•  

    pokaż komentarz

    No i prawidłowo, katolicy mogą oglądać msze i nikt się nie zaraża :)

  •  

    pokaż komentarz

    A wykopowych ateistów już piecze doopsko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Test. Ciekawe co się stanie jeżeli wyznam tutaj: "Przez kwarantannę mam tyle czasu, że codziennie odmawiam z żoną różaniec i koronkę " ???

  •  

    pokaż komentarz

    Polska nie krajem katolickim. Katolicy są mniejszością.

    Tak wszyscy drą łacha, że Polska to kraj katolicki, 95% bla bla bla, i dlatego moralność katolicka obowiązuje wszystkich, a 1,65 mln z 38 mln wszystkich obywateli to 4.34%.

    Idźmy dalej - 32,91 mln mamy katolików wg. kościelnych statystyk. Ilu chodzi do kościółka w niedzielę? 36,7%. 12 mln. Daje to lekko ponad 1/3 populacji. Jeszcze lepiej. Ile katolików regularnie odprawia rytuał pożerania Jezusa. 17%. Będzie to 5,6 mln. Tylko około 1/7 wszystkich Polaków!

    Ile 5,6 mln to procent z 38 mln populacji Polski? 14.73% Z tych osób część pójdzie pewnie na mszę. Jednak biorąc pod uwagę pierwszą statystykę, Jezus jest ważny dla mniej niż 10% populacji Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: no ja jestem zdania że wiele osób po epidemii "wykruszy" się z kościoła. Tak to sporo chodziło z przyzwyczajenia, jak przyzwyczajenie zaniknie to już tam nie wrócą.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak wszyscy drą łacha, że Polska to kraj katolicki, 95% bla bla bla, i dlatego moralność katolicka obowiązuje wszystkich, a 1,65 mln z 38 mln wszystkich obywateli to 4.34%.

      Jednak biorąc pod uwagę pierwszą statystykę, Jezus jest ważny dla mniej niż 10% populacji Polski.

      @Camilli: Nie zauważyłeś jednej, istotnej rzeczy. To tylko jedna transmisja, a takich było więcej w mediach. Artykuł odnosi się jedynie do "świeckich" telewizji, a przecież są jeszcze telewizja Trwam, cała masa radiowych stacji katolickich (+ jeszcze publiczne radio) oraz transmisje internetowe, które także biły rekordy popularności. No i oczywiście ludzie, którzy poszli do kościoła.

      Co do dalszych statystyk: z oczywistych względów nie uwzględniają one osób schorowanych, starszych, wykluczonych transportowo, które zazwyczaj stanowią "publikę" mszy transmitowanych w mediach a także tych osób, które w niedzielę muszą pracować. Są jeszcze osoby, które chodzą do kościoła raz na dwa tygodnie, miesiąc. Czy z tego powodu automatycznie przestają być katolikami? Nie wydaje mi się.

      Ilu chodzi do kościółka w niedzielę?
      Ile katolików regularnie odprawia rytuał pożerania Jezusa.


      Sorry, ale tego typu sformułowania jasno określają Twój pogardliwy stosunek do katolików... Nie dziwi mnie więc Twoje zaniżanie danych dotyczących praktyk religijnych... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie dziwi mnie więc Twoje zaniżanie danych dotyczących praktyk religijnych... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Przepraszam, oficjalne kościelne statystyki są zaniżaniem, czy może tym gorzej dla matematyki bo powinno wyjść inaczej?

      https://www.google.com/search?client=firefox-b-d&ei=P3x7XsMM7qeuBMeYs8AC&q=statystki+ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82+uczenistwo+w+mszy&oq=statystki+ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82+uczenistwo+w+mszy&gs_l=psy-ab.3..33i160.1707.3444..3539...0.2..0.123.1609.13j4......0....1..gws-wiz.......0i71j0i22i30j33i22i29i30.dEWdOvjecvs&ved=0ahUKEwiDqOHk-7XoAhXuk4sKHUfMDCgQ4dUDCAo&uact=5

      Sorry, ale tego typu sformułowania jasno określają Twój pogardliwy stosunek do katolików

      A niby gdzie jest moja pogarda? Czym jest komunia jak nie rytualnym aktem kanibalizacji boga? Przecież każdy katolik wierzy iż podczas przemienienia opłatek staje się kawałkiem mięsa/ciała (jak zwał tak zwał) Jezusa, a wino krwią - którą chłepcze kapłan?

      Gdzie tu możesz coś zarzucić?

      @plackojad:

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: no już, spokojnie, w ogóle katolików już nie ma, a te resztki to nawet sobie nie wierzą i tylko udają. Będzie 0,00078%. Lepiej Ci? Zaśniesz szczęśliwszy?

      pokaż spoiler Bóg z Tobą zagubione dziecko, nawet jeśli jesteś na niego tak bardzo obrażony jak ja kiedyś, on czeka. Bo nie wie co to znaczy przestać kochać. Ale nie będzie się narzucał, szanuje Twoją wolność nade wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      Przepraszam, oficjalne kościelne statystyki są zaniżaniem, czy może tym gorzej dla matematyki bo powinno wyjść inaczej?

      @Camilli: Nie oficjalne dane Kościoła (zresztą nieaktualne, bo z 2016 roku, podczas gdy ostanie - z 2018 roku to 38,2% dominicantes i 17,3% communicantes), lecz Twoja ich interpretacja, z której wynika, że jak ktoś ze względu na chorobę czy pracę nie uczestniczy "fizycznie" we Mszy Świętej, lecz poprzez transmisje medialne, to z automatu nie jest katolikiem.

      A niby gdzie jest moja pogarda?

      W zacytowanych przeze mnie fragmentach Twoich komentarzy...

      Czym jest komunia jak nie rytualnym aktem kanibalizacji boga? Przecież każdy katolik wierzy iż podczas przemienienia opłatek staje się kawałkiem mięsa/ciała (jak zwał tak zwał) Jezusa, a wino krwią - którą chłepcze kapłan?

      Od razu widać, że nie rozumiesz, czym jest transsubstancjacja. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Bóg z Tobą zagubione dziecko

      W ciągu kilkudziesięciu tysięcy lat historii ludzkości czciliśmy setki tysięcy bogów. Twoja buta i arogancja, gdy nazywasz kogoś zagubionym dziecka jest wręcz rozczulająca, biorąc pod uwagę fakt, iż bóstwo o którym mówisz to tylko linia na wykresie, jedna z setek tysięcy.

      Miliardy ludzi wierzyło w swoich bogów, podporządkowywali im swoje życie i moralność, większość ich imion [bogów] została zapomniana, niektórzy mieli szczęście i zostali pochowani na cmentarzu, który nazywamy mitologią. Powiedz mi, w czym twoja wiara różni się od wiary twoich przodków? W czym jest lepsza, na czym polega jej wyjątkowość?

      @TomaszVV:

      Od razu widać, że nie rozumiesz, czym jest transsubstancjacja. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Transsubstancjacja (łac. transsubstantiatio) lub przeistoczenie – w teologii katolickiej oznacza rzeczywistą przemianę substancji podczas Eucharystii: chleba (hostii) i wina w ciało i krew Jezusa Chrystusa.

      Jeżeli jest to rzeczywista przemiana, czyni to niczym innym jak aktem rytualnego kanibalizmu. Na szczęście nie jest, chociaż jest to dość creepy, gdzie katolicy przygotowują dzieci w 2 klasie podstawówki to pożarcia boga, wmawiając im że będą jadły Jezusa Chrystusa.

      pokaż spoiler Religia bywa prosta i absurdalna, gdy odziera się ją z szat patosu i wykwintnych słów.


      @plackojad:

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli Nadal nie rozumiesz, skoro ograniczasz się w zasadzie tylko do definicji z Wiki, która nie oddaje w pełni, czym jest transsubstancjacja. Tym badlrdziej zachęcam Cię do obejrzenia wstawionego przeze mnie filmiku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: na czym polega wyjątkowość mojej wiary? Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że pytasz. Wyjątkowość polega na tym, że nie obiecuje ona skumplowania z najpotężniejszą mocą we wszechświecie... ba, naród wybrany błagał o zesłanie takiej mocy, która pognębi wrogów Izraela i pomoże zaprowadzić sprawiedliwość uciśnionym... i wiesz co im zostało zesłane? Bezbronne dzieciątko, które na dodatek jak doroslo opowiadało, że pójście w przemoc, w zemstę, ha! nawet w uniesienie się honorem, to ślepa uliczka. No to je zabili. Ksiąźka będąca zeznaniami świadków tamtych wydarzeń jest najpoczytniejszą książką w historii ludzkości. Nasz system szkolnictwa, lecznictwa, prawo i moralność opierają się na naukach wykutych w wierze w to dzieciątko. Wszystko to nieistotne. Najważniejsze jest to, że kiedy naprawdę zrozumiesz, czym jest wiara i modlitwa, jesteś najszczęśliwszym, najbardziej spełnionym bytem na Ziemi. I doświadczasz cudów. Zrobiłem kiedyś taką modlitwę, nowenna pompejańska, kumulacja modlitwy na różańcu, uwielbiam ją. Kilkadziesiąt dni modlitwy w danej intencji. Poprosiłem o zesłanie wiary na moich bliskich. Minęło.... parę miesięcy, pół roku może. Mocno zdystansowany kumpel zakomunikował, że jedzie do Lurdes się pomodlić. A mój brat cioteczny podjechali z żoną poinformować że zdecydowali się na ślub kościelny. Ot tak, po 8 latach małżeństwa. Ale to nieistotne. Modliłem się też w intencji nowopoczętego dziecka. Po czym żona poszła do lekarza i nasłuchała się że jest przewraźliwiona, w ciąży za to nie jest i generalnie głowę zawraca niepotrzebnie. A modlitwa rozpoczęta i jak idiota dalej się modlę w tej intencji... tego człowieka, którego się okazuje nie ma.... po kolejnych dwóch tygodniach żona poszła do innego lekarza, od razu usg, ciąża rozwija się prawidłowo, jakiś zarys już widać... lekarka wydrukowala zdjecie z usg i podpisała „człowiek”. Nie mów mi, że Boga nie ma. Otwórz oczy, bo on jest wszędzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: 1.65 mln w samej tvp. Polsat i internety też mają swoje transmisje więc to trochę niedoszacowana ilość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norwag93: 27 dni około trzeba na zmianę przyzwyczajeń kk ma przej%@@ne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @TomaszVV: za to istnieją zbiegi okoliczności, tak nie ma go, za mnie cała szkoła się modliła żebym się nawrócił jakieś 900 osób i nie pomogło gdzie te cudy? Za mało many? XD

    •  

      pokaż komentarz

      @TomaszVV: może lekcje biologii ominałeś, dzieciak bierze się z komórki jajowej i plemnika a nie modlitwy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @TomaszVV:

      Nasz system szkolnictwa, lecznictwa, prawo i moralność opierają się na naukach wykutych w wierze w to dzieciątko

      szkolnictwa

      Powiedz mi, ile mamy teologii, a ile nauk przyrodniczych czy humanistycznych, które zostały wyodrębnione jak jeszcze nikt nawet o Jezusie nie słyszał.

      lecznictwa

      Laska Asklepiosa. Mówi ci to coś? Może kto to był Asklepios? Bóg medycyny. A przysięga Hipokratesa?

      prawo

      Klasyczne prawo rzymskie, z którego recepcja zachodzi na większość prawodawstwa europejskiego? Co niby wspólnego starożytni prawnicy mieli z Jezusem?

      moralność

      Jak godzisz demokrację, wolność i równość, czyli w pigułce filozofię oświecenia z chrześcijaństwem? Wybacz, ale chrześcijaństwo nie kształtuje moralności Europejczyków od ponad 200 lat.

      Wyjątkowość polega na tym, że nie obiecuje ona skumplowania z najpotężniejszą mocą we wszechświecie.

      Zadaj sobie pytanie: naprawdę sądzisz, ze twoi przodkowie wierzyli słabiej w Światowida, Isis, Hakate, Innanę, Baala, Jupitera, Ozyrysa, Thora, Aszurę? Miliardy ludzi, setki tysięcy bogów, a każdy wierzący butnie uważa że akurat jego wiara jest prawdziwa. Nosz k!?!a mać. Jesteście jak nastolatkowie podczas burzy hormonów, którzy sądzą że są wyjątkowi i cały świat się kręci w okół nich.

      dzieciątko

      Wg. starożytnych historyków i filozofów (patrz. Kelsos) bękart legionisty, a potem kuglarz, który nauczył się sztuczek w Egipcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: wykop portalem gejów i spermiarzy

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Po co Ty w to brniesz? Oni sobie wierzą, Ty sobie nie wierzysz, po co próbujesz udowadniać jakieś swoje mongolskie teorie?

      Dlaczego mongolskie? Ano dlatego, że ta "argumentacja" zakłada fizyczną ingerencję tego kogoś/czegoś w kogo/co ludzie wierzą. Kompletnie pomijasz fakt (owszem, fakt), że nawet jeżeli to zwykłe placebo, to niektórym ludziom pomaga uporządkować siebie, swoje życie, swoje sumienie.

      Tak samo jak Kościół tworzy pewną wspólnotę, a większość ludzi jako zwierzęta stadne po prostu potrzebują poczucia wspólnoty z ludźmi mający podobne poglądy, cele, drogi życiowe. Niektórzy chodzą na mecze, niektórzy spotykają się w kółkach tanecznych, inni chodzą na imprezy, a jeszcze inni angażują się w wiarę. Co Cię to obchodzi?

      Pilnuj nadmiernej ingerencji instytucji Kościoła w państwo i odwrotnie, a od samej wiary, jako takiej, się po prostu odp#%%!%%, bo nie napisałeś żadnego argumentu, aby to deprecjonować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: @plackojad: Żeby komentować jakieś dane najpierw trzeba by wiedzieć, jak są zbierane, ale tego Camilli: pewnie nie wiesz. To ci powiem.

      Kościół wybiera jedną niedzielę w roku, kiedy liczy ludzi na mszach. W 2019 było to chyba 20 października (nie chce mi się teraz sprawdzać). Więc jeśli akurat tej niedzieli nie pójdę do kościoła (choroba, wyjazd, praca, cokolwiek) to mnie nie ma. Nieważne, że byłem w pozostałe 51 niedziel w roku. Nie ma i koniec. Tak samo nie ma tysięcy (a może i ponad miliona, kto wie) innych Polaków, którzy akurat tej niedzieli nie poszli, ale pójdą za tydzień czy dwa. Czyli już MOCNO masz zaniżone statystyki. Owszem, tej danej niedzieli w kościele było x% ludzi, ale nie oznacza to, że ten x% to wszystkie osoby, które chodzą w niedzielę do kościoła.

      Po drugie: sposób liczenia. Komunię mogą liczyć księża, którzy jej udzielają, ale jest to trochę angażujące:
      - weź opłatek, podaj wiernemu, do tego wypowiedź formułkę,
      - w tym samym czasie w głowie licz oddzielnie kobiety i mężczyzn.
      Może się popierdzielić - dlatego jeśli są, to liczą także ministranci, czyli często dzieciaki z podstawówki - im też może się pomylić. Albo zwyczajnie zapomną, że pół godziny wcześniej ksiądz im mówił, że mają liczyć.

      A teraz jak policzyć osoby w kościele? Ano po mszy ministranci idą przed kościół i liczą. Jak jest kilka wyjść, a tylko jeden ministrant, to weź sobie licz. Ale załóżmy, że przy każdym wyjściu jest ktoś, kto liczy. Problemem jest to, że trzeba oddzielnie liczyć mężczyzn i kobiety. I jak ci teraz głównym wyjściem wychodzi "potok" osób to nie jesteś w stanie tego liczyć. Możesz policzyć kobiety, ale mężczyzn już nie policzysz.

      Także gwarantuję ci, że część wyników jest na zasadzie: policzyłem 236 kobiet, to powiem księdzu, że mężczyzn było 208.

    •  

      pokaż komentarz

      @Serylek: dlaczego całej szkole na tym zależało? Możesz coś więcej napisać?
      tak, wiem jak powstają dzieci i wiem co to zbiegi okoliczności...niektóre jednak są bardziej wyjątkowe niż inne. Miłego dnia:)

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Ja tam oglądałem sobie na fb. Pamiętaj że zwyczaj ogląda cała rodzina czyli 3-4 osoby czyli średnio możesz sobie pomnożyć razy 2.

    •  

      pokaż komentarz

      @TomaszVV: zaorałem katechetke i trzy dni nie spala i postanowiła z wszystkimi swoimi klasami modlić się

    •  

      pokaż komentarz

      @Serylek: Przyniosło Ci to radość? satysfakcję? Mi w czasach buntu i naporu miłe łechtało ego i poczucie osobistej nieomylności i zajebistości. Nie spodziewałem się, że z czasem na czoło priorytetów wybiją się jednak szacunek do innych i próba ich zrozumienia. A zaoranie jest tylko chwilowym czerpaniem satysfakcji z wcale nie wygranej konfrontacji...

    •  

      pokaż komentarz

      @TomaszVV: wygrałem, wygrałem, niezłe show było bez obrażania żadnego XD

    •  

      pokaż komentarz

      @TomaszVV: do wygranej z kk wiele brakuje ale wirus na pewno ten sukces przyspieszył

    •  

      pokaż komentarz

      @Serylek: Swoją drogą, my tu gadu gadu, a dzisiejsza rozkmina Langusty, akurat o tym o czym się tu mądruję. Przypadek? pewnie, że przypadek. Ale fajny. Poświęcisz 5 minut? Jutub

    •  

      pokaż komentarz

      @TomaszVV: nie oglądam tego kanału, bełkot nie dla mnie

    •  

      pokaż komentarz

      @Serylek: Spoko, napewno jest milion ciekawszych rzeczy do zrobienia w 5 minut niż obejrzenie tego krótkiego filmiku. Nie marnuj czasu. Do dzieła! :)

      pokaż spoiler O różne rzeczy można ziomka Szustaka posądzać, o nieidealną przeszłość, o której sam opowiadał, o potrzebę bycia showmanem, do czego się przyznaje, w końcu o zahaczający o lewackość światopogląd, który czasem daje o sobie znać....ale o bełkot? Kuurła, można się z nim nie zgadzać, ale dar mówienia porywająco i jednocześnie prosto z mostu to on ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @TomaszVV właśnie zaczynam moją chyba 4. pompejankę, jestem w jej drugim dniu. Wszystkie poprzednie przyniosły efekty.
      Namówiłem też żonę, która w tej chwili klęczy i tak jak ja jest w drugim dniu modlitwy. To jej pierwsza pompejanka.
      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @BaZyL4: moja żona też dopytywała, podpatrywała i w końcu sama pompejankę zrobiła. fajnie, nawet razem się modliliśmy czasem (jak gdzieś razem jechaliśmy np). Musiałem się przemóc, bo to dla mnie osobista sprawa, a nie taka zewnętrzna, ale się udało. A wspólna modlitwa robi ponoć dużo dobrego w małżeństwie. Pozdrawiam serdecznie, ziomku w różańcu;)

    •  

      pokaż komentarz

      @TomaszVV my do tej pory nigdy nie modliliśmy się razem, ale obecna sytuacja zmieniła to. Najpierw wspólnie odmawiany różaniec Szustaka, pierwsze słowa na głos powodowały lekkie skrępowanie uśmiechy, a potem już poszło jak w kościele ( ͡º ͜ʖ͡º) Pompejankę częściowo też wspólnie odmawiamy ;) Wydaje mi się, że razem jest łatwiej się zmobilizować. Samemu zawsze zostawiałem całość na pójście spać, a tak jakoś sobie to wcześniej rozkładamy.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe kiedy zrobią donejty dla wiernych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dodany przez:

avatar plackojad dołączył
257 wykopali 31 zakopali 3.7 tys. wyświetleń