•  

    pokaż komentarz

    Prawo ma służyć ludziom. Na własnej posesji obywatel powinien mieć prawo postawić i zburzyć wedle woli, o ile nie podpada to pod jeden z 3 wymienionych przez muzyka punktów

    •  

      pokaż komentarz

      @jast:

      Nie do konca - jak ktos w komentarzach na tamtej stronie zauwazyl - jego sasiad na dzialce obok moze zbudowac w takim razie podobna szope, troche wieksza, i prowadzic tam np. burdel.
      Albo tartak. Albo odgrodzic cala dzialkiem trzymetrowym murem z czerwonej cegly.

      O ile jestem zwolennikiem wolnosci itp, to w tym wypadku sie nie zgadzam. Plany zagospodarowania przestrzennego sa cholernie wazne - po to zeby nie bylo takich sytuacji oraz zeby okolica nie tracila na wartosci przez wymienione sytuacje.

    •  
      T....k

      +14

      pokaż komentarz

      @jast:

      Szkoda, że jak przyjdzie mocniejszy podmuch wiatru czy powódź i mu się chatka zyje z powierzchni ziemi to będzie pierwszy stał w kolejce po zapomogę od państwa.
      Istnieje też coś takiego jak plany zagospodarowania przestrzennego.
      Dlatego dzisiaj możecie się podniecać pięknym rynkiem w Krakowie czy Gdańsku ponieważ budowano tam według jednego głównego planu i wszystko było do siebie w miare podobne (tzn w tym samym stylu).
      Powrót do PRLu to właśnie powrót do budowania wszystkiego gdzie popadnie. I dlatego w centrum Warszawy znajdziemy ohydne bloki z wielkiej płyty na których widok płakać się chce.
      Z tego samego powodu nie można budować w górach jak się chce i co się chce. Gość mowi, że chce tylko drewnianą chatke. A co z kimś kto chciałby sobie w górach postawić blok z wielkiej płyty? Albo wieżowiec? Albo cementownie? Też może robić na swojej działce co chce? Dlaczego mają go niby obowiązywać inne przepisy?
      Bo co to jest niby nienaruszanie wartości krajobrazu? Kto ma o tym decydować? Mi się osobiście jego chatka nie podoba i wedlug mnie powinni ją zburzyć. A komu innemu się podoba. Jak szanowny piosenkarz sobie to wyobraża?
      Macie mózgi to myślcie, a nie słuchajcie jakiegoś barana, który chciałby zmienić całe prawo (dobre prawo) z powodu swojego pojedyńczego przypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciejakom: juz nie mwoiac o tym ze jak przyjdzie jakis wykop z brzydkimi budynkami to wykopowicze lapia sie za glowy "jak ktos mugl na cos takiego pozwolic?"

    •  

      pokaż komentarz

      @jast: Niestety sprawa nie jest taka prosta i nie zgadzam się.
      1) Domy budowane bez jakiegokolwiek nadzoru mogą nie być bezpieczne - mogą mieć wady instalacji lub konstrukcji, mogą nagle się zapalić lub zawalić. Gdyby tak się stało w przypadku domu wybudowanego zgodnie z prawem, jest ktoś, kto za to odpowiada.
      2) Wobec powyższego wypadałoby idąc w gości pytać gospodarzy, czy dom był budowany z nadzorem, a jeśli nie, to nie wchodzić do niego.
      3) Zastrzeżenia o krajobrazie czy też o wartości innej osoby (?) są niekonkretne. W przypadku bezprawia ktoś może kupić działkę 20x20 metrów w podmiejskiej dzielnicy willowej i wystawić na niej biurowiec lub halę do hodowli świń, która będzie śmierdziała na pięć kilometrów - a właściciel powie, że to zapach ekologiczny, zdrowy i nie narusza wartości innej osoby, jednocześnie powodując spadek wartości okolicznych domów o połowę i uniemożliwiając normalne życie.

      Rozsądek należy zachować we wszystkim, także w ocenie biurokratycznej machiny, która czasem potrafi powstrzymać niektóre szkodliwe działania. Nie twierdzę, że prawo budowlane w naszym kraju jest dobre, ale jest na dzień dzisiejszy mniejszym złem niż zupełne bezprawie w tej materii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Technokrata:
      ad1) kto za to odpowiada? no ten kto dom wybudował. sam w nim mieszka i sam podejmuje ryzyko. czemu ty się martwisz o jego bezpieczeństwo?
      ad2) no przydało by się pytać jeśli goście nie mają zaufania do właściciela. tak samo goście powinni prosić o wszelkie plany budowy jeśli nie mają zaufania do nadzoru budowlanego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Balcerek: w tym wypadku jak mu sie chata zawali to tylko na niego. ale w wielu wypadkach taka zamowolka moglaby zagrazac sasiadom czy srodowisku dookola. dom to nie tylko sciany, ale tez podlaczone do niego media, uzyte materialy maja rozna wytrzymalosc, ognioodpornosc... gdyby to bylo takie proste to nie potrzebni byliby architekcji, konstruktorzy itp...
      a nadzor budowlany to przynajmniej sa ludzie w tym kierunku ksztalceni,a nie jacys pierwsi lepsi sprzedawcy, lekarze czy tancerze. zaufanie nie ma tu nic do rzeczy.

    •  
      T....k

      -5

      pokaż komentarz

      @Balcerek:
      A co jak się zawali na sąsiada? Albo na przechodnia?
      Uważasz, że możemy sobie pozwolić na to, żeby domy się nam zawalały?

    •  

      pokaż komentarz

      @jast: jakby ci ktos za plotem rzeznie albo ferme drobiu urzadzil to inaczej bys gadal

    •  

      pokaż komentarz

      @minuss77: nie "kolejny koles" tylko powiedz mi , jesli kazdy moze budowac co mu sie podoba to jak chcesz zabronic prywatnej osobie zbudowania fabryki ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Balcerek: Nawet jeśli ktoś wybudowałby dom wg takiego prawa jakie obowiązuje obecnie w Polsce tj. 4 m od granicy działki jeśli ściana ma okna i zgodnie ze wszystkimi normami a obok niego postawi szopę jakiś człowiek, która jest z byle czego i nie wiadomo co jest w środku wykorzystując całą wielkość swojej działki, może doprowadzić do załóżmy pożaru sąsiedniego domu zgodnego z normami, bo odległość była za mała i kto wtedy za to odpowie, kto wypłaci odszkodowanie? Inna sprawa, gdyby prawo pozwalało budować domy na cała powierzchnię działki to jak rozprowadzić między nimi wodociągi, gazociągi, kanalizacje i całe uzbrojenie? Trzeba byłoby w tych domach robić wykopy? Według mnie na obecne prawo budowlane składają się doświadczenia wielu pokoleń i jest ono dobre. Jak to ktoś powiedział "interes społeczny nie jest sumą interesów prywatnych".

    •  

      pokaż komentarz

      @Trepek: Według jednego planu?? Pomyłka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Balcerek:
      ad1) Nawet jeśli mieszka sam i coś się wydarzy, to z naszych podatków miałby być leczony po katastrofie, gdyby przeżył? Ja się nie zgadzam. A mógłby mieszkać z żoną, dziećmi i rodzicami, którzy nie znają się na budowlance. Wtedy w razie katastrofy ucierpią oni wszyscy. I co, mamy ich leczyć ze wspólnej kasy bo budowniczy-amator zaoszczędził na kablach albo krokwiach?
      Druga sprawa: facet jest podejrzany o przestępstwo. Czy wyszkoleni za grubą kasę policjanci mogą wejść do takiego budynku, który może w każdej chwili się zawalić?
      Generalnie gdyby chcieć pozwolić na samowolę budowlaną, to mogłoby to nieść za sobą konsekwencję w postaci zupełnego wykluczenia ze społeczeństwa.
      ad2) To nie jest kwestia zaufania do właściciela, bo zakładamy, że budował on dom kierując się dobrymi intencjami. Różnica polega na tym, że gdy samowola budowlana się zawali, to on powie "sorry, chciałem dobrze", a ludzie będą poszkodowani. Zwyczajnie on nie jest fachowcem. W wypadku nadzoru odpowiada za to fachowiec i generalnie domy się nie walą. A jeśli się walą, to idą siedzieć, patrz hala targów w Katowicach.

      Nie bierzesz pod uwagę, że generalnie ludzie są przyziemni i krótkowzroczni, o ile nie ma nad nimi bata. Że ryzykują jedynie własnym zdrowiem i życiem w wypadku samowoli budowlanej? Zgoda, ale całe życie korzystają z opieki zdrowotnej, edukacji, policji. Za to muszą zapłacić pewnymi ograniczeniami, na przykład w postaci takiej, że muszą budować porządne domy, w których cegły nie lecą na głowę. Nie wymyślono niczego lepszego, chyba, żeby traktować poważnie anarchię.

      Podobnie ogranicza Twoją wolność zakaz chodzenia po ulicy nago. Ogranicza to wolność, ale w myśl wyższych celów, bo nie każdy bez ubrania wygląda dobrze.

      A chatka mi się podoba. Co nie zmienia faktu, że na sąsiedniej działce w dzielnicy domów jednorodzinnych nie życzyłbym sobie biurowca. Ten muzyk na moje oko nie zrobił nic groźnego, ale nie znaczy to, że inni idący jego śladem będą równie wstrzemięźliwi jeśli chodzi o rozmach swoich budowli.

    •  

      pokaż komentarz

      @minuss77: Powiedziane jest, że na mojej działce buduję co chcę i nikogo to nie obchodzi. No wolność, czy nie wolność? Dom dla świń. Fabryka daje ludziom miejsca pracy, tak samo jak biurowiec.

      We własnym domu można wynajmować pokoje bez prowadzenia działalności gospodarczej. Więc wybudują mi w dzielnicy domków jednorodzinnych dwudziestopiętrowy dom z wielkim napisem Wynajem pokoi na nim. To już z całą pewnością dom.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trepek: Problem w tym, że plany zagospodarowania miejscowego - nie istnieją.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciejakom: dobrze to zobacz jak te plany ZP maja w dupie milionerzy
      np hotel w Karpaczu
      mial byc 15m jest 30m wysoki!! ponad las wystaje itd

      placisz i masz w dupie rozumiesz!! bo urzedas jest przekupny jak malo kto,
      a szary obywatel moze tylko zdychac

    •  

      pokaż komentarz

      @sncf: maly szary obywatel niedawno w gorach dostal zakaz budowy domu wiec wybudowac toalete publiczna... z 300 metrowa dobudowka jako pomieszczenie gospodarcze

    •  

      pokaż komentarz

      @sncf:
      niewiele jest krajow, w ktorych bogaci nie maja wiekszych przywilejow.. taka jest natura prawa, ze duza mucha zerwie pajeczyne, a mala w nia sie zlapie.

      ja bym wolal zeby u nas kazdy byl rowny pod wzgledem prawa, ale do tego trzeba specyficznej kultury praworzadnosci (u nas takiej nie ma) no i mocnej walki z korupcja (byla u nas przez jakis czas) - z krajow ktore bym podal za wzor to pewnie bylaby Nowa Zelandia, czy Dania, ale pewnie i tam jakies przypadki sie zdarzyly

    •  

      pokaż komentarz

      @Sokol2580: "nie teoretyzuj, docent" - chciałbym tym cytatem zwrócić uwagę na jeden fakt: mowa nie o żadnym innym, a tym konkretnym zabudowaniu zwanym dalej szopą. jak wspomniano: jest na zadupiu, współgra z otoczeniem etc. jedyne czego mógłbym się przyczepić to tego, że jak źle zamontuje sobie instalacje to jak mu się chata zjara to moze pociągnąć za sobą pół lasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @SPGM1903: a czemu w tym jednym przypadku lamanie prawa mialoby byc ok a w innych nie? nagle popieracie idee rownych i rowniejszych?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sokol2580: źle to odbierasz. to nie równy vs równiejszy, a sprzeciw wobec pańśtwa, które wścibia nos we wszystko. ja, żeby usypać sobie parking zamiast zieleniny musiałem iść do urzędu od działek i zgłosić to zamierzenie. żeby wyciąć głupie, ni-w-d-ni-w-trąbkę drzewko - tez lataj do urzędów i dawaj na opłaty skarbowe. nóż się w kieszeni otwiera.
      jedyne czego mógłbym sie przyczepić to wspomniane zabezpieczenie, by nikt wokół nie musiał cierpieć z powodu czyjegoś niedopatrzenia. chciałbym na jeszcze jedno zwrócić uwagę: kiedys chłopi budowali sobie chaty i nikomu do tego. wprawdzie dawno temu to było i ludzi na ziemi mniej, ale jednak biurwokracja rozrosła się do niesamowitych rozmiarów. a że koleś zabrał się do tego od... skromnie mówiąc, dupy strony, bez konsultacji z prawnikami czy kimś mądrzejszym do walki to juz inna kwestia.

  •  

    pokaż komentarz

    Treść typu "nie wystąpił po pozwolenie bo i tak by nie dostał" rozbraja mnie. Tak wszystko wie to było wystąpić i chociaż mieć dowód, że nie pozwalają.

    Prawo jest prawem niezależnie czy ktos lubi reggae czy nie.
    Wystarczyło chate na balach, tak jak robią sobie ludzie chociażby nad morzem, nie jest działka budowlana a dom stoi:P.

    A teraz się sądzi aby dowieść, że lepiej wie o możliwościach dostania pozwolenia od urzędnika czy co?

    •  
      S....s

      -33

      pokaż komentarz

      @doler: Bzdura, wszystkie formalności masz takie same jak przy zwykłym domie. Chyba że to ma być tymczasowy, co oznacza że po 120 dniach trzeba rozebrać.

    •  

      pokaż komentarz

      @kutongerf23: zrobiłem państwu na złość i wybudowałem bez pozwolenia i teraz ono mnie ściga za to, mam się śmiać czy płakać ???

      Choć w jednym ma gość rację, formalności przy budowie domu są zbyt skomplikowane, za długie i dają urzędnikom za dużą władzę, choć same pozwolenia w pewnej formie mogłyby zostać, chyba że chcemy mieć "gargamela" za płotem

    •  

      pokaż komentarz

      @doler:

      HAHAHHAHA typ sie na serio nazywa DESKA ? i na serio zbudowal SZOPE z DESEK ? xD PWND

    •  

      pokaż komentarz

      @doler: Możesz coś więcej napisać o chacie na balach? Serio takie coś jest możliwe? - znaczy, czy omija to prawo? Gdybyś mógł to podaj jakieś przykłady.

      A tak a propos omijania prawa:
      Kaplica wybudowana na rzece wzniesiona została w 1901 roku, nad dwoma brzegami potoku Prądnik. Jak głosi legenda, niezwykłe usytuowanie obiektu wynikało z ominięcia w ten sposób carskiego zakazu budowania "na ziemi ojcowskiej".
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Kaplica_%22Na_Wodzie%22

    •  

      pokaż komentarz

      @doler: facet jest idiotą, wystarczyło by, żeby postawił dom na cegłach (brak trwałego fundamentu) i mogli by go urzędnicy w wiadomo co pocałować.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie czaję problemu tego gościa.

      cytuję z jego strony, zakładka "O szopie"

      "Ale z tego około 14 000 zł. to przymusowe koszty administracyjne: konieczne projekty przyłączeń, same przyłącza, oczyszczalnia i wyłudzona przez biurokratów łapówka za przyłącza. Czyli sam domek to koszt 10 – 12 tys. zł."

      To wyłożył 30 tys PLN na tą budę łącznie z projektem i wykonaniem przyłączy (oraz na dojazdy i browary które spożył przy budowie) oraz na opłaty administracyjne (pewnie mapa do celów oraz wypis i wyrys) a na jakiegoś architekta, który by mu zrobił projekt pod pozwolenie na budowę tej szopki za jakiś marny 1000 zł już nie ? No to o co kaman? Sam sobie chłop winien.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hyp: To jest tak:
      Na szopę nie trzeba mieć pozwolenia.
      Ale taki budynek musi być pozbawiony fundamentów, których funkcje przejmują wspomniane bale.
      Ale przyznam gościowi rację ten kraj jest pod wzgledem prawa budowlanego lekko "zagalopowany" nawet na postawienie murowanego ogrodzenia posesji wyższego niz pół metra potrzebne jest pozwolenie!
      Ostatnio u mnie na wiosce starej babci (na ich koszt bo odmówiła rozbiórki) rozebrali ganek/wiatrołap
      o powierzchni 1 m kwadratowego!
      Czyli norma, jak powiedział mój ulubiony Tacyt :
      "Im bardziej chore państwo, tym więcej w nim praw."

    •  

      pokaż komentarz

      @doler:
      "Prawo", które zabrania robić właścicielowi ze swoją własnością co mu się podoba nie jest prawem tylko lewem. Własność to władza absolutna nad posiadaną rzeczą i jeśli jakiś k##!$ zabrania mi budować co mi się podoba na mojej ziemi to jest parszywym komuchem.

    •  

      pokaż komentarz

      @SHOGOKI: Co prawda mam tylko jakąkolwiek wiedzę dotyczącą takich krajów jak Francja i Anglia, ale mogę raczej powiedzieć, że w Polsce chyba nie jest gorzej pod względem pozwoleń na budowę niż w innych państwach zachodnich. Takie przepisy muszą funkcjonować gdyż przy pełnej samowoli budowlanej miasto wyglądałoby jak pstrokaty nieregularny kiczowaty zbiór paskudnych domów - patrz domy cyganów w Rumuni. Nie zgodzę się też, że jacyś niedouczeni urzędnicy decydują o losie czyjegoś domu ale robią to architekci i inżynierzy, którzy decydują o planie zagospodarowania i zabudowy miasta. Jeżeli nie potraficie zrozumieć potrzeby takich przepisów to nie oznacza, że takie przepisy nie są potrzebne. Uważam, że w Polsce ludzie za bardzo narzekają na przepisy budowlane, gdyż takowe muszą istnieć. Chata tego gościa wygląda kapitalnie ale nie powinien jej budować w niezgodzie z przepisami, bo gdyby każdy tak robił zaistniałby chaos architektoniczny - dopiero wówczas wszyscy by narzekali.

    •  

      pokaż komentarz

      @woytas: Oczywiście zgadzam się z tobą w 100%, jest potrzebne "jakieś prawo które to w mieście ureguluje"
      Ale w tym konkretnym przypadku:
      http://wdeska.files.wordpress.com/2010/07/cropped-szopa_header1.jpg
      Pierwsze: Nie ma mowy ba zakłócaniu jakiegoś planu zagospodarowania terenu,
      Drugie to nie dom tylko szopa o której wspominałem wyżej.
      A trzecie: Szopa kosztowała x tysięcy... a drugie tyle wszystkie haracze które giną "gdzieś w systemie"
      W sumie jak się przyjrzeć to ginie tych pieniędzy o wiele za dużo...

    •  

      pokaż komentarz

      @doler: sadzi sie bo to nie urzednik powinien decydowac o tym co sobie postawisz na swojej ziemi

      ja mam zamiar postawic kopule http://www.facebook.com/notes/ewolucja-inwestycyjna/dom-kopulowy/177672732247176 i nie wiem czy wogole isc do urzedu bo jeszcze biurokrata z kwadratowa glowa powie mi ze to nienaturalne taki dom stawiac

    •  

      pokaż komentarz

      @SHOGOKI: a ja Ciebie rozumiem ale pomyśl jeżeli pozwolono by facetowi na wybudowanie jak powiadasz "szopy" to każdy chciałby i mógłby to wykorzystać, a wówczas miałbyś całą serie szop za 13 tyś złotych, a tego byś już na pewno nie chciał. Jestem przeciwnikiem biurokracji i jakiejkolwiek kontroli Państwa nad cudzą własnością ale pewne przepisy muszą być a co za nimi idzie opłaty. W Polsce ogólnie cały system Państwowy jest chory i nastawiony korupcjogennie i to z tym trzeba walczyć a nie z przepisami budowlanymi
      @slidex już raz pisałem ale powtórzę to nie jakiś biurokrata a architekt w dodatku nie wybierają na to stanowisko byle kogo a zasłużonych architektów z doświadczeniem. Oczywiście Ty budując dom masz pojęcie o tym co robisz? Generalnie idź do porządnego architekta, który zrobi Ci projekt i zadba o wszelkie pozwolenia budowlane.

    •  

      pokaż komentarz

      @woytas: Co przeszkadza ci las szopek na pobliskiej łące?
      Jak już pisałem w miastach prawo takie jest potrzebne... ale na zadupiu?

    •  

      pokaż komentarz

      @doler:

      a Wy nadal nie kumacie ze typ nazywa sie DESKA :D

    •  

      pokaż komentarz

      Chciał mieć "protest" i "prowokację", to ma...

    •  

      pokaż komentarz

      @SHOGOKI: Na ogrodzenie nie jest wymagane pozwolenie art.29 ust.23 P.B.: Pozwolenia na budowę nie wymaga budowa: 23) ogrodzeń;
      Moim zdaniem wystarczyłby zapis aby budowa obiektu o nie więcej niż jednej kondygnacji, i zgodnej z Miejscowym Planem Zagospodarowania i postanowieniami Prawa Budowlanego nie wymagała zezwolenia i po sprawie. Nikt byle szop by nie stawiał a procedura znacznie by się uprościła.
      Swoją drogą ciekawe dlaczego Deska uważa że nie dostałby pozwolenia, może wybudował się w rezerwacie, obszarze Natura2000 ? W innych przypadkach obawy chyba nieuzasadnione.

    •  

      pokaż komentarz

      @doler: wiec jakim prawem jestesmy w uni

    •  

      pokaż komentarz

      @doler: skoro premier i prezydenci miast naklaniaja wprost do lamania prawa, to ja to p!$%$$!e.
      Skoro prezydent wprost mowi, ze ma w dupie konstytucje, to mam to w dupie tym bardziej.

      Odpieprzcie sie od tego faceta, najpierw sie wezcie za tuska i prezydenta

    •  

      pokaż komentarz

      @SHOGOKI:
      Ale taki budynek musi być pozbawiony fundamentów, których funkcje przejmują wspomniane bale.

      Nadal nie bardzo rozumiem. Większość domów budowanych z bali stoi na 4-6 kamieniach, czy to już są fundamenty czy nie? W Polsce nie widziałem takich tworów by domy były budowane na balach.
      A może oznacza to, że jeśli postawie dom stojący na balach to nie muszę mieć pozwolenia?
      No i dochodzę w tym momencie do pytania czym w takim razie jest fundament (wg prawa)?

    •  

      pokaż komentarz

      @doler: Treść typu "nie wystąpił po pozwolenie bo i tak by nie dostał" rozbraja mnie. Tak wszystko wie to było wystąpić i chociaż mieć dowód, że nie pozwalają.

      A ja uważam ze "szkoda prądu" na występowanie o warunki zabudowy jeśli potrafi się wybudować dom za 10 tys. Moje użeranie się z urzędasami trwa już od ponad roku. Wszystko zaczęło się od odmowy wydania warunków zabudowy. Złożyłam odwołanie. Moje roszczenia ponownie zostały odrzucone. Poszłam więc do sądu. Zaskarżyłam obie decyzje i sprawę wygrałam. Wyrok sądu się uprawomocnił, minął urzędasom już ze 3 razy termin wydania warunków zabudowy a ja wciąż ich nie mam.... Kosztowało mnie to ponad rok czasu i około 3000 zł za prawnika i opłaty sądowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hyp: Fundament to zazbrojona betonowa wylewka.

  •  
    M....u

    +35

    pokaż komentarz

    -Członek ZAiKS
    Nie wiem co o tym myśleć :)

  •  
    S........u

    +29

    pokaż komentarz

    Niestety tej komunistycznej mentalności się długo nie pozbędziemy.

  •  

    pokaż komentarz

    A baba musi się tam gdzieś krzątać i stukać garami. Nie da mężczyznom w spokoju pogadać...

Dodany przez:

avatar govinda dołączył
1158 wykopali 43 zakopali 15.3 tys. wyświetleń

Mirkujesz już

Czy wiesz, że w tym
czasie mógłbyś
przeczytać
książki?