•  
    J......n

    +34

    pokaż komentarz

    "A ja się pytam, dlaczego agencja kosmiczna szuka życia na... ziemi??"

    Analizują różne formy życia na wszystkich planetach, na które są w stanie dolecieć. :d

    Poza tym nie bagatelizowałbym odkrycia, szufladkując do "ojeju, no to na Ziemi, nudy". Odnaleziono formy życia w środowisku, w którym nic nie powinno żyć i żadne dotychczas znane organizmy nie miały najmniejszych szans na rozwój. Jest to istotne o tyle, że daje nam pogląd na to jak życie samo w sobie potrafi się rozwinąć i przetrwać, a także pomaga zredefiniować pojęcie życia jako takiego. Na razie nie możemy nigdzie dolecieć, ale trochę głupio by było za 200 lat wejść na orbitę jakiejś planety, stwierdzić że "tam jest tylko arszenik", po czym ją zignorować, przegapiając funkcjonującą biosferę.

    Swoją drogą tym bardziej byłbym zdziwiony, gdyby w oceanach Europy nie było życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarasmen: Szuakją, a jakże szukają. Być może nawet taki powszechnie znany pantofelek to "obcy". Komórka pantofelka zawiera 200 chromosów (człowiek 22 autosomy i X i Y allosomy płciowe, razem 23), niektore z nich nie są odnajdywane u innych gatunków ziemskich. (Podaję z pamięci, ale chyba dobrze)

    •  
      T....X

      +17

      pokaż komentarz

      @Jarasmen: Jak większość ludzi myślisz, że agencje kosmiczne takie jak NASA, Jaxa, ESA to tylko loty w przestrzeń kosmiczną, satelity, stacja kosmiczna i na tym koniec. Prawda jest taka, że gdyby nie te agencje dziś możliwe, że żyli byśmy bez takich rzeczy jak panele słoneczne, telewizja satelitarna, szacowanie pogody, laptopy i inne. To nie jest tak, że wszystkie pieniądze, które są wydawanie na NASA idą tylko na loty kosmiczne i rozwijanie nowych rakiet, NASA poza tym, że sama ma sztaby naukowców pracującymi nad nowymi technologiami które za parę lat mogą zagościć w twoim domu, ta agencja przyczyna się również do zwiększania zainteresowania naukami ścisłymi wśród młodzieży i zwiększa liczby naukowców na świecie.

    •  
      J......n

      +18

      pokaż komentarz

      @TurboX: Dlaczego mówisz, że tak myślę? ._.

    •  

      pokaż komentarz

      @TurboX:
      Piszesz tak, bo potrafisz dostrzec tylko rzeczy, które istnieją a nie potrafisz wyobrazić sobie rzeczy, które mogłyby zaistnieć gdyby nie NASA. Każdy dolar wydany na NASA to dolar, który został odebrany podatnikom i nie został wydany na coś innego. NASA to wielka, państwowa, zbiurokratyzowana instytucja i jak każda wielka, państwowa, zbiurokratyzowana instytucja wydaje pieniądze nieefektywnie. Rozwalili sondy o Marsa bo pomylili stopy z metrami. Jakiś czas temu korygowali też swoje pomiary temperatury atmosfery ziemskiej bo w wyniku błędu programu były zawyżane. Sądzę, że gdyby USA nie odeszło od kapitalizmu i miałoby ustrój taki jak w XIX wieku, to już dawno na Księżycu byłoby mnóstwo kopalni i fabryk a ludzie jeździliby tam na wycieczki.

    •  
      J......n

      +4

      pokaż komentarz

      @PanDzikus: Sądzę, że na Księżycu już dawno byłoby mnóstwo kopalni i fabryk itd., gdyby to miało jakikolwiek sens finansowy. No chyba, że kapitalizm oznacza "kopalnia na Księżycu będzie wydobywać całkiem bezużyteczny piasek tylko że 10000000000 razy drożej, ale postawmy ją, bo to jest wypas, a my jesteśmy zaj$#iści".

      Doprawdy, doszukiwanie się przesłanek socjalistycznych w fakcie, że podróżami kosmicznymi nie zajmuje się sektor prywatny to dla mnie niesamowita nowość. Jesteś pionierem ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarasmen:
      Jeśli sądzisz, że na Księżycu jest wyłącznie bezużyteczny piasek to jesteś niedoinformowany. Na Księżycu jest HEL-3 oraz pewnie cała masa innych cennych surowców, o których jeszcze nie wiemy. Poza tym Księżyc to bardzo dobra baza wypadowa do podróży na Marsa i inne planety Układu Słonecznego.

      Pisałem o koszcie alternatywnym rzeczy, które wynaleziono dzięki badaniom NASA a nie tym, że przez NASA sektor prywatny nie lata w kosmos. Sam uważam, że latanie w kosmos w latach 60-tych było bez sensu. Nie wiem, co by wynaleziono, gdyby rząd nie okradał podatników by dać kasę NASA ale jestem pewny, że wynaleziono by mnóstwo rzeczy. Więcej niż powstało dzięki badaniom naukowym finansowanym przez NASA. Sądzę też, że gdyby nie NASA, to dziś istniałoby mnóstwo prywatnych firm, które zajmowałyby się eksploracją przestrzeni kosmicznej. Nie sądziłem, że spotkam na Wykopie kogoś na tyle głupiego, że nie wie, jaki wpływ na rozwój różnych sektorów gospodarki mają państwowe monopole.

      Gdyby Eisenhower i Kennedy nie byli socjalistami i rzeczywiście chcieli pokazać wyższość systemu amerykańskiego nad sowieckim to by ogłosili nagrodę dla tej Amerykańskiej firmy, która jako pierwsza wyśle człowieka w kosmos, na Księżyc i na Marsa a nie finansowali biurotwór NASA.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDzikus: Bzdura, powiedz mi po co prywatne firmy miałyby latać na Masa... załóżmy że mam bardzo dużo kasy, zanim wyślę sondę, zanim znajdę cenne surowce, zanim wybuduję kopalnię zanim zacznę to sprowadzać na Ziemię umrę ze starości. Prywatne firmy robią dobry interes, ale tylko tam gdzie mogą zarobić... po co inwestować miliardy w kosmos co jest nie do końca pewne jak można wybrać pewniejszy interes tutaj na Ziemi.

      Uważasz że NASA jest takie złe ? No to otwieraj swoją własną prywatną agencję kosmiczną! Mówisz że HEL-3 to ceny surowiec ? Bierz dofinansowanie z Unii i podaj cenę to może złożę pierwsze zamówienie ;p

    •  
      J......n

      +1

      pokaż komentarz

      @PanDzikus: No właśnie jestem na tyle doinformowany, żeby wiedzieć, że surowce na Księżycu mają zastosowanie "hipotetyczne" (tak, jest sporo helu-3 i deuteru, możemy go wydobywać i zasilać nimi nasze hipotetyczne reaktory termojądrowe). Zaufaj mi, jak będą nam te substancje do czegokolwiek potrzebne, to będą je ciężarówkami z księżyca zwozić.

      Ja myślę natomiast, że dużo w tym co mówisz marzeń, ale mało wszystkiego innego. "Masa cenny surowców których nie odkryliśmy", "nie wiem co by wynaleziono, ale na pewno mnóstwo". Bum, dorobić do tego ideologię, że NASA to socjalistyczny monopolista i mamy o czym pisać ;)

      W każdym razie. Skoro to takie opłacalne to bierzemy kredyt i lecimy, ja nie widzę problemu. Prześlij mi biznesplan (mogę podać mejla jak chcesz), jeśli są w tym pieniądze to sam się dołożę. Ale poproszę fakty zamiast "moja ideologia mówi mi, że NASA to rak na ludzkości i gdyby nie ona to piwo trzymałbym na Plutonie, a tyłek grzał na Wenus".

      P.S. "o by ogłosili nagrodę dla tej Amerykańskiej firmy, która jako pierwsza wyśle człowieka w kosmos" a to ciekawe, że u ciebie kapitalizm działa tak, że państwo musi ogłaszać nagrody dla korporacji, żeby coś robiły.
      Zdaje się, że podstawowa różnica między nami jest taka, że ja ufam kapitalizmowi na tyle, żeby nie ciskać się, że wciąż nie mamy Star Treka. Rynek zapewni, jeśli będzie popyt.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDzikus: Ale od kiedy NASA to państwowy monopol? Ktoś zabrania lub zabraniał prywatnym firmom latać w kosmos?

  •  

    pokaż komentarz

    Na razie to wszystko spekulacje. Konferencja na ten temat ma się odbyć dzisiaj o 20 (naszego czasu). Wiadomo jedynie, że naukowcy, którzy zapowiedzieli konferencję, nie są związani z żadnym programem kosmicznym. Nie rozumiem sensu tej notki. Niektóre związki arsenu, podobnie jak siarki mogą być wysokoenergetyczne w procesie rozkładu i zapewne o to tu chodzi. Natomiast mnie cieszy powszechne identyfikowanie arsenu i arszeniku. Arsen to metal (z grupy ciężkich) - arszenik to tlenek arsenu. Niewiele osób wie, że w śladowej ilości jest mikroelementem w procesach enzymatycznych. A to że bakterie nie zatruwają się związkami arsenu przestaje dziwić (uwaga dziwne) kiedy wiemy, że istnieje pewien odsetek ludzi genetycznie uodpornionych na toksyczne działanie tego pierwiastka. Taki mąż dla żony trucicielki to musi być najczarniejszy sen. Pół kilo kiełbasy, pół litra wódki, pół kilograma arszeniku a bydlę dalej żyje. :)

    •  
      m........0 via iOS

      +14

      pokaż komentarz

      @kubatre1: arszeniku dodaje się też koniom do jedzonka a ponadto, im częściej będziesz go spożywał(zaczynając od małych dawek) tym większą odporność na niego zdobędziesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubatre1:

      Uodpornienie to coś zupełnie innego - metabolizm jest "standardowy" i wrażliwy na arsen, ale ma mechanizmy sprawnego blokowania i usuwania trującego czynnika. Albo przechodzi w "tryb awaryjny" - uruchomienie ekstremalnie mało wydajnego metabolizmu, który nie jest wrażliwy na arsen. Prawie wszystkie organizmy działają na podobnym schemacie.

      Natomiast tu odkryto bakterię, która ma inną strukturę DNA niż wszystkie...

      Aczkolwiek przyznam, że jestem trochę zawiedziony - spodziewałem się jakiejś formy życia opartej na innym pierwiastku niż węgiel. Ale to odkrycie jednocześnie sugeruje, że takie formy życia mogą istnieć...

    •  

      pokaż komentarz

      @kubatre1: Nie o to chodzi. "Artykuł" napisany chyba przez kogoś, kto nie do końca potrafił go przetłumaczyć z angielskiego i nie do końca rozróżnia arszenik od arsenu.
      Cały sęk w tym odkryciu tkwi w fakcie zastąpienia fosforu arsenem. Jak wiadomo, a może i nie, fosfor jest jednym z podstawowych pierwiastków budujących organizmy żywe. Wszystkie procesy energetyczne w komórce zachodzą dzięki związkom fosforu, mowa tu chociażby o ATP, które jest przecież niezbędne w ogromnej ilości reakcji mających miejsce w komórkach, od replikacji kwasów nukleinowych, po transport przez błony. Fakt, że fosfor jest niezbędny w tak podstawowych procesach, oraz to że nie były do tej pory znane formy życia mogące się obyć bez fosforu sprawiał, że pozaziemskich form życia szukaliśmy tylko na planetach, na których fosfor był.
      Kolejną zadziwiającą cechą jest to, że arsen nie jest szkodliwy dla tych organizmów. Masz rację kubatre1, że arsen jest mikroelementem, ale nie zmienia to faktu że w ilościach większych niż "mikro" jest bardzo szkodliwy. Hamuje enzymy zależne od NAD+ (za wikipedią), a jak wiadomo ten równoważnik redukcyjny jest używany chociażby w tak podstawowych procesach jak glikoliza, bez której - wydawać by się mogło - nie ma życia.
      Co do odporności na arsen - czy mógłbyś podać źródło tej informacji? Najlepiej jakiś link do artykułu, chętnie przeczytam, bo pierwsze słyszę.
      @maniek1990: Mógłbyś podać źródło informacji na temat podawania arszeniku koniom? Najlepiej żeby był wyjaśniony cel tego zabiegu. I o wyrabianiu odporności też bym poprosił :)

    •  
      d....y

      +3

      pokaż komentarz

      @yanbar: Jeżeli chodzi o fosfor to chyba o wiele istotniejszy (albo przynajmniej równie istotne) niż wchodzenie fosforu w skład ATP jest jego wkład w budowę samych kwasów nukleinowych (które składają się z 1) cukru (rybozy / deoksyrybozy), 2) zasady azotowej (adenina / guanina / cytozyna / tymina / uracyl) 3) reszty kwasu FOSFOROWEGO.

      DNA jest absolutną podstawą życia - koduje w 100% wszystko, co ma się składać na żywy organizm (dowolny). Niesamowicie fascynujący jest fakt, że jednak niekoniecznie musi mieć zawsze identyczny skład.

      Z drugiej jednak strony struktura cząsteczki pozostaje podobna. I w zasadzie myślę, że odkrycie to potwierdza jeden fakt - życie jest tylko i wyłącznie jednym wielkim zestawem reakcji chemicznych. Jak widzimy nie jest bardzo ważne, jakie pierwiastki biorą udział w tych reakcjach. Ważne jest, żeby tworzyły one cząsteczkę zdolną do samopowielania z drobnymi błędami. Wtedy ewolucja i cała reszta ruszają same :)

    •  

      pokaż komentarz

      @doobry: Nie powiedziałbym że istotniejszy, dojrzałe erytrocyty mogą się obejść bez kwasów nukleinowych przez 120 dni (wtórnie, bo wtórnie, ale zawsze :) ), natomiast bez ATP, czy glikolizy żadna komórka nie przeżyje nawet chwili.

  •  

    pokaż komentarz

    może coś im z Area 51 spierdzieliło

  •  

    pokaż komentarz

    Szukała też podobno życia w kosmosie, ale zdjęcia niestety były robione Canonem.

  •  

    pokaż komentarz

    To jest bardzo ważna i ciekawa informacja, szkoda, że tak do niej podchodzicie. Głupie, nieśmieszne żarciki i pytania jak w opisie znaleziska... Jeśli to się potwierdzi to definicja życia będzie musiala być oficjalnie zmieniona. A lista potencjalnych siedlisk życia znacznie wzrośnie.