•  

    pokaż komentarz

    @sols Z tego artykułu niewiele wynika. Ot takiego jojczenie zamiast pochylenia się nad problemem.

    Krytyka milenialsów jest raczej nieuzasadniona. Tzn. mamy małe bezrobocie to i wymagania pracowników większe. Był znacznie mniejszy przyrost naturalny to i na rynku jest znacznie mniej młodych pracowników i mogą być roszczeniowi.

    Ja nie miałbym problemu z II zmianą pracą w weekendy i nadgodzinami, jakby były dodatkowo płatne. Zawsze zdarzają się okresy
    Kiedy jest potrzeba więcej kasy, lub takie kiedy chcemy skupić się na rodzinie i sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Wyobraz sobie ze u mnie w pracy płacą tyle samo za II zmiany i tyle samo za soboty i niedziele, więc chyba mnie rozumiesz i moich kolegów że brakuje nam motywacji by przychodzic na tak niekorzystne warunki.

    •  

      pokaż komentarz

      @sols: Ale ja pod tym względem Cię doskonale rozumiem. Jak nie ma gratyfikacji za takie rzeczy to pracodawca szuka jelni.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: trafiłeś jednym zdaniem w sedno. Ludzie chcą, aby był wysoki przyrost naturalny, by na jedno miejsce jak w indiach były dziesiątki osób, by obniżyć ludzki poziom życia i start oraz możliwości młodego człowieka. Pokolenie z niżu demograficznego zawsze wygrywa życie

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion:

      Pokolenie z niżu demograficznego zawsze wygrywa życie

      Otóż nie tym razem. Boomersi rządzą światem bo jest ich dużo, i są wstanie przegłosować w wyborach nawet najdurniejszą pod względem ekonomicznym opcję, kosztem przyszłych pokoleń. Parafrazując starą babę: dej czynastke.

    •  

      pokaż komentarz

      Z tego artykułu niewiele wynika. Ot takiego jojczenie zamiast pochylenia się nad problemem.
      @GeraltRedhammer: Dokładnie. Nie przytoczyli niczego na potwierdzenie swoich tez, przez co cały ten tekst to jedno, wielkie "wydaje mi się". Do tego tak krótki, że kończy się zanim na dobre się zaczął...

      Pokolenie z niżu demograficznego zawsze wygrywa życie
      @Jarkendarion: Niekoniecznie. Po jedno seniorzy ich przegłosują, po drugie nie udźwigną systemu emerytalnego, po trzecie ten styl życia jest nie do utrzymania. Jak społeczeństwo pójdzie w model rodziny 2+1 to to wszystko pieprznie...

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion:

      Pokolenie z niżu demograficznego zawsze wygrywa życie

      Zwłaszcza zap!#$$$#ając na emerytów z wyżu demograficznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Może i pieprznie, ale gdy minie pokolenie okresu wielodzietnego poczujemy nową, lepszą rzeczywitość, pobzawioną cierpkich detali poprzednich dekad. Przezyjmy udźwignięcie starego społeczeństwa, nie możąc się, myśląc długoterminowo w skali dobrobytu jednostki.

    •  

      pokaż komentarz

      Przezyjmy udźwignięcie starego społeczeństwa, nie możąc się, myśląc długoterminowo w skali dobrobytu jednostki.
      @Jarkendarion: Millenialsi i myślenie długoterminowo w skali dobrobytu jednostki (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: My jako pierwsze pokolenie w Polsce doznaliśmy życia, dgzie standardem dobrobytu nie ejst miska ziemniaków na obiad i baton z pewexu. Żyliśmy czasami w klimacie amerykańskich lat 80. Owszem, mając 26 lat czasami łapie mnie lekki doł, ze nie ejstem nastolatkiem w swiecie współczesnych możlwiości, a z drugiej strony cieszę się, ze wychwoałem się np na tazosach, terminatorze, frugo czy power rangers. Jednak abyśmy żyli dobrze nie możemy się mnożyć jak króliki, by stare baby się jarały, że karynki i ich gówniaczki będą pracować na ich telenowele w kapciach. Zawsze gdy jest nadmirny przyrost lduzie na tym tracą, bo jest rywalizacja na każdym polu, nawet o stanowisko za minimalną. Po co nam to? I tak następuje automaztyacja, widzę to wszędzie, nawet w Mcdonalds. Jaki chory śmieć ma fetysz by ludzie żyli w nowym, feudalizmie rozrodu? I niech konserwy nas uchodźcami nie straszą, bo żeby weszli, to trzeba je dla nich otworzyć,a konserwy robią to ręczkami łatwoeirnych lewaczków

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer I gdyby taka praca w weekendy była dobrowolna, a nie zmuszanie do przyjścia w sobotę w lato gdzie na zewnątrz 30 stopni na plusie ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @sols 100% płatne soboty są przeważnie na produkcjach, ale co z tego że z tymi sobotami wyjdziesz maksymalnie 3500netto ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      My jako pierwsze pokolenie w Polsce doznaliśmy życia, dgzie standardem dobrobytu nie ejst miska ziemniaków na obiad i baton z pewexu.
      @Jarkendarion: Tylko szkoda, że się tym "dobrobytem" przejedliśmy i staliśmy się pokoleniem pozerów, którzy wydają pieniądze, których nie mają na rzeczy, których nie potrzebują by zaimponować ludziom, który nie lubią... Jak patrzę po znajomych to wielu z nich nic nie odkłada. Jasne, polecieli na Maderę (i będą się tym chwalić na Insta jeszcze przez kilka lat), ale w wieku 30 lat nadal mieszkają pokątnie u rodziców a Ty mi piszesz o myśleniu w skali długoterminowej o dobrobycie jednostki? Lol... Przecież dla pokolenia milenialsów często jest to poza zasięgiem. "Prekariat", mówi Ci to coś?

      Jednak abyśmy żyli dobrze nie możemy się mnożyć jak króliki, by stare baby się jarały, że karynki i ich gówniaczki będą pracować na ich telenowele w kapciach.
      Ale bierzesz poprawkę na to, że starość i Ciebie czeka a system emerytalny jest tak skonstruowany, że ktoś będzie musiał robić na Twoją emeryturę? Dlaczego to co nazywasz "myśleniem długoterminowym o dobrobycie jednostki" w praktyce to "żyj jakby jutra nie było"? Powiem tak, jak system emerytalny pieprznie to w lepszej sytuacji będą seniorzy z potomstwem niż bezdzietni.

      Zawsze gdy jest nadmirny przyrost lduzie na tym tracą, bo jest rywalizacja na każdym polu, nawet o stanowisko za minimalną. Po co nam to?
      O czym Ty pierdzielisz? Aktualnie mamy przyrost poniżej zastępowalności pokoleń i nie widać perspektyw by się to zmieniło a piszesz jakbyśmy byli drugimi Indiami... Jesteś antynatalistą? Nic mi do tego. Czujesz potrzebę dorabiania do tego teorii? Nie moja sprawa. Tylko czemu swoje wywody opierasz na fikcji?

      I tak następuje automaztyacja, widzę to wszędzie, nawet w Mcdonalds. Jaki chory śmieć ma fetysz by ludzie żyli w nowym, feudalizmie rozrodu?
      Chory śmieć? Feudalizm rozrodu? O czym Ty pieprzysz? Jesteś w tym momencie jak gimboateista, który udowadnia, że Kościół jest zły bo Mamę zmuszała do wstawania rano ze święconką...

      I niech konserwy nas uchodźcami nie straszą, bo żeby weszli, to trzeba je dla nich otworzyć,a konserwy robią to ręczkami łatwoeirnych lewaczków
      Co? Jakie uchodźcy? Jakie otwieranie się przez konserwy? Co Ty teraz tworzysz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Sam pieprzysz. Jak cię nie stać na kulturę to nie odpisuj. I nie zasłaniaj się erystyka, która ma celowo tworzyć wielopoziomowe fantasmagorie, które enigmatyzują to co napisał adwersarz. Po pierwsze system emerytalny jest nieefektywny, gdyż powinien być skonturowany tak, by KAŻDY PRACOWAŁ NA SWOJĄ EMERYTURĘ.
      Dwa, nie implikuj mi lewicowych poglądów, bo jeśli tobie się marzy powrót do jakiegoś przedwojennego modelu dzietności, gdzie bose dzieciaki biegały po podórku, a ósme czy dziewiąte było w drodze na ten świat to ja dziękuję za taki syf.
      Po pierwsze długoterminowy plan dobrobytu jest taki, by owy dobrobyt zaistniał, a ty chcesz błędnego koła dziedziczenia biedy przez przestarzały paradygmat dzietności.
      Wskaż mi kraj gęsto zaludniony, z dużą dzietnością, gdzie jest wysoki poziom życia. Indie? Kraje arabskie? Ameryka łacińska? Afryka?
      Musimy przeboleć nadwyżkę demograficzną poprzedniej generacji, by cieszyć się pełnym dobrobytem na innych zasadach demograficznych. I coś mi powiem pożal się znawco ekonomii. Jestem prostym przykładem, że niż demograficzny mi służy. Jestem jedynakiem. mieszkam z rodzicami w domu prawie dwieście metrów kwadratocyh Dzięki braku presji na wyprowadzkę, bo jestem jeden miałem dogodne warunki, by zdobyć nie tylko wykształcenie, ale też doswiadzcenie, potrzebne do zarobku. I wiesz co? Zarabiam czasami do ośmiu tysięcy jak freelancer. I co? To jest gorsze od scenariusza, gdzie w klitce miałbym pięcioro rodzeństwa, musiałbym ożenić sie, wziąć kredyt na mieszkanie, zaczynając od zera? W dupie mam konserwatyzm i jego śmierdzącą, chorą wizję nowego helotyzmu.

    •  

      pokaż komentarz

      Sam pieprzysz. Jak cię nie stać na kulturę to nie odpisuj. I nie zasłaniaj się erystyka, która ma celowo tworzyć wielopoziomowe fantasmagorie, które enigmatyzują to co napisał adwersarz.
      @Jarkendarion: Jak to jest być skrybą, dobrze?

      Po pierwsze system emerytalny jest nieefektywny, gdyż powinien być skonturowany tak, by KAŻDY PRACOWAŁ NA SWOJĄ EMERYTURĘ.
      Ale tak jest, przynajmniej na papierze. Według "nowych zasad" dla osób urodzonych po '49 świadczenia są zależne od zgromadzonego kapitału.

      Dwa, nie implikuj mi lewicowych poglądów, (...)
      ... co?

      (...) bo jeśli tobie się marzy powrót do jakiegoś przedwojennego modelu dzietności, gdzie bose dzieciaki biegały po podórku, a ósme czy dziewiąte było w drodze na ten świat to ja dziękuję za taki syf.
      ... co?

      Po pierwsze długoterminowy plan dobrobytu jest taki, by owy dobrobyt zaistniał, a ty chcesz błędnego koła dziedziczenia biedy przez przestarzały paradygmat dzietności.
      ... co? Dobra, to nie ma sensu. Nie wiem z kim w tym momencie rozmawiasz, ale na pewno nie ze mną. Bohatersko odpierasz argumenty, które nigdy nie padły. Jeśli nie zamierzasz odpuścić chochoły to na tym bym zakończył naszą "dyskusję".

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: To nie ejst dyskusja, ponieważ poprzedni komentarz dotyczny jakieś amfibolii z twojej strony. I nie bądź taki cwany. Odnieś się do przykładu mojej pozycji życiowej. Taka zła.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Z drugiej strony dzisiejsi młodzi pracownicy są często nadmiernie roszczeniowi, na start oczekują wynagrodzeń rzędu średniej krajowej, a praca często wykonywana jest na odp#%%@%$ po najmniejszej linii oporu.

    •  

      pokaż komentarz

      @domin81:
      Też masz rację. Ale to efekt edukacji.

      Sam zacząłem pracować dorywczo jak miałem 14 lat. Z jednej strony tak do 23 roku życia szanowałem pracę i o nią dbałem, ale z drugiej strony nie do końca pracowałem na odp%??!?! i nie potrafiłem z takiej pracy czerpać przyjemności. Moje podejście do pracy zmieniło się wraz z wiekiem. Może dojrzałem, a może po prostu coś jest nie tak z naszym systemem edukacji który nie uczy nas odpowiedniego podejścia do pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale to efekt edukacji.

      @GeraltRedhammer: Raczej braku edukacji i przy okazji często braku wychowania czy też przystosowania do dorosłego życia. Dzisiejsza młodzież często nie ma w sobie poczucia odpowiedzialności i świadomości realiów, bo pół życia spędziła na podziwianiu "autorytetów" z youtube'a czy Instagrama. W ich mniemaniu im się po prostu wszystko należy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: Tacy jak ty powinni płacić bykowe.

      @Nicolai: On jest po prostu hedonistom zirytowanym że ktoś śmie mu sugerować że może jego styl życia może mieć jakieś negatywne konsekwencje.

    •  

      pokaż komentarz

      pracą w weekendy i nadgodzinami, jakby były dodatkowo płatne

      @GeraltRedhammer: u Mnie płacą +100% za nadgodziny

    •  

      pokaż komentarz

      @Krzyzowiec: bykowe? okej komuchu, łasy na cudze pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: Jeżeli ty nie chcesz mieć dzieci to bo ci za ciężko to powinieneś płacić wyższe podatki dla tych którzy są skłonni podjąć ten wysiłek hedonisto.

    •  

      pokaż komentarz

      @sols: W takim razie może warto rozważyć zmianę pracy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Krzyzowiec: jak są skłonni to niech sobie sami zarabiają, ja chcę zarabiać tylko na swoją emeryturę,a z moich zarobków to nie będzie trudne ( ͡° ͜ʖ ͡°) Specjalnie dla takich jak ty powinien zaistnieć system rodem z chin, które na dzietność znalazły sposób karą za nadwyżkę ( ͡° ͜ʖ ͡°) a ja zamierzam wydawać nawet 50 zł na kawę. Bo mnie stać huehue( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: Nie bo oni dbają o przyszłość państwa a ty nie. Bardzo się ciesze że jest 500+ bo osoby z dziećmi mają choć taki przywilej na takimi hedonistami jak ty, ale chciałbym jeszcze bezpośredniego bykowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Dokładnie tak. Nigdy nie miałem problemu z popracowaniem więcej, ba nigdy nikt mnie nawet o to nie prosił - sam wiedziałem, kiedy to jest potrzebne, bo "temat trzeba dowieźć". Tylko zawsze wiedziałem, że pracodawca mi za to zapłaci w nadgodzinach albo sobie odbiorę jako wolne, gdy mi jest wygodnie. To jest bardzo fair układ i fajnie pracuje się w takim środowisku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krzyzowiec: Nie każdy może lub chce mieć dzieci, nie każdy lubi dzieciaki. Jesteś sam i jeszcze ci dop$!@%#@ą tak abyś nie miał szans na samorealizacje w trybie towarzyskim i płać na tych co sobie bachora zrobili ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Krzyzowiec: a ja mam pieniądze, się pracuje, się ma,a nie, że jestem biedakiem, robakiem ( ͡° ͜ʖ ͡°) jeszcze nadejdzie kapitalizm w stylu bezwzględnego neoliberalizmu,a wtedy zwolennicy bykowego będą żebrać o dwa złote jako bezdomni

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: I kto na ten bezwględny neoliberalizm zagłosuje?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion:

      Jestem prostym przykładem, że niż demograficzny mi służy. Jestem jedynakiem.

      Nie jestem pewien, czy to akurat Ci służy. Nie masz porównania. Wcześniej pisałeś że masz 26 lat. Ja więzi rodzinne zacząłem doceniać później, w Twoim wieku to faktycznie było zdobywanie doświadczenia, praca po całej Europie w ramach korpo i hulaj dusza. A było nas troje w domu. Jestem więc prostym przykładem że wyż demograficzny mi służy.

      To jest gorsze od scenariusza, gdzie w klitce miałbym pięcioro rodzeństwa, musiałbym ożenić sie, wziąć kredyt na mieszkanie, zaczynając od zera

      Pięcioro rodzeństwa to dużo, nawet jak na pokolenie wyżu. Trochę skrajny przykład.
      Nas było troje. Pokój dzieliłem z młodszym bratem i to była motywacja żeby się wynieść na studia i zarabiać na swoje. kredytu na mieszkanie nie wziąłem, czego czasem żałuję. Jakbym po studiach wziął mieszkanie na kredyt to... teraz by było warte 4x tyle. No ale dzięki temu byłem mobilny i dorobiłem się trochę w fajnej pracy. Teraz spłacam kredyt za budowę domu, więc też nie jest źle ;)
      Mając w głowie pytanie - czy wolałbym mieć dom już spłacony, czy jednak mieć brata i siostrę to wybieram to drugie. Nawet jeśli przez to zmieniam auto co 6 lat a nie co 3.

      A jeśli chodzi o sam standard życia, to nie do końca jest to kwestia wyżu/niżu co raczej postępu technologicznego... i wstąpienia Polski do EU. Kiedyś wyjazd na wakacje czy ferie do Włoch to była wyprawa, teraz wsiadam w auto i jadę bez kombinowania. Średnim autem 140km/h po autostradzie bezproblemowo się poruszasz. A kiedyś to był autokar z połową tej prędkości... Podobnie przeloty samolotem - to technologia je upowszechniła, nie wyż/niż demograficzny.

    •  

      pokaż komentarz

      ja chcę zarabiać tylko na swoją emeryturę

      @Jarkendarion: Ja też ale żyjemy w systemie gdzie na emeryturę zarabiają dzieci. Wiec albo zrobisz coś zeby ZUS był dobrowolny albo będziesz na starość pasożytował na pracy dzieci innych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopiem_albo_zakopiem: wolę pasożytować skoro teraz pasożytują na 500 plus z moich podatków.

    •  

      pokaż komentarz

      wolę pasożytować skoro teraz pasożytują na 500 plus z moich podatków.

      @Jarkendarion: Nie zrozumiałeś mnie. Powiedz mi co się stanie z Twoją emeryturą gdy każdy tak powie: "p$?$$!%e, nich dzieci ma ktoś inny".

    •  

      pokaż komentarz

      po najmniejszej linii oporu.

      @domin81: od wczoraj w internecie? #grammarnazi

      pokaż spoiler linii najmniejszego oporu¯\\_(ツ)_/¯.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Nie zgadzam się z tobą co do punktu pierwszego o tym że millenialsi są bardziej "krótkowzroczni",a i cytowanie fight clubu tylko pokazuje że już ci urodzeni w latach 70-80 mieli te same spostrzeżenia co do konsumpcjonizmu. Co do pozostałych jak najbardziej się zgadzam.

      ale wasza dyskusja mnie rozbawiła, szczególnie jak Ci wyleciął, żę sugerujesz mu lewactwo :p Troche pokazuje z kim wszedłeś w dyskusję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: i co byś kupił na starość jakby wszyscy robili jak ty i by nie było młodych, którzy by produkowali dobra?

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopiem_albo_zakopiem: Dlatego mówię, niech każdy zarabia na swoją emeryturę, niech powstaną prywatne, sprawnie działające instytucje ubezpieczeniowe. Dlaczego co pokolenie mamy brać garba w postaci dużej dzietności kosztem życia najmłodszej generacji, bo musimy ciągnąć ten zmurszały mechanizm, nie nadający się na realia 21 wieku? Automatyzacja postępuje jak pisałem wcześniej. To redukuje pewne zawody, powodując, że liczba stanowisk nie jest potrzebna w takiej ilości. Mając jedno, dwoje dzieci dajemy im lepszy start, nie rozdrabiając własnego majątku i kapitału, by zaczynało każde pokolenie od zera, dając w spadku jedynie kredyty za mieszkania, których ceny są skandaliczne, nawet dla tych co dużo zarabiają. Ja sobie nie wyobrażam, by 15 lat przy mojej nawet sporej pensji spłacać kredyt. Ale lepiej jak idioci wyżej wszystko strywielizować do pojęcia nadinterpretowanego hedonizmu. Bo prawdziwe, zdrowe społeczeństwo jest wtedy, kiedy każdy prawie nic nie ma i egstystuje dla najbardziej trywielnych potrzeb. Neofeudalne łachmyty. Dla takiego durnego społeczeństwa, które mimo współczesnych dóbr, możlwiości jest takie tępe chyba potrzebny ejst bat w stylu ustroju z Chin

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: gdybym był hindusem to bym sobie kupił willę z pracy dzieci w fabrykach idąc tą drogą

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: nie wiem jaką drogą poszedłeś ale nie tą samą co moje pytanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Zadałeś niewłaściwe pytanie.Ponieważ chcesz pzreforsować tezę, że zastępowalność pokoleń musi sie wiazać z bezrobociem i peuperyzacją społeczną, która jest potrzebna do działającej machiny, którę nieudolnie zrobił Bismarck, wymyślając koślawy system emerytalny

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego mówię, niech każdy zarabia na swoją emeryturę, niech powstaną prywatne, sprawnie działające instytucje ubezpieczeniowe

      @Jarkendarion: Ale tak nie ma. Ja tez tak mówie ale to tylko "sobie mówienie". Zejdz na Ziemię bo rzeczywistość wyglada inaczej. System emerytlny w Polsce wygląda zupełnie inaczej i nie wygląda na to żęby to się miało zmienić. Więc o ile nie masz realnych wpływów i środków żeby tą sytuację zmienić to twoje zdanie liczy się tak samo jak zeszłoroczny snieg z punktu widzenia populacji.

      teraz pasożytują na 500 plus z moich podatków.

      @wykopiem_albo_zakopiem: Jeszcze jedna rzecz.

      Średnia płąca w czerwcu to 5286 brutto to jest ok 900 zł PIT. Przy dwojgu rodziców to 1800 zł odprowadzonego podatku miesiecznie.

      Przy współczynniku dzietności 1,39 rodzina pobiera średnio 500*1,39 = 695 zł z "500+" czyli mają realną ulgę w podatkach a nie zabierają z twoich podatków.

      Odliczająć marginalną patologię troche chamskie jest mówić że ktoś pasożytuje z tytułu 500+

      https://www.google.com/search?q=wspo%C5%82czynnik+dzietnosci+w+polsce
      https://www.czerwona-skarbonka.pl/srednia-krajowa/

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: w dupie mam system emerytalny. Jak nie będzie młodych ludzi to nie będzie kto miał wytwarzać produktów. System emerytalny to najmniejszy problem. Co z tego, że sobie naodkladasz kasy jak nie będzie produktów do kupienia za nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopiem_albo_zakopiem: Czyli mamy to ciągnąć dalej z tym systemem? A wsumie po co ja się tak nadpisuję. Nie będę dalej robił za Prometeusza, który chciałby aby ludzie mając po jednym, dwójkę dzieci dawali im dobry start. Ja mam z czego żyć i będę miał. Bo dostałem takie warunki i je rozwinąłem. Inni mają gorzej, trudno. Wracam do swoich spraw.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Czyli jesteś gotowy każdemu zagwarantować pracę i zlikwidować bezrobocie, bo każdy będzie coś wytwarzał? ambitnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: czy mógłbym wiedzieć czego konkretnie nie zrozumiałeś w mojej wypowiedzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion Ale co ma znaczyć ze dalej mamy ciągnąć z tym systemem? Nie my o tym decydujemy. Jedyna relana decyzję na to jak będzie ten kraj wyglądał mas przy wyborach. Chyba że mówisz o rewolucji. Ale z tym bym uważał

    •  

      pokaż komentarz

      @sols: pracowałem na Islandii, to nocki 150-200% zależy od godzin, święta 200%, nadgodziny 200% i bonusy się kumulowały. Pamiętam jak poszedłem na 4h nadgodzin w święto narodowe, zapłacili jak za 20h.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: majac 26 lat nie miales szans wychowac sie na frugo terminatorze i tazosach. No chyba ze mieszkales na jakins koncu swiata. Jak miales 10 lat czyli ogarnuliales rzeczywistosc to byl 2004 czyli bardziej Wladca Pierscieni WoW albo Harry Potter.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krzyzowiec: Szczerze? Guzik mnie obchodzi czym się motywuje. Mamy demokrację i każdy ma prawo mieć takie poglądy jakie mu pasują, nawet jeśli są głupie. Ale jak nie umiesz ich bronić inaczej niż konfabulacjami to tylko pokazujesz, że nie są nic warte. Niemniej masz rację, to hedonista nie chcący dopuścić do wiadomości konsekwencji swojego stylu życia. I przez takich czeka nas zapaść systemu emerytalnego. A oni jeszcze nazywają to "długoterminowym myśleniu o dobrobycie jednostki" (╯°□°)╯︵ ┻━┻ Diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni...

      @kjamjl: Możesz rozwinąć to millenialsach i konsumpcjonizmie bo chyba Cię nie rozumiem. Co do reszty to kek, też nie wiem co to było. Ja mu zwracam uwagę, że mamy przyrost naturalny poniżej zastępowania pokoleń i mówię jakie będą tego konsekwencje a on w tym wyczytał, że wyzywam go od lewaków i promuję "feudalizm rozrodczy" (tak, też nie mam zielonego pojęcia o co kaman) (-‸ლ) Ki czort? Czyżby mechanizm wyparcia? Narcyz sam siebie się wstydzi, że kierują nim tak niskie pobudki i jedzie z autodemagogią by ochronić swój obraz samego siebie jako wyznawcę rozsądku konsumpcyjnego?

      @wykopiem_albo_zakopiem: @vitek6: No też właśnie. Nawet jakby udało się zreformować system emerytalny tak by odkładanie składek na własne konto było faktyczne a nie tylko teoretyczne to i tak seniorzy będą zależni od młodych. Tak było, jest i będzie. Co zrobisz ze swoimi świadczeniami jak nie będzie komu świadczyć usług i produkować dóbr? Nie wspominając o tym, że zabraknie pielęgniarek by podcierać Wam tyłek? Jedyne co się w takim przypadku zostaje to wierzyć, że automatyzacja wszystko ogarnie, ale heh, to już jest rekurencja. Jedne debilne założenia tłumaczymy drugimi. Pora zejść na ziemię i operować w takich realiach jakie mamy...

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: krytyka milenialsów jest w ch?% uzasadniona, zapewne są normalni i pracowici, ale ja spotkałem się przede wszystkim z totalnym olewactwem, pojęcie obowiązku czy odpowiedzialności nie istnieje, zazwyczaj potrafią się posługiwać tylko jedną komórką, inicjatywa nie istniej, dwie lewe ręce, brak punktualności... można wiele by wymieniać

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai:

      Niemniej masz rację, to hedonista nie chcący dopuścić do wiadomości konsekwencji swojego stylu życia. I przez takich czeka nas zapaść systemu emerytalnego.
      Żeby tylko emerytalnego. Inne usługi(np ochrona medyczna, czy armia) również wymagają osób aktywnych zawodowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @cubexxx:
      Ale czy są mniej odpowiedzialni niż poprzednie pokolenia? Czy po prostu nie ma ich wolnych za dużo na rynku bo Ci bardziej zaradni już sobie coś znaleźli i zgłaszają się Ci mniej zaradni?

      Obecnie dzięki różnym agencjom można zdobywać doświadczenie i fajną pracę już podczas nauki. Ci bardziej obrotni często mają już nagraną pracę, a nie dopiero jej szukają po szkole.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krzyzowiec: dlaczego zdecydowałeś/zdecydowałbyś się żeby mieć dzieci?

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Podoba mi się pytanie. Tak, wydaje mi się że osoby w dzisiejszych czasach, są mniej odpowiedzialni/przydatni ponieważ nie są nauczeni radzenia sobie, wszystko jest postrzegane zero jedynkowo, albo się uda, albo nie.
      Tych zaradnych jest coraz mniej, bo zaradność nie jest już konieczna, wszystko załatwi się „na telefon" więc po co samemu myśleć.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: porobilbys miesiąc po 14-15 g i mowilbys inaczej :)
      Nawet za 150% za nadgodziny to dupa wychodzi

    •  

      pokaż komentarz

      Krytyka milenialsów jest raczej nieuzasadniona

      @GeraltRedhammer: Ja bym powiedziała, że całkowicie nieuzasadniona. To starzy są roszczeniowi, bo mają np. dzieci i nie są w stanie całkowicie oddać się pracy, chcą umowę o pracę bo np. chcieliby urlop czy L4, nie dają sobie wcisnąć B2B, a już zapomnij, że wlepisz im staż za 80% minimalnej, zadają też bardzo dużo pytań o warunki pracy, o projekty itp.

    •  

      pokaż komentarz

      ale to milenialsi maja teraz dzieci.

      @vitek6: Ja bym powiedziała, że raczej psy i koty :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Vairloff:
      Przez ładnych parę lat robiłem za najniższą, plus 20% inna sprawa, że to była praca dorywcza. Nie przykładałem się i z perspektywy czasu żałuję. 1 że wtedy się więcej nauczysz, czas szybciej płynie. A 2, że to najprostsza droga awansu i niekoniecznie w obecnej firmie. Na rynku jest bardzo duży niedobór ludzi z doświadczeniem ogarniętych nadających się na stanowiska kierownicze. Właśnie chyba dlatego, że rzadko traktujemy poważnie niżej płatne stanowiska a zatrudnienie kogoś na lepszym stanowisku ale bez doświadczenia na niższym to duże ryzyko.

      W każdym razie uważam, że gdybym od początku przykładał się do tzwn. gówno prac to szybciej bym awansował i byłoby mi dużo łatwiej wyżej, bo tam i tak trzeba ogarniać to co robią Ci niżej.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: rozumiem dodatkową zapłatę za pracę w weekend, ale za pracę w innych godzinach niż 7-15 czy 8-16 XD? nie do końca rozumiem pałowanie się ranną zmianą i pracą od 6 do 14 czy 8 do 16 ale odpowiada mi to, praca na popołudnie w sumie też, bo mogę wtedy przyjąć nieco inny tryb życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: U mnie zależy od projektu , duzo młodych pracuje , nie które długo terminowe projekty pochłaniają nawet 60h w tygodniu przez 3 miesiące i młodzi pracują , ale nie dziwie się na koniec zawsze jest syty bonus do wypłaty , a potem można 30h w tygodniu robić , a kasa się zgadza , a w Januszexach dalej mysla ze mlodzi to za kromke chleba beda robic

    •  

      pokaż komentarz

      @syn_kolezanki_twojej_starej: Jestes w bledzie https://www.pewresearch.org/fact-tank/2020/04/28/millennials-overtake-baby-boomers-as-americas-largest-generation/ ale masz racje, ze boomersi sa bardziej zdyscyplinowani (pewnie znudzeni) i zaglosuja za kazda bzdura, ktora w pozniejszej perspektywie bedzie zgubna dla mlodych a mlodzi maja w dupie glosowanie bo jakos to bedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sols: Po co pracujesz u Janusza? Gdzie tu sens?

    •  

      pokaż komentarz

      @sols: pokaż zapis prawny gdzie jest napisane ze praca to 8h/8-16/pon-pt.
      Wymiar i rodzaj wykonywanej pracy jest ustalany przez pracodawcę.

    •  

      pokaż komentarz

      @sols: wyobraź sobie, że u mnie w pracy (Berlin, praca biurowa), nie zwrócił mi przepracowanej soboty, "bo kryzys". Masarnia.

    •  

      pokaż komentarz

      zn. mamy małe bezrobocie

      @GeraltRedhammer: Nie, mamy bardzo duże bezrobocie. Osobiście sttacilam pracę przez covid. Pierwsze, co chciałam zrobić, to zarejestrować się w urzędzie pracy, żeby w razie czego mieć zwykle ubezpieczenie. Na stronie urzędu pracy, wielkimi czerwonymi literami- żeby się nie rejestrować, bo mają dużo wniosków, a każdy chory na covid i tak dostanie leczenie na koszt podatników ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mnóstwo ludzi ma gdzieś to ubezpieczenie i się nie rejestruje. Dużo pracuje na śmieciowe umowy- tracą pracę i szukają zawsze na własną rękę. Ludzie przed 26r. ż.- mają ubezpieczenie od rodzica, więc jak się uczą, ale chcą pracować, potrzebują pieniędzy, to też się nie rejestrują- bo po co? Wieś, małe miasteczka- niesamowicie duże ukryte bezrobocie. To, co podają w mediach, to jest wierzchołek góry lodowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: chodziło mi o to że to, że konsumpcjonizm (nawet taki patologiczny) to raczej ludzka natura, a nie specyfika pokolenia, Co roku wymieniamy telefony, a boomersi kupują świeczki w ikei, W Stanach nadmierny konsumpcjonizm dotyczył już pokolenia X i mieli takie przemyślenia w latach 90-tych, u nas po czasach komuny dopiero się to objawia i dlatego baty idą na to pierwsze pokolenie w pełni "zachodnie". Myślę, że to zależy raczej od stanu gospodarki, a nie czasów czy pokoleń. (zgadzam się z tym, że idziemy, a może biegniemy ku przepaśći i najlepiej widać to w Polsce po moim pokoleniu. (millenials), ale myślę, ze wcześniejsze pokolenia na naszym miejscu robiłyby to samo, - w końcu tak kochany na wykopie A. Smith zakładał, że kieruje nami chciwość i to ona reguluje wszystko w pozytywnym świetle, ale jako ekonomista wiem, że poglądy Smitha są coraz bardziej nieaktualne)

      Mam wrażenie, że to zawsze ostateczny argument jeśli się z kimś nie zgadzasz, jeśli utożsamiasz się z prawą stronę (nawet jeśli nie słusznie, bo sam nie kumasz swoich poglądów) to nazwiesz go lewakiem i vice versa tylko wtedy nazwiesz kogoś "faszystą". Taki mamy poziom dyskusji w necie.

      Chyba każdy z nas był nazywany zarówno faszystą jak i lewakiem, co jest ironiczne.

    • więcej komentarzy(59)

  •  

    pokaż komentarz

    Jaka ciężka praca była za komuny? Popytajcie starszych jak wtedy się pracowało, kombinowanie i picie w pracy było na porządku dziennym, ciężko to było w latach 90.

    •  

      pokaż komentarz

      @ainam102: Wynoszenie towaru z zakładów pracy, książeczki na przydział mieszkania w centrum miasta które dzisiaj warte jest milion zł

    •  

      pokaż komentarz

      @NaczelnyWoody: W latach 90-tych ubiegłego wieku, gdy dorabiałem sobie w wakacje na budowach, nasłuchałem
      się od budowlańców starej daty jak kradli po zakładach. A kradli co popadło, nawet to co im było niepotrzebne.

      Do dziś pamiętam, jak gość chwalił się, że zaj@!%ł kilkaset kilogramów prętów zbrojeniowych, upychając je w otwory w płytach stropowych, które kupił w "swojej" firmie na budowę własnego domu.
      k?!!a, zakład poszedł mu na rękę, dostał chodliwy towar od ręki i dużo taniej z darmowym transportem
      a ten k@$!% tak się odwdzięczył.

      Jeszcze jęczał, że teraz to nawet łyżki żwiru nie można "sobie wziąć" bo szef albo kierownik patrzy.
      A chwilę przedtem zap?%?#@@ił z baraku pudełko nowych wierteł.
      Jak mu powiedziałem, że po śniadaniu będę wiercił otwory w kotwach ( ̶r̶o̶b̶i̶ł̶e̶m̶ pomagałem przy konstrukcjach dachów) i wiertła mają wrócić do szafki, to się spienił jak dzik. Ale nic nie mógł zrobić bo nie podlegałem pod niego.
      Pan kwa-twoja - Mistrz Złodziej Murarski.

      Więcej szacunku miałem do pewnego Lesia co z taczką zap@%!#?!ał i przy betoniarce ciężko tyrał.
      Choć to chlor był pierwszej wody. Jabcoki przemycał w termosie na teren budowy bo miał oficjalny zakaz
      opuszczania miejsca pracy i spożywania %. :)

      Biedny, mało nie płakał codziennie, gdy wszyscy w porze obiadowej wychodzili na jakieś smażone kurczęcie
      z budki "U Bolka" i piwko zimne do tego. On musiał siedzieć na budowie i robić za ciecia, jak sam mówił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radysh: A potem to pokolenie p?$@??$i jacy to młodzi są nierobotni i roszczeniowi

    •  

      pokaż komentarz

      @NaczelnyWoody: Ale to ciut`kę bzdura!
      Młodzi ludzie potrafią myśleć o przyszłości. I chyba to jest priorytetem. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Radysh: Na budowie raz usłyszałem od kierownika starej daty takie powiedzenie: "tym chata bogata co ukradnie tata". Oczywiście peany w stylu "kiedyś to było" i inne bzdety. Teraz ja tylko mogę to się wystrzegam dziadów starej daty. Większość to kombinatorzy i nieroby.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radysh: jak posłucham rodziców i babcie to uważam, że oni mieli dużo łatwiej.
      Przykład moich rodziców w latach 90 pod Warszawą po PGR były tereny, dzierżawiło się 400 metrów działkę w cenie 1000zł wpłaty własnej i tam wychodziło z 200-300 zł miesięcznie a po 10 latach mogłeś odkupić sobie ową działkę za jakieś psie pieniądze. Oczywiście wszystkie te działki to normalne działki, rodzice zbudowali sobie dom, sąsiedzi potrafili dzierżawić po 3-5 działek na raz, które teraz są bardzo dużo warte. Wystarczyło poczekać pare lat.
      Starzy się rozwiedli i domu nie mają ale moim zdaniem im młodym było łatwiej mieć domy czy mieszkanie.

      Prace miał każdy trzeba było się postarać żeby roboty nie mieć.

      Po drugie ile ludzi się pobudowało kradnąc mnóstwo rzeczy z firm, których byli zatrudnieni. A najlepiej wychodzili na tym właśnie budowlańcy czy kierowcy wywrotek.

      Tak samo obok babci były kiedyś działki do kupienia w latach 90, które wtedy były działkami rolnymi. Za małe pieniądze babcia mówiła dziadkowi odkupmy niech leży a może się coś zmieni. A co tam dziadek nie odkupił...
      Sąsiad skupił działki, które w sumie ostatnio jedną sprzedał za 350 000 zł...

      Mieszkania ludzie mają, którzy kiedyś pracowali w zakładach a to po rodzicach a to coś.

      Ja w wieku 23 lat mogę pomarzyć o swoim mieszkaniu mimo, że zarabiam 5300 do łapy na umowie o prace. Czemu bo wkład własny 20% 30% gdzie mieszkania pod Warszawą kosztują koło 350k - 450k takie dwu pokojowe bo bezsens jest kupienie kawalerki bo to nie ma przyszłości.
      Pomocy od starych brak, od rodziny tym bardziej. Także mnie wk%#?ia jak widze jak ludzie w wieku 35-55 lat mi mówią , że my to mamy łatwiej, c!%?$ tam łatwiej mamy.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja w wieku 23 lat mogę pomarzyć o swoim mieszkaniu mimo, że zarabiam 5300 do łapy na umowie o prace. Czemu bo wkład własny 20% 30% gdzie mieszkania pod Warszawą kosztują koło 350k - 450k takie dwu pokojowe bo bezsens jest kupienie kawalerki bo to nie ma przyszłości.

      @NUkz: No spoko ale już w takim Pruszkowie kupisz za 300 a w Płocku za 250.
      Na Warszawie PL się nie kończy.

    •  

      pokaż komentarz

      @NUkz: panie no, haj lajf w warszafce kosztuje, wszyscy nie moga tam mieszkac

    •  

      pokaż komentarz

      @masz_fajne_donice: ja właśnie mówie o Pruszkowie bo jestem z Pruszkowa.
      Tutaj się urodziłem i moja rodzina z obu stron jest z Pruszkowa :D trafiłeś ale za 300k to są mieszkania w blokach z lat 80 do remontu kapitalnego.

    •  

      pokaż komentarz

      No spoko ale już w takim Pruszkowie kupisz za 300 a w Płocku za 250.
      Na Warszawie PL się nie kończy.


      @masz_fajne_donice: No ale w Pruszkowie czy Płocku nie dostaniesz pracy na UOP i 5300 do łapy ot tak. A pracując w Warszawie chcesz jednak być w miarę blisko pracy lub mieć dobrą komunikację żeby nie tracić jeszcze więcej czasu na dojazdy i w domu być właściwie tylko po to żeby się przespać na kolejny dzień pracy. Łatwo się mówi że na Warszawie świat się nie kończy, no ale nie, to nie jest takie proste.

    •  

      pokaż komentarz

      @ainam102: "Czy się stoi,czy się leży"... tego typu rzeczy można było uslyszeć.

    •  

      pokaż komentarz

      @NUkz: no to wynajmij sobie na 2-3 lata i po tym czasie masz ten swoj wklad, a nie myslenie janusza 'nie bede komus placic, bo moge od razu za swoje ratki placici'. no to takiemu januszowi powinie sie noga, straci prace albo cos sie przydarzy, wszystko poszlo w mieszkanie poduszka finansowa rowna zeru i bedzie placz, ze mieszkanie kupil za 350k, a sprzedaje za 250, bo kase na juz potrzebuje ¯\_(ツ)_/¯
      osobiscie przerabialem taki wariant w przeciwienstwie do mojego brata. mam juz swoje, zrobione, a brat nadal narzeka, ze kase ma, a kredytu nie dostanie. Wroclaw.

    •  

      pokaż komentarz

      @masz_fajne_donice: tylko w takim pruszkowie nie zarobi 5300 a 3300 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: Pracuję w Warszawie z kolegą z Pruszkowa i dojeżdża całe 30 minut.
      @NUkz: No faktycznie w tej cenie same starocie. Rozumiem że chodzi o minimum 45 metrów.
      Wybrali te mieszkania. Jeszcze rok temu jak szukałem było sporo ciekawych ofert w tych cenach.

    •  

      pokaż komentarz

      Jaka ciężka praca była za komuny? Popytajcie starszych jak wtedy się pracowało, kombinowanie i picie w pracy było na porządku dziennym, ciężko to było w latach 90.

      @ainam102: https://www.youtube.com/watch?v=KC8ayYO9MlE
      Biere sobie małpeczkę ide do pracy :D Wiadomo, w każdym systemie są tacy co mają ciężką pracę, ale pod wieloma względami dziś zapiernicza się dużo więcej i ciężej. Ludzie dekadami pracowali w tych samych zakładach, w ogóle się nie dokształcając, a po robocie w ogóle nie myśląc o pracy. Z drugiej strony wiadomo standard życia był dużo niższy. Ale jednak szacunku do samej pracy wtedy nie było

    •  

      pokaż komentarz

      @nikosix: Spoko, mieszkając samemu w Warszawie koszt wynajmu kawalerki to 2tys, jedzenie 1tys to co mu zostanie z tych 5,3tys ? Policz sobie ile lat by musiał wynajmować żeby odlozyc 100tys na wkład. Prosto pisać głupoty na wykopie, dużo gorzej wyglada rzeczywistość.

    •  

      pokaż komentarz

      @NUkz: poczułem się wywołany do odpowiedzi, bo

      ludzie w wieku 35-55 lat mi mówią , że my to mamy łatwiej, c!%?$ tam łatwiej mamy.

      To, że macie łatwiej (a tak sądzę) wcale nie znaczy że łatwo. Młodzi na rynku pracy są wykorzystywani, bo to przecież wiek na zdobywanie doświadczenia a nie na zarabianie kasy ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      Dlaczego sądzę że macie relatywnie łatwiej? Głównie z powodu sytuacji na rynku pracy - Jak kończyłem studia mieliśmy tzw rynek pracodawcy, którego pewnie nie pamiętasz, bo skończył się jakoś 10 lat temu.
      Rząd wprowadził wówczas program pomocy absolwentom w odnalezieniu się na rynku pracy. Mianowicie pracodawca mógł zatrudnić absolwenta za 80% minimalnej krajowej. Chciałbyś takiej 'pomocy'?

      Ja w wieku 23 lat mogę pomarzyć o swoim mieszkaniu mimo, że zarabiam 5300 do łapy na umowie o prace. .... mieszkania pod Warszawą kosztują koło 350k - 450k ....

      Mieszkanie we Wrocławiu kosztowało wówczas ~140k... teraz się wydaje że to grosze, ale wówczas był to kredyt na całe życie. I mimo że zarabiałem do ręki więcej niż minimalna krajowa to jednak na UoP było te nieszczęsne 80% minimalnej co nijak nie pozwalało wziąć kredytu.
      Na reszcie kasy pracodawca kombinował - dodatkowo płatne umowy zlecenia czy o dzieło. Niby regularne i 100% legalne, ale nijak nie respektowane przez banki. Mieszkanie może by się udało kupić na wsi czy w miejscowości do 30k mieszkańców, ale Wrocław był poza zasięgiem.

      Do pełni obrazu w pewnym momencie kasa przestała zgadzać - opóźnienia w płatnościach za te 'dodatkowe' umowy które stanowiły większość miesięcznych przychodów. Tylko UoP było chronione przed upadkiem pracodawcy, a koniec końców jedna z firm pracodawcy zbankrutowała. Odchodząc dostałem trochę sprzętu w ramach rozliczenia bo na kontach już komornik siedział.
      Ot, takie czasy dzikiego kapitalizmu, część firm się rozwinęła, część upadła a o pracę wówczas nie było tak łatwo jak teraz. No i straciłem już status absolwenta, więc nowy pracodawca miał do wyboru mnie, z rocznym doświadczeniem albo absolwenta z 20% upustem na zusy i opłaty. Branża niby poszukiwana (IT), dobra szkoła (PWr), jakies doświadczenie i portfolio z programami plus pozytywnymi referencjami i ... 3 miesiące szukania pracy. I ta radość, że udało się chociaż coś na pół etatu znaleźć w branży.

      Więc coby nie mówić, obecnie zachodnie korpo są dużo lepsze niż januszexy z czasów dzikich transformacji....

    •  

      pokaż komentarz

      @NUkz: to widziałeś na pewno wynajem tego domku 50m2 bez centralnego ogrzewania na przeciwko Herbapolu za 2k/miesiąc + opłaty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      jak posłucham rodziców i babcie to uważam, że oni mieli dużo łatwiej.

      @NUkz: rodzice i babcie miały znacznie mniejsze wymagania niż my mamy teraz. Jeśli ze swoich 5300 do łapy przestaniesz opłacać telefon, kablówkę, samochód, ubrania, gadżety itd., zrezygnujesz z nowoczesnych leków i nie będziesz kupować rzeczy zdrowych ani modnych, tylko byle jakie (bo wtedy były same byle jakie) to w z wypłaty będzie zostawało Ci na utrzymanie mieszkania znacznie więcej. Ponadto jeszcze można by było zamarzyć o przestawieniu przemysłu na tańszy, czyli mniej ekologiczny i ogólne zmniejszenie bezpieczeństwa życia na różne sposoby, to by niemało rzeczy kosztowało jeszcze mniej.

      Trudniej nam się utrzymać i zarobić na takie rzeczy jak mieszkanie, bo mamy znacznie większe oczekiwania i większy komfort życia. Płacimy za ten komfort i bezpieczeństwo każdego dnia, więc istotnie mniej zostaje nam na przykład na kupienie mieszkania (które przecież pod względem materiałów i instalacji będzie zdecydowanie bardziej zaawansowane niż budowane 40 lat temu).

    •  

      pokaż komentarz

      @test_loginu: popieram Ciebie, u mnie jest jeszcze troche utrudniona sytuacja, ponieważ musiałem mamie spłacić 85k chwilówek, które nabrała i obecnie mam dosyć spory też kredyt bo musiałem ją ratować. Ale to jest inna sprawa, która ciąży na mojej zdolności. Ale popieram tutaj twoją wypowiedź.

      @masz_fajne_donice: no właśnie, co roku sytuacja się coraz bardziej zmienia, spoko chętnie nawet bym wziął takie mieszkanie ale czy warto brać taki kredyt na tak stary budynek, zresztą moja babcia mieszka na Staszica i tam są ściany chyba z kartonu. Wszystko słychać od pierda sąsiada po rozmowy za ścianą.

      @KrS1: Mieszkam w Pruszkowie, a pracuje w Warszawie, konkretnie za Artium Reduta w biurach, dojazd autem mi zajmuje 20 minut ze Żbikowa, pociągiem w sumie 30 minut bo 10 minut śmigasz piechotą do pociągu. Wiele razy słyszę ja ludzie narzekają a mieszkają w Warszawie, że jadą godzine albo i więcej do pracy.

      @nikosix: Aktualnie wynajmuje mieszkanie u mnie w Pruszkowie 48 metrów, dwa pokoje, miejsce w garażu, w fajnej lokalizacji bo spokojnej za 2000 zł, odkładam średnio 500-700 zł miesięcznie a czasem nic bo zawsze się coś wydarzy, że musze poświęcić swoje oszczędności... Moim zdaniem osiągnięcie tego wkładu jest praktycznie niemożliwe, chyba że będę leciał na diecie czokoszokowej, a do tego nie wychodził z domu żeby ograniczyć wydatki.

    •  

      pokaż komentarz

      @NUkz: nie martw się w Holandii jest gorzej z mieszkaniem.
      Mam odłożone 10 tys euro na mieszkanie (na wynajem) o nikt nie chce wynająć bo nie ma stałego kontraktu. A chciałem płacić za rok z góry.
      A taki turas czy murzyn bez roboty od ręki załatwi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vairloff: no niestety, nie jest kolorowo. Każdy z nas ma jakieś problemy, trzymam kciuki może się uda :)

    •  

      pokaż komentarz

      czy warto brać taki kredyt na tak stary budynek

      @NUkz: Nie warto. Naprawdę.
      Za te pieniądze można znaleźć dużo ciekawsze opcje. Ograniczeniem jest tylko lokalizacja. Jak bardzo ci zależy żeby mieszkać w dużym mieście.
      No i czy chcesz koniecznie w mieście mieszkać w centrum czy może być pod miastem?
      Dam ci super hint- budują obecnie trasę na południe Warszawy od Grójca do obwodnicy Warszawy. Warto się rozejrzeć za jakimś miejscem niedaleko szkół i marketów gdzie będzie biegła droga. Za 10 lat cena x2. Za rok-dwa dojazd do Warszawy w 20 minut.

    •  

      pokaż komentarz

      @masz_fajne_donice: Generalnie z narzeczoną chcemy coś w legionowie, teraz w Pruszkowie mieszkamy w sumie na obrzeżach ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @NUkz: 4 lata temu za 300 tysięcy byście przebierali w ofertach. Teraz to 50 k więcej,chujnia. Może warto poczekać. A takie coś?
      https://www.otodom.pl/oferta/legionowo-3-pokoje-ogrodek-parking-w-cenie-ID46JBf.html#7cfa1b81e5
      Starguje się trochę, trochę własnej pracy i za 340 tysięcy(310 za zakup + 30k wykończenie z własną pracą) ma się nowe bezczynszowe mieszkanie z ogródkiem 55.5m. Pcc nie płacisz. Dwa miejsca parkingowe. Trzeba by się rozejrzeć czy obok nie ma magazynów albo placu zabaw przyległego bo to problemy - jak nie to bardzo dobra lokalizacja według mapy.
      Chyba najlepsza opcja dla mnie by była. Bo mały ogródek 60m to mało pracy a dużo przyjemności. Starczy żeby dzieciaki mogły pobiegać, mini plac zabaw, grilla zrobić dla rodziny i porelaksować się przy książce na tarasie. Może jakieś roślinki posadzić - działka niepotrzebna.

    •  

      pokaż komentarz

      @masz_fajne_donice: Trafiasz w samo sedno właśnie w takie domy celujemy dla nas nie ma znaczenia bo wychowywaliśmy się w bliżniakach więc taki typ domu nam mega pasuje, narazie partnerka z powodu Covida, straciła prace i przez 4 miesiące była bez pracy, dopiero w poniedziałek dostała pracę więc wierze, że będzie lepiej bo jak narazie 2020 mamy fatalny.

    •  

      pokaż komentarz

      @NUkz: No niestety byś musiał mieć z 80 tysięcy wkładu na ten moment.
      Może z rok poczekasz, nazbierasz akurat trochę z rynku pierwotnego potanieją.

    •  

      pokaż komentarz

      @NUkz: Za tysiąc dolców w latach 80 mój dziadek sprzedał kawałek pola i chciał kupić działkę kilka domów dalej na tej samej ulicy. Pod naciskiem babci że to bez sensu nie doszło do zakupu a tysiak baksów dalej jest ( ͡° ʖ̯ ͡°). Działka teraz byłaby warta ok. 80 koła.

    •  

      pokaż komentarz

      @MusztardowyTygrys: no u mnie identycznie, babcia sama suszyła mu głowe weź te działke kiedy bedzie normalna a nie rolna. A u mnie na dodatek dziadek właśnie w dolarach zarabiał bo pracował w latach 80/90 w iraku iranie libii

    •  

      pokaż komentarz

      @NUkz: fajnie przeczytać jakieś miłe słowo :)
      Wzajemnie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @ainam102: jakbym miał jeszcze w pracy chlać...to chyba bym za długo nie pociągnął, to może być ciężkie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Shinlim: oho, bo warszawka to pepek swiata i tylko tam ceny sa 1k+. placilem za wynajem 1,5k, za jedzenie 0.8k i miesiecznie zostawalo dosc sporo pieniedzy. zalic bedzie sie ten, co nie umie zadbac o swoj tylek zamiast wziac sie do roboty i powaznie pomyslec nad rozwiazaniem. prosto pisac glupoty na wykopie, pomyslec trudniej. mieszkanie to dlugoterminowa inwestycja, a ty liczysz, ze po roku sobie mieszkanie kupi?. po czterech latach przy pensji 5,5k bez kaszojadow i utrzymanki powinien miec jakies 100k - prosze bardzo, policzylem sobie

      @NUkz: ktos kto zarabia 5k+ i zostaje mu 500zl wg mnie zyje po prostu ponad stan, to jest wlasnie millenials - nie stac mnie, ale kupie, zeby pokazac, ze mam

      zarabiam niewiele mniej, a dorobilem sie juz mieszkania, co roku wyjezdzam na 1-2tygodniowe wakacje + jakis wypad weekendowy na city breaka, wychodze sobie do knajpek i nie martwie sie o rachunek. ale nie mam za to auta (uwazam, ze w duzym miescie to zbedne utrzymanie), nie mam iphone czy maca, bo nie musze szpanowac przed innymi i moze po prostu inaczej i z glowa ukladam swoje finanse? nie wiem

    •  

      pokaż komentarz

      @nikosix: Noi fajnie ;)
      Wcześniej opisałem, że mam kredyt okolo 85k, który musiałem wziąć żeby spłacić mojej mamie chwilówki. Mam samochód bo nie wyobrażam sobie poruszać się bez niego. Nie żyje ponad stan, żyje normalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @NUkz: w takim razie to wiele zmienia, a w poscie do ktorego sie odnioslem nie bylo takiej informacji. no coz, w takim razie nic innego nie pozostaje jak zyczyc ci powodzenia! tez przez to przechodzilem i udalo sie. wszystkiego dobrego!

    •  

      pokaż komentarz

      k?!!a, zakład poszedł mu na rękę,

      @Radysh: No już nie przesadzaj. "Zakład" to było kilku komunistycznych trepów bez matury wsadzonych na stanowiska kierownicze, bo należeli do Partii, którzy kręcili lody takie, że podj$#$ne pręty zbrojeniowe to przym tym zapałki. Nie ma co się dziwić, że ludzie nie czuli absolutnie żadnej lojalności, zwłaszcza, że jeszcze w ramach pracy w tym zakładzie tłoczono im do głowy marksistowską propagandę, zupełnie jak teraz globalne korporacje tłoczą propagandę LGBT i "antyrasistowską", przy czym w tę marksistowską mało kto wierzył, bo była bardzo prymitywna.

    •  

      pokaż komentarz

      @ainam102: Nie muszę czytać ale w mojej pierwszej pracy za 3 dniowe chlanie na giełdzie tkanin i podpisywanie na kacu umów zarabiałem krocie...( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°) PS. Nie byłem niczyim znajomym a dyrektora firmy: https://www.youtube.com/watch?v=LIUX0Mu_ZEM z "piekiełka"( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      jak posłucham rodziców i babcie to uważam, że oni mieli dużo łatwiej.

      No ale w Pruszkowie czy Płocku nie dostaniesz pracy na UOP i 5300 do łapy ot tak

      a czemu miałbyś mieć 5300 do łapy? co byś powiedział na zarobki 350 zł, mieszkanie za darmo? Zakupy tylko w sklepie gdzie mięso da się kupić raz na miesiąc, ogólnie nic nie ma. Technologia zachodnia niedostępna / za droga. Na samochód będziesz musiał zbierać latami a i tak kupisz paździerz o poziomie techniki 40 lat za zachodem. Twoje dziecko jak zobaczy zachodnią czekoladę raz na rok to będzie ją jadło miesiącami a papierek sobie schowa i będzie wąchać, bo w sklepie czegoś takiego nie da się kupić. Nie no wspaniale było :>

      Owszem były spółdzielnie mieszkaniowe gdzie płaciło się wkład i dostawało mieszkanie po iluś latach, o powierzchni zależnej od liczby dzieci. Ciekawe jakbyś się cieszył jakbyś płacił do spółdzielni, mieszkał z dziećmi kątem u starych a potem po latach czekania dostałbyś mieszkanie (nadal nie twoje), klitę w płycie tylko dlatego że masz 2 dzieci a nie 5. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Przykład moich rodziców w latach 90

      zmiana systemu politycznego, gospodarczego. Oni mieli "szczęście" akurat w to trafić. Wiesz ile ludzi dostało za darmo poniemieckie wille we Wrocławiu? Oni też mieli łatwiej, takie chaty za darmo :>

      Starzy się rozwiedli i domu nie mają ale moim zdaniem im młodym było łatwiej mieć domy czy mieszkanie.

      a żyć też łatwiej?

      Prace miał każdy trzeba było się postarać żeby roboty nie mieć.

      i gówno z tej roboty każdy miał (oprócz partyjnych), zarobki 20 dolarów miesięcznie, raj na ziemi :> Ale każdy miał robotę! :>

      Po drugie ile ludzi się pobudowało kradnąc mnóstwo rzeczy z firm, których byli zatrudnieni. A najlepiej wychodzili na tym właśnie budowlańcy czy kierowcy wywrotek.

      ano to wspaniale że można było tak kraść ( ͡° ͜ʖ ͡°) a w praktyce to ludzie zbierali materiały budowlane latami (często rodzice dla dzieci) i potem z tego budowali - z czego było, badziewne domy. Jak ktoś nie uzbierał to myślisz że pojechał do sklepu i kupił cegłę, zbrojenie, płytki do łazienki? Nie było w sklepie, jak ktoś miał bo kupił 10 lat wcześniej - to miał :>

      Tak samo obok babci były kiedyś działki do kupienia w latach 90, które wtedy były działkami

      struktura ludności była inna, nie było takiej koncentracji ludności w wielkich miastach, bo małe miasteczka były sztucznie zurbanizowane, jednym lub kilkoma wielkimi zakładami.

      Mieszkania ludzie mają, którzy kiedyś pracowali w zakładach a to po rodzicach a to coś.
      Ja w wieku 23 lat mogę pomarzyć o swoim mieszkaniu


      no mieli po rodzicach, to miej pretensje do starych że się rozwiedli, inaczej miałbyś dom :>
      Mój wujek musiał jechać na śląsk ryć w kopalni - teraz też górnicy mają "dobrze", czemu nie pojedzieć fedrować? Mój wujek tak zrobił bo inaczej nie miał szans na "mieszkanie za darmo".

      Czemu bo wkład własny 20% 30%

      brak wkładu własnego ułatwia powstawanie bańki. Jeśli nie możesz uzbierać 20%, to raczej cie nie stać na posiadanie mieszkania.

      Pomocy od starych brak, od rodziny tym bardziej. Także mnie wk@%%ia jak widze jak ludzie w wieku 35-55 lat mi mówią , że my to mamy łatwiej, c#?#$ tam łatwiej mamy.

      czekaj, piszesz o ludziach w wieku 35 lat, którzy szkołę średnią kończyli gdzieś w roku 2000, w czym mieli łatwiej, może to dwucyfrowe bezrobocie im sprzyjało i ogólna bieda czy co :>

      @NUkz:

    •  

      pokaż komentarz

      a ciężka praca była za komuny? Popytajcie starszych jak wtedy się pracowało, kombinowanie i picie w pracy było na porządku dziennym, ciężko to było w latach 90.

      @ainam102: "Czy się stoi czy się leży 2000 się należy" ( ͡° ͜ʖ ͡°) Plus komunalne mieszkanie za grosze w utrzymaniu, działki pracownicze gratis rozdawali, emerytury minimalne mają... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @masz_fajne_donice: Tylko po co mieszkac w Płocku lub tłuc się godzine do Warszawy?

    •  

      pokaż komentarz

      @krzywy_kanister: Chodzi mi o to, że ludzie narzekają, że w Polsce są bardzo drogie mieszkania. I że zarobki są za małe.
      Podają średnią na cały kraj a potem ceny mieszkań w Warszawie.
      Tak ceny mieszkań są duże w PL. Na terenie może 5% powierzchni kraju. Pozostała 95% ceny są średnie albo bardzo niskie.

    •  

      pokaż komentarz

      @masz_fajne_donice: Kpisz sobie, niskie ceny to sa moze w powiatach czy gminach gdzie nikt sie nie chce przenosic no moze ewentualnei do pracy zdalnej. Za to wobec srednich zarobkow w danej miejscowosci i tak jest drogo.

    •  

      pokaż komentarz

      @nikosix: wiele by tutaj opisywać, ale trzeba kombinować :)

    •  

      pokaż komentarz

      @krzywy_kanister: To ciekawe, że narzekania co do kupna mieszkania powtarzają się tylko trzy miejsca - Warszawa trójmiasto i Kraków.
      Może jednak jest różnica.
      74 wypłaty na 50m2 to nie jest taka tragedia.

      źródło: b.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @ainam102: mój ojciec był idealnym potwierdzeniem tego co piszesz

      Za komuny praca na państwowych stanowiskach, z roboty wracał zawszę najebany/ojszczany, miał życie jak w Madrycie

    • więcej komentarzy(35)

  •  

    pokaż komentarz

    Sam osobiscie nawidzę zaczynac pracy po godzinie 9tej i weekendy niestety taki mam rodzaj pracy, a próy zamiany II zmiany na I-wszą albo sobot i niedziel na pracę na tygodniu zawsze kończą się fiaskiem bo u mnie pracują głównie ludzie 19-30lat a oni chcieliby tylko 8-16 pon-pt i zawsze przeklinają gościa od grafików który po ostatniej akcji gdy 3/4 ma II zmianę oraz soboty i 1-2 niedziele, uciekł przed linczem na urlop!!!

  •  

    pokaż komentarz

    Na zachodzie się zastanawiają nad czterodniowym tygodniem pracy,a w Polsce nadal Dickensowski XIX wiek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: na zachodzie za wypłatę można kupić 2x więcej czyli żeby żyć na naszym poziomie mogliby pracować 2.5 dnia( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bonanzaa: Pamiętaj, dobrobyt w stylu zacodnim to lewactwo, a prawdziwym, korwinowskim kapitalizmie musisz harować 16 godzin za tysiąc złotych, mogąc zapalić na starość cygaro jak prazdiwy krezus XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: dobrobyt dzisiejszego zachodu został zbudowany w "kapitalistycznym wyzysku". Nasza bieda została zbudowana w socjalistycznej rzeczywistości, ze sporym odchyłem ku lepszemu dzięki wystrzeleniu przedsiębiorczości po ustawach wilczka i kasie po wejściu do UE. Łatwo sobie mówić, że tam lewactwo i jest dobrze, nie, tam jest lewactwo teraz ale to lewactwo nie zbudowało dobrobytu Europy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mathijas: Szczerze? Nie chciałbym budować tego dobrobytu tracąc rękę w fabryce sto lat temu. Ekonomia to skomplikowana sprawa,a raz kapitalizm pcha swiat naprzód, raz go cofa. Przykład? Tesla i inni, uwaleni przez patenty dla zysku. Teraz zabawię się w foliarza. Człowiek, który zbudował silnik napedzany wodą umarł nagle,a jego projekty nagle zagnięły. Przemysł naftowy nie mógłby sobie na to pozwolić. Nie jestem socjalistą, bo: nie popieram wysokich podtaków, ulg na wieldozietne gówniaki, fiskalizm, biurokracji( choć są odłamy socjalizmu wolne od tego syfu np mutualizm Kevina carsona, zwany market socialism). Jednak lduzie wybieracją socjalistów wtedy, gdy lduziom źle się powodzi,a rynek rpacy jest beznadziejny. Nie chcesz socjalizmu? Pilnujcie ludzie biur nieruchomosci, banków i korproacji. Bo to te trzy molochy zniechecają do kapitalizmu

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: nikt by nie chciał tracić ręki ale taka jest prawda. Ja na przykład jestem zwolennikiem wolnego rynku ale nie anarchii fabrycznej. Pewne zasady w społeczeństwie powinny funkcjonować ale tylko na zasadzie zdrowego konfliktu, czyli z poszanowaniem zasady - Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność drugiego człowieka. Jeśli ktoś chce sobie zrobić krzywdę to czemu nie, ale nie powinien być do tego zmuszony.
      Co do molochów wymienionych przez Ciebie to się nie zgodzę. Sam jestem dotknięty przez idiotów którzy kupują za chore pieniądze buble mieszkaniowe i widują ceny. Nie sądzę jednak, że powinienem domagać się ograniczeń do tego rynku. Banki - cóż, to nie są instytucje charytatywne i o ile nie robią wrogich przejęć długów jak 10-15 lat temu czy zmowy cenowej, to niech działają. Z korporacjami temat jest kontrowersyjny - złe korpo przejmują świat ale obiadek w Macu i praca w Nordei to dla wielu szczyt marzeń.
      Prawda jest stara i dobrze znana, przez to nudna i mało kto zwraca na nią uwagę - sami na siebie ten bicz kręcimy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: Bo zachód ma firmy które 'czarną robotę' przenoszą do krajów trzeciego świata, ewentualnie ściągają do siebie tanią siłę roboczą.
      A Polska jest wciąż co najwyżej drugim światem. Chociaż patrząc się na liczbę Ukraińców przyjeżdżających do nas za chlebem to nie jest tak źle.
      Stety niestety, na ten dobrobyt ktoś musi zarobić żyjąc biedniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: Załóż firmę i rób na B2B, to co robisz na UOP, możesz to robić nawet przez 3 dni w tygodniu, przywiązali cię do stołka czy co? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Na zachodzie się zastanawiają nad czterodniowym tygodniem pracy,a w Polsce nadal Dickensowski XIX wiek.

      @Jarkendarion: na zachodzie pracują głową, my jesteśmy ich montownią.

      Myślisz, że Francuz, Niemiec czy Burger pozwoli żebyśmy mniej produktów mu skręcali i byli wypoczęci?

      pokaż spoiler wiadomo nie wszyscy ale większość

    •  

      pokaż komentarz

      Załóż firmę i rób na B2B, to co robisz na UOP

      @jaczyliktoo: Wiesz dzbanuszku jakie masz obciążenia na UZ pracując na UoP i prowadząc jednocześnie DG? Myślenie nie boli... choć fundacja to jest dopiero złoty interes.( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kosma1: Ciekawe jak wpiszesz dzialalnosc w cele statutowe. Wszystko pieknie, ładnie jak sie czyta piąte przez dziesiąte w internecie, jak przychodzi co do czego to kozaczenie w praltyce juz nie jest takie proste ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @jaczyliktoo: Dziecino, matematyka i ekonomia nie boli... pod warunkiem, że nie jesteś absolwentem WSPCwCW oczywiście. To się robi przez firmy współpracujące i wykonujace absurdalne usługi poznawcze...ale trzeba mieć PR. Za cienki na to jestem i nie mam znajomych z dawnego PZPR.( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bonanzaa: @Jarkendarion: Zachód jest zróżnicowany. Ale tam w przeciwieństwie do PL mniejszy procent posiada na własność mieszkania.
      I np Francuz kupi mniej mieszkania za wypłatę.

      źródło: bi.im-g.pl

    • więcej komentarzy(2)

  •  

    pokaż komentarz

    Ojej płacz bo nie ma kolejnej generacji stada baranów
    Jak mi strasznie nie żal.

    Zasuwasz w pracy po 13h soboty, niedziele, święta otwarte do danej godziny, najczęściej do tej samej co sklepy i jak wychodzisz to wszystko zamknięte i gówno kupisz.
    Wszystkie dniówki to tylko 100% wynagrodzenia.

    Pracodawcy chyba zapomnieli jak to działa, wg kodesku masz mieć 168h wypracowane a nie 192 czy ponad 200 jak to widywałem, do tego część z nich proponuje 150% za weekend czy dni świąteczne
    Ale lepiej walnąć 100% każdego dnia, niezależnie co to za dzień i narzekać jak to źle jest.

    Sam zasuwam u janusza, co rok dla zatrzymania pracownika miały być benefity, za to że pracuje już długi czas.
    Co rok +100zł do wypłaty w postaci premii, święta płatne 150% dodatkowe dni 150zł do ręki jak w grafiku nie było kogoś a przyszedł (ktoś się pochorował etc)
    Z tych obietnic zachowało się tylko 150zł za dodatkowy dzień

    A potem płacz "ale jak to się zwalniasz, ale mi ludzi brakuje" to płać więcej a nie jedziesz z każdej strony po wypłatach

    •  

      pokaż komentarz

      @Curus_Bachleda: Tylko że w Polsce ludzie sami zap??#@%#aja nadgodziny żeby dociągnąć do pierwszego xD

    •  

      pokaż komentarz

      @NaczelnyWoody: bo takie są wypłaty ¯\_(ツ)_/¯
      Pracowałem w miejscu, gdzie nadgodziny to 200% stawki normalnej, weekendy 150%, święta 250%
      I miło się przychodziło, praca w pytę ciężka i męcząca ale saldo na koncie jednak motywowało mnie, żeby iść tam kolejnego dnia

      A teraz?
      100% w święta, weekendy i normalny dzień, a potem płacz.
      A ludzie idą na nadgodziny bo wszystko drożeje poza wypłatami, więc jakoś poradzić sobie trzeba.
      Do czasu aż ktoś nie znajdzie oferty o 200zł lepszej i pracownicy zaczną się zwalniać i wtedy się zacznie problem, jak z 12/10 potrzebnych pracowników zrobi się 8/10
      Potem jest płacz, że czemu się zwalniają z tak wspaniałej pracy

    •  

      pokaż komentarz

      @NaczelnyWoody: Z drugiej strony jest masa gości którzy zamiast autobusów i rowerów wybierają dwudziestoletnie marki premium, a następnie z uśmiechem biorą wszystkie możliwe nadgodziny, aby mieć za co do tej roboty dojeżdżać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Curus_Bachleda: sporo z tych problemów dałoby się uniknąć, gdyby te barany zrozumiały, że pracownik w dzisiejszych czasach jest kreatywny, zespołowy i nastawiony na realizację celu a nie kierowany zadaniowo. Po co pracować 13 godzin? Ilu ta firma ma pracowników? Nie warto posłuchać ich głosu rozsądku i propozycji jak usprawnić pracę? Przewagę konkurencyjną w obliczu braku pracowników nie zdobywa się dłuższą dniówką tylko mądrzejszą pracą.

    •  

      pokaż komentarz

      @mathijas: to też prawda.
      Nie raz w pracy starsi robili coś nieefektywnie bo na około, zamiast posłuchać młodego, który tą samą pracę wykona 50% szybciej i mniejszym wysiłkiem i zamiast robić coś 8h zrobiłby w 4 może 5

      Na magazynie jak pracowałem, to ładnie było widać, ktoś miał zabrać beczkę 50L oleju na inne miejsce, to 30 minut chodził i szukał wózkowego, zamiast wziąć beczkę obrócić i toczyć na kancie te 15m
      Oczywiście jak znalazł kogoś z uprawnieniami na wózek to i tak czekał bo facet od wózka albo przerwa albo zajęty

    •  

      pokaż komentarz

      @Curus_Bachleda: Dokładnie. Na rynek pracownika wchodzą ludzie którzy mają większe aspiracje niż tylko mieć pracę bo zmieniać można ją co tydzień. Liczy się lifestyle a nie praca dom praca dom

    •  

      pokaż komentarz

      @phsr: Ja tam poza pracą chcę mieć życie swoje
      Porobić coś co mi się podoba, odpocząć czy zająć się sobią
      A nie tyrać 13h w pracy czas i tak przez połowę życia

      Ile razy już próbowałem coś swojego otworzyć, żeby mieć przynajmniej 3k na rękę i nic nie robić poza szefowaniem
      A dupa, bo jeszcze nie wpadłem na ten jeden genialny pomysł co by mi przynosił kasę

    •  

      pokaż komentarz

      Ej @Curus_Bachleda: ale wiesz, że to znaczy słabo o tobie, jebią cię w dupkę, a ty ciągle tam pracujesz i tylko narzekasz w necie. Nikt normalny nie chce cię zatrudnić? Dlaczegóż to? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @jaczyliktoo: Nie ma normalnej pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Jak mam iść z deszczu pod rynne to wolę siedzieć na dupie bo tutaj wiem co i jak robić

    •  

      pokaż komentarz

      @Curus_Bachleda: czyli jednak problem jest po twojej stronie. Dobrze że przynajmniej to widzisz, to już połowa sukcesu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Curus_Bachleda: raty lyzingu na nowe Audi Q5 dla córki i urlop na Seszelach same się nie opłacą więc pracuj za psi grosz dla swojego Pana.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bolszoj: to zależy. Jak ktoś ma pod nosem zaklad i dojeżdża autem to jest śmiechu warte. Gorzej, jak skomunikowanie ssie, mieszkasz dalej a praca fajna więc wolisz dojeżdżać i dorobić na paliwo na nadgodzinach niż j!?%ć w jakimś powiatowym januszexie gdzie pracownik to śmieć a wypłata starcza na nic.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie raz w pracy starsi robili coś nieefektywnie bo na około, zamiast posłuchać młodego, który tą samą pracę wykona 50% szybciej i mniejszym wysiłkiem i zamiast robić coś 8h zrobiłby w 4 może 5

      Na magazynie jak pracowałem, to ładnie było widać, ktoś miał zabrać beczkę 50L oleju na inne miejsce, to 30 minut chodził i szukał wózkowego, zamiast wziąć beczkę obrócić i toczyć na kancie te 15m

      @Curus_Bachleda: Tak mi przyszło do głowy, że może ten starszy też był kiedyś młody, ale później musiał siedzieć po godzinach i zbierać rozlany olej, który miał również potrącony z wypłaty.
      I to właśnie jest doświadczenie nabyte w trakcie pracy i umiejętność przewidywania ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      A dupa, bo jeszcze nie wpadłem na ten jeden genialny pomysł co by mi przynosił kasę

      @Curus_Bachleda: Ja niestety też jeszcze nie, ale też bym chciał...
      Kolega z roboty wpadł na taki pomysł i rozwija go wieczorami. chyba już z 5 lat. Jak na razie przemianował go na hobby, bo poświeca czas i pieniądze, ale może kiedyś będzie przynosił kasę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: wiem, szef jeździ sobie najnowszą audicą, a ludzie mają minimalną krajową :v z małą premią
      Miałem opcję w innym miejscu pracować za 2500 podstawy + premie, ludzie podobno po 3500 wyciągają a to już jakiś krok w przód

      @OstatniNick: beczki na rantach są wzmacniane i tak są przenoszone na wielu magazynach, masz specjalnie zagięte rogi w tych miejscach, które są w sumie blachą a nie częścią beczki, która styka się z olejem, coś jak futryna w drzwiach, jest jej częścią ale jak rozwalisz futrynę to drzwi dalej są sprawne

      @OstatniNick: a szkoda, jeden pomysł dobry i spokojnie mozna na swoim pracować jak człowiek

    •  

      pokaż komentarz

      Na magazynie jak pracowałem, to ładnie było widać, ktoś miał zabrać beczkę 50L oleju na inne miejsce, to 30 minut chodził i szukał wózkowego, zamiast wziąć beczkę obrócić i toczyć na kancie te 15m
      Oczywiście jak znalazł kogoś z uprawnieniami na wózek to i tak czekał bo facet od wózka albo przerwa albo zajęty


      @Curus_Bachleda: Jak można nie być dekarzem i pracować na magazynie?

    • więcej komentarzy(7)

1 2 3 4 5 6 7 ... 31 32 następna