•  

    pokaż komentarz

    Mi ten pomysł podoba się bardzo.

    W Polsce też było by korzystnie gdyby ograniczyć publiczne finansowanie humanistycznych kierunków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raa_V: takie studia nie powinny być przez państwo finansowane wcale. To pieniądze wywalone w błoto. Jak ktoś ma ochotę studiować sobie socjologię, politologię, teologię czy inne gównotematy, powinien sam za to zapłacić. Do robienia burgerów w macu nie trzeba mieć magistra.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raa_V: Masz na myśli prawo? A może pedagogikę? CO byś ograniczył i dlaczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: studia o kierunku prawo same się uregulowały cenowo

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:

      Pytasz o prawo. Już widzę kolejki na każdym roku pod dziekanatem. To kierunek o bardzo ograniczonej dostępności...
      Pedagog. Sytuacja jest taka, że system edukacji moim zdaniem wymaga gruntownych reform. Za wzór może wziąć Finlandie. I tak w konsekwencji pedagog podobnie jak lekarz czy sędzia powinien być zawodem o dużym szacunku, dużej odpowiedzialności i zaufaniu, dobrych zarobkach ale sporym progu wejścia.

      Miałem na myśli socjologiow, politogow, kulturoznawcow, filozofów czy portugaloznawcow. Oczywiście też są potrzebni ale w zdecydowanie mniejszej skali niż absolwenci kierunków ścisłych i inżynierowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raa_V: Trochę stereotypami się posługujesz. Filozofia to chyba najlepszy możliwy kierunek studiów w tak szybko zmieniającym się świecie. Doskonała pozycja wyjściowa do dalszego kształcenia się i nabywania nowych umiejętności. Zarobki całkiem przyzwoite.
      Socjologowie trzęsą całą polityka.
      Oczywiście problemem są ludzie którzy wbijają się na te kierunki bo na inne modne sie nie dostali a koniecznie chcą przedłużyć sobie młodość anie się czegoś nauczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:

      W ograniczonym zakresie nowoczesne społeczeństwo i gospodarka potrzebuje specjalistów wszelkiej maści. W Polsce moim zdaniem problemem jest zbyt duża masa ludzi którzy poszli na studia humanistyczne bo tak wypada, bo trzeba, bo na pedagogikę najłatwiej będzie się dostać.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Filozofia to przedmiot, który powinien być w każdej szkole zamiast lekcji religii.

    •  

      pokaż komentarz

      lekarze oddajcie kasę za studia zanim sp$!%!!@icie za granicę

      REEEE, ich rodzice już zapłacili w podatkach!!!!

      Jak ktoś ma ochotę studiować sobie socjologię, politologię, teologię czy inne gównotematy, powinien sam za to zapłacić.

      @slx2000: TAK TAK WYSKROBKU, TYLKO WOLNY RYNEK!!!

      xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Raa_V: To nie problem ilości ludzi po kierunkach humanistycznych a raczej jakość tych studiów. Sam skończyłem studia techniczne i moim zdaniem te studia nakładają klapki na oczy, masz masę (nie)wykształconych ignorantów bez pojęcia o świecie.
      Nam brakuje humanistów na wysokim poziomie. Jeszcze bardziej niż inżynierów.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Filozofia to przedmiot, który powinien być w każdej szkole zamiast lekcji religii.

      @arkady_ronin: Nie musi być zamiast a obok. I już masz więcej zwolenników pomysłu.

    •  

      pokaż komentarz

      Filozofia to chyba najlepszy możliwy kierunek studiów w tak szybko zmieniającym się świecie. Doskonała pozycja wyjściowa do dalszego kształcenia się i nabywania nowych umiejętności. Zarobki całkiem przyzwoite.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: jakie zarobki są po filozofii?

      Nie wymyślaj debilizmów. Zarobki po filozofii masz w Polsce takie jak po liceum i gimnazjum, albo nawet gorsze, jeśli absolwent liceum albo gimnazjum zrobił sobie prawko na tiry, albo kurs spawacza.

      Socjologowie trzęsą całą polityka.

      Podaj przykłady socjologów w polityce.

      Kilka thinktanków i PRowców się nie liczy, bo tu politycy wybierają najlepszych na rynku międzynarodowym, a nie ten plebs, co masowo na to idzie w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raa_V: W Polsce studia powinny być płatne.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Z mojego roku socjologii UW wszyscy z którymi utrzymuję jakiś kontakt mają wysokopłatne prace w badaniu rynku, agencjach reklamowych, PR, działach zasobów ludzkich w korpo itp Również dużo osób po filozofii ma taką ścieżkę zawodową. Jak twierdzisz, że na rynku pracy skończone studia na takich kierunkach dają tyle co matura to znaczy że nie masz pojęcia o czym piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      W Polsce też było by korzystnie gdyby ograniczyć publiczne finansowanie humanistycznych kierunków.

      @Raa_V: Najlepiej jakby wszystkie studia były płatne, po co studia skoro rynek pracy jest taki a nie inny? Studia to powinna być opcja przede wszystkim dla tych, którzy chcą robić karierę naukową - a jak ktoś sobie dla przyjemności opłaca studiowanie filozofii to jego problem a nie społeczeństwa. I z tymi studiami to jest jak z "technik sprzedawca" - naprawdę 4-5 lat trzeba się uczyć aby być sprzedawcą? Nie wystarczą zwykłe kursy? Podstawówka, liceum, potem studia i człowiek już ma 30 lat - i co wtedy robi? Zaczyna się uczyć zawodu - czy aby na pewno taki system edukacji jest dobry?

    •  

      pokaż komentarz

      Z mojego roku socjologii UW wszyscy z którymi utrzymuję jakiś kontakt mają wysokopłatne prace w badaniu rynku, agencjach reklamowych, PR, działach zasobów ludzkich w korpo itp Również dużo osób po filozofii ma taką ścieżkę zawodową. Jak twierdzisz, że na rynku pracy skończone studia na takich kierunkach dają tyle co matura to znaczy że nie masz pojęcia o czym piszesz.

      @marcin-: jakie kwalifikacje do pracy w badanich rynku i agencjach reklamowych na absolwent filozofii?

    •  

      pokaż komentarz

      W Polsce też było by korzystnie gdyby ograniczyć publiczne finansowanie humanistycznych kierunków.

      @Raa_V: I co by to dało? Nakłady na studia humanistyczne są znikome, ich koszt to praktycznie pensje kadry i ogrzewanie sal. Naprawdę niedoinwestowane są studia medyczne czy politechniczne i są naprawdę duże pieniądze, które są potrzebne, a których nawet w niewielkiej części nie uzyska się odchudzając humanistykę. I to jest prawdziwy problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-: 3200 brutto to nie żadne wysokie płace :D

    •  

      pokaż komentarz

      pedagogów jak psów
      @magicznybat: raczej "pedagogów" co maturę na 32% zdali a całe studia bimbali.

      @Raa_V: W Polsce studia powinny być płatne.

      @tomaszk-poz: Płatne studia to absurd i droga do rewolucji jaka masz teraz w USA na ulicach.

      jakie zarobki są po filozofii?

      Nie wymyślaj debilizmów. Zarobki po filozofii masz w Polsce takie jak po liceum i gimnazjum, albo nawet gorsze, jeśli absolwent liceum albo gimnazjum zrobił sobie prawko na tiry, albo kurs spawacza.

      @Strzelec_Kurpiowski: Pewnie są i tacy, zwłaszcza jak idą sobie na studia przedłużyć młodość. Jednak mój znajomy po filozofii to najlepiej zarabiająca ze wszystkich znanych mi osób pracujących na etacie i bije na głowę ludzi pracujących w offshore.

      Podaj przykłady socjologów w polityce.
      Jak myslisz skad Duda i Trzaskowski wie jaki temat ugryźć i w jaki sposób? Kiedy trącić kijem LGBT a kiedy uspokoić? Co i jak powiedzieć o 500+?

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Nie zajmowałem się rekrutacją więc konkretnie ci nie powiem, faktem jest że osoby po filozofii UW są bardzo chętnie przyjmowane do takich branż. Nie wiem, może chodzi o to, że zakończenie takich studiów wymaga specyficznego typu inteligencji, który predysponuje do pracy w takich branżach. Tak strzelam. Wiem że dużo absolwentów filozofii robi potem zawodową karierę w korpach.

    •  

      pokaż komentarz

      Płatne studia to absurd i droga do rewolucji jaka masz teraz w USA na ulicach.

      raczej "pedagogów" co maturę na 32% zdali a całe studia bimbali.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: wybierz jedno ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      3200 brutto to nie żadne wysokie płace :D

      @ruonim: Myślisz że tyle się zarabia na takich stanowiskach?

    •  

      pokaż komentarz

      Płatne studia to absurd i droga do rewolucji jaka masz teraz w USA na ulicach.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: potrafisz wyjaśnić jak płatne studia prowadzą do rewolucji?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Dawno temu były płatne studia i USA świetnie się rozwijało. Studiuje się po to by więcej zarabiać z powodu umiejętności, a nie po to by szukać męża, uciec przed wojskiem, chlać alkohol czy z nudów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raa_V: @slx2000: a co z kierunkami jak wzornictwo (tzw. design, może być przemysłowe lub nie), grafika użytkowa, akademie muzyczne w tym reżyseria dźwięku, realizacja telewizyjna czyli wszelkie kojarzone z konkretnym rzemiosłem, a nie mające w programie przedmiotu "analiza matematyczna 1" (może z pewnymi wyjątkami)? To jest raczej master of arts niż science. One też są złe czy nie są?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie zajmowałem się rekrutacją więc konkretnie ci nie powiem, faktem jest że osoby po filozofii UW są bardzo chętnie przyjmowane do takich branż. Nie wiem, może chodzi o to, że zakończenie takich studiów wymaga specyficznego typu inteligencji, który predysponuje do pracy w takich branżach. Tak strzelam. Wiem że dużo absolwentów filozofii robi potem zawodową karierę w korpach.

      @marcin-: ty nie wiesz, ale ja wiem i ci powiem.

      Otóż wynika to z tego, że praca w korpo nie jest jakaś wymagająca. Znam dziewczynę po zaocznych studiach mechanicznych na WAT i paru kursach biurowych, bez jakiejś specjalnie wielkiej inteligencji, która miała własne biurko w korpo.

      Była z tego bardzo dumna, ale i tak zarabiała sporo mniej niż jej chłopak, a mój dobry kolega, który skończył patotechnikum mechaniczne bez matury i pracował w serwisie Jaguara.

      Elitarność pracy w korpo to mit.

    •  

      pokaż komentarz

      Jednak mój znajomy po filozofii to najlepiej zarabiająca ze wszystkich znanych mi osób pracujących na etacie

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: To znaczy tylko tyle, że:

      a) obracasz się w towarzystwie, które generalnie marnie zarabia, i/albo
      b) jest to wyjątek od reguły.

      Statystyka jest jednak nieubłagana. Mediana zarobków absolwentów kierunków humanistycznych jest znacznie niższa niż absolwentów studiów technicznych. Podobnie jest z bezrobociem - jest wyższe w przypadku absolwentów studiów humanistycznych. To są fakty, z tym się nie dyskutuje.
      Poza tym ja nie proponuję, żeby zamknąć politologię czy filozofię. Chciałbym, aby była odpłatna. Jak ktoś czuje, że studiowanie takiego kierunku mu się zwróci, to proszę bardzo. Jednak życie pokazuje, że absolwenci tych studiów nigdy nie odpracują środków, jakie "zainwestowano" w ich edukację. Choćby z tego prostego powodu, że nie wytwarzają niczego materialnego. Ani nawet wartości niematerialnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raa_V: u nas jest ten problem ze produkujemy za dużo magistrów którzy pracują potem poniżej swoich kwalifikacji wykonując robotę która robią czasami ludzie bez matury. W skrajnych przypadkach ludzie po branzowkach czy też kiedyś zawodówkach zarabiają lepiej od magistrów losowych kierunków bo nie mówimy o inżynierach, lekarzach, informatykacg i absolwentach STEM itd. których rynek zawsze przyjmie z otwartymi rękoma za konkretne pieniądze w zamian za ich umiejętności i papier.

      Kiedyś widziałem artykuły gdzie poważnie zastanawiano się czy masowa edukacja wyższa nie poszła za daleko doprowadzając do sytuacji gdzie na byle stanowisko wymagany jest papier uczelni wyższej podczas gdy zakres obowiązków i palca kompletnie nie gratyfikuja dodatkowych lat rozwoju. Wnioski były takie że może czas powrócić do jakosci a nie ilości magistrów

      Temat złożony jak cholera. Na samym wykopie na ludzi ze średnim lub zawodowym patrzy się jak na śmieci, z drugiej strony w czym gorszy jest Seba z własną DG po zawodówce od lekarka po filozofii w maku? To ten pierwszy wykazał większa zaradność życiową. Z drugiej strony dobre studia otwierają horyzonty i ścieżki których zap#!%#$?anie niee da.

    •  

      pokaż komentarz

      Pewnie są i tacy, zwłaszcza jak idą sobie na studia przedłużyć młodość. Jednak mój znajomy po filozofii to najlepiej zarabiająca ze wszystkich znanych mi osób pracujących na etacie i bije na głowę ludzi pracujących w offshore.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: jednostkowe przypadki nie mają znaczenia. Rownie dobrze ja mogę powiedzieć, że jedną z lepiej zarabiających osób jakie znam, to pewien Seba który nie zdał w zawodówce, ale założył własną firmę wykończeniową i wysyła własne ekipy budowlane do Szwecji.

      Nie znaczy to jednak, że będę mówił iż Sebixy mające trudność ze zdaniem zawodówki bardzo dobrze zarabiają, bo to jeden przypadek.

      Jak myslisz skad Duda i Trzaskowski wie jaki temat ugryźć i w jaki sposób? Kiedy trącić kijem LGBT a kiedy uspokoić? Co i jak powiedzieć o 500+?

      Na pewno nie od naszych absolwentów. Główną pieczę nad naszymi politykami pełnią eksperci na skalę międzynarodową, bo ani Niemcy, ani USA nie zostawiłoby swoich ulubionych partii w Polsce samym sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      Otóż wynika to z tego, że praca w korpo nie jest jakaś wymagająca.

      @Strzelec_Kurpiowski: Ale jest dobrze płatna. I powszechnie uważana za prestiżową. Na ile w tym prawdy to już temat na inną dyskusję. Fakty są takie, że po studiach humanistycznych jak nie jesteś debilem i masz trochę motywacji znajdziesz sobie pracę za dobre pieniądze i będziesz szanowany. Takie są fakty.

    •  

      pokaż komentarz

      @arkady_ronin: A może by tak nie zamiast, a w 7-8 klasie wprowadzić przedmioty do wyboru? Np. poszerzoną biologię, chemię, filozofię, religię jeśli ktoś chce, czy inną historię.

    •  

      pokaż komentarz

      potrafisz wyjaśnić jak płatne studia prowadzą do rewolucji?
      @magicznybat:
      Macie całe rzesz ludzi, któzy mimo ciężkiej pracy i bardzo dobrych wyników w nauce, olbrzymiego talentu są skazani na biedę tak jak biedni byli ich rodzice, dziadkowi i pradziadkowie bo nie stać ich na studia. Biedni będą też ich dzieci.
      Nie liczy sie to jak cięzko pracowałeś, jak uzdolniony jesteś tylko to czy masz kasę.

      Macie społeczeństwo oparte o wiedzy. Studia drożej bardziej niż wszystko inne, ich cena rośnie nieporównywalnie mocniej niż płace. Są chętni to się kasuje.

      Nawet jak dostaniesz kredyt to go będziesz spłacał przez 20 lat? Jak w USA? Na dom cię nie stać, na założenie rodziny cię nie stać. Zamiast poprawić swoją sytuację klepiesz biedę. Mimo ciężkiej pracy i olbrzymich kwot zainwestowanych w edukację.
      @tomaszk-poz: Usa się świetnie rozwijało ale nie dzięki systemowi edukacji. I już dzięki studiom nie zarabiasz więcej. nie w USA. W USA studia to kredyt na dekady.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: "ale nie dzięki systemowi edukacji. " nie, wcale, a wcale nie miało znaczenia, że byli świetni specjaliści po studiach, którzy zarabiali godziwie i skupiali się na pracy. Nic a nic nie miało znaczenia, że uczelnie miały kasę na badania.
      Dobry lekarz szybko spłaci kredyt. A jak się studiowało anglistykę, no to sorry, kasa w markecie czeka.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale jest dobrze płatna. I powszechnie uważana za prestiżową. Na ile w tym prawdy to już temat na inną dyskusję.

      @marcin-: nie jest dobrze płatna. Jest średnio płatnia, zważywszy na to, że korpo są w dużych miastach, gdzie pensje są ogólnie wyższe. Dobry fachowiec bez studiów z fachem w ręku zarobi w tych samych miastach znacznie więcej.

      Fakty są takie, że po studiach humanistycznych jak nie jesteś debilem i masz trochę motywacji znajdziesz sobie pracę za dobre pieniądze i będziesz szanowany. Takie są fakty.

      Owszem, ale faktem też jest, że po studiach technicznych znajdziesz jeszcze lepszą pracę i to jeszcze łatwiej.

      Dość powiedzieć, że magister studiów inżynieryjnych zarabia w Polsce prawie 2000 zł więcej niż średnia krajowa, a magister studiów humanistycznych 400 zł więcej niż średnia krajowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: H1B- mówi to coś panu? Masowy drenaż mózgów, bark zniszczeń wojennych? Dominacja dolara?
      Amerykański system edukacji ssie. Nawet najlepsze ich uniwerystety i polibudy masowo produkują doktorów aby przeplac kasę z grantów. To często rodzi konflikty interesów i antynaukowych działań. Ale to już musiałbyś sam poszukać i wgłębić się w temat bo mogę tu tylko ogólnikami sypać. Jakoś kompetentny nie czuję się w temacie aby dokładnie opisywać patologie ich systemu.
      Zobacz ten obrazek niżej. Zastanów się jaki to ma wpływ na obecne pokolenia studentów.

      źródło: preview.redd.it

    •  

      pokaż komentarz

      @arkady_ronin:

      Filozofia to przedmiot, który powinien być w każdej szkole zamiast lekcji religii.

      Kiedyś też tak myślałem, ale z biegiem czasu zmieniłem nastawienie. Myślę, że filozofia nauczana w szkole jako przedmiot obowiązkowy lub - tak jak jest teraz z religią - jako przedmiot "na wypisanie się z niego" byłaby kolejnym elementem, który większości nie interesuje, a ciągłe testy z tego przedmiotu po prostu obrzydziłyby tak "wolną" naukę większości uczniom. Filozofia jest dobra jak ktoś chce po nią sięgnąć, jak chce poszerzyć horyzonty i spróbować czegoś nowego. Jeśli miałaby być w szkole, to albo musiałaby prowadzić ją zafascynowany nauczyciel (a takich brakuje z każdego przedmiotu), albo musiałaby być "zwolniona z testów" i prowadzona bardziej w formie wykładu (a najlepiej wykładu z aktywnym udziałem nauczyciela - rozmowa). No i na pewno musiałaby być przedmiotem dodatkowym, na który można się zapisać. Polski system edukacji raczej nie przewiduje takich rozwiązań, a przynajmniej ja w czasie swojej edukacji się z tym nie spotkałem.

    •  

      pokaż komentarz

      nie jest dobrze płatna. Jest średnio płatnia, zważywszy na to, że korpo są w dużych miastach, gdzie pensje są ogólnie wyższe. Dobry fachowiec bez studiów z fachem w ręku zarobi w tych samych miastach znacznie więcej.

      @Strzelec_Kurpiowski: Jakieś konkretne sumy?

      Dość powiedzieć, że magister studiów inżynieryjnych zarabia w Polsce prawie 2000 zł więcej niż średnia krajowa, a magister studiów humanistycznych 400 zł więcej niż średnia krajowa.

      Jakieś żródło? Fajnie byłoby gdyby uwzględniało dobre kierunki humanistyczne (czyli powiedzmy uniwersytety) a nie prywatne gównouczelnie z prowincji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raa_V: Miedzy polską a Australią jest pewna różnica.

      Tam ludzie idą na humana bo to proste studia, po nich dostają jakąś tam pracę za która zarabiają na tyle dużo by normalnie żyć i mieć pieniądze na hobby, wyjazdy.

      Praca inżynierska w Australii to inna bajka finansowa. Inżynier automatyki i energetyki, jest w top 5 zawodów. Wyprzedza IT. Zarobki od 90k AUD rocznie. Podałem przykład mojej branży.

      W Polsce zaś, czy po inżynieryjnym kierunku czy po humanie zarabia się i tak gówno.

      Różnica jest taka, że inżynier szuka pracy 2 tygodnie a human 2 miesiące. No i faktycznie mamy jakieś pole manewru do szukania lepszej zarobkowo pracy.

      Co nie zmienia faktu, że bez własnej działalności, albo tyrania dupo godzin zarobić normalne pieniadze jest ciezko.

    •  

      pokaż komentarz

      Jakieś konkretne sumy?

      @marcin-: zależy w jakim konkretnie zawodzie, ale znam glazurników wyciągających co miesiąc pięciocyfrowe kwoty i mających zleceń na rok do przodu.

      Znam też operatora koparki, któremu na start zaproponowano 35 zł na godzinę netto, tj. 5600 zł do ręki na etacie, z możliwością dobicia do 8-9 tysięcy po dwóch latach, podczas gdy w korpo tamtej znajomej z WAT na start dostawali mniej niż 3000 zł z możliwością dobicia do niecałych 5 tysięcy przy normalnej ścieżce kariery.

      Jakieś żródło? Fajnie byłoby gdyby uwzględniało dobre kierunki humanistyczne (czyli powiedzmy uniwersytety) a nie prywatne gównouczelnie z prowincji.

      To uwzględnia wszystkie uczelnie.

      https://biznes.interia.pl/praca/news-jak-poziom-wyksztalcenia-wplywa-na-wynagrodzenie,nId,4324365

      Gdyby wybrać sobie tylko dobre uczelnie humanistyczne, to trzeba by wybrać też tylko dobre uczelnie techniczne, więc dużo się nie zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      nien być w każdej szkole zamiast lekcji religii.

      @arkady_ronin: raczej po prostu powinna byc religia :D Bo teraz nie ma religii tylko katolicyzm :D Nikt się nie uczy o innych wyznaniach..

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: przy płatnych studiach biedny będzie zawsze biedny, a bogaty bogatym. Podział społeczeństwa będzie się pogłębiał aż wybuchnie rewolucja, czego nie rozumiesz ?

    •  

      pokaż komentarz

      Macie całe rzesz ludzi, któzy mimo ciężkiej pracy i bardzo dobrych wyników w nauce, olbrzymiego talentu są skazani na biedę tak jak biedni byli ich rodzice, dziadkowi i pradziadkowie

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: to brzmi jak Rosja i inne postkomunistyczne raje, w tym i Polska do niedawna. Nie bez powodu jak zobaczysz kogoś w Lambo w PL to szybciej usłyszysz komentarz "ale się nakradł", gdzie w USA będzie to "smart and hard working dude". Raczej nie jest to kwestia nauki a systemu.
      Dla najzdolniejszych w USA są stypendia, granty, granty federalne. Na MIT 1/3 nie płaci za studia w ogóle. 60% dostaje pomoc finansową, na innych uniwersytetach jest podobnie. Możesz też pracować na uniwersytecie na którym się uczysz.

      Na ulicach w USA nie ma zdolnych ludzi którym nie wyszło tylko bieda umysłowa, która przy studiach płatnych w podatkach nadal by sobie nie radziła. Bieda umysłowa jest dziedziczna.

      Dla odmiany goło-dupni imigranci z Indii i reszty Azji radzą sobie bardzo dobrze, inna mentalność.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: jak ktoś ma ochotę studiować informatykę to też może za to zapłacić.

      pokaż spoiler Inb4 filolog here.

    •  
      interface

      +5

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: studia o kierunku prawo same się uregulowały cenowo

      @Klopsztanga: regulacja cenowa studiow jest bardzo trudna i trwa kilkanascie lat. Niektore branze humanityczne bedzie duzo trudniej o ile w ogole zautomatyzowac niz inne. Kierunki jak prawo sa zazwyczaj drogie, ale dosc prost w automatyzacji przez AI/ML, niektóre kraje i lokalne sady juz korzystaja ze wsparcia AI w wydawaniu wyrokow i idzie im to bardzo dobrze. Powszechne wprowadzenie takich praktyk wyeliminuje studentow kosztownych studiow prawniczych. Jak jednak zastapic psychologów i psychoterapeutów? To ze ktos dzisiaj wezmie 25 letni kredyt na studia prawnicze*, moze za 15 lat wyladowac bez pracy w zadnym w rozwinietym krajow.

      Kiedys uwazalem ze studia powinny byc zawsze platne i dla osob ktore "chca i sie postaraja", teraz uwazam ze powszechna edukacja spolecznstwa, w niewazne jakim kierunku, jest bardzo wazna i powinna byc darmowa dla kazdego. Nie chcesz chyba zyc w kraju pelnym niewyedukowanych ludzi?

      Uczelnia, laboratoria, wykladowcy i tak tam sa i siedza, placi sie im od godziny/dnia, wiec bardzo mala roznice robi czy maja 10 czy 200 studentow. Do sprawdzania egzaminow i tak sie zatrudnia kontraktorow.

      *source: bralem 25 letni kredyt na studia computer science w UK, i to jest domyslna opcja

    •  

      pokaż komentarz

      Miałem na myśli socjologiow, politogow, kulturoznawcow, filozofów czy portugaloznawcow.

      @Raa_V: Przestań to najlepsze miejsce do "zamoczenia" za tani obiad...( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      edukacja spolecznstwa, w niewazne jakim kierunku

      ie chcesz chyba zyc w kraju pelnym niewyedukowanych ludzi?

      @interface: wybierz jedno
      jeśli wszystkich będziemy kształcić byle kształcić to skończymy z taką samą ilością tumanów
      tylko przekonanych że są wyedukowani

    •  
      interface

      +1

      pokaż komentarz

      eśli wszystkich będziemy kształcić byle kształcić to skończymy z taką samą ilością tumanów
      tylko przekonanych że są wyedukowani


      @Fearaneruial: ilosc wyedukuwanych tumanow nie zalezy od tego jaki kierunek studiow wybrali tylko jaka jakosc nauki i wymagania stawiala uczelnia.

    •  

      pokaż komentarz

      agencjach reklamowych, PR, działach zasobów ludzkich w korpo

      @marcin-: mój kolega po socjologii został programistą, ale nie dlatego że pomogły mu w tym studia z socjologii. Wszystkie zacytowane przeze mnie zawody które wymieniłeś, są z dziedziny marketingu i zarządzania. Także to raczej szczęśliwe historie ludzi którzy znaleźli pracę POMIMO studiowania socjologii.

    •  

      pokaż komentarz

      Amerykański system edukacji ssie.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Może spójrz na listę laureatów nagrody Nobla i wyciągnij wniosku.

      Masowy drenaż mózgów, bark zniszczeń wojennych? Dominacja dolara?

      No tak bo USA zaczęło rozwijać się dopiero po II WŚ. Kompromitujesz się.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Niemcy miały zniszczenia i miały cud gospodarczy. Drenaż mózgów był, bo gospodarka wchłaniała specjalistów, ale ta gospodarka (firmy) była sterowania przez zarządzających po dobrych, prywatnych szkołach. Skąd się brali studenci na wielu dobrych amerykańskich uczelni? Nie było studentów?

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: Cud gospodarczy to miał cały zachód a 80% infrastruktury Niemiec nie było zniszczonych, Zresztą RFN drenowało NRD i reformę walutową też miało chytrze przygotowaną przez okupantów amerykańskich XD

    •  

      pokaż komentarz

      @azi90: dla każdego jest oczywiste, że powinien być system kredytów, a najlepszym pracującym w kraju po kilku latach umarzany. Tylko nie dla Ciebie. Nie ma najmniejszego powodu, byśmy ja czy Ty finansowali studia jakiejś głupiej cipie czy innemu sebkowi, bo studiuje z nudów i chce się pobzykać w akademiku. Ogromna część ludzi nie pracuje w zawodzie. To zmarnowane pieniądze.
      Mamy bezpłatne studia, biedne uczelnie pełne wypaczeń i miernot z dr przed nazwiskiem, prof. zwyczajny i pożółkłymi materiałami.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: No to widzisz, zniszczenia w Europie nie przeszkodziły w rozwoju.
      "80% infrastruktury Niemiec nie było zniszczonych," kolejne bzdury, choćby dlatego, że sowieci wywozili całe fabryki z NRD, stracili ziemie wschodnie, tracili środki transportu, mosty zniszczone. Właściwie to co zostało w RFN to było dużo mniej niż 80%.
      "Zresztą RFN drenowało NRD" zawsze ten niedobry Zachód :-D Po pierwsze to NRD osłabiało samo siebie.
      "reformę walutową też miało chytrze przygotowaną przez okupantów amerykańskich XD"

      ale co ma do tego reforma walutowa przygotowana przez Niemca?
      Oczywiście praca Niemców, wdrażanie nowych technologii, wykorzystywanie okazji, budowa marek, długofalowe planowanie, sprzężenie świat nauki - przemysł nie miało znaczenia tylko parę naukowców z NRD (które miało niższy poziom), niezniszczone mosty.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: Oczywiście, że przeszkodziły w rozwoju.
      Reforma walutowa nie była przygotowana przez Niemca.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: to jest już problem poziomu jaki jest na uczelniach, ze takich przyjmują i oni zdają. Zreszta tacy raczej idą na prywatne studia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: chodzi o sam dyplom i imię uczelni. Nikt nie będzie chciał filozofa z wyższej szkoły górnictwa w sosnowcu, ale UG, UJ czy te z większych miast dają prestiż miejsca (nie mówię że to dobre, albo złe). Ogólnie wiadomo że studia humanistyczne nie dają specjalnie kwalifikacji, ale pokazują że osoba potrafi wykonywać zadania i pisać eseje, zapewniają podstawowy odsiew ludzi pod względem kultury i dają studentom jakiś podstawowy networking. Ogólnie zawsze to kwestia szczęścia i zakręcenia się w odpowiednim miejscu.

      Fakt faktem że to zdecydowanie mniejsze zarobki średnie, ale nie oznacza że same studia są bezużyteczne. Może kiedyś pozwolą jednej z tych osób napisać dobrą książkę, albo nauczą jak patrzeć krytycznie na władzę, tworząc świadomego obywatela. Zakładając że część z tych osób od razu poszłaby pracować w lepszym lub gorszym miejscu pracy, a potem spędzałaby czas na pubach i oglądaniu netfliksa, dobrze że mają taki okres w życiu, gdzie ktoś da im wyzwania intelektualne, że będą zmuszeni poznać filozofów/ jak działa społeczeństwo etc. Nawet jeżeli nie przekłada się bezpośrednio na gospodarkę,

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Jest jeszcze różnica miedzy humanistą o absolwentem studiów o naukach ścisłych. Taki fizyk czy matematyk to coś innego niż socjolog.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-: No dobra, ale filozofia to coś trochę innego niż jakieś kulturoznawstwo. Uczy myślenia

    • więcej komentarzy(50)

  •  

    pokaż komentarz

    Wszedłem tu i widzę komentarze dokładnie takie, jakich się spodziewałem - humanistyka to guano, tylko ścisłe kierunki, przecież są tam sami marksiści i gender, zaorać to wszystko. Klasyka.

    Ja jako inżynier po więcej niż przyzwoicie wypadającym w rankingach wydziale, ale też hobbysta piszący sporo o humanistyce na Wykopie, mam - zdaje mi się - prawo zgłosić zdanie odrębne.

    Pomijając zjawiska typu nadprodukcja humanistów (co tu i tam się zdarza, zwłaszcza w Polsce tak z dekadę temu) nie mam żadnej wątpliwości, że to są potrzebne dziedziny badawcze i kierunki studiów. Najprostszy dowód to właśnie powyższe argumenty, które pokazują, że bez konkretnej wiedzy łatwo uwierzyć w jakieś bzdury, np. dominację marksizmu na uniwersytetach, podczas gdy na uczelniach marksistów jest jak na lekarstwo. Kto nie wierzy, niech sobie wróci do debaty Zizka z Petersonem z zeszłego roku, gdzie ten drugi - choć tak często o tym się na prawicy mówi mówi - nie umie wymienić żadnego marksisty w akademii i podaje jako przykład Foucaulta, który marksistą nie był, a poza tym zmarł prawie 40 lat temu.

    Przeciętny student i absolwent politechniki to naprawdę nie jest postać zbyt wysublimowana intelektualnie, a ta wyższość tym bardziej nie pomaga i naraża na łykanie bez popitki wyrobów intelektualnopodobnych typu korwinizm i różne inne upraszczające rzeczywistość i niepoparte empirycznie wymysły. Ja - gdyby nie kolega politolog - też pewnie byłbym taki dłużej, ale na szczęście zapoznał mnie z Rawlsem, Bourdieu i paroma innymi postaciami, które pozwoliły mi poszerzyć horyzonty i złagodziły i skróciły fazę korwinistyczno-softaltprawicową (poza tym od zawsze interesowałem się filozofią).

    Tak że naprawdę - bez wyższości tutaj, bo dajecie sobie wciskać kit. Nieprzypadkowo uniwersytety nie są zwykle prawicowe, bo idee liberalne i lewicowe (np. teoria sprawiedliwości Rawlsa) są po głębszym zastanowieniu bardziej przekonujące niż to, co ma do zaoferowania konserwatyzm (może z wyjątkiem pewnych odmian, jak konserwatyzm Oakeshotta). Trzeba więc było wyeksponować jakieś skrajne jednostki, podważyć zaufanie do akademii i wywrócić szachownicę, co populistom się udało.

    Pisałem o tym więcej tutaj:
    https://www.wykop.pl/link/5622755/comment/80104103/#comment-80104103

    PS: Trzy wpisy o ciekawych humanistycznych ideach na początek ode mnie:
    https://www.wykop.pl/wpis/46640827/o-zabojstwie-sulejmaniego-szkole-annales-historii-/
    https://www.wykop.pl/wpis/34981089/skad-lewacy-biora-te-swoja-sprawiedliwosc-spoleczn/
    https://www.wykop.pl/wpis/38166133/czy-warto-jeszcze-w-xxi-wieku-czytac-ksiazki-w-kon/

    •  

      pokaż komentarz

      Przeciętny student i absolwent politechniki to naprawdę nie jest postać zbyt wysublimowana intelektualnie, a ta wyższość tym bardziej nie pomaga i naraża na łykanie bez popitki wyrobów intelektualnopodobnych typu korwinizm i różne inne upraszczające rzeczywistość i niepoparte empirycznie wymysły

      @eoneon: zawarłeś wykop w jednym zdaniu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      bo idee liberalne i lewicowe
      @eoneon: No to liberalne czy lewicowe? Przecież prawica jest bardziej wolnościowa...

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Jako kolega inżynier muszę Ci zawtórować. To bardzo smutne, wszystko obraca się w okół tego co jest "pożyteczne", znaczy, z czego teraz, zaraz będą wymierne korzyści finansowe. Zero dalszej perspektywy i zero jakiegokolwiek rozwoju poza działkami stricte potrzebnymi.

    •  

      pokaż komentarz

      Przeciętny student i absolwent politechniki to naprawdę nie jest postać zbyt wysublimowana intelektualnie

      @eoneon: A to z kolei między innymi dlatego, że przeciętny pracownik naukowy politechniki (najczęściej absolwent tejże samej politechniki) to naprawdę nie jest postać zbyt wysublimowana intelektualnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Przyznaję ci rację. Skończyłem kierunek ścisły i jestem w trakcie nauki na kolejnym ścisłym kierunku i równolegle pracuję. Mam w pracy sporo osób po kierunkach humanistycznych i ich wiedza jest równie potrzebna jak moja w czasie pracy.
      Przeświadczenie o swojej wyższości tylko na podstawie kierunku jest prostactwem

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Przywracasz nadzieję, że na Wykopie da się znaleźć wartościowe perełki pośród zalewu szamba.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: no jeżeli dla Ciebie wartościowym człowiekiem jest postmarksista Bourdieu i jego typowo postmarksistowskie teorie, to nagle ten powyższy wywód przestaje dziwić i tak jak próbujesz punktować prawicę, tak wpadłeś w drugą skrajność i myślisz że odkryłeś prawdę objawioną

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Brawo. Bardzo mi się podoba twój komentarz:)

      Pomijając zjawiska typu nadprodukcja humanistów (co tu i tam się zdarza, zwłaszcza w Polsce tak z dekadę temu) nie mam żadnej wątpliwości, że to są potrzebne dziedziny badawcze i kierunki studiów. Najprostszy dowód to właśnie powyższe argumenty, które pokazują, że bez konkretnej wiedzy łatwo uwierzyć w jakieś bzdury, np. dominację marksizmu na uniwersytetach, podczas gdy na uczelniach marksistów jest jak na lekarstwo. Kto nie wierzy, niech sobie wróci do debaty Zizka z Petersonem z zeszłego roku, gdzie ten drugi - choć tak często o tym się na prawicy mówi mówi - nie umie wymienić żadnego marksisty w akademii i podaje jako przykład Foucaulta, który marksistą nie był, a poza tym zmarł prawie 40 lat temu.

      Peterson o ile pamiętam dobrze jedną z jego pogadanek, to mówił o badaniu/ankiecie, w której 20% wykładowców akademickich w dziedzinach nauk społecznych nazywało siebie marksistami. To, że żadnego nie potrafił wymienić to nic dziwnego a raczej normalne.

      Druga sprawa to trudno ogarnąć umysłem to co się dzieje teraz w USA, obiektywnie jest to bagno. Rasizm przebrany za anty-rasizm, powrót do apartheidu, oficerowie polityczni we wszelkich możliwych instytucjach publicznych i prywatnych korporacjach. Jak sie słucha niektórych pomysłów to włos się na głowie jeży.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon:

      pokaż spoiler ogólnie inwigilacja lewicowych środowisk na uczelniach humanistycznych jest faktem, to nie są jakieś fanaberie - to są bardzo sprytni ludzie, którzy będą wykorzystywać różne fortele na swoją obronę, ale po działaniach McCarthy'iego dobrze widać, że komunizm na uniwerstetach to - niestety - nie rzadkość. Sam też jestem inżynierem, ale widzę, gdzie Australia z tym idzie - to ludzie techniczni tworzą GDP - no i łatwiej stworzyć dobrego inżyniera niż genialnego artystę ( ͡° ͜ʖ ͡°). Oczywiście masz rację, że pewna ilość humanistów jest potrzebna, choćby badacze języka, nauczyciele, tłumacze i wielu, wielu innych - Ci ludzie także dokładają swoją cegiełkę do budowy GDP. Czy natomiast zblazowani, lewicowi profesorowie, którzy twierdzą, że w związakach jednopłciowych rodzi się tyle samo dzieci co w dwupłciowych tworzą coś rozsądnego? śmiem wątpić.

      źródło: i1.wp.com

    •  

      pokaż komentarz

      Przeciętny student i absolwent politechniki to naprawdę nie jest postać zbyt wysublimowana intelektualnie, a ta wyższość tym bardziej nie pomaga i naraża na łykanie bez popitki wyrobów intelektualnopodobnych typu korwinizm i różne inne upraszczające rzeczywistość i niepoparte empirycznie wymysły. Ja - gdyby nie kolega politolog - też pewnie byłbym taki dłużej, ale na szczęście zapoznał mnie z Rawlsem, Bourdieu i paroma innymi postaciami, które pozwoliły mi poszerzyć horyzonty i złagodziły i skróciły fazę korwinistyczno-softaltprawicową (poza tym od zawsze interesowałem się filozofią).

      @eoneon: za to jest dużo bardziej przydatny społeczeństwu i nie bierze udziału w durnych protestach, mówiących, że nie ma pracy przez patriarchat i kapitalizm, jak spora część absolwentów studiów humanistycznych.

      Studia są dziś tak masowe, że szkolą zwykłych pracowników, a nie ścisłe elity intelektualne, jak przed wojną, więc oczywistym jest, że Australia zrobiła dobry ruch, bo absolwentów kierunków ścisłych potrzeba dziś więcej niż humanistów.

      Chyba, że zachód dalej chce zostawiać sobie usługi i trzymać cały przemysł w Azji, ale podobno od tego odchodzimy.

    •  

      pokaż komentarz

      No to liberalne czy lewicowe

      @czynastolatek: No mnie jest najbliżej do liberałów, ale współcześni liberałowie (jak The Economist czy Kultura Liberalna) w pewnych obszarach poszli np. w stronę usług publicznych, pewnej umiarkowanej redystrybucji, itd. - co się dawniej kojarzyło z lewicą.

      Ponownie - zdrowy konserwatyzm jak Oakeshotta, Pawła Kowala czy nawet Terlikowskiego (wrzucałem ostatnio ciekawy podcast z nim) też akceptuję i lubię sobie np. poczytać Chestertona, ale współczesna prawica odeszła od tego bardzo daleko.

      Przecież prawica jest bardziej wolnościowa

      @czynastolatek: Bardzo to dyskusyjne.

      To bardzo smutne, wszystko obraca się w okół tego co jest "pożyteczne", znaczy, z czego teraz, zaraz będą wymierne korzyści finansowe. Zero dalszej perspektywy i zero jakiegokolwiek rozwoju poza działkami stricte potrzebnymi.

      @alex-fortune: Najgorsze jest to, że nawet na szczytach STEM - w Dolinie Krzemowej - też jest z tym słabo, tzn. co nie wezmą, to spłycają (teoria symulacji, buddyzm, stoicyzm, ...). Pisałem o tym kiedyś:

      https://www.wykop.pl/link/4847169/comment/63869633/#comment-63869633

      A to z kolei między innymi dlatego, że przeciętny pracownik naukowy politechniki (najczęściej absolwent tejże samej politechniki) to naprawdę nie jest postać zbyt wysublimowana intelektualnie.

      @tomasztomasz1234: To też zależy, u mnie na AGH byli ciekawi ludzie, ale wydaje mi się, że na politechnikach nie ma takiego kontaktu pozadziedzinowego i po prostu poglądy wykładowców często są nawet nieznane studentom, a na pewno nie są przekazywane. Po prostu ludzie zajmują się swoją dziedziną i idą do domu. Przedmioty humanizujące to fikcja.

      Druga sprawa to trudno ogarnąć umysłem to co się dzieje teraz w USA, obiektywnie jest to bagno. Rasizm przebrany za anty-rasizm, powrót do apartheidu, oficerowie polityczni we wszelkich możliwych instytucjach publicznych i prywatnych korporacjach. Jak sie słucha niektórych pomysłów to włos się na głowie jeży.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Nie będę udawał, że w USA lewica ostatnio nie przegina, bo przegina. Podobnie jak przeginała w '68. Ale obraz tego, co tam się dzieje, wytworzony na podstawie Wykopu to naprawdę złudzenie. Przecież to jest typowy ciąg jednostronnej propagandy zasysanej z trumpistowskiego alt-rightu co tu się odbywa. Ciekawe że ludzi nie zastanawia inny odbiór tego wszystkiego przez ludzi, którzy w USA mieszkają.

      Wszystko można obrzydzić w social mediach. Ponownie odsyłam do swojego komentarza z przedwczoraj:
      https://www.wykop.pl/link/5622755/comment/80104103/#comment-80104103

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Zgadzam się w 100%.

      Oprócz tego, to od strony stricte zawodowej - pamiętam jak szło się na studia, to wszyscy co szli na politechniki byli najgłośniej. I teraz jak patrzę to nie licząc ludzi związanych np. z IT, to większość równie ogarniętych ludzi po naukach humanistycznych / finansach radzi sobie lepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Sam bym sobie zrobił jeszcze stricte humanistyczne studia, ale niezbyt widzę jak - zaocznie mi się nie chce, bo uważam to za bezsens, a nikt mnie na dziennych nie utrzyma (no i musiałbym z pracy zrezygnować). Jak robi się studia w relatywnie dużym ośrodku miejskim, gdzie jest dużo ciekawych firm / instytucji to jako student wyśmiewanych wszystkich socjologii itd. robić ciekawe rzeczy za ciekawe pieniądze.

      Może po prostu trochę jeszcze pozbieram i wyjadę gdzieś na rok lub dwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      > Przecież prawica jest bardziej wolnościowa
      Bardzo to dyskusyjne.

      @eoneon: No nie bardzo. Lewica jest liberalna tylko w bardzo wąskim zakresie (ale za to drze się, jakby to były jedyne możliwe aspekty), podczas gdy prawica obejmuje większość zagadnień.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Wystarczy sobie przypomnieć szkołę i zadać pytanie, które lekcje były bardziej rozwijające w sensie rozwoju czysto ludzkiego: język polski czy matematyka, chemia czy historia? Niczego nie ujmując naukom przyrodniczym, które pchają technologię i są interesujące, nie ma w nich dyskusji, rozważań, wczuwania się, snucia alternatywnych historii, konfrontowania się z postawami, nie ma zbytnio twórczości własnej czy kontestowania i wielu innych aspektów nadających głębi. Jest głównie "płaskie" przyswajanie wiedzy i budowanie umiejętności zastosowania tej wiedzy, co może faktycznie potem przenosi się na bardziej binarne myślenie.

      Najsmutniejsze jest to, że tzw. ścisłe osoby (przynajmniej na wykopie) uważają potem z jakiegoś powodu, że m.in. wykształcenie daje im przewagę w wypowiadaniu się na tematy społeczne czy polityczne, a ludźmi z "gównokierunków" to się gardzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon

      Przeciętny student i absolwent politechniki to naprawdę nie jest postać zbyt wysublimowana intelektualnie

      Czy przeciętni studenci i absolwenci uniwersytetu to postacie bardziej wysublimowane intelektualnie od przeciętnych studentów i absolwentów politechniki?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie będę udawał, że w USA lewica ostatnio nie przegina, bo przegina. Podobnie jak przeginała w '68. Ale obraz tego, co tam się dzieje, wytworzony na podstawie Wykopu to naprawdę złudzenie. Przecież to jest typowy ciąg jednostronnej propagandy zasysanej z trumpistowskiego alt-rightu co tu się odbywa. Ciekawe że ludzi nie zastanawia inny odbiór tego wszystkiego przez ludzi, którzy w USA mieszkają.

      @eoneon: Śledzę sobie reddit, czytam zachodnią prasę i zaglądam na YT. Staram się nie zamykać w bańkach informacyjnych ale to nadal mnie przeraża.
      Cenzura, poniżanie wyrzucanie z pracy za poglądy.

    •  

      pokaż komentarz

      bez konkretnej wiedzy łatwo uwierzyć w jakieś bzdury, np. dominację marksizmu na uniwersytetach,

      @eoneon: takie bzdury że w US wg jednego z badań 60% profesorów określa się jako far-left albo liberal, a wg innego tylko 9% jest konserwatystami vs 45%+ liberals?

    •  

      pokaż komentarz

      @oruniak: <3
      Dodaję do ulubionych, takich Mirków i komentarzy nam trzeba! :D

    •  

      pokaż komentarz

      Zizka z Petersonem z zeszłego roku, gdzie ten drugi - choć tak często o tym się na prawicy mówi mówi - nie umie wymienić żadnego marksisty w akademii i podaje jako przykład Foucaulta, który marksistą nie był, a poza tym zmarł prawie 40 lat temu

      @eoneon: co za bzdura i lewicowy fikołek intelektualny. W takim razie skąd bierze się natłok wszelkiej maści piewców socjalizmu, komunizmu i anarchokomunizmu na uczelniach w Ameryce Północnej. Skąd nagle pojawiła się silna w liczbach antifa? Dlaczego zamyka się usta na uczeniach każdemu kto nie popiera lewicowych ideałów? Przecież cała sława Petersona więzła się z tego iż stanął okoniem na wymuszanie prawem zaimków osobowych/bezosobowych dla transseksualistów.
      To że że Peterson nie podał konkretnego przykładu, mówi tylko że nie jest omnibusem. Z tego co wiem cały lewicowy świat chce z nim debatować i jakakolwiek omyłka rozdmuchiwana jest do rozmiarów frazy "zaorane" itp. Bo "wroga klasowego" trzeba przecież zniszczyć, prawda? :-)
      Mamy zatem bardzo duży rozjazd między rzeczywistością a tym co piszesz. Z jednej strony marksistów nigdzie nie ma (bo nie podał nazwisk to nie istnieją, prawda?), a z drugiej strony ich liczby są niepokojąco duże, że dominują szkolnictwo wyższe produkując "naukowe" dowody. A jak coś jest opublikowane w poważnych pismach naukowych to nie można z tym dyskutować, bo z faktami się nie dyskutuje XD

    •  

      pokaż komentarz

      ogólnie inwigilacja lewicowych środowisk na uczelniach humanistycznych jest faktem, to nie są jakieś fanaberie - to są bardzo sprytni ludzie, którzy będą wykorzystywać różne fortele na swoją obronę, ale po działaniach McCarthy'iego dobrze widać, że komunizm na uniwerstetach to - niestety - nie rzadkość

      @Student_AWAS: Obawiam się, że od parunastu lat Rosja posługuje się częściej skrajną prawicą niż skrajną lewicą do siania zamętu. I są na to dowody (konkretne przepływy finansowe, Cambridge Analytica, itd.). Jak ktoś chce zamieszać, to ideologia nie jest ważna, metody od McCarthy'ego się zmieniły. Współczesny Jurij Bezmienow opowiedziałby Ci inną historię niż ten z czasów raeganowskich.

      Generalnie i skrajna lewica i skrajna lewica to rak. Jest coś w teorii podkowy. Ale w Polsce za skrajną lewicę uważa się lewicę umiarkowaną, a za centroprawicę prawicę bardzo populistyczną i wręcz rewolucyjną. I to jest problem.

      Czy natomiast zblazowani, lewicowi profesorowie, którzy twierdzą, że w związakach jednopłciowych rodzi się tyle samo dzieci co w dwupłciowych tworzą coś rozsądnego? śmiem wątpić.

      @Student_AWAS: Nie jestem fanem prof. Płatek, ale czy to nie chodziło tak naprawdę o to, że takie związki wychowują statystycznie tyle samo dzieci? Nie wiem czy tak jest, brzmi dziwnie i raczej na pewno nie jest tak w Polsce, natomiast to korwinowskie heheszkowanie to była jakaś zupełnie chamska reakcja i nieprzyjazna interpretacja, bo przecież Płatek wie, że lesbijki dzieci nie rodzą, no chyba co do tego się zgodzimy? To takie proste heheszkowanie bez próby zrozumienia to swoją drogą jedna z rzeczy, która mnie najbardziej w Korwinie odrzucała od zawsze. Nie dziwne, że z takim podejściem pod koniec życia ma nadal poglądy nastolatka.

      Lewica jest liberalna tylko w bardzo wąskim zakresie (ale za to drze się, jakby to były jedyne możliwe aspekty), podczas gdy prawica obejmuje większość zagadnień.

      @czynastolatek: Skąd Ty to wszystko wiesz? Na pewno tak jest, a nie inaczej? Probowałeś kiedyś wyjść poza swoją bańkę?

      https://www.wykop.pl/wpis/35507853/dlaczego-lewakom-tak-trudno-zrozumiec-prawakow-ate/

      Czy przeciętny student i absolwent uniwersytetu to postać bardziej wysublimowana intelektualnie od przeciętnego studenta i absolwenta politechniki?

      @nightmaar: Pewnie nie, ale tak z moich obserwacji (polskich, a szczególnie wykopowych) nie ma aż tak rozbuchanego ego.

      takie bzdury że w US wg jednego z badań 60% profesorów określa się jako far-left albo liberal, a wg innego tylko 9% jest konserwatystami vs 45%+ liberals?

      @roqitt:

      1. Skąd to badanie?
      2. Skąd pomysł, że ci far-left mają cokolwiek wspólnego akurat z marksizmem?

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon:

      bez konkretnej wiedzy łatwo uwierzyć w jakieś bzdury, np. dominację marksizmu na uniwersytetach, podczas gdy na uczelniach marksistów jest jak na lekarstwo.

      To, że ktoś nie nazywa się marksistą nie znaczy, że nim nie jest. Ten problem istnieje w stanach i wystarczy spojrzeć na aktualne wydarzenia tam. Nie jest to marksizm zgody ze słownikową definicją, ale jego nowoczesna odmiana. Nie brałbym wszystkiego dosłownie.

    •  

      pokaż komentarz

      Północnej. Skąd nagle pojawiła się silna w liczbach antifa? Dlaczego zamyka się usta na uczeniach każdemu kto nie popiera lewicowych ideałów?

      @zly_ogryzek: Po pierwsze to skąd wiesz, że tak jest? Z Wykopu? A może po prostu ktoś Ci zaburzył proporcje i wziąłeś skrajności i wydarzenia marginalne za coś absolutnie masowego i codziennego?

      Czemu nigdy ludzie w sercu rzekomego rozkładu tego nie dostrzegają? Czemu np. imigrantów najbardziej boją się ludzie tam, gdzie ich nie ma (Wyszehrad, DDR, itd.)? Jak to się dzieje?

      To że że Peterson nie podał konkretnego przykładu, mówi tylko że nie jest omnibusem

      @zly_ogryzek: Nie. Akurat teza o tym że wszystko jest przeżarte marksizmem głoszona tak pewnie i tak wiele razy wymagałaby umiejętności podania jakiegoś przykładu. Zobacz że nie tylko Peterson, nikt w tym wątku tego nie zrobił, po prostu nie znacie żadnego marksisty w akademii.

      Ja znam tego co Zizek - Davida Harveya i nawet kiedyś pisałem o jego wykładach o "Kapitale" (które bym sobie z ciekawości kiedyś obejrzał), ale to by było na tyle.

      "Marksizm kulturowy" i "genderyzm" to jest propagandowy humbug, który został stworzony po to, żeby można było opuścić teren uniwersyteckiej debaty i działać poza płaszczyzną racjonalną.

      Serio przemyśl sobie dlaczego to wszystko jest tak słabo zdefiniowane, że niby jest wszędzie, a ciężko to wskazać? Jak masoni albo żydzi.

    •  

      pokaż komentarz

      To, że ktoś nie nazywa się marksistą nie znaczy, że nim nie jest. Ten problem istnieje w stanach i wystarczy spojrzeć na aktualne wydarzenia tam. Nie jest to marksizm zgody ze słownikową definicją, ale jego nowoczesna odmiana. Nie brałbym wszystkiego dosłownie.

      @Izanagi013: Proponuję jednak unikać pojęć które nic nie znaczą, a opisują połowę rzeczywistości, bo one zwykle w historii prowadzą do złych rzeczy. Kiedy używasz jakiegoś takiego niejasnego pojęcia-parasola do opisania wszystkiego czego nie lubisz, to robi się z tego po prostu wojna plemienna albo i co gorszego.

      tl;dr - Ten "marksizm kulturowy" działa dokładnie jak "masoneria" albo "Układ" Kaczyńskiego.

      Zobacz sobie to:
      https://www.wykop.pl/wpis/34855189/rafalowi-kalukinowi-w-najnowszej-polityce-udalo-si/

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: @oruniak:
      A ja się nie zgodzę. Tutaj uderzasz do jakiś przemyśleń filozoficznych i rzekomej wyższości humanów nad ścisłymi.
      Tylko że popełniasz błąd w założeniu zakładając ze każdy (albo przynajmniej zdecydowana większość) humanista się zapoznał z tymi filozoficznymi wywodami które linkujesz. No kurde sorry ale to jakby fizyk pisał że humaniści to debile bo nie umieją mechaniki kwantowej - jednocześnie zapominając że IT, mechatronika czy inżynieria produkcji też mają o tym gówniane pojęcie.
      Czy my inżynierowie łapiemy się na manipulacje - jasne że tak, czy humaniści są lepsi? tego nie wiem - z jednej strony część z humanów jest "szkolona z prania mózgu" i wyłapuje manipulacje lepiej niż "przeciętny inżynier" z drugiej nie oszukujmy się - poziom intelekutalny typowego humiansty jest niższy bo więcej nieogarów się boi bardziej matematyki niż polskiego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Co ciekawe interesujące wydaje mi się poruszenie przydatności takich ludzi o których piszesz. W teorii wydaje się że są potrzebni - by być tym kagańcem oświaty który nam ciemnym inżynierom przybliży prawdę. W praktyce to ich szkolenie może być wręcz szkodliwe - bo przeważnie pracodawcy używają ich wiedzy przeciw społeczeństwu a nie dla niego.

    •  

      pokaż komentarz

      Generalnie i skrajna lewica i skrajna lewica to rak.

      @eoneon: podoba mi się ten tok rozumowania =]. Nie wiem czy prawica jest wykorzystywana do siania zamętu, ale faktem jest finansowanie ruchów pokojowych przez ZSRR, można doszukiwać się powiązań z wydarzenia 67 roku, hipisami - nie zmienia to faktu, że dziel i rządź to stara i sprawdzona zasada.

      Polityka w Polsce to temat na jeszcze inną rozmowę, paradoksalnie najbardziej liberalną gospodarczo partią okazało się postkomunistyczne SLD - i weź tu zaufaj politykom :].

      Myślę,że prof. Płatek miała dość czasu w tamtej dyskusji na sprostowanie, było tam więcej "kwiatków" jeżeli dobrze pamiętam - mówiła też coś o dyskryminacji pozytywnej :) - Korwina można lubić lub nie, ale jego śmiech i heheszki były czymś - dla mnie - zrozumiałym. Szczególnie, że profesor brnęła dalej w ten temat mówiąc coś o Eltonie Johnie :)).

    •  

      pokaż komentarz

      Skąd Ty to wszystko wiesz? Na pewno tak jest, a nie inaczej? Probowałeś kiedyś wyjść poza swoją bańkę?
      @eoneon: Jeśli bańką nazywasz sprawdzanie, co dane ugrupowania polityczne robią, to ja poza nią wychodzić nie zamierzam.

    •  

      pokaż komentarz

      Najgorsze jest to, że nawet na szczytach STEM - w Dolinie Krzemowej - też jest z tym słabo, tzn. co nie wezmą, to spłycają (teoria symulacji, buddyzm, stoicyzm, ...)

      @eoneon: to chyba jednak im zaufam niż tobie

    •  

      pokaż komentarz

      1. Skąd to badanie?
      2. Skąd pomysł, że ci far-left mają cokolwiek wspólnego akurat z marksizmem?


      @eoneon: Higher Education Research Institute (HERI) - UCLA i The Social and Political Views of American Professors (autor z Harvardu)
      2. Aż tak bardzo nie pytali szczegółowo, którą odmianę far-left preferują.

    •  

      pokaż komentarz

      W takim razie skąd bierze się natłok wszelkiej maści piewców socjalizmu, komunizmu i anarchokomunizmu na uczelniach w Ameryce Północnej.

      @zly_ogryzek: A skąd się bierze twoja wiedza o tym natłoku? Śledzisz życie akademickie w USA, czy przeczytałeś o tym dwa zdania na jakimś gównoportalu?

    •  

      pokaż komentarz

      @lunaexoriens: Po prostu nolens volens czerpią z marksizmu - "byt określa świadomość", skoro statystyczny absolwent politechniki zarabia więcej, niż statystyczny socjolog, no to moje studia są lepsze, nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: jak tworzą się nowe rzeczy, to trzeba je jakoś nazwać. Nie powiesz mi, że na uczelniach amerykańskich nie ma żadnego problemu z pewną ideologizacją studentów, w szczególności na kierunkach humanistycznych i pokłosiem tego są te bezsensowne zamieszki pod hasłami, które już dawno nie są tylko rasistowskie?

    •  

      pokaż komentarz

      @alex-fortune: Po co pracować nad czymś, co jest niepotrzebne i niepożyteczne?

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Największy problem ludzkości to brak zdrowego rozsądku, a tego ani studia ścisło-inżynierskie, ani filozoficzno-humanistyczne nauczyć w stanie nie są.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: i rozmywania ciąg dalszy, każde zjawisko musi mieć nazwę, czy będzie to marksizm, lewactwo czy ułomność na rzeczywistość nie ma to większego znaczenia, gdyż mówimy o kwestii umownej.
      A że wspomiane zjawisko ciągnięcia na skrajne,
      totalitarne lewo postępuje, Ci którzy stanowili kiedyś centro-lewicę, zauważają te zmiany. Tyle że teraz są na prawo od "left pol", więc się ich zwalcza jako faszytów, alt right itp. A więc nie tylko głupek wykopek, który "skądś wie".
      Chomskimu też powiesz skąd on wie, iż postępuje lewicownie środowiska naukowego i elit? Wymyślił sobie tą obserwacje? Zagrożenie jest mżonką bo Żiżek "zaorał" Petersona?
      https://www.wykop.pl/link/5614563/guru-lewicy-noam-chomsky-ostrzega-to-jest-poczatek-totalitaryzmu/strona/2/

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Nie rozumiem tylko dlaczego cała ta dyskusja została sprowadzona do tematów ekonomiczno-społeczno-politycznych. Owszem zahacza to trochę o humanistykę, ale rdzeniem humanistyki jest przecież człowiek - a istotą człowieka jest jego dusza, umysłowość, świat mentalny, świat idei, pojęć, abstrakcji, odczuć, intuicji, uczuć, emocji, pragnień, poznania zmysłowego, a nawet religia i metafizyka. Naturalnymi dziedzinami dla humanistyki wydają się psychologia, filozofia, antropologia, kognitywistyka czy nawet sztuka, a tymczasem oś sporu została przeniesiona na tak ważne dla ludzkiego żywota aspekty jak wyższość progresywnego liberalizmu nad konserwatyzmem i libertarianizmem, gdzie przekonuje się, że jakiś Bourdieu jest mądrzejszy niż korwiniści. Być może, ale co to ma wspólnego z człowiekiem. Humanistyka ma się zajmować systemami czy ludźmi? Nie bez powodu oprócz nauk przyrodniczych, fizykalnych i humanistycznych istnieją jeszcze nauki SPOŁECZNE. Czasami nawet biologia i medycyna bywają bliżej ludzi niż te wszystkie socjologie razem wzięte.

    •  

      pokaż komentarz

      @kristoflampart:
      Bo jako człowiek nigdy nie będziesz wiedział zawsze, co jest w dowolnie długiej perspektywie potrzebne i pożyteczne - taka forma pokory wobec życia i świata.

    •  

      pokaż komentarz

      Ten "marksizm kulturowy" działa dokładnie jak "masoneria" albo "Układ" Kaczyńskiego.

      @eoneon: Albo jak "nietolerancja", "faszyzm" i "antysemityzm" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Najlepszymi humanistami zazwyczaj są Biolodzy, Fizycy, Chemicy czy matematycy, wszyscy Ci którzy swoje obserwacje biorą z natury i potrafią krytycznie podejść do ludzi jako jej części, a nie ludzie po stricte humanistycznych kierunkach.

      Oczywiście nie jest to zasadą, ale ze względu na to że "humany" są najbardziej popularnymi kierunkami to też raczej nie produkują najwybitniejszych jednostek.

      pokaż spoiler Wszyscy zapominacie że poza polibudami i hamanami, są ciągle nauki przyrodnicze

    •  

      pokaż komentarz

      takie bzdury że w US wg jednego z badań 60% profesorów określa się jako far-left albo liberal, a wg innego tylko 9% jest konserwatystami vs 45%+ liberals?

      @roqitt: Założę się, że podobnie było 10, 20 czy 30 lat temu. Po prostu pewne środowiska przyciągają pewne typy ludzi. Pewnie gdyby zbadać np. dowódców w wojsku, to by się okazało, że 90% określa się jako konserwatystów - bo taka jest specyfika wojska.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon:
      Nie pękaj koleś, nie łam się, przecie
      To o nas wczoraj stało w gazecie:
      Pisała sama “Trybuna Ludu”,
      Że nas ogarnia romantyzm budów.
      W takim pisaniu nie ma usterek…
      Postaw literek, niech brzękną szkła!
      Przed nami naród odkrywa głowy:
      Inżynierowie z Petrobudowy!
      Kładziemy lachę, niech brzękną szkła,
      Budowniczowie na 102!

      To jest tekst, który najdobitniej opisuje absolwentów politechniki.

    •  

      pokaż komentarz

      Przeciętny student i absolwent politechniki to naprawdę nie jest postać zbyt wysublimowana intelektualnie

      @eoneon: To zależy. Podobnie jak zależy w przypadku absolwentów kierunków humanistycznych. Można pokusić się o stwierdzenie, iż przeciętny student dowolnego kierunku nie jest zbyt wysublimowany - bo jest przeciętny, z definicji. Jednakże, mając styczność z jednymi i drugimi, bardzo cenię wysoką zawartość logiki w wypowiedziach osób technicznych.

      Z całym szacunkiem też, kierunki humanistyczne są w dużej mierze wolne od zastosowań gospodarczych, a przynajmniej pozostają one ukryte przed wzrokiem przedsiębiorców. To fakt. Nie ma jednak nic gorszego, niż wysyłanie ludzi na siłę na studia techniczne. Jak ktoś nie wie co studiować, studia humanistyczne mogą przynieść mu większą osobistą korzyść - poszerzając horyzonty i stymulując intelektualnie. Nie są bezużyteczne - graniczą jednak z konsumpcją.

      Dobre studia humanistyczne, lub humanistyczno- techniczne (nie wymieniam uczelni, ale każdy powinien wiedzieć, którą mam na myśli, w Polsce) mogą być wspaniałym uzupełnieniem wachlarza umiejętności twardych. Mogą otworzyć podwoje nowych klas osiągnięć. Sukces rodzi sukces... Ponad sztywnymi podziałami.

      Jeżeli zaś chodzi o piękne idee lewicowe*, to ocena która strona ma "więcej do zaoferowania" jest zwyczajnie subiektywna i ciężko podejrzewać kogoś o brak stronniczości - trudno nie złapać takiego czy innego bakcyla. Dziecinne jest jednak kontynuowanie tej szermierki słownej, obrzucanie się wzajemnie błotem, które zajęło miejsce dialogu.

      Abstrahując od studiów, osoby techniczne potrafią dysponować głębią, której humanista bez wstępu w ich świat nie umie pojąć, bo brakuje mu wspólnej płaszczyzny do porozumienia. Łatwo jest się zamknąć na zalety innych i widzieć tylko własną wielkość, bo przeczytało się kilka, bezsprzecznie, wspaniałych pozycji literatury, zna dzieła jednego, czy drugiego wybitnego twórcy... Podobnie łatwo zrównać wartość tych dzieł z rynkową - po zmapowaniu na wynikające z ich znajomości kompetencje.

      Reasumując - przeciętny absolwent jest przeciętny, to nie jest odkrywcze. Nie dostrzegam jednakże żadnej ułomności ludzi technicznych, względem humanistów. Nie dostrzegam też odwrotnej. Cenię różnorodność, to jak ludzie rozpinają się między tymi umownymi wierzchołkami, oferując wachlarz stymulacji.

      Małe wydaje mi się spoglądanie z wysokiego konia na innych, bo zajmują się w życiu.czymś innym.

      Faktem pozostaje też, że kierunki humanistyczne wiążą się z ryzykiem bezrobocia.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Odpowiem ci z punktu widzenia kogoś, kto zna sytuację ameykańskich uniwersytetów.
      1) wydziały humanistyczne wymarły. Tzn. bardzo niewiele tradycjnego humanizmu tam pozostało. Większość humanistów została wyparta przez różne formy "teorii krytycznej", czyli np. gender studies czy critical race theory. Nawet wydziały takie jak np. English literature zajmują się teorią krytyczną. Humanizm taki jak lubisz już prawie wymarł.
      2) Dużo starej daty profesorów było i jest marksistami takiego lub innego koloru. Ba. znam nawet dwóch łysenkistów. Młodsze pokolenie grawituje w kierunku postmodernizmu
      3) Neomarksizm czyli postmodernistyczna teoria krytyczna dominuje w tej chwili w wydziałach nie-ścisłych, a co gorsza w administracjach uniwersytetckich. Tzn odpady z wydziałow typu gender studies zapełniają stanowiska administracyjne.
      4) Pod wpływem nacisków administracyjnych, neomarksizm w tej chwili wkracza na wydziały ścisłe, aktywnie wkłada się oficerów politycznych zajmujących się "krytyczną historią nauki" na normalne wydziały i wprowadza alterantywne kursy dla niedorozwiniętych. Bo każdy może zostać matematykiem.
      5) Nadmiar tzw. poglądów lewicowych w akademii w dużej mierze jest wynikiem procesów historycznych, a nie jakichś specjalnych cech umysłu akademickiego. (poza może Orwellowskim -"są idee tak głupie, że mogą je zaakceptować tylko intelektualiści"). Obecnie nauczanie na poziomie "undergraduate" jest w zasadzie indoktrynacją "lewicową", a w zasadzie opartą na teori krytycznej - to nie jest ani liberlalizm ani lewica, tylko jakaś sekta albo choroba umysłu. Nie dziwota, że studenci, indoktrynowani "lewicowo" zostają lewicowymi działaczami i profesorami. Tak jest już od kilku pokoleń, zaczeło się od standardowego marksizmu zaimportowanego wraz z uchodźcami z europy.

      Generalnie ludzie mają tendencję do ignorowania neomarksizmu / teorii krytycznej (bo jest tak głupia, że się normalnym ludziom nie chce wierzyć, że ktoś to bierze na serio) i dopiero jak ich dopadnie to się przekonują - mnie to też spotkało więc ostrzegam. Coś jak w słynnym wierszu Martina Niemöllera.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Tyle się napisałeś...a real wygląda tak: "płacisz...masz"( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Na wykopie pogarda do humanistyki bierze się z kultu "chłopskiego rozumu". Wszystko przegadane, przeintelektualizowane, a tylko "chłopski rozum" potrafi realnie ocenić, bo uznaje że skoro coś jest proste, to takie jest. Coś jak brzytwa Okhama, tyle że z brzytwą Okhama nie ma to nic wspólnego. Brzytwa Okhama to nie jest cep którym wali się po czymś żeby odciąć, a też całkiem wymagająca konstrukcja intelektualna. Chłopski rozum jednak broni ludzi przed takim wysiłkiem, bo stanowi barierę (a nie narzędzie analizy) przed złożonym wysiłkiem intelektualnym jakiegoś tematu.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Jakie znaczenie maja Twoje swiatopoglad i definicje, skoro nie przystaja A grosz do obecnej rzeczywistosci? Mozna miec poglady prawdziwie lewicowe lub wrecz przeciwnie, mozna miec miesznke wszystkiego - i co z tego, jesli ludzi bez dowolnego pogladu lub skrawka wiedzy na ten temat jest wiecej i to oni zadecyduja za czyms nieistotnym?

      Ja oczywiscie bardzo szanuje wiedze i oglade intelektualna, natomiast w postaci ksiazkowej jest ona bezuzyteczna, chyba ze cos przeinaczam i zle odbieram dzisiejsza polska rzeczywistosc.

    •  

      pokaż komentarz

      @roqitt: Założę się, że podobnie było 10, 20 czy 30 lat temu. Po prostu pewne środowiska przyciągają pewne typy ludzi. Pewnie gdyby zbadać np. dowódców w wojsku, to by się okazało, że 90% określa się jako konserwatystów - bo taka jest specyfika wojska.

      @WaveCreator: Nie, to badanie UCLA robią co parę lat, ostatnio im wyszło 60%, w latach 90' było ~40%

    •  

      pokaż komentarz

      Zero dalszej perspektywy i zero jakiegokolwiek rozwoju poza działkami stricte potrzebnymi.

      @alex-fortune:

      Bo w innej kolejności się po prostu nie da.
      Co ci da zajmowanie się filozofią jak będziesz umierał na raka?

      W tej chwili najważniejsze zagadnienia to nowe źródła energii, zatrzymanie procesu starzenia u ludzi i terapie antynowotworowe (albo przeniesienie ludzki umysł do maszyn, co załatwia jedno i drugie).
      Dopiero jeśli znajdziemy rozwiązanie tych problemów będziemy mieli czas na resztę, bez tego po prostu nasze życie jest za krótkie.

    •  

      pokaż komentarz

      wykształcenie daje im przewagę w wypowiadaniu się na tematy społeczne czy polityczne, a ludźmi z "gównokierunków" to się gardzi.

      @lunaexoriens:

      Osoby po kierunkach ścisłych rozumieją podstawy statystyki i metodę naukową, podczas gdy dla absolwentów humanów ważniejsze są uczucia, np "poczucie sprawiedliwości społecznej".

    •  

      pokaż komentarz

      Przeciętny student i absolwent politechniki to naprawdę nie jest postać zbyt wysublimowana intelektualnie, a ta wyższość tym bardziej nie pomaga i naraża na łykanie bez popitki wyrobów intelektualnopodobnych typu korwinizm i różne inne upraszczające rzeczywistość

      @eoneon:

      Jest raczej odwrotnie, ludzie ze ścisłym wykształceniem rzadziej pchają się w skrajna politykę.
      To raczej humaniści są spolaryzowani, zarówno w lewo jak i prawo.

      Zresztą ostatnie głośne wyczyny w Polsce, "Strefy wolne od LGBT" to właśnie dzieło ludzi z wykształceniem humanistycznym: prawników, historyków, politologów.

    •  

      pokaż komentarz

      Tutaj uderzasz do jakiś przemyśleń filozoficznych i rzekomej wyższości humanów nad ścisłymi

      @ostatni_lantianin: Nie, nic takiego nie napisałem. Ja po prostu zwalczam przekonanie przeciwne - że ścisłowcy są generalnie znacznie lepsi niż humaniści i mogą sobie swobodnie bez przygotowania wchodzić w humanistykę i opowiadać, co im się wydaje, bo są przecież sprawniejsi umysłowo. Otóż nie, humanistyka - jeśli chcieć ją uprawiać dobrze - wymaga sporo wysiłku i nie każdemu ścisłowcowi przychodzi łatwo ogarnięcie tych spraw, a z marszu jest to zupełnie niemożliwe.

      Polityka w Polsce to temat na jeszcze inną rozmowę, paradoksalnie najbardziej liberalną gospodarczo partią okazało się postkomunistyczne SLD - i weź tu zaufaj politykom :].

      @Student_AWAS: Miałem kiedyś o tym tag ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      https://www.wykop.pl/wpis/35023997/historiapolitycznaiiirp-podsumowanie-i-w-miare-chr/

      to chyba jednak im zaufam niż tobie

      @svr_: Ależ proszę, natomiast to nie jest spór "dolina krzemowa vs eoneon", tylko "Dolina Krzemowa vs Stanford Encyclopedia of Philosophy"

      a tymczasem oś sporu została przeniesiona na tak ważne dla ludzkiego żywota aspekty jak wyższość progresywnego liberalizmu nad konserwatyzmem i libertarianizmem, gdzie przekonuje się, że jakiś Bourdieu jest mądrzejszy niż korwiniści. Być może, ale co to ma wspólnego z człowiekiem. Humanistyka ma się zajmować systemami czy ludźmi

      @rmweb: To jest bardzo dobre pytanie.

      Ja na przykład lubię maksymalnie indywidualistyczny egzystencjalizm i nawet pisałem o nim tutaj notki/dodawałem znaleziska, ale jednak zainteresowanie tym nurtem w latach 50. obumarło i zastąpił go strukturalizm, poststrukturalizm, itd. Dlaczego? Ano dlatego, że humaniści doszli do wniosku, że takie indywidualne spojrzenie nie pozwala zrozumieć człowieka i bez analizy wyprzedzających nas struktur niewiele z siebie pojmiemy. I ja to przyjmuję do wiadomości, bo argumenty za tym są silne.

      Dalej lubię egzystencjalizm, ale IMHO nie ma co ignorować potrzeby analizy systemów i struktur.

      Albo jak "nietolerancja", "faszyzm" i "antysemityzm" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @inozytol: No tak, to broń, którą mogą stosować obie strony, tyle że ostatnio przoduje w tym prawica. Jak się odmieni, to będę z pozycji centrum ostrzeliwał lewicę. IMHO jedną z ważnych rzeczy w życiu intelektualnym jest dostrzeganie zagrożeń dziś i jutra, a nie wczorajszych. Taki Tischner to potrafił:
      https://www.youtube.com/watch?v=vmsa0V77ts8

      Można pokusić się o stwierdzenie, iż przeciętny student dowolnego kierunku nie jest zbyt wysublimowany - bo jest przeciętny, z definicji. Jednakże, mając styczność z jednymi i drugimi, bardzo cenię wysoką zawartość logiki w wypowiedziach osób technicznych.

      @Falcon: Ja z kolei mam przeświadczenie, że osoby techniczne uważają, że są w stanie skomplikowane problemy spoza swojej dziedziny pojąć i rozwiązać z biegu. Oczywiście to tylko część tej grupy, ale bardzo krzykliwa. Niemniej nie wszyscy są tacy, w końcu ja sam jako ścisłowiec mam nadzieję reprezentować inną podgrupę i pewnie to, że trochę rozumiem oba światy mi pomaga w hobbystycznym uprawianiu humanistyki.

      Wiesz, IMHO współczesny populizm zrobił jedną wielką krzywdę ludziom. Powiedział nam "hehe, zobaczcie tych głupków" i ludzie uznali, że są zajebiści i nie muszą się rozwijać. To jest wykop w pigułce, pułapka niewymagania od siebie i codziennej konsumpcji paczki czipsów z filmikami o głupich lewakach. Nietzsche wystawiłby pałę - bo to obraz "ostatniego człowieka" myślącego, że jest nadcżłowiekiem.

      Chciałbym żeby "moi" (ścisłowcy) wymagali od siebie więcej. Przynajmniej ta część, która żyje poniżej potencjału.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      No tak, to broń, którą mogą stosować obie strony, tyle że ostatnio przoduje w tym prawica.

      @eoneon: Nie zaczynajmy od żartów, bo nie wiem, jak potraktować resztę wpisu.

      IMHO jedną z ważnych rzeczy w życiu intelektualnym jest dostrzeganie zagrożeń dziś i jutra,

      Możemy założyć i mieć dużą pewność, że przy obecnym trendzie, będziemy mieć kiedyś takie problemy, jakie mają Amerykanie czy zachodni Europejczycy. Społeczeństwo polskie powoli i spokojnie zmierza w kierunku zachodnim. Jeżeli ktoś ma więcej niż 30 lat, to z całkowitą pewnością zauważył zmiany, które zaszły przez ten czas.

      Obecnie te słowa-"wytrychy" są narzędziami "cancel culture" i chyba mi nie powiesz, że w zachodnim mainstreamie, to prawica ma coś do powiedzenia? Ostatnio trochę lewa strona dostaje po tyłku i zaczyna się "dyskusja". Choć do tej pory mogli mieć epizody z "blackface", jeżeli tylko obecnie są po odpowiedniej stronie. Silverman (ale to jeszcze inna kwestia( ͡° ͜ʖ ͡°) ), Kimmel, Fallon, Trudeau i jeszcze paru innych. Nick Cannon został zwolniony, bo pojechał po żydach, ale to głupi błąd z jego strony. Mógł skończyć ten manifest nienawiści na białych, to miałby spokój. Problemy z "progresywnymi" ma nawet JK Rowling, która do tej pory była popierana za wprowadzanie "inkluzywności".

      Zobacz, że w Polsce już pojawia się "nowoczesna młodzież", która ekscytuje się problemami Ameryki (BLM) i traktuje je jako problemy globalne (poniekąd tak, ale nie w tym znaczeniu, które doskwiera im). Pomyśl sobie, że są ludzie, którzy traktują ruch BLM jako coś prawdziwego, choć dane policyjne przeczą temu, że czarni są na celowniku i giną częściej niż biali, kiedy dochodzi do aresztowania.

      Używanie tych słów przez prawicę nie ma żadnego wpływu na świat, bo przecież jak wiadomo, żeby X miało wpływ, to musimy mieć do czynienia z "X+power", co w krajach Zachodnich sprawia, że wyłącznie lewicy możemy to zarzucić ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tak pół żartem, pół serio, ale bardziej serio. Kibic Burnley, który wynajął samolot z napisem "White lives matter" dostał dożywotni zakaz stadionowy, zwolniono go z pracy (jego dziewczynę też, o ile dobrze pamiętam). Z drugiej strony mamy pracownicę naukową z Cambridge, która napisała, że "Białe życie się nie liczy" i należy "zlikwidować białość(?!)". Uczelnia jej broni i robi to szczerze, bo dostała awans.

      Edit: Wyszło trochę chaotycznie, ale to przez pośpiech. Wniosek jest taki, że te słowa-"wytrychy" to obecnie domena lewicy (biorąc pod uwagę skutki).

    •  

      pokaż komentarz

      Możemy założyć i mieć dużą pewność, że przy obecnym trendzie, będziemy mieć kiedyś takie problemy, jakie mają Amerykanie czy zachodni Europejczycy. Społeczeństwo polskie powoli i spokojnie zmierza w kierunku zachodnim. Jeżeli ktoś ma więcej niż 30 lat, to z całkowitą pewnością zauważył zmiany, które zaszły przez ten czas.

      @inozytol: A ja myślę, że grozi nam też kierunek rosyjski, tj. społeczeństwo niby to z "tradycyjnymi wartościami", a tak naprawdę prymitywny bantustan kierowany przez populistyczną oligarchię. Biorąc pod uwagę demografię jest to nawet bardzo prawdopodobne że skończymy jako jakiś miks Włoch i Rosji za jakiś czas, czyli społeczeństwo ultrakonserwatywnych starych ludzi odstraszających młodych i wszelką innowacyjność.

      Nie zaczynajmy od żartów, bo nie wiem, jak potraktować resztę wpisu.

      @inozytol: No skoro nie widzisz, że prawica sobie ostatnio poszalała, to rzeczywiście nie ma o czym rozmawiać. Nie ujmę tego lepiej niż autor Economista, więc po prostu zacytuję:

      In two-party systems, like the United States and (broadly) Britain, the right is in power, but only by jettisoning the values that used to define it. In countries with many parties the centre-right is being eroded, as in Germany and Spain, or eviscerated, as in France and Italy. And in other places, like Hungary, with a shorter democratic tradition, the right has gone straight to populism without even trying conservatism.

      (...) Conservatism is not so much a philosophy as a disposition. The philosopher Michael Oakeshott put it best: “To be conservative…is to prefer the familiar to the unknown, to prefer the tried to the untried, fact to mystery, the actual to the possible, the limited to the unbounded, the near to the distant.” Like classical liberalism, conservatism is a child of the Enlightenment. (...) Conservatism is pragmatic, but the new right is zealous, ideological and cavalier with the truth.

      (...) Conservatives believe in character, because politics is about judgment as well as reason. They are suspicious of charisma and personality cults. In America plenty of Republicans who know better have fallen in with Mr Trump even though he has been credibly accused by 16 different women of sexual misconduct. Brazilians have elected Jair Bolsonaro, who fondly recalls the days of military rule. The charismatic Boris Johnson is favourite to be Britain’s next prime minister, despite being mistrusted by mps, because he is deemed to be the “Heineken Tory” who will, like the beer, refresh the parts other conservatives cannot reach.

      https://www.wykop.pl/wpis/42449193/putin-nazwal-niedawno-liberalizm-ideologia-przesta/

      Zobacz, że w Polsce już pojawia się "nowoczesna młodzież", która ekscytuje się problemami Ameryki (BLM) i traktuje je jako problemy globalne (poniekąd tak, ale nie w tym znaczeniu, które doskwiera im). Pomyśl sobie, że są ludzie, którzy traktują ruch BLM jako coś prawdziwego, choć dane policyjne przeczą temu, że czarni są na celowniku i giną częściej niż biali, kiedy dochodzi do aresztowania.

      @inozytol: 10x więcej niż takiej młodzieży jest w Polsce ludzi w rodzaju wykopków, którzy żyją walką z odległą (i do tego jednostronnie przedstawioną) amerykańską lewicą i wierzą, że odpowiedzią jest jakaś kontrrewolucja tutaj, stąd np. trzeba zagłosować na Dudę w drugiej turze. Nie jest przypadkiem, że te kontrrewolucje np. przeciw imigrantom czy BLM są najsilniejsze tam, gdzie ich nie ma. W amerykańskim interiorze, w byłym DDR, w Wyszehradzie. Piękny mechanizm władzy, straszenie czymś, co masz tylko w przekazie medialnym i co można dowolnie wyolbrzymić.

      Jesteś już którąś osobą tutaj, która nie może pojąć, jak mogę pisać o tym, że prawica szaleje. Tak jakby Trump to był tradycyjny zachodnioeuropejski konserwatysta, a nie postać z antyutopii z Gotham City.

    •  

      pokaż komentarz

      No skoro nie widzisz, że lewica sobie ostatnio poszalała, to rzeczywiście nie ma o czym rozmawiać.

      @eoneon: FTFY

      czyli społeczeństwo ultrakonserwatywnych starych ludzi odstraszających młodych i wszelką innowacyjność.

      Może obracasz się w złym towarzystwie i stąd masz taką opinię? Nie używaj słów, które nie pasują do tematu, bo powodujesz inflację słowną, a to bardzo szkodliwe dla języka i dyskusji. "Ultrakonserwatyzm" nie pasuje nijak do polskiego społeczeństwa. Oczywiście, jeżeli porównasz polskie społeczeństwo do spędu studentów-humanistów na jakimś Berkeley, to pewnie masz rację, ale chyba nie chodzi o to. Wyglądasz wtedy jak Korwin, który każdego na ciut lewo od siebie określa mianem lewicy, albo jak Szumlewicz, dla którego skrajną prawicą jest prawie wszystko. Polskie społeczeństwo robi się mniej konserwatywne, bo powoli odchodzi od religii. Musisz być ledwie po skończonej osiemnastce, skoro nie widzisz procesu, który zaszedł w Polsce. To, że komuś na zachodzie nie podoba się tempo tych zmian, to nie jest nasz problem. Nie musimy być kalką społeczeństw Zachodu, bo byłoby to szkodliwe. O, dążmy sobie do takiego czeskiego poziomu. To jest dobry punkt kontrolny i wtedy będzie się można zastanawiać, co robić dalej.

      Nie jest przypadkiem, że te kontrrewolucje np. przeciw imigrantom czy BLM są najsilniejsze tam, gdzie ich nie ma. W amerykańskim interiorze, w byłym DDR, w Wyszehradzie.

      Brzmisz teraz jak antyszczepionkowcy i foliarze, którzy z pianą na swoich ryjkach krzyczą, że przecież nie widzą żadnego "koronaświrusa" i nie ma co się martwić. Dokładnie taki sam mechanizm i takie samo myślenie.
      Może jeszcze skrytykujesz KOD, który powstał w Listopadzie 2015, a pis chyba jeszcze nie zaczął szaleć wtedy, bo było tyle co po wyborach? Mieli rację? To wyobraź sobie, że można wyciągać wnioski i starać się zapobiegać potencjalnym, negatywnym skutkom.

      straszenie czymś, co masz tylko w przekazie medialnym i co można dowolnie wyolbrzymić.

      Na tej zasadzie, biedni umysłowo ludzie uwierzyli w blm.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: "Foucalt nie był marksistą"
      "Jak wielu innych ze swego środowiska, w 1950 roku wstąpił (pod wpływem swojego mentora Althussera) do Francuskiej Partii Komunistycznej"
      Rzeczywiście mamy znawce

    •  

      pokaż komentarz

      Rzeczywiście mamy znawce

      @SergeantReal: Meh

      This article explores the relationship of Foucault to Marxism. Although he was often critical of Marxism, Foucault’s own approach bears striking parallels to Marxism, as a form of method, as an account of history, and as an analysis of social structure. Like Marxism, Foucault represents social practices as transitory and all knowledge and intellectual formations as linked to social relations and power. In this he asserts the historical relativity of all systems and structures – of society, of thought, of theory and of concepts, while at the same time not denying a materialism of physical necessities. Yet while Foucault’s approach reveals these important similarities to Marxism, the differences, claims the author, are fundamental. These concern his rejection of Hegel’s conceptions of history and society as a unified developing totality, his rejection of essences and teleology, and his rejection of any utopian impulse revolving around the laws of economic development or the role of the proletariat in history. Foucault’s own conception of change, in fact, is represented in ways that are altogether different to Marx’s approach, and ultimately supports localistic forms of resistance and specific forms of democratic incrementalism, rather than revolutionary or totalistic strategies as the basis of transforming society

      ( https://core.ac.uk/reader/101106 )

      A przypominam że mowa o jedynym (rzekomym) marksiście, jakiego wskazał Peterson.

    •  

      pokaż komentarz

      Nietzsche wystawiłby pałę - bo to obraz "ostatniego człowieka" myślącego, że jest nadcżłowiekiem.

      @eoneon: bo najważniejsza jest wola mocy a nie przekonanie o swojej mocy ( ͡° ͜ʖ ͡°) (lekkie #pdk xd )

    • więcej komentarzy(49)

  •  

    pokaż komentarz

    Populacja studentów "gender studies" zmniejsza się ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    ooo, wspaniały wykop żeby mogły się po jajkach polizać licealiści albo studenci 1 roku elektrotechniki xD

    żeby nie było mgr inż. here i już dawno wyrosłem z podejścia jacy to debile studiują na uniwerku, a polibuda taka elita xD

    źródło: wykop.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Filozofia jest kierunkiem produktywnym. Uczy logicznego myślenia i dogłębnej analizy.

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna