Oprócz epidemii koronawirusa, musimy walczyć też z epidemią dezinformacji. Starajmy się wspólnie o wysoki poziom społecznej weryfikacji treści na naszym portalu i sprawdzajmy informacje w rzetelnych źródłach. Polecamy, aby informacje dotyczące koronawirusa sprawdzać także na: www.gov.pl/koronawirus

Znalezisko zostało zakopane. Głosowanie na treść nie jest już możliwe.

  •  

    pokaż komentarz

    @obserwator_ryb
    To ten moment, gdy zastanawiam się, czy OP wszystkich wkręca czy cierpi na analfabetyzm funkcjonalny...
    Nie ma wzrostu zgonów? To może popatrzmy na właściwy wykres dla właściwego kraju? I weźmy pod uwagę, że to wykres podający dane do końca zeszłego tygodnia (12 tydzień roku, zgodnie ze skalą na samym dole, kończy się 23 marca)

    źródło: wlochys.png

  •  

    pokaż komentarz

    Swoją drogą jakby tak popatrzeć po wykresach w grupach wiekowych, to w grupie 0-4 lat nastąpił w ostatnich tygodniach największy od 4 lat spadek liczby zgonów, nieco mniejszy ale też widoczny w grupie 15-64 lat; w pozostałych są lekkie spadki ale o podobnej wielkości co zmienność z tygodnia na tydzień w ciągu roku. Czyżby kwarantanna i ograniczenia poruszania miały jakiś pozytywny wpływ? Mniejsza ilość wypadków drogowych? Mniej zarażeń grypą? W grupie niemowląt ważną przyczyną zgonu jest nagła śmierć łóżeczkowa, może teraz rodzice bardziej dbają o najmłodsze dzieci, stąd spadek?

  •  

    pokaż komentarz

    Zakopać.. Clik bait i gówno warte. Wskaźnik zgonów to owoc zachorowań sprzed kilku/kilkunastu dni. Zmiany będą widoczne za tydzień.

    •  

      pokaż komentarz

      @BlueBerryCaffe: tzn ze teraz są widoczne te astronomiczne sprzed tygodnia? Na pewno wiele się zmieni :)

    •  

      pokaż komentarz

      @obserwator_ryb: teraz umierają ludzie którzy zarażali się kilka dni temu. Jeżeli wcześniej miałeś +5k dziennie przypadków a dziś masz +2.5k przypadków to za tydzień będziesz miał statystycznie -50% zgonów. Czy to takie trudne żeby zrozumieć ?

    •  

      pokaż komentarz

      @BlueBerryCaffe: pytanie brzmi gdzie ten armagedon w skali kraju o który grzmią media i którego mamy uniknąć zaciągając miliardowe długi i zadłużając się na dwa pokolenia oraz olewając ludzi którzy maja teraz zawaly wylewy, są po przeszczepach lub nie mogą zacząć terapii onkologicznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @obserwator_ryb: To jest dobre pytanie i tu dam Ci plusa. I żeby odpowiedzieć na nie to trzeba by było znać dokładnie ile ludzi przechodzi to bezobjawowo. Bo wirus może być śmiertelny poniżej 1% na overall population tak naprawdę. Ale to nie zmienia faktu że w Polsce armagedonu nie ma. Ale już w Hiszpanii jest przy takiej liczbie "oficjalnych" zachorowań. W USA krzywa zachorowań jutro czy pojutrze wypi*&^%$#i 100k. Służba zdrowia... pęka jak balonik.
      I tu wracam do pytania. Ile z nas jest naprawdę chorych. Bo jak prawie nikt... no to kwarantanna ma sens. Jak o wiele wiele wiele więcej niż oficjalnie... no to w zasadzie... kwarantanna równa się bzdura.

    •  

      pokaż komentarz

      @BlueBerryCaffe: czyli ponosimy monstrualne wiadome koszty (również ludzkie) w imię niewiadomych korzyści

    •  

      pokaż komentarz

      @obserwator_ryb: Dokładnie. Ale weź pod uwagę że scenariusz w którym 38 milionów polaków zaraża się w miesiąc, ludzie padają na ulicach jak muchy . Ogólnie to przez miesiąc staje WSZYSTKO bo ludzie chorzy i nie ma komu pracować. Ogólnie rozp!!$@!@ totalny łącznie z takimi służbami jak policja, urzędy, medycyna.
      I teraz jesteś jak Borys Johnson... i trzymasz się swojego pomysłu Herd Immunity. Jesteś gotowy w imię tej idei (która jest słuszna według wirusologów) położyć kraj do łóżka na miesiąc? Jesteś gotów zapłacić taki rachunek? Trupy w domach... rozboje... brak rządu. Brak dosłownie WSZYSTKIEGO. Jesteś ?

    •  

      pokaż komentarz

      @BlueBerryCaffe: nie wiem, generalnie nie zazdroszczę politykom w tej sytuacji, którzy musza podjąć decyzje. Zobaczymy jak wyjdą na tym USA, które chcą isc droga pomiędzy, będziemy mogli zobaczyć jak to będzie wygladac i porównać

    •  

      pokaż komentarz

      @obserwator_ryb: Otóż to. Jedyna wiadoma którą mamy w chwili obecnej to jest to że albo w jedną albo w drugą to mamy przeeeee sraaaa neeee.
      USA pójdą na harda. I fakt jestem ciekaw co z tego wyniknie. Mam tylko nadzieję że nie pociągną gospodarki światowej w otchłań bo to oni rozdają karty.
      A swoją drogą , i to mówię bezustannie, ten wirus to całkiem niezła beka. Obnaża jak dosłownie cały świat jest skonstruowany z kartonu. 7.5 miliarda ludzi nawiguje na ekonomicznej łajbie z gówna i patyków.

    •  

      pokaż komentarz

      @obserwator_ryb: Ogólnie rzecz biorąc, pytanie jest bardzo ciekawe i należało by spojrzeć na nie z nieco innej strony.
      Nie będziemy widzieć armagedonu, ponieważ wprowadzone działania mają do niego nie dopuścić ( przynajmniej w teorii). W takim wypadku brak widocznych oznak "kataklizmu" jest skutkiem wprowadzenia ograniczeń z powodu armagedonu o którym grzmią media.

      Tak z innej beczki. To co wprowadzili nasi włodarze, jest de facto realizacją postulatu Borysa z UK w kwestii wyrabiania odporności stadnej: izolacja osób starszych, oraz maksymalne rozkładanie krzywej zachorowań - bo MZ nawet nie ukrywa, że realnie o to teraz walczą.
      Z matematycznego punktu widzenia na rozwój epidemii, oraz bazując na analizie np pacjenta 31 z Korei Link podjęte działania są zasadnicze i kluczowe jeżeli nie chcemy iść drogą Włoch lub Hiszpanii. Im wcześniej podjęte, gdy chorych jest relatywnie mało, tym bardziej skuteczne, dające realną różnicę w przyszłości.
      Gdyby pacjentkę 31 z Koreii poddano kwarantannie po powrocie z chin, która miała absurdalnie dużą liczbę kontaktów z ludźmi, to tak na dobrą sprawę odpadłoby największe ognisko choroby w Koreii, albo nie rozwinęłoby się tak szybko.

  •  

    pokaż komentarz

    ciekawe jak destrukcja gospodarki wpłynie na zdrowie społeczeństwa i oczekiwaną średnią długość życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    no ale... może w tej kwarantannie włosi narobili już bombelkuf i za 9mcy będą mieli wysoki przyrost naturalny

  •  

    pokaż komentarz

    https://www.macrotrends.net/countries/ITA/italy/death-rate
    Włochy 2019 rok: 10,566 zgonów / 1000 mieszkańców

    https://www.worldometers.info/world-population/italy-population/
    Populacja na 2019: 60 550 075

    Daje to nam łącznie 639 771 zgonów w przeciągu całego 2019 roku.
    Czyli dziennie 1752 zgony na cały kraj.

    Prawie połowa tej ilości umiera obecnie dziennie tylko na koronawirusa (oficjalnie - bo do statystyk wlicza się tylko tych, którzy trafili do szpitala z objawami, zostali przetestowani, a następnie umarli). Trzeba też wziąć pod uwagę, że jest bardzo wiele zgonów, które także są wywołane koronawirusem, ale które nie wliczają się do statystyk, bo np. ktoś umarł samotnie w domu i nie został przetestowany.

    Nawet jeśli założymy, że każdy zgon na koronawirusa to ktoś, kto i tak by prędko umarł z powodu swoich chorób, nie zmienia faktu, że mamy obecnie ogrom śmierci przedwczesnych, wcześniej "nieplanowanych" - co prowadzi do zapaści systemu opieki zdrowotnej.

    Zgonów będzie niestety coraz więcej - jestem wręcz przekonany, że za ok. 2-3 tygodnie dzienna liczba zgonów we Włoszech z powodu koronawirusa będzie przewyższać łączną, dzienną średnią ilość zgonów w 2019 roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Siemomyslaw: zgony nie są spłaszczone w całym roku fluktuja, wiec takie porównanie nie daje żadnej wiedzy. Porównuj marzec do marca itd

    •  

      pokaż komentarz

      @obserwator_ryb: Nie bardzo rozumiem, co chcesz tym wszystkim udowodnić. Prawdziwą zmianę w statystykach zobaczymy dopiero za jakiś czas, gdyż z tych dziesiątek tysięcy obecnych chorych (których ciągle przybywa), będzie dużo więcej zgonów (nawet po tym, jak liczba nowo odkrytych przypadków zacznie spadać). Fluktuacja zgonów w ciągu roku nie ma tu akurat istotnego znaczenia.
      Uważasz, że powinno się tych wszystkich chorych ludzi zostawić na pastwę losu? Bo jak odwoła się kwarantannę, to ten przyrost chorych, wymagających intensywnej terapii, jebnie jeszcze wielokrotnie wyżej. Już teraz jest zapaść w służbie zdrowia, budowane są szpitale polowe etc. Przy zapaści służby zdrowia, śmiertelność będzie coraz wyższa. Nawet młodzi ludzie często wymagają respiratora. Do czego Ty zmierzasz? Chciałbyś nas wszystkich wybić?

    •  

      pokaż komentarz

      @Siemomyslaw: dlaczego wkładasz mi w usta takie rzeczy? Czy ja coś takiego powiedziałem?

      A co powiesz tym właśnie chorym za rok gdy będziesz miał zapaść gospodarcza i budżet NFZ zmniejszy się o 40%? Co powiesz tysiącom innych chorych dla których nie będzie pieniędzy na leczenie? Co powiesz tym, którzy teraz nie mogą dostać pomocy bo walczymy z wirusem? W pewnym momencie trzeba niestety zrobić rachunek zysków i strat. Może Izolować zagrożonych, leczyć ale starać się nie wpaść w zapaść

    •  

      pokaż komentarz

      @obserwator_ryb: Dostrzegam po prostu sugestię z Twojej strony, że powinno się złagodzić środki zapobiegawcze, typu izolacja, zamykanie gospodarki itd. ze względów ekonomicznych. Zgoda, na pewno trzeba tu wyważyć pewne racje i mimo wszystko podtrzymać funkcjonowanie gospodarki, przynajmniej w podstawowym zakresie. Wirus jest jednak tak zjadliwy i zaraźliwy, że każde tego typu nadmierne luzowanie może grozić dalszym, wykładniczym wzrostem rozwoju epidemii. Straty i ilość zgonów tym spowodowana (a także ogólny chaos, rozp$@#$iel i grożąca wojna bądź anarchia) najprawdopodobniej przewyższy jakiekolwiek straty wynikające z kryzysu gospodarczego. Recesja nie sprawi, że nagle służba zdrowia przestanie działać. Wręcz przeciwnie - obecna sytuacja najprawdopodobniej będzie wymuszać gigantyczne przekierowanie wszelkich środków (zarówno prywatnych jak i publicznych) właśnie na ochronę zdrowia, co do tej pory było tematem mocno zaniedbanym. To trochę coś na zasadzie przestawiania produkcji w czasie wojny z produkcji dóbr konsumpcyjnych na produkcję dla potrzeb wojska - broń, czołgi etc. Upadnie wiele firm z branż, które nie są niezbędne do życia - typu rozrywka, turystyka etc. - a wolne środki w postaci ludzi i kapitału przejdą na to, bez czego się nie obędziemy. Może właśnie świat wymaga takiej korekty i powrotu gospodarki do gospodarki realnej, opierającej się na zaspokajaniu podstawowych i niezbędnych potrzeb ludzi. Nie będzie już dotowania gender studies i fundacji LGBT, a za to środki przejdą na naukę i badania w dziedzinie medycyny. Skończy się spekulacja miliardami na Wall Street, zadłużanie się po uszy na luksusowe domy i auta, bezmyślna, nadmierna konsumpcja prowadząca do niszczenia środowiska etc. Janusze spekulujący nieruchomościami, z których wiele stoi pustych, dostaną po dupie - ceny jebną mocno w dół i może w końcu normalnego, uczciwego i ciężko pracującego człowieka będzie stać na własne lokum bez wiązania pętli kredytowej na szyi na 30 lat. Niech ten kuronawirus (hehe, grypa groźniejsza) przeorze gospodarkę, zdecydowanie wolę to, aniżeli miałbym się pozbyć wszystkich seniorów ze swojej rodziny + może także rodziców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Siemomyslaw: już teraz ludzie umierają z powodu walki z koronawirusem, podejrzewam ze więcej niż z powodu koronawirusa. Jeśli będziemy kontynuować to szaleństwo to sytuacja będzie jeszcze gorsza. Nie ma dowodów na to, ze kwarantanna daje jakiekolwiek efekty