•  

    pokaż komentarz

    3:00
    Zap@#@!!?aj 170km/h i miej pretensje, że ktoś może się tego nie spodziewać.¯\_(ツ)_/¯

    źródło: sss.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    3:00 to jest typowy polski morderca drogowy - ja bym go prewencyjnie zamknął w klatce w zoo na obserwacji psychiatrycznej.

  •  

    pokaż komentarz

    2:50 i 3:30 to nie wykroczenia

  •  

    pokaż komentarz

    A ja powiem tak - nawet mógłbym zrozumieć, ze policjant jak każdy inny człowiek może popełnić błąd. Może i nie miałbym z tym problemu, ale mam.. dlatego, że jak ktoś z poza policji złamie przepisy itp. to kara jest ZAWSZE - nie zdarzyło mi się jeszcze, aby policjant powiedział mi, żebym zapiął pasy a on mnie dzisiaj poucza - zawsze jest mandat. A jak czytam różne newsy na internecie to jak policjant coś narozrabia to okazuje się, że pouczenie jest również formą kary, która można stosować ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: Może 'problem' tkwi w Twoim podejściu do gliniarzy? Bo ja - mimo braku sympatii do tej formacji - uczciwie muszę przyznać, że dostałem w życiu tyle samo mandatów co pouczeń.

      Raz mi zostały nawet pasy odpuszczone. Raz zakaz wjazdu. Dodatkowo nie dalej jak tydzień temu znalazłem za wycieraczką kartkę z prośbą o stawienie się na komendzie za postój w niewłaściwym miejscu. Udało mi się w uliczce obok znaleźć patrol, który ją zostawił i po krótkiej rozmowie kazali oddać tą kartkę, by po chwili podrzeć ją na moich oczach. Skończyło się na pouczeniu.

      k##%a. Wiem, że to brzmi jak opłacony przez KGP wpis, ale mówię serio - może c#$#?wo z nimi rozmawiasz, jeśli mi tyle razy odpuszczają, a Tobie nie darują niczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbator: To czy lubię czy nie lubię policji to nie ma znaczenia, zostawmy sympatie z boku. Ja nie jestem anarchistą i wiem, że państwo potrzebuje policji do poprawnego funkcjonowania. A jak z nimi rozmawiam? Nie jestem typem cwaniaczka, ale też nigdy się nie płaszcze - staram się zachować neutralnie i nie szukam problemu.

      Może w Twoich okolicach jest mniejsze ciśnienie na wykonywanie "planu ilości mandatów". Mi się jeszcze nie zdarzyło, aby mi odpuścili.. nawet jak było to w takich sytuacjach jak w pracy podjeżdżałem tylko 50 metrów (listonoszem jestem), aby auto zostawić kawałek dalej.

      Już nie mówiąc o takich sytuacjach jak przy okazji jednego "evnetu" u mnie w mieście - stoimy na parkingu jednego sklepu (nieczynne było, 35 osób) i podjeżdża policja (nie wiem co to było, ale pełno młodych policjantów) i wszystkim wypisują mandaty za przeklinanie. Oczywiście nikt nie przyjął. Potem 2 lata bujania się w sądzie, aż nas uniewinnili.

      Chociaż muszę przyznać jedną rzecz, że nasza policja i tak się poprawia. Ostatnio jak stałem o 0:30 na jednym z parkingów (czekałem na znajomego, którego musiałem zawieźć do innego miasta) to podjechali do mnie i grzecznie wytłumaczyli, że dostali zgłoszenie - a ja stoję pod jakaś firmą i muszą podjąć interwencje. Obyło się bez spiny i bez problemu, bez szukania dziwnych rzeczy i traktowania z góry jak potencjalnego przestępce.(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      A co do tego co napisałem wcześniej. Po prostu irytuje mnie, że jak w pracy podjadę 50 metrów autem i mnie wyczai policja (jakieś zadupie) to od raz mandacik i nie ma litości. A potem czytam na internetach, że policjantka skasowała nowa insignie - wymuszając pierwszeństwo i została pouczona.

      https://dzienniklodzki.pl/policjantka-wymusila-pierwszenstwo-i-rozbila-radiowoz-dostala-pouczenie/ar/3533653

      Proszę pokaż mi sytuacje gdzie każdy inny człowiek dostanie w takiej sytuacji pouczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: Ej...nigdzie nie twierdzę, że za stłuczki normalni obywatele dostają pouczenia. Nie naciągajmy dyskusji w takie absurdalne rejony. Nigdzie też nie twierdzę, że nie jest to wk!#%iające gdy policjanci są ponad prawem w jakiejkolwiek sytuacji.

      Jedyne do czego się odniosłem to do DIAMETRALNIE różnych doświadczeń. Ja 10 pouczeń w życiu. Ty ani jednego. Tyle. Zastanowiło mnie gdzie może tkwić różnica.

      Jeśli Twoim zdaniem rozmawiasz z nimi normalnie, to nie wiem....najwyraźniej ja mam szczęście, Ty masz pecha. A może rzeczywiście w Małopolskim nie mają takiego ciśnienia ¯\_(ツ)_/¯ Nie wiem cumplu. Powodzenia przy następnych kontrolach!

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbator: Nie no ja Ci nie imputuje niczego, żeby nie było. Po prostu tłumacze Ci moje podejście.
      Może też znaczenie mieć wielkość miasta? Ja akurat mieszkam w mieście powiatowym, a zauważyłem, że w większych miastach - wojewódzkich to policja jest raczej bardziej wyluzowana.

      Mieszkałem trochę w Kanadzie i w Wielkiej Brytanii i muszę Ci powiedzieć, że tam policja całkowicie inaczej podchodzi do ludzi. W Kanadzie to w ogóle inna bomba - ja to nazywam profesjonalizm. Trzy sytuacje mi się tam rzuciły strasznie w oczy: 1. jak się tłukli pod jednym barem to po chwili były 3 radiowozy (podeszli do nas z pytaniem czy wiemy co się działo, bez spiny, bez imputowania jakiś dziwnych rzeczy jak to u nas bywa), 2. jak coś chcieli zapytać i zapukali do miejsca mojego zamieszkania to pełna profeska, przepraszają czy mogą zadać pytanie, czy może coś słyszałem? nie, to nie ma problemu, oni bardzo przepraszają. 3. jak jakiś ciapak wyciągnął nóż w miejscu publicznym to policjant powiedział mu - rzuć to i nie zbliżaj się do mnie, ciapak zrobił 2 kroki w jego stronę i bez pier..lenia dostał 2 kulki w nogi.

      A w UK rzuciło mi się kiedyś w oczy to, jak czekałem w parku na znajomego (o 5:30 szliśmy do pracy) i jakiś typ nawalony siedział na ławce. Policja do niego podeszła z pytaniami czy się dobrze czuje, czy nie potrzebuje pomocy.. czy mogą coś dla niego zrobić. Postali koło niego, aż się ogarnął i poszli sobie.
      (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbator:

      Może 'problem' tkwi w Twoim podejściu do gliniarzy?
      niby tak, tylko że to nie jest tak ze mandat dostaniesz za chamstwo i pyskowanie, wystarczy że Cie złapią ale nie lubią bo np. 3 razy dzwoniłeś w tym roku - i cyk mandacik za coś za co każdy inny dostanie pouczenie

    •  

      pokaż komentarz

      kara jest ZAWSZE - nie zdarzyło mi się jeszcze, aby policjant powiedział mi, żebym zapiął pasy a on mnie dzisiaj poucza - zawsze jest mandat.

      @haosek: W Toruniu szukając miejsca parkingowego na starówce wjechałem przez przypadek na rynek (ciasne, jednokierunkowe uliczki, nastawiane znaków, można się zagapić). Od razu zatrzymała mnie straż miejska albo policja (nie pamiętam już). Dostałem pouczenie.

      W Raszynie pod Warszawą policjanci zatrzymali mnie, bo przejechałem na czerwonym. Też pouczenie.

      A miesiąc temu jakaś kanalia zadzwoniła na policję, że stoję za blisko skrzyżowania (uliczki osiedlowe, więc żadnego niebezpieczeństwa). Policjant powiedział, że oficjalnie za to można dostać 300 zł, ale on za takie drobnostki nie będzie pisał. Kazał przeparkować dalej i jeszcze dodał, że będzie coraz gorzej, bo aut coraz więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @miken1200: Dlatego zaznaczam, że to moje doświadczenia i nie muszą pokrywać się z doświadczeniami większości innych osób. Nie mniej jednak doszukuje się takiego stanu rzeczy w wielkości miasta w, którym mieszkam. Być może w miastach "większych" policja jest bardziej wyluzowana i nastawiona służenie ludziom - niż w miastach powiatowych gdzie mogą liczyć się dalej słupki i liczba mandatów.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego zaznaczam, że to moje doświadczenia i nie muszą pokrywać się z doświadczeniami większości innych osób.

      @haosek: Problem w tym, że to zdanie stoi w sprzeczności z pierwszym komentarzem " jak ktoś z poza policji złamie przepisy itp. to kara jest ZAWSZE". ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Przykład do naśladowania (✌ ゚ ∀ ゚)☞