•  

    pokaż komentarz

    @imlmpe, kolega źle VATy liczy (w 4:12) :) nie mozna kwoty brutto mnozyc przez 0,77, liczac, ze sie unettowi. Zamiast tego podziel brutto przez 1,23. Dla przykladu, kwota brutto 123 pomnozona przez 0,77 daje 94,71 netto, a powinna 100 netto (tyle wychodzi, gdy podzielisz przez 1,23). Ale material o spreadsheetach - petarda :)

    •  

      pokaż komentarz

      @marcinforall: w pełni się zgadzam. Powinno być podzielenie przez 1.23 - nie mam pojęcia, dlaczego tak zrobiłem. Wpadka (╯︵╰,)

    •  

      pokaż komentarz

      nie mam pojęcia, dlaczego tak zrobiłem.

      @imlmpe: bardzo częsty błąd, nie jest to intuicyjne dla laika. Pracowałem w kontrolingu finansowym i często ludzie tak robili.

    •  

      pokaż komentarz

      nie mam pojęcia, dlaczego tak zrobiłem

      @marcinforall: @imlmpe: karuzela VAT na wypoku. Iii juuż dzwonimy do płokułatuły!

    •  

      pokaż komentarz

      @Benq20 kontroling finansowy? Co to za potworek obrzydliwy? Nie lepiej napisać jak człowiek po polsku: "kontrola finansowa"? Kontroling to jakas polsko-angielska niegramatyczna i nieortograficzna poczwara.

      pokaż spoiler Chyba ze chodzi o "kont trolling" ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @imlmpe: co do wpadek - nazwałeś excela syrenką, a google spreadsheet Ferrari. Opanuj się człowieku ;) gdybyś chociaż wymienił rzeczy które można zrobić w google a nie można w excelu to rozumiem. Z tego co opisałeś to chyba tylko wykorzystanie składni SQL będzie wymagało większej gimnastyki.
      Nie wiem też jak tłumaczenia, ale korzystanie z excela do tego jest trochę jak strzelanie do komarów z armaty

      pokaż spoiler P.s. nie odbierz tego jako atak w swoim kierunku, lubię twoje materiały tylko to porównanie mnie rozbawiło.

    •  

      pokaż komentarz

      @gophffer: dokładnie to byłem specjalistą ds. controllingu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      bardzo częsty błąd, nie jest to intuicyjne dla laika. Pracowałem w kontrolingu finansowym i często ludzie tak robili.

      @Benq20: obarczałbym umiejętności matematyczne wyniesione ze szkół. Skoro kontrolowałeś to kontrolowałeś księgowych a jak nie księgowych to kogo? Doprowadzenie do netto metodą x/1.23 jest nieintuicyjne? WTF? Jeśli dla ludzi pracujących przy szeroko pojętych finansach/księgowosci jest to nieintuicyjne to ja nie mam wiecej pytań( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @imlmpe: cenię cię za twoje linki ale z tym to przesadziłeś. Google Spreadshit ma się nijak do funkcji M$excela

    •  

      pokaż komentarz

      @ameliniummm: większość księgowych klepie tylko cyferki do systemu więc nie wymagaj dużo.

    •  

      pokaż komentarz

      co do wpadek - nazwałeś excela syrenką, a google spreadsheet Ferrari. Opanuj się człowieku

      @wajdzik: Google Sheet działa po stronie serwera i umożliwia wykonywanie operacji w tle (gdy arkusz jest wyłączony - coś jak cron) i zaprogramowanie czego tylko się chce w nieco zmienionej wersji JavaScript. Daje też dostęp do API zdatnego do pełnej integracji z dowolną inną aplikacją, oraz możliwość automatyzacji zadań przez Zapiera/IFTTT/Integromat i kilka innych usług. Do tego obsługa SQLa, która ułatwia życie programistom. Sheets może działać jako pełnoprawna baza danych online. Dodatkowo ma pełną integrację ze wszystkimi usługami Google (literalnie ze wszystkimi).

      Poza tym co wymieniłem, dochodzi jeszcze możliwość jednoczesnej pracy nad jednym arkuszem nawet przez kilkadziesiąt osób. Mamy też możliwość osadzania arkuszy, formularzy podpiętych do arkuszy i wykresów z tych arkuszy na stronach WWW i w aplikacjach webowych. Różnic jest wiele.

      Co do nazwania go syrenką, to miałem na myśli bardziej to, że ludzie mówią, że Sheets to jest TO SAMO co Excel, tylko w webie.
      No nie to samo. Zdecydowanie.

      Oczywiście w 12-minutowym filmie nie za bardzo da się pokazać te możliwości.
      Pokazuję więc tylko to, co dla mnie jest fajne i użyteczne.

      Nie wiem też jak tłumaczenia, ale korzystanie z excela do tego jest trochę jak strzelanie do komarów z armaty

      W branży marketingowej najczęściej słowa kluczowe i opisy otrzymuje się w arkuszu kalkulacyjnym.
      Bardzo wygodne jest więc zrobienie tłumaczeń w tym samym arkuszu. Jak się da, to czemu by nie...

      nie odbierz tego jako atak w swoim kierunku, lubię twoje materiały tylko to porównanie mnie rozbawiło.

      OK

    •  

      pokaż komentarz

      @imlmpe: a funkcja automatycznej translacji jest spoko :)

      Przyda się do tworzenia lokalizacji!

    •  

      pokaż komentarz

      @imlmpe: jestem pod wrażeniem, mega przydatny film. Chciałabym w sumie zapytać, jaki jest najlepszy według Ciebie sposób na ściągnięcie danych np z serwisu otodom? Potrzebne mi są między innymi dane lokalizacji (dzielnica, miasto) oraz cena danego mieszkania na sprzedaż za m^2

    •  

      pokaż komentarz

      większość księgowych klepie tylko cyferki do systemu więc nie wymagaj dużo.

      @Benq20: to ciekawe, to ciekawe gdzie się obracasz bo ja mam całkiem inne zdanie.
      - W moim otoczeniu nikt już nie klepie cyferek do systemu bo w większosci robią to automaty, tam gdzie nie robią tego automaty nie ma kontrolerów finansowych bo to januszpole
      - nie znam księgowych bez magistra(oprócz jednej ale ona wymiata w excelu)i dodatkowych kursów. To są podstawowe działania bez których nie da się rozwiążać byle zadania z pierwszej klasy. Nie wyobrażam sobie żeby któraś z nich nie umiała przeliczyć brutto na netto. Chyba bym zwolnił od razu.

      Sorry ale chciałbym wiedzieć gdzie miałeś takie obserwacje. Jestem byłym księgowym, znam branżę bardzo dobrze. Coś mi tu śmierdzi w twojej relacji. Albo miałeś do czynienia z jakimiś uczniakami albo nie wiem( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Wiem że EY/DolittleOnTax przyjmują ludzi z łapanki na rolę audytorów i ci faktycznie nie wiele co sobą reprezentują

    •  

      pokaż komentarz

      Chciałabym w sumie zapytać, jaki jest najlepszy według Ciebie sposób na ściągnięcie danych np z serwisu otodom?

      @anonimowa: Google Sheets się tutaj nadaje tylko do trzymania tych danych, ale ja bym je zebrał za pomocą jakiegoś scrappera online.

      Załóż sobie tutaj darmowe konto, skonfiguruj (są tutoriale w necie i samouczek) i to powinno rozwiązać Twój problem.
      Można za free pobrać do 10000 rekordów.

      https://www.octoparse.com/pricing

    •  

      pokaż komentarz

      @ameliniummm: mordo to była firma produkcyjna, nie żadne Dolittle czy PWC. 10-20 kobiet jako "księgowe" które klepią fk, korekty czy inne chuje muje.

    •  

      pokaż komentarz

      @imlmpe: Dziekuje za filmik. kurys EUR/PLN i GBP/PLN zaciągnięte z forex'a - super sprawa. Tylko jakiegoś CSS dodać i w sumie to już wiem jak działa większość biur maklerskich ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @imlmpe:
      Brutto = 1.23 * netto
      Netto = Brutto / 1.23

    •  

      pokaż komentarz

      Chciałabym w sumie zapytać, jaki jest najlepszy według Ciebie sposób na ściągnięcie danych np z serwisu otodom? Potrzebne mi są między innymi dane lokalizacji (dzielnica, miasto) oraz cena danego mieszkania na sprzedaż za m^2

      @anonimowa: Scrapper. Niestety jeśli chcesz tak dokładnie zindeksować skomplikowaną stronę WWW to tylko dedykowany scrapper.
      Piszę takie na zamówienie, ale ceny idą raczej w tysiące złotych. Należy też być gotowym, że scrapper może z dnia na dzień przestać działać bo zostanie wykryty i zablokowany albo strona internetowa ulegnie zmianie (czasem kosmetycznej) co już będzie wymagać poprawek.

      Efekt końcowy to na ogół jakiś plik CSV lub XLSX z danymi.

      Jakbyś był zainteresowany pisz na PW. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @gophffer: bo kontroling to nie jest kontrola. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: Dzięki ale chciałabym się sama tego nauczyć :D Chyba, że może wiesz czy da się coś takiego ogarnąć w Pythonie i możesz naprowadzić?

    •  

      pokaż komentarz

      @anonimowa: da się, najczęściej wykorzystuje się chyba do tego Pythona, szukaj po prostu pod hasłami web scraping Python

    •  

      pokaż komentarz

      @anonimowa jezeli chcesz tanio zescrapować to najlepiej chyba Python i sellenium i rozszerzenie do chrome selector gadget. Puszczasz skrypt raz na tydzień/dzień. Płacenie kilkadziesiąt tysięcy za coś takiego to szaleństwo. Chyba że B2B to możliwe, że wydaja kasę w taki sposób, ale tak jak pisał @Ilythiiri jest duża obawa że strona się nieco zmieni i skrypt nie będzie działać.

    •  

      pokaż komentarz

      @anonimowa: Sam piszę w Python, używam różnych bibliotek zależnie od skomplikowania - Selenium jeśli potrzebuję wykonanego JavaScript, są też prostsze biblioteki jak Beautifulsoup albo jakieś Scrapy do obsługi i rozbierania czystego HTML.

      Więcej nie pomogę, dużo tego robiłem, ale Scrapping to bardziej umiejętność kombinowania.

    •  

      pokaż komentarz

      Płacenie kilkadziesiąt tysięcy za coś takiego to szaleństwo. Chyba że B2B to możliwe, że wydaja kasę w taki sposób, ale tak jak pisał @Ilythiiri jest duża obawa że strona się nieco zmieni i skrypt nie będzie działać.

      @PrzywodcaFormacjiSow: Bez jaj, kilkadziesiąt tysięcy to musiałbyś zlecić mi scrapp dziesiątek albo setek tysięcy rekordów ze strony o skomplikowaniu Facebook/Instagram (oni się bardzo aktywnie bronią przed scrappingiem), takie małe stronki załatwia się znacznie szybciej za cenę od 1000+ do kilku tysięcy złotych, oczywiście z zastrzeżeniem, że scrapper może przestać (i kiedyś przestanie) działać z dnia na dzień.

      Wszystko oczywiście zależnie od stopnia skomplikowania strony, wymagań co do wyników, terminu i szybkości zbierania danych, rozbudowania raportu końcowego, czy to jest pojedynczy strzał czy długoterminowy projekt, czy mam aktualnie mniej czy więcej pracy etc.

      Oczywiście wszystko legalnie rozliczane ze skarbówką poprzez działalność gospodarczą, więc dostaniesz fakturę za usługę.

      Więc to wszystko zależy. W sumie jakby ktoś był zainteresowany takimi usługami to możecie to potraktować jak reklamę i pisać na priv.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: i tutaj się zgodzę z cenami. Ogólnie takie scrapowanie to całkiem fajna praca :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: Jakie zarobki są możliwe jak ogarnia się scraping? tak bez przesadyzmu?

    •  

      pokaż komentarz

      @imlmpe: wczoraj próbowałem, ale nie dałem rady - da się zaciągnąć liczbę followersów na Instagramie danej osoby za pomocą IMPORTHTML?

  •  

    pokaż komentarz

    Miałem się doj$#$ć do wymowy i szybkość mówienia, ale obejrzałem materiał z otwartym ryjem i postanowiłem się zamknąć. Wykop!

  •  

    pokaż komentarz

    Fajne, ale czy da się z tego korzystać bez zakładania tam konta?

  •  

    pokaż komentarz

    @imlmpe podzielisz się skąd, znasz takie sztuczki? Jest może więcej takich sprytnych funkcji w Google Spreadsheet? Jest jakaś dokumentacja do tych funkcji, bo skąd wiesz gdzie jaki argument wpisać w funkcjach?

    •  

      pokaż komentarz

      @padobar: mają, ale sam przyznaję, że jak próbowałem z nich korzystać, to nie jest to (w przynajmniej bardziej zaawansowanych funkcjach) zbyt wydajne rozwiązanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek03: to zbieranina wiedzy z różnych zakątków internetu.
      - Kiedyś szukałem rozwiązania pewnego problemu w arkuszu i trafiłem na StackOverflow. Jeden gość napisał tam, że nie ma pojęcia jak to zrobić na funkcjach i powiedział, że on by to SQLem zrobił i dał linka do dokumentacji. Szczęka mi opadła, że takie coś istnieje :D
      - Goal Seeka znalazłem, bo szukałem jakiegoś odpowiednika Solvera z Excela i okazało się, że Sheetsy to mają, tylko trzeba sobie aktywować
      - małe wykresy zobaczyłem u kogoś w arkuszu koło wyników finansowych. Kliknąłem komórkę i już widziałem, jaka to funkcja
      - obrazki jak wyżej. Widziałem u kogoś w arkuszu takie użycie i też tak zacząłem robić

      Co do składni, to ja jej nie znam. Jeśli zaczniesz pisać funkcję i na chwilę (1-2s) się zatrzymasz, to wyskoczy Ci popup ze składnią. Nie jestem pewien, czy działa to zarówno w pasku formuł jak i w komórce - trzeba sprawdzić.

  •  

    pokaż komentarz

    Excela i tak to nie zastąpi...

    •  

      pokaż komentarz

      Excela i tak to nie zastąpi...

      @Jcdx: od jakichś 6-7 lat u mnie zastępuje... Wszystko zależy od potrzeb.

    •  

      pokaż komentarz

      Excela i tak to nie zastąpi...

      @Jcdx: troche masz racje, ale to nie powstało, by zastapić excela w profesjonalnym zastosowaniu, tylko po to by uzupełnić ofertę google, który chce dotrzeć do jak największej społeczności przy zachowaniu jak najwiekszego bezpieczeństwa.

      Dlatego m.in powstały chromeos (chromebooki), które są bardzo bezpieczne w porównaniu do windowsa, macos czy innych desktopowych distro. Jednak każdy wie, że nie zastąpi to macos, windowsa w profesjonalnych zadaniach, jednak dla zwykłego kowalskiego to wystarczy. tak samo z tymi arkuszami. Mogli by zrobić desktopowa aplikacje zwiększając przy tym wydajność, ale poszli w stronę bezpieczeństwa i "mobilności"

    •  

      pokaż komentarz

      @Vicuna: absolutnie racja, dla Kowalskiego jak najbardziej, ale u mnie koropoludki z góry wymyśliły, że zmieniamy office 365 na to draństwo i ciekawam jak i kto teraz te setki makr w raportach przetłumaczy.

      Na dokładkę "wspaniały" gmail zamiast Outlooka (chcą żeby korzystać z tego w opcji web, przecież tam się nawet po nadawcy nic przesortować nie da...). Ja już inwestuję w popcorn, bo wiem, że to wszystko spłonie...

    •  

      pokaż komentarz

      że zmieniamy office 365 na to draństwo i ciekawam jak i kto teraz te setki makr w raportach przetłumaczy.

      @Jcdx:
      szaleni (ಠ‸ಠ)

    •  

      pokaż komentarz

      Na dokładkę "wspaniały" gmail zamiast Outlooka (chcą żeby korzystać z tego w opcji web, przecież tam się nawet po nadawcy nic przesortować nie da...). Ja już inwestuję w popcorn, bo wiem, że to wszystko spłonie...

      @Jcdx: tutaj chodzi o bezpieczenstwo. Otworzysz jakis arkusz w gmailu, nawet jesli jest zainfekowany i przejdzie przez "skaner" google, to on nic nie zrobi z pozostalymi plikami.

      A sama wiesz jak niebezpieczne sa makra w officie

      Osobiście nie zdecydowałabym się przejść na gsuit z office 365 biorac pod uwage, ze jestescie "heavy user" tego pakietu

    •  

      pokaż komentarz

      @Vicuna: tak, bezpieczeństwo to jest zasadny argument. Tylko że nawet wersja online o365 jest tu lepsza, zwłaszcza że dużo rzeczy ciągnie dane z SharePointów, power query też jest grane... Będzie pogrom :|