•  

    pokaż komentarz

    Nie przejdzie.

    Pracownik mimo iż będzie pracował 15h tygodniowo to dalej będzie kantował na czasie rzeczywistej pracy, natomiast pracodawca w życiu nie poświęci zysku.

    Zresztą zależy o jaką pracę chodzi. I umysłowo, jak i fizycznie nie da się zap%$@#@?ać bite 8 godzin na najwyższych obrotach i rozumie to każdy normalny pracodawca, o ile nie chodzi o pracownika-narzędzie, które możesz wymienić na następne.Stąd praktycznie każdy urywa sobie godzinę na kawy, papierosy, czy rozmowy. Natomiast obawiam się, że przy 6h rzeczywista praca zostałaby z przyzwyczajenia skrócona do 5h.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast obawiam się, że przy 6h rzeczywista praca zostałaby z przyzwyczajenia skrócona do 5h.

      @Camilli: były już takie eksperymenty, które potwierdziły że wydajność wcale nie spadła bo ludzie z tych 8 i tak byli w stanie efektywnie robić max 6, a dzięki skróceniu czasu robią szybciej i chętniej bo mają więcej czasu na życie prywatne zamiast czasem siedzieć byle siedzieć, co jest z resztą bardzo nużące. Nie wszędzie to się sprawdzi ale w pracy zadaniowej imo jak najbardziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: gdy mam do przerobienia określoną ilość pracy, i mam na to 8h każdego dnia, staram się to robić odpowiednio, nie za szybko nie za wolno (wiadomo zrobię za szybko to następnym razem albo dołożą albo czas skrócą) gdyby dali możliwość "zrobisz i masz wolne" ani minuty nie spędził bym na papierosku tylko zakasał rękawy i mieć szybciej fajrant. Sęk w tym że nie wszędzie da się idealnie wyliczyć czas jak np. na produkcji

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: Wiesz, ja bym był za tymi 6 godzinami, szczególnie iż często na te 8 godzin pracy, faktycznie poświęcamy 10 - dojazdy i ogarnięcie się do pracy itd. Pracodawca na dorobku często siedzi i dłużej. Jednak matematyka jest nieubłagana - nie jesteśmy państwem innowacyjnym, nasze spółki nie drenują zysków z gospodarek z innych państw, ostatnio mamy socjal na kredyt i perspektywę że w niedługim czasie jeden pracownik będzie utrzymywał kilku emerytów.

      Po prostu w Polsce to nie przejdzie, nie jesteśmy Skandynawią która obrosła w piórka.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Najefektywniejszy były system w którym można sobie pójść do domu po zrobieniu swoich dziennych zadań. Aczkolwiek szybko zostałby zburzony przez zwolnienie części pracowników i dowaleniu pracy innym, aby dalej siedzieli te 8h co niosłoby lawinę negatywnych następstw. Oczywiście są też zawody które mogą funkcjonować tylko w sztywnych ramach czasowych, kierowca autobusu nie może zrobić swoich kursów w 6h.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Ja potwierdzam, bo op$$%!$#am się w robocie tyle ile tylko mogę. Robota to głupota.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja potwierdzam, bo op$%@#@$am się w robocie tyle ile tylko mogę. Robota to głupota.

      @nolsc: Omijasz pointę, tryhardując w szyderę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Nie szydzę, naprawdę op##@$!?am się na tyle na ile mi ujdzie sucho ( ͡° ʖ̯ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: U mnie pracownicy mają zasadę - zrobić wykonane zadania na 100% i można iść po 7 godzinach do domu bez żadnych konsekwencji - nie ma co siedzieć bez sensu czy rozpoczynać nowego projektu w którym w ciągu godziny nawet nie rozrysuje się dobrego planu.
      Od kiedy to wprowadziłem zauważyłem, że obsuwy czy terminy "na wczoraj" praktycznie zniknęły i wszystko idzie jak należy - pracownicy chcą iść do domu wcześniej to szybciej pracują i nie marnują czasu na duperele.
      Niestety nie w każdej branży jest to wykonalne, np w handlu raczej średnio, bo klient może przyjść "za pięć piąta" i walnie się fajną transakcję więc trzeba siedzieć nawet jak nic nie ma do roboty.

      Mimo to ja jako pracodawca uważam 8 godzin pracy za przeżytek, sam widzę, że pracownicy są najbardziej wydajni do 6 godzin, a później jest tylko zwalnianie obrotów.

    •  

      pokaż komentarz

      Po prostu w Polsce to nie przejdzie, ni

      @Camilli: myślę, że w pewnym sensie by przeszło troche pod postacią pracy zdalnej. O tyle "przydała" się ta epidemia, że niektórzy nagle odkryli, że mimo że pracownik siedzi w domu to robota jest tak samo zrobiona. Wtedy chociaż człowiek zaoszczędzi na dojazdach i faktycznie to będzie 8h a nie 8+2 na dojazd.

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: potwierdzam, nie zuzywasz paliwa na dojazd, mniej czasu w korku, mniej kolegow co o "dupie Maryny" rozmawiaja nad Twoja glowa. Z mojej perspektywy, grybym pracował jako elektronik a nie inz. oprogramowania, to bym mial wszystko jedno gdzie. Jako inz. oprog. wole spokojne domowe otoczenie bo moge sie lepiej skupic.

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: a teraz najlepsze: najlepsze pomysly na rozwiazania problemow przychodza w czasie wypoczynku... To mam ten czas liczyc jako w pracy czy nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @nolsc: mam tak samo jak Ty. A nauczył mnie tego... mój pracodawca.

    •  

      pokaż komentarz

      dzięki skróceniu czasu robią szybciej i chętniej bo mają więcej czasu na życie prywatne

      @sokotra: Na początku. Potem jak się przyzwyczają to 6 będzie normą, a 4 rzeczywistym czasem pracy

    •  

      pokaż komentarz

      były już takie eksperymenty, które potwierdziły że wydajność wcale nie spadła bo ludzie z tych 8 i tak byli w stanie efektywnie robić max 6, a dzięki skróceniu czasu robią szybciej i chętniej bo mają więcej czasu na życie prywatne zamiast czasem siedzieć byle siedzieć, co jest z resztą bardzo nużące. Nie wszędzie to się sprawdzi ale w pracy zadaniowej imo jak najbardziej.

      @sokotra: Mowa o pracy "fizycznej" czy "biurowej"?

    •  
      C....y

      +61

      pokaż komentarz

      @Camilli: prawda jest taka, że jak ktoś zrobi swoją robotę szybciej i się do tego przyzna, to w nagrodę czeka więcej pracy. Dlatego ludzie kombinują ile wlezie i coś co by zajęło godzinę robią w 4-8. To znany schemat i na pewno pracodawcy o tym wiedzą. Ale jakbyś nagle próbował z tym kombinować to rozpieprzysz rynek całkiem, bo:
      1. Jeśli chcesz rozliczać się zadaniowo - zawsze znajdzie się ktoś "ambitny" kto będzie wyrabiał 300% normy przez co cały ten proces odniesie odwrotny skutek i zamiast pracować mniej po prostu zostaniesz przez tych ludzi wyparty
      2. Jeśli chcesz rozliczać się godzinowo - zawsze znajdzie się ktoś kto w przypadku 6h dnia pracy będzie chciał j@!$ć na 2 etaty za mniejszą stawkę (choćby imigranci) - znów zostałeś wydymany

      8h dzień pracy jest pomyślany tak, żeby nie było za łatwo robić 2 etatów (bo zostaje Ci tak naprawdę 8h na życie, sen itd na co mało kto się godzi) i żeby nie rozliczać się zadaniowo bo zawsze znajdą się idioci którzy będą pracować aż nie padną ze zmęczenia żeby zarobić więcej. W świecie niskich ambicji to idealny kompromis. Na wyższych szczeblach zazwyczaj zarabia się tyle na ile się zasługuje.

      Łatwo się mówi o zmianach, ale jakoś rzadko ktoś bierze pod uwagę faktyczne konsekwencje takiego pieprzenia.

    •  
      e_m_p

      +8

      pokaż komentarz

      @TurboKeleth: W praktyce, nawet i w zadaniowej pracy jesteś w stanie utrzymać taką mobilizację może 2-3 tygodnie jak masz wprawę - nie da się tak efektywnie pracować długoterminowo. 8 godzinny dzień pracy to takie trochę białe kłamstwo i uśrednienie, bo to jest górny limit z punktu widzenia work-life balance i każdy po cichu akceptuje to, że efektywnej pracy jest może z 60%.

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra zaoszczedzi czas i pieniądze na paliwie, kosztem relacji społecznych i pieniędzy na prąd

    •  

      pokaż komentarz

      @Bolszoj: > Najefektywniejszy były system w którym można sobie pójść do domu po zrobieniu swoich dziennych zadań.

      Pracuje trochę w podobnym systemie od 10 lat. Idealnie było by pracować na "akord" i po 5-6h jak się sprężę iść do domu. Problem w tym że czasem wiem że więcej roboty już nie będzie i mogę się odciąć na amen, a czasem się po powrocie do domu okazuje że jeszcze coś wpadło i powinienem dokręcić wieczorem w domu. Celowo powinienem, a nie muszę, bo nie muszę :)
      Idealne rozwiązanie jak pracuję z domu (tak z 2 dni w tygodniu mi się zdarza) i nigdzie się przy tym nie wybieram. Czasem wychodzą efektywne 3-4h rozłożone pomiędzy 9 i 18, a w międzyczasie mogę posprzątać, pogotować czy nawet na 2h iść na rower, bo nikt mi łba nie urwie że coś będzie o 20 a nie o tej 18.

      Natomiast jak mam pewny zakres roboty pt. "jutro musisz to i to i nic więcej cię nie obchodzi", i się wyrobię do 12 w południe to nikt mi zadań na siłę nie szuka (a jak znajdzie to na "jutro") i to sobie chwalę :)

      Generalnie to niepisana umowa, więc w zamian za to że pracuję 5h dziennie, staram się być dyspozycyjny te 9-10h. Mi pasuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @e_m_p: wiesz, zależy od branży, pracuję w archiwum i mógł bym lecieć pełną parą nawet i kilka miesięcy o ile będę mieć więcej czasu na odpoczynek gdyż moja praca to taka trochę umysłowa trochę fizyczna, z tym że problem taki że każda teczka inna jedna na 300 kart druga na 250 i ciężko tu wyliczyć ile na to faktycznie zejdzie i co jest do zrobienia gdyż każda teczka to unikatowa praca nie do powtórzenia jako schemat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: A prostej przyczyny.
      Podstawa kapitalizmu to konsumpcja.
      Człowiek który ma wolne 2-4h dziennie (realnie jak odliczysz dojazdy, szykowanie się do pracy i tak dalej..) traktuje wolny czas jak luksus.
      Za luksus gotowy jest płacić.
      Wiec tu jie chodzi o to, by ludzie robili coś przez 8h dziennie, tylko by nie mogli robić tego, czego chcą.
      Obecna pandemia to pokazała. Mnóstwo biznesów i branż nie istnieje jeśli ludzie maja odrobine czasu.

    •  
      e_m_p

      +2

      pokaż komentarz

      @TurboKeleth: Ja robię w IT i sytuacja trochę podobna, czasem projekt idzie z górki, czasem jak po gruzie. Miałem sytuacje gdzie był miesięczny crunch przeplatany projektami gdzie największym wyzwaniem jest to, kto dziś idzie po kawę. Moje zdanie jest takie, że po ok 3 miesiącach crunch'u pewnie siedział bym na SOR bo organizm odmówiłby posłuszeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @TurboKeleth: Wydaje ci się. Ja mam do wykonania konkretne zadanie i płącone od efektu. Mogę na to przeznaczyć 8, albo 30 godzin. No i przeznaczam 30 godzin, bo po jakimś czasie wolisz spokojniejsze tempo, przerwę na internet, obejrzenie filmiku na YT itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: pół roku temu przeszedłem na prowizję. Szef myślał że będę zapieprzał po 15h tymczasem skróciłem sobie czas pracy do 5h . Zarabiam tyle co wcześniej. Ale co wypocznę do emerytury to moje.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: potwierdzam . Robię 5h z domu i nikt nie umarł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Jako student pracowałem w różnych wymiarach godzinowych i 6h wydawało mi się najoptymalniejszą liczbą. 4h za mało żeby wejść na odpowiednie obroty, a 8h za dużo żeby efektywnie ten czas wykorzystać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: pierdolenie...

      Kantowanie na papierosa i kawe?
      Kpina jest rozliczanie ludzi z tego ile sa w pracy a nie z tego co zrobia.
      Zartem jest ze ludizom nakazano prace ponad wszystko csly tydzien, najlepiej z sobotami i nadgodzianmi chociaz przy obecnej technologi wystatrczy pewnie dzien czy dwa

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Nie, nie przejdzie tylko ty nie rozumiesz. Jakby się dało to by zrobili i 5h ale częste przestoje w firmach czy spotkania po prostu wymagają stanu gotowości. Jak ci się tir spóźni 15 min z przesyłką to nie musisz wracać ludzi z szatni( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @TurboKeleth: Dobrze to widać u mnie w urzędach, gdzie np. sprawdzenie i podpisanie dokumentu zajmuje godzinę-dwie, mają na to 30 dni i wykorzystują ten czas do maksimum - choć mogliby to zrobić w kilka godzin czy dni i petenci byliby szczęśliwsi. Ale nie, dokument ma leżeć 29 dni na półce.Teraz magiczne słowo "koronawirus" i już robi się 6 tygodni, pomimo tego, że mają wszystko elektronicznie i pracę zdalną.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz, ja bym był za tymi 6 godzinami, szczególnie iż często na te 8 godzin pracy, faktycznie poświęcamy 10

      @Camilli: To ty też ludzi może zmotywowało do szukania pracy bliżej od domu bo jechać 1h do 8h pracy jakoś może się jeszcze opłaca ale jechać 1h na 6 czy 1/4 to już zaczyna hyc nieopłacalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @atomic77: nie do końca tak jest, czasem na owym dokumencie musi być konkretny podpis, np. dyrektora czy innej wyższej głowy, i dostanie się do niej z każdym jednym podaniem może wywołać frustrację. U mnie jest tak że raz na 2-3 dni koordynator idzie z całą garścią dokumentów do podpisu. Kolejna rzecz to czy dokumenty które ty chcesz są w PC czy trzeba np. korzystać z archiwum. U mnie bywało tak że nawet z góry zaznaczało się petentowi że dokumentu szybko nie zobaczy bo jesteśmy zawaleni robotą na wczoraj, a bywa że podanie o udzielenie informacji ma mniejszą ważność niż inne zadania zlecone przez górę.

    •  

      pokaż komentarz

      gdyby dali możliwość "zrobisz i masz wolne" ani minuty nie spędził bym na papierosku tylko zakasał rękawy i mieć szybciej fajrant

      @TurboKeleth: Tak mowisz, bo nigdy w ten sposob nie pracowales. Ja mam praktycznie nienormowany czas pracy, a 5 minut na pisanie glupot na wykopie zawsze znajde ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Zresztą zależy o jaką pracę chodzi. I umysłowo, jak i fizycznie nie da się zap%%@$$#ać bite 8 godzin na najwyższych obrotach i rozumie to każdy normalny pracodawca

      @Camilli: Heh, kiedyś miałem szefa na budowie co uznał, że za wolno łopatą machamy. Podszedł, wziął w rękę i łopatował, aż kurz leciał. Po 30 sekundach usiadł na murku cały czerwony i zziajany powiedział 'No, i tak macie właśnie robić'.

    •  

      pokaż komentarz

      @TurboKeleth: W moim urzędzie gdzie składam papiery od wielu lat jest tak: wkładają moją teczkę do szafy i tam leży. Wyciągają takie, na które przyszedł czas, codziennie jeden konkretny dzień sprzed prawie miesiąca. Jak było mniej danego dnia to mają wolne. Na zasadzie "dzisiaj robimy tylko z 30 maja". Jak była kontrola to nagle czas spadł do 2 tygodni, po czym znowu wróciło do 30 dni. Nie twierdzę że wszędzie tak jest, pracuję w kilku powiatach i w większości jest w miarę ok.

    •  

      pokaż komentarz

      @Camilli: Z własnego doświadczenia powiem Ci, że niekoniecznie.

      Pracuję w budowlance, łazienki i kuchnie.
      No, ale mam z kumplem firmę którymi jesteśmy współwłaścicielami.

      Kiedy pracowaliśmy po 10-12h z dojazdem, czy standard budowlańca.

      Od nowego roku wpadliśmy na pomysł, że pracujemy max 9h od wyjazdu z domu do powrotu, ale oczywiście skrocilsimy przerwy, mniej się obijamy.
      Najciekawsze jest to, że wydajność absolutnie nie spadła.
      Oczywiście, tutaj duże znaczenie ma, że sami jesteśmy sobie szefami, a wypłaty ciągle mamy takie same.

      Tak tylko mówię.

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: chyba z tymi biznesami bardziej chodziło o to, że zostały zmuszone do zamknięcia, albo przez nakaz siedzenia w domu - hotele, restauracje, fryzjerzy, kosmetyczki itd. Chyba, że są jeszcze jakieś, które zostały dotknięte tylko tym, że ludzie za dużo czasu mieli.. ale nie umiem wymyślić jakie to.. podasz przykład? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @atomic77: niestety ale mogą to robić gdyż pozwala na to KPA, z drugiej strony, jaką masz pewność że nie mają całej sterty zaświadczeń podać i innej poczty do obrobienia? ja o swoim miejscu również słyszałem że tam się nic nie robi, a teraz czasem nie wiem w co ręce włożyć bo wszystko z terminem na wczoraj...

    • więcej komentarzy(29)

  •  

    pokaż komentarz

    i co by robili ludzie w resztę czasu, widzisz po lewakach i murzynach co odp%?#%?%ają z nudów z powodu braku jakiegokolwiek zajęcia.

  •  

    pokaż komentarz

    Tylko czemu jak masz wlasna dzialanosc/dzielo to jebiesz 24/7, wtedy nie ma problemu z jakas nieefektywnoscia zbyt dlugiej pracy, byleby szekle sie zgadzaly ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Zastanowcie sie: 100 lat temu jedynym prawie celem bylo przezycie. Czyli 90% dochodu szło na samo jedzenie do tego sie mialo 1 obuwie tylko na swieta, chodzilo sie boso na codzien itp. Pracujemy dzis tyle bo konsumujemy kilkadziestiat razy wiecej niz te 100 lat temu, chcemy miec wiele rzeczy tego samego typu np butow spodni ubran itp. malo tego chcemy miec wszystko nie tyle najwyzszej jakosci ile najdrozsze, najmodniejsze itp. Chcemy miec rzeczy poboczne, niekonieczne do samej egzystencji jak drogie meble, duze domy ba nawet po pokoju dla kazdego czlonka rodziny! po prostu chemy miec wszystko co swiat ma dla nas do zaoferowania ot całe rozwiazenie dlaczego nie pracujemy na pół etatu zamiast na cały...

    •  

      pokaż komentarz

      Pracujemy dzis tyle bo konsumujemy kilkadziestiat razy wiecej niz te 100 lat temu, chcemy miec wiele rzeczy tego samego typu np butow spodni ubran itp. malo tego chcemy miec wszystko nie tyle najwyzszej jakosci ile najdrozsze, najmodniejsze itp.

      @tomjar:

      Ale czemu chcemy? Bo media w postaci marketoidów cały czas przekonują nas, że to jest esencja życia - mieć więcej i lepiej niż sąsiad, czy my sami pięć lat temu. Jest to gra na naszej próżności.

    •  

      pokaż komentarz

      @werfogd: zgadza sie w 99% tak wlasnie jest

    •  
      Kraker245

      +41

      pokaż komentarz

      @tomjar: Plis, u dużej części ludzi dzisiaj połowa pensji idzie na wynajem jakiegokolwiek kąta do spania, i o to tu chodzi a nie 50zł raty za laptopa i 30 zł za internet

    •  

      pokaż komentarz

      @Kraker245:ja sie wychowalem w jednej izbie, mieszk 35m2 rodzice i nas bylo 3. Tyle ze na wsi. Jak ktos chce luksus mieszkania osobno to tak jest. I tak ajfon najnowszy dla kazdego od 6 r zycia. No i ekspres do kawy za 2k (pato sasiadka) no i coca cola za 5zl/2l zamiast herbaty za 1zl 100sztuk. Ja tego nie mialem do 15r.z. Teraz mam ale uwazam to za ekstrawagancje i uwazam ze osoby na zasilkach i rentach lub zapomogach panstwowych powinny zrec suchy chlep z odpadkami z gieldy rolnej jesli to ma byc na koszt panstwa

    •  

      pokaż komentarz

      @tomjar: a to cos zlego ze ludzie chca normalnoe zyc?

    •  

      pokaż komentarz

      a to cos zlego ze ludzie chca normalnoe zyc?

      @el_luchador: a czy on mówi że to coś złego?

    •  

      pokaż komentarz

      Zastanowcie sie: 100 lat temu jedynym prawie celem bylo przezycie. Czyli 90% dochodu szło na samo jedzenie do tego sie mialo 1 obuwie tylko na swieta, chodzilo sie boso na codzien itp. Pracujemy dzis tyle bo konsumujemy kilkadziestiat razy wiecej niz te 100 lat temu, chcemy miec wiele rzeczy tego samego typu np butow spodni ubran itp. malo tego chcemy miec wszystko nie tyle najwyzszej jakosci ile najdrozsze, najmodniejsze itp. Chcemy miec rzeczy poboczne, niekonieczne do samej egzystencji jak drogie meble, duze domy ba nawet po pokoju dla kazdego czlonka rodziny! po prostu chemy miec wszystko co swiat ma dla nas do zaoferowania ot całe rozwiazenie dlaczego nie pracujemy na pół etatu zamiast na cały...

      @tomjar: Ale jakto przecież pan janusz mówił, że wtedy na wolnym rynku robotnik mógł samemu utrzymać 200 dzieci, a dzisiaj żeby utrzymać 1 bombelka oboje z rodziców muszą pracować.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomjar: oprocz duzej konsumpcji ludzie caly czas na cos oszczedzaja albo maja kredyt na karku, nie jest to komfortowa sytuacja dlatego kazdy probuje zbudowac jak najwieksza poduszke finansowa i zabezpieczyc sie na starosc czy np kryzys

    •  

      pokaż komentarz

      Bo media w postaci marketoidów

      @werfogd: bzdura, ja nie oglądam reklam czy TV, a CHCĘ MIEĆ. Przed telewizją i radiem też chcieli, też zazdrościli i też ciężko pracowali na sukces

    •  

      pokaż komentarz

      @tomjar: @werfogd:
      tylko ja tu bym nie zwalał wszystkiego na normalny konsumpcjonizm.
      Tu zwrócili uwagę że sporo ludzkiej pracy to marnotrastwo. Taka firma reklamowa A pracuje tak naprawdę nie po to żeby nam dostarczyć reklamy które nas czynią szczęśliwszymi - tylko aby zniwelować zmiany sprzedaży wywołane przez kampanię reklamową firmy B. Gdyby zniknęli firmy globalnie by nie straciły - w końcu rynek by się nie zmniejszył, ale koszta produkcji by spadły.
      To samo z produkcją AGD jednorazowego - które jest dodatkowo marnotrastwem zasobów naturalnych.
      Firmy finansowe wszelkiego rodzaju też doją ludzi bo nie zajmują się tyle wytwarzaniem PKB co jego redystrybucją.

    •  

      pokaż komentarz

      @werfogd:

      Bo media w postaci marketoidów cały czas przekonują nas, że to jest esencja życia - mieć więcej i lepiej niż sąsiad, czy my sami pięć lat temu.
      Oho, nihilista albo idiota. Rozwój i chęć pożądania coraz to lepszych rzeczy to podstawa funkcjonowania i rozwoju człowieka - bez tego stoisz w miejscu, a więc, przy ograniczonych zasobach i czasie, cofasz się.
      Inaczej - zaprzeczeniem

      zbieram sobie na nową furę czy grafikę do kompa
      jest

      apoh@? mje te nowe, jak przecież malczan bez wspomagania i klimy też jeździ, a mój kąkuter z grafiko 128MB też wyświetla łindołs 98 więc PO CO WINCY!?

      a no po to, żeby przeć do przodu, a nie siedzieć w jaskini przy ognisku...

    • więcej komentarzy(1)

  •  

    pokaż komentarz

    Tak już widze jak konstruktor, programista, technolog, spawacz, kontroler jakości, ślusarz, itd itp 40 godzin skompresuja w 15. Nadgodziny też są tłuczone aby się opalać przy biurku/ na hali. Lewacki bełkot bez pokrycia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Adix: Co fakt to fakt. Są zawody które nie wymagają tych 8 godzin dziennie, ale są takie, w których często trzeba siedzieć nawet dłużej.
      U mnie z powodzeniem można siedzieć nawet 6 godzin (choć unikam i standardowo jest to 7, jeżeli robota jest zrobiona), ale wiem od niektórych klientów (zwłaszcza budowlanka), że jak terminy gonią, to robi się i po 12 godzin przez 6 dni w tygodniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Adix: Co to pieprzenie - we wszystkich firmach nigdy nie widziałem programisty, który by pracował 8 czy nawet 6 godzin. Większą część dnia nie przeznaczają na pracę, potem sobie wpisują w rejestrację czasu co tam chcą. Dotyczy to zresztą tak samo wszystkich innych pracowników.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeprest: jak programista pracuje 4 godziny i wpisuje sobie co, ile i gdzie chce to pracowales w c!!!@wych firmach, albo nie wiesz czym jest suma kosztow przewidywana na dany projekt i jak to skrupulatnie jest liczone.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeprest: Potwierdzam.
      @Adix: Nie znasz życia i tyle.
      Sam pracuje jako programista, a 8 godzinny dzień pracy to cyrk. Wymaga to odemnie tylko wymyślania jakichś strasznych głupot żeby wpisać do sprawozdań, bo tak na prawdę pracuje efektywnie z 3-4 godziny dziennie.
      Mam dobry pomysł to robię coś i tyle, temat zamkniety. Jak ktoś musi klepać 8 godzin to albo jest tępy albo zwyczajnie udaje jak ja.

      Szkoda tylko ze zamiast wyjść sobie na plaże po opalać się to musiałem często grać debila i udawać zapracowanego ku uciesze idiotów.

    •  

      pokaż komentarz

      @azz5: a wziąłeś pod uwagę, że może po prostu jesteś c!@!%wym pracownikiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @januszchicago: Na wytworzenie X dóbr przewidziano 160h, ja wytworzyłem te dobra w 80h. Jak doszedłeś tutaj do logiki że jestem "chujowy"?
      Idź lepiej dalej klep nadgodziny i nie przemęczaj się myśleniem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @azz5: chętnie bym poszedł do jakiejkolwiek pracy przez fakt, że w 15 lat udało mi się ułożyć życie tak, że obecnie mam dochody "z nic nie robienia" i pozostało mi tylko pisanie komentarzy z nudów na wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale dzięki za troskę!

    •  

      pokaż komentarz

      jak programista pracuje 4 godziny i wpisuje sobie co, ile i gdzie chce to pracowales w c$?#!wych firmach, albo nie wiesz czym jest suma kosztow przewidywana na dany projekt i jak to skrupulatnie jest liczone.

      @Adix: liczone jest na kolanie, bo na chwilę obecną 90% projektów w IT nie udaje się, czyli:

      – nie dostarcza produktu w ogóle
      – przekracza budżet
      – przekracza terminy

      I radę jeszcze raz dokładnie przeczytać ten „Lewacki bełkot bez pokrycia.”, bo tam jest ładnie wytłumaczone, dlaczego w zawodach kreatywnych, a do tych należy m.in. programowanie, wyrabiane są dupogodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      Nadgodziny też są tłuczone aby się opalać przy biurku/ na hali.

      @Adix: akurat nadgodziny wynikają z chujwego zarządzania firmą, w dobrze zarządzanej firmie nie ma mowy o nadgodzinach

    •  

      pokaż komentarz

      we wszystkich firmach nigdy nie widziałem programisty, który by pracował 8 czy nawet 6 godzin

      @deeprest: Jak jest cisnienie, to sie siedzi i po 14 godzin. A jak jest luzik, to 2-3 godzinki dziennie pracy to maksimum.

    •  

      pokaż komentarz

      @Im_from_alaska: Oczywiscie, bo awarie, usterki czy problemy z zasobami ludzkimi(chorobowe) nie wystepuja. Widac ze nie masz zielonego pojecia o tym co piszesz. Wystarczy ze czynnik zewnetrzny taki jak np. UDT przeciagnie papiery i juz trzeba temat nadganiac. Wykopkowe madrosci.

      @azz5: to ze was tam jest za duzo i nikt nie ma jaj zeby polowe kadry wyp#@#@%$ic to jest inny temat. Niech zatrudnia jeszcze drugie tyle to bedziecie po 2 godziny pracowac. Spawacz tez pospawa dana robote w 3h zamiast 8h, ale efekt bedzie taki ze robota nie przejdzie badan ndt i wszystko pojdzie w kibel.

    • więcej komentarzy(1)

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna