•  

    pokaż komentarz

    Dużo tu malkontentów, jak widzę. Dooom (2016) był strzałem w dziesiątkę. W zwyczajnych strzelankach, gdy kończy się życie, chowasz się za osłonami, bo bohater jest zwykłym człowiekiem. W reboocie sprzed czterech lat trzeba pozostać w ruchu przez cały czas i wykonywać glory kills na wrogach, a na wyższych poziomach trudności trzeba do tego myśleć przy każdym ruchu - Doom Slayer jest potężny, ale nie niezniszczalny ( ͡° ͜ʖ ͡°) Eternal wydaje się być sequelem kompletnym - mamy m.in. elementy z platformówek na arenach (wzrost dynamiki starć) i poza nimi, bogatszy rozwój postaci, dłuższą kampania singlowa... No i soundtrack, który wspomaga produkcję testosteronu podczas tańca, chociaż to już kwestia gustu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @muzzykalny: Czy ja dobrze rozumiem, że to jest taki Painkiller/Serious Sam?

    •  

      pokaż komentarz

      @lunaexoriens: Dokładnie. Ktoś nawet zrobił moda do SS, robiąc z gry nowego Dooma (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      źródło: youtu.be

    •  

      pokaż komentarz

      @muzzykalny: Trudno ocenić przed premierą, ale w D2016 były elementy taktyki, na wyższym poziomie trudności liczyło się co i w jakiej kolejności robisz, którędy idziesz, czy snajpujesz, czy rozrywasz, a z tej recenzji wynika, że nie ma miejsca na takie subtelności - idziesz i nap?$$!#@asz. Recenzent za najgorszy element uznał postać z Dark Soula, bo wymagała precyzji i wysiłku przy rozwalaniu - to wiele mówi o całości. Nie nastawiam się, ale mam obawy.

    •  

      pokaż komentarz

      w D2016 były elementy taktyki, na wyższym poziomie trudności liczyło się co i w jakiej kolejności robisz, którędy idziesz, czy snajpujesz, czy rozrywasz, a z tej recenzji wynika, że nie ma miejsca na takie subtelności - idziesz i napierdalasz
      @milo1000: Masz dużo racji, za to Archon tutaj trochę mniej.
      Podczas gry w D2016 na poziomie Nightmare w ogóle nie zmieniałem modyfikacji broni, przez całą grę miałem na przykład Remote Detonator w rakiecie, Micro Missles w karabinie i granatnik w strzelbie. W sequelu modyfikacje są znacznie bardziej zbalansowane, każda do czegoś się przydaje. Full auto na shotgunie, to może być piękne. Albo tryb snajperski w karabinie... Wrogów ma być tyle, że chcąc nie chcąc, trzeba będzie szybko zmieniać modyfikacje broni i patrzeć, czy na arenie nie ma na przykład drągów, których można się chwycić. Albo kończy Ci się amunicja, nie ma w pobliżu kanistra i musisz zaczekać, aż będziesz mógł użyć piły na słabszym wrogu, którego nie widzisz.
      O nie, to nie będzie zwykłe nap!#@#@@anie się ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Marauder ma być jednym z najbardziej wymagających wrogów (poza bossami, oczywiście). Dla tego recenzenta taki przeciwnik może być problemem nie do przeskoczenia, dla innych będzie, cóż, dodatkowym wyzwaniem. Aczkolwiek nie mam wątpliwości, że na poziomie trudności Nightmare dużo graczy doprowadzi swoje otoczenie do ruiny przez tego skurczybyka ( ͡° ͜ʖ ͡°) Według Hugo Martina, wyższe poziomy trudności mają zmuszać Cię do szybszych reakcji, a ten wróg jest diabelnie szybki. Więc no, będzie ciekawie.

  •  

    pokaż komentarz

    Metallica skonczyla sie na kill em all tak i Doom skonczyl sie na 3. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Dla tych piewców tego, że Doom 3 był najlepszy - może i dla nich, jednak sami twórcy posypali głowę popiołem ponieważ ludzie pokochali szybką i dynamiczną rozwałkę, a nie stylizowane na horror nie wiadomo co. Zrehabilitowali się z Doomem z 2016 i wszyscy wiemy jaki soczysty kawał mięcha dostaliśmy. W planach na Dooma 4 było coś a la Call of Duty i całe szczęście, że twórcy na pewnym etapie zaorali projekt. Jedynym dobrym mixem horroru ze staroszkolną rozwałką był Doom 64.

    To co ogólnie Doomowi wyszło to oprawa graficzna, które może i spowszedniała międzyczasie ale pamiętam jak zbierałem szczękę z podłogi czytając o tym co da nam Doom 3.

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Widziałem wcześniej u LGR'a.
    Nie dla mnie gra. Przede wszystkim jest zbyt dynamiczna, miejscami to mozna padaczki dostac od nadmiaru efektów i migotania. Graficznie to tak mocno 'kolorowo' jest. Nie wiem, czy to dobrze czy źle. System rozgrywki przypomina mi nieco naszego "Bulletstorm'a" sprzed dekady. Klimaty 'gore' wszędzie - co kto lubi, ale taka ilość zarzynania i rozlewu krwi to też nie dla mnie. Podsumowując: nie zagram, nie moja bajka.

  •  

    pokaż komentarz

    Multiplayer też jest ciekawy, trochę jak Quake na sterydach, no ale mało popularny.

Dodany przez:

avatar Lookazz dołączył
421 wykopali 30 zakopali 7.1 tys. wyświetleń