Oprócz epidemii koronawirusa, musimy walczyć też z epidemią dezinformacji. Starajmy się wspólnie o wysoki poziom społecznej weryfikacji treści na naszym portalu i sprawdzajmy informacje w rzetelnych źródłach. Polecamy, aby informacje dotyczące koronawirusa sprawdzać także na: www.gov.pl/koronawirus
  •  

    pokaż komentarz

    Ja tu tylko zostawię

    źródło: Opera Zrzut ekranu_2020-03-24_000347_tvn24.pl.png

  •  

    pokaż komentarz

    W 2008-2010 nie wyłączono całej turystyki i 80% gastronomii.
    To był krach spowodowany tym że banki zaczęły kupować nieruchomości (z powodu stóp procentowych niższych niż inflacja, i nagle się okazało że na tym tracą) i napompowali bańkę.

    Teraz mamy zagrożenie zdrowia i życia. USA ma ogromny problem, płatną służbę zdrowia, na którą mało kogo tam stać.

    •  

      pokaż komentarz

      banki zaczęły kupować nieruchomości

      @szpoq: Oj chyba coś źle zapamiętałeś

    •  

      pokaż komentarz

      @szpoq: Każdy ma ten problem ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      na którą mało kogo tam stać

      @szpoq: i dlatego ubezpieczenie ma ponad 90% obywateli?

    •  

      pokaż komentarz

      @CampbellPrice no tak, sprawa się obraca, jednak o całe 360°.
      Hipoteki podparte zużytym papierem toaletowym. Chciałbym tylko zaznaczyć że u nas, z tego co sam doswiadczam - bank na chwilę obecną jest właścicielem mojego domu - on kupił dom, ja spłacam.
      Podpowiedzieć ci co się stanie jak wartość nieruchomości spadnie o 1/3?
      Wezmę nowy kredyt, na nowy dom i przestanę spłacać poprzedni - bo to przecież własność banku.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: z tym to powoli, chyba prawie 2 mln nie ma ubezpieczenia, a teraz te firmy mają pełne gacie, bo ostatnie coś takiego było 100 lat temu (ale wtedy nie było takich powiązań) i mogą mieć kłopoty

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: a reszta zdycha i śpi w namiptach pod costco ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @szpoq: Amerykanie w końcu zrozumieją, że płatna służba zdrowia do dla nich zagłada.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpoq: gdybyś faktycznie miał kredyt, to byś wiedział, że jak przestaniesz spłacać, to bank zabierze ci oba domy i jeszcze zostaniesz całkiem sporą sumką do spłacenia. Tak to działa w Polsce (choć nie we wszystkich krajach tak jest).

    •  

      pokaż komentarz

      @gophffer no nie do końca. Zabiorą to co mogą zabrać. Czyli to czym zastawiona jest hipoteka(i po to jest analiza ryzyka i po to wpis w kw).
      Jeśli jest inaczej - proszę, pokaż.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: Na reddicie jest temu poświęcony cały subreddit, ogólnie koszt ubezpieczenia to pestka z tym że nie pokrywa on 100% rachunku wystawionego przez szpital, a biorąc jeszcze od uwagę że za jeden dzień łóżka szpitalnego potrafią cię skasować na setki-tysiące$$ a jak złamiesz rękę to możesz pozbyć się wszystkich oszczędności (najczęściej jak czytałem to ludzie podawali 90% pokrycia z ubezpieczenia).

    •  

      pokaż komentarz

      i dlatego ubezpieczenie ma ponad 90% obywateli?

      @ortofosforan: Co z tego skoro ubezpieczenie nie pokrywa 100%?

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan @Hereticsheresy: Ta, ubezpieczenie. Jedna sprawa, że w Teksasie, gdzie jestem, nieubezpieczone jest 35% obywateli. Druga, że za BlueCross BlueShield TX wywaliłem 6000 zł za pół roku, co jest standardową stawką, a i tak moje co-pay przy wizycie w szpitalu od $300 w górę, zaś co-pay roczne, całkowite to... He he, $10,000. NIKT, kto nie musiał korzystać z opieki w Stanach, nie zdaje sobie sprawy, jak jest ona popieprzona. To ma się NIJAK do naszego NFZ. Tu, nie dość, że musisz iść do określonego lekarza/Urgent Care Center/Emergency, bo inaczej bulisz, to... I tak bulisz. A jak jesteś stary albo chory to nikt Cię nie ubezpieczy za żadne pieniądze. Błagam, nawet nie porównujcie europejskiej służby zdrowia do amerykańskiej. To jest jakiś horror, w którym z trudem łapią się nawet konsultanci firm ubezpieczeniowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpoq: no właśnie mylisz się po całości. System, o którym mówisz, działa w USA, ale nie u nas. Tutaj jak przyjdzie kryzys, nie masz na raty, wartość domu spadnie o połowę, bank ci go zabierze, to jeszcze zostanie ci druga połowa kredytu do spłacenia.

      https://www.ebroker.pl/wiedza/za-niesplacanie-kredytu-hipotecznego-bedzie-grozila-tylko-utrata-mieszkania/6381
      https://www.rp.pl/Finansowanie/307099883-Bez-opcji-klucz-za-dlug-ale-beda-hipoteki-na-stala-stope.html

    •  

      pokaż komentarz

      bank na chwilę obecną jest właścicielem mojego domu - on kupił dom, ja spłacam.

      @szpoq: Mieszkasz w USA?

    •  

      pokaż komentarz

      i dlatego ubezpieczenie ma ponad 90% obywateli?

      @ortofosforan: i co z tego? w polsce też wszyscy mają ubezpieczenie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @szpoq: i dlatego ubezpieczenie ma ponad 90% obywateli?

      @ortofosforan: ten komentarz pokazuje, że nie masz zielonego pojęcia o realiach opieki zdrowotnej w USA. Bo tutaj nie chodzi aż tak bardzo o to, czy się ubezpieczenie ma czy nie ma, ale bardziej o to, jakie jest to ubezpieczenie: co pokrywa, jakie ma deductible, jakie ma coinsurance, jaki ma copay, czy w sieci czy też poza itd.

      Weźmy przykład kasjerki w Biedrze vs. kasjerki w Walmarcie (a Walmart to akurat się szczyci swoim dobrym ubezpieczeniem).

      Kasjerka w Biedrze:
      - 2900 zł netto wypłaty miesięcznie
      - 310,64 zł miesięcznie na ubezpieczenie zdrowotne (ok. 10%)
      - cała rodzina pokryta
      - 0 zł za wszelkie zabiegi, SOR-y, lekarzy rodzinnych, optyków, nawet dentystę (chociaż jak chcesz nie-szare zęby to trzeba dopłacić faktycznie)
      - nawet jakby iść prywatnie, to wizyta u specjalisty kosztuje jakieś 150-300 zł, czyli max 10% miesięcznego wynagrodzenia takiej kasjerki

      Kasjerka w Walmarcie (zakładam plan Premier, pracę w Teksasie - nie ma stanowego income taxu, pracę 40h tygodniowo):
      - $ 735 netto wypłaty co dwa tygodnie ($10.75 za godzinę * 40h w Austin)
      - $173.30 (prawie 1/4 wypłaty!) za ubezpieczenie siebie i rodziny, za siebie samego byłoby $29.20 (4%)
      - wizyta u lekarza rodzinnego (w sieci) - $35
      - wizyta u specjalisty (w sieci) - $75
      - wizyta w ER (na SORze, w sieci) - $300
      - hospitalizacja: do $2750 ($5500 w przypadku rodziny) płacisz wszystko z własnej kieszeni. Potem zależy: jeśli twoi lekarze są sieciowi, płacisz 25% reszty, jeśli nie - 50%. To płacisz do kwoty $6850 rocznie (lub $13700 dla rodziny), za resztę płaci ubezpieczyciel.

      Podsumowując:
      - masz grypę: 0 zł w PL vs. $35 w USA
      - coś źle widzisz: 0 zł w PL vs. o, na oczy trzeba kupić osobne ubezpieczenie! + $9 co dwa tygodnie, a potem opłaty jak przy tym zwykłym
      - pojawił ci się liszaj na skórze: 0 zł w PL vs. $75 w USA
      - boli cię ząb: 0 zł w PL + może ze 120 zł za lepszą plombę vs. o, na zębytrzeba kupić osobne ubezpieczenie! + $34 co dwa tygodnie, a potem opłaty jak przy tym zwykłym
      - bombelek złamie rękę: 0 zł w PL vs. ok. $3000 w USA
      - zawał: 0 zł w PL vs. więcej niż twoje roczne zarobki w USA
      - poród: 0 zł w PL vs. ok. $10000 w USA, ale hej, jest pozytywna strona medalu - jak już urodzisz dziecko i potem złamiesz rękę (w tym samym roku) to masz szansę na niezapłacenie nic za te złamanie!

      itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @JackTheDevil90: To podziękuj AMA za to że dyplomy lekarzy z Europy czy Japonii nie są uznawane (nie mówiąc już o prawie do pracy) dzięki czemu garstka ludzi którzy ukończyli drogie studia ($500k+) ma monopol na leczenie chorych w tym kraju. Do tego na okulary czy Nizoral potrzebne jest płatne pozwolenie - recepta.
      Gdyby mechanicy samochodowi byli tak regulowani jak lekarze to prawo popytu i podaży też by zadziałało i za wizytę w serwisie płaciłbyś 4000$ (bez ubezpieczenia).
      Swoją drogą w ogóle ta nazwa "ubezpieczenie" tutaj nie pasuje bo insurance daje ci tak naprawdę dostęp do sieci lekarzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_suchy: Czynników kształtujących ceny jest znacznie więcej. Jedna rzecz to drogie studia - ale, do diaska, prawnicy też chodzą na bardzo drogie studia, a ich usługi nie są tak rujnujące. Inna to ubezpieczenia od błędów lekarskich, które zdzierają z medyków takie stawki, że głowa mała. Jeszcze inna to zapewne zmowa cenowa między szpitalami, które również zdzierają niebotyczne kwoty za wszystko. Spójrzmy jednak z drugiej strony: całkowite uwolnienie rynku lekarzy kończy się jak w UK, gdzie z NHS korzysta garstka Polaków, bo na ogół trafi się na lekarza z Nigerii, który uzyskał dyplom na uniwersytecie w Afryce, przez co jego wiedza pozostawia - delikatnie mówiąc - wiele do życzenia. Ogólnie rzecz biorąc przyczyn skomplikowania, a przede wysokich wszystkim kosztów leczenia w USA jest więcej. Swoją drogą, uwolnienie rynku nie zmieniłoby kuriozalnych zasad w rodzaju "Jesteś za stary/zbyt chory, więc cię nie ubezpieczymy". Takie rzeczy rozwiązało dopiero ObamaCare, czyli - chcąc, nie chcąc - minimalna nacjonalizacja służby zdrowia.

    •  

      pokaż komentarz

      Podsumowując:
      - masz grypę: 0 zł w PL vs. $35 w USA
      - coś źle widzisz: 0 zł w PL vs. o, na oczy trzeba kupić osobne ubezpieczenie! + $9 co dwa tygodnie, a potem opłaty jak przy tym zwykłym
      - pojawił ci się liszaj na skórze: 0 zł w PL vs. $75 w USA
      - boli cię ząb: 0 zł w PL + może ze 120 zł za lepszą plombę vs. o, na zębytrzeba kupić osobne ubezpieczenie! + $34 co dwa tygodnie, a potem opłaty jak przy tym zwykłym
      - bombelek złamie rękę: 0 zł w PL vs. ok. $3000 w USA
      - zawał: 0 zł w PL vs. więcej niż twoje roczne zarobki w USA
      - poród: 0 zł w PL vs. ok. $10000 w USA, ale hej, jest pozytywna strona medalu - jak już urodzisz dziecko i potem złamiesz rękę (w tym samym roku) to masz szansę na niezapłacenie nic za te złamanie!


      @szyy: Zapomniałeś dodać:
      - w Polsce dostajesz raka i masz pecha to zdychasz w kolejce czekając na leczenie będące kilka generacji za współczesną medycyną (regularnie są protesty bo albo operacja za 10 lat, albo oczekiwanie na leczenie, albo leki starej generacji). Ale jak zdychasz z powodu choroby i c#@@#wego leczenia to nie będziesz robić dymów pod sejmem jak górnicy palący opony.
      - W USA możesz zostać bankrutem - ale szanse na przeżycie masz drastycznie większe. Operacje ratujące życie w przypadku ciężkich czy nawet rzadkich nowotworów są dostępne w ciągu dni. Czytałem kiedyś historie kobiety chorej na tego samego raka co Steve Jobs, tyle, że ona nie wydziwiała jak on, że uleczy się sama wpieprzając marchewkę i poszła na leczenie - po tygodniu miała wycięty nowotwór i żyła dalej. W Polsce niestety zanim byś dostał diagnozę (a jest to nowotwór postępujący piorunująco) mógłbyś mieć przerzuty i zero szans z powodu kolejek w których czeka się miesiącami.
      - Kolejna rzecz - jakość opieki w USA jest jedną z najwyższych na świecie a sama "służba zdrowia" nie jest sprawą tak upolitycznioną jak u nas. W Polsce nie dostaniesz sprawiedliwego wyroku za krzywdę którą zrobili Ci w szpitalu bo państwowy sąd nie ma interesu wraz z państwową prokuraturą ścigać państwowego szpitala.
      - mając 65 lat masz prawo do ubezpieczenia medycznego od państwa - KLIK

      Podsumowując - demonizowanie służby zdrowia w USA trwa w najlepsze bo Ci którzy przeżyli narzekają a Ci którzy zdechli w Polsce z powodu nieodpowiedniego leczenia głosu nie mają!
      Też bym chciał narzekać, że muszę zapłacić odpowiednik (według siły nabywczej) 75 złotych za wizytę u lekarza w razie potrzeby w sytuacji w której nowe auto z salonu dobrej klasy kosztuje 20000 jednostek w których zarabiają amerykanie (dolarów)! Ale hej! U nas jest wspaniale! Jak tylko nie jesteś tak bardzo chory, żeby musieć płacić od 100-150 zł za wizytę prywatną to jak już pożyjesz w tym raju to auto tej samej klasy kupisz za 80 000 złotych.

    •  

      pokaż komentarz

      Swoją drogą, uwolnienie rynku nie zmieniłoby kuriozalnych zasad w rodzaju "Jesteś za stary/zbyt chory, więc cię nie ubezpieczymy".

      @JackTheDevil90: Oczywiście, że by rozwiązało. Po pierwsze spadły by ceny usług, więc nawet starzy czy chorzy mogliby zapłacić za lekarza - tak jak teraz robią Amerykanie w Meksyku czy rzadziej w Indiach.
      ObamaCare spowodowało to, że teraz każdy musi mieć ubezpieczenie zdrowotne, nawet młodzi i w niskiej grupie ryzyka. To dlatego od Twojego ubezpieczyciela dostałeś formularz 1095.

    •  

      pokaż komentarz

      - w Polsce dostajesz raka i masz pecha to zdychasz w kolejce czekając na leczenie będące kilka generacji za współczesną medycyną (regularnie są protesty bo albo operacja za 10 lat, albo oczekiwanie na leczenie, albo leki starej generacji). Ale jak zdychasz z powodu choroby i c%!?@wego leczenia to nie będziesz robić dymów pod sejmem jak górnicy palący opony.

      @Ilythiiri: na onkologię nie ma w Polsce kolejek. Kolejki są na zabiegi nie ratujące życia, np. endoprotezę biodra. Ale na zabiegi i terapie życie ratujące kolejek od dawna nie ma. Jeśli chodzi o raka w szczególności, to w Polsce jest na niego niższa zachorowalność (254 osoby na 100 tys. mieszkańców) niż w USA (352, dane). Pod kątem przeżywalności od diagnozy Polska jest faktycznie w tyle od USA, np. rak piersi: 74,1% do 88,6% (dane), ale jak na wydatki 11 razy niższe per capita niż w USA i tak jest to dobry wynik. Dodatkowo rak jest akurat wyjątkiem, bo łatwo kogoś pozwać o jego przeoczenie, dlatego w USA robi się bardzo dużo testów na niego.

      Z innymi chorobami USA nie wyglądają już tak dobrze. Na przykład w USA jest wyraźnie wyższe prawdopodobieństwo śmierci noworodka niż w Polsce (3.51 do 2.75 na 1000 urodzeń) i podobnie wyższe prawdopodobieństwo śmierci dziecka poniżej 5. roku życia (6.53 do 4.45).

      - Kolejna rzecz - jakość opieki w USA jest jedną z najwyższych na świecie a sama "służba zdrowia" nie jest sprawą tak upolitycznioną jak u nas. W Polsce nie dostaniesz sprawiedliwego wyroku za krzywdę którą zrobili Ci w szpitalu bo państwowy sąd nie ma interesu wraz z państwową prokuraturą ścigać państwowego szpitala.

      @Ilythiiri: "służba zdrowia" nie jest sprawą upolitycznioną w USA? My jesteśmy na tej samej planecie?

      - mając 65 lat masz prawo do ubezpieczenia medycznego od państwa - KLIK

      @Ilythiiri: najpierw musisz tych 65 lat dożyć. A z tym jest coraz większy problem właśnie z powodu braku dostępu do opieki zdrowotnej i powszechnego ubóstwa. Na przykład wśród białych kobiet w wieku 60 lat przewidywana dalsza długość życia jest już ledwie o 0,4 roku dłuższa niż w Polsce (24,2), a to mimo tych ogromnych nakładów na służbę zdrowia. Długość życia leci na łeb z powodu tzw. deaths by despair - śmierci spowodowanych ubóstwem, brakiem perspektyw i nie radzeniem sobie ekonomicznie. NYT ma o tym szokujące wykresy: https://www.nytimes.com/interactive/2020/03/06/opinion/working-class-death-rate.html

      A już pomijając to: jak na początku napisałem, najpierw musisz przez 40 lat mieć prywatne ubezpieczenie.

      Podsumowując - demonizowanie służby zdrowia w USA trwa w najlepsze bo Ci którzy przeżyli narzekają a Ci którzy zdechli w Polsce z powodu nieodpowiedniego leczenia głosu nie mają!

      @Ilythiiri: różnice w śmiertelności między Polską a USA są minimalne, a wręcz zerowe jeśli wziąć pod uwagę strukturę wiekową. Liczba osób, która przeżyłaby otrzymując amerykańską opiekę medyczną zamiast polskiej jest śladowa.

      Też bym chciał narzekać, że muszę zapłacić odpowiednik (według siły nabywczej) 75 złotych za wizytę u lekarza w razie potrzeby w sytuacji w której nowe auto z salonu dobrej klasy kosztuje 20000 jednostek w których zarabiają amerykanie (dolarów)! Ale hej! U nas jest wspaniale! Jak tylko nie jesteś tak bardzo chory, żeby musieć płacić od 100-150 zł za wizytę prywatną to jak już pożyjesz w tym raju to auto tej samej klasy kupisz za 80 000 złotych.

      @Ilythiiri: Oczywiście jak wiadomo samochód kupujemy każdego dnia znienacka (a nie zakup, do którego się przygotowujemy), a dodatkowo jest to produkt, bez którego nie da się obejść - nie to, co gips na złamaną rękę, który jest zbytkiem i jako wydatek jest planowany pół roku do przodu.

      PS. Nie zapominaj, że w USA ceny są zawsze podawane bez podatku, więc realnie ta cena jest wyższa o 8%

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: ale ty aktualnie poównujesz opiekę zdrowotną w USA do Polski, kraju trzeciego świata.
      Porównaj Danię czy Niemcy, do USA, czyli kraje i tak biedniejsze od Stanów, ale mające duuużo lepszą i tańszą opiekę zdrowotną.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpoq: jesteś dłużnikiem banku do wysokości całego swojego majątku a dodatkowo bank zabezpieczył się rzeczowo na nieruchomości na której jest ustanowiona hipoteka, żeby mieć pierwszenstwo co do tego składnika majątku przed każdym innym Twoim wierzycielem i jest to forma ochrony przeciwko wyzbywanie się majątków przez dłużników. Jak kupisz drugi dom to z niego tez ściągną co mają ściągnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_suchy: otoz to, w USA lekarze to dopiero jest kasta.... tylko bogatych stac by poslac dzieciaki na takie studia, bo do ok. 35 r.z jedzie sie na minusie, ew. poldarmo, a uczelnia + zycie kosztuje krocie. Jesli ktos jest ambitny, z biednej rodziny i wezmie kredyt, to na minusie jest praktycznie do 40 (w zaleznosci od specjalizacji).

      Uznawanie dyplomow? By default nie, ale mozna zdac USMLE.

    •  

      pokaż komentarz

      Wezmę nowy kredyt, na nowy dom i przestanę spłacać poprzedni - bo to przecież własność banku.

      @szpoq: W Polsce odpowiadasz całym majątkiem za kredyt, to nie USA. Widać jak mało wiesz o temacie

    •  

      pokaż komentarz

      @CampbellPrice jesteś już chyba 7 osobą która to napisała.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: a te 10% to ok. 27 mln ludzi. No i samo posiadanie ubezpieczenia, jeszcze nie oznacza że cię stać na leczenie: ubezpieczenie ma ograniczony zakres, nie wszystko pokrywa, a część kwoty za leczenie płaci ubezpieczony. No i aktualnie kupa osób straciła pracę a co za tym idzie ubezpieczenie, więc obawiam się że te statystyki się pogorszą.

    •  

      pokaż komentarz

      @szyy: W Polsce nie ma kolejek do onkologa? XDD dobry mi żart, No chyba, ze masz wyrobiona kartę dilo, a jak rodzinny ma to gdzieś, to na pierwsza wizytę u onkologa możesz czekać z 3miesiace, a na kolejne badania jeszcze dłużej, No ale nie czeka się xD

    •  

      pokaż komentarz

      Kasjerka w Biedrze:
      - 2900 zł netto wypłaty miesięcznie


      @szyy: Skłamałeś już na starcie.. tak się nie robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Windows98: podstaw minimalną krajową - dalej wyjdzie lepiej niż w USA

    • więcej komentarzy(22)

  •  

    pokaż komentarz

    No po prostu fantastycznie. Niemcy przewidują, że będą mieli od 1.5% (w wariancie optymistycznym) do 6% (wariant pesymistyczny) recesji w tym roku. Wielka Brytania przewiduje nawet 10% spadku PKB. Amerykanie zaczynają mieć problemy. Francja i Włochy - to samo (tutaj nie doszukałem się jeszcze konkretnych przewidywań).

    To oznacza, że nasi najwięksi odbiorcy towarów będą mieli naprawdę niefajnie. Spadek o 5% PKB to nie jest "przejściowy kłopot", tylko naprawdę ostra jazda! A to z kolei oznacza, że właśnie ktoś w grupie cieląt zaczyna pstrykać zapalniczką i gdy uda się trochę rozproszyć ciemności, to powoli zacznie do wszystkich docierać fakt, iż znajdujemy się w naprawdę ciemnej i głębokiej dupie. Spadną zamówienia, zaczną się upadki firm i zamykanie działalności, to z kolei uderzy w firmy powiązane, bezrobocie ostro wystrzeli, rozkręci się inflacja...

    Nie jesteśmy na to w ogóle przygotowani. rzONT pisiurstwa przeżarł nieprawdopodobne ilości pieniędzy na programy socjalne i pompatyczne acz bezsensowne projekty typu przekop Mierzei Wiślanej, dotowanie górnictwa albo partyjnego aparatu propagandowego (mediów publicznych). Pieniądze wyszarpano dosłownie skąd tylko się dało - cięcie projektów i inwestycji, ucisk fiskalny, biurwokratyczny i sztuczki księgowe osiągnęły nieprawdopodobny poziom. Ten kraj podjął ogromny wysiłek, porównywalny z prowadzeniem dużej i długotrwałej interwencji wojskowej w innym państwie - tylko w tym jednym zaszczytnym celu, żeby rozdać po kilkaset złotych grzmocącym się po kątach patusom ¯\_(ツ)_/¯

    Jeśli ktoś zna kawał/mema o kosmitach przylatujących na Ziemię w nadziei na znalezienie inteligentnego życia i trafiających na bandę kretynów - to jest to dobre miejsce, żeby go zapodać.

    Tak czy siak - teraz stoimy z gaciami w dole, pochyleni, z wypiętymi pośladkami i bez możliwości manewru, a z tyłu powoli i zdecydowanie zbliża się wieeelki facet z ogromnym przyrodzeniem w stanie pełnego wzwodu oraz jednoznacznymi zamiarami wypisanymi na twarzy. I niemal nic nie można z tym zrobić.

    Aha, pamiętajcie o jednym. Rząd się wyżywi.

    Źródła:
    https://www.parkiet.com/Gospodarka---Swiat/303239939-Niemcy-szykuja-sie-na-kryzys-wszechczasow.html
    https://www.pb.pl/pkb-wielkiej-brytanii-spadnie-w-i-polroczu-o-co-najmniej-10-proc-986089
    https://kulturaliberalna.pl/2019/10/15/polska-nie-jest-gotowa-na-kryzys-tyrowicz/

  •  

    pokaż komentarz

    bedzie ok 2 mln w ciagu najblizszego tygodnia.