•  

    pokaż komentarz

    Zobaczcie sobie ile kosztuje Europa Uniwersalis 4 wraz z DLC, prawie 800 zł buahaha

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: według mnie i mojego gustu to właśnie gry PDX jako jedyne są warte kupowania DLC. Spędziłem przy nich tysiące godzin i licząc koszt za godzinę grania z pewnością będzie najniższa. Poza tym promocje są co chwilę i bez problemu kupisz to za połowę ceny.

    •  

      pokaż komentarz

      @invit: no kiedyś chyba było za 8o złotych ale przegapiłem

    •  

      pokaż komentarz

      @invit: No to fajnie bo każde DLC wprowadza mniej do gry niż prosty update w wielu innych grach a każa sobie płacić jak za pełnoprawny tytuł. Spędziłem w EU4 kilka tysięcy godzin - wiem co mówię.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tefes: No ja też w tej grze spędziłem niemało tylko dlatego, że wychodzą nowe DLC, ty pewnie też... Nie jestem malkontentem, nigdy nie narzekałem na kolejny update i z zaciekawieniem na nie czekam. A co do ceny to te 70zł 1-2 razy do roku nie jest dla mnie problemem. Mam na steamie setki innych gier na które wydałem więcej i wcale w nie nie gram.

    •  

      pokaż komentarz

      @invit: no polemizowałbym, akurat jestem wielkim fanem Cities Skylines i te ich DLC wiele nie wnoszą - serio nie widzę sensu płacić 50% ceny podstawki za <+5% funkcjonalności, tym bardziej że dobry mod jest lepszy niż 90% tych DLC.
      A to 70x2 to by wolał wydać na CS2 z wyk$@%ioną optymalizacją, a nie nowy render publicznego kibla w metrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: EU4 jest rozwijana od 2013 roku. Paradox mógłby śladem innych firm wydawać nową wersję co 1-2 lata i porzucać starą wersję ale postanowili rozwijać istniejący produkt. Równie dobrze mógłbyś mieć podstawkę od 2013 za grosze i mieć grę która jest cały czas dopracowywana i rozwijana. Wg mnie to nie brzmi źle dla konsumenta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: to i tak pikuś w porównaniu do Train Simulatora 2020 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      z wszystkimi DLC-kami (572 dodatki) to równe 37151,31pln :D

      źródło: Train-Simulator-2020.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: Ta, tyle że EU4 co jakiś czas z 3/4 dodatkami można za 1/4 ceny kupić. A takie grand strategie to są niszowe gry dla fanów gatunku, więc polityka Paradoxu jak najbardziej jest na miejscu. Jak ktoś kupuje od 2013 to wcale tak tragicznie się nie wykosztował na ilość czasu rozgrywki.
      No i wcale nie potrzeba wszystkich dodatków, a w multi wszyscy mają dostęp do dodatków Hosta.

      Wiele gier co roku sprzedawanych to praktycznie ta sama gra lekko odświeżona, myślę że to dużo gorsza polityka, a dużo mniej osób ma z nią problem.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2 a pamiętam jak krzyczeli,że ceny są duże na konsole i ogólnie na płytach bo tłoczyć trzeba i pudełka trzeba produkować i tusz. Ale teraz jak można kupić grę elektronicznie to ceny jeszcze w górę poszły. Ruchają i to mohtzno.

    •  

      pokaż komentarz

      @TytusBombaHD: Rozwaliłeś system. Za to można sobie chyba ciuchcię w ogrodzie puścić i jeszcze dwie k...wy wynająć by robiły za semafory.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2 pamiętam czasy ps1 jak gry kosztowały 200zl a ludzie zarabiali 650 milczec roszczeniowe bachory jak was nie stać to grać w bierki :)

    •  

      pokaż komentarz

      Paradox mógłby śladem innych firm wydawać nową wersję co 1-2 lata i porzucać starą wersję ale postanowili rozwijać istniejący produkt.

      @joseph: Gry Paradoxu nie są rozwijane przez lata tylko uzupełniane. Studio się wycwaniło w dojeniu frajerów i zamiast robić parę lat jakąś grę, która finalnie stanowi jakąś tam samodzielną całość, to wydaje taki pusty szkielet, który potem przez lata jest uzupełniany o brakujące treści.

      Przykładem może być mechanika celów narodowych w Hearts of Iron IV, gdzie na etapie koncepcji twórcy wymyślili sobie mechanikę w której poszczególne państwa mają swoje drzewka celów politycznych, gospodarczych itd i je z czasem realizują, co nadaje kształt rozgrywce i napędza poszczególne wydarzenia w grze. Wszystko pięknie, nawet nie trzeba się specjalnie męczyć i takiej mechaniki realizować od razu na premierę, bo w końcu można na start jebnąć jeden taki sam, generyczny szablon wspólny dla większości państw), a potem jeszcze zarobić kilkukrotność wartości samej gry, wydając co parę miesięcy kolejne DLC zastępujące to generyczne drzewko nowymi, dla 3-4 państw w każdym DLC (i tak aż się państwa na świecie nie skończą).

      Ostatnio w swojej bezczelności poszli nawet o krok dalej i wydali grę, której wszystkie podstawowe mechaniki są zastąpione takimi tymczasowymi, generycznymi szablonami skrojonymi pod trzaskanie masy DLC (Imperator Rome), za co zostali już równo zjechani w recenzjach na Steamie (49% pozytywnych). W ich nowych grach brakuje tylko placeholderów z ludzikiem trzymającym łopatę i podpisem kiedy i za ile dana treść zostanie łaskawie uzupełniona.

      Tym bardziej że te wszystkie kolejne DLC i patche klepie potem po max kilka wydzielonych osób, a reszta leci pracować nad kolejnym szablonem. Zanim te kilka osób uzupełni wszystko to mijają lata (a mamona niskim kosztem przez ten cały czas wpada), chociaż pełny skład osobowy studia byłby spokojnie w stanie osiągnąć finalny stan gry po tych 5-10 latach wydawania DLC tworząc i wydając grę o ten powiedzmy rok czy dwa dłużej. No ale wtedy nie dałoby rady sprzedawać tego za wielokrotność wartości.

      Tak że ten ich rozwój przez lata wygląda tak jakby np. R* wydał GTA z paroma samochodami na krzyż, kilkoma broniami i kawałkiem mapy, a potem przez następne 5 lat wydawał co 4 miesiące DLC z 3 nowymi samochodami, 1 pistoletem oraz nową dzielnicą i 2-3 misjami na jego terenie a ludzie by się podniecali jak to wspaniały R* długo wspiera swoją grę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: To jeszcze nic. The sims 4 ze wszystkimi dodatkami na originie kosztuje jakoś 2500 zł

    •  

      pokaż komentarz

      Spędziłem przy nich tysiące godzin i licząc koszt za godzinę grania z pewnością będzie najniższa.

      @invit: Tylko, że tego nie można tak liczyć.
      Kup sobie szachy i graj całe życie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: Tyle lat pracy nad EU4, a gra wykrzacza mi się do pulpitu podczas próby wczytania sejwa (i autosejwów) z określonego roku gry (i paru lat wstecz, jeśli wczytam autosejwa). Jeśli cofnę się do dużo bardziej starego sejwa, to wszystko działa ok, ale wtedy muszę powtarzać kilkanaście lat rozgrywki i nie mam pewności, czy znowu nie dojdę do momentu, w którym gra postanowi, że dalej już grać nie mogę.
      Poza tym silnik jest tak tragicznie zrobiony, że cofanie do menu z okna wyboru państwa automatycznie restartuje grę, bo ponoć były jakieś bugi i exploity bez tego. To już chyba programiści jakichś małych firemek indie lepiej by sobie z tym poradzili.
      No i reszta argumentów została podana przez przedmówców.

      Boli i smuci jak studio, producent albo wydawca stoczyli się po czasach świetności EU1 i EU2. ( ಠ_ಠ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Usunelem_Konto: No właśnie... jak to jest, że gry w edycji pudełkowej często kosztują mniej, niż w edycji cyfrowej. Identycznie zresztą jest z książkami i muzyką.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: Ostatnio wprowadzili subskrypcję za chyba 16,90 zł miesięcznie na wszystkie DLCki do EU4 :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: steam ma rozstrzał spory. Polecam bazar łowcygier bez DLC aktualnie za 5 zł https://bazar.lowcygier.pl/offer/368109

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko, że tego nie można tak liczyć.
      Kup sobie szachy i graj całe życie ( ͡° ͜ʖ ͡°)


      @max1983: chodzi o to żeby grać w to co się lubi a nie w cokolwiek...

    •  

      pokaż komentarz

      EU4 jest rozwijana od 2013 roku. Paradox mógłby śladem innych firm wydawać nową wersję co 1-2 lata i porzucać starą wersję ale postanowili rozwijać istniejący produkt. Równie dobrze mógłbyś mieć podstawkę od 2013 za grosze i mieć grę która jest cały czas dopracowywana i rozwijana. Wg mnie to nie brzmi źle dla konsumenta.

      @joseph: To brzmi bardzo źle dla konsumenta. Bo jeśli przez 2 lata nie kupowałem DLC i teraz chciałbym wrócić to muszę wydać 200 złoty, jeśli chciałbym dalej grać w pełnoprawny tytuł. A jeśli ktoś w ogóle nie grał i chciałby zacząć to musi wydać 800 zł za wszystkie DLC zamiast kupić normalnie najnowszy tytuł serii ze wszystkimi funkcjonalnościami.

    •  

      pokaż komentarz

      @TytusBombaHD: tak, ale gry steam nie kupuje się na... Steam.
      CD-keys, czy podobne mają je o wiele taniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @invit: to już wolę za 250 złotych kupić sobie borderlands 2 i tps z wszystkimi rozszerzeniami i dodatkami

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: Ja osobiście nie pirace gier w ogóle ale co do DLC paradoxu to nie jest przyjemność ale i obowiązek mój ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Kupuje grę na steamie i dlcki paradoxu unlockerem / creamAPI odblokowuje.
      To jest nie do pomyślenia dla mnie, że paradox wypuszcza okrojone, niedopracowane gry a potem chce aby ludzie wykładali hajs za dopełnienia

    •  

      pokaż komentarz

      @Szlifiarz: Niedawno trylogia borderlandsowa była za jakieś śmieszne pieniądze (-95% chyba). Może się powtórzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Usunelem_Konto Z e-bookami tak samo. Ceny bez większych zmian.

    •  

      pokaż komentarz

      według mnie i mojego gustu to właśnie gry PDX jako jedyne są warte kupowania DLC. Spędziłem przy nich tysiące godzin i licząc koszt za godzinę grania z pewnością będzie najniższa. Poza tym promocje są co chwilę i bez problemu kupisz to za połowę ceny.

      @invit: Mam podobne wrażenia. Mam wszystkie gry typu grand strategy z Paradoxu ze wszystkimi dodatkami. Na steamie łącznie mam ponad 2k godzin przegranych w te tytuły a pewnie drugie tyle miałbym w EU2. Gdybym policzył ile zapłaciłem za godzinę rozgrywki na pewno wyszłoby taniej niże dowolny tytuł AAA.

      Śmieszne jest, że są ludzie którzy narzekają na ceny dodatków paradoxu a sami lecą po grę na 5 godzin w dniu premiery.

      źródło: px.PNG

    •  

      pokaż komentarz

      @GURALenvolk niby tak ale z drugiej strony było już kilka reworkow różnych mechanik, doszło sporo możliwości które otworzyły się dopiero po feedbacku społeczności. Ja na dodatki do eu4 nie narzekam po ponad 1.5k h godzin przegranych każdy nowy dodatek przyciąga mnie na nowo na co najmniej 500-100h. Gdyby wszystkie opcje były dostępne od początku( nie sądzę żeby to w ogóle było możliwe) to wątpię żebym przegrał łącznie tyle godzin.

      @ostatni_lantianin

    •  

      pokaż komentarz

      @koku: No i piątka, widać że wiesz co lubisz. Być może odpowiadali mi ludzie którzy nie zarabiają pieniędzy i wydatek jest dla nich zbyt duży.

    •  

      pokaż komentarz

      Wypuścili by nową Viktorię 3

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: Ty popatrz a ja wszystkie dlc bez jednego za 40zl kupilem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aleale2: na torrentach nic nie kosztuje, a mody można sobie ściągnąć nie ze steama. Tą metodą mam EU4 wersję najnowszą i kilka fajnych modów. Nie czuję żeby to było nieuczciwe, kiedyś kupiłem kilka ich produktów, i jak będę miał lepszy komputer to kupię kilka kolejnych, jednak jeżeli wyciskają tyle kasy za produkt, który nie powinien tyle kosztować, to niech się nie dziwią, że to od razu ląduje na torrentach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tefes tak z ciekawości, EU4 jest trudniejsza do opanowania od crusader kings? Jest polska wersja językowa tej gry?

    •  

      pokaż komentarz

      EU4 jest trudniejsza do opanowania od crusader kings?

      @Verbatov: Podobno łatwiejsza, aczkolwiek to chyba kwestia gustu

      Jest polska wersja językowa tej gry?

      Na szczęście nie

    •  

      pokaż komentarz

      @BaRi: tylko że te reworki mechaniki czasem wk$%@iają jak napisał @GURALenvolk: polityka PDX wygląda bardziej jakby uzupełniali gry.
      W EU4 czy Stellaris każdy patch to połowa modów do wyj#?#nia i zmiana mechaniki gry co wk$%@ia jak jesteś w środku rozrywki.
      Ale powiem jak to wygląda z poziomu Cities Skylines bo tutaj naprawdę dużo grałem - w teorii to jest "kopia" SimCity, ale w praktyce wygląda to tak jakby podstawka to było okrojone SC do którego trzeba dokupić DLC żeby śmigało jak "prawdziwa kopia"
      * po pierwsze dużo rzeczy która była od początku w SC teraz jest osobnymi DLC (katastrofy naturalne, monorail, czysty przemysł)
      * po drugie DLC są k$%@a za małe jak na DLC, jak kupuję j#?#ne Mass Transit to chcę k$%@a wszystko co związane z transportem, tymczasem się okazuje że np. takie tramwaje są w snowfall (ʘ‿ʘ)
      * po trzecie widać że jebią ludzi na kasę bo jak wspomniałem DLC nie jest warte ceny podstawki, teraz wejdź na strone paradoxu - podstawka 7 euro, większość DLC 7.5 euro, żeby mieć wszystkie opcje zbiorkomu musiałbym chyba wydać na DLC 3x tyle co na podstawkę (ʘ‿ʘ)
      Ja bym chętnie kupił DLC gdyby naprawdę wnosiło grę na nowy poziom, np. mechanizm zmiany pór roku byłby super, patrzysz jak drzewka zrzucają liście, rośnie zapotrzebowanie na prąd, ogrzewanie, spada ruch turystyczny, zmienia się przepływ wody w rzekach. Ale jedyne "pory roku" jakie dostaliśmy to kanalizacja ciepłownicza + tekstura śniegu.
      Transport też można było poprawić - dodać opcję "miast sąsiednich" (trochę jak w SC) żeby ruch autobusowy/kolejowy za granicę miał większy sens, ale k$%@a po co jak można czerwone auta dać w DLC A a niebieskie w DCL B?

    •  

      pokaż komentarz

      @Refusek grałem również sporo w hoi2, podobne są te gry? Dlaczego na szczęście? Jesteś angielskim native speakerem?

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin no w CS nie grałem mogę tylko mówić na przykładzie europki lub imperatora.
      Na szczęście ostatnie dlc skupiają się na konkretnych rejonach( Ameryki, bliski wschód, indie, rosja) a nie zmianach graficznych. Inna sprawa że na Europę jest abonament oraz była do dostania że wszystkimi dlc w humblu za 50zl.

      W ogóle pdx jest developerem CS a nie tylko dystrybutorem?

    •  

      pokaż komentarz

      @BaRi: CS robi Colosal Order jak mnie pamięć nie myli

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Anawa73 Nie pamiętam kto to tłumaczył może Archon, ale mniej więcej chodzi o miejsce w magazynie czy na półce (koszt) i trzeba wypchnąć stare graty i zastąpić nowymi. W sklepie internetowym większą ilość to lepiej, bo = większy wybór.

    • więcej komentarzy(33)

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego jedyna opcja to torrenty, jako wersja demo.
    Tak na dobrą sprawę to już po pierwszych 15 minutach można uznać czy gra jest warta 0, 50, 100 czy 250zł.

    RDR2, świetna gra, ale powiedzmy sobie szczerze - port z konsoli za dwie i pół stówy?

    •  

      pokaż komentarz

      @JohnFairPlay
      A potem ból dupy że nie ma dobrych tytułów single player.
      Śmiech na sali, no ale swoją złodziejską mentalność trzeba jakoś usankcjonować i p%?%%??ić głupoty jak to trzeba ściągnąć z torrenty bo nie można potestowac 15 minut
      Masz poczytaj, chociaż nie wiem po co:

      https://store.steampowered.com/steam_refunds/?l=polish

    •  

      pokaż komentarz

      @JohnFairPlay
      A potem ból dupy że nie ma dobrych tytułów single player.
      Śmiech na sali, no ale swoją złodziejską mentalność trzeba jakoś usankcjonować i p@!%?$!ić głupoty jak to trzeba ściągnąć z torrenty bo nie można potestowac 15 minut
      Masz poczytaj, chociaż nie wiem po co:

      https://store.steampowered.com/steam_refunds/?l=polish

    •  

      pokaż komentarz

      @Hanys_Mori: czasami ściągam grę na 15 minut, po czym usuwam i ściągam jeszcze raz aby upewnić się, że korporacja straciła podwójnie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @Hanys_Mori: No tak, lepiej kupic gre za 250 zl by po 5 minutach stwierdzić że to shit nie warty złotówki. A potem bulić co kilka lat o 50 zł więcej za gre z kosza bo pelikany kupują...

    •  

      pokaż komentarz

      @JohnFairPlay: Na steamie jeśli pograsz mniej niż 2h możesz zwrócić bez problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tefes
      Skończy waść pierdolić.
      Jest XXI w. i wszelkiej maści "gejmplaje" są od obejrzenia czy to na YT czy na Twichu, jak gra się nie spodoba po pięciu minutach oglądania podejmujesz decyzję że nie warto się tym interesować.
      Portale takie jak PC Lab robią testy gier na różnym sprzęcie, i też wystarczy poświęcić ułamek czasu potrzebny na pobranie gry żeby sprawdzić czy "pójdzie na moim sprzęcie".
      W dobie gamepassa od MS za 4 zeta i zwrotu na Steamie ściąganie gier z torrentów celem sprawdzenia " czy pójdzie na moim sprzęcie" to klasyczne zakłamywanie rzeczywistości.
      Tak trudno się przyznać że ściągasz z torrenty bo nie chcesz płacić za grę? Ok. Ale nie dorabiają do tego jakiejś ideologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hanys_Mori Skończ p#%?%?@ić głupoty. Steam nie zwraca pieniędzy na konto, co mi po filmie z gierki który nijak ma się do tego co poczuję grając samemu? Gamepass nie kosztuje 4 zł i sam dobrze wiesz o co mi chodzi. Nie kupiłem gry od wielu lat, nie ściągnąłem z torrenta od wielu lat, ale ty k?!?a wiesz lepiej nie? Weź się schowaj pod kamień. Jak ktoś pogra na piracie, i stwierdzi że fajna gra a potem ją kupi to gdzie widzisz problem?

    •  

      pokaż komentarz

      RDR2, świetna gra, ale powiedzmy sobie szczerze - port z konsoli za dwie i pół stówy?

      @JohnFairPlay: a na konsolę pudełkowa za 120 XD. No ale przecież "konsole są tanie, bo później spłacasz to w drogich grach" XDD

    •  

      pokaż komentarz

      Skończ p#!$@#!ić głupoty. Steam nie zwraca pieniędzy na konto

      @Tefes: Oczywiście że zwraca. Parę razy korzystałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @JohnFairPlay: Ja kupiłem za 140 przez VPN. Ceny mamy takie same jak na zachodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      A potem ból dupy że nie ma dobrych tytułów single player.

      @Hanys_Mori: nie piracę bo nie lubię wirusów ale nie bawi mnie wywalanie 500+ zł na grę (bo tyle kosztuje CAŁA gra czyli razem z dlc), która jest portem z konsoli. Niech zrobią grę na pc i potem bawią się w port na konsole. I gra może nadal kosztować tyle samo ale będzie znacznie lepsza... co konsolowcy nie kupią bo będzie za duża dysproporcja w grafice czy fps? Ojoj, nikt nie zmusza do kupowania konsoli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tefes
      1. Nie płacę z konta, płacę kartą. Raz zwracałem grę i kasa wróciła na kartę.
      2. Filmiki ogląda się po to aby zobaczyć jak się gra prezentuje.
      3. Ja w styczniu za kwartał gamepassa płaciłem 4 zeta, teraz jest 19 za miesiąc. No ale to taki gigantyczny wydatek, przecież z torrenty za darmo.
      4. > Nie kupiłem gry od wielu lat, nie ściągnąłem z torrenta od wielu lat, ale ty k?@!a wiesz lepiej nie?
      Nie wolałem cię do dyskusji, sam przyszedłeś, naprodukowaleś się, i masz focha nie wiadomo o co?
      5. Nie zabraniam ściągania gier z torentów czy innych filejokerów. Twój wybór. Ale nie dorabiają do tego jakieś ideologi że robisz to bo nie masz mozliwości przetestowania gry.

    •  

      pokaż komentarz

      RDR2, świetna gra, ale powiedzmy sobie szczerze - port z konsoli za dwie i pół stówy?

      @JohnFairPlay: Ludzie to debile, czasami płacą za mecz na stadionie 200zł, za bieganie 22 kolesi przez 90min, ale wolny rynek

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs jak powiesz że steam zwraca Ci pieniądze na konto bankowe to stracę wiarę w ludzkość do reszty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hanys_Mori No cóż.. Fakt - naprodukowałem się a ty nawet nie zrozumiałeś o czym napisałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tefes Zwraca, jeżeli grałeś mniej niż 2h i do 2 tygodni od zakupu. Zwrot kasy na konto bankowe trwa z max 2 dni.

      Sam nie wierzyłem, ale zaskoczyli mnie niesamowicie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hanys_Mori: Akurat gameplaye to bardzo kiepski sposób na zapoznanie się z grą. Na filmie może być wszystko świetnie, a w rzeczywistości okazuje się, że gra ma irytującą mechanikę, kiepskie sterowanie...
      Kiedyś dema załatwiały sprawę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hanys_Mori: nie warto z lewakami nawet dyskutowac. On napisal, ze po 5 minutach jest w stanie stwierdzic czy gra jest warta swoich pieniedzy a nie ze jak jest warta to ja kupi :)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Tefes:
      Masz racje nie rozumiem. Historyjki z cyklu ściągam grę z torrentów żeby ja potem potestować 15 minut niestety nie łykam. Bo rozumiem że po tych 15 minutach, grę odinsatalowujecie bo albo to crap nie warty czasu albo lecicie płacić za pełna wersję!
      Jasne! XD
      Nie chcesz płacić za produkt, wolisz ściągnąć pirata i pograć zamiast płacić pełną cenę - twoja wola. Ale proszę po raz kolejny, nie piszcie mi tu kocopołów że robicie bo nie macie możliwości sprawdzenia gry przez te 15 minut.

    •  

      pokaż komentarz

      @potezny_zachodniopomorszczanin: Masz dwie opcje do wyboru. Zwrot na konto bankowe albo portfel steam. Ja dwie gry zwrocilem na konto bankowe, far cry V (bugi), no man sky (ogół) I nastepnego dnia mialem przelew od steam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hanys_Mori: piraci nie różnią się niczym od madki. Im się należy rozrywka jak madce 500+ i wakacje w mielnie. Próba rozmowy z takim osobnikiem jest absolutnie bezsensowna.

    •  

      pokaż komentarz

      2. Filmiki ogląda się po to aby zobaczyć jak się gra prezentuje.

      @Hanys_Mori: Że k#$#a co? w 99% filmiki reklamujące daną grę nie pokazują prawdy, i mówię to jako posiadacz na samym STEAM ponad 150 tytułów... nie wspominając o GOG i innych...

      Ostatnio widziałem grubą reklamę, wielka bitwa, zdobywanie zamku widok first person, miecze łuki, a to k#$#a reklama gry na przeglądarkę coś jak Plemiona...

      Reklamy gier kłamią, pokazują tylko to jak chcieliby żeby gra wyglądała...

    •  

      pokaż komentarz

      @potezny_zachodniopomorszczanin: Jak zapłaciłeś kartą, to masz możliwość zwrotu na karte. Jak zapłaciłeś z portfela steam, to wraca ci do portflela.

      Na steamie nie musisz za każdym razem dodawać najpierw kasy do portfela steam, żeby zapłacić za gry.

      Wybierasz płatność kartą, płacisz. Pobierasz grę, instalujesz, grasz ~1h, widzisz że zbugowany crap, wysyłasz wniosek o refunda, wybierasz zwrot na kartę i hajs wraca w ciągu paru godzin, no chyba że leci masa zwrotów to dłużej, jak np. ostatnio w przypadku Wolcena.

    •  

      pokaż komentarz

      piraci nie różnią się niczym od madki. Im się należy rozrywka jak madce 500+ i wakacje w mielnie. Próba rozmowy z takim osobnikiem jest absolutnie bezsensowna.

      @eyaf:
      Piraci by nie istnieli, gdyby praca włożona w łamanie zabezpieczeń była warta mniej niż chciwość wydawców. Przyznałbym ci rację, gdybyśmy nie mieli teraz sytuacji w której ludzie najbardziej odpowiedzialni za to, jak gry wyglądają (graficy, animatorzy, programiści, projektanci poziomów i różni technolodzy) dostają najmniejszy kawałek tortu z tych podwyżek. Stawki dla ludzi z IT w branży gier video są tak 20-25% niższe. Podejrzewam, że reszta ekipy też jest równo j$??na. A ceny gier rosną i rosną ( ͡° ͜ʖ ͡°). Ludzie pasjonują się grami komputerowymi - będą je robić zawsze, choćby za darmo, bo istnieje dość liczba grupa ludzi, która realizuje przez ich produkcję własne hobby, a być może nawet spełnia się artystycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      Skończ p%%?@@?ić głupoty. Steam nie zwraca pieniędzy na konto,

      @Tefes: oczywiście że zwraca, skąd masz info że nie? Mogę poszukać na koncie że mam zwrot od nich 100%

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: złam denuvo to pogadamy :) ceny rosną bo rosną koszty porównaj budżet quake do gta5. Poza tym piracenie im stawek nie podniesie a wręcz przeciwnie

    •  

      pokaż komentarz

      złam denuvo to pogadamy

      @eyaf:
      Denuvo kosztuje tyle, że stać na nie i opłaca się tylko wielkim wydawcom ¯\_(ツ)_/¯. W dodatku firma została założona przez pracownika Sony, który pracował nad innym zabezpieczeniem antypirackim w firmie. Myślisz, że jest cień szansy, że gdyby mu lepiej płacili to nie odszedłby założyć własnej firmy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Hanys_Mori: niestety w tym steam ma jedną wadę, zabiera sobie niemałą prowizję, za grę 110 zł zabrał przy zwrocie ponad 20. Nie jest to uczciwe

    •  

      pokaż komentarz

      @Hanys_Mori: Tak, jak ściągam grę to ją usuwam jak sprawdzę bo od dawna nie uznaje grania na PC za atrakcyjne, kupuję grę pudełkowo na PS4 za mniej niż na PC i z możliwością sprzedania (czego nie robię bo kolekcjonuje)

      @Anawa73 Dokładnie tak, taki AC Odyssey na filmach wyglądał super a finalnie okazało się że za Asasyna to tam tytuł został bo ciche zabójstwa były nieskuteczne bo oczywiście wcisnęli skalowanie poziomów. Grę finalnie dostałem za darmo od Ubi i skończyłem ale najpierw grindując postać na najwyższy lvl.

    •  

      pokaż komentarz

      Niech zrobią grę na pc i potem bawią się w port na konsole

      @ze_skwarkami: niech ten raport od NewZoo - firmy analitycznej specjalizującej się na rynku gier rozwieje twoje wątpliwości, dlaczego gre się tworzy na konsole i portuje na pc

      źródło: newzoo.com

    •  

      pokaż komentarz

      niech ten raport od NewZoo

      @sodomek:
      Tylko co ten raport w gruncie rzeczy pokazuje? Że na konsolach są droższe gry za które ludzie płacą? No tak xD.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego jedyna opcja to torrenty, jako wersja demo.

      @JohnFairPlay: Tak tak, a później "aaa już przeszedłem to nie będę płacić". Jedyna opcja, to nie kupować przedpremier w ciemno, rzadko kiedy kupować premiery - poczekać na recenzje, poczytać/pooglądać różne opinie/gameplaye i można wtedy kupować.

    •  

      pokaż komentarz

      @sodomek ja rozumiem, ze na 1 miescu sa transakcje w mobilkach potem konsole a pc na koncu. Rozumiem tez ze firma nie ma obowiazku zbawiac swiata ale zarabiac. Ale z perspektywy konsumenta wybieram to co dla mnie dobre.

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: może ten raport pokazuje, że konsole generują większe obroty dla branży niż cały mityczny pcmasterrace. Obecna generacja czyli Xbox One, PS4 i Switch to tylko +-200 milionów konsol, i generują więcej kasy niż ogromny rynek PC. Daje do myślenia? Gigant w branży - Rockstar, możesz mi przypomnieć kiedy po raz ostatni ich premiera gry odbyła się na PC równolegle z konsolami?

      @ze_skwarkami: każdy wybiera to co dla niego dobre. Dlatego multiplatformowe gry powstają na konsole a PC dostaje porty. Pewnie większość jest zbudowana na podstawie wersji z Xboxa bo tu jest najblizszy software jak DX czy już ogłoszony DX12Ultimate na nowym Xboxie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hanys_Mori Masz dosyć prymitywne myślenie. Ja od dawna stosuję tą zasadę. Kupuję wyłącznie tytuły, które są mi znane. Ewentualnie jak gra jest po 20-40zł, to ryzykuję. Jak gra kosztuje 200-300zł, to najpierw ściągam pirata. Jak mi się spodoba i pogram że dwa dni, to szukam dobrej oferty. Zwykle preferuje zakup bezpośrednio na platformie steam, Uplay, gog o ile cena nie jest odczuwalnie wyższa od alternatywnych źródeł. Jak jest, to g2a, kinguin, allegro.
      Całkiem niedawno ściągnąłem Soviet Republic. Grałem że 3-4 dni, mechanika mnie zmęczyła, sporo błędów znanych już na forach, gra mnie dosyć szybko znudziła. Warte płacenia ponad stówę? Gdyby to była faktycznie wersja alfa za 30zł, to bym kupił od razu tak, jak dawniej Space Engineers czy Life is Feudal. Ale wołają za dużo za produkt, który aktualnie nie jest warty swojej ceny. Kto wie, może za rok czy dwa poprawią ją i kupię, ale nie teraz i nie za tyle.
      Do tego stosuję dosyć prostą zasadę. Łatwo zauważyć, że gry Ubisoftu są bardzo drogie, szczególnie starsze tytuły. Zwykle kupuje gry długo po premierze jak już są załatane, a pierwszy hype minie. Jednak Ubisoft ma taką politykę, że gry sprzed 8-12 lat potrafią kosztować niewiele mniej od tytułów sprzed 1-2 lat. Mają fajne gry, mało kto robi gierki na coopa z kampanią, więc wiele z nich kupuję. Kupiłem tak niedawno Ghost Recon Future Soldier. Gra z bodajże 2013, kosztowała coś koło 80zł. Ogromne problemy z dodawaniem znajomych i łączeniem sesji, wiele godzin straciłem szukając rozwiązania. Masa osób na forach poruszała ten temat od lat i większość się poddawała z rozgrywką w coop. Po wielu godzinach znalazłem przyczynę i udało się ją obejść blokując wybrane serwery ubisoftu, bo gra łączyła się tylko przy odpowiedniej kombinacji połączeń. I to ma być tytuł warty 80zł? Ostatnio nakupiłem gier w promocji za 180zł. Rainbow Six Vegas 1 I 2, Ghost Recon starszy i The Division 1. Cena bez promocji to 600zł. Wtf?

    •  

      pokaż komentarz

      @sayanek
      Ale czytanie ze zrozumieniem leży.
      Pisałem o GAMEPLAYACH.
      DOOM Eternal możesz sobie obejrzeć całego pewnie na jakimś Twichu, a YT jest zawalony filmami z gry.

    •  

      pokaż komentarz

      @sodomek:
      Na PC jest ogromna konkurencja - bo platforma jest powszechnie dostępna i nikt się nie musi prosić jakiegoś szefa dużej korpo o pozwolenie na zrobienie i sprzedaż gry xD. Spójrz na to z innej strony - Sony i MS maja swoje urządzenia i swoje sklepy. Zbudowali sobie podwórko na którym oni są lordami i decydują kto wchodzi - jak przyjdziesz z gra która dla nich nie zarobi to cię tam nie wpuszcza. Tam nie ma żadnej realnej konkurencji między platformami, bo PC nie jest zamkniętym systemem. Gdyby nie było PC to gry kosztowałyby nawet i 500 złotych i co byś zrobił? Byś płakał i płacił. Nie żebym miał konsulom za złe ze istnieją, to nie tak. Ale po co istnieją skoro jest bardzo do ra popularna platforma na która można robić gry? Ano po to żeby firmy robiące gry miały większa kontrole nad graczem. Przecież nikt nie sprzeda ps4 z powodu kilku słabych gier nie? Jak raz kupiłeś to albo odsprzedajesz albo brniesz w to dalej. Jak kupiłeś mnóstwo gier na ps4 to zal ci będzie zmieniać platformę i wszystko stracić wiec jesteś uwiązany jak pies - na platformie która nigdy nie powstała żeby ci ułatwić rozrywkę, tylko żeby zarabiać jeszcze więcej kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: rozumiem takie argumenty. Tylko jest jedną sprawa która tłumaczy wszystko - na PC grę możesz pobrać z dowolnego źródła, na konsoli nie. Możesz kupić tanie klucze od pośredników ale grę i tak pobierasz z oficjalnego sklepu "płacąc" kluczem. Ma to swoje zalety bo za bezpieczeństwo tego co pobierasz odpowiada właściciel platformy. To Sony, Microsoft i Nintendo (o ile tam są tańsze klucze - nie wiem to się nie wypowiem) gwarantują że produkt będzie działał i nie wyrządza szkód dla sprzętu czy też nie wyłudza danych/nie tworzy fikcyjnych zakupów itp. Mimo wszystko na konsolach jest mniej chłamu niż na PC i o rzędy wielkości mniej niż w sklepie Apple i Google.
      Gdyby nie istniał PC to gry nie kosztowałyby 10zl - nie łudź się że to konsole podbijają cenę. To są ogromne koszta produkcji idące w dziesiątki milionów $ (gta V bodajże 265 milionów$ + x na promocje). Spójrz na to tak, cykl życia konsoli to kilka lat. Przez te kilka lat deweloperzy uczą się jak wydobyć absolutnie wszystko z tej architektury, gdyby tego nie było to co by stało na przeszkodzie żeby podbijać wymagania sprzętowe co dwa lata? Ciche umowy pomiędzy producentami podzespołów a najwiekszymi deweloperami żeby tworzyć gry pod ciągle nowy sprzęt - co by stało na przeszkodzie żeby od 2013 roku do teraz przejść na 64GB ramu? Chciałbyś? A tak jak jest z konsolami to się udaje stworzyć tak piękną grę jak RDR2 mając do dyspozycji kilkuletni sprzęt wykorzystany w całości. Wszyscy na tym zyskują.
      Nowy Xbox udostępnia, oprócz dx12 ultimate, dostęp dla deweloperów do niskiego języka programowania aby mogli ingerować w działanie układu odpowiedzialnego za RayTracing na własną rękę. To jest sprawa ogromnej wagi bo dopiero to ruszy technologie na tory na których jeszcze nie jest.
      Wyprowadź mnie z błędu.

    •  

      pokaż komentarz

      @sodomek Z tego wynika, że gry powinny powstawać na mobilki, a później być portowane na konsole i PC. Nieprawdaż? Mobilki mają ogromną bazę graczy, każdy ma urządzenie do tego i gry są raczej dedykowane na mobilki. Gry powstają dedykowane na konsole, bo inaczej nikt by na konsolach nie grał gdyby to samo mógł mieć parując pada z telefonem i streamując na tv. No i to samo jest z PC. Wiele graczy nie inwestuje w PC do grania, bo mogą mieć stacjonarna konsole w domu i jakiegoś mobilnego laptopa. Przyznać się, ilu z was ma konsole i stacjonarkę? Poza tym właśnie wpada kwestia tego, że wiele gier na PC było projektowanych pod konsole i nie działa lepiej na PC. Taki chociażby AC II i Brotherhood byl momentami ciężki na PC, bo ma fragmenty zręcznościowe zaprojektowane pod analoga. Tracisz opcje ruchu kamery myszą, a na PC nie masz analoga osobno do chodzenia. Na konsoli dalej masz analoga aby płynnie się poruszać przy statycznej kamerze.
      Trzeba też pamiętać, że wiele z tych tytułów wychodzi najpierw na konsole, więc najwięksi fani gier kupują je na konsole, a później nie grają na PC. To raczej oczywiste, że pierwsza premiera na jednej platformie zbierze największy dochod. Nie wiem jak jest z RDR2, ale podejrzewam podobne zjawisko. Kto chciał grać tu i teraz, ten kupił na konsolę. Trudno oczekiwać, że gra wydana na PC miesiące czy nawet rok po oryginalnej premierze dogoni zyskami pierwotną grę. To jest efekt obecnej polityki. Zobaczmy tylko ile gier AAA wychodzi wyłącznie lub z dużym wyprzedzeniem na konsole. Obecnie granie na PC daje najwyżej możliwość grania w większej rozdzielczości czy więcej klatek, ale tu znowu mamy podział. Dla większości graczy kwestia wyboru jest między przeciętnym PC i konsolą, które dają podobna wydajność (w porównaniu konsola i tani laptop vs komp do gier o wydajności konsoli). Mamy więc jedynie niewielka grupę graczy, którzy mają faktycznie mocny sprzęt i mają ochotę na gry, które go wykorzystają. No i tu mamy deficyt takich gier, bo mało który tytuł pozwoli na PC zaprezentować więcej niż na konsoli. No i tu producenci stoją przed twardym orzechem. Wypuścić grę na konsolę i słabego porta na PC, które będą konkurować o tego samego gracza? Czy może wypuścić ja tylko na konsolę, a na PC przeprojektować silnik aby jeszcze sięgnąć po tych graczy z najmocniejszym sprzętem i wydać rok później? W pierwszym przypadku udziały PC i konsol będą zbliżone. W drugim konsole zgarną pierwszą fale, ale za to PC da dodatkowe zyski z wersji o rozszerzonych możliwościach. Różni producenci mają różny model, ale wielu z nich po prostu ignoruje rynek wydajnych PC, bo mimo wszystko wydajne PC to skromne procenty całego rynku. Dowodem na to był taki Crysis, który był świetna gra dla posiadaczy mocnego sprzętu, ale ostatecznie sprzedał się słabo, bo mało kto mógł w niego zagrać.

    •  

      pokaż komentarz

      @bonaducci: rozsądnie piszesz więc wiesz jaka jest prawda. Te mityczne 4k i 60klatek to jest nisza, bo sprzęt który to potrafi uciągnąć ma niewielkie zastosowanie przy zwykłym użytkowaniu PC, grafików, inżynierów w jakimś Autocad czy osób tworzących coś w 3D nie jest dużo, jeszcze edycja plików video w najwyższych rozdzielczościach i z grubsza mamy to. Z grubsza, zaznaczam żeby nie było że pomijam.
      A zwykły użytkownik PC do czego potrzebuje tej całej mocy jeśli nie pracuję w zaawansowanych warunkach i nie gra? Szczerze to do niczego. Wielowątkowe procesory są ok do tworzenia modeli 3D a nie do postowania memów na wykopie.
      Najbardziej wydajne karty z obsługą RTX są dalej ciekawostką, a nie pojawiły się wczoraj. Demo techologiczne na nowy Xbox Series X pokazuje jak będzie wyglądał Minecraft w przyszłości i wygląda imponująco. Demo, jeśli wierzyć MS, tworzone przez 1 osobę przez 30 dni. Ile komputerów z pcmasterrace potrafi to uciągnąć? Jak podało Digital Foundry wideo było zeskalowane do HD z wyższej rozdzielczości. Pytanie czy nowy Xbox uciągnie RayTracing przy 60 klatkach w 4k? I zanosi się na to że tak. Można się śmiać że pokazują Minecraft ale w tej grze ilość bramek logicznych jest ogromna, tak samo jak ogromne są możliwości tworzenia i interakcji w tej grze. Ludzi zwodzi prosta grafika a zapominają o wszystkim innym co czyni Minecraft wyjątkowym. 4k i RayTracing - ok jestem gotowy. Plotki od Coalition że tryb sieciowy Gears of War ma działać w 120fps na XSX - ok, mój tv tego nie uciągnie.
      Samsung i Microsoft ogłasza w 2019 współprace na rynku TV do gier, styczeń 2020 Samsung i Microsoft ogłaszają współpracę w rozwoju cloud Gaming.
      Ciekawe czasy nadchodzą. Nowy Xbox zdaje się być potężną maszyną, mam nadzieję że Sony też da radę bo mimo że ich platforma nie jest dla mnie to konkurencja musi być.

    •  

      pokaż komentarz

      @sodomek Nie pamiętam już dokładnie, ale specyfikacja techniczna nowego Xboxa była ogólnie ogłoszona i opiera się na wyższej półce sprzętu AMD. Nie najwyższej, ale dosyć wysokiej. Jedna z optymalizacji jest dzielenie pamięci CPU i GPU, co na komputerach wielozadaniowych byłoby trudne. Konsole powstają do gier i wszystko jest budowane specjalnie na nie, zwykły PC niestety jest ograniczony przez dosyć archaiczna architekturę. Od dawna wiadomo, że dedykowane rozwiązania pozwalają ciąć koszta i optymalizować oprogramowanie pod konkretne wykorzystanie. Mówiąc więc wprost, da się zbudować taniej urządzenie, które uciągnie wymagające gry pod warunkiem, że to urządzenie służy tylko do tego, a gry są zaprojektowane tak, aby to wykorzystać. Konsole zawsze mają więcej mocy dostępnej do gier od przeciętnego komputera, ale jednocześnie nigdy nie oferują tego, co komputery z najwyższej półki. Cenowo trudno tu dywagować, konsole zazwyczaj sprzedaje się po kosztach aby przywiązać klienta i sprzedawać mu gry z wysoką marżą. Sony wydając PS zarabia głównie na grach na tą platformę, podobnie Microsoft zarabia głównie na grach na X, a nie na sprzedaży samego sprzętu. Producenci komponentów PC nie mają zysków z tytułu sprzedaży gier, więc siłą rzeczy PC jest droższy. W końcu użytkownicy konsol kupują je do gier, więc siłą rzeczy stają się klientem płacącym producentowi konsoli. Użytkownicy PC niekoniecznie będą korzystać z tego sprzętu do gier i kupować je od danego dystrybutora. Taka filozofia. Stąd gry na PC zawsze były tańsze od konsolowych, nie miały marzy producenta sprzętu. Teraz to się zmienia przez to, że najwięksi wydawcy starają się zmonopolizować rynek. W ten sposób Steam zdziera sporo od sprzedaży, a Ubisoft ograniczył dystrybucję cyfrowa do swojej platformy i trudno doszukać się alternatywnych dostawców ich gier. W kwestiach finansowych zostaje też to, że PC nie mają daty przydatności, więc trudno określić kiedy klient wróci po nowy sprzęt i wyda więcej pieniędzy. Zazwyczaj kupno mocnego sprzętu zwraca się z czasem o ile nie oczekujesz sprzętu najwyższej jakości. Sęk w tym, że kupno PC wyłącznie do gier to nadal trochę luksus. Jeśli nie korzystasz z jego mocy chociażby do pracy czy hobby, to może się to średnio opłacać. Jak lubisz dłubać przy sprzęcie, modernizować go i dostosowywać do potrzeb nowych gier i programów, to na tym skorzystasz. Jak chcesz kupić pudełko do grania i mieć z głowy na kilka lat, to konsola jest lepszym wyjściem. Trzeba jednak pamiętać o tym, że mocny komputer kupiony za cenę dwóch konsol już jest w stanie prześcignąć je we wszystkich grach, a po kilku latach będzie miał wartość jednej konsoli, gdy ta stara odchodzi z rynku i traci wsparcie.

    •  

      pokaż komentarz

      Powiedziałbym, że optymalną alternatywą PC jest kupowanie sprzętu z wyższej, ale nie najwyższej półki. Wtedy długo służy, spełnia wymagania najcięższych gier w dobrej rozdzielczości przez kilka lat i przede wszystkim po wyjściu nowej generacji sprzętu dalej utrzymuje wartość. To jest dosyć zauważalna różnica. Kiedy chociażby na rynek wyszła nowa karta graficzna w cenie X o wydajności topowego modelu sprzed dwóch lat, to ten topowy model spadnie w cenie na podobny poziom. Jak wyjdzie nowa konsola, to stara idzie do lamusa. W przeciwieństwie do kart graficznych, najniższa wersja PS5 nie będzie odpowiednikiem najmocniejszej wersji PS4, nie można więc kupić wersji super pro master PS4 licząc na to, że wolniej się zestarzeje. No i oczywiście często okazuje się, że nawet posiadając dobry dysk itp musisz zmienić całość. W PC jak kupisz 2TB NVMe, to możesz go przełożyć do nowego komputera, modernizacja zwykle ogranicza się do 1-2 komponentów.
      W każdym razie konsole i PC to dwa zupełnie inne rynki. Konsole służą tylko do gier, a producent zarabia na grach, więc wpływy z gier muszą być wyższe. PC są dla bardziej zaawansowanego użytkownika i są wielozadaniowe, więc koszta sprzętu nie są przenoszone na gry, nie ma umów pomiędzy producentami gier i sprzętu nie licząc nielicznych przypadków jak promowanie RTX przez BFV, który jako pierwszy wspierał tą technologię.Tutaj jednak było na odwrót i to gra miała zachęcać do wydania więcej kasy na sprzęt, a nie tani sprzęt miał zachęcać do zakupu drogiej gry aby wykorzystać jego potencjał.
      Tak czy siak, w tym temacie drogich gier na PC to raczej kwestia praw rynku. Ludzie kupują bzdety do gier, więc producenci w to idą. Pamiętam jak dawniej mogłem kupić grę w wersji Deluxe czy Gold I wychodziła nieco taniej od kupna podstawki z dodatkami. Teraz się to nie opłaca bo wersja Golf to zwykle podstawka z dodatkami i masą bzdetow sztucznie podnoszących ich wartość. Taki chociażby Ghost Recon Wildlands wychodzi taniej kupując podstawkę i dwa dodatki fabularne niż kupując podstawkę i season pass zawierający te dodatki. Najdrożej jest kupić wersję bodajże Ultimate, ktora zawiera podstawkę i season pass, bo jest jeszcze bardziej wypakowana skórkami i innymi niepotrzebnymi p#?%?$!ami przez co twórcy uznają wyższa cenę na usprawiedliwiona. Wolałbym opcje zakupu pełnej kolekcji zawierającej główna grę i określone dodatki bez żadnych skórek, nibywaluty, skrzyneczek i odblokowan broni, ale teraz nie ma takiej wersji.

    •  

      pokaż komentarz

      @bonaducci: wróćmy do sedna sprawy. Nowe konsole nadciągają i będą bardzo mocne. Naprawdę mocne.
      Ciężko się z tym kłócić i o ile można zbudować PC o tej mocy to prawda wygląda trochę inaczej. Pojawiły się już na YT filmy od deweloperów gdzie XSX pokonuje najlepsze obecnie karty graficzne. Tu w grę wchodzi cała architektura urządzenia tworzonego tylko i wyłącznie pod wydajność w grach. PC nigdy nie tego nie osiągnie bo jest otwartą platformą a konsole nie.
      Nie ma sensu mówić że jedna platforma jest zła a druga dobra. Każda ma swoje wady i zalety. Konsole nie psują rynku, przynoszą ogromne zyski dla branży a bez tego nie ma gier, stwierdzić że bez konsol ludzie przejdą na PC jest szaleństwem, dla wielu osób po całym dniu pracy przed PC ostatnim pragnieniem jest w domu grać na PC - stąd tak duży udział konsol w krajach wysokorozwiniętych. Jak bardzo by nie zakrzywiać rzeczywistości to tak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hanys_Mori: o jak zminusowali uczciwi wykopowicze:p

    • więcej komentarzy(38)

  •  

    pokaż komentarz

    Z jednej strony, 200-300zł może się wydawać sporym wydatkiem za grę, ale z drugiej strony - jeśli wiesz czego szukasz - to wydatek 250zł za dziesiątki godzin spędzonych przed grą przestaje być taki abstrakcyjny. Z mojej perspektywy dużo bardziej wolę np. wydać takie pieniądze za nową część sid meiers civilization, niż na kilka biletów do kina. Poza tym trzeba pamiętać, że płace w gospodarce w ostatnich dwudziestu latach znacząco wzrosły. Powiedziałbym nawet, że kupowanie nowych gier w cenie ok. 100zł pod koniec lat 90. było większym obciążeniem dla budżetu domowego niż kupowanie dzisiaj gier po 250zł.

    Natomiast są - moim zdaniem - dużo poważniejsze zarzuty, które można postawić w kierunku rynku gier tj. wpychanie wszędzie mikropłatności, sztuczne wycinanie treści gry, po to aby gracz dokupił kolejne dlc itd. No i - mnie jako dosyć starego gracza - boli też, że gry wychodzą obecnie tylko i wyłącznie na kody przypisywane do platform internetowych. Przez co, nie ma się do nich tak nostalgicznego stosunku jak do starszych tytułów, które dumnie stawiało się na półce i wielokrotnie do nich wracało.

    •  

      pokaż komentarz

      @OlgierdStopa: Myślę, że teraz też jest mnóstwo dobrych gier. Natomiast, kiedyś na pewno była inna kultura kupowania. Liczba tytułów była dużo mniejsza i dodatkowo selekcjonowana przez polskich wydawców, którzy na rynek wrzucali gry w najgorszym wypadku przyzwoite, dodatkowo jeszcze świetnie zlokalizowane. No i kupowało się dużo mniej. Kupno każdej gry było małym świętem - udawałeś się do lokalnego empiku, spędzałeś kilkanaście minut na czytanie tylnych okładek, wreszcie kupowałeś wybrany tytuł, wracałeś do domu, rozpakowywałeś folię, przeglądałeś instrukcje, poradniki itd. i dopiero instalowałeś. Dzisiaj - mam wrażenie że paradoksalnie mając dostęp do tysięcy recenzji, filmów z gry itd. kupuje się je w sposób bardziej impulsywny i mniej przemyślany niż kiedyś. Albo to tylko moja #nostalgia

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw: Ja pamiętam jak najlepszą grę w moim życiu kupiłem za 5,50 zł w jakimś czasopiśmie, gdzie załączali płytkę. Ostatnio z kolei kilka razy się naciąłem na steamie, gdzie zapłaciłem niemało, a dostałem produkt niedopracowany. I pomijam już w ogóle kwestię, że obecnie gry maja zwykle płytszą fabułę, są prostsze itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw: ja tam uwielbiałem czytać te grube instrukcje z obszernymi opisami świata jeszcze w drodze do domu. A teraz? Kartka z zeszytu złożona na pół z kodem i sterowaniem. Oddajcie grube instrukcje i poradniki ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw: W sumie nikt nie każe kupować gry na premierę za pełną cenę. AC Odyssey 250 + season pass 160. Kupiłem ten komplet na jakiejś promocji w sumie za ok. 150 chyba rok po premierze. Tak samo hitman 2 gold rok po premierze za ok. 150. Jak ktoś musi mieć grę od razu i marudzi na cenę, to sam jest sobie winien.

      Ludzie kupują gry pod impulsem, bo w tych czasach w gry się nie gra tylko ogrywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw Największa wadą rynku na pc to brak opcji sprzedaży gry i kupna używki jak na konsoli. To jest dramat. Przy takim trendzie i tyłu grach to gracz pc zbankrutuje. Jedyna opcja to zwrócenie się w kierunku abonamentow jak game pass i ea Basic. A gry na Steam to tylko po 2 latach na promocjach.

      To jest dramat. Nie dość, że wydaje się więcej kasy na pc to jeszcze gier nie można sprzedać. Konsole są dużo lepsze pod tym względem dla gracza. Gdybym nie lubił strategii i modowania gier już bym dawno siedział na konsoli.

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw: ja rozumiem dać tyle za grę, ktora jest nastawiona na multiplayer. Wszelkiego rodzaju gry sportowe/wyścigowe/fpsy Ale to zależy w co lubisz grać.
      Nawet kiedy przejdziesz/ograsz singla to i tak masz masę jeszcze czasu na grę online, gdzie gra jest na nią praktycznie nastawiona.

      Nie rozumiem jak ktoś może kupować nowe gry tylko i wyłącznie singleplayer za grubo ponad 200zł, to jest już kompletna glupota.

      Na ps4, za darmo przeszedłem wszystkie części Uncharted i parę innych tytułów i nawet mi do głowy nie przyszlo wydać co premierę po ponad 200 zł, na tytuł jaki przejdę w kilka godzin i tyle, a połowa z twkich gier nawet nie ma multiplayera, a jak mają to i tak nie będę w to grał.

      Teraz gram w NHL 20 od x czasu i za to rozumiem wydać jakieś 200zł bo gra bazuje na rozgrywce internetowej i po prostu mi się podoba.Znudzi mi się kariera na singlu to idę w multi i na odwrót, ale cały czas na singlu jest co innego, a nie kolejny raz grasz w jakiś oskryptowany film. A co z takim wiedźminem, jakimś skyrimem? po raz enty to samo przechodzić? Przecież tam chyba multi nawet nie ma.

      Mikroplatności owszem są, ale w większości oferują kompletnue bzdety typu skórki czy inne jakieś pierdoły. W grach jakiś sportowych możesz sobie paczki kupić co jest tym samym co hazard. Jak ktoś nie umie grać to nawet i setki tysięcy kasy może wydać na jakieś ulepszenia, a i tak będzie słaby.

      Moim zdaniem powinni robić gry, gdzie jest i multiplayer aby była możliwość kupna samego singla, a za dopłatą multi.
      Wtedy przykładowa gra mogłaby kosztować ze 80-150zł nowa na konsolę, a nie ponad 200.
      Nie każdy kto sobie przejdzie gta, uncharted czy co tam innego chce w multiplayer grać z tej gry.

      Na pc też. Po co mam wydawać ponad albo ok. 1000zł na takie hearts of iron 4, jak moge sobie pograć za darmo, gdzie i tak byś mógł grać online czy to z kimś ze świata czy kumplami.

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw:
      dodaj do tego gry jako usługa

      No Bf5, tylko potem jak się gorzej sprzeda niż zakładali twórcy to maja w chuju grę i czekasz po kilka m-cy na łatkę czy mapę nowa.

      Dla tego w pewnym stopniu chwała Sony i PlayStation i ekskluzywnym gierkom.
      dopracowane są a dlc to dużo treści (frozen ground w HZD itp)

      Reszta tej hałastry to śmiech na sali

    •  

      pokaż komentarz

      @przegryw_przegryw: Trzeba też pamiętać że to tylko 60e...

  •  

    pokaż komentarz

    Stare gry w cenach jak w dniu premiery. Wcale nie tanieją, tylko z czasem można liczyć na większą promocję. Najbardziej mnie rozwala jak gra np z 2003 call of duty za jest 85 zł.

  •  

    pokaż komentarz

    A skoro jesteśmy przy kupowaniu gier, to przypominam że na Steam gry się WYPOŻYCZA. Zatem jak ci skasują konto to tracisz wszystkie tytuły.
    Ja od jakiegoś czasu tylko GOG i Itch. Trzymam instalatory na osobnym dysku i mogę z nimi zrobić cokolwiek chcę, na przykład wysłać kolegom.
    Tak samo torrentowanie to ściąganie odblokowanej wersji gry, czego nie dostaniesz legalnie. Traci na tym tylko przyzwoity konsument.

1 2 3 4 5 6 7 ... 22 23 następna