•  

    pokaż komentarz

    Obejrzałem pierwsze minuty, ale mam wrażenie, że Peterson mówi o innej rzeczywistości polityczno-ekonomicznej. W naszym przypadku przede wszystkim nie ma narzędzi do prowadzenia dialogu. Rozmowa to dyskusja, dyskusja to kłótnia, kłótnia to wojna.

    Niektórym się wydaje, że minęło już baaardzo dużo czasu od wejścia polski na nową, post-PRLowską ścieżkę. A nie minęło wystarczająco. To nie jest świat stabilnego rozwoju i okrzepłej sceny politycznej. Tak naprawdę mamy totalny burdel z nierozwiązanymi problemami politycznymi i ekonomicznymi wywleczonymi jeszcze z powojennej polski, mamy dwa wielkie zwalczające się na śmierć i życie obozy nie mające wspólnego języka, wreszcie właśnie - nie mamy w ogóle języka, którym można rozmawiać bo on jest tak elastyczny, że nie wiadomo gdzie góra a gdzie dół. Sytuacja jest dynamiczna, wewnątrz wrze a jeszcze z różnych stron różne siły podkładają ogień pod ten tygiel.

    Ludzie nie mają perspektywy, na wszystko patrzą przez pryzmat "dziś, najdalej jutro". Ludzie są sfrustrowani bo "kiedyś było, teraz nie ma". Ludzie są agresywni, bo to przecież nie jest ich wina tylko "tamtych". I najlepiej żeby "tamtych" nie było już wcale, dopiero wtedy będzie lepiej.

    Za mało czasu minęło, za mało dobra zostało wtłoczone w to społeczeństwo. Za mało edukacji. Za mało poczucia, że to nie od "tamtych" zależy życie tylko "ode mnie" i muszę patrzeć w siebie i w sobie szukać odpowiedzialności za swój los, a nie oglądać się na innych.

    Dopiero gdy ludzie zyskają poczucie, że nie muszą walczyć z drugą osobą o przetrwanie będzie miejsce na rozmowę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bartholomew: Obejrzałem kawałek, ale skomentuję :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bartholomew: Nie wiem, przeczytałem pierwsze 3 słowa twojego komentarza i od razu skomentowałem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bartholomew: Jeśli ludzie nie będą ustawiani przeciwko sobie, nie będą sztucznie dzieleni, a istniejące podziały nie będą pogłębiane, to szybko znajdzie się miejsce na dialog. Trzeba promować empatię, bo tego u nas brakuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Francisco_dAnconia: nie. trzeba uczyć się rozmawiać, pomimo tworzonych podziałów. myśl, że kiedyś będzie idealny czas na coś, to utopia.

    •  

      pokaż komentarz

      @pozytronowy-ja: Nie twierdzę, że kiedyś będzie idealny czas. Wymieniłem kroki podejmowane w celu zapobieżenia dialogowi i od czego należy zacząć - od pokazania ludziom, że inni też mogą mieć rację. Że inni, mający inne zdanie, mogą kierować się sensownymi przesłankami. Że sami możemy nie mieć pełnego obrazu sytuacji, a przez to być w błędzie, do którego z kolei musimy nauczyć się przyznawać. I trzeba zacząć od rozmawiania z ludźmi z własnego otoczenia.
      Popatrz na 'lewą' stronę wykopu - sporej ich części kompletnie nie interesuje rozmowa. Mają ustalony światopogląd, a słysząc cokolwiek bardziej na prawo od siebie zaczynają tupać nogami, zasłaniać uszy i krzyczeć. Przykładem jest choćby zwoływanie się na zakopywanie nierzadko bardzo interesujących filmików od @wojna_idei. Bo im nie wystarcza, że gość stara się być obiektywny. Nie podziela ich zdania, więc jest dla nich wrogiem.
      Z 'prawej' strony też nie brakuje ludzi z gwoździem w mózgu. Co nie zmienia faktu, że z większością z nich można chociaż spróbować wejść w polemikę.
      Zderzenie tych dwóch skrajności nie kończy się wnioskami wyciągniętymi z sensownych dyskusji, tylko obrzucaniem się gównem. A nie widzę innego sposobu na skrajniaków, niż ludzie z ich własnego obozu hamujący ich zapędy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Francisco_dAnconia: no tak, racja. obie strony muszą chcieć rozmawiać, inaczej będą tylko walczyć, nawet jeśli jedna strona rzeczywiście chce. tylko jak to zrobić? pokazywać, że dialog daje więcej, ale jak przelicytować tych, którzy przekonują, że tupanie nóżką jest wygodniejsze i bardziej opłacalne (bo finansowane i promowane przez gigantów).
      To nawet racjonalne być lewakiem, bo to się dziś opłaca - oczywiście na krótką metę, ale dobra połowa ludzkości właśnie tak obserwuje świat - krótkowzrocznie. w "obozie" lewym też znajdują się ludzie "patrzący nieco dalej" i może tak jak sugerujesz, to na nich powinno się skupiać i ich przekonywać do rozmowy, by to oni wpływali na swoich "bardziej impulsywnych" kolegów.

    •  

      pokaż komentarz

      @pozytronowy-ja: Nie wiem. Ja staram się obnażać mechanizmy, które są stosowane do szczucia na siebie ludzi. Mam nadzieję, że przyhamuje to chociaż tych naprawdę inteligentnych i neutralnych ludzi, którzy dali się wciągnąć w tę głupią wojenkę.

  •  

    pokaż komentarz

    Dzięki za wartościowy głos w kwestii dzisiejszej debaty w Europie, dobrze bylo posłuchać .

  •  

    pokaż komentarz

    Za Petersona mistrza splecionych węży, jako symbol DNA(wzięte z książki bez źródeł typa, co miał wizje po kwasie xd) i manipulacji zawsze zakop ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    https://debunkingdenialism.com/2018/06/25/jordan-peterson-ancient-art-depicts-dna/

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Ale zdajesz sobie sprawe z tego, ze ta sama osoba moze w jednej materii miec racje, a w innej sie mylic? Skoro Newton byl okultysta, to znaczy ze mamy odrzucic jego caly dorobek naukowy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Drakcrom: prawda, ale podejście Petersona, jako współczesnego naukowca(Newton takim nie był w tym sensie, który rozumiemy dzisiaj, bo nie istniały procedury i systemy weryfikacji, swobodny dostęp do informacji i źródeł z całego świata, peer review itd.) powinna cechować pewna jakość wybierania źródeł i jakość wypowiedzi i wniosków na podstawie źródeł. To, w jaki sposób wypowiada się na tematy filozoficzne, religijne, etyczne itd. daje mi całe wiadro powodów, by wątpić w jakość jego wypowiedzi na inne tematy. Nie mam też czasu weryfikować też jego słów. Jest niewiarygodny w świetle współczesnej nauki.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Od teraz zeby odpowiedz na pytanie "jak zyc?" potrzebna jest licencja na bycie filozofem?
      Sa w ogole jakies badania na temat najlepszego sposobu spedzenia swojego zycia? Jakie kryteria oceny nalezy przyjac? Kto srednio wiecej zarabia, kto produkuje wiecej dopaminy, kto dluzej zyje?

      Jedyne o czym w tym materiale mowil, to zeby posluchac co druga strona ma do powiedzenia, a nie zatykac uszy i pokrzykiwac "nic nie slysze!". W przypadku lewicy jest to o tyle bardziej ironiczne, ze osoby lewicowe srednio uzyskuja wyzszy wynik w testach "otwartosci na nowe idee", a obecnie to lewica jest najwiekszym oponentem wolnosci slowa. O ile ze skrajnym prawakiem ktory by tylko palil ksiazki rowniez sie nie zgadzam, to przynajmniej jest on w jakis sposob zgodny ze swoim charakterem i pogladem o uniformizacji. Ale ideowy lewak ktory zawsze twierdzil, ze "nic mu nie jest obce", a teraz sam tworzy indeks autorow zakazanych (lub "zcancellowanych") zgrzyta na jeszcze glebszym poziomie dysonansu ideologicznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Drakcrom: jeśli w swoich wypowiedziach na coś się powołujesz, masz tytuły itd., to jednak masz trochę więcej obowiązków. I tak, psychologia, socjologia itd. bazuje na badaniach. Oczywistym jest, że każdy może sobie mówić, co chce. On mówił na tematy, w których siedzę i niestety bardzo słabo w nich wypada. Z automatu jest dla mnie postacią niewiarygodną i ją odrzucam. Ty dalej tkwisz w swoim podziale na lewaków i prawaków. Mnie to nie interesuje. Swoje wojenki tocz z kimś innym. Podałem przykłady jego manipulacji i braku wiedzy. Nie jest dla mnie autorytetem i jest na mojej czarnej liście za swoje poprzednie dokonania. Proste.

  •  

    pokaż komentarz

    O. Od jakiegoś czasu chciałem napisać wpis na podobny temat.

    Tylko moje ujęcie jest inne, mianowicie

    "Czy media współczesne powodują że odczuwamy dyskomfort w obliczu obcych nam poglądów?".

    Wydaje mi się że tak j że to jest przyczyną tego braku dialogu.

    Niezwykle szczelne banki informacyjne jakie oferują algorytmy powodują że zetknięcie się z innymi poglądami w neutralnym kontekście jest rzadkie. A co ważne - możemy to zetknięcie zakończyć jednym ruchem palca.

    Mowa o neutralnym kontekście. Bo nie da się ukryć że stykamy się z obcymi pogladami w aspekcie "walki". Ale wtedy wiemy kto nas a kto wróg więc nie trzeba myśleć.

  •  

    pokaż komentarz

    Ludzie muszą rozmawiać i przestać się dzielić na lewych i prawych. Jednak to marzenie ściętej głowy.