•  

    pokaż komentarz

    W Polsce wyroki w zawieszeniu to są za aktywną pedofilię wobec 10 letnich dzieci, a nie tylko posiadanie zdjęć:

    W 2014 r. do prokuratury zgłosiła się matka 10-latki, którą Stanisław G. przygotowywał do komunii. Powiedziała, że jej dziecko było molestowane przez księdza. Śledczy przesłuchali innych rodziców i dzieci. Wtedy okazało się, że są jeszcze cztery pokrzywdzone dziewczynki.

    Jak ustalono podczas śledztwa, katecheta wkładał im ręce pod bieliznę, dotykał ich pośladków i piersi. Dochodziło do tego w kościele oraz w szkole, podczas lekcji religii. Biegli psychologowie uznali, że relacje dziewczynek są wiarygodne.

    Jesienią 2015 r. Stanisław G. został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat.

    https://www.dziennikwschodni.pl/zamosc/byly-ksiadz-znow-skazany-za-molestowanie-tym-razem-ofiara-byl-10-letni-chlopiec,n,1000260239.html

    A w 2020 skazano go ponownie, bo znowu molestował.

  •  

    pokaż komentarz

    ten ponad milion zdjęć i filmów zapewne niewiele w tym przypadku się różni od, powiedzmy, dwóch tysięcy. Bo to oznacza po prostu kompulsywnego zbieracza - kolejne poj#%$nie mózgowe które gościu ma w swym smutnym łbie.

    Ja tak miałem z ebookami gdy nabyłem czytnik z epapierem: Oprócz szukania konkretnych książek, sciągałem z chomików i innych torrentów paczki z tysiącami książek, szans nie mając by je kiedykolwiek przejrzeć po tytułach, już nie mówię nawet by przeczytać

    Na sto pro wiedział CO sciąga więc wina jest oczywista, ale ilość plików ma tu trzeciorzędne znaczenie. No chyba, że chodzi o napisanie artykułu pod publikę dla mail.online

    •  

      pokaż komentarz

      @bijaukoff: co nie zmienia faktu, że za każdym takim zdjęciem kryje się tragedia dziecka. Tych ludzi trzeba tępić do skutku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Babaloo: Z drugiej strony jest to tragedia, która i tak się już odbyła. A zdjęcie umożliwia jakiejś części pedofili - niech to będzie dajmy na to 10-30%, ale piszę z głowy - pedofilię wyłącznie bierną, tj. zadowalanie się samymi obrazkami czy filmami.

      Wg mnie powinno się ustalić, jaki jest faktyczny procent takich biernych (bo że zjawisko istnieje, to wiem na pewno), potem ile dzieci jest krzywdzonych pod nagrania, zestawić to z procentem wykrywalności obu typów przestępstw - i zobaczyć, czy się opłaca to tolerować, czy nie.

      Ot po prostu na zasadzie, że lepsze jest statystycznie np. 30 skrzywdzonych dzieci od 35 skrzywdzonych dzieci (zakładając podobny stopień krzywdy). I postawienie sprawy wprost, zamiast hipokryzji i walki z wiatrakami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Babaloo:
      Kryje się i osoby odpowiedzialne za proceder wykorzystywania dzieci należy ścigać z całą surowością, do kary śmierci włącznie ("humanitarystom" polecam historię Petera Scully), ale to że wsadzisz za kratki chorego psychiczne odbiorcę tych treści nie zapobiegnie kolejnym tragediom. Dodatkowo rodzi potężne pole do prowokacji (patrz Trynkiewicz i Gostynin).

    •  

      pokaż komentarz

      @asperger15k: nie ma czegoś takiego jak pedofilia bierna, oglądając takie filmy i zdjęcia przykładasz swoją rękę do tego całego biznesu. Poza tym apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jeśli kogoś kręci seksualnie widok kilkuletnich dzieci to nie wierzę, że nie będzie przechodzić od zdjęć do czynów. Widzę, że mój poprzedni komentarz minusują chyba kolekcjonerzy :)

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma czegoś takiego jak pedofilia bierna

      @Babaloo: A wg psychiatrów ponoć jednak jest.

      apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jeśli kogoś kręci seksualnie widok kilkuletnich dzieci to nie wierzę, że nie będzie przechodzić od zdjęć do czynów

      @Babaloo: Zgadza się, rośnie. Ale u różnych osób w różnym tempie i od różnego wieku. Na to nakłada się proces starzenia i parę innych spraw wygaszających chęci "w realu". Można by to nawet całkiem precyzyjnie opisać wzorami i konkretnymi współczynnikami, jedynym problemem są hipokryci broniący dostępu do różnych wewnętrznych statystyk, albo wręcz zabraniający tworzenia statystyk, bo "trzeba karać przykładnie", "każda tragedia jest indywidualna" itp. bzdety.

      Stąd do dzisiaj cywile nie mają wiedzy, jaki jest procent biernych pedofili (globalnie czy od pojedynczych lekarzy). Te statystyki by się przydały. Podobnie jak statystyki wykrywalności, ale w postaci umożliwiającej grupowanie po każdym najmniejszym aspekcie sprawy - bo przecież sama policja ma potrzeby wewnętrzne takie coś ma!

      A wtedy po prostu należałoby sprowadzić całą sprawę do równania matematycznego. I tu się właśnie humanistom-hipokrytom nie podoba, takie "odczłowieczanie".

    •  

      pokaż komentarz

      Wg mnie powinno się ustalić, jaki jest faktyczny procent takich biernych (bo że zjawisko istnieje, to wiem na pewno), potem ile dzieci jest krzywdzonych pod nagrania, zestawić to z procentem wykrywalności obu typów przestępstw - i zobaczyć, czy się opłaca to tolerować, czy nie.

      @asperger15k: Moim zdaniem nie powinno się w ogóle tolerować. Wszelkie tolerowanie pornografii dziecięcej daje duże pole do popisu dla osób które tworzą takie filmy/obrazki. Dużo łatwiej będzie im się ukryć w tłumie biernych odbiorców, trudno będzie dotrzeć po konsumentach do producentów, a ci drudzy mogli by z łatwością udawać tych pierwszych. No i popularyzując to, jeszcze bardziej zwiększa się ten tłum.
      Są inne metody, można edukować ludzi, można umożliwić terapię i pomoc specjalisty dla pedofila, można uświadomić społeczeństwo że to jest zaburzenie które można leczyć a nie przekleństwo na które jedyne lekarstwo to kółka w łeb. Można pozwalać na rysowaną pornografie czy seks lalki, które nie niosą za sobą ryzyka krzywdy dziecka.

      Poza tym apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jeśli kogoś kręci seksualnie widok kilkuletnich dzieci to nie wierzę, że nie będzie przechodzić od zdjęć do czynów. Widzę, że mój poprzedni komentarz minusują chyba kolekcjonerzy :)

      @Babaloo: Oj zdziwiłbyś się. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu magazyny z nagimi nieletnimi mogłeś kupić w kiosku. Nie oznacza to że wtedy było znacznie więcej pedofilów i molestowań w społeczeństwie. To jest tak samo jak z brutalnością w grach, czy gwałtach w porno, to że komuś się to podoba nie oznacza że po granie w GTA pójdzie strzelać do prostytutek na plaży.

      Ludzie pewnie minusują cię bo to co mówisz jest naiwne. Nie możesz "wytępić pedofilów do skutku", pedofile są i będą w społeczeństwie. To nie jest przekazywane genetycznie. Możesz ich zastraszać, dokonywać samosądów, tępić itp, ale to tylko spowoduje że będą bać się sięgnąć po pomoc. A takiego zastraszonego pedofila nie rozpoznasz aż nie puszczą mu nerwy i czując się bezradnie zaatakuje jakieś dziecko. A możesz podejść do tego spokojnie, bez emocji, ocenić ryzyko obiektywnie i szukać rozwiązania które będzie najbardziej korzystne dla społeczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Moim zdaniem nie powinno się w ogóle tolerować. Wszelkie tolerowanie pornografii dziecięcej daje

      @DisasterMaster: No właśnie takie podejście jest hipokryzją i walką z wiatrakami. Prowadzi do tego, że dużo i gorliwie mówimy, ale niekoniecznie najskuteczniej to zwalczamy. A do tego często kary są na pokaz, a więc niezgodne z art. 32 Konstytucji.

      Wg mnie zamiast tego powinno się podejść do sprawy naukowo:

      - w Twój sposób obniżamy szacowaną skalę zjawiska np. o 43%
      - a w inny sposób o 56%
      - no to przerabiamy prawo na ten inny sposób

      Reszta dyskusji to tylko spieranie się o to, jakie statystyki powinny być lub nie być ogólnodostępne i dlaczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @asperger15k: Powiem więcej wg psychiatrów i seksuologów również znakomita część czynów pedofilskich nie jest popełniana przez pedofilów. Ogólnie mam takie wrażenie że temat pedofilii i samego stręczycielstwa niebezpiecznie ociera o wyższe, wysoko postawione sfery. Może tu jest problem z ujawnieniem rzeczywistej skali problemu?

    •  

      pokaż komentarz

      @bijaukoff: nie wiem czy pamiętasz, ale kiedyś było emule, można tam było wpisać 12yo i coś ciekawego zawsze wyskoczyło. Można by założyć, że 50 letni gostek miał już komputer na początki lat 2000 i targał na umór i to ta kolekcja. Wtedy zasadniczo by nikogo nie skrzywdził piracąc, (kradnąc) te materiały, ale to chyba nie było tak.

      W artykule pisze, że od 2017 zgromadził kolekcję będąc członkiem podmiemnej siatki "the other place", która się wymieniała materiałami! Czyli pedofile, żeby mieć na wymianę, aktywnie mogli krzywdzić dzieci, żeby materiały pozyskać. Musiał o tym wiedzieć, akceptować to, a może nawet sam robił zdjęcia, żeby mieć na wymianę.

      obawiam się, że to grubsza sprawa, niż retro materiały z P2P
      (tylko ty nie instaluj teraz emule i nie wpisuj tam teraz 12yo z ciekawości, bo jak znajdziesz, to potem zapukają do ciebie jak do Tymochowicza - tak tylko mówię, że w P2P zostawiasz IP)

    •  

      pokaż komentarz

      @Babaloo:

      nie ma czegoś takiego jak pedofilia bierna, oglądając takie filmy i zdjęcia przykładasz swoją rękę do tego całego biznesu.
      A paląc jointa wspierasz morderstwa Los Zetas. No nie - należy ucinać głowę hydry, a nie ścigać odbiorców końcowych. Tym bardziej że nie żyjemy w idealnym świecie i nie wszystkich nie wyłapiesz. Ani nawet 5%. A na osobę chorą i uzależnioną straszak w postaci kary nie będzie działał w ogóle, bo przegra w przedbiegac z popędem.

    •  

      pokaż komentarz

      @bijaukoff: usprawiedliwiasz pedofila kolego.
      Coś z tobą nie tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @ikkiz: No to łączymy kropki. Emule działał w sieci P2P. Nawet jeśli twój "niekrzywdzący" ściągał sobie te materiały to być może udostępniał je nieświadomie innym pedofilom którzy już takich dylematów nie mieli. Dodatkowo większy popyt na tego typu materiały nakręca podaż i szukanie kolejnych małoletnich obiektów do zdjęć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: Jest popyt jest podaż. Może z marihuaną nie wygląda to tak groźnie, ale taka kokaina zanim dotrze do klienta końcowego to sam proces zapewne pociągnie za sobą kilku truposzy. Od pracowników plantacji po wojny między gangami którzy tym handlują. Tu nie ma czystych rączek :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Trans: Ja usprawiedliwiam ich od dziecka już bo od małego podobały mi się dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma czegoś takiego jak pedofilia bierna, oglądając takie filmy i zdjęcia przykładasz swoją rękę do tego całego biznesu.

      @Babaloo: Widziales jakie foty wrzucaja teraz gowniary do neta? Wystawiaja duspko na peryskopach, omeglach itd zeby zlapac fejmu, do tego selfiaki przed lustrem itd :D Nikogo nie trzeba zachecac ani placic za te foty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Babaloo: Nie tylko połączyłeś kropki,ale też dorysowałeś coś od siebie. Emulowy ściągacz mógł zwiększyć popyt, tak się domyślasz, ale już na pewno zwiększył podaż, bo jak zauważyłeś, nie tylko ściągał ale i udostępniać musiał.
      No to wymyślajmy dalej... może zwiększając podaż już istniejących materiałów, per analogia, uratował następne dzieci przed wykorzystaniem?

      Nie ważne. ściąganie takiego gówna jest obrzydliwe, choćby dla tego, że aby powstało, ktoś kiedyś był skrzywdzony. Już to powinno przeszkadzać.

      Ale moją główną myślą jest to, że gorsze jest uczestniczenie w siatce pedofilów, która produkuje i wymienia się nowymi materiałami i żeby do niej wejść trzeba ponoć dodać nowe unikalne materiały, czyli je wyprodukować, albo słono zapłacić i "zrobić popyt".

  •  

    pokaż komentarz

    Moim zdaniem za samo pobieranie zdjęć z neta nie ma co zbyt ostro karać. Wrzucić gościa na odpowiednią listę, trzymać z dala od dzieci, monitorować. Co innego gdyby takie materiały sam tworzył, rozprowadzał, albo płacił za nie.
    Wzrost dostępu do normalnej pornografii korelował ze spadkiem przestępstw seksualnych. Myślę że ostre penalizowanie w tym temacie nie pomaga bezpieczeństwu dzieci, a sprawia że pedofile bardziej się ukrywają i są trudniejsi do monitorowania.

  •  

    pokaż komentarz

    Był on dobrym i ciężko pracującym doradcą w służbie publicznej, zanim popadł w niełaskę

    I codziennie dzień dobry mówił.