•  

    pokaż komentarz

    I na 90% same dobre opinie biorą się z takiego działania właściciela restauracji.
    Przy każdej opinii poniżej 4 gwiazdek pewnie leci takie pisemko spisane na kolanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @missolza: bzdura. Konstruktywna krytyka to taka z której można wyciągnąć wnioski i poprawić działanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @missolza: nieprawda może być konstruktywna krytyka w całości negatywna

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @open_or_die: Piwo i pizza sa u nich obowiazkowe...
      Bija sie przypalona patelnie...( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak87:

      źródło: 611A608E-E16F-4FC3-A301-6198C1E822EA.jpeg

    •  

      pokaż komentarz

      @kopszmercen nie mają pańskiego płaszcza i co Pan im zrobi?

    •  

      pokaż komentarz

      @open_or_die:
      Tego nie wiemy, natomiast uznaje za rozsądne podejście właściciela. Nie mieszkałem w Rzymie, pizzę to zamawiam zazwyczaj o 23 z telepizzy a przede wszystkim nigdy nie byłem w tej restauracji, więc skąd mam wiedzieć czy napisał prawdę? Właściciel ma prawo do wyjaśnienia szkalujacej odpowiedzi i podjął odpowiednie kroki. Autor recenzji natomiast zamiast podjąć dyskusje z właścicielem i obronić swe stanowisko to poleciał do mediów z kwikiem przedstawiając się jako specjalistę kulinarnego xDDD okej, kontynuuje dyskusje na forum publicznym, ale nigdzie nie jest powiedziane, że odrzucił żądanie jako bezpodstawne. Jedynie się flexuje, że on to wie lepiej a właściciel straszy go sądem.

      Jakby napisał, że na pizzy było nasrane i właściciel żądałby usunięcia tej recenzji, to też byłby złym manipulantem? Jeżeli rzeczywiście było gówno, to niech sąd odrzucił to żądanie. Ten sam motyw, ale inna problematyka.

    •  

      pokaż komentarz

      @swistak87: @kaczor2010: Ten obrazek raczej pokazuje jak ludzie odbierają "konstruktywną krytykę". Jak pominiesz pozytywny akcent to kazdy uzna, że jest to po prostu hejt xD Nie bez powodu powstała niesławna technika kanapki.

    •  

      pokaż komentarz

      @open_or_die: pizza wygląda fatalnie i całkowicie niezgodnie z jakimkolwiek standardem kulinarnym - spalenie od spodu i gigantyczna ilość tłuszczu świadczy o całkowitym partactwie. Dobrze wypieczona pizza wygląda jak na załączonym zdjęciu. Należy się zwrot pieniędzy za takie coś. Ale pan z Anglii nie ma prawa powiedzieć że właściciel jest skąpcem (bo skąd ma to wiedzieć), nie ma prawa powiedzieć że składniki czy listwy są najtańsze (a co jak znajdę w sklepie tańsze?) bo to nie jest krytyka tylko oczernianie. Jakbym czekał na kartę ponad 10 minut przy 10 stolikach to bym wyszedł z knajpy i tyle.

      źródło: la_gatta.0.0.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @denat666 o taką pizze to nawet we Włoszech trzeba powalczyć, zazwyczaj dają płaskiego placka zalanego olejem i elo.

    •  

      pokaż komentarz

      @open_or_die: oczywiście, a w Polsce prawie wszędzie dają żylaste i nierozbite i niezamarynowane w mleku schabowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @missolza: jedzenie macie c@#%@we, ale lokal fajny (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @SoundsGoodMan: Ta i sprawa niech trwa trzy lata, 10 posiedzeń, wyrok to wróżenie z fusów a koszty kosmiczne. Zastraszanie pozwami powinno być karalne.

    •  

      pokaż komentarz

      oczywiście, a w Polsce prawie wszędzie dają żylaste i nierozbite i niezamarynowane w mleku schabowe.

      @denat666: Rozumiem, że jadłeś schabowe prawie wszędzie w Polsce (w tysiącach knajp), aby móc taką opinię wyrazić?

      Notabene marynowanie w mleku schabowego ma na celu zwiększenie jego wagi i zmiękczenie starego schabu - to jak nastrzykiwanie mięsa w celu uzyskania wielkiej gabarytowo, ale słabej jakościowo sopockiej. Faktycznie, super atrakcja :D. Ja wolę po prostu kupić "prosięcinę" czyli mięso z młodego wieprzka - jest mięciutkie, trochę oczywiście droższe, ale w smaku bardzo dobre.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: prawie wszędzie w Polsce to znaczy że w tysiącach knajp? Czy prawie wszędzie oznacza że w każdym województwie znajdziemy jedną restaurację w której podają niesmaczne schabowe? No poka tera jaki z ciebie logik panie hitler xD Po za tym podziękuj za poznanie szlachetnej formy stylistycznej zwanej hiperbolą.

      Co do samego procesu produkcji schabowego: wieprzowina to najgorsze z możliwych mięs zaraz po kurczaku, nie lubię schabowych i nie wiem jak się robi dobre, słyszałem gdzieś że Gesslerowa każe maczać w mleku. Podejrzewam, że każdą wieprzowinę trzeba maczać bo wszystkie są równie paskudne. Nie słyszałem natomiast żeby trzeba było maczać w mleku przegrzebki, za którymi przepadam.

      Ale generalnie w mojej wypowiedzi chodzi o to, że ani Włosi ani Polacy nie są tacy święci w gastronomii na jakich się kreują.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie słyszałem natomiast żeby trzeba było maczać w mleku przegrzebków za którymi przepadam.

      @denat666: Ach... światowiec... nie będzie byle wieprzowiny jadł. To nie na jego podniebienie ;). Dlatego tak mu smakuje... śmieciowe żarcie biedoty, odpady z pańskiego stołu, które biedota z UK i Francji zbierała sobie na plaży po porannym odpływie, by mieć co jeść i które zostało wykreowane na wykwintne danie całkiem niedawno przez restauratorów, tak samo jak inny odpad morski, czyli homar.

      Co do hiperboli to naucz się znaczenia tego słowa, a dopiero potem je stosuj.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: oj zabolało. Ma boleć xDD

    •  

      pokaż komentarz

      @denat666: Nie, nie zabolało. Właśnie się z Ciebie nabijam jeśli nie zauważyłeś ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Karmię się twoimi łzami xD Podważyłeś moją wypowiedź twierdząc że nie byłem w tysiącach knajp w Polsce, ja merytorycznie odpowiedziałem że w wypowiedzi nie chodzi o dosłownie wszystkie restauracje w Polsce. Na twoją próbę podkarmienia swojego ego słowami, że schabowe to są pyszne tylko trzeba kupić drogą wieprzowinę odpowiedziałem na takim samym poziomie merytorycznym jak ty. Twoje argumenty się skończyły, został tylko jad piwniczny. Proszę napisz coś mądrego albo bez odbioru. A jeżeli dla ciebie wieprzowina>przegrzebki to nie pisz nic o kulinariach, błagam.

    •  

      pokaż komentarz

      @denat666: Nie napisałem "wieprzowina > przegrzebki" - to Twoja nadinterpretacja, wynikająca z braku umiejętności czytania ze zrozumieniem. Napisałem o tym, że przegrzebki to żarcie dla biedoty, które zostało wyniesione na pańskie stoły dla takich jak Ty "smakoszy", którzy za to zapłacą dużo i będą się jarać, że super żarcie.

      Owszem przegrzebki są dobre w smaku, tak samo jak dobry jest szczaw i mirabelki, ale gdyby ktoś wyniósł na pańskie stoły potrawę z mirabelek i szczawiu z rowu to wcale nie będzie to oznaczało, że nagle to jest jakieś wykwintne danie.

      Nie pisałem też o tym, że masz kupować drogą wieprzowinę, tylko odrobinę droższą niż sklepowa (np. lidlowa czy biedronkowa).

      Co do mojego poziomu merytorycznego to nawet się do niego nie zbliżyłeś :). A moje ego jest takiej wielkości, że mam problem się zmieścić w naszym wszechświecie i jak się obracam to zahaczam o jego krańce, więc nie muszę podbudowywać swojego ego rozmówkami z anonimowymi denatami. I to jest właśnie hiperbola ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @SoundsGoodMan: Poczytaj może na początek co to jest "opinia" bo teraz masz pretensje jakby opiniodawca był krytykiem kulinarnym w konkursie a to zwykły zjadacz pizzy wystawiający WŁASNĄ SUBIEKTYWNĄ OPINIĘ!

    •  

      pokaż komentarz

      @denat666: Gdzie taka pizza jak na fotce?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mam_cie_w_dupie: Poczytaj może na początek k.k art. 212 ¯\_(ツ)_/¯ To, że jest to "opinia", to nie oznacza, że jej treść może zawierać wszystko. Osoba, która jest celem opinii, jeżeli się z nią nie zgadza i uważa ją za zniesławienie jak najbardziej ma prawo dochodzić swoich praw.

    •  

      pokaż komentarz

      @SoundsGoodMan: 212 § 1 Kodeksu karnego zniesławienie polega na pomawianiu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności.

      Zniesławienie, pomówienie, obmówienie, oszczerstwo – występek polegający na pomówieniu innej osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego

      oszczerstwo «kłamliwa wypowiedź, mająca na celu skompromitowanie, poniżenie lub ośmieszenie kogoś»

      Tyle w temacie!

    •  

      pokaż komentarz

      @Mam_cie_w_dupie: No dokładnie tyle xD Dziwi mnie, że nie rozumiesz. Mamy konflikt prawny - właściciel restauracji uważa, że padł ofiarą oszczerstwa. Skąd chłopak wiedział, że składniki są najtańsze? Na podstawie czego dał sobie prawo powiedzieć, że właściciel jest "skąpcem"? Jak to nie jest oszczerstwo, to nie wiem co nim jest xD

    •  

      pokaż komentarz

      @SoundsGoodMan: Jakby to była jedna opinia to spoko miałbyś rację ale takich opinii jest więcej i to nie po jego akcji (czyli nie gimbaza z wypoku troluje jak Karpatke) tylko inni klienci mieli podobne odczucia. Może winny jest pizzerino może mają kilku i tylko jeden daje dupy, nie wiem. Ale każdy myślący przedsiębiorca nie leci do sądy w takiej sprawie tylko stara się ją wyjaśnić, co innego jakby właściciel sam stał za barem ale pracownika nigdy nie możesz być pewien na 100%. Zatrudniam ludzi od 2000 roku i uwierz widziałem już chyba wszystko.
      Pójdzie do sądu a wyjdzie że nie potrafi upilnować swoich ludzi i co? Narazi się na wstyd i zbędne koszty bo nic nie ugra. Nie tak się powinno robić biznes nie tak.

      Prosty przykład, robię montaże czegoś tam, nie jest to istotne, umówiłem się z klientem końcowym (jestem podwykonawcą) na montaż (sprzęt od zleceniodawcy już mam pobrany) i nagle dowiaduje się że firma która mi zleca nie zapłaci mi bo upadła, mogłem olać klienta końcowego ale nie, pojechałem i zamontowałem ale opowiedziałem klientowi co i jak.

      Mijają dwa lub trzy lata i dzwoni tenże klient i zleca mi dużą robotę za fajne pieniądze...

      Jakby Pan Janusz z restauracji pomidor napisał że mu bardzo przykro że nie smakowało i zaprasza ponownie ale tym razem osobiście im przygotuje wspaniałą pizzę to jak myślisz, jaki by to miało odzew sieciowy?

    •  

      pokaż komentarz

      @open_or_die: a wiekszość pozytywnych opinii z kont z jedyną opinią :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Korda: La Gatta Mangiona, Via Federico Ozanam, Rzym.

    •  

      pokaż komentarz

      @denat666: muszę Cię zasmucić bo tak wyglada pizza gdy nie potrafi się kontrolować ognia w piecu.
      A ze mało ludzi biorących się za robienie pizzy w knajpie potrafi kontrolować ogień to tak większość wyglada. A jak coś przeważa to powoli staje się standardem.

    •  

      pokaż komentarz

      @open_or_die: Vera Napoli Katowice od kiedy spróbowałem nie mogę innej pizzy zjeść
      @Korda

    •  

      pokaż komentarz

      prosięcinę

      @Erie: Niestety w lidlu i biedrze nie ma prosięciny :-(

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety w lidlu i biedrze nie ma prosięciny :-(

      @jozef-ziutek-nowak: Właśnie o tym napisałem - "prosięcinę" możesz kupić na targu i jest ciut droższa od tej lidlowo-biedronkowej wieprzowiny, ale naprawdę warto. Mięso jest delikatniejsze, smaczniejsze - coś jak cielęcina vs wołowina, chociaż może nie aż do tego stopnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Jeżeli twój wpis jest taki merytoryczny to spróbuj wrócić do głównego twojego zarzutu czyli: "Rozumiem, że jadłeś schabowe prawie wszędzie w Polsce (w tysiącach knajp), aby móc taką opinię wyrazić?"

      ja odpowiedziałem: "prawie wszędzie w Polsce to znaczy że w tysiącach knajp? Czy prawie wszędzie oznacza że w każdym województwie znajdziemy jedną restaurację w której podają niesmaczne schabowe?"

      Załączam grafikę, która dla ludzi zaopatrzonych w szczątkowe ilości intelektu powinna być biblią.

      Mam jeszcze jedno pytanie do ciebie: Jeżeli znajdziesz się w sytuacji że masz dostępną patelnię trochę tłuszczu, sól i pieprz i jeden do wyboru rodzaj mięsa czyli przegrzebki lub wieprzowina to które wybierzesz i dlaczego to będzie wieprzowina?

      Co do wieprzowiny to jadłem świeżonkę (wygugluj sobie) ze świni hodowanej eko. No współczuję ci gustu smakowego.

      źródło: 1673010219ea04e27067353_15075589759.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @denat666: Moim argumentem jest matematyka i znaczenie określenia "prawie wszędzie" - wygugluj sobie (aby zastosować Twój sposób rozmowy) co znaczy prawie wszędzie ewentualnie prawie wszystko.

      Jeżeli masz jakieś określone terytorium (vide w naszym przykładzie Polska), to abyś mógł użyć sformułowania, że prawie wszędzie w Polsce podają lipne schabowe to musiałbyś zjeść ich naprawdę dużo w naprawdę dużej liczbie miejsc. A biorąc pod uwagę Twój wstręt do wieprzowiny mój drogi smakoszu jest to dość wątpliwe.

      Czy prawie wszędzie oznacza że w każdym województwie znajdziemy jedną restaurację w której podają niesmaczne schabowe?"
      Nie, "prawie wszędzie" nie oznacza tego co napisałeś i proszę nie obrażaj swojej inteligencji.

      Jak będę w sytuacji, że będę miał do wyboru tylko określone przez Ciebie rzeczy to znaczy, że jestem jakimś rozbitkiem na bezludnej wyspie, a wówczas to naprawdę przestanie być zmartwieniem, które mięso zjem ;).

      Co do piramidki z obrazka to zastosuj ją najpierw do siebie ;) i nie bądź hipokrytą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: piękna kompromitacja intelektu ludzkiego. Pozdrawiam życzę szczęścia, wiem że będzie ci bardzo potrzebne. Obyś wyszedł z piwniczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @denat666: Chłopie, sam się kompromitujesz. Na start wyzwałeś mnie od hitlerów, jak gówniarz z piaskownicy. A teraz się jeszcze silisz na argumentację, której nawet nie pojmujesz.

      Idź w pokoju i miłej niedzieli Ci życzę. Ładna pogoda jest, odejdź od komputera i idź na spacer. Zjedz sobie coś dobrego (możesz te małże, jak lubisz), napij się soku, ewentualnie wina jeśli już jesteś pełnoletni (nie chcę jeszcze być posądzonym o rozpijanie młodocianych ;) ).

    •  

      pokaż komentarz

      I na 90% same dobre opinie biorą się z takiego działania właściciela restauracji.
      Przy każdej opinii poniżej 4 gwiazdek pewnie leci takie pisemko spisane na kolanie.


      @open_or_die: nie pewnie, ale na pewno.

    • więcej komentarzy(31)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie każdy lubi jak się podchodzi do stolika podczas jedzenia i dupe zawraca pytaniem czy dobre, jak byłoby niedobre to by sie powiedziało. I jak mając 20 lat można uważać się za nieomylnego krytyka kulinarnego, może jeszcze gwiazdki Michelle rozdaje? xD

    •  

      pokaż komentarz

      @qhardyq: Ślepy by zauważył, że gość miał rację.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie każdy lubi jak się podchodzi do stolika podczas jedzenia i dupe zawraca pytaniem czy dobre,

      @qhardyq: Mnie to maksymalnie wk@#?ia, taki amerykański zwyczaj. Siedzisz z pełnymi ustami, a kelnerowi się zbiera na pogawędkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @qhardyq: Rzeczywiście recenzja typa wyjątkowo bufoniasta aczkolwiek nawet pomimo tego nie powinien być straszony sądem i cenzurowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @qhardyq: Nie wiem jakie masz doświadczenia z restauracjami, ale takie zachowanie obsługi jest jak najbardziej pożądane, może nie z pytaniem czy smakuje, ale samo podejście i zapytanie czy wszystko ok, czy czegoś wam potrzeba to jest standard w dobrych restauracjach, tak wygląda profesjonalna obsługa. Niestety, ale przez komunizm zatraciliśmy kilka pokoleń prawdziwych kelnerów szkolonych z pokolenia na pokolenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000 @qhardyq:
      Macie racje ze "pogawedka" z obsluga jak ma sie pelne usta do przyjemnych nie nalezy. Ale dzieki temu mozna poznac porzadny lokal z wyszkolona obsluga. Bylem w kilku gdzie jesli obsluga podchodzila to tylko w momecie jak akurat nic nie jadlem i nie pilem. Wtedy na spokojnie moglem odpowiedziec czy mi smakuje czy nie.
      Ale wiadomo, ze takich lokali w kraju jest niewiele, bo zatrudniani sa ludzie na szybko, bez przeszkolenia i po taniosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @raphaelll: no nie ma co ukrywać że obecnie kelnerstwo to praca z przypadku, jedna z pierwszych przeciętnego studenta, janusze dokręcają śrubę by podchodzili to mamy własnie takie zachowania ze podchodzą w złym momencie. Słaba płaca też robi swoje.

    •  

      pokaż komentarz

      Rzeczywiście recenzja typa wyjątkowo bufoniasta aczkolwiek nawet pomimo tego nie powinien być straszony sądem i cenzurowany.

      @morisson-kaspini-jakub: I takie stwierdzenia mnie rozpieprzają. Po pierwsze każdy ma prawo do krytyki i wypowiadanie swojego zdania. Po drugie jak masz wolność to masz też odpowiedzialność, czyli odpowiadasz za to co mówisz. I teraz restaurator nie straszy sądem, bo ma takie samo prawo jak każdy inny uznać się szkalowanym i domagać się "sprawiedliwości" przed sądem. I nie chodzi mi o to która strona ma rację, tylko o to że jak coś mówisz to bierz za to odpowiedzialność, do choinki. A jak nagle ktoś reaguje na twoje słowa w sposób którego się nie spodziewasz to wielkie olaboga! Przestańmy się zachowywać jak zdziwione nastolatki, a korzystanie z obowiązującego prawa to nie jest straszenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @raphaelll
      Mnie to wk$%$ia bo jest sztuczne i niepotrzebne

    •  

      pokaż komentarz

      @raphaelll: a ja się za granicą w żadnej restauracji z takim pytaniem nie spotkałam. I mówię serio, a byłam w kilku, które mcdonaldem nie były. I oczywiście, że nie oblatałam ich nie wiadomo ile ale były to raczej restauracje na jakimś poziomie.

    •  

      pokaż komentarz

      @qhardyq: obejrzyj sobie Zaklęte Rewiry albo sprawdź restauracje za granicą ;) postkomunistyczna spuścizna zatraciła w Polsce wzór dobrego kelnera, który właśnie jest człowiekiem odpowiedzialnym za dopieszczenie gościa. Kelner Ci doradza, kelner dba abyś miło spędził czas. Restauracja to miejsce spotkań, miejsce spędzania czasu. Jak chcemy wciągnąć pasze i wyjść bez głodu to istnieją inne typy lokali.

      Ofc zachowanie właściciela restauracji top januszpol xD

    •  

      pokaż komentarz

      @qhardyq: Nie każdy pozywa za opinię, trzeba mieć przerośnięte ego, ale czego się spodziewać od Janusza

    •  

      pokaż komentarz

      @pokazbobra: Odpowiedzialność za co? Za wypunktowanie komuś co się nie podoba w jego biznesie? Albo mamy wolność albo mamy zachowanie ''nastolatków'' których przytaczasz którzy robią raban z byle gówna. Prawo powinno być stosowane wtedy kiedy rzeczywiście coś się dzieje a nie wtedy kiedy jakiś egocentryczny chłopaczek merytorycznie oceni niską jakość obsługi w restauracji XD

    •  

      pokaż komentarz

      @raphaelll: Ogarnij się pizza i restauracja...( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Pytanie "czy smakowało" jest zwykłym wymuszeniem napiwku. O, pyta się, interesuje się, trzeba jej dać napiwek. Tak naprawdę gówno ją obchodzi czy smakowało. Spróbuj odpowiedzieć że coś było nie tak, uśmiech znika w pół sekundy a kelnerka zaczyna cię traktować jak upierdliwego gościa.

    •  

      pokaż komentarz

      @qhardyq: Przecież to normalne, że pytają czy wszystko okej. Lepiej wtedy zgłosić swojego uwagi, bo możesz dostać coś nowego, poprawionego itp, a nie później mieć zj%$$ny wieczor przez niedobrą kolację

    •  

      pokaż komentarz

      @raphaelll: nie mieszaj do tego komunistów, dobrzy kelnerzy w Polsce są, ale kosztują. Nie można oczekiwać w byle spelunie fachowej obsługi bongo się nie spina finansowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @raphaelll: tak, przez komunizm nie mamy dobrych kelnerów xD Na niski poziom obsługi wcale nie ma wpływu fakt, że zatrudnia się studentów bo taniej i to głównie bez doświadczenia bo jeszcze taniej, bez pojęcia o kelnerstwie. A starej załodze nie chce się nikogo uczyć albo sami nie wiedzą bo skoro coś działa w większości przypadków to po co pracować na 110% i się wysilać na profesjonalną obsługę. Większość kelnerów chodzi do tej pracy bo potrzebuje hajsu, mało kogo to jara na tyle żeby dobijać expa.

    •  

      pokaż komentarz

      @kopawdupeswiniom: w normalnym kraju jak powiesz ze Ci to i to niepasike to Ci wymienia, dlatego pytaja czy wszystko jest ok zebys wuszedl zadowolony. W PL za wszystko dodatkowe i nowe zaplacisz z wlasnej koeszeni bo idea zadowolonego klienta nie istnieje woec i podchodzenie nie ma sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @peszmerd
      No ale jeśli coś mi nie będzie pasować to sam poproszę obsługę.
      Szkoda czasu procesów metabolicznych zachodzących w kelnerach na takie pytania.

    •  

      pokaż komentarz

      a ja się za granicą w żadnej restauracji z takim pytaniem nie spotkałam

      @chrominancja mówisz serio? Do mnie nawet w Manchesterze w taniej knajpie z rybą i frytkami podeszła baba spytać czy wszystko ok. W tym Rzymie, którym podpiera się Janusz biznesu, to również jest normą. Zresztą w Polsce poza pizzeriami DaGrasso i kebabem mam wrażenie że to też zazwyczaj ma miejsce.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem jakie masz doświadczenia z restauracjami, ale takie zachowanie obsługi jest jak najbardziej pożądane, może nie z pytaniem czy smakuje, ale samo podejście i zapytanie czy wszystko ok, czy czegoś wam potrzeba to jest standard w dobrych restauracjach, tak wygląda profesjonalna obsługa. Niestety, ale przez komunizm zatraciliśmy kilka pokoleń prawdziwych kelnerów szkolonych z pokolenia na pokolenie.

      @raphaelll: Mam pewne doświadczenie z restauracjami i powiem Ci to tak. Pytanie "czy smakowało?", "czy wszystko ok" jest słabe, bo stawia klienta w głupiej sytuacji - ma przy gronie znajomych, być może współpracowników, swoich klientów powiedzieć "nie, jest do chrzanu"? Ma to powiedzieć w restauracji, do której ich sam zaprosił zapewniając, że jest dobra?

      Zadaniem kelnera jest dyskretnie obserwować określony stolik, którym się opiekuje i reagować na wszelkie braki i potrzeby klientów. Ma przykładowo zauważyć, że klientowi skończył się napój, a wciąż jest spragniony i wówczas podejść i zaproponować kolejny. Ma zauważyć, że zbliża się toast, ale brakuje wina/ innych trunków do toastu. Ma zauważyć, że klientowi nie smakuje dane danie i przykładowo podejść i taktownie zaproponować coś innego, tak by reszta gości nie zwróciła nawet na to uwagi. Tak to wygląda w restauracjach trochę wyższej klasy niż "restauracja wujka zdzisia" przed kuchennymi rewolucjami kudłatej.

      Sam kelner ma być przy tym niemal niewidoczny, nie absorbujący uwagi gości - w restauracji jedzenie i napoje same się mają bronić, bez nachalnego "smakowało", no powiedz, że "jest cudownie i wspaniale". Z takimi kelnerami można się porozumieć samymi oczami i skinieniem głowy, bez idiotycznego wzywania kelnera głośnymi wołaniami czy równie głupim pstrykaniem palcami.

      W czasie tego Twojego "komunizmu" (którego notabene nie było w PL - mieliśmy socjalizm) obsada kelnerska w restauracjach była zdecydowanie lepszej klasy niż obecnie. Jeżeli tego nie wiesz to albo jest za młody na to by wówczas bywać w restauracjach, albo masz bardzo spaczony obraz tego jak to wyglądało.

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: nie jest. W normalnej restauracji po zgłoszeniu krytycznej uwagi, przygotują ci nowy posiłek.

    •  

      pokaż komentarz

      @kopawdupeswiniom: a sa tacy ktorzy nie poprosza bo moze nie wiedza ze tak mozna, woec poechodzi kelner i chce sie upewnic, ze kucharz czegos nie sp@@?@$#il po to, zebys wyszedl zadowolony z knajpy. To jest calkowicie normalne w kazdej innej pracy ale w knajpie juz w oczy kole, ze ktokolwiek jasnie pana zaczepil.

    •  

      pokaż komentarz

      @duncanidaho2: mówię serio. Po raz pierwszy spotkałam się z tym w Polsce i muszę przyznać, że mnie też to drażni. Z pełnym ryjem muszę odpowiadać, że wszystko jest ok. Nie jest to komfortowa sytuacja. Ani we Włoszech ani w Niemczech mnie takie coś nie spotkało. W innych krajach również.

    •  

      pokaż komentarz

      Mnie to maksymalnie wk@#?ia, taki amerykański zwyczaj. Siedzisz z pełnymi ustami, a kelnerowi się zbiera na pogawędkę.

      @milo1000:

      źródło: i.wpimg.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @kopawdupeswiniom: to nie jest sztuczne i jest to potrzebne, tak jak kolega napisał powyżej tylko od wyszkolenia kelnerów zależy jak to wygląda.

    •  

      pokaż komentarz

      @chrominancja: widocznie nie były. Praktycznie w każdej włoskiej spotkasz się z taką obsługą, we Francji również.

    •  

      pokaż komentarz

      @SoundsGoodMan: zapomniałeś dodać że dobry kelner podwoi twoj zysk.

    •  

      pokaż komentarz

      @kosma1: to się nie wyklucza, zawsze należy starać się być lepszym, nawet w osiedlowej pizzeri

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: zacznij uczęszczać do innych restauracji, a nie do jadłodajni dla turystów, typu "zapiecek"

    •  

      pokaż komentarz

      mówię serio. Po raz pierwszy spotkałam się z tym w Polsce i muszę przyznać, że mnie też to drażni. Z pełnym ryjem muszę odpowiadać, że wszystko jest ok. Nie jest to komfortowa sytuacja. Ani we Włoszech ani w Niemczech mnie takie coś nie spotkało. W innych krajach również.

      @chrominancja: Bo w sensownej restauracji kelner odpowiedzialny za Twój stolik będzie dyskretnie obserwował stolik i zauważy sam, że coś jest nie tak. Podejdzie wówczas i sam zaproponuje np. zmianę dania, jeszcze sam z siebie zrzuci winę na restaurację, że widocznie nie wyszło danie tak perfekcyjnie jak powinno. Żadnego "smakowało?" i odpowiedzi z pełnymi ustami nie będzie.

      Przykładowo kiedyś okazało się, że zamówione danie (sam wybierałem i moja wina) miało składniki za intensywne w smaku dla mnie. Podszedł kelner i zaproponował wymianę dania na podobne, ale z mniejszą ilością przypraw. Oba dania były dobrze przyrządzone, tylko to jedno było dla mnie w danym dniu po prostu za mocne. Tylko to oczywiście nie jest w restauracjach typu schabowy + frytki za 10,99 i obsługą kelnerską w stylu Maryna po gimnazjum, której jedynym zadaniem jest przyniesienie talerza do stolika oraz określonym wyglądem, by wujek Waldek mógł sobie oczy zawiesić.

    •  

      pokaż komentarz

      @raphaelll: Pizza to tylko fast food... restauracja jak chooj taka "rodzinna".( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Czesto bylem na kolacjach biznesowych w kilkunastu krajach i nikt nigdy nie mial problemu zglaszć swoich uwag do dań, to jest normalne. Nie wiem o co ci chodzi z tym wstydem( ͡° ͜ʖ ͡°) a kelner powin być czujny, czasem klienci zerkną czy wykonają jakiś gest i kelner nie jest pewny czy ktoś go prosi czy nie, w takiej sytuacji woli podejść i zapytać jakimś nawet prozaicznym pytaniem niż udać że nic nie widział i narazić się na skargę że nie zareagował. Kelnerów z PRL pamiętam, poza restauracjami dewizowymi to była kloaka kelnerstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Czesto bylem na kolacjach biznesowych w kilkunastu krajach i nikt nigdy nie mial problemu zglaszć swoich uwag do dań, to jest normalne. Nie wiem o co ci chodzi z tym wstydem( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie chodzi o wstyd, tylko o zakłopotanie i utratę wiarygodności. Jeżeli zapewniasz klientom, że dana restauracja jest super, zapraszasz ich tam, a potem narzekasz na dania to Twoja wiarygodność w oferowaniu Twojego produktu też cierpi. Jasne, to nie jest jakiś wielki sygnał dla drugiej strony, ale jednak jest.

      Kelnerów z PRL pamiętam, poza restauracjami dewizowymi to była kloaka kelnerstwa.
      No patrz, ja jakoś pamiętam inaczej, a trochę tych latek już na tym świecie pożyłem. Nie wiem, może Twój osąd wynika z tego, że miałeś do czynienia albo z restauracjami dewizowymi albo potem od razu z barami mlecznymi i podobnej klasy przybytkami, gdzie za czasów niedoborów produktów od razu restaurator i obsada kelnerska stawiała się ponad klientem.

      @raphaelll:

    •  

      pokaż komentarz

      @duncanidaho2: pewnie taką minę zrobiłeś, że bała się, że coś ci jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Mnie to maksymalnie wk!!%ia, taki amerykański zwyczaj. Siedzisz z pełnymi ustami, a kelnerowi się zbiera na pogawędkę.

      @milo1000: Jak nie jesteś przyzwyczajony do dobrych lokali i nie znasz czegoś takiego jak dbanie o klienta to faktycznie takie coś może wk!!%iać

    •  

      pokaż komentarz

      widocznie nie były. Praktycznie w każdej włoskiej spotkasz się z taką obsługą, we Francji również.

      @raphaelll: cóż, w Polsce nawet w najtańszych restauracjach typu pizzerie kelnerzy zadają mi to pytanie xD Za granicą nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: I jaki problem, spoglądasz na niego, uśmiechasz się i podnosisz kciuk w górę i wracasz do jedzenia, kelner odbiera twoje dwa sygnały, smakuje i nie przeszkadzaj. k$@?a jakie to proste a jednak są tacy co nawet tak zachować się nie potrafią...

    •  

      pokaż komentarz

      Mnie to maksymalnie wk%?@ia, taki amerykański zwyczaj. Siedzisz z pełnymi ustami, a kelnerowi się zbiera na pogawędkę.

      @milo1000: zwłaszcza że i tak mało kto powie prawdę.

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: w pubie w uk to raz myslalem ze nie zjemy. Co 3 minuty ktos przylazil i pytal czy dobre i czy zadowoleni jestesmy. Nosz kulrla ja wiem ze menagier wymaga tego ale gdzie tu sens gdzie logika...

    •  

      pokaż komentarz

      Mnie to maksymalnie wk$#@ia, taki amerykański zwyczaj. Siedzisz z pełnymi ustami, a kelnerowi się zbiera na pogawędkę.

      @milo1000: dlatego trzeba wiedzieć kiedy podejść

    •  

      pokaż komentarz

      W czasie tego Twojego "komunizmu" (którego notabene nie było w PL - mieliśmy socjalizm) obsada kelnerska w restauracjach była zdecydowanie lepszej klasy niż obecnie.

      @Erie:
      Że zdecydowałes się zakończyć taki sensowny post takim wysrywem. No aż mi trochę wstyd za ciebie xD.

    •  

      pokaż komentarz

      Że zdecydowałes się zakończyć taki sensowny post takim wysrywem. No aż mi trochę wstyd za ciebie xD.

      @Flypho: A możesz mi powiedzieć czemu to "wysryw"?

      Jak wygląda obecnie obsada kelnerska w wielu knajpach i restauracjach? Niedouczone kelnereczki pracujące za śmieszne pieniądze - brak zainteresowania klientem, brak zainteresowania menu - niczego nie są w stanie powiedzieć o daniach z karty. Jedyne chyba co mają robić to podać talerz i kręcić pupą, aby wujek po piwku miał na czym wzrok zawiesić.

      Za tej "komuny" funkcjonowały szkoły gastronomiczne, kelnerskie i faktycznie kelnerzy (w większej części niż teraz mężczyźni) potrafili wiele na temat dań powiedzieć, zainteresować i zachęcić klienta do danego dania. Jasne, jeżeli się ma obraz nędzy i rozpaczy, że lokale gastronomiczne w Polsce wyglądały jak bary u Barei to trudno w to uwierzyć, ale jednak zachęcam do zapoznania się z tematem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie:
      Za dużo mi się wkleiło (nie wiem jak było za komuny, jestem za młody). Chodziło mi tylko o to:

      "komunizmu" (którego notabene nie było w PL - mieliśmy socjalizm)

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: No to jeszcze bardziej mnie zdziwiłeś - w PL nie mieliśmy komunizmu, mieliśmy socjalizm z elementami naszego polskiego warcholstwa. Popularnie jest to określane "komuną", ale nią nie było. Komunizm był za wschodnią granicą i wierz mi (lub nie, jeśli nie chcesz) było tam sporo gorzej niż u nas.

    •  

      pokaż komentarz

      wierz mi (lub nie, jeśli nie chcesz) było tam sporo gorzej niż u nas.
      Wierzę, nawet wiem to!

      w PL nie mieliśmy komunizmu, mieliśmy socjalizm z elementami naszego polskiego warcholstwa
      Czyli co, nie było gospodarki centralnie planowanej? Ludzie normalnie otwierali firmy jak dzisiaj?

      @Erie:

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: Była gospodarka centralnie planowana, przecież temu nie przeczę. Swoboda otwierania firm zaczęła się dopiero w epoce Wilczka, wcześniej była z tym lipa. Tylko co to ma do rzeczy?

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: W dobrej knajpie z takimi pytaniami o jakość potraw i napitków obsługa przychodzi już po konsumpcji przez gości lokalu, bo od tego zależy, czy klient będzie chciał doliczyć napiwek do rachunku lub wezwać szefa kuchni / właściciela, by mu podziękować albo powiedzieć co było nie tak.

    • więcej komentarzy(38)

  •  

    pokaż komentarz

    Zróbcie januszowi efekt Streisand jakiego jeszcze nie widział.

    Zawsze mnie bawi takie podejście, widać od razu że to jakiś stary komuszek, który się nie może pogodzić ze zmianą systemu pomimo tylu lat.

    Nawet nazwa pasuje - "czerowny pomidor", kolor czerwony symbolizuje tutaj poglądy janusza, a pomidor - jego twarz, napuchniętą i nie mniej czerwoną.

  •  

    pokaż komentarz

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20200801-105533.jpg

1 2 3 4 5 6 7 ... 25 26 następna