•  

    pokaż komentarz

    Poprostu postęp. Aż cięzko wyobrazić sobie jak dużo dobrego dla nas to przyniesie, pod każdym względem (ekonomia, jakość życia przede wszystkim).
    Jednocześnie stworzy nowe problemy - ta statystyka, że do tąd nikt nie zginal od upadajacego satelity (ale zginela krowa jesli dobrze pamietam!) moze sie okazac nieaktualna juz za 30-40 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @lubie_kiedy_mowisz_tak:
      Dobro to przyniesie przede wszystkim akcjonariuszom kilku prywatnych firm, które zawłaszczają przestrzeń kosmiczną, korzystajac z faktu, że nie obowiązują tu żadne reguły.

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: a jak panstwa zawłaszczą to jest dobrze? Bo nie rozumiem. Zawłaszczyć może każdy bo jest to niczyje. Tak samo można polecieć na Marsa i ogłosić sie królem. Na Ziemi obowiązuje w kosmosie prawo morskie ale jak juz ktos tam doleci to kto im zabroni.

    •  

      pokaż komentarz

      a jak panstwa zawłaszczą to jest dobrze? Bo nie rozumiem.

      @monarchista: Skąd taki wniosek? Nie ma najmniejszych powodów, dla których ktokolwiek miałby zawłaszczać (czyli czerpać korzyści z czegoś, co do niego nie należy) przestrzeń kosmiczną. Korzystanie z niej powinno odbywać się na podstawie konsensusu wszystkich ludzi, reprezentowanych np. przez swoje państwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: nie zgadzam sie. Tak samo na Ziemi ludzie sie osiedlali na nowych terenach i nikogo nie pytali o zdanie. Jak można wymagać od np. Polski zgody na to aby USA mogło sobie zawłaszczyć jakąś orbite. Co ma Polska do tego? Nic. Po za tym, wiekszosc ludzi nie zgadzałaby się na takie rzeczy z jakiegoś kaprysu i nie byłoby postępu.

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: W tym wypadku działanie firmy X (nomen omen) ma wpływ na moje życie (ryzyko upadku, utrudnienie mi obserwacji itp.), więc to nie jest tak jak na Dzikim Zachodzie, że sobie wyznaczałeś działkę i nie miało to na nikogo wpływu. Zresztą te wyznaczenie działek też nie było nieograniczenie dowolne.
      Przy 2 tysiacach setelitów ten problem nie był tak wyraźny, dlatego był ignorowany. Obecnie już się takim staje.

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: Poza tym - nawet jak budujesz dom na swojej działce to nie wolno ci wszystkiego - musisz brać pod uwagę jak oddziałowujesz na środowisko. Tutaj korporacje mają to gdzieś.

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: nie zgadzam się. to wciąz nie jest w zaden sposob twoj interes. To ze szansa na upadek satelity na ciebie wzrasta z jakiegoś 0.000001 do 0.00001 i to, ze chcesz sobie od czasu do czasu poobserwować niebo nie przewyższa w zaden sposob całego dobra jakie te satelity nam zaoferują. Druga sprawa to wystarczy spojrzeć na liczby. Obecnie problemem są kosmiczne śmieci ale satelita kosmicznym śmieciem nie jest. One krążą na różnych wysokościach, z róznymi predkościami, pod różnymi kątami. Powierzchnia tej bańki jest o wiele większa niż całej Ziemi. Jeśli na Ziemi samochody mogłyby się poruszac po dosłownie całej powierzchni to jeden z drugim przez caly jego czas istnienia moglby sie nie spotkać. Ale mamy oceany, morza, lasy, bagna, miasta i samochody mają relatywnie mała powierzchnie i sa w skupiskach. W kosmosie satelity mają do dyspozycji całą powierzchnie i to dużo wiekszą niż Ziemia a tym wiekszą im wyzsza orbita. I samochodow jest jakis miliard a satelitów ledwie będzie kilkanascie lub dziesiat tysiecy. Naprawde nie ma o czym rozmawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: owszem, dom moze oddziaływać na środowisko. Ale jak satelita bedzie oddzialywac na srodowisko? W zaden sposob

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: Każdy satelita prędzej czy później stanie sie kosmicznym śmieciem. One nie są przewidziane do działania "w nieskończoność". Z tych wraków część spłonie w atmosferze (bardzo ekologiczne...) a część będzie "w nieskończoność" latać po orbicie, zderzając się z innymi od czasu do czasu. Każde zderzenie powoduje powstaje kilku tysięcy małych pocisków stanowiących zagrożenie dla innych satelitów.

      Satelity, o których mowa, nie zaoferują nam (a zwłaszcza nam w Polsce) "dobra". To przedsięwziecie komercyjne, które będą służyć garstce osób (umożliwią tańszy dostęp do Internetu na Oceanie Spokojnym i o ułamki mikrosekund szybszy transfer przez Atlantyk - skorzystają na tym boty grające spekulacyjnie na giełdzie).

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: A obserwacje to nie tylko moje gapienie sie w niebo z ogródka, ale też badania naukowe. Badania, które - paradoksalnie - umożliwiły takim ludziom jak Musk wysłanie tych satelitów w kosmos.

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: kazdy satelita od lat musi mieć system usunięcia go z orbity po czasie. Starlinki uzyją silników jonowych aby wejść w atmosfere i spłoną w 100%.
      To jest nieistotne, ze tobie to nie zaoferuje niczego. Jakimś osobom tak i są gotowe za to zapłacić. Ty byś chciał im odmówić możliwosci równoczesnie samemu nic nie oferując w zamian.

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: Satelity mają być niewidoczne, testują w związku z tym specjalną powłokę pochłaniającą światło. Od powaznych badań sa orbitalne teleskopty typu Hubble i James Webb niedługo.

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: Do liczb z samochodami warto się odnieść biorąc pod uwagę prędkości. Jeśli chcesz ocenić zageszczenie satelity vs samochody to weź pod uwagę, że średnie dzienna prędkość samochodu to rząd pojedynczych kilometrów na dobę. Dla jednego satelity jest to ~ 600 000 km / dobę. Aby porównywać jabłka z jabłkami trzeba liczbe satelitów przemnożyć przez prędkość.

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: nie ma to znaczenia skoro wszystkie poruszają się szybciej. Przebędą po prostu więcej razy tę samą drogę, nic wiecej.

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: Na jednego satelitę nałożono testowo warstwę antyodblaskową. Dobry kierunek, ale... nie powstrzyma to zakłóceń w obserwacjach radiowych. Co do Hubble i Jamesa Webba - to też dobry kierunek, i byłby to dobry argument. Niestety nie ma szans, żeby w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat obserwacje z kosmosu zastąpiły obserwacje naziemne. Ogromne koszty takich obserwacji i ograniczony czas (jeden teleskop może na raz obserwować tylko jeden fragment nieba; a znamy np. ~16 tys planetoid zagrażajacych Ziemi - jak je monitorować?).

    •  

      pokaż komentarz

      To jest nieistotne, ze tobie to nie zaoferuje niczego. Jakimś osobom tak i są gotowe za to zapłacić. Ty byś chciał im odmówić możliwosci równoczesnie samemu nic nie oferując w zamian.

      @monarchista: Owszem, to jest istotne. Starlink i inne spółki sprzedają coś, co nie do końca do nich wyłącznie należy. Do zabraniania droga daleka - oczekuję wypracowania konsensusu i działania w ramach wypracowanych w taki sposób reguł.

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: wg obliczen nic nam nie zagraża i nic w nas nie uderzy... prosze cie, teorie spiskowe to włóż miedzy bajki. Jowisz jest skutecznym czyścicielem a w przestrzeni kosmicznej naprawde odległości są tak ogromne, że potrzeba astronomicznego przypadku. To Tesla lata wokół słońca i będzie zahaczać o naszą orbite. I co boimy się jej? Nie. Szansa, ze się z nami zetknie jest ekstremalnie niska. Ale gdyby to nie była Tesla tylko kawałek skały to pewnie by ludzie krzyczeli :D

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: a więc sa wypracowane. Mają obowiązek mieć system deorbitacji. I go mają więc jak starlink padnie to wróci na ziemie. Już to z resztą przetestowali.

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: Ależ oczywiście, że prędkość ma znaczenie. 50 tys. geostacjonarnych satelitów nie stanowiłaby zagrożenia. Prawdopodobieństwo kolizji bliskie 0. Przy zwiększaniu prędkości prawdopodobieństwo rośnie. Zwiększa się bowiem częstość zbliżeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: ale ten ruch jest uporządkowany, łatwy do przewidzenia a nie jakiś randomowy. Po za tym musisz oddzielić orbite np. 500 km od orbity 1000. Te satelity nie mają prawa sie spotkać ze sobą nigdy. I po podzieleniu tego na rozne wysokosci okaze sie, ze jest ich na danym poziomie relatywnie mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: Tu też nie masz racji. Temat obrony planetarnej przed zagrożeniami z kosmosu jest jednym z najważniejszych - jeśli nie najważniejszym - kierunkiem współczesnej astronomii. Poszukaj pod hasłem "Planetary Defense". A tu masz link do "Asteroid Day 100x Declaration" podpisanej przez tuzy współczesnej astronomii, w tym noblistów (m.in. tego od fal grawitacyjnych), a także np. Hawkingsa. Jeśli uważasz to za pseudonaukę, to chyba nie mamy o czym rozmawiać.
      https://asteroidday.org/about/asteroid-day-100x-declaration/

    •  

      pokaż komentarz

      ale ten ruch jest uporządkowany, łatwy do przewidzenia a nie jakiś randomowy.
      @monarchista: Owszem, ale błędy w koordynacji ruchu i awarie (badź niewydolność) systemów korygujących przy takiej liczbie satelitów mogą się zdarzyć. Obecnie agencje kosmiczne śledzą ok. 20 tys. obiektów o rozmiarze pow. 1 cm, które mogłyby zniszczyć np. Międznarodową Stację Kosmiczną (na ogółną szacowaną liczbę 500 tys). Nie dalej jak kilka tygodni temu omal nie doszło do zderzenia - dwa satelity minęły się w odległości kilku metrów. A tu link do opisu zderzenia z 2009 roku:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Zderzenie_satelit%C3%B3w_Iridium_33_i_Kosmos_2251
      Jeśli teraz takie sytuacje się zdarzają, to co będzie jeśli tych satelitów będzie dzisiatki razy więcej?

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: ale wiesz, ze ostatecznie no nic sie nie dzieje. we wszystkim coś sie moze wydarzyc a jednak sie nie wydarza. Jesli bedzie ich wiecej dostaną więcej zobowiązań co do sterowania ruchem i deorbitacją.

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: nie powiedzialem ani razu, ze to pseudonauka xD. mowie tylko, ze nic ziemi nie zagraza bo to jest policzone. A co im da oglądanie tego? Wyślą Brucea Willisa wahadłowcem z muzeum zeby wylądował i wysadził? : D

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: ...a jak się wydarza to trudno i olewamy dalej? Dałem Ci link, że jednak coś się wydarzyło.

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: nie mozna blokowac postępu na podstawie " a jak się wydarzy?" przecież to jest komedia. To co się dzial odo tej pory nie mozna porównac do przyszlosci gdy juz kazdy satelita będzie musiał miec po prostu i zwyczajnie odpowiednie systemy.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyślą Brucea Willisa wahadłowcem z muzeum zeby wylądował i wysadził? : D

      @monarchista: Zdziwiłbyś się, jakie są pomysły. I w jak zaawansowanym stadium. I ile prac i konferencji poswieca się temu tematowi.
      Codziennie odkrywa sie - w 100% dzięki obserwacjom naziemnym - kilka do kilkunastu potencjalnie niebezpiecznych planetoid. Po odkryciu każdą z takich planetoid trzeba śledzić przez co najmniej kilka nocy, by określić jej orbitę (znowu obserwacje naziemne). Jeśli odkryjemy, że jest (lub może byc, bo niepewnosć jest zawsze) na kursie kolizyjnym z Ziemią, to kolejny krok to określenie jest cech fizycznych (rozmiar i skład). Jeśli jest to nieduża i "luźna kupa kamieni", to spoko - najpewneij spłonie w atmosferze. Jeśli jest to lita skała, nawet tylko kilkudziesięciometrowa - to może zmieść miasto wielkości Londynu. Dobra, a skąd wiemy jaki ma skład? Znowu z obserwacji naziemnych. Potrzeba kilku kolejnych nocy.
      No i dopiero wówczas zapadnie decyzja co z taką planetoidą zrobić. Jeśli czasu do zderzenia jest niedużo - można spróbować rozbić ją lub - poprzez wybuch - zmienić jej trajektorię. Jeśli wiemy, że tym razem minie Ziemię, ale za kilka lat może w nią uderzyć - można wpłynąć na jej orbitę w mniej brutalny (i bardziej pzrewidywalny) sposób. W ubiegłym roku nawet przeprowadzono symulację takiego ciągu wydarzeń (od wykrycia do stworzenia planów) - aby przetestować procedury w praktyce.
      Ale pierwszym krokiem i tak jest wykrycie planetoidy z obserwacji naziemnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: ale wiesz ze nic takiego do tej pory nie było robionego? Bo po prostu Ziemi nic nie zagraża xD serio.

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: Ale ja też o tym mówię. Przecież nikt nie chce powstrzymywać postępu i nie sprzeciwia się nowym technologiom. Tylko nie można tego robić na zasadzie: "a wrzucę sobie kilkadziesiat tysiecy satelitów, zarobię trochę kasy, i co mnie obchodzi cała reszta".

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: no ale tak wlasnie nie jest... SpaceX dostało zgode od powaznej agencji na wyslanie tych satelitów. Dostało konkretne wymagania, z ktorych muszą się wywiązać. Nie jest tak, ze ludzie mają to gdzieś.

    •  

      pokaż komentarz

      ale wiesz ze nic takiego do tej pory nie było robionego? Bo po prostu Ziemi nic nie zagraża xD serio.

      @monarchista: Co nie było robione? Planetary Defense rozwija się wraz ze wzrostem świadomości zagrozenia.
      Poczytaj o katastrofei tunguskiej - takie zjawisko statystycznie zdarza sie raz na 100 lat - mieliscy "wiecej szczęścia niz rozumu", że wydarzyło się to nad tajgą. Nie wiem, ile masz lat, ale odszukaj wiadomości o meteorze z Czelabińska z 2013 roku - fala uderzeniowa powybijała szyby w oknach, 1500 osób było hospitalizowanych. Jasne, można czekać i wierzyć, że nic się nie wydarzy za naszego życia. A jak sie wydarzy to i tak nie będzie miał kto płakać.

    •  

      pokaż komentarz

      @GajowyBoruta: no ale my rozmawiamy w koncu i satelitach czy kawałkach skał na ktore nie mamy wpływu bo nie wiem : D. Satelity mają byc nie widoczne, beda poruszać sie na roznych wysokosciach uporządkowanym ruchem, beda miały systemy deorbitacji. Juz mi sie nie chce dalej o tym gadac.

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: Odpowiadam na Twoje błędne twierdzenia. Reasumując: cieszy, że pod wpływem nacisków Musk coś testuje (na razie 1 satelita został tak pomalowany, na ponad 200 wysłanych), ale wciąż nie wiemy z jakim skutkiem. Nie rozwiązuje to też w żaden sposób problemów z obserwacjami w zakresie radiowym oraz ryzyka powstania kolejnych kosmicznych śmieci.

    •  

      pokaż komentarz

      Dobro to przyniesie przede wszystkim akcjonariuszom kilku prywatnych firm, które zawłaszczają przestrzeń kosmiczną, korzystajac z faktu, że nie obowiązują tu żadne reguły.

      @GajowyBoruta: że co? Przecież to jakie satelity są i gdzie jest ściśle regulowane, Nie można sobie robić wolnej amerykanki. A nawet jakby ktoś chciał, to przecież i tak ostatecznie usługi świadczy na ziemi, gdzie jednak prawo obowiązuje i można dowalić komuś kary/sankcje czy firmę zamknąć, jak nie przestrzega prawa

    •  

      pokaż komentarz

      jak dużo dobrego

      @lubie_kiedy_mowisz_tak: Nocne niebo takie fajne...

      źródło: cdn.vox-cdn.com

    •  

      pokaż komentarz

      Każdy satelita prędzej czy później stanie sie kosmicznym śmieciem. One nie są przewidziane do działania "w nieskończoność". Z tych wraków część spłonie w atmosferze (bardzo ekologiczne...) a część będzie "w nieskończoność" latać po orbicie, zderzając się z innymi od czasu do czasu. Każde zderzenie powoduje powstaje kilku tysięcy małych pocisków stanowiących zagrożenie dla innych satelitów.

      @GajowyBoruta: Co ty ględzisz z tą "w nieskończoność". Satelity będą na LEO same spadną po paru latach, nawet gdyby coś się zderzyło to im mniejsze szczątki tym szybciej spadną bo śladowa atmosfera ma na nie większy wpływ.

      Te filmowe wyobrażenia o kotłujących się szczątkach są podsycane wymysłami wyniesionymi z Hollywoodzkich filmów...

    •  

      pokaż komentarz

      Te filmowe wyobrażenia o kotłujących się szczątkach są podsycane wymysłami wyniesionymi z Hollywoodzkich filmów...

      @anon-anon: Nie, to jest jedno z największych problemów obecnie w eksploracji kosmosu. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna jest zaprojektowana by poradzić sobie z odłamkami o rozmiarze poniżej 1 cm, większe mogą ją poważnie uszkodzić lub zniszczyć. Liczbę takich odłamków obecnie szacuje się na 500 tys, z czego dzień w dzień obserwowanych jest ok. 20 tys.

  •  

    pokaż komentarz

    Człowiek zaśmiecił cała planeteę więc teraz zaczyna zaśmiecać jej otoczenie.

  •  

    pokaż komentarz

    Wszytsko fajnie ale te kropki satelitow nie sa w skali i sa wielkosci miasta. Gdyby byly w skali nie bylo by ich nawet widac ale nie bylo by tez dramy.

  •  

    pokaż komentarz

    Istnieje wizualizacja przedstawiająca jak w takim przypadku wyglądać będzie nocne niebo patrząc z Ziemi?

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawa czy tez obowiazuje zasada prawej reki. bo ktos pierwszenstwo musi miec. ;)