•  

    pokaż komentarz

    Jackowi Żakowskiemu trudno zarzucić patriotyzm.
    Faktem jest, że Powstanie Warszawskie trudno rozpatrywać je z pozytywnej strony. Nie przyniosło ono żadnego pozytywnego efektu. Oczywiście łatwo to powiedzieć kilkadziesiąt lat później, jednak z drugiej strony mamy mocne informacje, które wskazują, że decydenci już wtedy dysponowali danymi jednoznacznie wskazującymi, że PW nie ma prawa skończyć sie pozytywnie dla Polski. Sam fakt, że głównym argumentem z ich strony była konieczność przelania polskiej krwi, bo każda kropla jest ważna i działa na korzyść polskiej sprawy na arenie międzynarodowej dyskredytuje ich w jakiejkowliek ocenie. Nie można wysłać rodaków na przeciwskuteczną rzeź.

    Czcić pamięć walczących, bo to bohaterstwo dla nas niewyobrażalne. Najwyższa ofiara w walce przeciwku złu i przemocy największej w historii. Jednak nie można pochwalać tamtejszych elit, które do tego dopuściły. Nawet jeśli ludzie się palili do rewanżu na niemcach, to nie można było rozpętać tego na taką skalę, bo nie dysponowaliśmy żadnymi argumentami.

    Czczenie porażki jest społecznie złe. Z większą pompą i atencją niż dzieje się to obecnie, powinny być obchodzone: Bitwa Warszawska, Powstanie Wielkopolskie, czy choćby Powstania Śląskie.

    •  

      pokaż komentarz

      @eMWu12:

      Sam fakt, że głównym argumentem z ich strony była konieczność przelania polskiej krwi

      Nigdy cię nie zastanawiało czemu żaden z decydentów nie przelał swojej?

    •  

      pokaż komentarz

      @eMWu12: Takie pierdu, pierdu, co by było gdyby...

      Niemcy i tak zrównali by warszawę z ziemią zabijając tych wszystkich ludzi i było by pieprzenie, a czemu nawet nie spróbowali, źli tchórzliwi dowódcy...

    •  

      pokaż komentarz

      @wesolymaruda: narzekasz na gdybologię.
      w moim komentarzu jej nie ma, w twoim jest.
      Wycofując się z innych miast aż takiej ludzkiej rzezi nie zrobili.

    •  

      pokaż komentarz

      @eMWu12: innych miast też nie zrównali z ziemią bombami, już chyba lepiej zginać w walce niż jak miała cie zabić bomba.

    •  

      pokaż komentarz

      @eMWu12: Czcić ich trzeba ale trzeba też o tym rozmawiać. Zamiast debilnych talent show w takich dniach w tv powinien być najzwyklej emitowany panel dyskusyjny z udziałem historyków tak aby resztka ludzi która chce coś wiedzieć miała taką szansę. Tu problem polega na tym że byli w sytuacji bez wyjścia. Albo zginęliby w mieście równanym z ziemią przez niemców, albo przyszłoby po nich NKWD. Po pięciu latach pod niemieckim terrorem ci ludzie musieli być tak nakręceni że byli gotowi zatłuc niemca obcasem od buta i nie można się temu nie dziwić. Wina polityków polega na tym że wprowadzili nieprzygotowany kraj do wojny jako pierwszy.

      Czczenie porażki jest społecznie złe. Z większą pompą i atencją niż dzieje się to obecnie, powinny być obchodzone: Bitwa Warszawska, Powstanie Wielkopolskie, czy choćby Powstania Śląskie.

      @eMWu12: Raczej jest niepełne o ile nie ma przy takiej okazji porządnej dyskusji publicznej która służy powszechnej edukacji i wyciagnięciu wniosków. Pamięć i wiedza o Powstaniu Śląskim nie jest raczej rozpowszechniona a to wielka szkoda bo czym byłaby druga RP bez tego kawałka przemysłu - niezależnie od tego w czyich faktycznie rękach się on znajdował.

    •  

      pokaż komentarz

      @eMWu12: Zakowskiemu trudno zarzucić patriotyzm.... Kto takie głupoty pisze???

    •  

      pokaż komentarz

      Czczenie porażki jest społecznie złe. Z większą pompą i atencją niż dzieje się to obecnie, powinny być obchodzone: Bitwa Warszawska, Powstanie Wielkopolskie, czy choćby Powstania Śląskie.

      @eMWu12: No niestety, ale cała polska martymologia właściwie zawiera się w dwóch słowach "Gloria victis" (Chwała zwyciężonym). I tak było na długo przed Powstaniem Warszawskim czy nawet Bitwą Warszawską, czego wyrazem była wydana w 1910 nowela Elizy Orzeszkowej pod takim tytułem, a mająca swoje odniesienie do powstania styczniowego. Ten "kult" porażek nie jest to więc żadna socjotechnika komunistów za PRL czy jakaś dzisiejsza nowomowa, a głęboko zakorzenione w naszej historii.

      Czemu natomiast Powstanie Warszawskie obrosło w XXI wieku takim niezdrowym kultem i celebracją. Oczywiście z przyczyn politycznych. To niejaki Lech Kaczyński będąc prezydentem Warszawy potrzebował jakiegoś symbolu, więc postanowił oprzeć go o powstanie Warszawskie. Bo cóż byłoby lepsze będąc prezydentem właśnie Warszawy, przecież nie powstanie Śląskie czy Wielkopolskie. Tak, była Bitwa Warszawska, ale ona nie miała w sobie tego "gloria victis", a tak poza tym wcale nie była w Warszawie, tylko dość rozległych okolicach.

      Jasne, to nie jest tak że się wcześniej nie pamiętało, ale zdecydowanie dokonano eskalacji roli Powstania Warszawskiego i jego gloryfikacji. To niewątpliwie byłą tragedia wielu żołnierzy i cywili o której jak najbardziej należy pamiętać, ale szczególnie w tej formie na tle innych wydarzeń to ja nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Sam fakt, że głównym argumentem z ich strony była konieczność przelania polskiej krwi, bo każda kropla jest ważna i działa na korzyść polskiej sprawy na arenie międzynarodowej dyskredytuje ich w jakiejkowliek ocenie. Nie można wysłać rodaków na przeciwskuteczną rzeź.

      @eMWu12: i to jest ta patologia. Sami uciekali, najpierw do Rumunii, potem do Francji, a na koniec do Wielkiej Brytanii, ale ludziom w Polsce kazali walczyć bez szans na sukces, gdzie wiedzieli, że nawet jak nasi jakiegoś Niemca zabili, to Niemcy zabijali za to 100 Polaków.

      Czcić pamięć walczących, bo to bohaterstwo dla nas niewyobrażalne. Najwyższa ofiara w walce przeciwku złu i przemocy największej w historii

      Nad tym też można się zastanowić, bo należy pamiętać, że większość ofiar powstania warszawskiego to były ofiary cywilne niezwiązane z powstańcami.

      Powstańcy walczyli na terenach miejskich, często robiąc sobie z ludzi tarcze dla swoich działań, np. atakując wprost z tłumu niemiecki posterunek.

      Nawet wczoraj było znalezisko o tym, że 60 powstańców uzbrojonych w 1 pistolet i 1 karabin zaatakowało koszary i poniosło 500% strat, bo Niemcy broniąc się przed nimi, strzelali prosto w tłum, zabijając prawie wszystkich powstańców i 250 przypadkowych przechodniów.

      Prowadzenie walk w tłumie ludzi można uznać spokojnie za zbrodnię wojenną, a to powstańcy wybrali takie miejsce walki.

      Powstańcy zdecydowanie lepiej by zrobili, gdyby zajęli się sabotażem w lasach, albo walką pod przykryciem sowieckiej partyzantki, bo wtedy Niemcy nie zabijaliby cywilów.

    •  

      pokaż komentarz

      Niemcy i tak zrównali by warszawę z ziemią zabijając tych wszystkich ludzi i było by pieprzenie, a czemu nawet nie spróbowali, źli tchórzliwi dowódcy.

      @wesolymaruda: Dokładnie bo jak wiemy codziennie ktoś narzeka, że dowództwo w Krakowie uznało powstanie za zły pomysł i tego nie zrobili, a miasto doznało takich samych zniszczeń jak Warszawa, prawda? Co za szkoda, że powstanie nie wybuchło w Krakowie, a i w Łodzi, Poznaniu, k!?%a w Skierniewicach! Co za tchórzliwi dowódcy

    •  

      pokaż komentarz

      Zakowskiemu trudno zarzucić patriotyzm.... Kto takie głupoty pisze???

      @nobodyknows: Człowiek który uważa, że ma moralne prawo mówić kto jest patriotą a kto nie.

      Mamy zresztą w Polsce partię polityczną która w ten sposób dzieli ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Asd15:

      że dowództwo w Krakowie uznało powstanie za zły pomysł

      no właśnie tacy znawcy jak ty pieprzą te głupoty typu powstanie było złe i podobni dają ci plusy, to co napisałeś jest tak głupie, ze brakuje słów.

    •  

      pokaż komentarz

      @wesolymaruda: http://www.mysl-polska.pl/2035#:~:text=komendant%20g%C5%82%C3%B3wny%20AK%20gen.,rozkazem%20wywo%C5%82ania%20powstania%20w%20Krakowie.
      "komendant główny AK gen. Tadeusz Bór-Komorowski wysłał do płk. Edwarda Godlewskiego „Gardy” – dowódcy krakowskiego Okręgu AK – depeszę z rozkazem wywołania powstania w Krakowie. Depesza Bora-Komorowskiego zaczynała się od słów: „Walka o Warszawę mimo dużych strat w ludziach i materiale daje nam potężny atut w rozgrywkach politycznych. Obecnie zależy mi bardzo by obok Warszawy nastąpiło silne uderzenie na Niemców jeszcze w Okręgu Muzeum [Kraków]. Drobne działania już nie mają znaczenia. W związku z tym: wykonajcie akcje na szerszą skalę przez opanowanie Krakowa lub w ostateczności Tarnowa. Czas i sposób wykonania pozostawiam wam” [1].

      Powstanie miało zatem wybuchnąć nie tylko w Krakowie. Jeżeli w rozkazie Bora-Komorowskiego była mowa o odległym od Krakowa o 84 km Tarnowie, to należy założyć, że brał on pod uwagę także inne miejscowości Małopolski, leżące chociażby pomiędzy Krakowem a Tarnowem."

      "Kraków ocaliła niesubordynacja płk. Edwarda Godlewskiego, którego wsparł metropolita krakowski Adam Sapieha (wówczas arcybiskup, od 18 lutego 1946 roku kardynał). Zamiast podporządkować się rozkazowi swojego przełożonego płk E. Godlewski wysłał 30 sierpnia 1944 roku na pomoc walczącej Warszawie Samodzielny Batalion Partyzancki „Skała” mjr. Jana Pańczakiewicza „Ziemowita” (1907-1968), a 11 września 1944 roku wydał rozkaz jedynie do prowadzenia ograniczonych działań w ramach akcji „Burza”. Batalion „Skała” zrezygnował z wykonania powierzonego mu zadania po walce z przeważającymi siłami niemieckimi pod Złotym Potokiem koło Częstochowy, którą stoczył również 11 września 1944 roku."

      Co więc w tym co napisałem było głupiego? Dowódca AK w Krakowie istotnie uznał powstanie za zły pomysł i posunął się nawet do zignorowania rozkazu. To jest bohater! Ryzykował swoją reputację, stanowisko a może i życie by ocalić Kraków i ludzi w nim mieszkających.

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli wracamy do - rozsądnego - podejścia z PRL. Żołnierz polski nei zawiódł i nie zhańbił - politycy i dowództwo zawiodło i skazało miasto na zagładę. Głos rozsądku. Zresztą, budowanie tożsamości narodowej na PRZEGRANEJ sprawie to imo średni pomysł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Student_AWAS: w tym powstaniu zginęła resztka polskiej elity która mogła i powinna odbudować kraj po wojnie. Tak mi przynajmniej przestawiała w szkole historyczka

    •  

      pokaż komentarz

      @Wronna: Te braki w elitach to czuć do dnia dzisiejszego. Powstanie oznaczało także dekapitację opozycji antykomunistycznej i to bez udziału NKWD.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wronna: Historyczka byla naiwna. Ci co by przezyli zostali by wywiezieni na wschód. Tak jak to sie stalo jeszcze z wieloma. No albo dostali by kulke w leb w piwnicy wieziennej.

    •  

      pokaż komentarz

      Ci co by przezyli zostali by wywiezieni na wschód. Tak jak to sie stalo jeszcze z wieloma.

      @ptoki2: Owszem, tak się stało z tymi, którzy aktywnie kontestowali nowy reżim lub z innych przyczyn padli ofiarą zemsty komunistów. Najwięcej było jednak takich, którym nic się nie stało i odbudowywali stolice, trudno się zresztą dziwić bo jakby większość wywieziono na wschód to chyba tylko wiatr by pop?@!!!$ał po ruinach stolicy. Z biura odbudowy stolicy najważniejsi architekci to:

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Skibniewski

      Weteran wojny polsko-bolszewickiej, akowiec

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Jankowski_(architekt)

      Uczestnik powstania, adiutant Bora, cichociemny

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Piotrowski

      Weteran kampanii wrześniowej

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Marczewski_(architekt)

      Kolejny weteran powstania.

      Żaden z nich nie był według moich informacji represjonowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kosmiczny_pies_Kazak: No fajny dowód przez wybrane rodzynki.

      Represje powojenne to nie mit. Nie trzeba bylo byc wielka szycha w AK ani czynić wiele aby podpaść NKWD i zostac rozstrzelanym.

      To że są ludzie ktorzy jakos sie odnalezli w nowej rzeczywistosci nie zmienia faktu ze NKWD i UB i przesladowalo i mordowalo tych ludzi.

      Generalizowanie jak to zrobila ta nauczycielka jest po prostu głupie.

    •  

      pokaż komentarz

      No fajny dowód przez wybrane rodzynki.

      @ptoki2: Jakie wybrane rodzynki, typie, to byli najważniejsi architekci Biura Odbudowy Stolicy xD. Jeszcze zapomniałem do nich dodać Jana Zachwatowicz, który w Delegaturze Rządu na Kraj ratował zabytki, a po wojnie odbudowywał Zamek Królewski. Pisząc o rodzynkach kłamiesz, albo nie zadałeś sobie trudu żeby zapoznać się z ich życiorysami.

      Represje powojenne to nie mit.

      Nigdzie nie kwestionowałem represji. Czytać nie umiesz? Dyskusja jest o czym innym. Postawiłeś tezę, że ci co zginęli i tak by nie odbudowywali kraju, bo zginęli by po wojnie, a ja dałem konkretne przykłady na to, że nie masz racji.

      Nie trzeba bylo byc wielka szycha w AK ani czynić wiele aby podpaść NKWD i zostac rozstrzelanym.

      Po wojnie w Polsce w ramach represji z reguły nie rozstrzeliwało NKWD, które zresztą przestało istnieć w 1946 r., tylko polscy żołnierze z wyroków polskich komunistycznych sądów.

      Generalizowanie jak to zrobila ta nauczycielka jest po prostu głupie.

      To dlaczego to robisz? To ja nie kwestionując represji dałem przykłady na to, że większość ludzi, którzy nie kontestowali ustroju żyli i odbudowywali stolicę nawet jeśli byli powstańcami. To ty desperacko usiłujesz generalizować i udowadniać, że represjom poddano wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kosmiczny_pies_Kazak: Primo, typie to se mozesz do siebie gadac. Na poziom buractwa szybko zszedles.

      Ilosc, rodzynki. To nie dowod zeby taka generalizacje jak historyczka poczyniła uznać za zasadną.

      Wiekszosc? Taaaa.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Masowe_zbrodnie_komunistyczne#Polska
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Ob%C5%82awa_augustowska

      "np. już po wyzwoleniu Wilna Rosjanie aresztowali, rozbroili 8 tysięcy żołnierzy AK, z czego deportowali 4.400. Zesłanie oznaczało prawie zawsze śmierć."

      czyli nawet jak walczysz po ich stronie to jedziesz na stracenie. I to nie byly wyjatowe sytuacje. Czystki nie tyczyly sie tylko tych co sie aktywnie przeciwstawiali. Tyczyly sie tez tych ktorych NKWD lub UB uznalo za niewygodnych. Na mozliwosc emigracji mogli liczyc nieliczni. A liczni jak wracali nawet z zachodniego frontu gdzie nie mogli szkodzic komunistom tez konczyli z kula w glowie bo uznano ze beda robic problemy.

      Wiec Twoja narracja ze starczylo byc grzecznym i nie pdoskakowac jest nieprawdziwa.

      Przestan powtarzac i bronic glupiej propagandy.

      I jak do mnie piszesz to oszczedz sobie durnych odzywek. Ja sie do takiego poziomu nie znize.

    •  

      pokaż komentarz

      @ptoki2: Jakie "odzywki" tak cię ubodły? Śmiało, zgłoś mnie i zobaczymy czy masz rację. Nie zniżasz się do takiego poziomu, ale najpierw zarzucasz mi głupie generalizowanie, chociaż to ty to robisz, a teraz piszesz że bronię głupiej propagandy. Rzeczywiście, wyższy poziom, chapeau bas.

      Linki i fragmenty o Wilnie do czego się odnoszą, skoro to nastąpiło jeszcze w trakcie wojny, a nie po wojnie, a w dodatku na terenach, które zdaniem Sowietów miały należeć do nich, więc stosowali tam całkowicie inną logikę niż na zachód od Bugu. Całkowicie nie na temat. Poza tym przecież teraz mieszasz fakty - jakaś nauczycielka powiedziała, że jakby ci co walczyli w powstaniu nie walczyli i nie zginęli to odbudowywaliby kraj. A ty jako kontraargument podajesz ludzi, którzy walczyli w Wilnie robiąc tam właśnie lokalne powstanie no i rzecz jasna zostali potem przez Sowietów dojechani. Jaki to jest przykład bo nie dostrzegam związku logicznego, byłby taki jakby ludzie w Wilnie siedzieli bezczynnie, a i tak zostaliby powywożeni na wschód.

      Kolejny raz powtarzam, że nie kwestionuje represji powojennych. No nie umiesz jednak czytać. Na temat dałeś przykład obławy augustowskiej jako represji powojennej, na marginesie jedynej akcji takiego rodzaju po wojnie. Dziękuję tutaj za potwierdzenie mojej tezy, że przej@$!ne mieli głównie ci, którzy aktywnie sprzeciwiali się nowej władzy, a ci którzy się jej nie sprzeciwiali z reguły mogli pełnić nawet wysokie funkcje.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak co roku gazwyb i pochodne rozkręcają afere. Zakop ten spam

  •  

    pokaż komentarz

    Jacek Żakowski nie jest żadnym autorytetem w tej sprawie powiem więcej uja się zna na historii - ocenił zaczarowanyKabanos :

    •  

      pokaż komentarz

      @zaczarowanyKabanos: Faktycznie, trzeba być profesorem z 30-letnim stażem, żeby wiedzieć że Powstanie wywołali zdrajcy z rządu londyńskiego i powinno się ich rozliczyć za krew i zniszczenia Warszawy.

    •  

      pokaż komentarz

      I Jacek Żakowski czołowy patriota doprowadzi do tego ( ͡° ͜ʖ ͡°) już się nie mogę doczekać

    •  

      pokaż komentarz

      @zaczarowanyKabanos: @zaczarowanyKabanos: Chce obrzydzic zryw ludnosci przeciw okupantowi zeby nigdy wiecej sie nie powtorzyl. Zakowski swoim zachowaniem pokazuje jaki to antypolak. Czemu nie zajmie sie hanba dzisiejszych politykow.

      @Eponhall: Za krew to odpowiadaja niemcy placku. Wyzarlo ci mozg czy jak?

    •  

      pokaż komentarz

      @Polonius888: Serio szarlotko? Czyli ktoś kto wydaje rozkaz beznadziejnej walki i wywołuje powstanie, które nie ma najmniejszej szansy na powodzenie, doprowadza przez to do masakry ludności i zniszczenia miasta jest bez winy?
      W takim razie Hitler to fajny gość, bo nie strzelał do nikogo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Eponhall: Idź to powiedz rodzinom poległych

    •  

      pokaż komentarz

      @zaczarowanyKabanos: Śmiało mogę to zrobić. Z prostego powodu - nigdzie i nigdy nie negowałem ich poświęcenia odwagi czy oddaniu ojczyźnie.
      A jeśli nie potrafisz rozróżnić osoby, która wydaje rozkaz beznadziejnej walki (takiej jaką było powstanie - wbrew logice, sytuacji militarnej i politycznej) skazując żołnierzy na śmierć, od żołnierza, który taki rozkaz musi wykonać. To masz coś nie tak z głową.

    •  

      pokaż komentarz

      @Eponhall i że jeszcze śmieli prosić wielką i niezwyciężona Armię czerwoną o pomoc. To dopiero bydlaki. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Eponhall: i tak warszawa zostałaby zrównana z ziemią przez komunistów

    •  

      pokaż komentarz

      @zaczarowanyKabanos: Mam powiedzieć rodzinom poległych ze wysłał ich na bezsensowna smierć jakiś „polityk”?
      NIE MA PROBLEMU.

    •  

      pokaż komentarz

      @bleblebator: Pewnie wujek Stalin ci opowiedział o swoich planach.
      @Marian_Koniuszko: Z tego co wiem, to głosili cały czas o tym, że Warszawę ma wyzwolić powstanie, żeby sowiecki okupant jej nie zajął. To z pewnością pomogło powstańcom.
      Dopiero po miesiącu powstania potrafili się dogadać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Eponhall: Czekali aż Niemcy nas wytłuką później wjechali zwycięsko i nas wyzwolili

    •  

      pokaż komentarz

      @zaczarowanyKabanos: Zgadza się. A kto do tego doprowadził? Stalin, czy może zdrajcy z tzw. rządu londyńskiego?
      Kto wydał rozkaz? Stalin? Ci co polegli? Czy ci co siedzieli na ciepłych posadkach w Londynie i mieli ojczyznę w dupie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Eponhall: Jesteśmy największymi przegranymi tej wojny nie mieliśmy sojuszników tylko kraje które przystąpiły do wojny żeby zarobić, straciliśmy najwiecej bo nawet po wojnie byliśmy pod butem.Nie kolaborowaliśmy ale jesteśmy najgorsi. Chyba wszyscy nas mieli gdzieś. Mam nadzieje, że ludzie będą pamiętać

    •  

      pokaż komentarz

      @Eponhall: Za fotela to sobie mozesz teraz pisac miedzyinnymi dzieki tym poleglym.

      Nie potrafisz zrozumiec ze w tamtym czasie gdy wrog zabral ci dom. zabil sasiadow, nie masz co jesc, nie masz pracy, nie masz nic, mozesz tylko walczyc.

      Upadek cywilizacji zaczyna sie od takich pionkow jak ty ktorzy nie szanuja swojej historii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polonius888: Znajomość historii nie oznacza braku szacunku dla niej. Natomiast co do upadku cywilizacji to zaczyna się od olewania własnej ojczyzny i jej kultury.
      Przeczytaj to jak piszesz po "polskiemu" a może to zrozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Eponhall: Tak masz racje co do mojej pisowni, niestety nie moge aktualnie uzywac polskich znakow, i zgodze sie ze zapominam juz jak sie pisze po polsku.

      Owracasz kota ogonem, nie napisalem nic o znajomosci historii tylko ze ty odnosisz sie do niej i oceniasz z perspektywy dnia dzisiejszego a nie tamtych czasow. Takie olewactwo i plytkie myslenie to brak szacunku.

      Prawda jest taka ze jestes ablo zlewaczaly albo oplacany patrzac po twoich wpisach. Wszystko lewe i na bakier.

    •  

      pokaż komentarz

      @zaczarowanyKabanos: Zgadza się. W czasie zagrożenia wszyscy klaskali polskim żołnierzom, a jak przyszło co do czego to wy...ać i sprzedali nas Stalinowi.
      Przeczytaj sobie wypociny takich oszołomów jak @Polonius888: zrozumiesz jak przy okazji sami plujemy na własną historię.
      Mają fałszywych bożków, których bezkrytycznie stawiają na piedestał. Wychwalają tych, którzy doprowadzili do upadku Polski. Wspaniały rząd londyński, wspaniali sojusznicy, wspaniali generałowie...
      Szkoda tylko, że przy okazji nie usiłują nawet pomyśleć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Eponhall: Pokaz mi gdzie ja napisalem ze popieram decyzje rzadu Londynskiego, ja rozumiem ludzi ktorzy ruszyli do walki.

      Zaznaczylem takze ze teraz ci latwo oceniac z perspektywy dnia dzisiejszego a nie tamtych dni.

      Dzieki za uprzejma krytyke.

    •  

      pokaż komentarz

      @Eponhall: nie chciałpowtórzyć błędu z lwowa,gdzie AK wręczyło sowietom klucze do miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polonius888: 1 - Niemożność używania "obecnie" polskich znaków jest wymówką - niczym więcej.
      2 - Nie odwracam kota ogonem, tylko zwracam ci uwagę, że w przeciwieństwie do ciebie znam historię i nie oceniam jej jedynie z perspektywy, obecnie "jedynej słusznej" czyli heroicznego zrywu, ale biorę pod uwagę to, co wiedzieli ówcześni decydenci.
      Natomiast twoja ocena mojej osoby - cytując "Prawda jest taka ze jestes ablo zlewaczaly albo oplacany patrzac po twoich wpisach. Wszystko lewe i na bakier." wskazuje na twoją ignorancję, brak myślenia i całkowity brak jakiegokolwiek argumentu na poparcie wypocin, które piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @bleblebator: I dlatego skazał na śmierć miasto, powstańców i cywili. Siedząc na ciepłym fotelu w Londynie i między cygarami sącząc angielską herbatkę.
      Dobre podejście. Bardzo bezpieczne - dla niego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Eponhall nieudane powstania to nasz symbol narodowy. Niektórym marzy się kolejne.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekruslan: Niestety. I rozpamiętujemy je płacząc nad heroizmem.
      A o jedynym udanym niemal nikt nie pamięta.

    •  

      pokaż komentarz

      @bleblebator: @Eponhall:

      i tak warszawa zostałaby zrównana z ziemią przez komunistów
      Podobnie jak inne polskie miasta... a nie, czekaj...

    •  

      pokaż komentarz

      @Eponhall: Dobrze to co powinni zrobic w tamtym czasie? Zeby panu Zakowskiemu i tobie pasowalo?

      Widze kultura krytyki pelna geba.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polonius888: A teraz relacja żołnierza, atakującego ten właśnie dom akademicki przy placu Narutowicza. W czasie okupacji były to koszary dla 350 policjantów tak zwanego Szupo (Schutzpolizei): „Około 60 ludzi zostało uzbrojonych w 1 karabin z 10 pociskami, 1 pistolet z 1 magazynkiem i trzy granaty. Porucznik „Gustaw” wydał rozkaz zdobycia koszar na Placu Narutowicza i cała ta masa ludzi w ogromnej większości nieuzbrojona ruszyła na rzeź. Nigdy nie dotarli nawet do połowy odległości, jaka dzieliła ich od budynku koszar. Zostali zmasakrowani w taki sposób, że w ciągu 2-3 minut Pl. Narutowicza, wraz z ulicami do niego dochodzącymi, pokrył się ciałami ponad 300 osób, żołnierzy, ochotników z WSOP-u i ludności cywilnej, jaka się tam znalazła. Z oddziału, liczącego 60 osób – szumnie nazywanego kompanią, zostało 4 osoby. Reszta w ogromnej większości zginęła. Ciała, jakie usiłowali ściągnąć, nie przypominały nawet sit. To były krwawe kawałki mięsa, przemieszane z odzieżą, bez rąk, nóg, głów, niepodobne do tego, że były kiedyś istotami ludzkimi”.

      "Na Okęciu oddziały 7 pułku piechoty AK „Garłuch” miały atakować bardzo silnie obsadzone przez Niemców lotnisko. Zadanie było bardzo trudne, bo wymagało natarcia w terenie płaskim i odkrytym na dystansie, miejscami, nawet pięciu kilometrów. Broń, jaką otrzymano, wystarczyła jako tako na uzbrojenie zgrupowania porucznika „Kuby”, które od razu przygotowywało się do natarcia. Dowódca pułku, major „Wysocki”, gdy dowiedział się, że to już cała broń, jaką otrzymał, nie na jeden oddział, a na cały pułk, natychmiast odmówił wykonania samobójczego ataku na lotnisko i wysłał oficerów, żeby, na litość Boską, zatrzymali niewiedzący o zmianie rozkazów oddział „Kuby”.

      Jednak, zgrupowanie „Kuby” już ruszyło do ataku. Dostało się w śmiertelny ogień karabinów maszynowych i sprzężonych działek przeciwlotniczych, ustawionych do strzelania w poziomie. Reszty dokonał samochód pancerny, który zajechał oddziałowi drogę i wystrzelał wszystkich, co do jednego. Powstańcy nie mieli niczego, czym by mogli ten samochód zniszczyć, lub choćby tylko odgonić. Po umilknięciu strzałów, z lotniska wyroili się Niemcy i dobijali rannych… Tak było wszędzie, gdzie lokalni dowódcy usiłowali ślepo wykonywać ataki na obiekty, określone przez dowództwo powstania, zanim jeszcze doszło do otwartych walk. Wszędzie te zadania, nałożone na żołnierzy AK, były przesadne, nieliczące się z realiami, jakie niosła mobilizacja oddziałów powstańczych."

    •  

      pokaż komentarz

      @Walenciakowa: Smutna prawda. Tylko trzeba przeczytać i posłuchać relacji tych którzy przeżyli to piekło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Walenciakowa: Dorzuć amebie @Polonius888: jeszcze kilka opisów rzezi ludności cywilnej (choćby rzeź Woli) i zdjęcia jak Niemcy wysadzali Warszawę po powstaniu, a i tak spłynie to po nim jak woda po gów... znaczy się kaczce - tak jest zapatrzony we wspaniały rząd z Londynu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polonius888: Idź już i weź te 30 szekli od mocodawców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Eponhall: "Optymizm nie zastapi Nam Polski" Jozef Cat Mackiewicz

      zabezpieczenie substancji biologicznej,materialnej, kulturalnej narodu.. Powstanie Warszawskie -pomylilismy interes swiatowy z interesem panstwowym

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      giej strony mamy mocne informacje, które wskazują, że decydenci już wtedy dysponowali danymi jednoznacznie wskazującymi, że PW nie ma prawa skończyć sie pozytywnie dla Polski. Sam fakt, że głównym argumentem z ich strony była konieczność przelania polskiej krwi, bo każda kropla jest ważna i działa na korzyść polskiej sprawy na arenie międzynarodowej dyskredytuje ich w jakiejkowliek ocenie. Nie można wysłać rodaków na przeciwskuteczną rzeź.

      @zaczarowanyKabanos: no i jak zwykle wybrał sobie idealny moment

    •  

      pokaż komentarz

      @Eponhall: zdrada jest pisanie donosikow do Brukseli przez małych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheed: Tak? A ja myślałem, że świadome działanie na szkodę własnej ojczyzny. I dokładnie to zrobili zdrajcy siedzący na fotelach w Londynie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Eponhall: zdrajcy to piszą donosy i szkalujące rezolucję w PE. Wzywają do odebrania należnych funduszy europejskich. Historia ich zapamięta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cheed: Serio? Dziecko przestań cytować propagandówki żydowskie i zacznij myśleć zamiast wypinać się w stronę Jerozolimy po szekle.

  •  

    pokaż komentarz

    Z Żakowskim praktycznie nie zgadzam się nigdy ale tu ma w pewnych aspektach rację. Nie można pomniejszać heroizmu walczących ale ci co wydali rozkaz powinni być napiętnowani.