•  

    pokaż komentarz

    Film opowiada o pomyłkach Alberta Einsteina. W trakcie filmu pojawiają się różne, ruchome slajdy ale również materiały wideo. Na większości slajdów pojawia się Einstein oraz obrazy kosmosu. Dźwięk filmu stanowi lektor który opowiada o Albercie Einsteinie oraz jego pomyłkach. Film trwa 11 minut i 3 sekundy.

  •  

    pokaż komentarz

    Obok Izaaka Newtona Albert Einstein jest uznawany za najwybitniejszego fizyka w historii ludzkości. Szczerze mówiąc trudno przecenić zasługi Einsteina dla świata nauki. Jego umysł, choć genialny, był jednak ludzki, a co za tym idzie skłonny do pomyłek. Einstein mylił się ws.soczewkowania grawitacyjnego. Einstein uważał stanowczo, że soczewkowanie grawitacyjne byłoby zbyt małe, aby można je było zobaczyć. W 1936 r. Einstein opublikował artykuł w czasopiśmie Science, szczegółowo opisując zjawisko. Oczywiście” - napisał odręcznie - „nie ma nadziei na bezpośrednie zaobserwowanie tego zjawiska”. Odrzucił ten pomysł jako w większości bezużyteczny i nie zawracał sobie nim głowy. Jak wskazuje fizyk teoretyczny Lawence Krauss Einstein nie był astronomem. Odrzucenie pomysłu, przynajmniej początkowo, było poważnym błędem ze strony Einsteina, biorąc pod uwagę, jak ważna jest dziś ta technika.

    Choć teoria względności Einsteina utorowała drogę do odkrycia czarnych dziur, koncepcja ich istnienia była tak dziwna i ekstremalna, że nawet naukowy wizjoner nie był do niej przekonany. Einstein uważał, że obiekty tego typu nie mogą powstać, ponieważ moment pędu zapadających się cząstek ustabilizuje ich ruch w pewnym promieniu. Fizyk uważał, że obiekt tego typu był zbyt dziwną koncepcją, aby mógł się objawić w rzeczywistym wszechświecie. W korespondencji z francuskimi fizykami w latach dwudziestych odrzucił ideę, że coś może zapaść się na zawsze, osiągając punkt nieskończonej gęstości i zatrzymując nawet światło. W artykule z 1939 r. w czasopiśmie naukowym Annały Matematyki Einstein doszedł do wniosku, że pomysł istnienia takich obiektów „nie był przekonujący”, a zjawisko to nie istniało „w prawdziwym świecie”.

    Jak wskazuje Lawrence Krauss Einstein nie uznawał także stanu splątanego, czyli zjawiska fizycznego, które sugeruje, że obiekty oddzielone dużymi odległościami mogą na siebie oddziaływać. Natychmiastowe oddziaływanie odbywałoby się z nieskończoną prędkością, co byłoby sprzeczne z teorią względności. Albert Einstein określał to jako „upiorne działanie na odległość”. Odrzucił tę możliwość, nie wierząc, że przedmioty mogą wpływać na siebie bez względu na to, jak daleko są od siebie. Nie sądził, że upiorne działanie na odległość zostanie zweryfikowane, a jednak tak się stało. Jak wskazuje Krauss Einstein pomyślał, że to w jakiś sposób niefizyczne. Przedstawił to jako przykład tego, dlaczego mechanika kwantowa jest prawdopodobnie błędna, podczas gdy w rzeczywistości jest słuszna. Brak akceptacji teorii przez Einsteina może stać się jego największym błędem.

    źródło: ajn28 (Copy).jpg

  •  

    pokaż komentarz

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: img.joemonster.org

  •  

    pokaż komentarz

    Ja sie myliłem wchodząc w 6 miesięczny związek z dziewczyną z dwójką dzeci (każde z innym)

  •  

    pokaż komentarz

    Gdyby nie przypadek, czyli zainteresowanie się publikacjami Einsteina przez poważanego naukowca (nazwiska nie pamiętam), to do dzisiaj byśmy nie usłyszeli o Einsteinie.
    Einstein był zupełnie przeciętny, pracował jako urzędnik, bo stwierdzono, że nawet do wykładania fizyki w liceum się nie nadaje. Po godzinach zajmował się swoimi teoriami i publikował je w jakimś czasopiśmie naukowym w stylu: listy czytelników, aż w końcu ktoś ważny stwierdził, że Einstein w swoich teoriach może mieć rację. Dopiero to spowodowało, że zyskał uznanie i sławę. Był teoretykiem, dość słabym z matematyki i obliczenia zazwyczaj wykonywali za niego matematycy.

    Żródło: Krótka historia prawie wszystkiego - Bill Bryson

    •  

      pokaż komentarz

      Einstein był zupełnie przeciętny, pracował jako urzędnik, bo stwierdzono, że nawet do wykładania fizyki w liceum się nie nadaje.

      @arekb81: To ciekawe, bo w książkach poświęconych samemu życiu Einsteina nigdy na taką informację nie trafiłem. Einstein miał wybitne wyniki z przedmiotów matematycznych, ale łatwo popadał konflikty m.in. ze swoim promotorem. A nazwisko, którego szukasz to Max Planck. I gdyby Einstein był zupełnie przeciętny, to legenda niemieckiej fizyki nie pochyliłaby się nad jego nazwiskiem.

      Był teoretykiem, dość słabym z matematyki i obliczenia zazwyczaj wykonywali za niego matematycy.

      Niedorzeczność. Tworząc zaawansowaną matematycznie OTW ścigał się m.in. z wybitnym matematykiem Minkowskim - i jak wszyscy wiemy, wygrał tę rywalizację. Nieźle jak na "słabego z matematyki".

      Źródło:
      Wróblewski, Historia fizyki. Od czasów najdawniejszych do współczesności
      Issacson, Einstein. Jego życie, jego wszechświat,
      Kaku, Kosmos Einsteina,

      Bryson, choć fajnie się go czyta, to synteza innych syntez i uproszczenia uproszczeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: Czytając biorgafię nigdy na to nie trafiłem. Zawsze był zdolny a to że pracował w urzędzie patentowym nie umniejsza jego wielkości. Co z tego że nie był od dziecka gwiazdą uniwersytetów? Matematycy mu pomagali ale nie dlatego że był słaby. Był lepszy od większości ludzi na świecie, owszem czasami potrzebował aby ktoś odwalił robotę, a czasami potrzebował wsparcia. W dzisiejszych czasach nie ma wielkich odkryć bez zespołów. Nie można być mistrzem we wszystkich dziedzinach. Lub zwyczajnie szkoda czasu na "tylko" obliczenia.

      Co do pomyłek, to chyba najbardziej nie wbił się w fizykę kwantową, jej zasady, a właściwie brak nie pasowały do modelu. Ale to on dał podwaliny wspólczesnej nauce. Rozszerzania się wszechświata to coś na co nie wpadł, ale ogólnie wiele z przytoczonych teorii zostało odkrytych, udowodnionych wiele lat później. I w oparciu o przełomowe teorie Einsteina. Poziom abstrakcji jego teorii jest niewyobrażalny, ponieważ jest to o wiele mniej "naturalna" fizyka niż Newtona

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: @AAA90:

      Ja kiedyś czytałem, nie pamiętam w jakiej książce, że źródłem mitu o słabości matematycznej Einsteina, jest właśnie postać Minkowskiego.

      Einstein sformułował TW w języku algebry. Ta matematyczna teoria bardzo komplikowała używanie równań Einsteina. Minkowski, który pracował wtedy w Szwajcarii zauważył, że teoria Einsteina da się łatwiej przedstawić używając geometrii różniczkowej. Była to nowa gałąź matematyki, której Einstein nie znał. Stąd miał się wziąć mit o słabości matematycznej Einsteina.

      To nie było takie nietypowe. Dana teoria fizyczna można zostać przedstawiona za pomocą różnych teorii matematycznych. Często się zdarza, że jesteśmy w stanie uprościć posługiwanie się nową teorią fizyczną przez użycie innej teorii matematycznej, innej od tej, w której oryginalnie sformułowano teorię fizyczną.

      Takim przykładem są równania Maxwella, które w formie jaką dzisiaj się posługujemy wcale przez Maxwella nie zostały sformułowane. Maxwell opisał zjawiska elektromagnetyczne układem 27 równań różniczkowych zwyczajnych, których rozwiązywanie nawet dla najprostszych przypadków było niezwykle trudne. Dopiero zastosowanie teorii pola przez Heaviside'a umożliwiło praktyczne stosowanie tej teorii.

    •  

      pokaż komentarz

      Niedorzeczność. Tworząc zaawansowaną matematycznie OTW ścigał się m.in. z wybitnym
      matematykiem Minkowskim - i jak wszyscy wiemy, wygrał tę rywalizację. Nieźle jak na "słabego z matematyki".


      @AAA90: Tutaj chodzi o Davida Hilberta, Minkowski nawet nie dożył OTW.

    •  

      pokaż komentarz

      @materazzi: Rzeczywiście, Hilberta. Przepraszam za omyłkę.