•  

    pokaż komentarz

    Wincyj tolerancji dla rasistowskich ruchów rabujących i demolujących biznesy.

  •  

    pokaż komentarz

    W Pekinie to jednak lepsi siedzą specjaliści niż w Moskwie.

  •  
    CannibalCorpse

    +68

    pokaż komentarz

    A lewacki burmistrz dalej tańczy kumbaya z komuchami z BLM xD Niech giną

    •  

      pokaż komentarz

      @CannibalCorpse: ma czarna żonę a córka była chyba zatrzymana w rozruchach i zarabia na byciu lewakiem więc....

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan0l: wpływy do budżetu miejskiego NY z tytułu podatków od mieszkańców wynoszą 13% całości budżetu. Z tytułu jego wysokości od dawien dawna nie płacą go osoby bogate. Nie pamiętam konkretnych liczb ale ogromna większość krezusów z Manhattanu od dziesięcioleci płaci podatki np. na Florydzie. Owszem, ich pieniądze zasilają budżet NY ale przede wszystkim z tytułu podatku od nieruchomości.

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: @drogi-m: @szpongiel: przeczytajcie może jakie zasady kwarantanny obowiązują przy przyjeździe do USA i do ilu krajów z USA można w ogóle obecnie wyjechać.
      @cerastes: @CannibalCorpse: @ComeToPeel: chwytacie prawacką propagandę bo pasuje wam do waszego obrazu świata :) Nie zrozumcie mnie źle, druga strona też łga jak psy. Jedna strona zwala winę na republikanów i Trumpa za to jak koncertowo schrzanili sprawę pandemii, druga zaś o wszystko oskarża lewicę, demokratów i BLM bo palą i rabują. Tymczasem prawda leży zapewne zupełnie gdzie indziej. Moim zdaniem kryzys i ogromne niezadowolenie społeczne i tak by przyszły, tylko kilka miesięcy później. Fundamentalnie źle rozwiązano problemy w roku 2009 i teraz wszyscy za to zapłacimy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mistrz_Motyl: ja tylko mówię o nałożeniu efektów. Teraz głównym problemem dla finansów miasta jest kwarantanna. Po kwarantannie powrót do normalności będzie znacznie wydłużony przez zamieszki i bezprawie. Nawet jak wszystko się uspokoi to obawy zostaną. Kto np. będzie chętny ryzykować otwarcie usługi czy sklepu jak w jedną noc może go spalić bezkarna tłuszcza?

      Co do tego co piszesz dalej o przyczynach problemu, owszem. Nierówności rosną od co najmniej pół wieku. Dane jasno pokazują, że obecne pokolenie (nie tylko) w USA ma trudniej niż poprzednie. Jednocześnie silna polaryzacja polityczna, od dekad indoktrynacja okołomarksistowska różnych gunwo studies na uniwerkach z jednej strony i rabunkowa eksploatacja społeczeństwa przez bigkorpo z drugiej. Przy czym politycy po obu stronach robią laskę korpo, społeczeństwa interesu już nikt nie reprezentuje. Kolektywistyczny radykalizm skrajnej, regresywnej lewicy przeszedłem do mainstreamu. To zradykalizuje pozostałych w stronę prawakoidalną. Jak to wszytko nie jebnie to będzie jakiś cud. Natomiast gdy jebnie to pół świata będzie w gównie po pachy, a nie same Stany, czy NY 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ

    •  

      pokaż komentarz

      To zradykalizuje pozostałych w stronę prawakoidalną. Jak to wszytko nie jebnie to będzie jakiś cud. Natomiast gdy jebnie to pół świata będzie w gównie po pachy, a nie same Stany, czy NY

      @szpongiel: zgadzam się i niestety wygląda na to, że nie da się tego uniknąć. Czekają nas przysłowiowe, ciekawe czasy. Radykalizacja w USA jest ogromna a obie strony przez sprzyjające im media już zwyczajnie kłamią w żywe oczy. To nie wygląda tak jak u nas, że uprawia się propagandę przez pomijanie pewnych faktów czy przedstawianie tylko jednej strony. W USA po prostu łżą w żywe oczy. I jedni i drudzy. To oczywiste, że akcji towarzyszy reakcja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mistrz_Motyl: dokładnie tak. Co do "u nas". Jest trochę lepiej ale tylko trochę. Nie ma tak silnego grania polityką tożsamości ale też jest postępująca polaryzacja na prawaków i lewaków. Co prawda u nas nie da się tego rozegrać konfliktem etnicznym ale idzie jakoś wokół podziału starzy vs młodzi, wykształceni vs niewykształceni, wierzący vs niewierzący i jeszcze kilka sztandarowych tematów pożyczonych ze świata zachodniego, jak: aborcja, LGBT, feminizm - akurat wszystkie te osie podziału mniej więcej pokrywają się co grup je reprezentujących. Łganie też idzie nienajgorzej. Choćby nagłówek z dziś co do zapowiedzi rządu "Niższego VAT-u nie będzie (...) Gospodarka tego nie udźwignie" (tak jakby obniżenie podatku było ciężarem dla gospodarki, a nie dokładnie odwrotnie ( ಠ_ಠ)).
      Jedyne co do nas jeszcze nie dotarło z taką mocą jak na zachodzie, to kolektywizm. U nas wciąż obie strony sporu, choć obracają się wokół konkretnych grup, nie grają zapożyczoną z marksizmu walką klas. Wciąż operujemy w przestrzeni gdzie liczy się jednostka (indywidualizm). Pomimo, że część podatnych, młodych, głównie dziewczyn, łapie się na te neomarksistowskie ideologie z zachodu (patrz protesty BLM w Polsce), to poprowadzenie tej akurat rewolucyjnej taktyki dziel i rządź, będzie w Polsce jeszcze jakiś czas trudne. Raz, że mamy "zbudowaną odporność" na marksistowskie bzdury po PRL, dwa że takie oddanie sekciarskiej ideologii wymaga niezagospodarowanej tkanki społecznej przez żadną religię. Znaczy coś co nazywam woketarianizmem (jakby co to pytaj, sprostuję), wymaga nie tylko wzrostu niezadowolenia społecznego, np. z powodu nierówności, aby skolonizować umysły. Z racji tego, że ideologia ta nosi wszelkie cechy kultu religijnego, poza elementem boskości, konkuruje ona o dominacją bezpośrednio z innymi religiami. Stąd zresztą skrajne regresywne nieliberalne lewactwo (które nazywa się progresywnym, liberalnym i chyba nawet samo w to wierzy), tak mocno zwalcza się nawzajem z katolstwem. Po prostu jako ruchy sekciarskie, stanowią dla siebie bezpośrednią konkurencję. W każdym razie, zmierzałem do tego, że z powodu wciąż dużego odsetka katolików w Polsce, trudno będzie innej około-religijnej ideologii się skutecznie rozprzestrzenić.

      Może od razu dodam legendę:

      Klasycznie lewicowy liberał stoi za: wolnością jednostki (indywidualizm), wolnością słowa, równością wobec prawa niezależnie od płci/wyznania/dżenderu/orientacji/rasy/..., równością szans

      Woketarianin wyznaje: kolektywizm i postrzeganie świata poprzez walkę klas z podziałem po osiach płci/wyznania/dżenderu/orientacji/rasy/... oraz celowe uprzywilejowanie tych z grup, które uznaje odgórnie za "uciśnione" w celu "równości" - w tym prawne usankcjonowanie takich nierówności, cenzurę, jednostka ani jej wolność się nie liczy, równość wyników (nasze sławne z PRL "czy się stoi czy się leży...")

      No więc woketarianizm na zachodzie kisił się latami na uniwersytetach ale obecnie już przesiąka nim kolejne pokolenie ludzi wychodzące z tych uniwersytetów i idące zajmować stanowiska w instytucjach, edukacji dzieci i młodzieży, w mediach, ośrodkach kulturotwórczych jak Hollywood czy Netflix, w korporacjach - w tym tych kształtujących treść, wiedzę i narrację na całym świecie (Google, Faceboo, etc. Tak jak wcześniej dużo ludzi na zgłaszanie, że to jest narastający problem, pukała się w czoło mówiąc #urojeniaprawakoidalne, tak od czasu śmierci Floyda, król jest nagi. Woketarianizm zdominował kompletnie mainstream i trudno powiedzieć czy i gdzie się zatrzyma. Nie zanosi się ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Jak takie coś sprzedają za 800k $ to chyba aż takiej biedy tam nie ma ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Początkujący policjant zarabia tam ok 40-60k$ rocznie, u nas ok 45k zł rocznie.
    Tam za roczna wypłatę kupuje nowego mustanga z 5L silnikiem a u nas nową Skodę fabie z silnikiem od kosiarki.
    Chciałbym żebyśmy mieli taki kryzys.
    Najlepiej tam się dorobić, przywieźć do cebulandii z 500k $ i żyć jak paczek w maśle o ile nasz wspaniałomyślny rząd nie stwierdzi,że ukradłeś tą kasę I cię do pierdla wsadzi

    źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Spejsonik: 500 tysięcy dolarów i pączek w maśle? Ciekawe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Tam za roczna wypłatę kupuje nowego mustanga z 5L silnikiem

      @Spejsonik: Nie kupuje bo jak zauważyłeś za takie mieszkanie jak na filmiku musi zapłacić 800k więc niewiele mu zostaje.

    •  

      pokaż komentarz

      z 500k $

      @Spejsonik: Zera Ci zabrakło - powinno być z 5000k $, aby można było myśleć o byciu rentierem i jakichś pączkach ;). Za 500k $ to możesz sobie dom kupić i trochę popić, a nie żyć jak pączek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spejsonik: 40k dolarów rocznie to 3.300 dolarów miesięcznie.

      Dom który pokazałeś kosztuje 800 tysięcy. Zakładając, że policjant nic nie będzie jadł ani pił i będzie odkładać całą swoją pensję to będzie mógł kupić tę ruderę już po zaledwie 20 latach i 2 miesiącach. Życie jak pączek w maśle xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Spejsonik: zarabiając 45k dolarów i żyjąc tak minimum dobrze za te 40k dolarów rocznie, to już po 100 latach zdołasz coś odłożyć

    •  

      pokaż komentarz

      Zakładając, że policjant nic nie będzie jadł ani pił i będzie odkładać całą swoją pensję to będzie mógł kupić tę ruderę już po zaledwie 20 latach i 2 miesiącach.

      @wyindywidualizowanyentuzjasta: i to zakładając, że zaryzykuje i będzie jechał na standardowym ubezpieczeniu medycznym( ͡° ͜ʖ ͡°). A nie daj boże wyląduje raz w szpitalu "z poza listy" ubezpieczyciela.....

    •  

      pokaż komentarz

      @Spejsonik: Jak oglądasz Vlogi Luisa to pewnie kojarzysz jak opowiadał o silnym przewartościowaniu mieszkań w NY, bo każdy się tam pcha "do lepszego życia" i ceny najmu/kupna dostały fioła.

    •  

      pokaż komentarz

      @wyindywidualizowanyentuzjasta: 45k po podaatkach to niecałe 35k w NY czyli wychodzi nawet mniej bo 2.9k netto miesięcznie. 2k za jakąś klientke w Queens i reszta zostaje na przeżycie, @Spejsonik: chciał jeszcze oszczędzić i wrócić do Polski ( ͡º ͜ʖ͡º). Niektórzy z matematyką są na bakier.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: no jak się ma takie myślenie żeby wydać większość od razu na dom a resztę przechlać to faktycznie taka osoba daleko w życiu nie dojdzie.
      Myślę jednak,że na przeciętnym Polaku zarabiającym 3kzł i siedzącym na 20-30 letnim kredycie kwota 2mln zł jednak zrobiłaby wrażenie, ale wiadomo dla jednych to jest tylko zakup domu i fajne wakacje a dla innych zmiana dotychczasowego życia o 180 stopni

    •  

      pokaż komentarz

      Dom który pokazałeś kosztuje 800 tysięcy. Zakładając, że policjant nic nie będzie jadł ani pił i będzie odkładać całą swoją pensję to będzie mógł kupić tę ruderę już po zaledwie 20 latach i 2 miesiącach. Życie jak pączek w maśle xD

      @wyindywidualizowanyentuzjasta: weź pod uwagę, że rocznie jeszcze 2% podatku od tych 828k wartości domu musi zapłacić

    •  

      pokaż komentarz

      no jak się ma takie myślenie żeby wydać większość od razu na dom a resztę przechlać to faktycznie taka osoba daleko w życiu nie dojdzie.
      Myślę jednak,że na przeciętnym Polaku zarabiającym 3kzł i siedzącym na 20-30 letnim kredycie kwota 2mln zł jednak zrobiłaby wrażenie, ale wiadomo dla jednych to jest tylko zakup domu i fajne wakacje a dla innych zmiana dotychczasowego życia o 180 stopni


      @Spejsonik: Ech, nie rozumiesz. 2 mln złotych to nie jest kwota, która wystarcza do życia jak pączek w maśle. Owszem, pozwala np. rozwinąć działalność, zainwestować w siebie, ale jest za mała, aby z niej żyć jak ten Twój pączek. Aby bezstresowo żyć z samych odsetek jako rentier musiałbyś mieć zdecydowanie większy kapitał.

    •  
      vasco_da_gama

      +1

      pokaż komentarz

      Początkujący policjant zarabia tam ok 40-60k$ rocznie,
      weź pod uwagę, że rocznie jeszcze 2% podatku od tych 828k wartości domu musi zapłacić


      @PozorVlak: z drugiej strony to dom ze sporym ogrodem w ogromnej metropolii. Ciężko żeby był tani i dostępny do kupna dla początkującego policjanta.

      Zresztą gdzie niby na świecie początkujący ktokolwiek może kupić dużą nieruchomość w mieście? Nawet mityczni programiści w Polsce przez pierwsze 2-4 lata jednak zarabiają gówno.

      A w nowojorskiej policji wystarczy pracować 5.5 roku i już jest 87k, plus do tego jakieś dodatki i robi się $100k
      https://www1.nyc.gov/site/nypd/careers/police-officers/po-benefits.page

      Salary after 5 ½ years: $85,292.
      Including holiday pay, longevity pay, uniform allowance, night differential and overtime, police officers may potentially earn over $100,000 per year.


      Oczywiście wliczanie uniform allowance to jakiś idiotyzm, ale policjanci mogą (i to robią) dorabiać na boku na ochronie imprez masowych. Więc powiedzmy że ma te $100k

      i teraz jak weźmiemy takiego policjanta robiącego za $100k + niech ma żonę która robi za $60k to razem będę mieli $10k netto (podatki liczę tym https://smartasset.com/taxes/new-york-paycheck-calculator)

      Oczywiście to nadal dupy nie urywa - małe ale dobrze wykończone mieszkanko na Queens (dwie sypialnie, 80m^2) to biorąc na kredyt $4.5k miesięcznie... ($3.5k rata, $500 HOA, $500 property tax)

      https://www.zillow.com/homedetails/35-20-Leverich-St-526B-Jackson-Heights-NY-11372/2078591548_zpid/

      Ale jak obniżymy lekko standard to mamy już $3.7k - nie mało ale dla pary mającej $10k do przeżycia.
      https://www.zillow.com/homedetails/61-20-Grand-Central-Pkwy-APT-A1503-Forest-Hills-NY-11375/2078826671_zpid/

    •  

      pokaż komentarz

      @vasco_da_gama: a nie widzisz w tym systemie kajdanów dla zwykłych zjadaczy chleba? przez 50 lat płacisz drugi raz za ten sam dom, który spłacałeś w ratach 20-30lat. jesteś uwiązany kredytem, podatkami, ubezpieczeniami. jasne, masz wybór mieszkać w kamperze albo wynajmować ale tak nie założysz normalnej rodziny i całe życie będziesz najemcą u kogoś. jakby nie było.

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: rozumiem i wiem,że to za mało na dzisiejsze czasy żeby żyć jak milioner, ale weźmy np opcje,że za 200k kupujesz sobie mieszkanie w małym mieście,zostaje ci 1800k za które kupisz 12 kawalerek w Łodzi i z samego wynajmu masz już te 10k co miesiąc dochodu pasywnego.A za 10k na miesiąc w Polsce już można żyć na całkiem niezłym poziomie. Wiadomo,że lambo jeździć nie będziesz.Oczywiście to opcja dla leniwych bo z takiej kwoty można dużo więcej wyciągnąć jak się ma trochę wiedzy i chęci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spejsonik: Co kupujesz za 200k? 12 kawalarek po 150k w Łodzi? Uhm... albo faktycznie kryzys mocno obniżył ceny mieszkań, albo masz nierealne dane.

    •  
      vasco_da_gama

      0

      pokaż komentarz

      a nie widzisz w tym systemie kajdanów dla zwykłych zjadaczy chleba?

      @PozorVlak: oczywiście że widzę, ale taka natura. To że musisz co miesiąc wydać jakieś $1000 na jedzenie to też kajdany. I też w 50 lat pójdzie na to $600k.

      A podatek katastralny - w USA są relatywnie niskie podatki dochodowe, z katastralnego finansuje się między innymi szkoły i dużo lokalnej infrastruktury. IMHO katastralny jest moralnie bardziej sprawiedliwy niż dochodowy (bo płacisz za szkoły w okolicy w której mieszkasz + płacisz bez względu na to czy ciężko pracujesz czy pierdzisz w stołek bo jesteś rentierem po tym jak odziedziczyłeś po tatusiu $10 mln)

      Natomiast dywagacje dochodowy vs katastralny faktycznie niezbyt działają w NYC bo akurat w NYC dochodowy jest na wyższym poziomie niż w Polsce ($100k brutto rocznie to ~$5570 netto miesięcznie, a w Polsce 100k zł rocznie to ~5 964,39 PLN miesięcznie; to tak w temacie polskiego mitu jakoby w USA były niskie podatki. Kompletna bzdura)

      No ale nikt nie każe mieszkać w NYC. W Seattle $100k brutto to $6341 netto.

  •  

    pokaż komentarz

    Po co przecinek po słowie "rozruchami"?