•  

      pokaż komentarz

      @m4kb0l: LOL... Jako naród widzę nas coraz bardziej w czarnej... Jak tak dalej pójdzie to z wszystkim zostaniemy w tyle no chyba, że wujek z USA coś wybuduje (np. elektrownia), albo UE zasypie nas pieniędzmi które i tak w większości zostaną zmarnowane.
      Przecież u nas nawet rowery są uważane za niektórych za lewackie.
      Od lat mądrzy ludzie mówili, żeby zrobić coś z energetyką, że z górnictwem trzeba zrobić porządek bo to tylko koszt, a spalanie pokładów węgla które jeszcze mamy to głupota i marnotrawstwo (można go znacznie lepiej spożytkować).
      Ghunter Schlagowski mówił, że trzeba stopniowo przebranżawiać górników na np. monterów instalacji, brygady dociepleń (budynki pasywne) itp. itd. Dziś znów problem z górnikami.
      To samo będzie z komunikacją w miastach. Już podnoszą i tak wysokie jak na polskie warunki ceny komunikacji publicznej. Brak miejsc parkingowych i coraz wyższe opłaty za parkowanie. To akurat nie było by złe gdyby można było łatwo poruszać się np. rowerem czy właśnie zbiorczą komunikacją (tanio).
      Brak miejsc, parkowanie gdzie popadnie. Policja nie reaguje...
      Tu wszystko jest postawione na głowie i gnije coraz bardziej przy aprobacie sporej części społeczeństwa.

      Wystarczy popatrzeć na tę infografikę jak można z głową podejść do wyzwania, bo to jest wyzwanie (nie da się stale zwiększać ilości samochodów w miastach i poszerzać ulic). Biorąc pod uwagę zmianę klimatu jazda rowerem być może w niedalekiej perspektywie możliwa w komfortowych warunkach przez cały rok.
      Tu nie ma żadnej wizji (ruch miejski, Policja, energetyka, polityka społeczna, emerytury, system opieki zdrowotnej ("niech jadą"), kultury, edukacji, ekologia (lewacka)). Do tego wszystko okraszone rozdawnictwem i "by żyło się lepiej" swoim.
      Niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu, ale wydaje mi się, że jako naród zmierzamy bezwładnie w bliżej nieokreślonym kierunku.

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser: stary, nie pisz takich rzeczy. Odechciewa się mieszkać w tym kraju ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież u nas nawet rowery są uważane za niektórych za lewackie.

      @saczuser: Pewnie przez tych przebrzydłych konserwatystów ze ściany wschodniej, którzy częściej na nich jeżdżą, bo dla nich to bywa ekonomiczna konieczność, a nie moda :P

    •  

      pokaż komentarz

      @m4kb0l: Bardzo fajne punkty. Zwłaszcza te dotyczące odseparowania rowezystów od pieszych i traktowanie ich jako pojazdy (niby logiczne, ale u nas tak niekoniecznie). Oraz ostatni - że ścieżki rowerowe mają być tworzone przez osoby, które mają doświadczenie w jeździe rowerem.
      Przydałoby się to u nas. Byłby koniec największych raków w polskich drogach rowerowych - zbudowanych z kostki i będace niemal integralną częścią chodnika.

    •  

      pokaż komentarz

      @gzkk: Akurat tam ludzie jezdza samochodami bo sa spore odleglosci na terenie gminy czy powiatu i samochod to must have. Rowerem mozesz sie poruszac w miescie albo juz jak kogos calkowicie nie stac i uwazaja to za biedactwo ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Biorąc pod uwagę zmianę klimatu jazda rowerem być może w niedalekiej perspektywie możliwa w komfortowych warunkach przez cały rok.

      @saczuser: aha, czyli babcie, dziadki, rodzice z dziećmi , w pażdziernikowy deszcz lub styczniowy śnieg , w różnicy terenu sięgające 200 m na przestrzeni kilku kilometrów i zimno mają jeździć rowerami.
      A to niby dlaczego ?

    •  

      pokaż komentarz

      @m4kb0l purely cosmetic alterations

      A u nas namalują farbą pas dla rowerów i się tym szczycą xD

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser: infografiki infografiką, a zobaczymy w praktyce. U nas też każde miasto ma "oficera rowerowego" a budują jak budują

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież u nas nawet rowery są uważane za niektórych za lewackie.

      @saczuser: Rowery (czy też cykliści) są znienawidzeni w wielu krajach, również na zachodzie. Słusznie, niesłusznie, mniejsza z tym, stwierdzam fakt, że to nie jest jakiś nasz zaściankowy polski ewenement, że ludzie rowerów nie lubią. Tu masz przykład Australijczyka
      https://www.youtube.com/watch?v=KfD3sh0glZY

    •  

      pokaż komentarz

      @engels: Jakoś nie ma z tym problemów Kopenhaga. Która do tego, że nie jest cieplejsza to jeszcze bardziej deszczowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser: jesteśmy do tyłu przede wszystkim bo Polacy nie potrafią się zachowywać

      Rowerzyści nie znają zasad, mają niesprawne rowery, brak kasków, brak odblasków, nie wiedzą jak komunikować np skręt w prawo
      Itd itd

      Ludzie z psami mają wyj$!$ne na zbieranie kup, noszenie kagancow, prowadzenie psów na smyczy
      Itd itd

      Matki z dziećmi uważają się za święte krowy,
      Z wózkiem rozp#@?#??ają się na cały chodnik,
      Są głośne, brudzą na potęgę,
      Itd itd

      Takie na szybko przyklady
      Infrastruktura to nie jest jakiś mega problem
      Ważne jest to jak ludzie się zachowują i czy będą z tego korzystac
      W Szczecinie zrobili w kilku miejscach zajebisty ścieżki rowerowe i i tak jeżdżą po ulicy rowerami a na scieszkach matki z wózkami xd

      Można by sypac przykładami z rekawa

      Najlepszy jest filmik na yt jak rowerzysta jedzie i używa klaksonu/dzwonka na ludzi którzy idą na ścieżce dla rowerów i wielce oburzeni ze ich upomina a ludzi na ścieżce jak mrowkow ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Nie chce mi się szukać ale jak chcesz mogę potem podlinkowac

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser: mimo dużej dozy pesymizmu coś tam się z tymi ścieżkami dzieje. Czasem lepiej (drożej/asfalt) , czasem gorzej (taniej/kostkaj). W Warszawie, Poznaniu czy nawet Płocku powstało sporo kilometrów ścieżek. Przy przebudowie ulic planuje się ścieżki. W każdym razie dużym problemem jest połączenie tych odcinków, zrobienie z tego całego systemu transportowego. Brak zarządcom generalnej wizji.

      PS. A rząd zamiast dawać bony turystyczne mógłby dofinansować zakup rowerów wyprodukowanych w Polsce. Plus recepty jak w UK. Mielibyśmy wtedy prawdziwe promowanie tego środka transportu. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Brak miejsc parkingowych i coraz wyższe opłaty za parkowanie.

      @saczuser: taka ciekawostka. Zachód odkrył, i już dawno stosuje, ze wyższe opłaty za parkowanie powodują przyrost miejsca do zaparkowania. O ile dobrze pamietam stawkę ustala się doświadczalnie i jej wysokość jest taka by zawsze 80proc miejsc parkingowych była wolna. Tylko teraz nie jestem pewien tej cyfry, jedynie reguły.

    •  

      pokaż komentarz

      @RozowyPasek15Kdong: a ta Kopenhaga to jakaś osoba? Jak ja lubię porównywanie Polski do krajów, które są zupełnie odmienne infrastrukturalnie i mentalnie. W Norylsku mają ogrzewanie za darmo i co z tego ? W Poznaniu też powinniśmy dążyć do zbudowania naziemnej sieci ciepłowniczej , darmowej ?
      Kopenhagi nie porównałbym do żadnego miasta w Polsce , bo oni rozwijają swój własny sposób życia odmienny od naszego od kilkuset lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @RozowyPasek15Kdong: @engels: W Milton Keynes (UK) tez nie ma z tym problemów, osobiści uważamy ze tam też funkcjonuje najlepsza siec ścieżek rowerowych w Europie

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser ja utwierdzam się w przekonaniu że w Polsce jest nie naród a tubylcy, nie naród a zbieranina. Doj@!!nie sąsiadowi + wiadro krabów to nasze lokalne rysy na mentalnosci, z tego nie zbuduje się przyszłości a jedynie możemy doczekać kolejnego rozbioru

      Gorzka pigułka :/

    •  

      pokaż komentarz

      @Matrioszkawkieszeni: To racja, że przecież najważniejsza jest znajomość przepisów, ich przestrzeganie, respektowanie innych na drodze i patrzenie dalej niż czubek własnego nosa. Co z tego jak nikogo nie interesuje żeby wprowadzić choćby godzinę lekcji obowiązkowych zajęć z kodeksu drogowego (jak ma zachowywać się pieszy na chodniku (chodzić prawą stroną itd.), czy na drodze rowerowej, rowerzysta, kierujący itd.) czy wychowania obywatelskiego ogólnie (sprzątanie po psach) i zawrzeć to wszystko w planie lekcji aż do końca liceum. Nikomu "u góry" na tym nie zależy, tak samo jak nie zależy nikomu na tym żeby Polacy mieli jakąś wiedzę ekonomiczną itd.
      Wystarczy popatrzeć jaką wiedzę z przepisów mają sami kierowcy. Większość zdawała kilka/kilkanaście lat temu jak nie kilkadziesiąt i jeździ sobie wesoło. Pół biedy jak ktoś używa głowy i myśli za kółkiem, ale bezmyślnych jest cała masa. Prawie każdy jeździ drugiemu na zderzaku. Osiedlowa/krajówka/autostrada. Wszędzie to samo. Jak by ludzie myśleli to jaki to ma sens? Żaden, same wady.
      Ile z tych "panie ja mam już prawo jazdy 40 lat" powtarza przepisy i odświeża wiedzę?

    •  

      pokaż komentarz

      @RozowyPasek15Kdong: Najwyższe wzniesienie w Kopenhadze 10m. W Gdańsku 160m i często gęsto chwilowe nachylenie 10%.

    •  

      pokaż komentarz

      @engels: super przykład. W Amsterdamie jest praktycznie taka sama średnia temperatura jak w wawie a opadów jest drugie tyle. Gdzie więcej ludzie jeżdżą rowerami? Idź wytłumacz holendrom że są debilami i w mrozie jeżdżą:D

    •  

      pokaż komentarz

      @m4kb0l: z jednej strony dobre punkty, z drugiej...choć chcą promować "nowoczesność" i inne podejście, to ciągle powielają stare błędy i tkwią w przeszłości.
      Inne pojazdy typu hulajnogi, rolki, itd. itp. zyskują bardzo szybko popularność i za kilka/kilkanaście lat będzie z nimi identyczny problem jak z rowerami teraz. Powinno się na to patrzeć szerzej, a nie na zasadzie "noooo rowerów dużo, to zbudujmy więcej ścieżek dla rowerów". To nie powinny być ścieżki rowerowe, tylko ścieżki dla pojazdów, którymi poruszają się ludzie i powinny być do tego przystosowane.

    •  

      pokaż komentarz

      Jako naród widzę nas coraz bardziej w czarnej...

      @saczuser: Co Ty ćpiesz chłopie? Ja w samej Warszawie w ciągu ostatnich lat, zauwazyłem w swojej okolicy chyba ze 100km nowych dróg rowerowych.

      stary, nie pisz takich rzeczy. Odechciewa się mieszkać w tym kraju

      @m4kb0l: To jakiś matoł bez pojęcia o temacie ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Jakoś nie ma z tym problemów Kopenhaga. Która do tego, że nie jest cieplejsza to jeszcze bardziej deszczowa.

      @RozowyPasek15Kdong: właśnie że jest cieplejsza w zimie, a przecież o to chodzi. I ma mniej opadów niż wiele polskich miast, a do tego opady tam co prawda są częstsze, ale dużo łagodniejsze (kapuśniak przy którym nie zmokniesz nawet bez nieprzemakalnej kurtki)

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser: artiom u was na sybirze rowerów mnoga ? ( ͡° ͜ʖ ͡°) #60groszyzawpis

    •  

      pokaż komentarz

      @turbonerd: Serio widziałeś w swoim życiu tylko Warszawę? Nie zrozumiałeś o co chodziło w tym komentarzu. Chodzi nie tylko o ogólne podejście w UK do tego tematu (nawet nie tylko dróg rowerowych), ale ogólnie do problemów i wyzwań.
      Przykładami można sypać jak z rękawa, ale Ty już widzisz samych matołów, kiedy sam nie rozumiesz prostego komentarza. Ot, taka natura niektórych.

    •  

      pokaż komentarz

      @engels Kopenhaga rowerowa stała się nie dłużej niż w 40 lat

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser

      Tu nie ma żadnej wizji (ruch miejski, Policja, energetyka, polityka społeczna, emerytury, system opieki zdrowotnej ("niech jadą"), kultury, edukacji, ekologia (lewacka)). Do tego wszystko okraszone rozdawnictwem i "by żyło się lepiej" swoim.
      Niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu, ale wydaje mi się, że jako naród zmierzamy bezwładnie w bliżej nieokreślonym kierunku.

      Ja cię wyprowadzę. Infrastruktura Wielkiej Brytanii różni się ZNACZNIE od polskiej. Dwa - pedalarzy na lowelkach w takim Londynie jest tylu, że utrudniają ruch pojazdów, dla których drogi zostały wybudowane w pierwszej kolejności, a do tego rowerzyści są niekończącym się zagrożeniem dla kierowców i samych siebie poprzez brawurową roszczeniową jazdę - wzmagając jedynie napięcia pomiędzy jednymi a drugimi, stąd potrzeba odseparowania jednych od drugich.

      Świadomość ekologiczna istnieje, jednak infrastruktura zawsze będzie wymagać istnienia samochodów, bo tu często normą jest pokonywanie dużych odległości np do pracy i to raczej w bezpieczeństwie i potrzebie zachowania płynności ruchu bym się dopatrywał źródła takich projektów.

      Chciałbym, żeby Polacy przestali porównywać Polskę do innych krajów, bo z wielu powodów u nas wielu rzeczy po prostu zrobić się nie da, a już w szczególności od dupy strony - tak jak by to widzieli różni marzyciele, co to na 5 min wyjechali na zachód i się zachwycili rozwiązaniami i też by tak chcieli, ale bez zmiany czegokolwiek innego.

      Najpierw trzeba zmienić mentalność, a potem drogi. W UK w wielu miejscach pasy ruchu są za wąskie, nie spełniają współczesnych norm i tak już zostanie, bo nie ma miejsca; w jednym kierunku jest pełny pas, a w drugim... pół, albo oba pasy są za wąskie, żeby zmieścić pojazd osobowy - i to nie tylko na wsiach, ale centrum Londynu to też dotyczy. Brytyjczycy jakoś z tym żyją i mijają się olewając to co jest namalowane na jezdni, jeśli tylko dwa pojazdy mieszczą się obok siebie. Polscy wysiadacze okładaliby się pięściami w każdym takim miejscu.
      Z pedalarzami jest niestety ten problem, że nie można ich zdyscyplinować, bo są anonimowi. Taki uszczerbek na wizerunku daje się we znaki normalnym rowerzystom i konflikt się nie kończy, choć rowerzyści np w Londynie są bardzo uprzywilejowani, a kierowcy rozliczani z tzw dangerous driving, czego polskie prawo na oczy nie widziało, a co brytyjski wymiar sprawiedliwości traktuje śmiertelnie poważnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @engels: Przepraszam za literówkę. Nie mam pojęcia w jaki sposób trzeba się mentalnie przygotowywać do temperatury, która jest tak podobna do naszego klimatu (lub czasem nawet bardziej uciążliwa). To nie jest wyprawa na Everest, żeby trzeba było się aklimatyzować.

    •  

      pokaż komentarz

      O ile dobrze pamietam stawkę ustala się doświadczalnie i jej wysokość jest taka by zawsze 80proc miejsc parkingowych była wolna.

      @Lubie-po-polsku: chyba 80% zajęta, 20% wolna

    •  

      pokaż komentarz

      @engels: Dodatkowo nie po to rano spędzam 20 min w łazience by przyjechać rowerem do pracy spoconym, nawet jak przyjadę rowerem szybciej niż autem to przydało się wziąć prysznic w pracy który nie liczy się jako godziny pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      Rowerzyści nie znają zasad, mają niesprawne rowery, brak kasków, brak odblasków, nie wiedzą jak komunikować np skręt w prawo

      @saczuser: smutna konstatacja :( Wczoraj rano biegałem nad kanałem melioracyjnym w okolicy. Waliło z niego szambem. Ktoś tam w górze kanału szambo do niego spuszczał :/ Witamy w Polsce

    •  

      pokaż komentarz

      @Pegos: może dlatego, że Amsterdam jest wielkością zbliżony do Świnoujścia, a Warszawa jest ponad 2.5x większa od niego i ponad 2x bardziej ludna, co zapewne sprawia, że odległości są też większe do pokonania i ruch w centrum jest bardziej intensywny. Większe odległości, dłuższy czas dojazdów itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser: no to mogę podać Wrocław, jak wolisz. Między rokiem 1995 a 2013 ilość ścieżek rowerowych zwiększyła się z zaledwie 20 km do 214 km. Obecnie licząc wszystkie ścieżki, z tymi na wałach, parkach itd. jest to ponad 1100 km i w tym roku 6 zostało już oddanych nowych inwestycji, a 5 jest w toku.

    •  

      pokaż komentarz

      @iddqd: To ciekawe bo przy nachyleniu 10% Gdańsk znalazłby się na liście najtrudniejszych podjazdów szosowych w Polsce. Jakoś inaczej wspominam swój ostatni wyjazd do Gdańska, ale dużo mogło się zmienić od lutego.

      http://www.altimetr.pl/najtrudniejszy-podjazd-w-polsce.html

    •  

      pokaż komentarz

      ale ogólnie do problemów i wyzwań.

      @saczuser: Jak ktoś nie widzi jak się Polska rozwinęła w ciągu ostatnich powiedzmy 20 lat i jaki to jest przeskok praktycznie w każdej dziedzinie życia, to musi być serio niezłym matołem. Nic na to nie poradzę ¯\_(ツ)_/¯ Jak ja chodziłem do podstawówki, to takich ścieżek, jakie teraz są praktycznie przy każdej ulicy w mojej dzielnicy, nie było chyba ani jednej w całej Warszawie.

    •  

      pokaż komentarz

      @venomik: kostka brukowa to akurat najmniejszy problem w polskich ścieżkach (tak, jeżdżę po kostce kolarką i nic sie nie dzieje)

      1. brak jakiejkolwiek kontynuacji, sciezka obejmująca ileśtam-set metrów drogi, zero możliwości przemieszczanie się z punktu A do B tylko skakanie z krawężników co chwile - najczęściej tylko po jednej stronie drogi
      2. skrzyżowania tak zrobione że jak nie przejeżdżasz z prędkością 5km/h to szansa ze cie ktoś potrąci rośnie wykładniczo
      3. szykany, zakręty 90st, szerokość 1m xD zagapisz się na 1s i wp%$%$?!asz się na czołówkę
      4. słupki na środku drogi
      5. ścieżki bez przejazdów przez drogę (co 100m schodzisz z roweru i prowadzisz xD)
      6. dokładanie znaku ciąg pieszo-rowerowy do chodników z PRLu

    •  

      pokaż komentarz

      Akurat tam ludzie

      @XpedobearX: Panie, jak ktoś ci powiedział, że jesteś lewakiem, bo jeździsz na rowerze, to albo dlatego, że masz koszulkę z Che Guevarą, torbę z sierpem i młotem, włosy zafarbowane na niebiesko, a na policzkach i czole wymalowane tęczowe flagi, albo jest po prostu idiotą.

      Nie robić mi tu z roweru narzędzia walki politycznej, bo spuszczę wp@!!@#?, albo przynajmniej odetnę lewy pedał i lewą część kierownicy i tak będę jeździł :P

    •  

      pokaż komentarz

      W Szczecinie zrobili w kilku miejscach zajebisty ścieżki rowerowe

      @Matrioszkawkieszeni:
      O, na przykad tu (na googlach stare zdjecie:
      https://goo.gl/maps/9oEaLtBErt9beVYc8
      Nowiutka ddr, cała uj$$?na piachem i kamieniami od wielu miesięcy (jakiś geniusz stwierdził, że wysypie mieszkanę kamienno-piaskową pomiędzy ddr a chornikiem)

      Albo tu:
      https://goo.gl/maps/QFERG9PF24oVAwat6
      Już parolednia ddr, bez żadnego powodu przejazd na drugą stronę ulicy aby zaraz za górką wrócić spowrotem na na lewo ( ͡° ͜ʖ ͡°). Dodatkowym smaczkiem są malunki roweru zrobione tak gęstą farbą, że odstają na jakiś centymetr do góry - nawet na góralu na nich się podskakuje.

      Tu też jest ciekawie:
      https://goo.gl/maps/upULpbChpT6rxyzP9
      Niby ładny asfalcik, podpórka do spoczynku przed skrzyżowaniem ale... Namalowali jakieś pasy i trójkąty na jezdni. Nie są one potwierdzone znakiem pionowym, czyli obowiązują czy nie? Zasada prawej ręki? Pieszy ma pierwszeństwo na tych pasach? Tyle pytań bez odpowiedzi. I robią tak w całym mieście!

    •  

      pokaż komentarz

      @sijulejter: trzeba zauważyć, że Kopenhaga, jako samo miasto jest mniejsza od Warszawy ponad 2.5x, a obszarem urban jest gdzieś Wielkości Wrocławia, zaś obszar metro jest 4x mniejszy!
      Kopenhaga:
      - Miasto - 179.8 km2
      - Urban - 292.5 km2
      - Metro - 1,767.52 km2
      Warszawa:
      - Miasto - 517.24 km2
      - Metro - 6,100.43 km2

      To całkowicie różne miasta. Sama część miejska Kopenhagi, w której rozumiem, że ludki dojeżdżają do pracy rowerami jest mniejsza niż nasze Świnoujście.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein wcale tego nie neguje...mi chodziło o to, że infrastruktura rowerowa nie powstawała 400 lat w Kopenhadze ale dużo krócej

    •  

      pokaż komentarz

      @sijulejter: jeśli damy nawet 40 lat, to jak pisałem, we Wrocławiu od 2002 do 2013 powstało ponad 180 km ścieżek z niemal niezauważalnych 20 km na tak duże miasto. Obecnie ścieżki są prawie wszędzie, tzn. istnieją już dość dobre połączenia i większość inwestycji remontowych zakłada powstanie ścieżek. Jeśli damy kolejne 20 lat w tym tempie, to będziemy mieli Kopenhagę we Wrocławiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser: "Routes must join together" - u nas nawet tego nie potrafią ogarnąć. Co z tego, że miasto ma X kilometrów ścieżek, które kończą się i zaczynają tak, jakbyś przed wyjazdem wybrał "random mode"

    •  

      pokaż komentarz

      @RozowyPasek15Kdong: Jeśli ktoś jeździ po starym Gdańsku to jest płasko. Dzielnice mieszkalne gdzie żyje już większość ludzi to podjazdy z chwilowym nachyleniem 10%. Niezbyt długie ale dla większości amatorów wykańczające a jak weźmiesz jakiś bagaż nie do przejechania.

      ul. Łostowicka Długość podjazdu 0.7 km o średnim nachyleniu 5.6%. Przewyższenie: 39m.
      Maksymalne nachylenie na 500m: 6.7%. Maksymalne nachylenie na 100m: 9.7%.

      ul. Rakoczego Długość podjazdu 1.7 km o średnim nachyleniu 3.4%. Przewyższenie: 57m.
      Maksymalne nachylenie na 1km: 4.7%. Maksymalne nachylenie na 100m: 8.6%.

      ul. Słowackiego Długość podjazdu 2.8 km o średnim nachyleniu 4.1%. Przewyższenie: 115m.
      Maksymalne nachylenie na 1km: 4.7%. Maksymalne nachylenie na 100m: 8.2%.

      ul. Myśliwska Długość podjazdu 0.5 km o średnim nachyleniu 9.6%. Przewyższenie: 48m.
      Maksymalne nachylenie na 500m: 9.6%. Maksymalne nachylenie na 100m: 13.5%.

      I wyp@@@##!aj.

      źródło: Zrzut ekranu 2020-07-30 o 09.25.27.png

    •  

      pokaż komentarz

      @gl0wa: Wrocław styczeń 3/-5C średnia temperatura, 26mm opadów, 18,5km/h wiatr. Ten sam czas w Kopenhadze 3/-1, wiatr 24km/h i 53mm deszczu. Porównuje do Wrocławia, ponieważ mieszkałam w obu miastach 3+ lat i zdecydowanie łatwiej byłoby jeździć we Wrocławiu, jeśli pogoda byłaby jedynym wyznacznikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser: Nie widzisz, że to o czym piszesz to jakaś szersza strategia obrzydzania samochodów. W ogóle posiadania samochodu.
      Napuszczania rowerzystów na kierowców. Pieszych na ich obu.
      Im więcej osób skacze sobie do gardeł tym lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja w samej Warszawie w ciągu ostatnich lat, zauwazyłem w swojej okolicy chyba ze 100km nowych dróg rowerowych.

      @turbonerd: ta, tez myslalem, że w Warszawie to jest fajnie. Póki nie pojechałem do Rotterdamu.

      U nas to jest takie trochę wywalanie kasy w błoto właśnie przez brak określenia jakichś sensownych zasad.

      Same ścieżki są poprzerywane. Często to nie są nawet DDR tylko ciągi pieszo rowerowe.
      Zobacz np taką Wołoską całkiem niedawno zrobili 4 pasy w jedną stronę i z jednej strony coś co przypomina DDR z drugiej poszatkowany chodnik na którym ktoś dorysował rowerki.

      Albo takie skrzyżowanie Żwirki i Wigury z Racławicką. Pytam na Facebooku zarządu dróg miejskich czemu przez DDR nie ma przejść dla pieszych? Bo oni tego nie robią teraz xD - i cyk separacja rowerzystów i pieszych odhaczona.

      Natomiast tez brakuje takich małych p?$$!#$: typu sfazowane(skośne) krawężniki- przez co po Warszawie pojeździsz co najwyżej na rowerze górskim stylizowanym na miejski.

      I infrastruktura towarzysząca. Pytam ludzi ze spółdzielni mieszkaniowej „czy mogą zrobić stojaki?„ Nie nie mogą, bo to musi być przymocowane do betonu a są wąskie chodniki. „To może tam 10 metrów dalej na tym parkingu na 50 samochodów?”.
      Coś burknęli tylko. Niby pierdoła. Ale jak trzymałem rower w mieszkaniu/piwnicy to jeździłem nim znacznie rzadziej niż odkąd mam go na zewnątrz-niestety na trawniku obok schodków, bo nigdzie indziej nie ma gdzie przypiąć ...

      Ja wiem, że jest lepiej niż 20 lat temu, ale u nas rozwiązała się Masa Krytyczna, bo uznali, że już dobrze a Rotterdam wydaje kolejne 200mln EUR na rozwój swojej infrastruktury

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: tym bardziej Warszawa powinna bardziej iść w rowery, bo ruch samochodowy przez tych wszystkich co kupili mieszkanie za Białołęką albo dom za Piasecznem jest zwiększony, a dobra infrastruktura rowerowa obniży ruch wewnętrzny między dzielnicami. 3-5km to jest sensowny dystans na którym możesz dojeżdżać do roboty rowerem i to już coś daje, jeśli większość tych ludzi wybierze rower zamiast auta.

      Miasto nie jest z gumy. Dobudowanie piątego pasu nie zlikwiduje problemu, natomiast zniknięcie kilkudziesięciu tys samochodów z dróg już tak

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser: masz 100% racji, ale nie zwalałbym wszystkiego na rząd (chociaż ten obecny jest chyba najgorszym z możliwych).

      Ważna jest też nasza (obywateli) mentalność. Będąc we Włoszech widziałem jak tam prawie wszyscy jeździli albo skuterkami, albo jeśli już to małymi samochodami typu Smart czy Seicento. Fajny widok - ciasna uliczka i ponad 50 zaparkowanych skuterków w jednym rządku. A u nas?
      U nas każdy chce mieć dużą brykę - no bo wstyd przed sąsiadem mieć małe auto. Mamuśki dowożą swoje pociechy do przedszkola czy na zajęcia wielkimi SUVami, którymi ledwo moga manewrować na ciasnym parkingu i zawracają na nim na 15 razy. Faceci jeżdżą do pracy wielkimi, paliwożernymi samochodami wożąc ze sobą powietrze na siedzeniach.

      Jeżdżenie rowerem do pracy to obciach, a ci którzy jeżdżą rowerami robią to w najgorszy możliwy sposób i nie przez przypadek nazywani są pogardliwie pedalarzami. Sytuację ratuje trochę moda na motocykle i hulajnogi elektryczne, chociaż i tak pozytywny obraz zepsuje jakiś idiota na ścigaczu czy gównażeria rozjeżdżająca przechodniów hulajnogami na chodnikach. Zresztą jeśli chodzi o motocykle to też jest spora grupa która twierdzi, że jak nie masz litra pojemności "to to nie jedzie".

      Paradoksalnie może duże ceny benzyny spowodują poprawę - małe oszczędne auta, skutery, rowery czy hulajnogi nie będą obciachem.

    •  

      pokaż komentarz

      @iddqd: Nie neguje tego, że nie ma jakiś wzniesień w Gdańsku. Poruszałam się głównie w okolicach Wrzeszczu, Przymorza i Nowego Portu. Nie powiedziałaby, że nikt tam nie mieszkał i było całkiem na luzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @v01dtec: ja jestem oczywiście za takim rozwiązaniem. Niestety Polacy nie wyobrażają sobie już życia bez ciągłego bycia w aucie. Wskaźnik otyłości społeczeństwa też zaczyna to odzwierciedlać.

    •  

      pokaż komentarz

      @kosmk: @turbonerd: Nie chciałem wypowiadać się w kwestii samej Warszawy bo tam nie jeździłem, ale @turbonerd: masz tu rzeczowy komentarz https://www.wykop.pl/link/5626213/#comment-80205331
      I dalej nie rozumiesz o czym się pisze. Nikt nie neguje tego, że coś się w tym temacie dzieje, ale co z tego jak bez większego pomyślunku. Elektrownie w PL też powstają, ale co z tego jak atomowa już kilka lat i nie ma nawet miejsca wybranego, a ostatnio ładowali pieniądze w węglową gdzie już wtedy wiadomo było, że to nie opłacalne i nigdy się nie zwróci. Rozumiesz różnicę?
      Można "budować" i malować tysiące km dróg rowerowych rocznie, ale jak co chwila trzeba wjeżdżać na drogę, albo lawirować bez sensu to po co to wszystko? Marnotrawstwo pieniędzy. Lepiej zrobić mniej ale tak, żeby za 5 lat nie trzeba było przebudowywać co dopiero wyremontowanej drogi.
      Jak tego nie zrozumiesz, to daremne wdawanie się z Tobą w dalsze dyskusje.

    •  

      pokaż komentarz

      Panie, jak ktoś ci powiedział, że jesteś lewakiem, bo jeździsz na rowerze, to albo dlatego, że masz koszulkę z Che Guevarą, torbę z sierpem i młotem, włosy zafarbowane na niebiesko, a na policzkach i czole wymalowane tęczowe flagi, albo jest po prostu idiotą.

      @gzkk: A czy ja piszę gdziekolwiek o jakimś lewactwie? Nie wiem skąd się urwałeś, ale wyjaśniłem Ci tylko dlaczego ludzie w takich rejonach jeżdżą samochodami, a nie rowerami. Rower jest spoko w mieście, szczególnie dużym na nie wyp###owiu, na którym inny transport nie istnieje oraz są duże odległości do dojazdów.

      Sam jeżdżę na rowerze i jak wróci praca biura to może pokuszę się o jazdę do pracy również, ale nie robiłbym tego raczej w rodzinnych stronach, gdzie wiele osób dojeżdża po 15-20km w jedną stronę, a pogoda w Polsce bywa kapryśna. W Warszawie schowam się do autobusu/metra i nara oraz mam prysznic w biurze.

    •  

      pokaż komentarz

      Biorąc pod uwagę zmianę klimatu jazda rowerem być może w niedalekiej perspektywie możliwa w komfortowych warunkach przez cały rok.

      @saczuser: Jakie zmiany klimatu temu sprzyjają? Upały 40 stopni? Burze? Ulewne deszcze? Wichury? Globalne ocieplenie nie oznacza że w Polsce będziesz miał cały rok 25 stopni.

    •  

      pokaż komentarz

      @m4kb0l: to nie jest kraj dla normalnych, rozsądnych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Matrioszkawkieszeni: @polskicyklista: w polsce ścieżki rowerowe to dramat, co z tego że we Wrocławiu zrobili fajne asfaltowe jak ich łączenie z drogą w miejscu przecięcia mimo że jest zrobione niby bez krawężników, to jest tak płynne że można na nich plomby potracić, już nie mówią o tym że w ładną, gładką, równą nową ścieżkę asfaltową są co 2 metry powp!!#@%?ane studzienki od różnych instalacji, czasami trzy obok siebie, które to wszystko psują xD

    •  

      pokaż komentarz

      @venomik punkty naprawdę fajne, ale ja mieszkam w tym kraju i jakoś nie widzę żeby im to wyszło tak jak trzeba. Tutaj rowerami jeździ się głównie po parkach i lasach. Mamy piękne trasy rowerowe utrzymywane z rządowych środków. Dbają o nie głownie wolontariusze i zapaleńcy rowerów. W Londynie da się spokojnie polatać na rowerze ale w mieście strach bo aut pełno. W Birmingham infrastruktura wogóle nie jest przemyślana pod względem rowerów. Nie ma ścieżek i przejazdów. To że dają 2 mld to nic, bo za kilka km ścieżki policzą sobie w milionach funtów.

    •  

      pokaż komentarz

      @XpedobearX: akurat tam mieszkam, i w dużej mierze piszesz głupoty

    •  

      pokaż komentarz

      A czy ja piszę gdziekolwiek o jakimś lewactwie?

      @XpedobearX: OP pisał, ja na to odpowiadałem.

      Nie wiem skąd się urwałeś pisząc:

      Akurat tam ludzie jezdza samochodami bo sa spore odleglosci na terenie gminy czy powiatu i samochod to must have.

      Skoro jeżdżą samochodami na spore odległości, to wszystko chyba w porządku? Gorzej jakby jeździli samochodami na małe odległości i mając alternatywy, jak w mieście :P

      Rower jest spoko w mieście, szczególnie dużym na nie wyp%$$owiu, na którym inny transport nie istnieje oraz są duże odległości do dojazdów.

      LOL. Rower jest w spoko w mieście, gdzie masz sporo alternatyw, ale na wsi, gdzie alternatywy nie masz rower już nie jest spoko :P

      Rowerem mozesz sie poruszac w miescie albo juz jak kogos calkowicie nie stac i uwazaja to za biedactwo ;)

      LOL #2
      Masz całkowita rację... Rowerem nie można się poruszać poza miastem, tam używa go tylko biedactwo :P

      Sam jeżdżę na rowerze i jak wróci praca biura to może pokuszę się o jazdę do pracy również, ale nie robiłbym tego raczej w rodzinnych stronach, gdzie wiele osób dojeżdża po 15-20km w jedną stronę, a pogoda w Polsce bywa kapryśna. W Warszawie schowam się do autobusu/metra i nara oraz mam prysznic w biurze.

      Czyli wuja wiesz o jeżdżeniu rowerem po zadupiach, ale się wypowiadasz :P
      Ciekawe ile czasu w pracy poświęcasz na opowiadanie popijając sojową latte jak to heroicznie dojeżdżałeś dziś na rowerze :P

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek: Pełna zgoda. Sam czerpię więcej przyjemności z jazdy autem, ale mam też rozum i nie mam uczulenia na rower. To jest kwestia mentalności. Pomyśl o tych wszystkich Januszach jaka musiała by to być dla nich ujma żeby jechać rowerem i nikt mi nie powie że tak nie jest.
      Wystarczy dołożyć do tego, że jak ktoś ma auto (niektórzy, szczególnie na wsiach muszą mieć samochód, ale z drugiej strony mając samochód można wsiąść na rower jak ma się kupić kilka rzeczy w sklepie i dojechać 1 km). Wystarczy zobaczyć ile jest agresji na filmikach, jak ktoś nawet nie wymusi (definicja) i kierowca gdyby (był taki dobry za jakiego się uważa) patrzył trochę dalej niż 5 m przed maską, zdjął nogę z gazu i bez hamowania skompensował to, że ktoś 50-100m przed nim wjechał... Ale nie, będą leciały epitety bo ktoś ośmielił się jaśnie panu wyjechać. Jak jeżdżę na rowerze - i jeżdżę zgodnie z przepisami. Jak jest DDR to jadę (nawet jak wybudowana bez sensu), sygnalizuję zamiary skrętu itp., zatrzymuję się na STOPach, strzałkach zielonych, wystawiam ręce na ścieżkach skręcając, sygnalizuję wyprzedzanie innych rowerzystów, korzystam z poboczy jeśli to możliwe itp. itd.staram się być jak najbardziej przewidywalny dla innych to i tak masa jest "kierowców" którzy wyprzedzają na gazetę, a jeśli uda się podjechać do takiego gościa na skrzyżowaniu gdzie pędził na złamanie karku żeby stać na czerwonym (już podczas wyprzedzania widać było że jest czerwone i będzie stał, ale musiał wyprzedzić i później grzać tarcze do czerwoności), to ułamek z nich poczuwa się do czegokolwiek. Padają pytania typu, przecież nie potrącił, a jechał "pan" za daleko (choć jechałem 5 cm od studzienki) od krawędzi jezdni, przecież normalnie wyprzedził. Zero dyskusji. Beton taki że nie przegadasz. To jak maDki. Oni som kierowcsami i majom prawo jazdym i nie bemdzie ik rowerzysta uczył jak jeździć. Mimo tego, że kulturalnie zawsze zwracam się per pan i mówię spokojnie to jakaś dziwna agresja rodzi się w tych ludziach. Wtedy człowiek zastanawia się jak ślepym trzeba być, żeby ewidentnie łamiąc przepisy być tak zatwardziałym w głupocie.

    •  

      pokaż komentarz

      @glass3 nooo, żeby za prysznice w pracy płacili to by wszyscy rowerami zap%#%#!%ali. Jak na być lepiej w tym kraju z tskim podejsciem...

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser zapraszam do Anglii, przyjedź tu a przestaniesz się tak zachwycać. Polska ma o wiele lepsze drogi i więcej tras rowerowych.

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli wuja wiesz o jeżdżeniu rowerem po zadupiach, ale się wypowiadasz :P
      Ciekawe ile czasu w pracy poświęcasz na opowiadanie popijając sojową latte jak to heroicznie dojeżdżałeś dziś na rowerze :P

      @gzkk: Tak c#%## wiem majac 2000km przejechane w tym roku xD Ile Ty masz? W dodatku pochodze z zadupia i znam problemy tamtejszych ludzi oraz ich rozwiazania. Po prostu nie jezde do pracy bo pracuje aktualne z domu. Naucz sie czytac ze zrozumieniem przed jakimis generalizacjami.

      LOL. Rower jest w spoko w mieście, gdzie masz sporo alternatyw, ale na wsi, gdzie alternatywy nie masz rower już nie jest spoko :P

      Bo na zadupiu ten problem w 100% rozwiazuje samochod. Masz jakis problem z mysleniem? xD W miescie samochod jest bardziej problematyczny majac alternatywy tak jak i latwiej jest z rowerem.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak c!?%% wiem majac 2000km przejechane w tym roku xD Ile Ty masz? Po prostu nie jezde do pracy bo pracuje aktualne z domu. Naucz sie czytac ze zrozumieniem przed jakimis generalizacjami.

      @XpedobearX: Oho... To teraz zaczynamy mierzyć kto ma większego licznika :P

      Spójrz też na swoje komentarze, jak już piszesz o czytaniu ze zrozumieniem i generalizowaniu :P

      Masz wczorajsze. I nie, to nie było miasto :P

      źródło: zadupie.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      Oho... To teraz zaczynamy mierzyć kto ma większego licznika :P

      @gzkk: Bo jak nie znasz mnie to nie gadaj mi, że c@%!$ wiem o jeżdżeniu i jeszcze jakieś pierdy o kłamaniu w pracy i jakimś sojowym latte, WTF XD

      Spójrz też na swoje komentarze, jak już piszesz o czytaniu ze zrozumieniem i generalizowaniu :P

      Gdzie Cię zgeneralizowałem? Zapytałem jedynie skąd się urwałeś, a sytuacja z Polski B jest sytuacją realną bo tak to tam wygląda, że dla ludzi samochód jest podstawą, choćby gruz, ale dupę wozi.

      Masz wczorajsze. I nie, to nie było miasto :P

      Fajnie, że jeździsz rekreacyjnie na MTB. To teraz pojeździj sobie codziennie do pracy drogą gminną, gdy nagle zacznie padać deszcz, jesienną pizgawicę czy zimę bez prysznica w pracy po fizolskiej robocie 8h. Have fun bo takich osób jest w tym kraju na pęczki. W dodatku nie z rowerami. które mają amora za pół ich wypłaty, a sam rower pewnie warty 3-4 ich wpłaty lekko bo Shimano Deore XT nie należy do taniej grupy osprzętu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Fakt, droższy rower sam nie jedzie, ale daje sporą wygodę oraz większą niezawodność.

      Dlatego napisałem, że w mieście rower jest wygodniejszy oraz odniosłem się dlaczego ludzie w Polsce B nie chcą jeździć na rowerach do pracy. Dwie inne sytuacje życiowe.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo jak nie znasz mnie to nie gadaj mi, że c!#!$ wiem o jeżdżeniu i jeszcze jakieś pierdy o kłamaniu w pracy i jakimś sojowym latte, WTF XD

      @XpedobearX: LOL. I to ty mi zarzucasz nieumiejętność czytania ze zrozumieniem :P

      Czyli wuja wiesz o jeżdżeniu rowerem po zadupiach, ale się wypowiadasz :P

      Skoro latte tak ubodło, to widać trafiłem :P

      EOT.

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro latte tak ubodło, to widać trafiłem :P

      @gzkk: Co ma jeżdżenie rekreacyjne MTB do codziennego jeżdżenia do pracy? XD Do pracy przedzierasz się lasami, szutrami, górami i błotem dla zajawki? Chodzi o sam codzienny obowiązek tam i z powrotem przy każdych warunkach oraz możliwości ogarnięcia się jak człowiek - komfort jazdy, przebrać, umyć, a nie jak robak utytłany byle dojechać i j#@#ć potem w pracy.

      Też jeżdżę rekreacyjnie, ale nagle nie mam zamiaru komuś tego forsować jako najlepszego rozwiązania jego bolączek xD Jak lubię spacerować rekreacyjnie (a lubię i klepię >10k kroków dziennie) to mam komuś proponować chodzenie do pracy z buta?

      Latte nie ubodło bo nie pijam, wolę flat white i mam bekę jedynie z jakichś wykopowych stereotypów.

    •  

      pokaż komentarz

      @m4kb0l: bardzo u nas brakuje takiej spójnej krajowej wizji dla ruchu niesamochodowego ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      mam bekę jedynie z jakichś wykopowych stereotypów.

      vs

      Rowerem mozesz sie poruszac w miescie albo juz jak kogos calkowicie nie stac i uwazaja to za biedactwo ;)
      sytuacja z Polski B jest sytuacją realną bo tak to tam wygląda, że dla ludzi samochód jest podstawą, choćby gruz, ale dupę wozi.


      @XpedobearX: Ależ ty jesteś spójny i wcale nie hipokrytyczny w swoich twierdzeniach :P

      Oczywiście zakwalifikowanie kogoś na podstawie jednego zdjęcia roweru jako jeżdżącego sobie rekreacyjnie na MTB i wymyślanie na tej podstawie różnych dziwnych tez też nie ma ze stereotypami nic wspólnego :P

      Co ma jeżdżenie rekreacyjne MTB do codziennego jeżdżenia do pracy?

      LOL. Dokładnie to samo, co dojeżdżanie do pracy do codziennego używania roweru. Wg ciebie codzienne używanie roweru, to nie jazda rekreacyjna, sportowa, nie dojazd do sąsiada, nie dojazd na drugi koniec wsi, czy do innej wsi, do sklepu po bułki - liczy się tylko dojazd do pracy!!!!111 :P

      Latte nie ubodło bo nie pijam, wolę flat white

      Masz racje mój błąd - poprawiam:

      Ciekawe ile czasu w pracy poświęcasz na opowiadanie popijając flat white jak to heroicznie dojeżdżałeś dziś na rowerze :P

      I tak przy okazji - skąd wziąłeś "jeszcze jakieś pierdy o kłamaniu w pracy" w powyższym?!?

      Kolejny raz kłania się zarzucane mi czytanie ze zrozumieniem :P

      Tym razem na prawdę EOT :P

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście zakwalifikowanie kogoś na podstawie jednego zdjęcia roweru jako jeżdżącego sobie rekreacyjnie na MTB i wymyślanie na tej podstawie różnych dziwnych tez też nie ma ze stereotypami nic wspólnego :P

      @gzkk: Ale co ja o Tobie wymyśliłem, gdzie moja hipokryzja? Wrzucasz mi zdjęcie z zadupia łąkowo-górzystego z rowerem XC i co ono ma innego oznaczać niż twoja jazda rekreacyjna? Rozmawiamy o dojazdach do pracy, a nie rozrywce, którą robimy wtedy kiedy mamy na to ochotę. Co ma to w ogóle do zadupia jako określenia terenów wiosek zabitych dechami. Sądzisz, że tam asfaltu nie ma i się w błocie jeździ czy co? xD Że tam jedynie rowerem XC można popierdalać?

      LOL. Dokładnie to samo, co dojeżdżanie do pracy do codziennego używania roweru. Wg ciebie codzienne używanie roweru, to nie jazda rekreacyjna, sportowa, nie dojazd do sąsiada, nie dojazd na drugi koniec wsi, czy do innej wsi, do sklepu po bułki - liczy się tylko dojazd do pracy!!!!111 :P

      Nie jest to samo: jazda rekreacyjna to wsiadanie na rower kiedy ma się na to ochotę, a nie wtedy kiedy codziennie MUSISZ dojechać do pracy i z niej WRÓCIĆ bo to twój obowiązek. Pada deszcz to olejesz rekreację jak nie lubisz deszczu, nak???ia 40 stopniowy upał - też olejesz. Jeśli nie wiesz czym jest rekreacja to może zajrzyj do słownika.

      I tak przy okazji - skąd wziąłeś w powyższym:

      No stąd bo napisałem Ci, że nie dojeżdzam do pracy do biura bo pracuję z domu aktualnie xD Chyba gubisz wątki już odpowiadając.

      Ciekawe ile czasu w pracy poświęcasz na opowiadanie popijając sojową latte jak to heroicznie dojeżdżałeś dziś na rowerze :P

      Ależ ty jesteś spójny i wcale nie hipokrytyczny w swoich twierdzeniach :P

      Tak bo ludzie w tamtych stronach uznają samochód również za wyznacznik statusu materialnego co jest głupie, ale tak jest i jazda na rowerze do pracy jest passe dla ostatnich bidoków. Co ja Ci poradzę? Skąd Ty się urwałeś, że takich rzeczy nie wiesz, a usilnie walczysz z tym? Napisałem Ci dwukrotnie, że pochodzę z takich terenów i nie jest to żaden stereotyp.

      Jakoś dziwnym trafem już nie walczysz z akapitem:

      Też jeżdżę rekreacyjnie, ale nagle nie mam zamiaru komuś tego forsować jako najlepszego rozwiązania jego bolączek xD Jak lubię spacerować rekreacyjnie (a lubię i klepię >10k kroków dziennie) to mam komuś proponować chodzenie do pracy z buta?

      EOT.

    •  

      pokaż komentarz

      Rozmawiamy o dojazdach do pracy,

      @XpedobearX: Nope. Rozmawialiśmy o używaniu roweru przez ludzi na wsi/zadupiach. Ty próbowałeś zawęzić to do dojazdów do pracy :P

    •  

      pokaż komentarz

      Nope. Rozmawialiśmy o używaniu roweru przez ludzi na wsi/zadupiach. Ty próbowałeś zawęzić to do dojazdów do pracy :P

      @gzkk: Bo po to te zmiany są głównie robione w Londynie. Ten cel transportu tworzy lwią część ruchu w miastach, odpowiada za poranne korki, smog itd.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo po to te zmiany są głównie robione w Londynie.

      @XpedobearX: To wszystko wyjaśnia. Jak już ludzie z polskich wsi wyemigrują do Londynu, to wtedy będą dojeżdżali tam do pracy :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Pegos: @gl0wa: Nie kłamcie. Różnica temperatury między Warszawie a Kopenhagą i Amsterdamem zimą są ogromne. W Amsterdamie i Kopenhadze praktycznie nie ma mrozów.

      https://www.google.com/search?q=amsterdam+monthly+temperatures
      https://google.com/search?q=warsaw+monthly+temperatures
      https://www.google.pl/search?q=copenhagen+monthly+temperatures

      Mieszkałem w Kopenhadze i jak tylko są mrozy ruch rowerowy maleje o 90% i ludzie przerzucają się na komunikację miejską albo samochody.

      źródło: Zrzut ekranu 2020-07-30 o 13.59.16.png

    •  

      pokaż komentarz

      Nie kłamcie.

      @iddqd: w którym konkretnie przypadku skłamałem?

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser: Sp!##!!$aj z tymi rowerami. Dla 90% ludzi to nie jest żadna alternatywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @gl0wa: Przepraszam, nie zauważyłem, że cytujesz kogoś kto twierdził, że w Kopenhaga ma podobną pogodę jak Warszawa :/

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser

      Generalnie zgadzam się z tobą ale nie w kwestii ścieżek rowerowych.
      Mieszkam trochę w PL trochę w UK i uważam, że to UK jest epokę za nami w tej kwestii. No może w niektórych dzielnicach Londynu jest w miarę ale to tyle.

      Maja piękne założenia i potrafią profesjonalnie ugryźć problem ale nie oczekiwałbym cudów. Bo 2 mld na ich kraj to chyba na pracę koncepcyjne. No dobra hiperbolizuje ale serio. 2 mld to nie dużo.

      Do tej pory też niby coś robili w tej kwestii ale to śmiech na sali. Na dole typowa ścieżka rowerowa w Luton. Jej budowa polegała na namalowaniu pasa na istniejącej jezdnii. Nikt z tego nie korzysta. No może kierowcy no parkują na niej.

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: 1596111819317.png

    •  

      pokaż komentarz

      @glass3: Dodatkowo nie po to rano spędzam 20 min w łazience by przyjechać rowerem do pracy spoconym, nawet jak przyjadę rowerem szybciej niż autem to przydało się wziąć prysznic w pracy który nie liczy się jako godziny pracy.

      A co ty chcesz zalierdzielac na rowerze 40kmh po szosie? Rower ma być rekreacja a nie jazda na zabój jak to niektórzy by chcieli. 0 szosowców na drogach rowerowych

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser: Stosujesz uproszczenia i półprawdy jak rasowy malkontent. Powstaje sporo sciezek rowerowych w mistach i nie tylko. Skad Ci sie tutaj gornictwo wzielo? O UK tez mozna w wielu aspektach napisac w sposob taki, ze odechce sie angolom tam mieszkac.

    •  

      pokaż komentarz

      @saczuser: powiedz proszę z czym Polska nie jest w tyle w stosunku do reszty państw UE. Do głowy przychodzi mi tylko BLIK ¯\_(ツ)_/¯

    • więcej komentarzy(72)

  •  

    pokaż komentarz

    Powiem Wam, że angolom udają się nawet te ścieżki rowerowe. Korzystam często i szczególnie zajebiste są super cycle highways w Londynie. Można się przebić przez Londyn naprawdę szybko i bezpiecznie i zarówno piesi, jak i kierowcy respektują te drogi. Przydałoby się to pokopiować w Polsce.

    źródło: highwaysindustry.com

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: static.olsztyn.com.pl