•  

    pokaż komentarz

    Pytanie zawsze brzmi: jaki jest sens takiej ofiary? Minęło od niego 40 lat. I ludzie mogą wiedzieć o Katyniu, ale ... Ich to nic nie interesuje

    •  

      pokaż komentarz

      Naiwność.
      Ludzie nadal wierzą np. w "walkę za ojczyznę", a są jedynie mięsem armatnim w walce o $$$, ropę, wpływy itp...

    •  

      pokaż komentarz

      Pytanie zawsze brzmi: jaki jest sens takiej ofiary? Minęło od niego 40 lat. I ludzie mogą wiedzieć o Katyniu, ale ... Ich to nic nie interesuje

      @zwora: jeszcze mojego ojca uczono w szkole że w Katyniu mordowali Niemcy, a jakiekolwiek sugestie że stali za tym Rosjanie były bardzo niemile widziane. Przy czym niemile widziane to najdelikatniejsze określenie jakie znalazłem

      Walenty Badylak umarł w walce o prawdę wobec zakłamywania historii przez komunistyczny reżim. Samospalenie to najwyższa forma krzyku i protestu. Dziś w dobie Internetu i powszechnej wiedzy może to wydawać się głupie, ale wtedy wyglądało to trochę inaczej. Naród nieznający swojej historii może dalej popełniać błędy przeszłości (ogólnie nieznajomość historii i prawdy historycznej bardzo szkodzi i powoduje brak świadomości w kontekście wydarzeń politycznych, czy wtedy kiedy stoimy przy urnach wyborczych) - gdzie w takiej Rosji wielu do dziś myśli że to nie ich kraj był winny za Katyń, o ile w ogóle o nim wiedzą

    •  

      pokaż komentarz

      @rzydomason69: no kurła! nie wierzysz w takie jednostki? chorym jest kpoienie z takich ludzi! JPRD!

    •  

      pokaż komentarz

      @gaz50: jest napisane "kopienie"! powinno być kpienie. dla pokrycia słów moich proszę kolejny "wielki" człowiek:https://www.youtube.com/watch?v=IhjRS9PWBwk

    •  

      pokaż komentarz

      @Atreyu pełna zgoda. Świetny wpis. Tylko zawsze człowiek ma dylemat - czy tacy ludzie lepiej by się nie przydali w dzisiejszych czasach, gdy ta historia interesuje (niestety) coraz mniej osób...

    •  

      pokaż komentarz

      Samospalenie to najwyższa forma krzyku i protestu.

      @Atreyu:
      Raczej objaw choroby psychicznej, która w tym przypadku skończyła się najgorzej jak mogła.

      Naród nieznający swojej historii może dalej popełniać błędy przeszłości

      I tu mamy główny spór, co daje lepsze efekty? Jednostkowy czyn samospalenia, czy ciągła praca u podstaw? Romantyzm czy pozytywizm. Co dała ta śmierć?

    •  

      pokaż komentarz

      Jednostkowy czyn samospalenia, czy ciągła praca u podstaw? Romantyzm czy pozytywizm.

      @Bijelodugme: w demokracji, czy kraju totalitarnym, okupowanym lub komunistycznym?

      Trudne czasy wymagają trudnych rozwiązań. Jak praca u podstaw dziś w XXI wieku radzi sobie w Iranie, Korei Północnej, czy w Chinach? Jak legalna i działająca zgodnie z zasadami demokracji opozycja radzi sobie w Rosji?

      Ten człowiek większość swojego życia poświęcił na pracę u podstaw i sprzeciw wobec okupanta. Śmierć była ostatnim krzykiem rozpaczy, na tyle działającym że komunistyczna władza ją tuszowała, a bardzo wielu krakowian w tamtych czasach się o niej dowiedziało

    •  

      pokaż komentarz

      @Atreyu: Jego ofiara nic nie dała, tak samo jak ofiara Siwca i wielu innych, którzy dokonali tego czynu. System komunistyczny w Polsce upadł tylko i wyłącznie przez problemy gospodarcze. Robotnicy protestowali bo nie mieli kasy i w sklepach nic nie było, dlatego upadła komuna.

    •  

      pokaż komentarz

      System komunistyczny w Polsce upadł tylko i wyłącznie przez problemy gospodarcze. Robotnicy protestowali bo nie mieli kasy i w sklepach nic nie było, dlatego upadła komuna.

      @yggdrasil: to obecny rząd teraz też upadnie i większość europejskich, skoro nic nie ma w sklepach ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      pokaż spoiler spłycenie lat komuny, represji, prześladowań, czy morderstw opozycjonistów do "nie było w sklepach mięsa, dlatego komuna upadła" to skrajne uproszczenie. Nawet nie uproszczenie, to zwyczajna nieprawda

    •  

      pokaż komentarz

      w demokracji, czy kraju totalitarnym, okupowanym lub komunistycznym?

      Trudne czasy wymagają trudnych rozwiązań

      @Atreyu:
      Kiedy w polskiej literaturze rozwija się pozytywizm? Nie czasem podczas okupacji? Na zgliszczach czego powstaje, nie czasem nieudanych romantycznych "eskapad"? Zabicie się poprzez samospalenie, to żadne trudne rozwiązanie, to droga donikąd. Nie mówiąc o tym, że lata 70. i 80. XX wieku to nie czas represji stalinowskich, zupełnie inne czasy i inne oblicze świata.

      Trudne czasy wymagają trudnych rozwiązań. Jak praca u podstaw dziś w XXI wieku radzi sobie w Iranie, Korei Północnej, czy w Chinach? Jak legalna i działająca zgodnie z zasadami demokracji opozycja radzi sobie w Rosji?

      Mówisz, że jak wszyscy co się nie zgadzają z polityką swojego państwa się podpalą, to problem się rozwiąże tak? Z pewnością dla włądzy... Takie działanie swym sensem przypomina scenę z Żywotu Briana, kiedy na ratunek powieszonym przybywa Judeański Front Ludowy oddział samobójczy, przybiegają pod krzyż i się zabijają.

      Ten człowiek większość swojego życia poświęcił na pracę u podstaw i sprzeciw wobec okupanta. Śmierć była ostatnim krzykiem rozpaczy,

      I w kontekście osobistym jestem w stanie zrozumieć jego decyzję, jako pozbycie się ciężaru jaki wg niego na nim ciąży - to jest do zrozumienia. Ale jeśli ten czym miał coś zmienić i wywołać poruszenie społeczne, to tego nie zrobił, dziś o nim już praktycznie nikt nie pamięta a i nie wiem czy wspominanie o nim ma jakiś cel poza encyklopedycznym? To nie miało rozumowych podstaw.
      Kapitan, który trzyma ster do końca by załoga się mogła ewakuować, popełnia sensowne samobójstwo. Ktoś kto się podpala, w imię jakichś przekonań, w 99% nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzydomason69: ropa, wpływy i $$$ to współistnieją z motywem ojczyzny. Nie rozumiem, czemu ludzie to rozdzielają. Marzy im się honorową wojna bez dążenia do jakichkolwiek korzyści?

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wiedziałem o tym - w którym miejsca na rynku jest ta pompa? Kiedy znów będę na rynku muszę tam podejść, bo choć tyle razy tam byłem, to nie zwróciłem uwagi.

  •  

    pokaż komentarz

    I zaprotestował jak chuj. Wszyscy to zlali ciepłym moczem.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja się dowiedziałem o tym przypadku w zeszłym tygodniu :D Zbieg okoliczności - przez przypadek w telewizji zobaczyłem fragment jakiegoś detektywistycznego programu (chyba CSI: Kryminalne zagadki czegoś tam) gdzie jakiś magik bił rekord w byciu podpalonym - przypomniałem sobie o historii Thich Quang Duca (którą znam tylko dzięki Rage Against the Machine), a potem zobaczyłem, że samopodpalenie się jest dosyć popularną formą protestu i zrobił to m.in. Badylak. Spytałem się ojca czy słyszał coś o tym. Mówił, że słyszał niewiele, sam dopiero szukał jakiś informacji, bo w gazetach wydarzenie było przedstawione jako, iż szaleniec, który totalnie postradał zmysły po prostu się podpalił.