiękczeniu serduszka ileś tam od kogoś tam utargowała. Myślę, że to można już jako przykład traktować.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Oczywiście, że stare osoby się na to łapią.

    •  

      pokaż komentarz

      @slabyslabek: ileś tam od kogoś tam. No tak xD to jest problem sprzedającego, że mięknie i obniża cenę bo córeczka

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Jak sprzedasz nieruchomość na nawet 70% wartości rynkowej to raczej nikt się nie przyczepi, ba nawet jak to bedzie 5-10% wartości rynkowej to dalej jest to gra warta świeczki. I ciężko jest porównać 2 mieszkania dla laika który się na tym nie zna. I też nigdzie nie napisałem że te mieszkania oddają za darmo

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście, że stare osoby się na to łapią.

      @sunkillmoon: jest duuużo czasu na rozmyślania.

      Dzwonisz do takiego "Pawła z żoną" że masz chatę, nawet niech przyjedzie, powie cenę. Co dalej ?Trzeba umówić notariusza, załatwić kwity, dowód nabycia od poprzedniego właściciela, sprawdzić czy jest współwłasność, sprawdzić spółdzielnię, sporządzić akt itp. Nikt nie wsadza staruszka do poloneza po to żeby za 5 minut notariusz dał mu do podpisania kartkę inblanco.

    •  

      pokaż komentarz

      I co? Ktoś serio opuści 70 tysięcy, bo na ulotce podpisał się "Paweł z żoną"

      @mus_tang: dokładnie tak. Z tym, że tutaj nie chodzi o samą kartkę, ale budowanie całej otoczki. Na oglądanie takiego mieszkania wysyła się młodą parę, najlepiej z małym dzieckiem albo kobietę w ciąży (może być udawana, z poduszką pod sukienką).

      To są zabiegi psychologiczne, które mają w nieświadomym sprzedającym wzbudzić zaufanie i zbudować więź z kupującym. Dla osób, które lubisz, jesteś w stanie pójść na większe ustępstwa i dać np. większy upust cenowy.

      Ty możesz się z tego śmiać, a starsza, łatwowierna osoba może dać się nabrać na tego typu zabiegi. Tym bardziej, jeśli taka osoba jest samotna, a kupujący naopowiada jej bajek, zacznie ją odwiedzać na kawę, itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Tak... reklama polegająca na kłamstwie jest "ok". To smutne jak branża medialna i reklamowa zwiększyła społeczną tolerancję na podawanie nieprawdy w ogłoszeniach.
      Napisz kim jesteś albo nie pisz nic jeśli się wstydzisz + zostaw ulotkę tak by nie śmiecić - ludzie szybko przestaną mieć ból dupy.

      Nawet jeśli to mało szkodliwe, to np. zachęca do kontaktu osoby chcące uniknąć profesjonalnych pośredników i ich marż. Tracą czas tylko dlatego, bo komuś się zachciało "kreatywnej" reklamy. Tępić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bodzias1844 oczywiście, że tak, miał miękką dupe ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale osobiście uważam że to słabe z moralnego punktu widzenia wysługiwać się tak własnym dzieckiem,szczególnie , że sama się do tego przyznała.

      Więc podsumowując praca "flippera" jest jak każda inna, nic do niej nie mam, ale jeśli Ci ludzie posuwają się do podszywania pod kogoś, czyli do oszustwa to nie jest to w porządku.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet jeśli to mało szkodliwe, to np. zachęca do kontaktu osoby chcące uniknąć profesjonalnych pośredników i ich marż. Tracą czas tylko dlatego, bo komuś się zachciało "kreatywnej" reklamy. Tępić.

      @matips: Zapytam wprost:
      Dlaczego twoim zdaniem osoby prywatne które sprzedają - mają mieć łatwiejszy dostęp do rynku nabywców i od razu mieć odsiany scam, niż podmioty profesjonalne które chcą kupić tanio mieszkanie do sprzedawców?
      W sumie na tym polega wolny rynek. I nie piszę tego złośliwie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Dokladnie. Caly ten artykul jest "z dupy". Redaktor nie mial juz o czym pisac?

      Jedyne co przychodzi mi do glowy. Luszie czesto rezygnuja z posrednictwa agencji nieruchomosci, bo "biora czesc kasy dla siebie". Wiec agencje udajac bezposrednich kupcow licza na wieksza skale obrotu, bo reszta to juz marketing bezposredni.

    •  

      pokaż komentarz

      I co? Ktoś serio opuści 70 tysięcy, bo na ulotce podpisał się "Paweł z żoną"

      @mus_tang: Nie wiem czy 70 tysięcy, ale generalnie tak - ludzie sprzedadzą mieszkanie taniej miłej parze spodziewającej się dzidziusia. Dziwi cię to, bo jesteś wykopowym przerywem nie mającym kontaktu z "normalnymi" ludźmi.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Jeśli mają dobrą renomę to ludzie będą się z nimi kontowali nawet jeśli nie będą kłamać na temat swojej tożsamości. Najmniej wolnym elementem tego rynku jest PCC, a nie to, że ktoś ma złą opinię o innym uczestniku i chce go uniknąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @sowiq: Z tą ciążą to akurat racja bo my z żoną jak kupowaliśmy mieszkanie to autentycznie sprzedająca nam opuściła z ceny bo jak zeznała nam agentka nieruchomości "oj bo ta Pani w ciąży to mogę im trochę zejść". A to nie była jakaś babuleńka.

    •  

      pokaż komentarz

      Z tą ciążą to akurat racja

      @Borysko_88: no bo tak to działa. Kobiety w ciąży wzbudzają w wielu ludziach (zwłaszcza w innych kobietach) sympatię, zaufanie i podświadomą chęć niesienia pomocy. Już nieraz słyszałem historie podobne do Waszej. Jest to ogólnie dobra technika negocjacyjna, ale niestety nieuczciwie nadużywana.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bodzias1844 a to do ręki gotówka? czy co oni rozumieją 500k w gotówce

    •  

      pokaż komentarz

      @zadrak: przelew bankowy, ale w ciagu paru dni, a nie parę miesięcy starania się o kredyt.

    •  

      pokaż komentarz

      @LubieHotDogi to nie gotówka tylko przelew, oszuści!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Niby tak, ale nie do końca. Jak flipper przyjdzie do właściciela mieszkania i powie otwarcie "Proszę mi sprzedać to mieszkanie, a ja odmaluję ściany, wstawię najtańsze meble z IKEA, porobię ładne zdjęcia w dobrym świetle a potem sprzedam 50 tys. drożej" - to właściciel pomyśli sobie, że przecież sam może to zrobić, ale nie wiedział że tak to działa.
      A jak flipper przyjdzie i zagada jakąś ckliwą historyjką, że jest młodym ojcem szukającym mieszkania za pieniądze rodziców - to jest spora szansa, że właściciel po prostu mu je odda za tyle, ile myślał że jest warte.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bodzias1844 wierz lub nie, ale taka sytuacja. Starsza kobieta sprzedawała mieszkanie, wysłałem ogłoszenie dla mojej mamy żeby zadzwoniła pogadała.Ok umówiły się,pogadały Mama wtedy była po 50-ce. Kobieta przetrzymała mieszkanie dla mojej mamy, aż ogarnie kwotę całą,chyba jakas nic porozumienia się wytworzyła.Nie sprzedała komuś kto oferował więcej , nie wiele ale jednak.Do tej kobiety wydzwaniali z biur nieruchomości że dlaczego tak tanio wystawia mieszkanie i psuje cenę. Tak więc różne się historie w życiu zdarzają

    •  

      pokaż komentarz

      no bo tak to działa

      @sowiq: chyba sobie żartujesz. Jak chcesz sprzedać mieszkanie to po tygodniu masz co najmniej kilkanaście ofert i to już po odsiewie, ludzi który mają w ręku albo gotówkę albo promesy kredytowe i srasz na jakieś ciąże, chore psy i koty. Liczy się wyłącznie cena + czas transakcji i wiarygodność drugiej strony.
      Nie wiem jaką amebą trzeba być żeby opuścić komuś jakąkolwiek znaczącą kwotę bo jest ładny/brzydki albo w ciąży.
      Takim ludziom ceny się podwyższa, bo im zależy. Jak ktoś zbyt naciska to się go hamuje na tydzień i mówi że przyszedł drugi i daje więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      Tym bardziej, jeśli taka osoba jest samotna, a kupujący naopowiada jej bajek, zacznie ją odwiedzać na kawę, itp.

      @sowiq: ja prdl to mi nawet nie żal
      herbatka, ciasteczko, wspólne wyjście do kina XDD mieszkanie to towar, tak jak bułki tylko drożej

    •  

      pokaż komentarz

      mieszkanie to towar, tak jak bułki tylko drożej

      @Luki_78: dla Ciebie, dla mnie i dla wielu innych osób to towar. Ale znajdą się osoby, które opisałem i to właśnie oni są targetem tych ulotek.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: hahah mam w rodzinie takiego debila, który opuścił cenę dokładnie o 70 k PLN :D są tacy ludzie, zastanawiam się w związku z tym czy nie wejść w takie inwestycje. Lepsze zyski niż na lokacie :)

    •  

      pokaż komentarz

      Jak chcesz sprzedać mieszkanie to po tygodniu masz co najmniej kilkanaście ofert i to już po odsiewie, ludzi który mają w ręku albo gotówkę albo promesy kredytowe i srasz na jakieś ciąże, chore psy i koty. Liczy się wyłącznie cena + czas transakcji i wiarygodność drugiej strony

      @mus_tang: łatwo tak mówić jak się nie ma 70 lat i ogarnia się otaczający cię świat. Ciekawe czy za 50 lat będziesz nadal taki "ogarnięty"

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: powiem Ci o co jest gownoburza.
      O to, ze ceny tak zap?$#$@%aja, ze wiekszosc nie jest w stanie kupic. To boli ludzi.
      Boli, ze ten co ma kase, zarobi jeszcze wiecej.
      Przeciez mi nikt nie kaze sprzedac im taniej. I mam w dupie czy ktos ma horom curkę, czy kocha papieza.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Skoro są te ulotki to znaczy, że działają. Nawet nie wiecie jak starszych ludzi można podejść. Oddają całe majątki, a to tylko obniżenie ceny. Poza tym ci ludzie nie wiedzą jakieś a ceny. Nie mają internetu, ani rodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @BolesnaPrawda No to ja chyba jestem jakiś dziwny, skoro mam kompletnie w dupie komu sprzedaję, o ile jest wypłacalny.

    •  

      pokaż komentarz

      @rozregulowany_kaloryfer: Ty jesteś normalny. Inni ludzie niekoniecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: nie chodzi o opuszczanie. Chodzi o to że chcesz kwotę X za.mieszkanir co jest tanio i chcesz też pomoc ludziom w potrzebie i dzwonisz do nich co okazuje się oszustwem. Prawdziwi ludzie w potrzebie natomiast płacz już pośrednikowi co kupił za x

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Chodzi chyba bardziej o to, ze na rynku nieruchomosci liczy sie kto pierwszy lape na czyms polozy. Na ulotkach nie napisane jest, ze szukaja tanio. Po prostu szukaja. Rozmowa z rodzinka to taki lepszy scenariusz niz rozmowa z agencja nieruchomosci, ktora zapewnie sobie prowizje dolicza.

    •  

      pokaż komentarz

      w sumie ok, bywały większe draństwa - np. darmowe upominki za udział w pokazie garów za miljon.

      @mus_tang: w sumie ok, w końcu to Polska. Bywały większe draństwa wiec to jest ok. W tym kraju nigdy nie będzie lepiej dopóki będą ludzie z mentalnością cwaniaka i oszusta

    •  

      pokaż komentarz

      Kompletnie nie rozumiem o co ta gównoburza.

      @mus_tang: może o to, że coraz rzadziej spotyka się osoby z jakimkolwiek kręgosłupem moralnym a jak tu widać wielu nawet nie rozumie co to jest. Kłamią to kłamią a cóż to takiego, cóż za gówno burza, przecież oszukiwanie wszystkich na lewo i prawo to normalność a moralność to nienormalność, ja co prawda oszukuję ale inni oszukują jeszcze bardziej więc o co chodzi, my kradniemy ale poprzednicy też kradli więc o co gówno burza.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem jaką amebą trzeba być żeby opuścić komuś jakąkolwiek znaczącą kwotę bo jest ładny/brzydki albo w ciąży.

      @mus_tang: i to jest jedna z tych rzeczy dla których nie lubię większości ludzi, że jak ktoś chce coś z dobrego serca zrobić dla kogoś a nie ma ekonomicznego uzasadnienia czyli w zasadzie bezinteresownie to jest nazywany amebą, debilem, kretynem i czym tam jeszcze a ten co oszukuje to jest dopiero wartościowy gość bo zarobił na czyimś dobrym sercu. Tylko szekle we łbie większość ma, dla których wszelkiego sumienia się wyzbęda. Takie odwrócenie wartości jest teraz, że się pośród ludzi żyć odechciewa i najgorsze co człowieka może spotkać to posiadanie kręgosłupa moralnego bo z tym to daleko nie zajedzie.

  •  

    pokaż komentarz

    Tego co sprzedaje, to w sumie nie obchodzi komu sprzedaje, tylko za ile i na jakich warunkach. Pieprzenie się z kredyciarzami na rynku wtórnym nie jest niczym fajnym, jak trzeba wielokrotnie pokazywać mieszkanie w tym do wyceny banku, który daje kredyt.

  •  

    pokaż komentarz

    Ostatnio sprzedawałem samochód i przyszła kobieta z córką. Sprzedalem jej samochód za pół ceny, zatankowałem do pełna oraz zakupiłem fotelik dla dziecka.

  •  

    pokaż komentarz

    Grażyna do Janusza:
    -Wiesz co stary, sprzedajmy taniej o paredziesiąy tysięcy swoje mieszkanie bo tutaj na ulotce jest napsiane że szuka mieszakania młoda para.

  •  

    pokaż komentarz

    Wy serio uważacie, że taka ulotka przekona kogoś do sprzedaży mieszkania kilkadziesiąt tysięcy taniej? Nie ma szans. Przez ostatni rok kupiłem kilka mieszkań 20-30% taniej niż cena rynkowa, ale nigdy nie używałem do tego ulotek. Ciężko mi to opisać, ale gotówka potrafi przekonać wiele osób do zejścia z ceny. W życiu są różne sytuacje, a flipperzy to nie zawsze takie hieny jak inni opisują na wykopie.

    Kupiłem mieszkanie od małżeństwa, które nie było w nim od ponad 7 lat! Wyobrażacie sobie mieszkanie do którego nikt nie wchodził przez tyle czasu? Ci ludzie mieszkają w UK, ja kupiłem je w ciemno, bez oglądania, bo nie dało się z nimi umówić. Do tego podpisanie aktu było w mieście oddalonym od tego mieszkania o ponad 200km.

    Inna sytuacja to ludzie, którzy odziedziczyli mieszkanie i nie bardzo mają jak je utrzymać. Są ludzie, którzy nie mają pieniędzy nawet na opłatę kilku miesięcy czynszu, nie mówiąc nawet o remoncie starego mieszkania. W takiej sytuacji bardzo chętnie sprzedadzą je po trochę niższej cenie.

    Dosyć łatwo jest również kupić mieszkanie, które już raz było wystawione na sprzedaż, pojawił się kupujący, który musiał tylko załatwić kredyt. Niestety, bank nie przyznał mu kredytu, a kupujący zwodził właścicieli przez 4-6 miesięcy. Widziałem takie przypadki. Takie mieszkanie wraca na rynek, a sprzedający są znacznie bardziej skłonni do zejścia z ceny jeśli kupujący ma gotówkę.

    Jeśli naprawdę chcecie się przyczepić do flippowania to jest znacznie większy problem niż kilka ulotek na klatce. Nieuczciwe biura nieruchomości potrafią zaniżyć wycenę mieszkania jakiejś nieświadomej pary, sprzedać je flipperowi, za co oczywiście dostają prowizje. Flipper mieszkanie remontuje, po czym sprzedaje przez to samo biuro, które znowu dostaje prowizje. Zdecydowana mniejszość flipperów tak robi, ale słyszałem o takich sytuacjach.

    •  

      pokaż komentarz

      flipperzy to nie zawsze takie hieny jak inni opisują na wykopie

      @powl: Ty, Rychu, cho no zoba.

      pokaż spoiler Koleś ma złote sztućce (╯°□°)╯

    •  

      pokaż komentarz

      @powl: Chyba z rok temu na mirko był wpis dziewczyny, która pracowała u takiego flippera. Ulotka to tylko podstawa do przykrywki, później się taką osobę wielokrotnie odwiedza, stara się zaprzyjaźnić i uwiarygodnić historię, tak aby na końcu sprzedający był przekonany, że sprzedając taniej pomaga miłym młodym ludziom na nowej drodze życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @powl: umowa przedwstępna mówi coś panu panie ferdku? jak kupowałem mieszkanie to właściciele od razu podsunęli mi umowę przedwstępną na kwotę 35k z 3-miesięcznym terminem na załatwienie spraw z kredytem, po 2 tygodniach byłem już właścicielem tego mieszkania

    •  

      pokaż komentarz

      Przez ostatni rok kupiłem kilka mieszkań 20-30% taniej niż cena rynkowa

      @powl: Tylko 20-30%? Jakbyś nie był flipperem, tylko miłą parą z pieskiem to byś wycisnął więcej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Instynkt: Ja piszę jak to wygląda z mojej perspektywy. Kupiłem tak kilka mieszkań, nawet jeśli mieli umowy przedwstępne to i tak chętnie opuszczą 20-30k komuś kto ma gotówkę, zwłaszcza, że przeważnie mają już 10k z zaliczki od poprzedniego kupującego. Zdziwiłbyś się ile osób na mieszkanie patrzy jak na problem, a nie coś z czego trzeba wyciągnąć każdą złotówkę.

      @Damixi: Jak dla mnie to BS, tyle biegania, żeby zarobić 10k? I jeszcze do tego opłacić pracownika? Mi by się nie chciało, wolałbym ten czas przeznaczyć na pracę przy 2 innych mieszkaniach. Zarobek rzędu 20-30k możliwy jest na samym remoncie, nawet jak mieszkanie kupisz blisko do ceny rynkowej.

      Nie rozumiem jednej rzeczy w tej całej teorii, skoro te ulotki celują w osoby starsze, to co się dzieje z tymi ludźmi po sprzedaży? Kupowałem mieszkania od starszych ludzi, ale zawsze wszystkie negocjacje odbywały się z jakimś ogarniętym członkiem rodziny, a nie ze starszym właścicielem. Jeśli taka osoba nie ma rodziny to nie sprzeda mieszkania, bo gdzie miałaby iść?

    •  

      pokaż komentarz

      @BolesnaPrawda: Może i tak, ale mi 20% wystarczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Wyobrażacie sobie mieszkanie do którego nikt nie wchodził przez tyle czasu?

      @powl: Nie, opisz.

    •  

      pokaż komentarz

      upowałem mieszkania od starszych ludzi, ale zawsze wszystkie negocjacje odbywały się z jakimś ogarniętym członkiem rodziny,

      @powl: dlatego, widać po wpisach jak na dłoni, że większość osób tutaj opowiada jakieś bajki z mchu i paproci. Wyobrażają sobie sprzedaż mieszkania, a nigdy przy czymś takim nie byli, albo byli przy jednej i uważają że wszystkie wyglądają tak samo.

    •  

      pokaż komentarz

      zwłaszcza, że przeważnie mają już 10k z zaliczki od poprzedniego kupującego

      @powl:

      zaliczki, ktora musza zwrocic poprzedniemu kupujacemu :P

    •  

      pokaż komentarz

      @bolo1: Jednym słowem SYF. Sprzedająca odziedziczyła mieszkanie po osobie z którą nie chciała mieć nic wspólnego. Po śmierci tej osoby pojechała tam z mężem, ogarnęła trochę, opróżniła i zabezpieczyła mieszkanie i wróciła do UK. Po 7 latach stwierdziła, że czas je sprzedać. Na szczęście zabezpieczyli je dosyć dobrze, żadnych wycieków nie było, gaz był odcięty. W mieszkaniu było pełno kurzu, wymieszanego ze smrodem stęchlizny. Po wejściu do środka nie dało się oddychać. W międzyczasie musieli wymieniać piony, bo w łazience było pełno gruzu. Z tego co wiem to nie mogli się skontaktować z właścicielem i po pewnym czasie poprostu wykuli dziury na nowe rury. Ostatni remont był tam 30 lat temu, więc wszystko co było w mieszkaniu wylądowało w śmietniku. W miare normalnie dało się tam wejść dopiero po usunięciu płyt wiórowych, które były pod starą podłogą.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Zdarzają się i tacy, jednak sporo ludzi wie jaka jest różnica między zaliczką, a zadatkiem :).
      Ja zawsze mówię zaliczka z przyzwyczajenia, ale na mojej umowie przedwstępnej jest napisane zadatek i tego nie trzeba nikomu zwracać.

    •  

      pokaż komentarz

      i tego nie trzeba nikomu zwracać.

      @powl:

      i znow plyniesz, bo zadatek tez moze podlegac zwrotowi, np kiedy do transakcji nie dochodzi z winy strony trzeciej (czyli np bank nie udzieli finansowania).

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Może, o ile jest taki zapis w umowie. Wszystko może być zapisane w umowie, więc nie przesadzaj. Nie wiem który sprzedający zgodzi się na takie coś... Przez ostatni rok sprzedałem 5 mieszkań i jedną działkę, jeśli kupujący ma problem z moją umową przedwstępną to niech szuka innej nieruchomości. Przy tym co teraz się dzieje na rynku problemu ze sprzedażą nie ma. Ja nie będę czekał 2-3 miesiące aż ktoś dostanie kredyt za nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @powl a z perspektywy osoby która zna tą branżę "od środka", jak uważasz- jest szansa na spadek cen w dużych miastach? Jak wygląda rynek wtórny w tej chwili, bo czasem jak patrzę na ceny ofertowe to łapię się za głowę, plus jest duży rozstrzał. Mieszkanie w tej samej lokalizacji o takim samym standardzie potrafi kosztować 8 tyś metr albo 11 tyś. Wydaje mi się że kwoty transakcyjne muszą być dużo niższe

    •  

      pokaż komentarz

      @kociooka: Nie jestem ekspertem, moje główne zajęcie to IT. Mogę jedynie powiedzieć jak to wyglada z mojej perspektywy. Ja mieszkam na Pomorzu, wiem trochę jak to wyglada w Trojmiescie, ale inne większe miasta pewnie są podobne. Moim zdaniem ceny spadną. Nie liczyłbym na wielki spadek w najlepszych dzielnicach jak Wrzeszcz, Przymorze, czy Mokotów albo Wola w Warszawie. Morena, czy Wilanów albo inne z jeszcze gorszym dojazdem do centrum mogą stanieć. Sam sprzedawałem mieszkania „inwestorom”, którzy kupowali je na wynajem i liczyli na zwrot 5-6%, to jest przed jakimikolwiek kosztami, jak uszkodzony kran, albo większy remont. Wg mnie to jest bardzo ryzykowne i tacy ludzie będą pozbywać się tych mieszkań za jakiś czas. Dużo też zależy od rządu i sytuacji ekonomicznej na rynku. Czytałem gdzieś, że PIS chce ostudzić rynek przez wprowadzenie wyższego wkładu własnego. To na 100% wpłynie na ceny, chociaż nie wiem czy to prawda. Za jakiś czas wezmą pewnie przykład z innych krajów i uregulują AirBnB. W tym momencie odpuszczam pojedyncze mieszkania. Kończę remont i sprzedaje ostatnie dwa. Nie czuje się komfortowo z tymi cenami. Ale to tylko moja opinia.