•  

    pokaż komentarz

    he he bony turystyczne i kolejny sezon payus+ sam się nie opłaci

  •  

    pokaż komentarz

    Tylko że ja nadal nie ogarniam jak za coś takiego mogą dawać mandaty, skoro NIE MA obowiązku prowadzenia ewidencji kierowców, a z jednego, prywatnego samochodu może korzystać nawet kilka osób. I teraz przyjdzie mandat sprzed 2 miesięcy - oczywiście zdjęcia nie zobaczysz, ale masz wskazać kto kierował. A nawet jak jest zdjęcie to często w takiej jakości, że ciężko powiedzieć kogo rozpoznaję za kierownicą...

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: A ja nie widzę problemu. Masz obowiązek w razie draki wskazać kto w danym dniu i o danej godzinie prowadził pojazd. Możesz to zrobić prowadząc ewidencję, możesz za każdym razem wskazywać kolejną osobę wg alfabetu, możesz zatrudnić wróżkę - Twoja sprawa! Państwo daje Ci wolność, naprawdę w każdym aspekcie życia musisz mieć ustawę/rozporządzenie/okólnik co i jak robić, bo przecież nie masz własnego rozumu?

    •  

      pokaż komentarz

      Masz obowiązek w razie draki wskazać kto w danym dniu i o danej godzinie prowadził pojazd.

      @piwomir-winoslaw: Ale na jakiej podstawie ten obowiązek? Chodzi o podstawę prawną. Ja wiem, że wtedy byłem u sąsiada na grillu i nie prowadziłem, a kto prowadził - nie mam pojęcia. Domownicy nie pamiętają. I co teraz? Jestem ukarany. Za co? Za niewiedzę. Czy to wymaga rozporządzenia? TAK! Mandat musi być wystawiony na podstawie przepisu. No i nawet jest taki przepis, tylko że ten przepis jest po prostu chory, bo nie ma odzwierciedlenia w innych przepisach. Obecnie masz wybór - dostać mandat za niewiedzę, wziąć winę na siebie (składając fałszywe oświadczenie) lub losować wśród innych użytkowników (także bardzo możliwe, że składając fałszywe oświadczenie co do tego kto kierował).
      Więc z jednej strony mamy przepis mówiący o tym, że należy wskazać, z drugiej strony jest brak ewidencji, żeby mieć 100% pewności kto prowadził, a z trzeciej jest odpowiedzialność karna za składanie fałszywych oświadczeń. Super.

    •  

      pokaż komentarz

      ia? TAK! Mandat musi być wystawiony na podstawie przepisu. No i nawet jest taki przepis, tylko że ten przepis jest po prostu chory, bo nie ma odzwierciedlenia w innych przepisach. Obecnie masz wybór - dostać mandat za niewiedzę, wziąć winę na siebie (składając fałszywe oświadczenie) lub losować wśród innych użytkowników (także bardzo możliwe, że składając fałszywe oświadczenie co do tego kto kierował).
      Więc z jednej strony mamy przepis mówiący o tym, że należy wskazać, z drugiej strony jest brak ewidencji, żeby mieć 100% pewności kto prowadził, a z trzeciej jest odpowiedzialność karna za składanie fałszywych oświadczeń. Super.


      @husky83:

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: Chciałbyś mieć prawa, a niewolnicy tacy jak my ich nie mają. Trwa w najlepsze tworzenie przepisów, zmuszających do udowadniania, że się nie jest wielbłądem.
      Idź do wyborów i dobrze postaw znaczek, to jedyne wyjście w tej chwili.

    •  

      pokaż komentarz

      @funksik: Gdzie postawię znaczek wiem doskonale (chociaż podobno wybór mniejszego zła nie jest wyborem), ale obawiam się, że w tym konkretnym przypadku to niczego nie zmieni

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: jedz do Niemiec to Ci wytłumaczą. Nikogo nie obchodzi, co i jak robisz z autem. Ty się martw

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: Czyli oczekujesz, że państwo będzie Cię prowadziło za rączkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnich78: czyli mam się cieszyć, że jest 'tylko' źle, bo inni mają gorzej?

    •  

      pokaż komentarz

      @piwomir-winoslaw: Nie. Oczekuję, że państwo nie będzie ode mnie wymagać niemożliwego (bo nieraz mandaty przychodzą po 3 miesiącach, a jakość zdjęć - o ile je w ogóle zobaczysz - uniemożliwia jakąkolwiek identyfikację) i że nie będzie mnie zmuszało do brania odpowiedzialności za coś czego nie zrobiłem lub do składania fałszywych oświadczeń co do kierującego. To na nich leży obowiązek udowodnienia winy, a nie na Tobie udowadnianie, że jesteś niewinny.

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: Jezu, no to zapisuj sobie w zeszycie kto i kiedy jeździ samochodem, skoro nie potraficie jeździć zgodnie z przepisami! Czy naprawdę każda Twoja aktywność musi być uregulowana ustawą??

    •  

      pokaż komentarz

      @piwomir-winoslaw: w życiu (całe szczęście) nie zdarzyło mi się zapłacić mandatu, co nie zmienia faktu, że dla mnie te przepisy są chore, bo musisz udowadniać, że nie jesteś wielbłądem.

      Wyobraź sobie następującą sytuację:
      Bratu zepsuł się samochód i pożyczył od Ciebie. Brat ma żonę i dwójkę dorosłych dzieci, każdy ma swoją połówkę - łącznie 6 osób powiadających prawo jazdy.

      Kto 4 kwietnia 2020 o 16:43 prowadził ten samochód?
      Nie wiesz? Płać 1000zł! A, jednak wiesz? Mówisz, że brat? Brat twierdzi że nie on, bo był wtedy na delegacji, więc składasz fałszywe zeznania, za co jest grozi Ci kara. Strzelaj dalej. No to żona brata. Mówi, że możliwe, ale nie pamięta. Syn? Dziewczyna od syna? A może córka albo jej chłopak? No patrz, też nie pamiętają. Więc płać 1000zł bo nie chcesz powiedzieć! To, że nie wiesz nie ma najmniejszego znaczenia. No zajebiście po prostu.

      Wiem wiem - Ty byś nie pożyczył samochodu bratu albo dałbyś mu ten zeszyt. No ale co jeśli brat do 'zeszyciku' się nie dostosuje? Po prostu o nim zapomni? To jest Twój problem i Ty za to poniesiesz karę - za brak ewidencji pojazdu, która nie jest w żaden sposób wymagana prawnie.

      I nie chodzi mi o to, żeby wprowadzać ewidencję - w żadnym wypadku. Chodzi o to, że jeśli ja wiem, że to nie ja - niech mi pokażą zdjęcie (czego z tego co wiem często nie chcą robić!), jeśli jakość zdjęcia uniemożliwia identyfikację - sorry, nie pomogę. Sami szukacie. To nie pojazd (który jest Twój) popełnia wykroczenie, tylko jego kierowca. Więc dlaczego to Ty masz ponosić konsekwencje?

      Podejście 'to będę prowadzić ewidencję' albo 'inni mają gorzej' jest dla mnie odpowiedzią na pytanie które sobie zadaję - kto głosuje cały czas na tych samych, którzy nam fundują to wszystko...

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83:
      Nie wiem, zapytaj się Francuzów jak to robią.

    •  

      pokaż komentarz

      @piwomir-winoslaw: a nie myślałeś o eutanazji? to nie boli. państwo ma pewne obowiązki, o których pisze husky83 i ma się z nich wywiązywać, a nie iść na skróty. przez takich jak ty państwo bez oporu przejmuje rolę zwykłego bandyty. karać należy, ale winnych, a nie tego, kogo najłatwiej, bo to nie kara, a zwykła grabież. skoro uważasz, że trzeba sobie takie rzeczy zapisywać, to płać za mój zeszyt i osobę, którą zatrudnię, aby dbała o te zapisy. pasuje?

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: A ludzie się tu jeszcze cieszą, że będziemy mieli tak samo zj#@#ne przepisy jak na zachodzie. Od ścigania wykroczeń i przestępstw jest policja i sprawa powinna być prosta: policja identyfikuje sprawcę, wystawia mandat a w razie wątpliwości sprawę bada sąd. To, że policja chce zautomatyzować swoją pracę i kupuje debilne fotoradary nie pozwalające na identyfikację sprawcy to problem który policja powinna rozwiązać. Zmuszanie wszystkich właścicieli pojazdów do prewencyjnego prowadzenia ewidencji tylko po to by policja miała trochę łatwiej to czysty zamordyzm.

    •  

      pokaż komentarz

      @matips: w końcu jeden myślący... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Kto 4 kwietnia 2020 o 16:43 prowadził ten samochód?
      Nie wiesz? Płać 1000zł! A, jednak wiesz? Mówisz, że brat? Brat twierdzi że nie on, bo był wtedy na delegacji, więc składasz fałszywe zeznania, za co jest grozi Ci kara.


      @husky83: masz wskazać komu użyczyłeś samochód a nie kto prowadził, zatem o fałszywych zeznaniach nie może być mowy.

      Obecny burdel skończy się tym, że za zdjęcie z fotoradaru będzie nakładany nie mandat karny za wykroczenie, a kara administracyjna płacona przez właściciela samochodu, który potem może sam sobie dochodzić zwrotu kasy od kierowcy. Tak to załatwili np. Francuzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: Czyli popełniłeś wykroczenie - o ile to wykroczenie - użyczenia komuś samochodu.
      Owszem, Francuzi tak to załatwili, ale czy to jest dobre rozwiązanie problemu? Nie wydaje mi się, bo to zrzucanie pracy policji czy sądu na właściciela samochodu...

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: dobre czy nie, jest skuteczne. Francuzi mieli taki sam problem jak my dzisiaj, kierowcy mieli w dupie ograniczenia prędkości, kary były relatywnie niskie, trup słał się gęsto. Wprowadzenie niepopularnych rozwiązań przyniosło natychmiastowej skutek, skończyło się kozakowanie, wypadków jest mniej i są lżejsze.

      Czasem dla wyższego dobra trzeba uderzyć pięścią w stół i pójść pod prąd, a nie ma skuteczniejszej metody na kierowców, niż finanse. Ktoś powie, że można edukować. Można i trzeba, ale edukacja działa w skali pokoleń. Jeśli efekt ma być szybszy, zostają tylko kary.

      Tak, wiem, moje zdanie też jest niepopularne.

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: nie no pewnie, niech państwo wszystko za Ciebie robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: masz rację, to nie samochody jeżdżą, tylko kierowcy. Więc OC powinno być na kierowcę, nie na samochód. I cyk, eliminujemy twoje problemy

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83:

      Owszem, Francuzi tak to załatwili, ale czy to jest dobre rozwiązanie problemu?

      A masz lepszą propozycję? Pewnie taką, żeby nie karać, która jest dość słaba w kraju, gdzie ginie (z jednym wyjątkiem) najwięcej ludzi w UE.

      pokaż spoiler wcale nie twierdzę, że to naprawi całą sytuację, bo na pewno nie. Ale stanowi kolejną cegiełkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomsgt: Ale co znaczy 'za mnie'? W tym momencie to Ty masz szukać winnego zamiast organów ścigania. To właśnie działa w drugą stronę - to Ty masz robić to za państwo.

      @pytlar: Problemu obowiązku wskazania sprawcy to nie eliminuje.
      A jeśli chodzi o OC na kierowcę - jestem w 100% za! Tylko pojawia się masa innych problemów, a pierwszym jest niechęć do tego rozwiązania ze strony ubezpieczycieli.

      Ile będzie płacić osoba nie mająca samochodu? Ile będzie płacić właściciel 20 letniego seicento (a może wtedy jeszce cinquecento klepali? Nie pamiętam), a ile właściciel kilku luksusowych samochodów? Wg zarobków? Wg samochodów 'na stanie'?

    •  

      pokaż komentarz

      @pszekotcur:

      a nie myślałeś o eutanazji? to nie boli.
      A co, wiesz z doświadczenia?

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: tak jak w innych krajach, stawki zmieniaja sie z wiekiem , stazem kierowcy i moca samochodu. Dlatego w takiej Irlandi praktycznie nie masz 19 letnich ziomeczkow pedzacych powiatowymi drogami 20 letnimi BMW, bo oplaty by ich zgnebily. I cyj, eliminujesz od razu 1/3 wypadkow. Bo tych najwiecej popelniaja kierowcy w wieku do 25 la

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Ok, uściślijmy, co ja sądzę na ten temat:

      Uważam, że:
      1. kary za przekroczenie prędkości są zbyt niskie. Nie mówię tutaj o przekroczeniu 1-10 czy nawet 11-20, ale powyżej 20km/h.
      2. Obszarem zabudowany powinien być... obszar zabudowany. U mnie jest znak informujący o obszarze zabudowanym, 200m pola, jedna droga wyjazdowa z posesji 100m od drogi, 500m pola i krzaki przy drodze i dopiero budynki. A w tych krzakach średnio raz w tygodniu się czai suszarka...
      3. Karę za przekroczenie prędkości powinien ponosić kierowca a nie właściciel. Obecnie system jest tak skonstruowany, że karę ponosi właściciel, bo w dużej mierze nie można wskazać kierowcy przez to, że mandaty przychodzą nie po tygodniu, a nawet po 3 miesiącach. Właściciel ponosi karę za nie wskazanie sprawcy, a sprawcę powinna wykryć policja, skoro ja nie wiem kto prowadził. A tutaj nie wiesz = kara dla Ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      jedz do Niemiec to Ci wytłumaczą. Nikogo nie obchodzi, co i jak robisz z autem. Ty się martw

      @mnich78: a nie...jak pomysl z Niemec to spoko. Bo tam wszystko ach i och i głupoty urzednicze i prawne sie nie zdarzają

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83:

      1. kary za przekroczenie prędkości są zbyt niskie. Nie mówię tutaj o przekroczeniu 1-10 czy nawet 11-20, ale powyżej 20km/h.

      Tyle, że wysokość kary to bardzo kiepskie rozwiązanie. Dla jednego mandat 2000 zł to niemal wyrok śmierci a dla drugiego to kwota dla żony na waciki. Dużo lepsze są punkty i zakaz prowadzenia pojazdów: boli tak samo wszystkich.

      [edit] Albo tak jak jest w Austrii: pierwsze poważne wykroczenie - mandat, drugie: zakaz prowadzenia pojazdów na pewien okres.

      I nawet system płacenia mandatów od zarobków tego by nie zmienił, bo jeździ mnóstwo biznesmenów, którzy mają majątki przepisane na rodzinę i oficjalnie nic nie zarabiają i nic nie mają.

      2. Obszarem zabudowany powinien być... obszar zabudowany.

      Zgadzam się.

      3. Karę za przekroczenie prędkości powinien ponosić kierowca a nie właściciel.

      W idealnym świecie tak. Ale nie żyjemy w idealnym świecie.

      Obecnie system jest tak skonstruowany, że karę ponosi właściciel,

      Obecnie system powoduje, że w większości przypadków, gdzie sprawca=właściciel=kierowca unika otrzymania punktów i dostaje tylko 500 zł mandatu za niewskazanie prowadzącego.

      bo w dużej mierze nie można wskazać kierowcy przez to, że mandaty przychodzą nie po tygodniu, a nawet po 3 miesiącach.

      OK, to może wymagajmy tego, żeby informacja o popełnieniu wykroczenia przychodziła w terminie np. 2 tygodni. To rozsądny kompromis.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz:

      Obecnie system powoduje, że w większości przypadków, gdzie sprawca=właściciel=kierowca unika otrzymania punktów i dostaje tylko 500 zł mandatu za niewskazanie prowadzącego.

      Ale podobno wszystko jest na podstawie zdjęcia z fotoradaru. Czy taki policjant czy kto tym się tam teraz zajmuje nie potrafi porównać osoby ze zdjęcia ze zdjęciem właściciela w bazie pesel?
      Tutaj jest drugi problem - jakość zdjęć z fotoradarów. Lata temu mojej mamie zrobiło zdjęcie. Wezwali ją na komisariat. Najpierw pytali kto kierował, ona - zgodnie z prawdą powiedziała, że nie wie. Zapytała o zdjęcie - długo utrzymywali, że nie mogą pokazać zdjęcia. Potem ostatecznie pokazali zdjęcie, a na nim jedyne co było wyraźne to tablice rejestracyjne, reszta tak rozmyta, że nawet marki samochodu byś nie poznał. Wtedy chodziło o małą kwotę, nie pamiętam, dali jej 50 czy 100zł mandatu, bo dla świętego spokoju się przyznała, bo co za różnica czy ona czy tata zapłaci, idzie z jednego konta. Ale sam fakt jakości zdjęcia dowodzi, że są nieporadni, więc zrzucają obowiązek wskazania sprawcy na obywatela.
      Tamta sprawa miała miejsce ponad 10 lat temu, dzisiaj zapewne jakość zdjęć jest zdecydowanie lepsza. A może nie? W każdym razie to nie właściciel powinien wskazać sprawcę. A jeśli na zdjęciu naprawdę nie widać sprawcy - sorry, ale zróbcie tak, żeby było widać, wtedy jako właściciel będę w stanie pomóc.

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83:

      Ale podobno wszystko jest na podstawie zdjęcia z fotoradaru.

      W wielu miejscowościach na skrzyżowaniu stoi jeden fotoradar, który połowę wykroczeń rejestruje od tyłu. Nagrania z kamer przesyłane na stopagresji też są często zrobione od tyłu. No i w nocy też się rejestruje wykroczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Wszystko się zgadza, ale nie zmienia to faktu, że ustawowym organem odpowiedzialnym za ustalenie sprawcy wykroczenia jest policja

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: Pisz że nie pamiętasz, ale mógł to być komendant miejscowej jednostki policji, ew burmistrz, szef straży miejskiej..... . Niech oni bujają się z mandatami.

    •  

      pokaż komentarz

      @pandion: no właśnie, tylko że za 'niepamiętanie' to Ty dostaniesz mandat.. I o to mi cały czas chodzi. To jest chora sytuacja. Ty możesz co najwyżej podpowiedzieć kto mógł wtedy prowadzić, a oni niech sobie szukają, jak mają dowód. A dowodem nie powinno być zdjęcie samochodu (który jest na Ciebie), tylko dobrej jakości zdjęcie sprawcy (w samochodzie popełniającym wykroczenie)

    •  

      pokaż komentarz

      ale masz wskazać kto kierował
      @husky83: jak codziennie rozdajesz furę znajomym sebom to faktycznie możesz mieć problem.

      U mnie jest znak informujący o obszarze zabudowanym,
      @husky83: to zgłoś.

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83:

      Wszystko się zgadza, ale nie zmienia to faktu, że ustawowym organem odpowiedzialnym za ustalenie sprawcy wykroczenia jest policja

      Bądź realistą. Policja nie może traktować każdego wykroczenia jak zbrodni i badać odcisków palców, itd. Dobrze wiesz, że jest to nierealne. Poza tym takie rozwiązania działają w innych krajach i się sprawdzają. I nie łamią tam konstytucji, gdzie jestem w stanie się założyć, że w tym zakresie tamte konstytucje zapewniają te same prawa i obowiązki co nasza.

      Po prostu właściciel musi brać odpowiedzialność za użyczanie pojazdu, który powoduje u nas większą śmiertelność niż broń.

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: o to mi chodzi - nullum crimen sine culpa

    •  

      pokaż komentarz

      Policja nie może traktować każdego wykroczenia jak zbrodni i badać odcisków palców, itd. Dobrze wiesz, że jest to nierealne

      @janekplaskacz: Oczywiście że nie, ale spojrzeć na zdjęcie i porównać ze zdjęciem właściciela pojazdu może. Jeśli nie wskaże - niech nawet porównają ze zdjęciami osób z najbliższej rodziny.

      Poza tym takie rozwiązania działają w innych krajach i się sprawdzają.

      Arabom sprawdza się ruchanie kóz. To, że tam tak mają wcale nie oznacza, że to dobre i uczciwe względem obywateli rozwiązanie. To rozwiązanie nastawione na kasę a nie na bezpieczeństwo.

      Po prostu właściciel musi brać odpowiedzialność za użyczanie pojazdu, który powoduje u nas większą śmiertelność niż broń
      Przy czym w dużej mierze ta śmiertelność jest spowodowana jakością dróg (chociaż trzeba przyznać - jest coraz lepiej), drzewami przy drogach, brak ścieżek rowerowych, brak chodników. No i przede wszystkim prędkość. Ale powtórzę po raz 231 - dlaczego za przekroczenie prędkości ma być odpowiedzialny właścicel, skoro to nei on przekroczył tą prędkość?

      Wróćmy do tej rodziny o której wcześniej pisałem.

      Małżeństwo + dwójka dorosłych dzieci. Jeden samochód, każdy korzysta.

      Przy 'braniu odpowiedzialności' taki rodzic sie wkurzy i przestanie pożyczać samochód dzieciom. Każde dziecko kupi starego, zajeżdżonego passata. Czy takie podejście poprawi bezpieczeństwo? Zwiększenie ilości samochodów na drogach - w dużej mierze trupów.
      Zamiast jednego lepszego auta kupią 3 trupy, żeby każdy miał swoje auto, żeby nie musieli brać odpowiedzialności rodzice za to jak jeżdżą dzieci. Owszem, przypadek wymyślony na siłę, bo i tak ktoś ten mandat zapłacić musi.
      Ale nie niewinny właściciel samochodu!

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83:

      Oczywiście że nie, ale spojrzeć na zdjęcie i porównać ze zdjęciem właściciela pojazdu może.

      Wróć. Przed chwilą ci pisałem o zdjęciach od tyłu. Co z nimi: od razu do kosza?

      Arabom sprawdza się ruchanie kóz.

      Serio, mają od tego bezpieczniej na drogach?

      To rozwiązanie nastawione na kasę a nie na bezpieczeństwo.

      Pomyśl logicznie: na chwilę obecną kara za niewskazanie prowadzącego to 500 zł. To więcej niż za większość wykroczeń więc po wprowadzeniu tego przepisu ilość wpływającej kasy się ZMNIEJSZY. Więc jaki skok na kasę?

      dlaczego za przekroczenie prędkości ma być odpowiedzialny właścicel, skoro to nei on przekroczył tą prędkość?

      Tylko wówczas, gdy będzie krył prawdziwego sprawcę.

      Przy 'braniu odpowiedzialności' taki rodzic sie wkurzy i przestanie pożyczać samochód dzieciom. Każde dziecko kupi starego, zajeżdżonego passata. Czy takie podejście poprawi bezpieczeństwo? Zwiększenie ilości samochodów na drogach - w dużej mierze trupów.

      Kolejny raz: serio? Już kompletnie abstrahując od tego, że skoro mają taką rodzinę z takimi potrzebami to na pewno już mają te trupy na stanie.

      Naprawdę uważasz, że wymyślając takie "argumenty" mnie przekonasz?

    •  

      pokaż komentarz

      Wróć. Przed chwilą ci pisałem o zdjęciach od tyłu. Co z nimi: od razu do kosza?

      @janekplaskacz: Nie można zidentyfikować sprawcy. Właściciel nie jest sprawcą z automatu i nie ma możliwości rozpoznania kierowcy na zdjęciu. Sorry, do kosza...

      Serio, mają od tego bezpieczniej na drogach?
      Nic. Ale karanie właściciela za nie wskazanie sprawcy też nie.

      Pomyśl logicznie: na chwilę obecną kara za niewskazanie prowadzącego to 500 zł. To więcej niż za większość wykroczeń więc po wprowadzeniu tego przepisu ilość wpływającej kasy się ZMNIEJSZY

      Póki co mówię o obecnej formie. A co w przypadku kiedy ktoś naprawdę nie wie kto prowadził?

      Tylko wówczas, gdy będzie krył prawdziwego sprawcę.
      Bo może nie wiedzieć kto nim jest

      Naprawdę uważasz, że wymyślając takie "argumenty" mnie przekonasz?
      Nie, tak samo Ty mnie nie przekonasz do tego, że złe przepisy można wprowadzać tylko dlatego, że na zachodzie takie są.

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: czyli, jak ktoś walnie autem kogoś z twojej rodziny na pasach. Ktoś spisze numery, a on powie na policji, że nie wie, kto prowadził auto, to mają zamknąć sprawę i olać, nie xd?

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: mało tego, jest art 182 pkp Niema obowiązku świadczenia przeciwko osobom najbliższym. Mamy niestety szkodliwy precedens z którego sąd zazwyczaj korzysta, mianowicie osobom powołującym się 182 wlepia się mandat karny 250zł, bo respect my kasta...

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: no tutaj jednak jest pewna różnica i działa to z zupełnie innych paragrafów ;-) Ale ogólnie tak - jeśli nie wie to nie wie i on za to mandatu dostać nie może.

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorM: coś mi świtało, ale nie chciałem się dodatkowo na to powoływać, bo nie miałem pewności czy na pewno taki przepis istnieje, dzięki za konkretne paragrafy :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: no, ale to na nim spoczywa obowiązek wskazania kierującego lub podania alibi. Czemu miałoby być inaczej w sprawie mandatu? Ktoś strzelał z pistoletu zarejestrowanego na ciebie. Ty mówisz po prostu, że nie wiesz, kto miał broń zarejestrowaną na siebie xd? Auto jest rejestrowane na kierowcę, tak samo jak broń. Czemu ma być inna logika?

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: cały czas powtarzam jedno - nie chodzi o ukrywanie sprawcy, ale o niewiedzy na temat kto jechał w danym dniu autem i karaniu za taką niewiedzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: to jest najłatwiejsze rozwiązanie, bo w przypadku Polski nie jest problemem, że ktoś nie wiedział(a jeśli już to sytuacje są bardzo skrajne i dotyczą pewnie pracodawców januszy, którzy nie wiedzą nawet, kto na zmianie używa auta), tylko używanie wymówki, by nie płacić wcale za wykroczenie. To jest patologia i polskie cwaniactwo, które trzeba ukrócić, bo chyba nigdy nie wyjdziemy z tej wschodniej mentalności.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Jak najbardziej się z tym zgadzam, ale do tego brakuje jeszcze jednego - dobrego dowodu. Bo póki co dowodem jest zdjęcie samochodu i rozmazana morda kierowcy. A obecnie technologia naprawdę jest w stanie poprawnie zarejestrować samochód w ruchu... I wtedy skończyłoby się cwaniactwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: no to wszyscy jeździjmy pożyczonymi autami i miejmy w dupie przepisy, bo nikt nigdy nie będzie wiedział, kto akurat jechał - jest dobrze jak jest - jeśli właściciel nie wie kto jechał to on bierze odpowiedzialność za to, komu użycza auto

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83:
      Powiedz mi jak wyrzucanie dowodów popełnienia wykroczenia do kosza ma poprawić bezpieczeństwo?

      Albo inaczej: jaki wpływ na bezpieczeństwo miałby fakt, że przestajemy karać w ogóle. Pozytywny czy negatywny?

      Ale karanie właściciela za nie wskazanie sprawcy też nie.

      Jak to nie. Przecież nie kara się za nic tylko za niewskazanie. Jak wskaże to zostanie ukarany sprawca. Mało tego, to spowoduje także że właściciel będzie rozsądniej rozporządzał swoim majątkiem.

      Jedyne z czym się zgadzam to to, że może nie pamiętać kto prowadził. I dlatego uważam, że trzeba wymagać aby powiadomienia przychodziły jak najszybciej. Natomiast całą reszta argumentów to inwalidzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ranger: w wypożyczalni chyba z automatu doliczany jest ewentualny mandat na ciebie, gdy podpisałeś umowę na wynajem. Niezależnie, czy prowadzisz ty, czy brat, czy pies i tak powinno być. Auto jest zarejestrowane na kierowcę i to on powinien brać odpowiedzialność, co się z autem dzieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @piwomir-winoslaw: Ale to po stronie oskarżającego leży obowiązek udowodnienia Tobie winy. A nie po twojej udowadnianie, że nie jesteś słoniem.

      Czy jeżeli ktoś moim autem potrąci śmiertelnie człowieka, to z braku dowodów na to kto był sprawcą, zamkną właściciela?

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: niewolniku! Na twoje pytanie odpowiemy listownie za dwa lata

    •  

      pokaż komentarz

      @meksykanski_falafel: to czemu, jak auto na twoich blachach kogoś walnie, to przyjdą sprawdzić twoje alibi? xd Chyba jednak musisz udowodnić, że nie kierowałaś autem, bo z automatu jesteś podejrzany, bo auto zarejestrowane na ciebie kogoś potrąciło na pasach i uciekło z miejsca zdarzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ranger: widzę kolejny, który przeczytał tylko część albo bez zrozumienia całości, ale nie będę się powtarzał, napiszę tylko że nie - wcale nie o to mi chodzi, wystarczy przeczytać co napisałem.

      Powiedz mi jak wyrzucanie dowodów popełnienia wykroczenia do kosza ma poprawić bezpieczeństwo?

      @janekplaskacz: a jak 'wyrzucanie' dowodów przestępstw pod tytułem 'niewykrycie sprawcy' wygląda poza ruchem drogowym i jak wpływa na nasze bezpieczeństwo? Dokładnie tak samo. Nie ma dowodów, nie ma świadków.

      Jak to nie. Przecież nie kara się za nic tylko za niewskazanie.
      A ja znowu powtórzę - zdjęcie sprzed kilku miesięcy, nie wiem kto wtedy mógł prowadzić samochód. I ja za to zostanę ukarany. Wiem tylko, że prowadził ktoś z najbliższej rodziny - żona, syn, córka. I tutaj powołam się nie tylko na niepamięć, ale także na to co przytoczył @IgorM - czyli brak obowiązku świadczenia przeciwko osobom najbliższym.

      Jedyne z czym się zgadzam to to, że może nie pamiętać kto prowadził.
      i ja od początku cały czas powtarzam w kółko, że mówię o takim przypadku. A żeby nie było nieporozumień - jakość dowodów także powinna iść z duchem czasu, a nie zdjęcia o rozdzielczości z C64..

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: Nie pożyczaj samochodu i nie będziesz miał tego problemu. Jeśli pożyczasz samochód bratu, a on lub jego dzieci przekroczą prędkość i się do tego nie przyznają to gratuluje rodzinki. Jesteś właścicielem auta to za nie odpowiadasz jeśli ktoś komu pożyczyłeś się nie chce przyznać - następnym razem może nie pożyczysz auta amebie. To jest proste i skuteczne. Widzisz tylko jedną stronę medalu, ale gdyby nie można było wystawiać mandatu jeśli nie da się zidentyfikować kierowcy to wystarczyłoby zakładać okulary ze sztucznym wąsem i nosem przejeżdżając 100km/h przed radarem w obszarze zabudowanym i śmiać się w twarz odpowiedzialnym kierowcom.

      Niewiedza bywa bolesna, jeśli pożyczasz auto masz obowiązek wiedzieć komu je pożyczasz - chyba, że chcesz później latać po sądach. Tłumaczenie, że sąsiad sąsiada który ma dwójkę wnuków pożyczył koledze tych wnuków twój samochód i Ty nic nie wiesz jest tak samo mądre jak tłumaczenie że ten gram trawki to sam mi do kieszeni wskoczył. XDD

      Tak naprawdę to prawo działa na korzyść obywatela (pomijając tych którzy pożyczają samochód czort wie komu) bo jak masz już maks punktów to zawsze możesz wskazać grzeczniej jeżdżącą mamę lub nie wskazać nikogo i uniknąć punktów.

    •  

      pokaż komentarz

      Obecnie masz wybór - dostać mandat za niewiedzę, wziąć winę na siebie (składając fałszywe oświadczenie) lub losować wśród innych użytkowników (także bardzo możliwe, że składając fałszywe oświadczenie co do tego kto kierował).

      @husky83: za niewiedze nie mozesz dostac mandatu. Mozesz dostac kare co najwyzej za nieujawnienie POSIADANEJ WIEDZY. Jesli wiedzy nie posiadasz to nie masz obowiazku jej ujawniac.

      Podam ci przyklad ktory rozbija w proch te glupie przepisy obecne i przyszle:

      Jest 2 wlascicieli pojazdu. Obydwaj mowia ze nie wiedza kto kierowal i ze sami nie kierowali. W takim wypadku nie ma mozliwosci ukarania kogokolwiek poniewaz jest 2 wlascicieli ktorzy maja klucze do auta. Nie mozna odpowiadac za czyny drugiej osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pokolenie:

      art. 96 § 1 pkt 2 kodeksu wykroczeń:
      Zgodnie z przywołanym przepisem właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu dopuszcza do prowadzenia pojazdu osobę niemającą wymaganych uprawnień podlega karze grzywny (od 20 do 5 000 złotych).


      Zatem zgodnie z tym, masz obowiązek widzieć, kto prowadzi auto i czy ma uprawnienia. Jeśli nie jesteś w stanie na Policji podać choćby jednej lub kilku osób, które mogą się przyznać lub nie, to sytuacja nie powinna mieć miejsca.

    •  

      pokaż komentarz

      Masz obowiązek w razie draki wskazać kto w danym dniu i o danej godzinie prowadził pojazd.

      @piwomir-winoslaw: Zgodnie z prawem to Tobie mają udowodnić winę, a nie Ty masz udowadniać swoją niewinność. Tylko tyle i aż tyle. Ty jako obywatel masz prawo odmówić zeznań, ba... możesz nawet kłamać w swojej obronie. Nie masz obowiązku dostarczać dowodów wskazujących twoją winę.

      Nie ma obowiązku wykazać ze swojej strony kto prowadził samochód o godzinie x w dniu y, bo nie musisz prowadzić takiej ewidencji. Znajdź mi przepis, który nakłada na mnie jako osobę prywatną taki obowiązek - powodzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem, zapytaj się Francuzów jak to robią.

      @janekplaskacz: "Nie będą nam tutaj, w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce i jak mają być prowadzone polskie sprawy "

      Dlaczego akurat Francuzów, którzy to od nas uczyli się jeść widelcem?

      Ja bym wolał zapytać np. Albańczyków czy tam innych Marokańczyków lub Meksykanów.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Podejrzany to jedno, ale nie jesteś z automatu winny jak to zakładają w przypadku przekroczenia prędkości. Od podejrzenia do udowodnienia winy jeszcze długa droga.

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83:

      i ja od początku cały czas powtarzam w kółko, że mówię o takim przypadku.

      Czyli ni masz problemu z tym, właściciel dostanie wezwanie do wskazania sprawcy w ciągu np. tygodnia a potem mandat i punkty jak nie wskaże prowadzącego?

    •  

      pokaż komentarz

      @piwomir-winoslaw:

      Masz obowiązek w razie draki wskazać kto w danym dniu i o danej godzinie prowadził pojazd.

      Od tego są służby, a nie obywatel.

      Możesz to zrobić prowadząc ewidencję, możesz za każdym razem wskazywać kolejną osobę wg alfabetu, możesz zatrudnić wróżkę - Twoja sprawa!

      Nie: "Po zmianach - wskazując inną osobę, trzeba będzie uzyskać jej podpis pod deklaracją, że to ona prowadziła."

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83 jak masz wątpliwości czy osoba której udostępniasz samochód weźmie na siebie odpowiedzialność w razie mandatu to pisz sobie za każdym razem umowę udostępnienia auta i masz problem z głowy.

      Tak jak ktoś wyżej napisał, jeździjmy w takim razie wszyscy pożyczonymi samochodami. Co Ci po zdjęciu w bardzo dobrej jakości i porównaniu go np. z dowodem skoro wystarczy przed fotoradarem nałożyć kaptur na głowę, okulary przeciwsłoneczne na nos i już ciężko będzie ustalić czy Ty to Ty. Od kogo wtedy należy wyegzekować mandat?

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie:

      Znajdź mi przepis, który nakłada na mnie jako osobę prywatną taki obowiązek - powodzenia.
      To będzie przepis, który w sposób pośredni będzie nakładał na ciebie obowiązek. Tzn. nie jest to obowiązek, bo możesz po prostu zapłacić mandat, ale jak chcesz, by zapłacił ktoś, komu pożyczasz, to będzie to w twojej gestii.

    •  

      pokaż komentarz

      @9Mn3bsRvWlWjP9W8JbgL: dzisiaj też możesz przeciez wskazać kierowcę i on musi się przyznać to kierowania. Tyle, że dzisiaj za nieprzyznanie się nic nie grozi. Więc można podać nawet papieża, co jest absurdem.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: mam :-) To może być nawet dzień później, a że 3 razy mój samochód jechał daną drogę w ciągu 20 minut (raz ja jechałem do sklepu, okazało się, że czegoś zapomniałem, więc wysłałem syna, a potem jeszcze żona jechała do koleżanki) i nie mam wiedzy na ten temat kto wczoraj dokładnie o godzinie 15:55 jechał. Ja wiem że wszyscy jechaliśmy pomiędzy 15:40 a 16:20, wiem w jakiej kolejności jechaliśmy, ale nie wiem o której kto wyjechał. Więc wskażę wszystkich - to tak jakbym nikogo nie wskazał. Nie wskażę nikogo mówiąc że nie wiem - za niewskazanie mandacik - wróć - opłata administracyjna.
      Będzie wyraźne zdjęcie - będzie można bez problemu wskazać sprawcę.

      jak masz wątpliwości czy osoba której udostępniasz samochód weźmie na siebie odpowiedzialność w razie mandatu to pisz sobie za każdym razem umowę udostępnienia auta i masz problem z głowy.
      Jak wyżej - jeden samochód użytkowany przez wszystkich członków rodziny.

      Tak jak ktoś wyżej napisał, jeździjmy w takim razie wszyscy pożyczonymi samochodami. Co Ci po zdjęciu w bardzo dobrej jakości i porównaniu go np. z dowodem skoro wystarczy przed fotoradarem nałożyć kaptur na głowę, okulary przeciwsłoneczne na nos i już ciężko będzie ustalić czy Ty to Ty. Od kogo wtedy należy wyegzekować mandat?

      Obecnie po najmniejszej linii oporu - od właściciela. A powinno się od sprawcy. Jak? To już pytanie do służb, które powinny to robić, a nie zrzucać swoje obowiązki na obywateli.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Jeszcze raz - proszę o pokazanie przepisu, który nakazuje mi prowadzenie ewidencji komu pożyczyłem samochód, kto jeździł nim o danej godzinie itd. Nie pośrednio, tylko bezpośrednio. Nie ma takiego przepisu, więc nie mam zamiaru robić zbędnych rzeczy.

      A jeśli ktoś będzie wymagał ode mnie pamiętania kto jechał moim samochodem dajmy na to 12. lipca 2019 o 11:15 to musi mieć problemy z niedotlenieniem mózgu i wynikłymi z tego problemami. Jeżeli tego 12. lipca zrobiłbym coś źle, albo zrobiłby źle ktoś korzystający z mojego samochodu to będziemy odpowiadać ja bądź ta osoba. Tylko dalej wymaga to ze strony instytucji, która chce nałożyć na mnie karę wykazania i udowodnienia winy.

      A nie tak, że napiszę sobie, że 11. czerwca 2018 boguchstein ukradł mi milion złotych i ma udowodnić, że nie bo inaczej będzie musiał zwrócić plus dodatkowo pójdzie siedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ranger: Według mnie to jest równie idiotyczne jak problemy z wynajmującymi mieszkanie i nie płacącymi za nie. Ktoś nie płaci za wynajem, a mieszka i zużywa media, za które też nie płaci, ale to właściciel mieszkania musi je uiszczać i nie ma prawnej możliwości szybkiego pozbycia się pasożyta. Czyli też staje się to jego problemem, jak tutaj.

      Ja po części rozumiem argumenty obu stron ale w państwie prawa nie może być tak, że państwo przerzuca swoją odpowiedzialność na obywatela. Policja jest od ustalania sprawców przestępstw, a nie obywatel. Nie mają możliwości przerobowych aby ustalać sprawców wykroczeń na podstawie zdjęć z fotoradarów? To zatrudnić więcej osób do tego albo z nich zrezygnować.

      W obecnej chwili to jest w wielu sytuacjach patologia - zdjęcie c$!#%we, gdzie poza tablicami nic nie widać i to właściciel ma ustalać kto prowadził? A jeszcze zdjęć nie chcą pokazać licząc, że ktoś się przyzna i cyk mandacik odhaczony ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @piwomir-winoslaw: Jak w barze ochroniarz zapyta kto rozpętał awanturę, a nie będziesz wiedział i dostaniesz po ryju też będziesz uważać, że przecież mogłeś zapisać w zeszycie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: tak jak pisałem, obowiązku nie masz, ale za niewiedzę zapłacisz. Jak sobie z tym poradzisz, to będzie twój problem. Tak samo nie masz obowiązku chronienia swojej gotówki przed potencjalnym złodziejem, ale wypadku kradzieży, to będzie twój problem.

    •  

      pokaż komentarz

      i

      @Cumulonimbus: jeśli masz mieszkanie pod najem to wiesz kto tam mieszka, z tym nie powinno być problemów, ale jednak żyjemy w socjaliźmie :/

    •  

      pokaż komentarz

      tak jak pisałem, obowiązku nie masz, ale za niewiedzę zapłacisz. Jak sobie z tym poradzisz, to będzie twój problem. Tak samo nie masz obowiązku chronienia swojej gotówki przed potencjalnym złodziejem, ale wypadku kradzieży, to będzie twój problem.

      @boguchstein: Boże chroń mnie, jesteś doskonałym niewolnikiem - nawet gdyby ktoś Ci zdjął kajdany to sam je sobie nałożysz na ręce i nogi.

      Jestem starym człowiekiem, zostałem nauczony że za swoje błędy i winy się odpowiada i tak postępuję przez wiele dekad swojego życia. Jednakże zawsze zastanawia mnie podejście takie jak Twoje, że chcesz odpowiadać za nie swoje winy. Chyba, że źle Cię oceniłem i nie tyle jesteś niewolnikiem tylko nowym Mesjaszem i chcesz zbawić świat biorąc winy na siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: gdyby nie otaczali mnie tacy ludzie, jak ty, czyli odj?!%ć szajs na drodze i się potem nie przyznawać, to pewnie nie miałbym problemu, ale już dawno straciłem wiarę w uczciwość ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83:
      Jasne. Wymyśl jeszcze więcej absurdalnych powodów.
      Na pewno ktoś jeździ w te i nazad po wsi i nagle ktoś mu zainstaluje fotoradar.

      Ale nie wymyślaj bzdur o skoku na kasę czy o trosce o bezpieczeństwo. Jedyne co cię martwi to fakt, że będziesz mógł latwiej stracić prawko.

    •  

      pokaż komentarz

      gdyby nie otaczali mnie tacy ludzie, jak ty, czyli odj#??ć szajs na drodze i się potem nie przyznawać, to pewnie nie miałbym problemu, ale już dawno straciłem wiarę w uczciwość ludzi.

      @boguchstein: Proszę nie pieprz głupot, bo akurat źle trafiłeś. Na drodze zachowuję się bardziej niż poprawnie, za stary jestem na "odj#??nie szajsu i nie przyznawanie się". Więc może nie przenoś projekcji swoich zachowań na innych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: bronisz patologi na drogach w imię jakichś wyższych zasad, a prawda jest taka, że Polacy królują w unikaniu mandatów i może, w końcu, na wzór Francji i Niemiec, to się zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      bronisz patologi na drogach w imię jakichś wyższych zasad, a prawda jest taka, że Polacy królują w unikaniu mandatów i może, w końcu, na wzór Francji i Niemiec, to się zmieni.

      @boguchstein: Nie bronię patologii tylko sprzeciwiam się walczeniu z jedną patologią za pomocą innej patologii, która może być jeszcze gorsza w skutkach. Przeżyłem już okres socjalizmu w Polsce, gdzie też można było według czyjegoś widzimisię dostać "karę administracyjną" i jakoś nie bardzo odpowiada mi przywracanie takich rozwiązań. I cholernie się dziwię, że ktoś jest na tyle naiwny, że wierzy w to jako coś dobrego.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein:

      dzisiaj też możesz przeciez wskazać kierowcę i on musi się przyznać to kierowania. [...] Więc można podać nawet papieża, co jest absurdem.

      To wtedy odpowiednie służby powinny albo wszcząć śledztwo, jeżeli sprawa jest tego warta, albo umorzyć sprawę.

      Tyle, że dzisiaj za nieprzyznanie się nic nie grozi.

      To akurat bardzo dobrze. Jeszcze tego nam brakuje, żebyś musiał przeciwko sobie zeznawać :D

    •  

      pokaż komentarz

      Auto jest zarejestrowane na kierowcę i to on powinien brać odpowiedzialność, co się z autem dzieje.

      @boguchstein: Nie - auto zarejestrowane jest na właściciela, a nie na kierowcę. Może być zarejestrowane na osobę fizyczną (która wcale nie musi być kierowcą, a jedynie jest właścicielem), na kilka osób - współwłaścicieli lub na osobę prawną (firmę, organizację).

      Załóżmy zatem, że jest na firmę i za to, że pracownik kogoś rozjedzie lub przekroczy prędkość siedzieć lub płacić ma właściciel firmy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: nie wierzę w uczciwość ludzi, to co innego mi pozostaje? Ponad połowa tych, którzy dostali mandat, kombinuje. Polskie drogi to dalej dzicz. Nie interesuje mnie twój argument równi pochyłej, bo podobne rozwiązania działają w wielu krajach świata od lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83 proszę więc zaproponuj COKOLWIEK co mogłyby wprowadzić służby zamiast tego co jest teraz, skoro nawet zdjęcie w jakości super ultra 4K można bez problemu oszukać szalikem/czapką/okularami. Póki co to wytykasz wadę systemu, ale nie zaproponowałeś nic w zamian.

      W umowie udostępnienia auta musi być wskazana osoba której auto udostępniasz. I ta osoba nie ma prawa udostępnić go kolejnej osobie bez Twojej wiedzy. Więc argument o rodzinie jest nietrafiony, bo wtedy tak czy tak obowiązek udowodnienia kto prowadził auto spada na osobę wskazaną w umowie.

      W zasadzie dobrowolne przekazanie dokumentów i kluczyków do samochodu jest taka umową, tyle że ustną. Chcesz mieć pewność - pisz papier.

      https://www.motofakty.pl/artykul/jak-uzyczyc-auto-bez-problemow.html

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: chodziło mi oczywiście o właściciela. Jest tak samo jak dzisiaj, czyli odpowiada pracownik, a właściel tylko wskazuje, kto prowadził jego auto. Tak, jak ma to miejsce w wypożyczalniach aut. Nie kombinuj, bo jak pisałem, przepis funkcjonuje z powodzeniem w wielu krajach i ukrócił cwaniactwo.
      https://www.motofakty.pl/artykul/jak-uzyczyc-auto-bez-problemow.html

      Gdy użyczający wyrządzi autem szkodę

      Jeżeli biorący auto w użyczenie popełni wykroczenie drogowe, to on za nie odpowiada, a nie właściciel auta.

      Jeśli jednak właściciel auta nie wykupił obowiązkowej polisy OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, a osoba używająca samochód spowoduje wypadek, to z własnej kieszeni musi zwracać odszkodowanie za jego skutki - do spółki z posiadaczem pojazdu, który nie wykupił ubezpieczenia.

      Tak samo, jak w tym przypadku to by działało i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      możesz za każdym razem wskazywać kolejną osobę wg alfabetu, możesz zatrudnić wróżkę

      @piwomir-winoslaw: za składanie fałszywych zeznań też premii nie dają.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Bardzo źle kombinujesz, ale jak już napisałem - chcesz jedną patologię zwalczać inną.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: serio, nie interesuje mnie argument równi pochyłej. Pokaż negatywny przykład takiego działania na przykładzie któregoś z krajów, które mają takie prawo. Dość łatwo za to porwać jakość jazdy na zachodzie i w Polsce oraz ilość śmiertelnych wypadków na drogach. W 2019 roku w Niemczech zginęło 3090 ludzi. W Polsce 2 897.

    •  

      pokaż komentarz

      zdjęcia nie zobaczysz

      @husky83: Zdjęcia przysyłają od razu.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyobraź sobie następującą sytuację:
      Bratu zepsuł się samochód i pożyczył od Ciebie. Brat ma żonę i dwójkę dorosłych dzieci, każdy ma swoją połówkę - łącznie 6 osób powiadających prawo jazdy.


      Kto 4 kwietnia 2020 o 16:43 prowadził ten samochód?

      @husky83: Kolega z Egiptu. Pamietasz tylko nazwisko i imie oraz miasto z jakiego pochodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: Rozwiązanie jest dobre bo my podatnicy nie musimy płaci za przeciąganie procedur.
      Generalnie im większy wariat tym wiecem pkt karnych i więcej wypadków.
      Dziwne że nie zabieraja PJ tak jak z Niemczech z a przekroczenie o 20 km/h

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: Dlatego powołujemy się na art. 233 §1 Kodeksu Karnego "Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.".

      Odpowiadacie wówczas, że w związku z w/w przepisem NIE WOLNO WAM podać danych kierującego w sytuacji, w której nie macie absolutnej pewności co do tego kto kierował pojazdem. Nie możemy zostać ukarani za przestrzeganie prawa!

      Oczywiście to teoria. Nie można było zakazać nam wychodzenia z domów bez wprowadzenia jednego z 4 stanów wyjątkowych, a mimo to zakaz wprowadzono. Czas powoli przestać się brandzlować tym co nam wolno a czego nie wolno. Za 3 lata będziemy tu mieli Białoruś 2.0.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie:

      Załóżmy zatem, że jest na firmę i za to, że pracownik kogoś rozjedzie lub przekroczy prędkość siedzieć lub płacić ma właściciel firmy?

      W firmach to wiadomo kto jeździ autem, więc przykład jest bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @husky83: dodam ze jest jeszcze fajny paradoks bo wg prawa nie masz obowiazku "pograzac" zeznaniami czlonka najblizszej rodziny

    •  

      pokaż komentarz

      W firmach to wiadomo kto jeździ autem, więc przykład jest bez sensu.

      @janekplaskacz: Nie zawsze - jeżeli jest samochód do dyspozycji kilku pracowników to wcale nie musisz wiedzieć jako właściciel kto o godzinie 13:37 trzy miesiące temu w piątek jechał tym samochodem w miejscowości Pipidówek Dolny.

      Inna sytuacja (również w firmie) - jadą czterej pracownicy samochodem na delegację w dłuższą trasę i zmieniają się co jakiś czas za kółkiem, przejeżdżają przez dziesiątki miejscowości i gdzieś dostają "pamiątkowe zdjęcie z wakacji" - jak bez zdjęcia z widocznym kierowcą wykazać który z nich akurat prowadził? Masz jako właściciel pojazdu wskazać wszystkich jako winnych? Nie ma w Polsce odpowiedzialności zbiorowej (na szczęście). Wskazujesz, że pracownik A, a on mówi że nie, wskazujesz zatem B i to samo, C, D - dokładnie tak samo reagują. I co w tym momencie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: ty płacisz i sobie już ustalasz z pracownikami, czy się dowiedzą, czy się zrzucają wszyscy, jak nie, to do sądu. Na zachodzie działa i wymyślanie kolejnych historyjek tego nie zmieni. Zmieniają się co 20 km, że nie wiedzą z kto robił pierwszą część trasy, czy tam dowolną, na której stał fotoradar? Przecież dostajesz lokalizację. Polacy mają zbiorową amnezję, dobrze że w ogóle swoje imiona pamiętają...-.-

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie:

      Nie zawsze - jeżeli jest samochód do dyspozycji kilku pracowników to wcale nie musisz wiedzieć jako właściciel kto o godzinie 13:37 trzy miesiące temu w piątek jechał tym samochodem w miejscowości Pipidówek Dolny.

      We wszystkich firmach, które widziałem nikt nie dawał auta na słowo honoru. Pracownicy dostawali je na wyłączność albo prowadzili książkę. Dokładnie właśnie po to, żeby było wiadomo, kto i kiedy dane auto prowadził. I tak było na długo przed tym zanim zaczęły się pojawiać informacje o odpowiedzialności właściciela. Ba, jeszcze wówczas VAT można było normalnie rozliczać.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Może zamiast opowiadać bajki z piwnicy mamusi pomyśl trochę. Nie ma odpowiedzialności zbiorowej, a jako właściciel firmy nie mam zamiaru płacić za nie swoje winy (pozostawiam Tobie bycie mesjaszem i zbawianie świata). A kierowcy mogą nie pamiętać który z nich jechał w danym pipidówku.

    •  

      pokaż komentarz

      We wszystkich firmach, które widziałem nikt nie dawał auta na słowo honoru.

      @janekplaskacz: Mało firm widziałeś. Przykładowo firmy rodzinne - jest samochód dostawczy (np. jakieś Kangoo czy coś w tym stylu) i korzystają z niego wszyscy, właściciel, jego brat, ojciec, kuzyn - auto jest od tego, aby dowieźć do klienta towar. I wcale nie będą się bawić w pisanie, kto danego dnia jechał lub nie - nie mają takiego obowiązku. Po prostu bierze się z tablicy kluczyki (kiedyś jeszcze dodatkowo dokumenty, teraz już nawet niekoniecznie) i jedzie. Takich firm ja znam kilkanaście jak nie lepiej na Śląsku, a jestem w stanie postawić dolary przeciw orzechom, że w innych miejscach jest tak samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie:

      I wcale nie będą się bawić w pisanie, kto danego dnia jechał lub nie - nie mają takiego obowiązku.

      To zaczną.

    •  

      pokaż komentarz

      To zaczną.

      @janekplaskacz: Nie zaczną, bo nie ma obowiązku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie:

      Nie zaczną, bo nie ma obowiązku.

      Zaczną, bo będzie to w interesie szefa.

    •  

      pokaż komentarz

      Zaczną, bo będzie to w interesie szefa.

      @janekplaskacz: Nie zaczną, a jak szef ma głowę na karku to wygra ewentualny spór w sądzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko że ja nadal nie ogarniam jak za coś takiego mogą dawać mandaty, skoro NIE MA obowiązku prowadzenia ewidencji kierowców, a z jednego, prywatnego samochodu może korzystać nawet kilka osób. I teraz przyjdzie mandat sprzed 2 miesięcy - oczywiście zdjęcia nie zobaczysz, ale masz wskazać kto kierował. A nawet jak jest zdjęcie to często w takiej jakości, że ciężko powiedzieć kogo rozpoznaję za kierownicą...

      @husky83:

      no i chca to teraz ulatwic Albo wskazujesz osobe, ktora prowadzi (wszak sama sobie kluczykow nie wziela) - mozesz wskazac siebie - dostajesz punkty i mandat wg taryfikatora; albo nie wiesz, kto prowadzil, dostajesz mandat x2 jako decyzje administracyjna, ale nie dostajesz punktow.

      Najpozniej po drugim mandacie, bedziesz dokladnie wiedzial, kto w danym czasie prowadzil TWOJ samochod :D

    • więcej komentarzy(91)

  •  

    pokaż komentarz

    A wystarczy nie łamać przepisów. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @beconase: Polak i przepisowa jazda? Oszalałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      A wystarczy nie łamać przepisów. ¯_(ツ)_/¯

      @beconase: a wystarczy zlapac sprawcę na gorącym uczynku lub ustalic winnego w wyniku dochodzenia - gdy to sie nie uda sprawę umożyć z powodu niewykrycia sprawcy. Za zabojstwo dokonane w budynku tez chcesz wsadzac do paki wlasciciela lokalu zamiast faktycznego sprawcy?

    •  

      pokaż komentarz

      @arcx: Takiego fikoła skonstuowałeś z mojej wypowiedzi? No brawo!

    •  

      pokaż komentarz

      A wystarczy nie łamać przepisów. ¯_(ツ)_/¯

      @beconase: Z jednej strony racja z drugiej oznakowanie polskich dróg to smiech na sali. Miliard znaków na 100 metrach, zmiany ograniczenia predkosci w debilnych miejsach i co kilkaset metrów ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @less_is_more: Zgadza się, ale akurat fotoradary sa zawsze odpowiednio oznaczone.
      A to jest artykuł o mandatach z fotoradarów właśnie.¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      A wystarczy nie łamać przepisów. ¯_(ツ)_/¯

      @beconase: Ale w omawianej sprawie, właściciel pojazdu co do zasady nie lamie przepisów. Swój pojazd mógł komuś pożyczyć (zgodnie z prawem) i wcale nie musi nawet wiedzieć, kto w danym przypadku nim kierował.
      Inna sprawa to bardzo brzydki zwyczaj karania na podstawie przepisów administracyjnych. W tym wypadku nie ma np. domniemania niewinności, kary są wyjęte z kapelusza i nie ma nawet prawidłowo prowadzonego postępowania dowodowego (co w przypadku koronawirusa rządzący wielokrotnie nam udowodnili). Ale nawet czytając to co oni obecnie proponują ...

      Po zmianach - wskazując inną osobę, trzeba będzie uzyskać jej podpis pod deklaracją, że to ona prowadziła. Jeśli nie, właściciel auta nie dostanie mandatu, ale administracyjną karę pieniężną. Jej wysokość ma być dwa razy wyższa niż mandat za wykroczenie zarejestrowane przez fotoradar. Przykładowo przy przekroczeniu prędkości o więcej niż 30 km/h (maksymalny mandat 300 zł) kara wyniesie 600 zł - pisze dziennik.

      Czyli pomysł jest taki, aby proces zbierania dowodów przerzucić na właściciela samochodu - który co do zasady jest winny jedynie temu, że samochód pożyczył.

    •  

      pokaż komentarz

      A wystarczy nie łamać przepisów.

      @beconase: poszukaj sobie na jewtube 'pomiar' suszarką stojącej skody, z wynikiem 61. Jak dobrze pamiętam to w TVN turbo było.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Nie masz obowiązku porzyczać komus samochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Ja zupełnie nie o tym. Wystarczy jeździć zgodnie z przepisami
      Zwłaszcza w omawianym przypadku zdjęć z fotoradarów. O ile oznakowanie dróg jest jakie jest, często bez żadnej logiki, to fotoradary są zawsze prawidłowo oznakowane, bo muszą.
      A jak ktoś zap$#@#$#a to niech płaci ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      A jak ktoś zap#?!#?#a to niech płaci ¯_(ツ)_/¯

      @beconase: Też tak uważam, ale artykuł jest o czymś innym: o karaniu właściciela samochodu, a nie kierowcy.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja zupełnie nie o tym. Wystarczy jeździć zgodnie z przepisami

      @beconase: I jak moje jeżdżenie zgodnie z przepisami, chroni mnie przed łamaniem przepisów przez kogoś innego, komu pożyczyłem samochód?

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: nie pożyczaj, nie musisz. Spisz umowę lub prowadź ewidencje z podpisem. To nie jest takie skomplikowane. Zapewne, jakby ktoś zniszczył twoje pożyczone auto, to byś nie miał problemu z dochodzeniem odszkodowania, nie? Czemu miałoby być inaczej w przypadku mandatu. Wskazujesz kierowcę, ten może się przyznać i przyjąć lub skłamać, a wtedy ty możesz przed sądem dochodzić swoich praw, tak samo, gdybyś pożyczył auto i on by je rozbił.

    •  

      pokaż komentarz

      Polak i przepisowa jazda? Oszalałeś?

      @tomsgt: Kiedy ostatnio byłeś autem za granicą?

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczy jeździć zgodnie z przepisami

      @beconase: Nie wystarczy. Pomiary wykonywane są niezgodnie z instrukcją, bez uwzględnienia błędu pomiaru, sprzętem bez homologacji, często również z naruszeniem innych przepisów.

      Parę dni temu był na wykopie tekst o próbie wystawienia mandatu na podstawie zdjęcia gdzie nie było widać pojazdu.

    •  

      pokaż komentarz

      @beconase: @tomsgt: @Gandalf_bialy: @robot_: niewolnik uczy niewolnika posłuszeństwa.... Spoleczniaki

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: k?$#a I co jeszcze, może rejestrować w urzędzie każde wypozyczenie

    •  

      pokaż komentarz

      @xer78: To jest generalizacja. Piszesz o jednostkowym przypadku nadgorliwego policjanta/tki.

    •  

      pokaż komentarz

      właściciel pojazdu co do zasady nie lamie przepisów. Swój pojazd mógł komuś pożyczyć (zgodnie z prawem) i wcale nie musi nawet wiedzieć, kto w danym przypadku nim kierował.

      @Gandalf_bialy: ale powinien wiedzieć komu użyczył, ta osoba powinna wiedzieć komu dalej użyczyła i po nitce do kłębka można by dojść kto prowadził.

    •  

      pokaż komentarz

      @svr_: w sumie nie powinno mnie lub sąd policję obchodzić, jak zarządzasz swoją własnością. Wypożyczalnie ustalają odpowiedzialność na podstawie umowy. Jeśli ty masz takie zaufanie do drugiej osoby, że w razie ewentualnego mandatu się przyzna do winy i zapłaci, to w czym problem? Jeśli nie, to nie pożyczaj, nie masz obowiązku.

    •  

      pokaż komentarz

      To jest generalizacja. Piszesz o jednostkowym przypadku nadgorliwego policjanta/tki.

      @beconase: Piszę o ujawnionym jaskrawym przypadku. O wielu innych nie usłyszeliśmy bo ktoś podkulił ogon i wziął "winę" na siebie.

      To nie jest nadgorliwość to jest BEZPRAWIE a właściwie próba wyłudzenia czyli PRZESTĘPSTWO.

    •  

      pokaż komentarz

      @svr_: jeśli pozwolisz osobie bez uprawnień prowadzić swoje auto, to odpowiadasz jako właściciel auta. Zatem musisz w jakiś sposób wiedzieć, kto prowadzi twoje auto i czy ta osoba posiada uprawnienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @beconase: Ja się zgadzam z @arcx. Jak ma się ten przepis do możliwości odmowy zeznań, gdy jesteś osobą najbliższą dla oskarżonego

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: ale co mnie to obchodzi czy posiada? I co mnie to obchodzi jak sobie gównopaństwo znajdzie winnego. Biorą ode mnie pieniądze i jeszcze mam ich wyręczać, chyba sobie kpisz teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @svr_:

      art. 96 § 1 pkt 2 kodeksu wykroczeń:
      Zgodnie z przywołanym przepisem właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu dopuszcza do prowadzenia pojazdu osobę niemającą wymaganych uprawnień podlega karze grzywny (od 20 do 5 000 złotych).

    •  

      pokaż komentarz

      @less_is_more: Ględzenie na oznakowanie i jakość dróg to już prawie jak powiedzenie "a za PO...". Tak, na pewno zap$!@@%#ania ile fabryka dała i wyprzedzanie na 3, co jest nagminne na polskich drogach to wina oznakowania i stanu drogi. Nigga, please ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Spisz umowę lub prowadź ewidencje z podpisem.

      @boguchstein: Bez notariusza?

      W państwach gdzie organy przestrzegają prawa to policja i sąd ustalają winnego. Nie przerzucają tego obowiązku wskazania "winnego" na obywatela.

      W polskim prawie są przepisy mówiące o tym, że nie musisz zeznawać jeśli musiałbyś obciążać siebie lub kogoś z rodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: łał kolejny bandycki przepis, wiesz co też było zgodne z prawem? Właśnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @xer78: bez notariusz. Jak pospisujesz umowę kupna-sprzedaży, to masz notariusza? Jak wypożyczasz auto, to też masz notrariusza?

    •  

      pokaż komentarz

      ale powinien wiedzieć komu użyczył, ta osoba powinna wiedzieć komu dalej użyczyła i po nitce do kłębka można by dojść kto prowadził.

      @lejs: W cywilizowanym świecie jest tak, że np. na najbliższą rodzinę nie masz obowiązku donosić (możesz odmówić zeznań). Ale taki obowiązek był chyba w ZSRR i obecnie w ramach naszego Kodeksu Wykroczeń.

    •  

      pokaż komentarz

      Ględzenie na oznakowanie i jakość dróg to już prawie jak powiedzenie "a za PO...". Tak, na pewno zap?%!$$$ania ile fabryka dała i wyprzedzanie na 3, co jest nagminne na polskich drogach to wina oznakowania i stanu drogi. Nigga, please ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @JackDaniels: No ale mam pochylic glowe i nie widziec tego w jak debilny sposob sa projektowane polskie drogi i ich oznaczenia? To juz obywatel nie moze nic skrytykowac?

    •  

      pokaż komentarz

      bez notariusz. Jak pospisujesz umowę kupna-sprzedaży, to masz notariusza? Jak wypożyczasz auto, to też masz notrariusza?

      @boguchstein: Ooo jakie to łaskawe ze strony państwa, że można bez notariusza pożyczać własny samochód.

      Pożyczam np. bratu. I w razie pytań odpowiadam: "Uprawnienie do odmowy zeznań przez świadka (lub odmowy odpowiedzi na pytanie) zostało przez ustawodawcę przyznane w dwóch odmiennych sytuacjach:

      -kiedy chroni dobro, które jest nadrzędnej wartości nad naruszonym przez wykroczenie dobrem prawnym, w postaci tajemnicy państwowej, służbowej itd.;
      -kiedy zdecydował się chronić powiązania rodzinne (dobro rodziny), żeby żadna osoba nie była zmuszona zeznawać przeciwko członkom swojej rodziny, ani swoim bliskim (np. aby matka nie musiała zeznawać w sprawie syna, w wypadku, gdy zeznania te pogorszyłyby jego sytuację)."

      Proszę ustalić kto był sprawcą i procedować dalej zgodnie z prawem. Sajonara.

    •  

      pokaż komentarz

      @beconase: niestety 90% kierowców ma w dupie przepisy i uważa, że mandaty to zasilenie budżetu i to wszystko przeciw nim.. No kurde nie chcesz płacić to jeździj zgodnie z przepisami. Skoro dla niektórych to takie trudne, to będą płacić.

    •  

      pokaż komentarz

      @ydnaa: Dlatego, już nawet szkoda szczępić ryja na powyższą dyskusję.
      Wiesz, opresyjne państwo bezprawia.
      Najlepsze, ze jak by im przyszło zapłacić mandat gdzieś za granicą Polski to by się obsrali na miętowo ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @less_is_more: Ale coś z tym robisz poza narzekaniem na wykopie? Zgłaszasz te wszystkie debilizmy czy tylko "niech ktoś..."

    •  

      pokaż komentarz

      Ale coś z tym robisz poza narzekaniem na wykopie? Zgłaszasz te wszystkie debilizmy czy tylko "niech ktoś..."

      @JackDaniels: A to juz nie moge wyrazic opini w komentarzu bo tobie cos nie pasuje? xD

    •  

      pokaż komentarz

      nie pożyczaj, nie musisz. Spisz umowę lub prowadź ewidencje z podpisem. To nie jest takie skomplikowane. Zapewne, jakby ktoś zniszczył twoje pożyczone auto, to byś nie miał problemu z dochodzeniem odszkodowania, nie? Czemu miałoby być inaczej w przypadku mandatu. Wskazujesz kierowcę, ten może się przyznać i przyjąć lub skłamać, a wtedy ty możesz przed sądem dochodzić swoich praw, tak samo, gdybyś pożyczył auto i on by je rozbił.

      @boguchstein: Ok, idźmy dalej w Twojej logice, którą prezentujesz w tym wątku. Pożyczasz samochód koledze, on go traci na parkingu (ktoś mu go kradnie) i używa tego samochodu do napadu na bank. Rozumiem, że nie masz nic przeciwko temu, aby zostać skazanym za napad na bank ;). Albo, z uwagi na brak dowodów na Twój udział to kara administracyjna w wysokości skradzionego łupu ;). Bo tak :D.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: no, ale zapewne kradzież zgłosiłeś, lub masz alibi w takim przypadku. Przecież to działa dokładnie tak samo dzisiaj. Twoje auto wali w kogoś na pasach, ktoś zapisuje blachy. Policja zjawia się pod domem i widać furę z rozbitą lampą i wgnieceniem. Otwierasz drzwi i mówisz, że nie wiesz kto prowadził xd? No, a panowie policjanci mówią "aha, w takim razie wracamy na komendę". Jesteś podejrzanym i będziesz pewnie musiał mieć jakieś alibi. W przypadku kradzieży pewnie najlepszym jest zgłoszenie przez kolegę kradzieży.

    •  

      pokaż komentarz

      no, ale zapewne kradzież zgłosiłeś, lub masz alibi w takim przypadku. Przecież to działa dokładnie tak samo dzisiaj. Twoje auto wali w kogoś na pasach, ktoś zapisuje blachy. Policja zjawia się pod domem i widać furę z rozbitą lampą i wgnieceniem. Otwierasz drzwi i mówisz, że nie wiesz kto prowadził xd? No, a panowie policjanci mówią "aha, w takim razie wracamy na komendę". Jesteś podejrzanym i będziesz pewnie musiał mieć jakieś alibi. W przypadku kradzieży pewnie najlepszym jest zgłoszenie przez kolegę kradzieży.

      @boguchstein: Ty grasz idiotę czy jak? Nawet jeśli byłbym podejrzanym to dalej po stronie organów ścigania ciąży obowiązek wykazania winy. Alibi nie jest wcale wymagane, jest tylko pomocne do wyeliminowania Ciebie z kręgu podejrzanych.

    •  

      pokaż komentarz

      @svr_: OC/AC przestaje działać. Więc jak komuś dasz auto i on go rozwali to masz problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_: za granicą się nie liczy. Tam ojro czy funt Janusza boli.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie masz obowiązku porzyczać komus samochodu.

      @ktosio: Nie kompromituj się takimi mądrościami. Nie wszyscy mają Twoją mentalność: psa na łańcuchu, któremu pan polityk mówi co może robić a czego nie

    •  

      pokaż komentarz

      @beconase: Poczekaj aż będziesz miał syna i ten pojedzie autem zarejestrowanym na Ciebie nad morze.. Niech przy okazji zabierze kolegów których poznasz dopiero po zdjęciu, No chyba że masz niefart i przyjdzie ankieta do wypełnienia kto 3 miesiące temu jechał autem na „twojej” cotygodniowej trasie. Pewnie zaufasz „prawnej” podstawie z pisemka i nieświadomie bekniesz za kogoś, ale co tam, pare stówek w imię solidarności z bezrobotnymi

    •  

      pokaż komentarz

      W cywilizowanym świecie jest tak, że np. na najbliższą rodzinę nie masz obowiązku donosić (możesz odmówić zeznań). Ale taki obowiązek był chyba w ZSRR i obecnie w ramach naszego Kodeksu Wykroczeń.

      @Gandalf_bialy: ale to on jest właścicielem danego pojazdu i on powinien odpowiadać za to komu użycza. Tak samo jak z bronią. Samochód to nie zabawka którą chwilę się pobawisz i odkładasz. Myślę że trzeba odpowiedzialność za ukaranie sprawcy przenieść na tego kto mu użycza (współudział). Inaczej za kilka lat będziemy musieli prowadzić ewidencję w każdym pojeździe, bo namnoży się cwaniaków to nawzajem sobie auta użyczają i szaleją.

    •  

      pokaż komentarz

      ale to on jest właścicielem danego pojazdu i on powinien odpowiadać za to komu użycza. Tak samo jak z bronią. Samochód to nie zabawka którą chwilę się pobawisz i odkładasz.

      @lejs: W czasach głębokiego PRLu trzeba było na komisariacie rejestrować nawet maszyny do pisania. Rozumiem, że tobie się takie rozwiązania podobają?

    •  

      pokaż komentarz

      Polak i przepisowa jazda? Oszalałeś?

      @tomsgt: To nie wina Polaków tylko polskiej policji i przepisów chroniacych piratów

    •  

      pokaż komentarz

      W cywilizowanym świecie jest tak, że np. na najbliższą rodzinę nie masz obowiązku donosić (możesz odmówić zeznań). Ale taki obowiązek był chyba w ZSRR i obecnie w ramach naszego Kodeksu Wykroczeń.

      @Gandalf_bialy: U nas też tak było.Zona może zapłacić mandat za męża i nie musi donosić.Mandat był zryczałtowany na 500 zł

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: nieuchronność od kary jest tym czego ludzie boją się najbardziej. Gdy każdy ma sposób na ominięcie przepisów to robi się dość niebezpiecznie. Co w sytuacji gdy ktoś kogoś śmiertelnie potrąci użyczonym autem? Wtedy też będziesz porównywał nakaz wydania sprawcy do prl? Oczywiście rodzina ofiary dostanie odszkodowanie z OC, ale sprawca może nie ponieść żadnych konsekwencji. Pewnie chciałbyś teraz wyśmiać moje porównanie śmiertelnego potrącenia do przekroczenia prędkości. Jeśli nie znasz to zapoznaj się z teorią wybitych szyb. Przyzwalanie na drobne wykroczenia zwiększa ilość tych poważniejszych. Nie jestem za inwigilacją dlatego chciałbym żeby rząd nie miał do niej pretekstu. Takie cwaniactwo jest pretekstem. Tak samo jak np. z JPK, kilka cwaniaków kręciło karuzelę i teraz każdy co miesiąc musi raportować. Przy karuzeli często występuje słup, przy wykroczeniu pożyczonym autem takim słupem jest jego właściciel. Przy wykryciu karuzeli czemu słup dostaje karę? Przecież użyczył komuś swoją firmę i ten ktoś zrobił wałek, a nie słup.

    •  

      pokaż komentarz

      Co w sytuacji gdy ktoś kogoś śmiertelnie potrąci użyczonym autem? Wtedy też będziesz porównywał nakaz wydania sprawcy do prl?

      @lejs: Wiem, że to dla ludu jest wiedza tajemna, ale wg naszego Kodeksu Karnego i Kodeksu Postępowania Karnego nie ma obowiązku skladania zeznań (i ich obciążania) w przypadku osób najbliższych. W tym zakresie te przepisy nawet w głowach polityków PIS nie budzą też kontrowersji, bo tak jest w prawie każdym cywilizowanym kraju. Więc nie do końca wiem co Ci się w głowie ubzdurało, ale wygląda na to, że czasy ZSRR Ci się chyba marzą?

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli pomysł jest taki, aby proces zbierania dowodów przerzucić na właściciela samochodu - który co do zasady jest winny jedynie temu, że samochód pożyczył.

      @Gandalf_bialy: I jeszcze karac go za to ze dowodow nie zbierze. Przeciez to sie nie utrzyma w zadnym sądzie. No ok, w pisowskich moze i tak, ale wyzej juz nie. Nie mozna kogos karac za to, ze kto inn nie chce mu sie podpisac. Rownie dobrze moga sobie chciec ksero dowodu osobistego, paszportu, pobranie wszystkich odciskow palcow, probke DNA i dlugosc penisa.

    • więcej komentarzy(41)

  •  

    pokaż komentarz

    "Po zmianach - wskazując inną osobę, trzeba będzie uzyskać jej podpis pod deklaracją, że to ona prowadziła. Jeśli nie, właściciel auta nie dostanie mandatu, ale administracyjną karę pieniężną. "

    Śmieszne że nikt nie zwrócił uwagi na ten fragment. Pozdrawiają wypożyczalnie i carsharing.
    Szukaj po 15 miesiącach jak przyjdzie mandat pana DiangbiangPang z CiuLonSu... I jeszcze uproś aby ci podpisał.

  •  

    pokaż komentarz

    I tak dalej będzie się opłacało, szczególnie jak zarejestrowana prędkość będzie 50 km/h powyżej limitu, nawet 1000 PLN to mała cena za zatrzymanie prawka( ͡° ͜ʖ ͡°)