•  

    pokaż komentarz

    Minimum socjalne dla jednoosobowego gospodarstwa domowego w 2019 r. wynosiło miesięcznie średnio 1212,59 zł
    zawsze mnie zastanawia jak czytam te minima - jak ktoś może za to wyżyć?

  •  

    pokaż komentarz

    Wariant ultra optymistyczny: 2300 na rękę.
    1300 czynsz
    300 paliwo
    300 czokoszoki #pdk
    200 prąd, woda, telefon
    50 internet
    200 rata jakiegoś kredytu

    Już mi zabrakło 50 zł.
    A gdzie jakieś wakacje, remonty, naprawa auta, jakieś inwestycje, hobby, kupno jakiegoś ubrania od czasu do czasu?
    Nie każdy dostał albo odziedziczył mieszkanie albo dom pod rodzicach, nie każdy mieszka z partnerem/partnerką która pracuje i dokłada się do budżetu, a gdzie tu mowa o jakimś bombelku?

    Tymczasem hołota: AN-ŻEJ DUDA, AN-ŻEJ DUDA, AN-ŻEJ DUDA!

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322: 4000 przy dzieciach to w dzisiejszych czasach mało, a gdzie tam pracować za 2300.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322: Nie da się w tym kraju skromnie żyć bez własnego mieszkania w spadku. Wynajem to chore ceny

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322: Kolego nigdy nikomu nie dochodzisz. Zarabiasz 3 tysiące będziesz chciał miec 5 tysięcy, zarabiasz 10 tys będziesz chciał mieć 15 tysięcy. Proponuje spytać dziadków i babcie jak to zylo sie przed albo po wojnie. Gdzie nie było aut i musiałeś kilka kilometrów z buta zapierdzeilac do sklepu, a na rodzine byla jedna para butów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mlody_GPW: a wiesz że 500 lat temu to nawet na buty nie mieli?

    •  

      pokaż komentarz

      @tomosano: pomyslec ze 2078 netto to ja mialem w 2007 roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322: Powinieneś się cieszyć, ze mozesz obudzić się i zasnąć z pelnym zoladkiem bo niektorzy nie moga... docenmy to co mamy i tak nie jest najgorzej

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322 To na tiry albo na magazyn ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  
      b....a

      +5

      pokaż komentarz

      a na rodzine byla jedna para butów.

      @Mlody_GPW: Na Podkarpaciu wciąż dzieci psy jedzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mlody_GPW: celem życia nie jest przeżycie. Porównuj się do lepszych, nie do gorszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322: Za 300 zł miesięcznie nie utrzymasz raczej samochodu, bo to nie tylko kwestia paliwa (a 300 zł miesięcznie na paliwo to też nie tak mało w mieście - 1300 zł na mieszkanie to zakładam, że kawalerka w średnio-większym mieście), zaś mieszkając w mieście większy sens (szczególnie przy takich zarobkach) miałaby komunikacja miejska. Wtedy zamiast 300 zł na paliwo wydasz 100 zł na bilet miesięczny, 450 zł byłoby na jedzenie ("czokoszoki"), czyli tyle żeby jakoś przetrwać i nie paść z głodu, i taki budżet by się spinał. Niestety, w Polsce nie jest kolorowo z finansami, nawet na zachodzie (Dolny Śląsk, Wielkopolska, Pomorze, Śląsk), choć tu niewątpliwie łatwiej i odczuwalnie lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @pisarz27 ja w 2007 miałem 1500 dziś 75k mc poki co aż mnie nie wywalą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mlody_GPW: Dostajesz minusy a masz racje. Osobiscie zarabialem w zyciu kazdy z przedzialow, ktore wymieniles i kilka innych i zawsze bylo za malo. Co ciekawe, zawsze kiedy zarabialem wiecej mialem swiadomosc, ze zaczynam wydawac kase na rzeczy, na ktore nie wydawalem jak mialem mniej, i zawsze zastanawialem sie "jak moglem wczesniej na nie nie wydawac i tak zyc". Wiec imho masz 100% racji.
      EDIT: etap "zero" i "tysiac na reke" tez przechodzilem (i zakupy na zeszyt) w odstepie kilku lat od etapu "kilkadziesiat tys" wiec wiem co mowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @lubie_kiedy_mowisz_tak: jak zarabiałam 850zł nie odkładałam nic, jak zarabiałam 1300zł odkładałam grosze, jak zarabiałam 1600zł to odkładałam 500zł na miesiąc, teraz zarabiam 2500 odkładam 1000zł na miesiąc. Jak będę zarabiać 1000zł więcej to odłożę 1000zł więcej lub będę spłacać kredyt, który w końcu wezmę. Możesz też zastanawiać się jak wcześniej mogłes nie wydać na własne mieszkanie i tak żyć, ale o to chodzi, by te pieniądze wydawać i zwiększać sobie komfort życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322: to ja jestem jakimś wyjątkiem? Bo tak wynika z Twoich wyliczeń, w tej chwili mam 2500 na rękę i co miesiąc odkładam 1000-1500 zł

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322: przezabawni są tacy dorobkiewicze jak ty :D :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322: tymczasem w mniejszym miescie na Dolnym:
      2500 na reke
      480 rata mieszkania
      200 zl oplaty
      200 rozrywka
      600-800 zarelko
      100 auto (zwykle 2 tankowania za 50zl, choc obylbym sie bez auta)
      300-400 jakies ciuchy czy nieplanowane wydatki
      500 na oszczednosciowe (choc czasem i tysiak wpada)

      Ot kwestia trzymania wydatkow w ryzach.
      W Finansowym Ninja, ksiazce o zarzadzaniu domowym budzetem jest caly rozdzial wlasnie o tym, ze najtrudniej utrzymac staly poziom wydatkow, gdy zaczyna sie zarabiac coraz wiecej i na wiecej mozna sobie pozwolic.

      Przy dobrym zarzadzaniu budzetem mozna dojsc do momentu, gdy nie ma sie co zrobic z kasa, a zarabia sie wzglednie malo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mlody_GPW: @lubie_kiedy_mowisz_tak:
      Ci, którzy tak gardłują "jak żyć, Donaldu Tusku, za 4000zł, jak żyć?!" chyba nie pamiętają lat '90 albo wcześniejszych.
      Odsuwając całkowicie na bok politykę to trzeba uczciwie przyznać że obecnie nasz standard życia jest wieeeeele wyższy niż w takich latach '90. Lat '80 nie pamiętam, bo tylko chwilę w nich żyłem, ale ze statystyk wiem, że wtedy dopiero było przerąbane. Lata '90 to była taka bieda, że ludzie na wsiach masowo chodzili do lasów na jagody i stali później przy drogach sprzedając je. Było tego pełno, dzisiaj bardzo mało takich osób widzę. Ludzie ubierali się na bazarach, wśród dzieci powszechne było noszenie ubrań po starszym rodzeństwie. Pamiętam żniwa w latach '90 (woj. mazowieckie) - nawet snopowiązałka nie była tam powszechna, pamiętam jeszcze dziadka który nawet kosił kosą (a później to trzeba powiązać w snopki, zwieźć do stodoły i zmłócić aby otrzymać ziarno, teraz - to wszystko od razu robi kombajn). W miastach też nie zawsze było lepiej - taka Łódź tonęła w nędzy, ludzie tam przez długie lata nie mogli znaleźć pracy. Pamiętam, że zbierało się osławiony szczaw i mirabelki.
      I odkąd mam dostęp do internetu widzę żale typu "jak wyżyć za 600zł", "jak wyżyć za 800zł", "jak wyżyć za 1200zł"... z czasem zmienia się tylko liczba. Na Wykopie układają nawet dokładne listy "niezbędnych wydatków" - samochód, wyjścia do restauracji, ubrania - 600zł/m-c ( ͡° ͜ʖ ͡°) etc. I oczywiście pretensje do całego świata - "Jak żyć za 4000zł, jak niezbędne wydatki to 8000zł, premierze, jak żyć?!"

    •  

      pokaż komentarz

      @kt13: Tak, tylko "zwiekszenie sobie komfortu zycia" jest terminem bardzo pojemnym :) jak zarabialem grosze, to dla mnie dodatkowe zarcie w sklepie bylo "wiekszym komfortem zycia", jak zarabialem niezle to juz np. "google music" czy karnet na silke byl takim "wiekszym komfortem", nie mowiac o tym ze przy naprawde dobrych zarobkach full pakiet gwarancyjny na auto wydaje sie byc czyms z czym nie mozesz uwierzyc, ze mogles bez niego zyc wczesniej (i np wydadwac kase wlasna na naprawy), to jest po prostu "musisz miec i to ma sens", mimo, ze kilka lat wczesniej tyle wydawales np. na cale zarcie miesiecznie.
      Zmierzam do tego, ze @Mlody_GPW ma racje co do zarobkow, bo to co wydaje sie "totalnie niezbedne" przy zarobkach 20 tys wydaje sie np. szczytem glupoty przy zarobkach rzedu 1.tys (np. ty, szwagier, pojeb...lo cie, auta sam nie umyjesz tylko 3 dychy placisz? ;)
      EDIT: i nie, nie zgadzam sie, jak zarobisz dodatkowy 1000 to uwierz mi, jesli nie jestes mistrzem joda, to 900 pln z tego wydasz na rzeczy, o ktorych wczesniej nie myslales nawet ze wydasz. Poprostu beda dla ciebie niezbedne. I zostanie Ci 100 ;)

    •  

      pokaż komentarz

      A gdzie jakieś wakacje, remonty, naprawa auta, jakieś inwestycje, hobby, kupno jakiegoś ubrania od czasu do czasu?

      @Tomek3322: Nie wiem, może trzeba iść do lepszej pracy, a nie oczekiwać że ktoś za prostą robotę będzie płacił 8k do rąsi czy ile tam sobie ktoś zamarzy?

    •  

      pokaż komentarz

      @lubie_kiedy_mowisz_tak: wrócimy do tego posta za jakiś rok ;) Wydatki życiowe i mieszkaniowe nie zmieniają mi się od 2 lat, a na szczęście nie mam problemów ze zdrowiem. Więc nie wydam, bo na wkład własny się nie uzbiera. Ważne, żeby wiedzieć na co zbierasz i co jest ci niezbędne. Jeśli nie widzisz sensu chomikowania hajsu, bo tak, a nie masz większego celu to jak najbardziej logiczne jest jego wydawanie. Zwłaszcza, że korzystasz faktycznie z tego, co za ten hajs kupiłeś. Sam piszesz, że nie wiesz jak możesz żyć bez pakietu gwarancyjnego na auto. Czy to nie generuje mimo wszystko oszczędności? Nawet jeśli masz hajs i możesz go rozwalać na naprawy?

    •  

      pokaż komentarz

      @mjxxx1: Dokladnie, ludzie poprostu nie pamietaja tamtych lat. Ktos slawny (nie pamietam kto, ale to bylo madre, i dosc niedawno) powiedzial, ze wolal by zyc teraz jako biedak niz w czasach Ludwikac 13-tego jako bogacz, bo standard zycia w obu przypadkach to niebo a ziemia. I to jest racja, wystarczy chwile nad tym pomyslec. Wiecej, wystarczy porownac nasza czesc swiata, z 80% ziemi obecnie. Co nie zmienia faktu, ze... rownajmy do najlepszych jesli tylko jest szansa.

    •  

      pokaż komentarz

      @kt13: wrocmy, bo to bedzie dobry rok :) Tak, to jest dobry przykald z tym autem, bo ten pakiet na dluzsza mete zaoszczedza kase np. w mojej kieszeni (ale tu zarabiaja wszystkie strony akurat). Tyle, ze majac mniej kasy nie bylo mnie na niego stac, wiec... nie wydawalem (oczywiscie, suma sumarum wydawalem wiecej, slawetne naprawy). Teraz wydaje sie to "must be", jak full autocasco (kiedys - "bez jaj, szkoda kasy, nikt mi tego nie buchnie i tak"). Wydaje sie, ze masz poprostu dobrze poustawiane priorytety (masz pewien cel, zbierasz na niego kase, wiec nie wydajesz na inne, pozornie istotne rzeczy). Ale spotkajmy sie za rok, i jesli Twoje zarobki zwieksza sie w tym czasie, zobacz sam ile dodatkowych rzeczy kupisz, bez ktorych teraz w 100% sie obchodzisz. Zycze Ci zeby to bylo 0 (rzeczy), ale z obserwacji wiem, ze to malo prawdopodobne, i jesli tak, to naprawde pozazdroszcze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mlody_GPW: Żyło się może i biedniej, ale za to nie było aż tak dużego obciążenia fiskalnego. Jak nic nie zarobiłeś to po prostu przeżyłeś wpierdzielając zgniłe kartofle i jakoś to było. Nie miałeś comiesięcznego długu za to, że żyjesz. Zapłać za media, zapłać za czynsz, zaplać Vat , zapłać za to że masz, zapłać za to, że nie masz. Podatek, akcyza abonament, mandat, opłata, srata itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @lubie_kiedy_mowisz_tak: w tym miesiącu kupiłem głośnik do kuchni Teenage engineering za 5k, wymieniając głośnik który uzywalem przez rok i procka do kompa za 7k, wymieniając ten który używałem 6 miesięcy. Gdy pojechałem do sklepu po rurkę do zmywarki kupiłem grilla rozno za 1.3k, mimo tego, że mam 5 palnikowe bbq i duży grill/smoker na węgiel.

      Wciąż oszczędzam, ale faktycznie jest tak, że wzrost jakości życia prowadzi do zbędnych wydatków i przepychu. Z moją dietą natomiast koszty stałe zawsze były względnie wysokie i podziwiam ludzi, którzy są w stanie wyżywić się za mniej niż 1k miesięcznie.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @FuneralDreams: nie porównuj się do nikogo albowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Porównuj się do siebie z przeszłości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322: jak zarabiasz 2300 to nie wynajmuj kawalerki za 1300 tylko pokój za 500 (w dużym mieście drożej ale tam zarobisz odpowiednio więcej)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322: 1300 czynsz? To wartość normalna (sory mieszkam w domu, nie wiem jak jest w blokach)?? Ja rocznie za dom 120m2 płacę 4k (podatek,śmieci, prąd woda, gaz, bez internet/telefon) 4k/12 = daje 333zł miesiąc

      - remont.... przy domu remont liczy się w grubych tysiącach - za dach dałem 10 lat temu 50k - ale to inna bajka

    •  

      pokaż komentarz

      @pisarz27: A ja nawet w tych latach, na początku swojej kariery zawodowej nie miałem poniżej 2500 zł. Mniej zarabiałem jedynie w czasie wakacji, mając poniżej 18 lat, ale to była praca dorywcza a nie stałe zarobki.

    •  

      pokaż komentarz

      Co ciekawe, zawsze kiedy zarabialem wiecej mialem swiadomosc, ze zaczynam wydawac kase na rzeczy, na ktore nie wydawalem jak mialem mniej, i zawsze zastanawialem sie "jak moglem wczesniej na nie nie wydawac i tak zyc

      @lubie_kiedy_mowisz_tak:
      To pewnie ty tak masz.
      Miewałem w życiu okresy że drugie zajęcie dawało więcej kasy niż etat.
      Bywało że przez rok nie tykałem pieniędzy z rachunku na który wpadała wypłata. Nie wydawałem więcej ponad to co potrzebne. Nie zmieniałem samochodów na nowe mimo że mogłoby mnie stać. Analogicznie gdy bywało kiepsko wydawałem powyżej dochodu bo nie wyo brażałem sobie jak zejść z wydatkami mając rodzinę. Teraz nie zarabiam żle i kasa się powoli kumuluje. Jakoś nie napędza to wydatków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322: no to nie lepiej wynajac na jakis czas jakis pokoj za mniejsza kase? Odlozyc kase w tym czasie i kupic za grosze jakies mieszkanie na wiosce bezczynszowe? Wtedy czynsz Ci odpada i zostaje duzo wiecej pieniedzy

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322: Wyrzuć kredyt z listy i zamiast paliwa 300pln daj 200pln bilet miesięczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322: nie stać cię na samochód to po co go masz gamoniu
      Ta twoja rozpiska jest żałośnie zła i widać że pisana przez nastolatka lub kogoś kto nigdy nie musiał oszczędzać

  •  

    pokaż komentarz

    Podzielcie to na powiaty bo miasto centralne podbija średnią do góry a po brzegach jest 1/4 tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @furelsom:
      Nie można, bo wtedy zostałoby to napisane i byłoby to niewygodne w niektórych kręgach.
      A póki nie zostało napisane, to można udawać, że problemu nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      A póki nie zostało napisane, to można udawać, że problemu nie ma.

      @werfogd: myślisz, że w innych krajach masowo na prowincji zarabia się dobrze w porównaniu do dużych miast? Na etacie kasa jest tam gdzie duże zapotrzebowanie na specjalistów. Specjaliści w odpowiednich ilościach są w dużych ośrodkach. W Polsce powiatowej powstają zakłady w których potrzeba 5 inżynierów i 100 biorobotów, którym można płacić minimalną, bo zwyczajnie nie mają karty przetargowej. Często za młodu nie zdobyli żadnych rozsądnych kwalifikacji a w dodatku są zakotwieni, bo zamiast je zdobywać budowali dom na zadupiu. Nieważne ile kasy wpakujesz w obszary wiejskie to i tak nikt prywatny nie otworzy tam korpo, bo nie będzie miał kto w tym korpo pracować. Co śmieszne, covid jeśli potrwa dość długo żeby ludzie przyzwyczaili się do zdalnej pracy może coś zmienić. Ja bym jednak na to nie liczył.

    •  

      pokaż komentarz

      myślisz, że w innych krajach masowo na prowincji zarabia się dobrze w porównaniu do dużych miast?

      @Carlos_9400: W Holandii tak jest, bo tu przyjęto model zrównoważonego rozwoju.

      https://www.statista.com/statistics/1082370/average-annual-salary-in-the-netherlands-by-province/

    •  

      pokaż komentarz

      @alexandra28: Ciekawe na ile taki model by sprawdził się w Polsce. Jesteśmy znacznie więksi, przez co odległości między ośrodkami miejskimi również są większe. Nie mamy (procentowo) tak długiej morskiej granicy z tak dużą ilością ważnych portów. Nie mamy zaraz po drugiej stronie granicy centrum przemysłowego Niemiec. No i polak to przez lata był chłop pańszczyźniany a nie kupiec.

    •  

      pokaż komentarz

      @furelsom: no wlaśnie, np. wyłączyć województwo stołeczne od mazowieckiego. Albo Wrocław, Lubin i Polkowice od Dolnegośląska

  •  

    pokaż komentarz

    Kurcze 7 lat temu zarabiałem w PL 3000 netto. Wyjechałem za granicę i zarabiam 12000 netto.

    Praca miedzy 5 a 11h dziennie.

    Nie widzę siebie ponownie w PL. To kraj dla bogatych. Taki robol jak ja nie ma tam czego szukać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: Tylko ze za granica w lepszych krajach zachodni Polak zawsze bedzie gorzej traktowany, taka rzeczywistosc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mlody_GPW: w p0lsce jest traktowany jak niewolnik albo zwierzę, albo głupek. To ostatnie to prawda,ostatnio wynik 2 tury wyborów to pokazał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: Ja zarabia 10 netto, za mieszkanie jakieś 1600 wychodzi, nie widzę się za granicą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: Nie pojmę nigdy przeliczania zagranicznych zarobków na PLN. Dlaczego nie podajesz np w hrywnach albo w tajkich batatach?

    •  

      pokaż komentarz

      @SoulShredder W UK.

      @Mlody_GPW tzn mam płacone tak samo jak tubulec.

      A traktowany jestem tak jak sobie pozwalam.
      A traktuja mnie dobrze bo jestem fajnym facetem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ribelo żeby ktoś kto nie mieszka w UK mógł zrozumieć.
      Jak chcesz. Zarabiam 2500 GBP netto.
      Opłat stałych z ratą za dom mam 1400 GBP.
      Oszczędzam ok 600f miesięcznie czyli tyle ile w PL zarabiałem.

      Do tego pracuje jeszcze moja żona i zarabia 1500 GBP miesięcznie ale tego nie liczę.

    •  

      pokaż komentarz

      @IIGuardianII ok ale zagranicą zarabiałbyś adekwatnie więcej. Więc albo jesteś bez ambicji albo masz wywalone.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: Mediana zarobów w UK w 2018r, to było jakieś 2400 GBP miesięcznie. Podejrzewam, że na dzień dzisiejszy idealnie wstrzeliwujesz się w medianę. Masz normalną robotę i normalne wynagrodzenie.

      Za medianę w CHF albo w NOK po przeliczeniu na złotówki wyszło by jeszcze więcej. Żadną nowością jest, że w krajach bogatszych mediana starcza na więcej, a po przeliczeniu na złotówki w ogóle jest kosmos.

      No offence. Nic Ci nie ujmuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomek3322: to jak jesteś traktowany przez innych, szczególnie jeśli określone traktowanie jest powszechne, świadczy o tym jaką jesteś osobą. Jeśli jesteś głupkiem, który może tylko bezmyślnie wykonywać rozkazy, to powinieneś się cieszyć z tego że w ogóle ktoś Ci płaci, bo na ogół w Polsce nawet od roboli wymaga się funkcjonującego mózgu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan wątpię żebym zarabiał więcej uwzględniając siłę nabywczą. Mam nadmiar kasy i nie mam potrzeby się przeprowadzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan zapomniales dodac ze te 12 netto to rownowartosc 3000 netto tylko tam gdzie jestes, wiec wychodzi tylko nie znacznie lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      żeby ktoś kto nie mieszka w UK mógł zrozumieć.
      Jak chcesz. Zarabiam 2500 GBP netto.
      Opłat stałych z ratą za dom mam 1400 GBP.
      Oszczędzam ok 600f miesięcznie czyli tyle ile w PL zarabiałem.


      Do tego pracuje jeszcze moja żona i zarabia 1500 GBP miesięcznie ale tego nie liczę.

      @Kubilaj_Chan:

      czyli nie masz dzieci :]

      Dojdzie dzieciak, dojdzie 900 funtow wydatkow co miesiac na samo przedszkole :]

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: poczekaj na żłobki przedszkola... Koniec oszczędności :-\:-\

    •  

      pokaż komentarz

      Kurcze 7 lat temu zarabiałem w PL 3000 netto. Wyjechałem za granicę i zarabiam 12000 netto.

      @Kubilaj_Chan: Jak to wypada w porównaniu z lokalną średnią i kosztami utrzymania?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mlody_GPW: dokładnie jesteś kimś jak Ukrainiec u nas albo nawet jeszcze gorzej bo Polacy Ukraincow traktuja raczej z szacunkiem a Niemcy Polakow juz niekoniecznie

    •  

      pokaż komentarz

      @Ribelo tak. Zgadza się i dlatego żyje mi tu się lepiej niż w Polsce. Bo w Polsce obecnie moze bym zarobil 4500 netto. Więc nie, dziekuje.
      Koszty zycia i zarcia prawie takie same a zarobki 3x mniejsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @IIGuardianII no to cieszę się i gratuluję zaradnosci. Mi dobrze tu gdzie jestem.
      W Polsce dalej bym byl na dorobku a tu juz 1/3 kredytu na dom spłaciłem i ogólnie mam luz życia bez mobbing u mnie czy u zony w pracy (co mialo miejsce w PL). Pozdro.

    •  

      pokaż komentarz

      @partiid no właśnie, że nie.
      Bo w Polsce wynajem mieszkania to np nie wiem 1800zl? Czyli zostaje Ci 1200 zl na życie.
      A tutaj rata kredytu na dom to 450f i zostaje mi 2050f na życie. Z czego oszczędzę ok 600f.
      Jesli oszczędziłbym w Polsce 600zl to co ja za to kupie? Niewiele a w UK ide sklepu i za te 600f kupuje niezlego lapka lub TV.
      I tak co miesiąc. Widzisz roznice?

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k
      @vertoo nieprawda.

      Jak córka była mała to wiecej oszczędzałem.
      Teraz ma 10 lat a ja oszczedzam coraz mniej bo więcej na glupoty wydaje.

      Na córkę i tak nie wydaję, wszystko dla niej finansuje żona a ja za to płacę wszystkie opłaty za chate, media itp.

      Wlasnie kupilismy sobie pieska żeby rozruszac się trochę.

      źródło: 1595666640868.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @LuznyJohn lokalna średnia to wlasnie ok 2400f netto.
      W Polsce wynajem mieszkania to np nie wiem 1800zl? Czyli zostaje Ci 1200 zl na życie. A tutaj rata kredytu na dom to 450f i zostaje mi 2050f na życie. Z czego oszczędzę ok 600f.

      Jesli oszczędziłbym w Polsce 600zl to co ja za to kupie? Niewiele a w UK ide sklepu i za te 600f kupuje niezlego lapka lub TV. I tak co miesiąc.

      Ceny jedzenia czy paliwa są porownywalne.
      Ubrania i elektronika tak samo.

      Droższe sa uslugi typu mechanik, budowlanka jakis specjalista itp ale zawsze znajdzie sie jakis Polak lub Hindus robiacy to w nizszej cenie.

      No i duzo mniejsza biurokracja. Tak jakby nie ma jej wcale. Wszystko na telefon lub przez internet.
      Usmiechnieci i pomocni ludzie, brak oceniających spojrzeń jak jesteś inaczej ubrany.

      Ogólnie polecam tylko trzeba miec otwartą głowę.
      Szwagier przyjechał na 2 lata i za miesiac wraca do PL. On woli podlaską wioskę.
      Ja wolę lepszą przyszłość dla mojej córki.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja wolę lepszą przyszłość dla mojej córki

      @Kubilaj_Chan: Nie wiem co miałeś na myśli, ale trzymam kciuki ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan wykopki w temacie o kolejnych restrykcjach i podatkach od rządu: hehe chlew obsrany gównem, karton hehe dykta he... Wyp%$$$!$am stąd hehe...
      Wykopki gdy ktoś napisze że żyje na normalnym poziomie za granicą nie biednie i nie bogato:
      O ty k%%@a ukraincu pier***ony, zdrajco narodu, i co kurfo przeliczasz na PLN chuju, ty to zarabiasz minimalna w UK, a w bolzce to jest raj za 3k netto czaisz kufa? rozumiesz? RAJ, my tu mamy tanie jedzenie(często droższe niż w UK i gorszej jakości, bo producenci traktują nas jak kraj 3 świata XD)
      Zawistność Polaczków nie zna granic(dosłownie i w przenośni)

    •  

      pokaż komentarz

      @LuznyJohn dzięki. Chodzi mi o to, że tutaj nawet jak bedzie kelnerką to najwyżej wezmie benefity i bedzie normalnie żyć. Jak pojdzie na studia to bedzie extra zarabiać. Jesli wybierze jakis prosty zawód jak fryzjerka czy tam paznokcie to może żyć na naprawdę dobrym poziomie.

      W razie problemów ze zdrowiem tu też bedzie miała lepiej bo panstwo się nia zaopiekuje.

      No i tu nie ma kolesiostwa, nepotyzmu a na stanowiskach są najczęściej osoby kompetentne, które powinny tam być. Awans tez nie jest zadna abstrakcja. Mozna zaczynac od magazyniera do kierownika magazynu itp.
      Po prostu jest łatwiej w kazdej dziedzinie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: czyli zarabiasz tyle samo ile w Polsce ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      3x4 albo x5 jak mieszkasz w UK. Brawo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan w którym kraju oprócz polski płacą 12000 netto bo ja nie kojarzę żadnego gdzie jeszcze była by złotówka?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: "Mam tak samo jak ty" i podziwiam że jeszcze komuś chce się tłumaczyć tutaj że można zarabiać, oszczędzać i być traktowanym jak człowiek w pracy. Nie ma co porównywać życia w UK do tego w Polsce, bo w PL ze średnim myłbym podłogę w żabce, a tu mam średnią krajową i wychodzę z pracy uśmiechnięty. Kto nie przeżył nie zrozumie jak to jest. Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyslav próbujesz być na siłę zabawny?
      Zarabiam £2500 netto. Co za roznica w jakiej walucie to napiszę?

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay no właśnie mylisz się albo nie czytales moich wpisów wyżej.

      Jak to zarabiam tyle samo? W Polsce z pensji 3000 zostawało mi moze ze 200 zł.
      Tutaj oszczedzam 600 funtów czyli tak jakby całą swoją polską pensję. Widzisz różnice?

      Rata kredytu za dom to raptem 450f, czyli jeszcze ponad 2000 funtów mi zostaje na życie.

      Dodatkowo tutaj pracuje jak człowiek i mam szacunek pracodawcy za dobrze wykonaną pracę a w Polsce byla praca po 20h dziennie i najniższa krajowa na papierze a reszta pod stołem.

      Teraz stać mnie na coroczne wyjazdy do ciepłych krajów na co w Polsce nie bylo mnie stać.

      Plusem tez są prawie 2x tańsze uzywane auta niz w Polsce.

      Nawet nie ma co porównać. Juz nie mówiąc o urzędach i wrednych babach, które tam siedzą.
      Tu nie chodzisz po urzędach. Wszystko załatwia się przez internet.

    •  

      pokaż komentarz

      @maczeta858 każdy traktuje cie na tyle na ile sam sie szanujesz i co sobą reprezentujesz.
      Anglicy są w miarę ok. Nie lubią brazowych.
      A myslisz, że brazowych to obchodzi?
      Robią co chcą i nie przejmują się żadnymi Anglikami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kubilaj_Chan: Zarabiasz podobne pieniądze. To co możesz kupić, czyli wartość pieniędza to druga kwestia która omawiasz. Rozróżnij te rzeczy i przestań mnożyć pensje.
      Pojadę do Kataru i nagle pracując 3h dziennie będę zarabiał 20k miesięcznie, to znaczy że dobrze zarabiam? A no nie.
      Qatar po prostu ma najsilniejsza walutę na świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jinnek
      @NdFeB
      Dzięki. Właśnie to, że nie ma tutaj tego polskiego oceniania i dołowania innych też jest dużym plusem.
      Ludzie są na codzień uśmiechnięci i przyjacielscy.
      Wcale nie na pokaz. Ja w to wsiąkłem i widzę różnicę jak np odwiedzam rodziców to ludzie krzywo sie patrza i komentują bo jesteśmy inaczej ubrani. Anyway. Pozdrawiam serdecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay chyba nie byłeś nigdy w UK?
      Tak, sama kwota jest podobna ale to o niczym nie świadczy.
      Piszesz tak jakby wydatki były w UK odpowiednio większe (4x) a właśnie nie są.
      Życie kosztuje prawie tyle samo co w Polsce.

      Zarabiam 4x tyle co w Polsce a pracuje 2x mniej.
      Koszty jedzenia sa takie same. Energia np w UK jest tansza a paliwo w podobnej cenie co w PL.

      Ja się nie chwalę, żeby tu komuś zrobić przykrość.
      Opisałem tylko swoją przygodę.
      Wyjechałem sam bez niczyjej pomocy w ciemno.
      Potem ściągnąłem jeszcze trzy rodziny.

      Nie Obchodzi mnie, że wedlug Ciebie nie zarabiam dobrze. Ja tu zarabiam przeciętnie.

      Chociaz dobrze jak na imigranta bo większość robinza 1200f miesięcznie ale mam znajomych którzy zarabiają po 3500-4000 tysiące netto i to jest juz górna półka bo potem sa wysokie podatki.

      Taki lekarz jak zarobi rocznie np 51000 funtów to na rękę dostanie ok £3700.

      Mi się tu po prostu dobrze żyje i w koncu mam pieniądze i oszczędności. Stać mnie na wszystko. Mam swoj dom z dosc dużym ogrodem (jak na UK) i jeszcze 11 lat splacania kredytu.

      Nie wydaje mi się, żebym osiągnął to samo w Polsce. Raczej mialbym jeszcze ze 20 lat kredytu do splacania, depresję i garba.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak pojdzie na studia to bedzie extra zarabiać.

      @Kubilaj_Chan: Serio? Jak skończy "europeistykę" na renomowanym uniwerku w Luton imienia Muhamada Długofajego to tez znajdzie pracę z extra zarobkami?

    •  

      pokaż komentarz

      @LuznyJohn tutaj nie ma presji wykształcenia jak w Polsce. Duzo ludzi konczy sam Collage i na uniwerek idzie ok 50%.

      Dla porownania w 2018 czy tam w 2019 w calym UK bylo 1.9 miliona studentów a w Polsce 1.3 miliona a Polska ma dużo mniejszą liczbę ludności.

      Oprocz tego do jakiejś specjalistycznej pracy wystarczają kursy zawodowe tzw RQF.

      Pisząc studia mialem na myśli coś poważnego a nie gówno kierunki.

  •  

    pokaż komentarz

    To jest śmiech na sali. To nie jest godne życie, tylko marna egzystencja. Dlatego te programy socjalne, ludzie uważają za taki dar niebios. Tych co są na kolanach, najłatwiej się kupuje. A u nas to większość.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna