•  

    pokaż komentarz

    Tak jakby powodem przeprowadzki z zadupia do miasta była tylko praca.

    •  

      pokaż komentarz

      @StukilowaRurzowa: mój kuzyn zawsze chciał z małego miasteczka wyp@#$%##ić do miasta bo praca, lifestyle itd, ale jak na horyzoncie pojawiły się dzieci to bez zastanowienia kupił na wsi ruderę z ziemią po dziadku który zmarł jakiś czas wcześniej i jego rodzina zbywała tą nieruchomość.
      Rudere zburzył, domek postawił, dzieci się urodziły... ostatnio był na zjezdzie absolwentów i cisnął bekę ze wszystkich frajerów z klasy co złapali życie za rogi wyj%!%li do miasta i mieszkają na blokowiskach z w takim mieście nawet kawalerka droga...

    •  

      pokaż komentarz

      @SHOGOKI: Jak cisnął bekę to znaczy mniej więcej tyle że sam sobie musi coś udowadniać. Gdyby naprawdę było tak super to nie musiałby z nikogo cisnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      cisnął bekę ze wszystkich frajerów z klasy co złapali życie za rogi wyj!$#li do miasta i mieszkają na blokowiskach z w takim mieście nawet kawalerka droga

      @SHOGOKI: Prawie zawsze osoby, które zachowują się w ten sposób muszę zrekompensować w ten sposób jakieś swoje kompleksy. Może wyprowadził się, bo były problemy z pracą, nie starczyło kasy na utrzymanie się tam itd. a wszystkim mówi, że tak chciał.

      Ja mieszkałem 2 lata w mieście w centrum, resztę życia w domku jednorodzinnym z dużym ogrodem i jakoś nadal mam ochotę wrócić do miasta i nie wyzywam nikogo od frajerów jak jakaś ameba.

    •  

      pokaż komentarz

      Może wyprowadził się, bo były problemy z pracą, nie starczyło kasy na utrzymanie się tam itd. a wszystkim mówi, że tak chciał.

      @Murasame: Wiesz, chciał się wynieść do miasta, bo życie ciekawsze, ale wyskoczyły bombelki z którymi i tak życia nie masz.

    •  

      pokaż komentarz

      ...ostatnio był na zjezdzie absolwentów i cisnął bekę ze wszystkich frajerów z klasy co złapali życie za rogi wyj?#?li do miasta i mieszkają na blokowiskach z w takim mieście nawet kawalerka droga...

      @SHOGOKI: Cisnął bekę? Chyba płakał, że oni mogą tramwajem w pięć minut do roboty dojeżdżać, a ten musi wyjebywać miesięcznie kafla na samą benzynę i trzy godziny dziennie na dojazdy XD

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69 nie musi wydawać kafla, jest ratownikiem medycznym i pracuje 3km od domu xd
      Widzę że niektórych z was dupa zapiekła mocno jak na siłę szukacie problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @SHOGOKI: Od razu dupa zapiekła XD

      Przez większość życia mieszkałem w domu na przedmieściach dużego miasta. A w zasadzie to w granicach administracyjnych takiego miasta. Wcale to nie jest takie zajebiste. Ma to w ch!! wad.

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: ogolnie pasiadanie domu z ogrodem to duzo obowiązków i pracy. Latem ogródek, trawniki, roslinki, jakies prace konserwacyjne. Jesienia liście ew owoce. Zima odsniezanie i ogrzewanie. Wiosna porzadki po zimie :) zawsze cos. Cale zycie w domu mieszkalem i widze plusy mieszkania :) ale po 40 pewnie i tak zmienie na dom byle jak najmniej obslugowy

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: no weź, ale jego kuzynek postawił domek i ma bekę ze wszystkich, którym życie na zadupiu nie odpowiada. Rozumiesz? B E K Ę! I też miej bo inaczej wszyscy uznamy, że piecze Cię dupsko xD

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: no weź, ale jego kuzynek postawił domek i ma bekę ze wszystkich, którym życie na zadupiu nie odpowiada. Rozumiesz? B E K Ę! I też miej bo inaczej wszyscy uznamy, że piecze Cię dupsko xD

      @DanioPL: Ten kuzyn to chyba rzeczywiście postawił "domek", bo za wypłatę ratownika medycznego willi raczej nie zbudował XD

      @ToJaTwojMorderca: A wracając do tematu, to typowe wieśniackie p?%?#!#enie. Zawsze można mieszkać w centrum miasta w jakiejś kamienicy. Centrum miasta i metraż większy niż niejeden dom jednorodzinny. Wilk syty i owca cała.

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: mieszkanie w kamienicy here :) jeszcze dlugo go nie zmienię bo to bajka :)

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: Co do pensji ratownika medycznego to niektórzy mają w chuuuuj dobrze. Kuzyna mam co nap%%!?%?a na 3 kontraktach na działalności i na spokojnie robi 10-15k na czysto. Buduje sobie właśnie dom a ma 29 lat.

      Co do wyprowadzek z miasta no to ja 5 lat temu kupiłem mieszkanie w 3mieście za 160k a teraz zaczynam budować dom na wsi pod lasem, jakieś 40 minut drogi do 3miasta. Jak wybudują trasę Kaszubską to będę miał 30 minut drogi. Mieszkanie w mieście zostawiam, może kiedyś będę chciał jeszcze poczuć miejską aurę.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak cisnął bekę to znaczy mniej więcej tyle że sam sobie musi coś udowadniać.

      i nie wyzywam nikogo od frajerów jak jakaś ameba.

      @McRancor: @Murasame: Bardzo ciekawe, że dla niektórych ludzi współżycie z innymi to jest nieustanna walka, "ciśnięcie beki", udowadnianie czegoś innym, wulgarne upokarzanie, manifestowanie wyższości, chęć wywoływania zazdrości, złośliwe obrażanie innych ze względu na inne poglądy, zjadliwe obrażanie innych ze względu na inne decyzje życiowe, itd. itp.
      Jakoś brakuje w tym wszystkim spokoju, w miejsce tego jest ciągła zacięta rywalizacja i stawianie wszystkiego na ostrzu noża.

      Popatrzcie na przykład na te kilka zdań autorstwa @SHOGOKI:

      mój kuzyn zawsze chciał z małego miasteczka wyp!#?@$@ić do miasta bo praca, lifestyle itd.
      ostatnio był na zjezdzie absolwentów i cisnął bekę ze wszystkich frajerów z klasy co złapali życie za rogi wyj@%%li do miasta i mieszkają na blokowiskach z w takim mieście nawet kawalerka droga...
      Widzę że niektórych z was dupa zapiekła mocno jak na siłę szukacie problemów.


      Niby prosta opowieść o życiu na wsi w opozycji do życia w mieście, ale pomieściła:
      "wyp%%$@%$anie z miasta",
      "ciśnięcie beki z frajerów",
      "wyjebywanie do miasta"
      oraz
      "pieczenie dupy".

      Nadzwyczaj kolorowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @orle: Ja myślę że to jest właśnie ten cały wyścig szczurów. Wielu myśli że on ich nie dotyczy, ale właśnie to ta cała trafnie przez Ciebie nazwana „agresja” jest jego objawem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: a z jakiej racji dom jednorodzinny i mieszkanie w mieście koniecznie muszą się wykluczać?

    •  

      pokaż komentarz

      @orle: żenada, ciekawe co on robi w trakcie gdy ci ludzie chodzą do kina, teatru, filharmonii, poznają nowe egzotyczne smaki w lokalnych knajpach, kopie ziemniaki? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Na swoim przykładzie powiem, że jestem z mniejszej mieściny i kto z mojej klasy nie "wyj##?ł do większego miasta" ten jest teraz 10x biedniejszy, niż ja. Bo ja tu na etacie spokojnie wyciągam 15-25k a ziomki razem z żoną zarabiają 5k. A najlepsze jest to, że jak kolega @SHOGOKI stawiają domy na kredycie, gdzie mnie na to nie stać. Nawet auta często mają lepsze ode mnie (a raczej marki premium, ale 3x starsze, niż mój miejski dupowóz). Pewnie mają mnie za frajera, gorzej jakbym im dał dostęp do konta i portfela inwestycyjnego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @SHOGOKI: nie rozumiem tego hype'u na domek w jakiejś dziurze. Żeby zrobić zakupy musisz jechać 20km do najbliższego sklepu, bo w okolicy tylko jakiś Lewiatan albo Żabka, a tam nie opłaca się robić dużych zakupów i nie wszystko mają. Do pracy jedziesz 30 km - wydajesz na paliwo. Jak Ci się w domu wypadek przydarzy to na karetkę czekasz pół godziny a nie parę minut. Dom częściej okradają niż mieszkania, bo mniejsze ryzyko przyłapania. Do przedzkola, szkoły w ch!% daleko. Generalnie bez auta ani rusz.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba płakał, że oni mogą tramwajem w pięć minut do roboty dojeżdżać, a ten musi wyjebywać miesięcznie kafla na samą benzynę i trzy godziny dziennie na dojazdy

      @multikonto69: to nie zawsze jest takie binarne. Gdybym ja mial jezdzic komunikacja miejska do pracy potrzebowalbym na to dokladnie trzy godziny dziennie. Autem jestem na miejscu w 20 minut i jeszcze zakupy moge po drodze zrobic. Wiec ten tego.

    •  

      pokaż komentarz

      jak na horyzoncie pojawiły się dzieci

      @SHOGOKI: Zupełnie tego nie rozumiem. Przecież z dziećmi lepiej mieszkać w mieście - szkoła blisko, zajęcia pozalekcyjne na miejscu i pelno kolegów wokół. Opiekę łatwo zorganizować. A jak już dzieciaki trochę podrosną to w ogóle dramat - zero samodzielności, bo zawsze tatuś/mamusia muszą samochodem zawieźć.

    •  

      pokaż komentarz

      @SHOGOKI: dodatkowo weź utrzymaj 150m2 domu, weź to ogrzej, posprzątaj, wymień dach raz na kilkanaście lat, ogrodem się zajmij żeby nie wyglądał jak jakieś szuwary.

    •  

      pokaż komentarz

      @SHOGOKI: widzę, że to u was rodzinne ;D byle komuś pokazać, udowodnić, żeby dupa zapiekła ;D k@#%a jak to dobrze nie mieć styczności z takimi ludźmi i właśnie urwać się z tych mieścin gdzie z braku rozrywki żyje się cudzym życiem i ciągle to p%%?%?@one kalkulowanie kto lepiej, kto fajniej i kto ma droższe

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: to jest wyścig wsiurów ;D Tak sobie wyobrażam tego kuzyna

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      ostatnio był na zjezdzie absolwentów i cisnął bekę ze wszystkich frajerów z klasy co złapali życie za rogi wyj%$#li do miasta i mieszkają na blokowiskach z w takim mieście nawet kawalerka droga...

      @SHOGOKI: Jak mu jedno dziecko zacznie chcieć na karate i niemiecki, a drugie na lekcje gry na skrzypcach i francuski, i będzie musiał je rozwozić ze swojego zadupia po całym mieście w te i we wte, to zobaczymy kto się będzie śmiał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @SHOGOKI: za parę lat jego dzieci będą tu smuciły i jęczały że wiocha bez perspektyw na tagu #przegryw #doomer albo jakimś innym pochodnym

    •  

      pokaż komentarz

      @SHOGOKI Nie przejmuj się minusami od fanów klitek i klatek chowu polaka zwyczajnego. Mieszkałem całe życie w blokach a teraz mam duży dom 15 minut od centrum 3go czy ten 4tego miasta pod względem wielkości. Znajomi mają dom praktycznie w tym mieście i mają może 10 minut do centrum.

      Nie wyobrażam sobie siedzenia ze swoją 3ka dość małych dzieci w bloku nawet jakimś apartamencie 100 metrów. To nadal jest klatka i słyszysz jak sąsiad ci stęka na klopie.
      Mieszkanie w domu jest nieporównywalnie wygodniejsze.
      Ważne tylko żeby dom mieć wygodny i doinwestowany żeby nie musieć w koło wokół niego robić (są traktorki które koszą szybciutko i automaty koszące, odśnieżać nie trzeba bo zimy już słabe, do reszty bierzesz ogrodnika / sprzątaczkę / niańkę).
      Już widzę tych wszystkich fanów filharmonii i blokowisk którzy chodzą do tej pierwszej może raz na 3 lata a w czasie pandemii musieli siedzieć jak szczury na 5 metrach ze swoimi dziećmi ewentualnie są zmuszeni kupować sobie ogródki działkowe lub co weekend zastawiają każdy metr kwadratowy parków tak że nie można kija wsadzić. xD
      A ja w tym czasie myyyyk do basenu i nikogo oprócz moich na tych 4 tys metrów kwadratowych.

      Także kto powiedział że nie można mieć dużego ogrodu i domu i blisko do pracy, teatru czy filharmonii.
      Komunikacja miejska też dociera w takie miejsca.

      Z mojego otoczenia każdy komu się udało kupuje dom lub się buduje. W blokach zostają ci którym się wydaje że się dorobili lub biedota.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak jakby powodem przeprowadzki z zadupia do miasta była tylko praca.

      @StukilowaRurzowa: Głównie tak nie ma co się oszukiwac. Gdyby nie praca do której jeździ się codziennie to można wybrać mieszkanie dalej od miasta albo w innym mieście, tańszym. Nie trzeba się pchać w Warszawę wtedy. Wystarczy dogodny dojazd

    •  

      pokaż komentarz

      @sexlord: Pacuję w domu od paru ładnych lat i mieszkam w Warszawie bo tu mi się po prostu dobrze żyje. Wychowałam się w małej miejscowości i to jeszcze w "malowniczych" górach w zasadzie, a jakoś wcale nie chcę tam wracać.

    •  

      pokaż komentarz

      @StukilowaRurzowa: Nie musisz się wyprowadzić odrazu do Łodzi. Ale taki rembertow, Pruszków, czy nawet legionowo blisko Warszawy, przecież ludzie codziennie dojeżdżają do Warszawy do pracy, a już taniej. Ja bym wawe zamienił na Gdańsk ale wiadomo wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.

    •  
      ortofosforan

      0

      pokaż komentarz

      @StukilowaRurzowa: myślę, że dla większości powodem są albo studia, albo praca. Ja chętnie wrócę na zadupie, jak będę mógł pracować zdalnie. Albo jeszcze lepiej, pojadę na czeskie zadupie. Może jest jakiś ułamek ludzi, którzy lubią ścisk, korki albo codziennie imprezy, ale dla całej reszty lepiej będzie pojechać do dużego miasta raz czy dwa razy w miesiącu ogarnąć zakupy czy pójść do kina, a przez pozostały czas siedzieć gdzieś na zadupiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @sexlord: Akurat te miasteczka na warszawskim obwarzanku są według mnie strasznie depresyjne i nie widzę żadnego innego powodu by tam mieszkać, niż tylko jeśli kogoś nie stać na mieszkanie w Warszawie.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor:

      Jak cisnął bekę to znaczy mniej więcej tyle że sam sobie musi coś udowadniać. Gdyby naprawdę było tak super to nie musiałby z nikogo cisnąć.

      Prawie zawsze osoby, które zachowują się w ten sposób muszę zrekompensować w ten sposób jakieś swoje kompleksy. Może wyprowadził się, bo były problemy z pracą, nie starczyło kasy na utrzymanie się tam itd. a wszystkim mówi, że tak chciał.

      @Murasame:

      haha, januszerka piszę coś o kompleksach, a sami nie wiedząc czy chłop był chamski czy pośmieszkował trochę doszli do wniosku że gość był wręcz wrakiem psychicznym od tych kompleksów i niepowodzeń xD

      Te postrzeganie świata - jak bogaty lub somsiad to złodziej, a jak się chwali to pewnie coś jest nie tak i tylko próbuje ego podbić :D

      Aż pobawie się w waszą zabawę i zapytam: Znajomy się przechwalał przy was i wam głupio było że teraz tak zareagowaliście?

    •  

      pokaż komentarz

      @StukilowaRurzowa: ale ty jesteś kobietą i dla ciebie to awans społeczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Daleki_Jones: Co ma do tego bycie kobietą? Awans społeczny też nie bardzo wiem na czym miałby polegać.

    •  

      pokaż komentarz

      @StukilowaRurzowa: no jak wrzucasz na instagrama zdjęcie kotleta sojowego to te wszystkie koleżanki ze szkoły ci zazdroszczą

    •  

      pokaż komentarz

      @Daleki_Jones: Nie jadam kotletów sojowych i nie mam konta na instagramie. Koleżanki ze szkoły nie żyją w innym świecie, bo do liceum dojeżdżałam codziennie ponad godzinę w jedną stronę do miasta wojewódzkiego i to jest jedna z wad małych dziur - brak dobrej szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @thund3rb0lt Ale też nie mieszkasz kilkudziesięciu kilometrów od roboty.

    •  

      pokaż komentarz

      @multikonto69: zalezy jak na to patrzec. Jak z perspektywy samochodu to tylko 20km ale jak z perspektywy transportu publicznego to 50km bo innych polaczen nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @ToJaTwojMorderca:

      ogolnie pasiadanie domu z ogrodem to duzo obowiązków i pracy. Latem ogródek, trawniki, roslinki, jakies prace konserwacyjne.

      Nie bez powodu od kilku lat na topie są penthouse z trawą na dachu i mini ogródkiem na modłę NYC

    •  

      pokaż komentarz

      @StukilowaRurzowa: yyy, a po co komu 50m klitka w cenie domu, jeśli nie dla bliskości pracy? Infrastruktura, żłobki, przedszkola, szkoły są już we wsiach i miasteczkach podmiejskich.

    •  

      pokaż komentarz

      bo za wypłatę ratownika medycznego willi raczej nie zbudował

      @multikonto69: pracowity ratownik na kontrakcie
      na karetce spokojnie wyciągnie ponad 10k na rękę

    •  

      pokaż komentarz

      @Vendetta0511: Żeby żyć w mieście, mieć blisko do restauracji, na siłownię, do znajomych, kina, teatru, na dworzec, lotnisko?
      I uwierz mi, że wolę moje 65 metrów o które nie muszę się martwić, w centrum miasta, niż jakiś dom z ogrodem przy którym cały czas jakaś robota. Są może ludzie którzy lubią kosić trawę, ja nie. Czułabym się uwiązana do ciągłych prac, remontów, napraw, odśnieżania w zimie... masakra. Wychowałam się w domu poza miastem i nie chcę tego więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Janusz_Lubikwasa: Jak byś się wybudował 15km od centrum większego miasta w okolicy z biedronkami rossmanami itd to dalej byś takie zdanie podtrzymywał? Opcje są super tylko trzeba mieć kase na działke, która często kosztuje ponad polowe ceny przeciętnego mieszkania w bloku. Co prawda masz racje z autem. Bez tego nie da się żyć na "prowincji".

    •  

      pokaż komentarz

      @etatowy-szyderca
      @ZaoSan
      Wy dwaj to rozumiecie ale...
      k$!!a czytam te szydercze komenty Polaków z chowu klatkowego i co jeden to wieksze głupoty pisze...

      "150 metrów na kredyt na który nie stać i trzeba grzać i sprzątać, 20km do sklepu"

      i wymyślają a do najbliższej biedronki, rosmana i kina z tej wiochy jest mniej niż 3 km,
      Słownia? oni nie czają że jak nie mieszkasz w bloku to masz na nią miejsce xd
      Przedszkole jest trochę ponad 4 km od tej wiochy.
      Ta wiocha zostanie w ciągu 10 lat zasymilowana przez to miasto co jest 4 minuty autem dalej.
      Polaki z chowu klatkowego opamiętajcie się, żenada.

    •  

      pokaż komentarz

      jak na horyzoncie pojawiły się dzieci to bez zastanowienia kupił na wsi

      @SHOGOKI: Dom na zadupiu to jest fajny jak dzieci są małe.
      Bo jak trochę podrosną, to albo będzie musiał tym dzieciom zatrudnić szofera, albo sami staną się szoferami swoich dzieci.

      Bo samemu dojechać do pracy i wrócić to jest pół biedy.

      Ale jak jeszcze trzeba, niby po drodze, dzieci do szkoły, ze szkoły, na jakieś dodatkowe zajęcia, potem chce jeszcze iść do kolegi, albo na jakąś piłkę czy inne karate.

      I kończy się to tak że rodzice stają się dosłownie szoferami swoich dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      mają w chuuuuj dobrze. Kuzyna mam co nap$??@!!a na 3 kontraktach na działalności i na spokojnie robi 10-15k

      @Monochromatyczmy_chyba: XDD To ma fch#% dobrze, czy zap$??@!!a na 3 kontraktach? Większość ludzie może zap$??@!!ać na 2 etaty albo lepiej XD ale to k%?#a nie jest dobrze.

      Dobrze, to jest jak wstajesz spokojnie do pracy, po 6 godzinach luźnej pracy (2 na kawkę i socjalizację), bez stresu sobie wracasz i dostajesz 10-15k :) A nie zap$??@!!ać jak głupi, żeby sobie nowego passata na emeryturę kupić XD

  •  

    pokaż komentarz

    To dobrze prognozuje bo może z czasem zaczniemy w końcu jako ludzkość projektować tak systemy i organizować tak pracę byśmy naprawdę realizowali wizje fantastyki a nie wiecznie odtwarzali XIX wieczne manufaktury tyle że z gadżetami

  •  

    pokaż komentarz

    Dobrze by było, żeby to się przyjęło i zostało nawet po wyeliminowaniu wirusa.

  •  

    pokaż komentarz

    U mnie pracodawca podliczył, że nasza wydajność zdalnie wzrosła, teraz robimy 120% wydajności (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) w sumie oszczędzam na paliwie, nie stoję w korkach, nie tracę godziny na dojazd - mogę o tę godzinę dłużej pracować... Zamiast 8-16 to np. 8-18, albo nawet 8-20... Oczywiście elastyczny czas pracy, "nadgodzin nie wypłacamy, odbierzecie je sobie w przyszłości... a póki co zaplanujcie do cholery zaległe urlopy, bo firma musi trzymać rezerwę finansową na te urlopy, a nie chce mrozić pieniędzy, tylko najlepiej tak na jesieni te urlopy, bo teraz tyle pracy czeka, że nie ma czasu na urlopy" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Pracuje zdalnie. Sąsiad właśnie zaczął remont ( ͡° ʖ̯ ͡°)