•  

    pokaż komentarz

    @penszuji:
    Bardzo dziękuje za krytykę, ale zauważam, że jest ona oparta na nieporozumieniu.

    W omawianym przez Ciebie fragmencie odpowiadam na zarzut Łukasza z kanału Śmiem wątpić.
    Zarzut ten nie brzmiał “Bóg nie jest prawdą” - wtedy odpowiedź mogłaby polegać na wykazywaniu że Bóg jest prawdą.
    Zarzut brzmiał “Zdanie ‘Bóg jest prawdą’ jest bełkotem pozbawionym sensu.” (odsyłam do oryginalnego filmu Łukasza: https://www.youtube.com/watch?v=MYepHrseU1c)
    Dlatego też w odpowiedzi nie próbuję bronić tezy że "Bóg jest prawdą", ale wykazać że takie zdania posiadają sens i znaczenie. Można się nadal z nimi nie zgadzać, ale nie są one bełkotem analogicznym do zdań “bezbarwne idee wściekle śpią”, jak twierdził Łukasz. Cytat Nietzschego jest tu podany jako przykład zawierający stwierdzenie “Bóg jest prawdą”, które jak najbardziej niesie ze sobą konkretną treść. Użyłem tego cytatu właśnie po to żeby pokazać, że nawet antychrześcijańscy myśliciele konstruowali takie zdania i wyjaśniłem co Nietzsche miał tu na myśli.

    (Tak się składa, że jestem właśnie w trakcie pisania odcinka z odpowiedzią dla Łukasza ze Śmiem wątpić gdzie szerzej będę na to niezrozumienie wyjaśniał.)

    Absolutnie nie twierdzę że cytat Nietzschego broni chrześcijańskiej idei Boga ani nie chciałem aby widzowie tak pomyśleli. (Bądźmy poważni, przecież dla każdego kto wie cokolwiek o Nietzschem jest to niedorzeczne). Używając tego przykładu, wyszedłem z założenia, że widz wie, że Nietzsche był wrogiem chrześcijaństwa.

    Jeśli sprawiło to inne wrażenie, to nie taki miałem zamiar.

    PS: Wrzucałem nawet kiedyś ten cytat na Wykop i w komentarzach jasno potwierdziłem, że to nie ma być pochwała religii: https://www.wykop.pl/wpis/40213853/tako-rzecze-najwiekszy-nowozytny-krytyk-chrzescija/#comment-141367079
    (screen poniżej)

    PPS: W moim nazwisku jest “L” a nie “Ł”, ale to drobny szczegół.

    źródło: tmp.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna_idei:
      Nie da się udowodnić, że coś nie istnieje. Bo świat jest tak gigantyczny, że gdzieś tam w odległej galaktyce może to istnieć. Możemy tylko udowodnić empirycznie, że coś istnieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Można udowodnić matematycznie nieistnienie bytów sprzecznych logicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna_idei: @penszuji

      No będę tu stał za Szymonem. W tym konkretnym przypadku zrozumiałem to tak jak pisze Szymon (a jestem ateistą). Nie czułem, żeby gdziekolwiek padła teza, że Nietzsche niby wierzy w Boga albo uważa go za fundament czegokolwiek, bardziej właśnie, że używa zwrotu "Bóg jest prawdą" (Z samym tematem owego zwrotu - że "Bóg jest prawdą" ma znaczenie inne niż alegoryczne się nie zgadzam, ale to akurat kwestia dyskusyjna).

      W każdym razie dla osoby, która czytała cokolwiek Nietzschego powód podania tego cytatu był oczywisty i nie uważam, żeby Szymon tutaj manipulował.

    •  

      pokaż komentarz

      Szanowny @GeraltRedhammer: choć jedynym przedmiotem poznania są fakty i zależności między nimi, to sam empiryzm uniemożliwia zrozumienie świata, bo metafizyka jest poza doświadczeniem każdego z podmiotów. Stąd swoją drogą wiemy, że jest obiektywna, a nie co najwyżej intersubiektywna.

    •  

      pokaż komentarz

      Użyłem tego cytatu właśnie po to żeby pokazać, że nawet antychrześcijańscy myśliciele konstruowali takie zdania i wyjaśniłem co Nietzsche miał tu na myśli.

      @wojna_idei: To też mam w planie do obalenia w nastepnym wpisie.

      Do tego przypominam, że dopiero co wcześniej wypowiadałeś się też o tym, że "Bóg jest dobrem" oraz o formie transcendentalnej.

      Dlatego też w odpowiedzi nie próbuję bronić tezy że "Bóg jest prawdą", ale wykazać że takie zdania posiadają sens i znaczenie

      @wojna_idei:Prawie każde zdanie ma większy lub mniejszy sens jak przyjmiemy podejście 'języka literackiego'. Lub gdy redefiniujemy sobie słowa.

      Użyłem tego cytatu właśnie po to żeby pokazać, że nawet antychrześcijańscy myśliciele konstruowali takie zdania i wyjaśniłem co Nietzsche miał tu na myśli.

      @wojna_idei: Raczej nie wyjaśniłeś, mogę zaraz zacytować całość, ale ogólnie to stwierdziłeś, iż Nietzsche-ateista (!) uważa, że prawda jest Boska. Czyli... sugerujesz... że niby Nietzsche odrzuca koncept Boga, ale jednocześnie uważa, że prawda jest Boska?

      PS: To serio myślisz, że ktoś kto nie zna filozofiii Nietzschego po Twoim wpisie nie odejdzie od komputera z przesądzeniem, że Nietzsche był chrzecijaninem i popierał ideę Boga?

    •  

      pokaż komentarz

      @gzres: Przecież ten wpis to śmieszny atak, pozorujący posługiwanie się faktami. Trzeba zaiste specyficznego umysłu, żeby zrozumieć to w ten sposób, jak autor wykopaliska. Albo sporo złej woli i szukania na siłę, do czego by się przyczepić. A w tym przypadku wypadałoby szukać dalej, bo ten przykład wyszedł nad wyraz słabo (:

    •  

      pokaż komentarz

      @gzres: w zasadzie mam podobne odczucia, ale nie chcialo mi sie sprawdzac filmu, zeby potwierdzic to w 100%. Raczej mam uczucia po filmach, ze sa w miare merytorycznie na ile moze byc 5 minutowy film na YT i po obejrzeniu z nich mam mozliwosc sam ocenic dana sprawe. Chociaz tez nie jestem wierzacym, to nigdy nie czulem, zeby w tych filmach dalo sie odczuc, ze wierzacy sa lepsi. Raczej jest to sprowadzane to osobistej sfery widza, zeby sam mogl sobie ocenic. Teczowi jak zwykle tylko potrafia gryzc i szczekac, nic ciekawego do powiedzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji:

      Prawie każde zdanie ma większy lub mniejszy sens jak przyjmiemy podejście 'języka literackiego'. Lub gdy redefiniujemy sobie słowa.

      To jest cała oś sporu Szymona i Łukasza Wybrańczyka. Szymon twierdzi, że te słowa ani nie są w formie "literackiej", ani nie redefiniuje pojęć i, że zdanie Bóg jest prawdą ma sens prawie dosłowny. Podaje za przykład wodę i wilgoć -> Woda jest wilgocią -> woda to wilgoć sama w sobie. Łukasz twierdzi, że to bez sensu.

      Szymon nie twierdzi, że po redefinicji słowa dobro zdanie "Bóg jest prawdą" będzie miało sens, Szymon twierdzi, że ma sens bez redefinicji. Mam wrażenie, że brakuje z Twojej strony przyjęcia zasady dobroduszności i atakowania najlepszej wersji argumentów drugiej strony.

      pokaż spoiler ps. Uważam zwrot "Bóg jest prawdą" za bezsensowny bez przyjęcia, że jest to pewna forma uproszczenia i uważam uwagi Łukasza za zasadne.

    •  

      pokaż komentarz

      bo metafizyka jest poza doświadczeniem każdego z podmiotów. Stąd swoją drogą wiemy, że jest obiektywna, a nie co najwyżej intersubiektywna.

      @pyroxar: tylko, że nie ma powodów by sądzić, ze istnieje coś takiego jak metafizyka. Definiujesz ją jako obiektywną, ale jest tworem hipotez, teoretycznym a przecież tu chodzi o rzeczywistość a nie o to co jest teoretycznie możliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji:

      Prawie każde zdanie ma większy lub mniejszy sens jak przyjmiemy podejście 'języka literackiego'.

      No to cieszę się, że się zgadzamy :P A przypominam, że o idei wykraczającej poza nasze pojmowanie da się mówić wyłącznie w analogiach i metaforach.

      Raczej nie wyjaśniłeś, mogę zaraz zacytować całość, ale ogólnie to stwierdziłeś, iż Nietzsche-ateista (!) uważa, że prawda jest Boska. Czyli... sugerujesz... że niby Nietzsche odrzuca koncept Boga, ale jednocześnie uważa, że prawda jest Boska?

      Nie, Nietzsche nie uważa, że prawda jest boska ani ze Bóg jest prawdą. Twierdzi on jednak, że na założeniu że prawda jest boska opiera się naukowy pęd do prawdy - i wydaje mi się, że jasno to wyjaśniłem w dalszej części tego filmu.

      Ponownie - nie zrozumieliśmy się. I jest jak najbardziej możliwe, że nie do końca jasno się wyraziłem w tamtym fragmencie, ale nie miałem na myśli tego co mi teraz zarzucasz.
      (Słusznie zauważasz, że twierdzenie iż Nietzsche popierał chrześcijańską wizję Boga byłoby niedorzeczne.)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna_idei: zabawne, że musisz tłumaczyć takie rzeczy. Na pocieszenie dzięki temu wpisowi trafiłem na Twój kanał i zrobił na mnie dobre wrażenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Francisco_dAnconia: Wystarczy obejrzeć film Szymona, żeby dojść do tego co napisałeś, ale tego pewnie większość z 500+ wykopujących nie miała przyjemności zrobić ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wystarczy, że ktoś napisał trochę "mądrych" słów do tezy z którą się zgadzają, przy okazji zarzucając manipulację osobie, której nie lubią i to im wystarczy. Po co oglądać, po co sprawdzać, po co myśleć samodzielnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Drakii

      bytów sprzecznych logicznie.
      Bytów matematycznych

    •  

      pokaż komentarz

      @qhar: Do tego zwoływanie się do wykopywania w swoim środowisku.
      Ciekawe, czy w końcu dojdzie do kolejnego banhammera, tym razem po drugiej stronie tej durnej barykady.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna_idei: Ach, no tak. Jakżeby inaczej. Czegóż innego mogliśmy się spodziewać. Po miesiącach pytań, wątpliwości i zarzutów Żymon zszedł na ziemię, do nas śmiertelników, ekhm, na wieść że szykuje się oranie na wypokach i trzeba robić demeż kontrol, ekhm - i jakimi to słowami nas uraczył?

      Że go źle zrozumieliśmy.

      Temat zamknięty, można się rozejść.

      Nie wiem jedynie czy wrzucanie linku do tego wpisu sprzed roku był dobrym pomysłem, kumplu. Gdybym był złośliwy to zapytałbym się teraz dlaczego wrzuciłeś ten cytat w takiej właśnie formie, z takim właśnie opisem, a dopiero po kilku wbitych szpilach przypomniało ci się, nagle i tajemniczo, że Nietzsche to jednak chyba, tego, orędownikiem chrześcijaństwa to, tego, no nie był.

      Lub, inaczej - dobrze wiemy dlaczego ten cytat pojawił się w takiej formie, c'nie przyjacielu? Nie ma co tego ukrywać, myślę.

      Marketing. Czysty marketing. Nie chcę z miejsca zakładać złej woli, jesteś człowiekiem kumatym i w momencie klikania przycisku "wyślij" raczej zdawałeś sobie sprawę jakie poglądy głosił Nietzsche - ale jednak trzeba było jakoś nagonić publikę do oglądania nowych filmów, prawda?

      A czy istnieje sposób prostszy i skuteczniejszy od... wywołania kontrowersji, jakkolwiek sztuczna (fałszywa?) by ona nie była?

      :)

      Wróć więc do głównego zarzutu który stawia ci @penszuji - a nie jest nim przekręcanie cytatów, nie jest nim stosowanie sztuczek retorycznych...

      ...jest nim oszukiwanie widzów. Wykorzystywanie autorytetu, welp, autorytetu - do budowania własnego autoretytu. Do przekonania widzów że powinni cię oglądać bo masz rację, bo opierasz się na autorytecie, a skoro opierasz się na autorytecie i masz rację, to oni, przez proste rozszerzenie, też mają rację.

      Stefan Molyneux. Kojarzysz nazwisko?

      No właśnie, Szymonie. No właśnie.

    •  

      pokaż komentarz

      No to cieszę się, że się zgadzamy :P A przypominam, że o idei wykraczającej poza nasze pojmowanie da się mówić wyłącznie w analogiach i metaforach.

      @wojna_idei: Nie zgadzam się. Na mojej liście zarzutów zajmuje to dwa osobne wpisy. Wkrótce wkleję na wykop.
      Ale krótko:
      1.'idei wykraczającej poza nasze pojmowanie'- musisz wykazać, że taka idea jest i że to nie jest po prostu nonsensem. Jak sobie założysz, że coś jest 'nie do zrozumienia' (a tak zakładasz w filmiku) to pojawia się problem falsyfikacji. A ja z filmiku wiem, że Ty masz odgórne stwierdzenie, że "Bóg nie jest zrozumiały, gdyż gdyby był zrozumiały to nie byłby Bogiem". To już samo w sobie jest problemem. Bo jak odgórnie zakładasz, że coś z definicji jest niezrozumiały to robisz poisoning the well i potem nie potrafisz odróżnić czegoś "niezrozumiałego gdyż musi być niezrozumiałe" od czegoś "niezrozumiałego gdyż jest nonsensem" .

      (to też jest osobny wpis na mojej liście zarzutów, kolejna część "Poważnej Analizy")

      2. Chyba nie masz zielonego pojęcia w ogóle o tym jak działa nauka i nie czytałeś żadnych prac naukowych, publikacji. Jedynymi tekstami gdzie są tego typu 'analogie i metafory' i język literacki to są dzieła niskich lotów, głównie skrajnie religijne, spiskowe, itp.

      weźmy jakieś przykładowe pojęcie np. z tematu działania ludzkiego mózgu:
      https://en.wikipedia.org/wiki/Spike-timing-dependent_plasticity

      STDP, Spike-timing-dependent plasticity. Biologiczny proces występujący w mózgu biorący udział w procesie uczenia. Zauważ, że nikt tu nie wyskakuje z 'literackimi' stwierdzeniami, że 'neurony są plastycznością samą w sobie'.

      Ogólnie, w żadnej dziedzinie nikt nie stosuje tego typu chwytów. No, poza martwymi, nonsensownymi dziedzinami, które nie dają żadnych weryfikowalnych informacji i nie rozwijają się w żaden sposób.

      Nie, Nietzsche nie uważa, że prawda jest boska ani ze Bóg jest prawdą. Twierdzi on jednak, że na założeniu że prawda jest boska opiera się naukowy pęd do prawdy - i wydaje mi się, że jasno to wyjaśniłem w dalszej części tego filmu.

      @wojna_idei: Nie, mówi że opierał się na tym. Do tego to jest też do obalenia (osobny wpis). Do tego czemu nie zacytujesz mniej wygodnych osób, np. Hawkinga (wybitny fizyk, na pewno wie coś o byciu poza czasem) i jego zdania na temat Boga?

      Pęd do prawdy opiera się na tym, że prawda jest użyteczna i pozwala w przetrwaniu. Pozwala lepiej przewidywać jak zachowa się świat oraz wpływać na ten świat skuteczniej. Tylko tyle. Słowa "boska" jest tu zbędne.

      Ale ogólnie - poczekaj na kolejne wpisy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnik1:

      Nie wiem jedynie czy wrzucanie linku do tego wpisu sprzed roku był dobrym pomysłem, kumplu. Gdybym był złośliwy to zapytałbym się teraz dlaczego wrzuciłeś ten cytat w takiej właśnie formie, z takim właśnie opisem, a dopiero po kilku wbitych szpilach przypomniało ci się, nagle i tajemniczo, że Nietzsche to jednak chyba, tego, orędownikiem chrześcijaństwa to, tego, no nie był.

      Przecież już pod tym starym wpisem, jasno potwierdziłem, że ten cytat nie ma zachwalać religii xD

      I ponownie, wyszedłem z założenia, że fakt iż Nietzsche był wrogi chrześcijaństwu jest dość oczywisty dla każdego kto o nim słyszał i że nie trzeba tego powtarzać..

      źródło: tmp.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @qhar: Ten filmik jest pogromem myślenia i logiki. Praktycznie każda minuta to jest niepoparte niczym stwierdzenie, manipulacja, błąd poznawczy lub bad science.

      Jak tak bardzo lubisz ten filmik to poczekaj, na samej jego bazie da radę zrobić z 15 wpisów.

      Szymon w nim sam nawet twierdzi, że Bóg z definicji jest niezrozumiały i że nie da się go zrozumieć, gdyż "gdyby był zrozumiały, to nie byłby Bogiem". I w sumie nawet to stwierdzenie robi pogrom, bo tutaj mogę zadać trzy pytania:

      1. Szymonie, jak udowodnisz stwierdzenie, że "Bóg musi być niezrozumiały. Gdyby był zrozumiały, to nie byłby Bogiem"?
      2. Szymonie, jak rozróżniasz opisywanie czegoś co jest z definicji niezrozumiałe od czegoś co jest nonsensem?
      3. Szymonie, jak wyobrażasz sobie falsyfikację czegoś, co przyjmujesz za niezrozumiałe z definicji?

      Ogólnie, to wszystko jest taka zła epistemologia, że można się załamać.

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: ok, z chęcią poczekam na resztę argumentów, natomiast argument z tego znaleziska jest mocno chybiony. Nie wiem dlaczego nie przyjmujesz do wiadomości faktu, że ten cytat jest argumentem TYLKO za tym, że zdanie "Bóg jest prawdą" ma sens i można użyć słowa "prawda" w innym znaczeniu niż "prawdziwość zdania". Nic innego za pomocą tego cytatu Szymon nie udowadnia. Moim zdaniem, jasno to wynika z samego filmu i jak sobie go jutro zobaczysz na chłodno i bez emocji to wierzę, że dojdziesz do tego samego wniosku.

    •  

      pokaż komentarz

      Stefan Molyneux

      @mnik1: widziałeś jak ostatnimi czasy zesrał się w debacie z Rationality Rules?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem dlaczego nie przyjmujesz do wiadomości faktu, że ten cytat jest argumentem TYLKO za tym, że zdanie "Bóg jest prawdą" ma sens i można użyć słowa "prawda" w innym znaczeniu niż "prawdziwość zdania"

      @qhar: Tematem dyskusji nigdy nie było to "jak można użyć słowa prawda". Każdy może definiować sobie słowa jak chce.

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji:

      1.'idei wykraczającej poza nasze pojmowanie'- musisz wykazać, że taka idea jest i że...

      Oczywiście. Ale nie tego dotyczył filmik, bo nie tego dotyczyły zarzuty Łukasza na które odpowiadałem.

      I oczywiście, że nigdzie w nauce nie używa się takiego języka i takiego opisu spraw, bo nauka nie zajmuje się ideami wykraczającymi poza nasze pojmowanie. Przecież nigdzie nie twierdziłem, że mówiąc o Bogu wypowiadam się w sposób naukowy.

      Do tego czemu nie zacytujesz mniej wygodnych osób, np. Hawkinga (wybitny fizyk, na pewno wie coś o byciu poza czasem) i jego zdania na temat Boga?

      Bo nie próbowałem tu bronić prawdziwości Boga, tylko odpierałem zarzut że słowa "Bóg jest prawdą" są bełkotem bez sensu i znaczenia? Hawking gdzieś używał tego zwrotu, żeby mógł posłużyć tu za przykład?

      Chyba nie masz zielonego pojęcia w ogóle o tym jak działa nauka i nie czytałeś żadnych prac naukowych, publikacji

      Jeszcze dzisiaj rano deklarowałeś, że jesteś zainteresowany wyłącznie kulturalną i bezstronną krytyką, co szczerze mówiąc narobiło mi nadziei, bo takie rzeczy zawsze warto przyjąć. Szkoda że tak szybko zdegenerowało się to do ad personam.

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: No właśnie taki był zarzut Łukasza Wybrańczyka, że słowo prawda oznacza "prawdziwość zdania" - więc jak można mówić, że Bóg jest prawdą. I na to konkretnie odpowiadał Szymon tym cytatem, gdzie Nietzsche używa słowo "prawda" inaczej niż "prawdziwość zdania". Tylko tyle i aż tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież już pod tym starym wpisem, jasno potwierdziłem, że ten cytat nie ma zachwalać religii xD

      @wojna_idei: A cóżem ja napisał, drogi Żymonie? Że i owszem, po fakcie dodałeś disklajmer. Po fakcie. O to się tutaj wszystko rozbija.

      "xD".

      I ponownie, wyszedłem z założenia, że fakt iż Nietzsche był wrogi chrześcijaństwu jest dość oczywisty dla każdego kto o nim słyszał i że nie trzeba tego powtarzać..

      I o tym też żem pisał, drogi Żymonie. Wyszedłeś z założenia że wrogość Nietzschego względem chrześcijaństwa była tak oczywista, że nie trzeba było o tym pisać. Tak twierdzisz.

      Wyobraź więc sobie że ja wychodzę z założenia, że ten drobny szczegół pominąłeś świadomie i z pełną premedytacją, ale nie dlatego że masz tak wysokie mniemanie o swoich widzach i przyjąłeś że każden jeden wie nie tylko kim Nietzche był, ale i jakie poglądy głosił, co jest założeniem mocno optymistycznym, wszak guglowskie statystyki oglądalności i profilu widza to narzędzie niezwykle przydatne przy tworzeniu takich założeń, prawda, wink wink?

      ...ale dlatego że chciałeś wzbudzić sztuczną kontrowersję, na temacie dość wtedy dość nośnym, czyli konflikcie Kościół a nauka, jednym z ulubionych wśród samozwańczych filozofów z podejrzanie prawackim nastawieniem do rzeczywistości.

      I nagle pojawiasz się ty, jutuber budujący popularność na spinach z lewactwem, z cytatem mającym dowodzić faktu, iż Nietzsche chrześcijaństwo uważał za źródło prawdy.

      I disklajmerem-dupochronem, dodanym akurat przypadkiem zaraz po tym, gdy stwierdziłeś że twój wpis stał się wystarczająco... kontrowersyjny.

      To jest właśnie piękne w "założeniach", przyjacielu. Każdy ma swoje.

      Iks de, jak mniemam.

    •  

      pokaż komentarz

      I oczywiście, że nigdzie w nauce nie używa się takiego języka i takiego opisu spraw, bo nauka nie zajmuje się ideami wykraczającymi poza nasze pojmowanie. Przecież nigdzie nie twierdziłem, że mówiąc o Bogu wypowiadam się w sposób naukowy.

      @wojna_idei: Manipulacja, no true scotsman.

      Serio uważasz, że nauka nie zajmuje się ideami wykraczającymi poza nasze pojmowanie?
      Czyli Ty np. pojmujesz skąd wzięło się na życie na ziemi, skąd bierze się świadomość, jak wyewoluowało oko, jak działają fale grawitacyjne albo jak zrobić statek, który nas zabierze na Marsa?

      Można odnieść wrażenie, że nie wiesz czym jest nauka i wyznajesz jakąś dziwną dychotomię, że niby "religia zajmuje się rzeczami wykraczającymi poza pojmowanie a nauka zajmuje się rzeczami zrozumiałymi", ale tak nie jest. Choć przyznaję, to jest popularny błąd myślenia u wierzących.

      Nauka jest zbiorem najbardziej rzetelnych, ciągle ulepszanych metod poznawania prawdy i badania otaczającej nas rzeczywistości i wszystkiego co tylko jesteśmy w stanie zaobserwować.

      Tylko tyle.

      Natomiast jak czegoś nie jestemy w stanie zaobserwować, to nie ma powodów by wypowiadać się z dużą dozą pewności na temat tych rzeczy, bo po prostu tych rzeczy nie wiemy (nie jesteśmy w stanie zaobserwować).

      Nie ma "trzeciej opcji", którą Ty tu postulujesz.

      Religia to jest tylko zbiór ludowych podań, baśni, mitów itp. które nie są zgodne z nauką, wielokrotnie były obalane (np. teza globalnego potopu albo tego, że człowiek został stworzony) i nic więcej. Religia nie jest żadną "drugą drogą", albo "inną metodą poznania", nie. Religia nigdy nawet nie dała choć jednej predykcji która się sprawdziła (a bardzo dużo zostało obalonych). Religia nie jest żadną rzetelną drogą do poznania czegokolwiek.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna_idei: czyli co, rozejsc sie? kurcze, a wszystko poszlo o to, ze nie odpisales na emaila i ponoc nie odpowiadasz na krytyke. Choc Twoja odpowiedz jest zaprzeczeniem takiego twierdzenia - ale tez narzekaja, ze odpisales. Pewnie jesli ja bym byl autorem znaleziska, zatytulowalbym je "Mija miesiac i nie odpowiedzial mi na emaila - czyli gozkie zale, zignorowanego krytyka", bo kolo "powaznej analizy" to nawet nie lezalo. Przynajmniej dla mnie tak ten tekst wyglada.
      Dodaj gdzies info, ze z racji pracy, nie jestes w stanie odpowiadac na wszystko i nie koniecznie jest to ignorancja. I moze atencjuszy uciszysz. A jak odpiszesz, to tez moze byc zle - powstanie wykop "Szymon odpisal, ale nie zgadzam sie z nim - powazne zale i wyciag z emaili jaki on jest beee".
      Z mirkami gorzej, bo caly ich swiat to wykop i mysla, ze kazdy ma tak tj. odpiszesz - zle, nie odpiszesz - zle. :D choc too zmienia sie w zaleznosci od godziny, pogody (bo mogliby wyslac go z piwnicy na dluzszy spacer z psem) , ktory mirek jest dostepny, czy jego hejtfriendsy sa obecni etc.

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji:

      Serio uważasz, że nauka nie zajmuje się ideami wykraczającymi poza nasze pojmowanie?

      Oczywiście nauka zajmuje się również rzeczami których jeszcze nie rozumiemy, czy też takimi których nie rozumie ta czy inna osoba. Ale nie, nauka nie zajmuje się rzeczami których nie da się zrozumieć. Można oczywiście założyć, że takich rzeczy nie ma, ale po pierwsze wtedy tym bardziej nauka się nimi nie zajmuje, a po drugie nie bardzo wiem skąd założenie że ludzki rozum jest zdolny zrozumieć absolutnie wszystko.

      Generalnie mam nadzieję, że widzisz, że już dawno porzucono w tej dyskusji główny zarzut w którym sugerowałeś że skrajnie manipuluję i stawiasz teraz zupełnie odrębne tezy o tym jak rozumieć naukę i czy moje podejście do metafizyki jest słuszne. I ok, można o tym pogadać, ale to po prostu osobny temat.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeszcze dzisiaj rano deklarowałeś, że jesteś zainteresowany wyłącznie kulturalną i bezstronną krytyką, co szczerze mówiąc narobiło mi nadziei, bo takie rzeczy zawsze warto przyjąć. Szkoda że tak szybko zdegenerowało się to do ad personam.

      @wojna_idei: Bardzo Cię przepraszam, ale tu nie chodzi o ad personam, tylko o to, że Twoja metodyka jest u podstaw błędna. Jest błędna na tym najbardziej fundamentalnym poziomie. Inaczej trudno jest to napisać. Nie miałem na celu Ciebie urazić, tylko krytykuję Twoją epistemologię.

      No skoro tak mówisz... to z Twojego komentarza teraz wynika, że masz bardzo duży dysonans poznawczy pomiędzy tym jak działa nauka a jak działa religia.

      Zaczynasz bardzo mocno się zapędzać, np. twierdząc, że "religia zajmuje się rzeczami wykraczającymi poza nasze pojmowanie", ale tu też jest problem, bo:
      - wciąz to wygląda tak jakbyś nie wiedział czym jest nauka (metodą naukową można badać wszystko co można zaobserwowac w jakikolwiek sposób, nawet pośrednio, lub wyprowadzić z tego)
      - serio uważasz, że nauka zajmuje się wszystkim co jesteśmy w stanie pojąć? Czyli Ty np. pojmujesz fale grawitacyjne? Albo fizykę kwantową?
      - sama retoryka z pojmowaniem jest błędna, to jest black swan fallacy, to że czegoś nie możemy "pojąć" teraz nie znaczy że tak będzie za 100 lat
      - masz złe przeświadczenie o religii. Ciężar dowodu, by pokazać, że w ogóle religia "działa" jest po Twojej stronie
      - ogólnie to nigdy nie wykazano, że religia w jakikolwiek obiektywny sposób działa (nigdy nie wykonano predykcji za pomocą religii, nigdy nie zaobserwowano w uczciwie sposób niczego powiązanego z religia)
      - ogólnie to wielokrotnie obalono tezy stawiane przez religie (stworzenie świata, człowieka, moralność religijna, wielki potop, wieża babel)
      - też wielokrotnie zaobserwowano, że "religia" i "wiara" prowadzi do sprzecznych konkluzji (np. muzułmanie też prowadzą podobną propagandę z "Bogiem poza czasem")
      - i ogólnie też wykazano, że metody które przyjmuje religia nie działają (np. sny nie są prorocze, ludzie są ofiarami confirmation bias, ludzie mają tendencje do nadawania znaczenia losowym zdarzeniom, Pigeon Superstition Experiment, wystepuje zjawisko pareidologii i ludzie widzą rzeczy których nie ma), itp

      Ale tak jak mówiłem już kilka razy, te zarzuty TEŻ BĘDĄ OMAWIANE, i też je mam na liście. To nie jest tak, że ja o nich nie wiem. Więc serio, na razie przerwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Można oczywiście założyć, że takich rzeczy nie ma, ale po pierwsze wtedy tym bardziej nauka się nimi nie zajmuje, a po drugie nie bardzo wiem skąd założenie że ludzki rozum jest zdolny zrozumieć absolutnie wszystko.

      @wojna_idei: przerzucasz ciężar dowodu i przekręcasz swoje stanowisko.

      1. To po Twojej stronie leży udowodnienie, że takie rzeczy są, których nigdy nie da się zrozumieć, gdyż Ty tak twierdzisz
      2. Zasadniczo to nie masz jak udowodnić, że są rzeczy których "nigdy nie uda się zrozumieć" (i w sumie na tym samym zarzucie można by uciąć dyskusję, bo musiałbyś być wszechwiedzący by to wykazać)
      3. Ja nigdzie nie twierdzę, że "wszystko jest na pewno zrozumiałe" i nie muszę tak twierdzić. Ty sobie to dopowiedziałeś, znów obalach chochoła.
      4. Też po Twojej stronie leży ciężar wykazania, że religia działa. Bo ja śmiem twierdzić, że pod żadnym względem nigdy religia nie zadziała w celu 'poznania' czegokolwiek niż nauka, bo z definicji rolą religii nie jest i nigdy nie było rzetelne poznanie czegokolwiek. Nauka to sztuczny twór który został specjalnie tak zrobiony, by jak najlepiej pozwalał badać świat, a religia powstała by za wszelką cenę bronić wręcz losowo przyjętych stwierdzeń.

      Generalnie mam nadzieję, że widzisz, że już dawno porzucono w tej dyskusji główny zarzut w którym sugerowałeś że skrajnie manipuluję i stawiasz teraz zupełnie odrębne tezy o tym jak rozumieć naukę i czy moje podejście do metafizyki jest słuszne. I ok, można o tym pogadać, ale to po prostu osobny temat.

      @wojna_idei: Dalej utrzymuję stanowisko, że wprowadziłeś widzów w błąd. Ale myślę, że tak, zostawmy resztę uwag na osobne wykopy za jakiś czas.

    •  

      pokaż komentarz

      Można oczywiście założyć, że takich rzeczy nie ma, ale po pierwsze wtedy tym bardziej nauka się nimi nie zajmuje, a po drugie nie bardzo wiem skąd założenie że ludzki rozum jest zdolny zrozumieć absolutnie wszystko.

      @wojna_idei: **w ogóle to jest książkowy przykłąd https://pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_ignorantiam**
      1. Ty twierdzisz, że Bóg na pewno jest niezrozumiały i tak musi być
      2. Ja zarzucam, że nie masz powodów by tak sądzić
      3. Ty mi odpowiadasz, że nie wiesz skąd ja mam założęnie, że "ludzki rozum jest zdolny zrozumieć absolutnie wszystko".

      NIE, ja nie mówię, że jest 'zdolny zrozumieć absolutnie wszystko'. Ja mówię, że Ty nie masz nawet jak uzasadnić, że na pewno są rzeczy z definicji prawdziwe, lecz niezrozumiałe.

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji:

      Ponownie, zamiast wykazywać, że Twój zarzut o mojej manipulacji jest słuszny, po moich odpowiedziach przerzuciłeś się na dyskusje o tym czym jest nauka. A z tego co widzę to pojmujesz ten temat dość scjentystycznie (popraw mnie jeśli się mylę). Mam jednak nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że również wśród ludzi nauki to nie jest jedyne spojrzenie na tę kwestię i jest tu pewna różnorodność poglądów.

      Tak jak pisałem CI na priv - nie widzę szczególnego problemu w tym, że mamy inne podejście do fundamentaliów, i to chyba naprawdę nie jest powód, żeby zarzucać sobie złą wolę czy świadome manipulacje.

      Dalej utrzymuję stanowisko, że wprowadziłeś widzów w błąd.

      A czytałeś tu komentarze ludzi którzy piszą, że od początku zrozumieli to tak jak miałem na myśli?

      Ponownie, tak jak pisałem Ci na priv - nie mam żadnych pretensji że zrozumiałeś ten mój tekst z Nietzschem inaczej niż miałem na myśli. Możliwe, że nie do końca jasno się tam wyraziłem, ale trochę szkoda, że ta dyskusja przyjmuje obrót w stronę atakowania się, bo moim zdaniem nie ma takiej potrzeby.

    •  

      pokaż komentarz

      Pęd do prawdy opiera się na tym, że prawda jest użyteczna i pozwala w przetrwaniu

      @penszuji: Lepiej już nic nie pisz, serio. Nie masz zielonego pojęcia czym mówisz. Chcesz dyskutować o tomiźmie (gównie) startując z utylitarnej koncepcji prawdy - nie no k@!@a to już jest przegięcie. Weź ty się człowieku wyedukuj chociaż trochę zanim zaczniesz p$!?%%%ić publicznie takie brednie. Nic nie wk@!@ia mnie bardziej niż gość robiący k@!@ę z logiki - tu Prawda, tam Hawking, gdzie indziej Bóg, biologiczna budowa mózgu - co jeszcze? Czym jeszcze zaczniesz rzucać w twarz ludziom inteligentnym, żeby patrzące z boku masy przekonać, że jesteś herosem rzucającym wyzwanie głupocie?

    •  

      pokaż komentarz

      @mnik1: https://youtu.be/nDcxUNTeCNI tu krótsze podsumowanie zachowania Molyneux i tego jak wadliwa jest konstrukcja jego argumentacji "Universally Preffered Behaviour". Najciekawsza tu nie jest polemika ani sama debata (z łatwością znajdziesz pod filmem) tylko zachowanie Stefcia: umówili się wcześniej, ze będą dyskutować o tej argumentacji, o tym jest cała dosyć znana książka Molyneux i z rok temu juz wymieniali się filmidłami na ten temat. Mianowicie Molyneux na konkretne pytania o konkretne przesłanki i wyciągane błędy argumentacji powiedział ze czuje się osaczony cytowaniem jego własnego dorobku i nie jest przygotowany xD Dodatkowo po wrzuceniu nagrania z tego spotkania u siebie wkleił w środku, wycięty, swój komentarz dograny po debacie bez żadnych konsulatcji xD

    •  

      pokaż komentarz

      Najciekawsza tu nie jest polemika ani sama debata (z łatwością znajdziesz pod filmem) tylko zachowanie Stefcia: umówili się wcześniej, ze będą dyskutować o tej argumentacji, o tym jest cała dosyć znana książka Molyneux i z rok temu juz wymieniali się filmidłami na ten temat. Mianowicie Molyneux na konkretne pytania o konkretne przesłanki i wyciągane błędy argumentacji powiedział ze czuje się osaczony cytowaniem jego własnego dorobku i nie jest przygotowany xD

      @iAmTS: Jup, brzmi jak Stefanek xd

      Dzięki kumplu, obejrzę wieczorkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @zapek: a ja to na przykład zapamiętam, że odpisał, czym mnie np. zdziwił. Tyle. Nie spodziewam się tego zbyt często i także reakcji na kolejne wpisy OPa, no ale chociaż coś. Dobrze, ze przyszedł do społeczności której swoje materiały podrzuca do plusowania, komentowania i wykopywania.

    •  

      pokaż komentarz

      Możliwe, że nie do końca jasno się tam wyraziłem, ale trochę szkoda, że ta dyskusja przyjmuje obrót w stronę atakowania się, bo moim zdaniem nie ma takiej potrzeby.

      @wojna_idei: bo taki był od początku zamiar.

    •  

      pokaż komentarz

      Serio uważasz, że nauka nie zajmuje się ideami wykraczającymi poza nasze pojmowanie?
      Czyli Ty np. pojmujesz skąd wzięło się na życie na ziemi, skąd bierze się świadomość, jak wyewoluowało oko, jak działają fale grawitacyjne albo jak zrobić statek, który nas zabierze na Marsa?


      Można odnieść wrażenie, że nie wiesz czym jest nauka i wyznajesz jakąś dziwną dychotomię

      @penszuji: tym fragmentem zblazniles sie i to ostro. Kolego mylisz pojecia. Pomyliles pojecie "wykracza poza pojmowanie" z "posiadamy pelna wiedze na dany temat". Wiedza a mozliwosci poznawcze to kompletnie rozne rzeczy. Nauka NIE ZAJMUJE SIE rzeczami ktore wykraczaja poza granice pojmowania. Wykraczac poza granice pojmowania oznacza wykraczanie poza granice percepcji a to oznacza tyle co "byc niewidzialnym". W niewidzialne rzeczy mozna co najwyzej wierzyc ale nie badac.

    •  

      pokaż komentarz

      Nauka NIE ZAJMUJE SIE rzeczami ktore wykraczaja poza granice pojmowania

      @karer: mylisz sie
      1. po pierwsze to ogolnie nie ma czegos takiego jak 'granica pojmowania', to jest pojecie abstrakcyjne, nie uzywaj go jakby serio bylo czyms konkretnym i namacalnym , lub jakims wyznacznikiem ze np. tematyke A mozemy pojac a tematyke B nie mozemy pojac. Nie przyjmuje nawet tego, ze jakas taka granica jest. Nie wiemy tego ile jestesmy w stanie zrozumiec, oraz nie wiemy czy w ogole jest cos 'z definicji niezrozumiale'.
      2. wiekszosci tego co wytlumaczyla nauka kiedys nie rozumielismy, np. tego czym są pioruny (gniewem boga czy zjawiskiem pogodowym?)

      W niewidzialne rzeczy mozna co najwyzej wierzyc ale nie badac.

      @karer: kolejna bzdura, to można obalić w kilka sekund. Powietrze nie jest widziane, no i ? Nie można badać?
      Fale elektromagnetyczne, wiesz w ogóle jak działa radio? Też ich nie widzisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: Widząc, że jeszcze tu jesteś naprawdę będę wdzięczny za jakąkolwiek odpowiedź na bardzo krótkie pytanie które zadałem Ci na priv, bo tak jak pisałem dyskusja zeszła na zupełnie inne tematy, a ja jestem bardzo ciekaw, Twojego podejścia do głównego zarzutu po moich wyjaśnieniach.

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji Jest granica pojmowania ponieważ mamy ograniczenia związane z fizyką na zasadzie której między innymi działamy.

    •  

      pokaż komentarz

      1. po pierwsze to ogolnie nie ma czegos takiego jak 'granica pojmowania', to jest pojecie abstrakcyjne

      @penszuji: nie istnieje bo ty tak mowisz czy nie istnieje bo nie rozumiesz tego pojecia? Nie widze powodu zeby to pojecie nie istnialo.

      tematyke A mozemy pojac a tematyke B nie mozemy pojac.

      @penszuji: nie zrozumiales co napisalem. Otoz jesli jestes w stanie cos wskazac palcem to jest to dowod na to ze dana rzecz znajduje sie w granicy pojmowania.

      kolejna bzdura, to można obalić w kilka sekund. Powietrze nie jest widziane, no i ? Nie można badać?
      Fale elektromagnetyczne, wiesz w ogóle jak działa radio? Też ich nie widzisz.


      @penszuji: wszystkie rzeczy ktore podales SA WIDZIALNE. Nie jestes w stanie obalic zdania ktore jest tautologia ;). Widzimy nie tylko oczami. Powietrze jest widzialne tak samo jak atomy i fale elektromagnetyczne. Widzialnosc to nic innego jak cecha rzeczy ktora pozwala jednemu czlowiekowi wskazac ta rzecz palcem tak zeby drugi czlowiek ja zauwazyl.

      Pokazales mi tylko ze starasz sie obalac rzeczy nie probujac nawet zrozumiec drugiej osoby. Nie myle sie w tak fundamentalnych i prostych rzeczach. To ty rozbijasz wszystko na czynniki pierwsze. Wiadome jest to, ze w komunikacji miedzyludzkiej uzywamy niedoskonalego jezyka. Oznacza to, ze zebym mial pewnosc ze zrozumiesz moje zdanie A, musze skonstruowac zdanie B ktore bedzie uzupelnieniem zdania A. Dzieki temu bedziesz mogl mnie w 100% zrozumiec. Natomiast zeby miec pewnosc ze zrozumiesz zdanie A uzupelnione o zdanie B, musze skonstruowac zdanie C. Czynnosc ta mozna powtarzac w nieskonczonosc i w nieskonczonosc bedziesz mogl powtarzac "nie masz racji". A wszystko to przez to, ze twoim celem nie jest zrozumienie tego co napisalem. Twoim celem jest zaprzeczanie i walka z druga osoba. Takie podejscie do niczego nie prowadzi. Jesli chcesz zrozumiec druga osobe musisz przyjac pewne aksjomaty. W komunikacji werbalnej te aksjomaty musza byc na bardzo abstrakcyjnym poziomie. To nie jezyk matematyczny ze wszystko latwo mozna wyprowadzic i udowodnic.

      Pozwol ze wytlumacze ci jak przebiega komunikacja miedzyludzka:

      1. ja wysylam do ciebie wiadomosc
      2. ty wykonujesz starania zeby zrozumiec moja wiadomosc. Jesli ja zrozumiales to dobrze a jesli jej nie zrozumiales to zwracasz sie do mnie o doprecyzowanie.
      3. zoprecyzowuje swoja wiadomosc i wracamy do punktu 2.

      Z toba problemem jest punkt 2. A mianowicie nie starasz sie zrozumiec tego co ktos do ciebie napisal. Zaczynasz stwierdzenie od "nie masz racji" po czym pokazujesz ze kompletnie nie rozumiesz drugiej strony. Skoro nie rozumiesz drugiej strony to znaczy ze nie jestes w stanie ocenic czy ktos ma racje czy nie. W zasadzie moge powiedziec ze wypowiedzi innych osob sa dla ciebie "poza granicami pojmowania". A wszystko przez to ze sam sobie te granice stawiasz ^^

    •  

      pokaż komentarz

      Powietrze jest widzialne tak samo jak atomy i fale elektromagnetyczne

      @karer:

      Nie, powietrze nie jest widzialne, powietrze jest niewidzialne. Nie da się go zobaczyć lol, możesz zobaczyć jego skład ale w odpowiednich warunkach więc bez takich xd.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, powietrze nie jest widzialne, powietrze jest niewidzialne. Nie da się go zobaczyć lol, możesz zobaczyć jego skład ale w odpowiednich warunkach więc bez takich xd.

      @Mirrak: jezeli jestem w stanie pokazac ci powietrze to znaczy ze powietrze jest widzialne. A podpowiem ci - jestem w stanie pokazac ci powietrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna_idei: Wyrywając wypowiedź z kontekstu można udowodnić cokolwiek, a znajomość źródła wyjaśnia wszystkie niedomówienia, ale neuropki już taktycznie wykazały okropną manipulację ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: nie odrzuca konceptu, bo koncept istnieje. Odrzuca istnienie Boga xD

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: błąd. Da się. Wystarczy wykazać że istnienie czegoś jest sprzeczne. Np. nie mam dowodów na nie istnienie słonia w twojej d***, ale sprzecznym jest możliwość posiadania czegoś większego od siebie wewnątrz siebie, zatem taka teza jest sprzeczna, a słoń nie istnieje.

    •  

      pokaż komentarz

      PS: Wrzucałem nawet kiedyś ten cytat na Wykop

      @wojna_idei: A jesteś sobie może w stanie przypomnieć, gdzie zetknąłeś się z tym cytatem (może wręcz w formie wrzuconego wtedy obrazka, jeśli sam nie przerobiłeś go na formę "mema") pierwotnie? Pytam gdyż podejrzewam, że nie bez powodu ten cytat "cyrkuluje" bez ostatniego zdania, które jest istotne dla wydźwięku i zrozumienia całej wypowiedzi F.N.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Nie pamiętam gdzie dokładnie, ale tak jak pisałem pod tym starym wpisem natknąłem się na niego właśnie w takiej, okrojonej formie.

    •  

      pokaż komentarz

      natknąłem się na niego właśnie w takiej, okrojonej formie.

      @wojna_idei: W to akurat nie wątpiłem nawet przez sekundę. Jak pisałem tu już @penszuji wcześniej, zarzucanie złych intencji i "bezczelnego pominięcia" zdania jest bezzasadne; świadczy to głównie o jego emocjonalnym wkręceniu się w Twoje filmy, co niewątpliwie powinieneś odczytywać jako sukces kanału:)

      Moim zdaniem Twój kontent stoi na coraz wyższym poziomie i ciesze się, że wykopowi konserwatyści mogą oglądać Ciebie zamiast np. Korwina, Cejrowskiego, Brauna;) Jest to ewidentnie postęp.

    •  

      pokaż komentarz

      Szanowny @iAmTS: metafizyka to kwestia faktu.

      Gdyby nie istniała, to byłbyś w stanie przez doświadczenie poznać prawa fizyki czy chemii.

      Dosłownie latały by w powietrzu.

      Empirysci uważali tak jak ty, dopóki tak uważali, ich wysiłki były na nic. Przytaczałem to kiedyś w znalezisku wojny ideii, problem z humanistą.

      Robię copy past

      Przytoczę wstęp z "Krytyka czystego rozumu":

      Rozum ludzki w pewnym dziale swoich poczynań wystawiony jest na ten szczególny los, że trapią go pytania, których nie może odrzucić, gdyż zadaje je mu jego natura, ale na które nie może też odpowiedzieć, gdyż przewyższają całą możliwość ludzkiego rozumu.
      Nie podpada on w ten kłopot ze swojej winy. Zaczyna od pewnych zasadniczych twierdzeń, których użycie nasuwa się nieodparcie w biegu doświadczenia i zarazem przez to doświadczenie sprawdza się dostatecznie. Przy ich pomocy wznosi się (jak to również z jego natury wynika) coraz wyżej, do odleglejszych uwarunkowań.
      Spostrzegłszy jednak, że tym sposobem praca jego zawsze musi zostać nieukończona ponieważ pytania nie ustają nigdy, widzi się zatem przynaglonym uciec się do takich twierdzeń, które przekraczają zakres wszelkiego możliwego użycia w doświadczeniu, a przecież wydają się tak niepodejrzanymi, że nawet pospolity rozum ludzki zgadza się na nie.
      Ale przez to popada on w mrok i sprzeczności, z których może wprawdzie wywnioskować, że gdzie tam na dnie istnieją utajone błędy, odkryć ich wszakże nie potrafi, gdyż twierdzenia, którymi się posługuje, jako wychodzące poza granicę wszelkiego doświadczenia, nie uznają już wcale probierza doświadczenia.
      Otóż pole bitwy dla tych niekończących się sporów nazywa się metafizyką.
      Kant potem piszę, że na początku metafizyka była ceniona, ale dziś (za jego czasów) coraz mniej i że skarży się ona (metafizyka) jak Hekuba: "niedawno największa w państwie, silna tylu zięciami i synami, teraz jestem wleczona jako bezdomna, nędzarka" [Owidiusz "metamorfozy", ks XIII, w 509, 510].
      Dalej kontynuuje, że metafizyka na początku była despotyczna bo rządzona przez dogmatyków więc znajdowali się sceptycy, którzy nawet wtedy [za czasów jej świetności] nie traktowali poważnie metafizyki (pierwsi naturaliści/materialiści) i "rozrywali [oni] od czasu do czasu życie społeczne [chyba nie jest to dosłowne, wydaje mi się, ze chodzi o rozwój filozofii/nauki]. Ale na szczęście było ich niewielu, nie mogli zatem przeszkodzić, żeby tamci nie próbowali go kształtować wciąż na nowo".

      Niestety jednak "W nowszych czasach zdało się raz wprawdzie, jakoby wszystkim tym sporom [w metafizyce] kładła koniec pewna fizjologia rozumu (pewnego Locke'a) i jakoby prawomocność tych roszczeń została całkowicie rozstrzygnięta". Jak rozumiem chciano metafizykę zastąpić naukowym materializmem (lub coś w ten deseń, jak coś to mnie poprawcie) "okazało się jednak, że jakiekolwiek urodzenie tej rzekomej królowej wyprowadzono z ciemnego pospolitego doświadczenia przez co jej pretensje słusznie musiano by uznać za podejrzane; wszelako taki jej rodowód wymyślono mylnie w istocie, podtrzymała ona jednak wciąż jeszcze swoje uroszczenia, a tym sposobem wszystko znowu padło w robaczywy dogmatyzm a przeto I lekceważenie, od którego chciano naukę oswobodzić."

      W ten sposób. "Mniemani indyferentni (osoby obojętne na metafizykę), chociaż nie wiem jak się starali o niepoznakę, przemieniając gwarę szkolną na ton popularny, popadają nieodwołalnie, jeżeli tylko o czymś w ogóle pomyślą, w metafizyczne wywody, dla których niby taką wzgardę objawiali". Kurtyna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      na które nie może też odpowiedzieć, gdyż przewyższają całą możliwość ludzkiego rozumu.

      @pyroxar: udowodnij że tak jest, bo to co obserwujemy jest wręcz przeciwne. Nauka już pokazała nam skąd wziął się człowiek, skąd wzięły się zwierzęta (ewolucja), jak również najlepsi fizycy naszych czasów (np. Hawking) twierdzą, że Bóg nie jest potrzebny do powstania tego co widzimy.

      Ale już zaspoileruję, nie da się wykazać w żaden sposób że coś "przewyzsza cała możliwość ludzkiego rozumu i nigdy tego nie zrozumiemy", stwierdzenie tego wymagałoby wszechwiedzy. Każdy, kto twierdzi coś w tym stylu już na tym etapie jest w bledzie.

      Ty nie wiesz tego ile bedziemy w stanie zrozumiec, ja tez tego nie wiem. Ale to Ty mimo wszstko (i Szymon) stwierdzacie, że na pewno są rzeczy których "nigdy nie da się zrozumieć".

      Jakoś pioruny też kiedyś uważano za gniew boga (i za przewyższające zdolności ludzkiego rozumu) , a teraz wiemy, czym one są naprawdę. Tak samo z chorobami i zarazkami (kiedyś sądzono, że to demony)

      co do reszty, potem odpowiem, ale strzelasz niczym nie popartymi stwierdzeniami

    •  

      pokaż komentarz

      udowodnij że tak jest, bo to co obserwujemy jest wręcz przeciwne

      Szanowny @penszuji: tu jest krótki fragment, o mikroskopie elektronowym, całość polecam, o samym Kancie jest około 1:50:
      https://youtu.be/c94IOKyQD_g?t=291

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: co do poznania bez udziału logos, metafizyki, przez samą empirię.
      Ilość danych do analizy, rozłożenie ich bez ładu i składu, co nawet nie tworzy informacji (pojedynczej), a co dopiero po uzyskaniu z danych informacji i sprawdzenie każdej możliwej kombinacji informacji z każdą możliwą kombinacją relacji między każdą możliwą kombinacją informacji. Jest to całkowicie niewykonalne, co doskonale wyjaśnia fizyk, profesor Krzysztof Meissner, w jednym ze swoich wywiadów “Obiektywne istnienie tajemnicy”.
      “Moglibyśmy dziesięciolecia się przyglądać, powiedzmy wynikom zderzeń LHC pod Genewą, i gdybyśmy nie mieli teorii, to po pierwsze nie byłoby sensu go budować, przede wszystkim dlatego, ze tam jest 40 milinów zderzeń na sekundę, w każdym zderzeniu jest 200 nowych cząstek, i w związku z tym, takie zderzenia w ciągu kilku dni zapełniłyby wszystkie komputerowe pamięci świata, i w związku z tym po 3 dniach byśmy to zamknęli, ponieważ nie byłoby gdzie notować, i byśmy się zaczęli nad tym zastanawiać. I ja twierdzę, że nawet po dziesięcioleciach zastanawiania nad wynikami tych zderzeń, nie odkrylibyśmy kwantowej teorii pola, która opisuje i zgadza się z tym, co widzimy, ponieważ operuje ona zupełnie innymi obiektami, relacjami, które nie są widoczne bezpośrednio w tych zderzeniach”.
      Cały wywiad.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      nie istnieje bo ty tak mowisz czy nie istnieje bo nie rozumiesz tego pojecia? Nie widze powodu zeby to pojecie nie istnialo

      Szanowny @karer: istnieje granica, patrz wyżej, dorzucę jeszcze ten film, niestety bez streszczenia, bo tu jest sam konkret:
      https://youtu.be/pRns6gwfaFA?t=38

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      Wołam, jak wierze, zainteresowanych w toku rozmowy: @wojna_idei @iAmTS: @szczesc_borze: @penszuji: @karer: @Mirrak:

      Chciałem jeszcze dodać, że metafizyka to nie jest jakiś odkryty 200 lat temu fakt, na pewno warto przytoczyć tu jaskinie Platona, i Koheleta, który o ile pamiętam, pisał w VI p.n.e.

      Starożytni myśliciele posuwali się do uogólniania doświadczenia do rangi zasady (robili tak Grecy, o czym wspomniał Władysław Tatarkiwcz na stronie 12 “Historii filozofii”), co jest błędne.
      Uogólniania jednego szczególnego przypadku do rangi zasady, co (jak zauważał Hendrik Abel (przytoczony w “filozofia matematyki. Antologia tekstów klasycznych”) “jest godnym ubolewania zwyczajem, dlatego jest bezspornie oczywiste, że takie właśnie postępowanie jest przyczyną, że wciąż napotykamy to, co nazywamy paradoksem” albo wyciąganie ogólnych wniosków na podstawie wielu przypadków (ale nie wszystkich), która jest zwykłą indukcją enumeratywną wyróżnioną przez Francisa Bacona, która według Bertranda Russela jest naiwna i niegodna miana naukowej (Metodologia nauk, Groblera).

      Kohelet jako mędrzec, tak nie postępował, nie szukał zasad, jedynie starał się znaleźć słuszną ocenę między jednym a drugim, każdą ocenę uzasadniając:
      23 To wszystko badałem i miałem na uwadze mądrość.
      Mówiłem: «Chciałbym być mądrym!» -
      lecz mądrość jest dla mnie niedostępna.
      24 Niedostępne jest to, co istnieje,
      i niezgłębione - któż może to zbadać?
      25 Zwróciłem swój umysł ku temu,
      by poznać, badać i szukać
      mądrości i słusznej oceny,
      by poznać, że zło jest głupotą,
      a wielka głupota - szaleństwem.
      Za tę uwagę (“mądrość jest dla mnie niedostępna”) i świadomość tego faktu Koheletowi należy się chwała, ponieważ nieuświadomienie sobie tego może prowadzić do wyciągania wniosków o metafizyce z tego, co doświadczamy.
      I tu tutaj wchodzi Kant, i to, co zapodałem wyżej.

      Jakby komuś się fragment wydawał wyrwany, to wybaczcie, ale to z mojej innej pracy.

      Warto tu jeszcze zainteresować się teorią poznania, jeśli ktoś myśli, że to, co widzi jest jakkolwiek blisko tego co jest naprawdę, to lepiej niech się zapozna. Tu, taka mała zajawka:

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: Dobra gościu, oskarżasz @wojna_idei , że manipuluje, a po wyjaśnieniach i krótkiej dyskusji na ten temat zmieniasz swoje zarzuty i odnosisz się do treści filmu i dyskutujesz na inny temat. Początkowo się zainteresowałem i wciągnąłem w Twoje zarzuty, bo Szymon faktycznie bywa czasami stronniczy (nie jest to coś złego) i byłem skłonny uwierzyć, że celowo lub pochłonięty przez swoje poglądy podświadomie przedstawił nieprawdę.
      Ale po kolejnych pytaniach o odniesienie się do pierwotnego zarzutu i zbywaniu ich przez Ciebie odkryłem, że to Ty mnie zmanipulowałeś i taki był Twój cel. To Ty wyrwałeś screena z konktekstu i nabudowałeś w narracji swój. Nie raczyłeś nawet wkleić linka z odniesieniem czasowym, aby można było się zapoznać i ocenić.
      Wklejam zatem link z kontekstem:
      https://youtu.be/tZ5POUlCVvA?t=828
      I o ile polemizowałbym z Szymonem i jego twierdzeniami co do wiary, nauki, boga itd. to przyznaję, że jednoznacznie zastosował ten cytat, żeby pokazać, że nawet ktoś o poglądach odmiennych stosuje takie określenia, co utwierdza, że stwierdzenie to nie jest pozbawione SENSU, a nie, że jest PRAWDZIWE.
      To Ty pokazałeś jedynie fragment, abyśmy nie poznali kontekstu, bo on obala Twoje argumenty, a Szymon - to prawda - nie pokazał szerszego kontekstu, ale ten kontekst w żadnym stopniu nie zmienia postrzegania jego argumentów. Równie dobrze mógłbyś się czepiać, że nie zacytował całej książki, albo całej twórczości wraz z życiorysem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Drakii: jasne że można ale matematyka cechuje się wysokim poziomem abstrakcji, jest zbiorem aksjomatów, więc oparta jest o założenia w przeciwieństwie do fizyki gdzie już jest empiryzm. Więc wydaje mi się że matma niekoniecznie wyjdzie zwycięsko w starciu z absolutem ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: 1.Rozumiem to jako brak możliwości zbudowania algorytmu który byłby tożsamy z Bogiem/bogiem

    •  

      pokaż komentarz

      Szanowny @karer: istnieje granica, patrz wyżej, dorzucę jeszcze ten film, niestety bez streszczenia, bo tu jest sam konkret:

      @pyroxar: musisz przeczytac moj tekst jeszcze raz bo nie odniosles sie do niego.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyroxar: nie wiem po co mnie wolasz i wypisujesz oczywistosci. Wiadomym jest ze zasady obejmuja WSZYSTKIE przypadki. Inaczej zasada jest niekompletna. Ja pisalem o czyms zupelnie innym.

    •  

      pokaż komentarz

      Szanowny @karer: zaraz sprawdzę. To dość długa rozmowa. Może na telefonie przegapiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pyroxar: zobacz fragmenty ktore cytowalem. Bedzie ci szybciej. Ja calosci nie czytalem bo wiekszosc to bezsensowne obrzucanie sie gnojem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mirrak: dokladnie tak. Odpowiadalem na to co zaznaczalem ale staralem sie utrzymac pelny kontekst wypowiedzi. Dokladnie tak dziala wymiana zdan.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer:
      no właśnie nie tak działa kwestia widzenia

    •  

      pokaż komentarz

      no właśnie nie tak działa kwestia widzenia

      @Mirrak: musisz wyjasnic co masz na mysli bo kompletnie nie rozumiem o czym mowisz. Jakie widzenia? Wiezienne?

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: nie, widzenie nie polega na tym, że nie widzisz powietrza. Powietrze nie jest widzialne, powietrze jest niewidzialne

    •  

      pokaż komentarz

      Powietrze nie jest widzialne, powietrze jest niewidzialne

      @Mirrak: oczywiscie ze powietrze jest widzialne. Emituje promieniowanie wiec mozemy je zobaczyc.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer:
      nie, nie jest widzialne. Widzialne, oznacza ze widzisz je gołym okiem. I powietrza na widzisz.

    •  

      pokaż komentarz

      Widzialne, oznacza ze widzisz je gołym okiem.

      @Mirrak: chyba nie poslugujemy sie tym samym jezykiem
      https://sjp.pwn.pl/sjp/widzialny;2535787.html
      https://sjp.pwn.pl/sjp/widziec;2535790.html

      A teraz daj juz spokoj i sie nie blaznij bardziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: najwyraźniej, ponieważ nie wiesz o czym piszesz xd
      Powietrze nie jest widzialne ani go nie widzisz.

    •  

      pokaż komentarz

      Powietrze nie jest widzialne ani go nie widzisz.

      @Mirrak: zgodnie z definicja widzialnosci powietrze JEST WIDZIALNE. Dalem ci linki do definicji zeby bylo ci latwiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mirrak: mozesz sie upierac. W takim razie nie ma sensu ci wiecej odpisywac skoro nie rozumiesz definicji slownikowych

  •  

    pokaż komentarz

    @penszuji: Ech, niepotrzebnie usuwałem, ale pisałem mu kiedyś pod tym wpisem, że ten cytat jest wyrwany z kontekstu, i to było zanim nagrał ten filmik, więc sobie doskonale zdawał sprawę z tego, że warto może to sprawdzić

    •  

      pokaż komentarz

      @Croce: Manipulacja cytatem to pół biedy. Każdemu się może zdarzyć pomyłka.

      Drugą połową biedy jest tutaj myślenie, że powołanie się na cytat jednej osoby (i to żyjącej tyle lat temu i o takim dorobku) coś rozwiązuje. Jest to pozamerytoryczny sposób argumentowania, tzw. argumentum ad auctoritatem, charakterystyczny dla propagandzistów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Croce: ZAKOLAK FEJS ;DDDDDDDDD

      źródło: i.ytimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: Nie oglądałem filmiku, więc nie wiem jak to wyglądało w kontekście całej rozmowy (myślę, że czasem jest ok powołać się na autorytet), ale jeżeli ktoś przywołuje usilnie cytat, co do którego zwrócono już mu uwagę, że jest wycięty tak, żeby zmienić jego znaczenie — ja mu tam cytowałem dokładnie, w jakim kontekście to występuje, i został też tam komentarz @transcendentalne_krojenie_chleba, po którym do Szymona ewidentnie doszło. że warto sprawdzić ciąg dalszy, ale najwyraźniej w toku dyskusji rzetelność już nie ma znaczenia — to ewidentnie coś poszło nie tak w posługiwaniu się źródlami

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: ja sie zastanawiam nad jednym, czemu go nie zapytales, ewentualnie nie poprosiles o korekte? Robisz wykop afere, a mogles zrobic po prostu poprosic o korekte, zakladam, ze poprawilby. Jesli sie nie zgadzasz, nie musisz byc typem atencjusza. Twoja powazna analiza jest z nazwy, przesycona emocjami, ktore moga swiadczyc, ze temat Ciebie dotyka personalnie i nic wiecej. Z analizy wynika, ze jestes ateista, osoba konfliktowa i typem atencjusza, ktora moze i cos wie, ale nie tworzy autorytetu. Pomimo, ze nie wiesz co nim kierowalo, postanowiles zrobic afere. Przykre to, po prostu wstyd mi za Ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      ja sie zastanawiam nad jednym, czemu go nie zapytales, ewentualnie nie poprosiles o korekte? Robisz wykop afere, a mogles zrobic po prostu poprosic o korekte, zakladam, ze poprawilby.

      @zapek: Nie poprawiłby. On jest znany z tego, że ma wyj@$#ne w rzetelność tych materiałów i "narzekających" po prostu ignoruje.

    •  

      pokaż komentarz

      @zapek: Kolego, ale ja go zapytałem i poprosiłem o korektę. Miesiąc temu. I tyle czekałem na odpowiedź.

      https://snipboard.io/yJGLEj.jpg

      A drugi problem polega na tym, że to nie jest jedyny jego błąd. Ja obejrzałem więcej jego materiałów i takiej dezinformacji jest mnóstwo.

      EDIT: To bardzo smutne, jak się zapędzasz do oceniania mnie bez analizy sytuacji. A informacja o tym, że go pytałem i chciałem z nim porozmawiać prywatnie jest dostepna w poprzednim moim wpisie na mirko.

      Wydajesz osąd a wcale nie znasz. Nie zapędzasz się?

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: dzieki za ustosunkowanie sie do mojego komentarza, dodaj link do powiazanych, aby bylo wiadomo, ze kontaktowales sie. Co do bledow, rozumiem, ze zakladasz, ze nikt ich nie popelnia. Ja widze bledy, z reszta rowniez i w Twojej analizie. Jak i zalaczonym screenshocie, gdzie jezt podany Twoj prywatny email. Sam tez popelniam bledy.
      Co do odpowiedzi - tez uwazam, ze nauka nie poszla do przodu, dopuki uwazalismy, ze slonce kreci sie dookola nas. Moze po prostu mial duzo emaili i nie dotarl do Twojego i nie bylo spowodowane ignorancja - bo email wyskrobales ladny, ale brakiem czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: skasuj screenshot i dodaj bez emaili, bo po co ktos ma znac Twoj email, jak bedziesz chcial sam podasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Topkapi: kurcze, tego sie nie spodziewalem

    •  

      pokaż komentarz

      Jak i zalaczonym screenshocie, gdzie jezt podany Twoj prywatny email.

      To celowy zabieg mający na celu pokazanie, że nie mam do ukrycia rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: tyle, ze ktos moze Cie wyszukac po emailu, rozni sa ludzie - mysle, ze zakreskowanie emaila nic nie ujmie.

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: "To bardzo smutne, jak się zapędzasz do oceniania mnie bez analizy sytuacji. A informacja o tym, że go pytałem i chciałem z nim porozmawiać prywatnie jest dostepna w poprzednim moim wpisie na mirko."
      Wystepujac na forum publicum poddajemy sie krytyce, zarowno Ty jak i ja.
      Co do mikro - nie sledze, wiec dysponuje tylko czyms, co zostalo nazwane "powazna analiza" i zalozylem, ze tak jest. W tej powaznej analizie znalazlem przesycenie emocjami, jak i atak na osobe. Stad taka a nie inna opinia, bo takie odczucia budzi. Powazne analizy - a wiem cos o tym, bo srodowisko naukowe nie jest mi obce - poddaje sie krytyce, moja krytyke juz odczytales.
      Co nie oznacza, ze sie nie myle, bo ktos inny wspomnial, ze "wojna idei" ignoruje krytyke, co by swiadczylo, ze Twoje refleksje nad tym kanalem jak i forma pozalenia/poinformowania/podzielenia sie opinia moze maja jakis sens.

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: To nic nowego, warto przypomnieć filmik @wojna_idei na temat Tęczowego Piątku:
      https://www.wykop.pl/link/5186521/jutro-znow-teczowy-piatek/

      "Manipulacja w 10:41. Przedstawia to w taki sposób, że mało kto postanowi sprawdzić źródło. Swoim oburzeniem sugeruje, że w tym poradniku jest napisane, iż jeśli w grupie jest jedna osoba ze złamaną nogą, to przedszkolanka wcale nie powinna robić zajęć ruchowych dla uczniów. Brzmi to szokująco i głupio - stara się przedstawić Tęczowy Piątek w jak najgorszy i absurdalny sposób.

      W rzeczywistości nie chodzi tutaj o ogólne zajęcia ruchowe, które są normalne w szkołach i przedszkolach. Jasno w tym cytacie chodzi o sytuację, kiedy jest prowadzona edukacja antydyskryminacyjna (zazwyczaj takie zajęcia to np. jedna godzina na kilka miesięcy).

      "Nauczycielka proponująca podczas zajęć dotyczących równego traktowania ćwiczenie ruchowe, w którym nie może uczestniczyć jedna z uczennic, ponieważ ma złamaną nogę, nie przekazuje dzieciom spójnego komunikatu. Z jednej strony nauczycielka próbuje zachęcać dzieci do zwracania uwagi na potrzeby innych oraz do ich uwzględniania, a jednocześnie sytuacja przez nią zaaranżowana wyklucza z aktywności niektóre dzieci. Przykładem pracy spójnej z przekazanymi treściami w tej sytuacji byłoby zaproponowanie zabawy ruchowej włączającej wszystkich (polegającej np. na klaskaniu bez konieczności wstawania z krzesła) oraz nazwanie i wyjaśnienie dzieciom swojej intencji włączenia wszystkich z uwzględnieniem ich różnych możliwości."

      Źródło: strona 26-27
      https://kph.org.pl/wp-content/uploads/2016/03/2015_Publ-pokonf_Rowna-Szkola.pdf

      Nie widzę problemu w tym, aby w ramach lekcji o równym traktowaniu, w przypadku grupy z osobą ze złamaną nogą, dzieci razem klaskały, zamiast robiły zajęcia ruchowe.

      Dodatkowo nie minęły 2 minuty i już kłamie w swoim filmiku. Żadni aktywiści nie prowadzą Tęczowego Piątku, żadne materiały (w tym roku) nie są rozsyłane do szkół. To już wybór nauczyciela czy ucznia, czy chce skorzystać z plakatów lub poradników. Wystarczy wejść w FAQ, aby się o tym dowiedzieć. https://www.teczowypiatek.org.pl/faq.html "

      "W ramach Tęczowego Piątku KPH nie przyjeżdża do szkół, nie wygłasza wykładów ani nie prowadzi warsztatów."

      + komentarz @R187

      "Wcześniej w filmie (od 7:24) jest mowa o "heteronormatywności", której znaczenie autor filmu tłumaczy tak:

      "założenie, że domyślnym stanem w relacjach międzyludzkich jest heteroseksualność, tzn. że jeśli spotykamy osobę, kobietę na przykład to pytając o jej partnera mamy na myśli mężczyznę, spotykając mężczyznę możemy go zapytać "co u jego żony?", "co u jego dziewczyny?", a nie zapytamy domyślnie "co u jego chłopaka?"."

      I twierdzi, że w broszurze napisano, że taką postawę "należy zwalczać, uczyć dzieci, że jest to niewłaściwe", podczas gdy tak naprawdę w broszurze we fragmencie o heteronormatywności nie chodzi o to, że rozmawiając z kimś nie powinno się zakładać że jest hetero tylko o to, że rozmowa o związkach i relacjach romantycznych jest naturalna dla osób heteroseksualnych natomiast kiedy osoba homoseksualna chciałaby wypowiedzieć się o swojej tego typu relacji z partnerem/partnerką tej samej płci to przypisuje się im afiszowanie się swoją seksualnością. Zaznaczyłem gdzie to jest wprost tam napisane:
      https://kph.org.pl/wp-content/uploads/2016/03/2015_Publ-pokonf_Rowna-Szkola.pdf strona 30
      https://i.imgur.com/Pvbl9kQ.png "

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      Drugą połową biedy jest tutaj myślenie, że powołanie się na cytat jednej osoby (i to żyjącej tyle lat temu i o takim dorobku) coś rozwiązuje. Jest to pozamerytoryczny sposób argumentowania, tzw. argumentum ad auctoritatem, charakterystyczny dla propagandzistów.

      @penszuji: Przecież na tym opiera się cała ludzka cywilizacja. Wyodrębnienie ze społeczeństw jednostek "wybitnych" - wodzów, władców, przywódców religijnych, naukowców, filozofów czy artystów, nadaniu im wybitnych prerogatyw i mocy oświecania i prowadzenia ludzi.
      Ogólnie stosunek lewicy do dziejów ludzkości jest taki, że każdy punkt w historii był przypadkową sumą ówczesnych zawirowań historycznych i społecznych, przypadkowych i czasowych konsensusów i arbitraży. Więc to co było (razem z ówczesnymi wartościami, stosunkami społecznymi, ideami) nie ma żadnej ostatecznej, skończonej wartości i nie powinno wyznaczać tego co jest dzisiaj i co ma być przyszłości (co oczywiście jest pośrednią krytyką konserwatystów). Więc nawet jeśli z lewicowego punktu widzenia potrafiłabym zrozumieć krytyke tego stanowiska, to ostatecznie ono prowadzi do czegoś w rodzaju nihilizmu i przypięcia każdemu w każdej dyskusji łatki "propagandysty". Dla przykładu cytowanie Karla Poppera - guru współczesnych środowisk lewicowo-liberalnych, ktoremu właśnie się przypisuje rozwiązanie paradoksu tolerancji:

      źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      @artpop:( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: dz18rrn43w651.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Croce: Nie wiem jak Szymon używał tego cytatu, bo nie oglądałem jego filmu. Krytykowanie nauki za to, że u jej podłoża leży naiwne przeświadczenie o możliwości dojścia do prawdy, i że to przeświadczenie wywodzi się z chrześcijaństwa, jest jak dla mnie w stylu Nietzschego. Ja tak właśnie rozumiem ten cytat. I jak Szymon uważa to przeświadczenie za pozytywne, to może się tym cytatem poprzeć. A to, że Nietzsche był ateuszem, to dla mnie nie ma znaczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Meanwhile: tu nie chodzi AFAIK o przeświadczenie o możliwości, tylko o sam „pęd do prawdy”. Mój zarzut jest dużo skromniejszy niż autora znaleziska (dlatego zresztą nie wykopałem, i pisałem tu, że IMO to jest rozdmuchana afera) — nie podoba mi się po prostu ucinanie konkluzji w cytacie, która jest przecież dość istotną częścią tego rozumowania.

    •  

      pokaż komentarz

      Ogólnie stosunek lewicy do dziejów ludzkości jest taki, że każdy punkt w historii był przypadkową sumą ówczesnych zawirowań historycznych i społecznych, przypadkowych i czasowych konsensusów i arbitraży. Więc to co było (razem z ówczesnymi wartościami, stosunkami społecznymi, ideami) nie ma żadnej ostatecznej, skończonej wartości i nie powinno wyznaczać tego co jest dzisiaj i co ma być przyszłości (co oczywiście jest pośrednią krytyką konserwatystów)

      @koralowiecc: powiedz to ludziom z lewackiego ruchu BLM którzy twierdzą że wszyscy biali zyjący dzisiaj odpowiadają za wyzysk rasowy z kilku pokoleń wstecz.

    •  

      pokaż komentarz

      @antifafa: ja p!%%@$@e ktoś to wrzuca nieironicznie jako bez z prawaków xd

    •  

      pokaż komentarz

      @KRZYSZTOF_DZONG_UN: dawaj swoje zdjęcie, ocenimy cię chadzie :D

    •  

      pokaż komentarz

      @artpop: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      GFY

      źródło: gfycat.com

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji:

      Drugą połową biedy jest tutaj myślenie, że powołanie się na cytat jednej osoby (i to żyjącej tyle lat temu i o takim dorobku) coś rozwiązuje. Jest to pozamerytoryczny sposób argumentowania, tzw. argumentum ad auctoritatem, charakterystyczny dla propagandzistów.

      Ty chyba nie dotyczyłeś na czym argumentum ad auctoritatem polega.

      pozamerytoryczny sposób argumentowania polegający na powoływaniu się na jakiś autorytet, którego druga strona nie uznaje lub z którym nie zgadza się w danej kwestii, ale nie śmie go zakwestionować wskutek skrępowania poczuciem szacunku lub obawą narażenia się na zarzut zarozumiałości.

      Poza tym w tym filmie nie miało miejsce powoływanie się na autorytet. To nie była sytuacja: macie tu cytat uznajej osoby, wierzcie w to, koniec tematu. To była sytuacja w której treść tego cytatu sama w sobie była argumentem niezależnie od tego ktoby to powiedział. A przynajmniej rozjaśnił kwestię która była poruszana w filmie.

  •  

    pokaż komentarz

    Kto by pomyślał, że kręcąc dziesięć filmów dziennie, w kompletnie różnych i niezwiązanych ze sobą tematach, będzie problem z rzetelnością materiałów ( ͡º ͜ʖ͡º)
    No ale tak to już bywa z tymi "wyważonymi i umiarkowanymi" kanałami, które są tłumnie oglądane przez prawicę, pomijane i uznawane za kiepski materiał przez centrum oraz nietolerowane przez lewicę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Topkapi: Gratuluje, znakomity tekst.
      Zapiszę go sobie zmieniając lewica/prawica miejscami i użyję przy stosownej okazji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Topkapi: Taki zarzut miałem do Maxa Kolonko (no własciwie do więszkści dziennikarzy). Nie da się zgłębić tematu robiąc każdy odcinek na inny temat. Chyba, ze ma się sztab ludzi a swoją twarzą tylko firmuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Topkapi: od jakiegoś czasu żymon przekroczył pewną granice i więcej osób zakopuje jego materiały

    •  

      pokaż komentarz

      @Topkapi: Jedyne tolerowane przez wszystkie strony polityczne materiały, to te o zwierzętach. Chociaż sam nie wiem, czy kwestia płci surykatek jest pomijalna dla skrajnej lewicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Topkapi: No ale nie przesadzajmy, sprawdzenie poglądów Nietzschego lub tego co jest kilka słów dalej po cytacie z obrazka w jego książce (która jest w google jako pdf) to jest 5 minut.

      Jak się tworzy content dla ludzi na Youtube to wypada mieć choć troszkę szacunku dla widzów...

      Serio Szymonowi byłoby szkoda 5 minut? A może jest aż tak ciężką ofiarą efektu potwierdzenia i głębokiej wiary, że nie widzi tego co czyta?

    •  

      pokaż komentarz

      No ale tak to już bywa z tymi "wyważonymi i umiarkowanymi" kanałami, które są tłumnie oglądane przez prawicę, pomijane i uznawane za kiepski materiał przez centrum oraz nietolerowane przez lewicę.

      @Topkapi: z tego wynika, że centrum to patologiczne filmiki z karty "na czasie" a tego co toleruje lewica to aż strach się domyślać, bo akurat wojna idei jest jednym z większych kanałów w dziedzinie światopoglądowej, a reszta jest raczej podobna.

      No chyba, że prawica to większość użytkowników internetu, wtedy to by się zgadzało.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: z szymonem jest taki problem że on udaje centrystę podczas gdy jest skrajnym prawakiem, a mówiąc o "swiatopoglądowych" kanałach na yt,wypada wspomnieć o mixkolanko, kiedyś ultra popularny na wykopie, teraz już mniej bo mu odj??$ło totalnie, pewnie z szymonem będzie podobnie, szuryzm jest wpisany w takie treści.

    •  
      W..........................a

      +31

      pokaż komentarz

      @Amadeo: IQ niższe niż ameby to reprezentujecie tutaj z prawej strony. Zero kontrargumentów, śmieszne obrazki za to i dużo "xD".

      Słychać wycie? Znakomicie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Topkapi: też chciałem dawno temu taki kanał stworzyć, ale zrezygnowałem, kiedy zdałem sobie sprawę jak bardzo trzeba przygotowywać się do materiałów, żeby nie dokonać właśnie jakiegoś głupiego błędu, czegoś źle nie wyjaśnić itd. Dlatego takie kanały spoko, niech są i może czasami sam coś obejrzę, ale filozofia, polityka i idee są skomplikowane i bardzo często, aby je zrozumieć należy znać ich kontekst, z czego się wywodzą, jakie były okoliczności, które sprawiły, że odeszło się od jednej idei czy filozofii i na jej popiołach powstała nowa. Dlatego każdy kto ogląda takie filmiki i potem wydaje mu się, że jest teraz oczytany i wie więcej niż inni jest zwyczajnie w błędzie. Nie zostaniesz adwokatem po przeczytaniu kodeksu karnego.
      Zarzucę filozoficznie jednym z moich ulubionych cytatów: "Beware of unearned wisdom" (co prawda dotyczyło to psychodelików, ale cytat doskonale pasuje do dzisiejszych czasów).

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji: Ale ja nie próbuję tutaj nikogo usprawiedliwiać, a na pewno nie wojnę idei. Po prostu zalew materiałów na przeróżne tematy wraz z pozorowaniem obiektywności to klasyczna przywara ludzi, którzy produkują na ilość, a nie jakość. Nie liczy się to, jakie treści się tworzy, a tylko i wyłącznie nabicie wyświetleń i potencjalny zarobek na tym, że wyrobi się pewną grupę widzów, którzy to oglądają.

      No chyba, że prawica to większość użytkowników internetu, wtedy to by się zgadzało.

      @Strzelec_Kurpiowski: No akurat polskiego to jednak jest. Młoda fajnolewica trochę ich zaczyna równoważyć, ale oni raczej nie produkują tego typu kontentu. Nie ma żadnego porównania w liczbie filmików, jak Jonasz masakruje lewaków i gwałci ich intelektualnie z liczbą filmików, kiedy to jakiś Zandberg czy Konieczny robią to z prawakami.
      A sama notka w końcu komentarza miała być nie tyle przywarą w stronę prawicy, co przywarą w stronę kanałów takich jak ten z posta, gdzie się naprodukuje trochę kiepskich materiałów, a potem coraz bardziej i bardziej skręca się w stronę poglądów swojej widowni i tego, co oni chcą słyszeć, robiąc masówki na przeróżne tematy, bez zgłębienia źródeł i weryfikowania informacji i jednocześnie zachowywać poker face i mówiąc, że przecież ja jestem zwykłym centrystą, a moje filmy są obiektywne i nie mają żadnego biasu ideologicznego ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @Amadeo: A, to już nie można komuś wypomnieć manipulacji, bo wtedy staje się lewakiem, gejem, ma się dildo na biurku? To Wojna idei staje się dla siebie niewygodna xD

    •  

      pokaż komentarz

      mapety dostały nakaz ataku na niewygodny kanał

      @Amadeo: Dość udany ten atak, skoro na merytoryczne zarzuty odpowiadasz "śmiesznymi obrazkami" i atakami personalnymi, co nie?

    •  

      pokaż komentarz

      z szymonem jest taki problem że on udaje centrystę podczas gdy jest skrajnym prawakiem, a mówiąc o "swiatopoglądowych" kanałach na yt,wypada wspomnieć o mixkolanko, kiedyś ultra popularny na wykopie, teraz już mniej bo mu odj!@@ło totalnie, pewnie z szymonem będzie podobnie, szuryzm jest wpisany w takie treści.

      @steemm: uwielbiam tą hiperbolizację wszystkiego na wykopie XDD

      Jeśli @wojna_idei jest "skrajnym prawakiem" to Biedroń musi być centroprawicowcem, a Zandberg zwykłą prawicą XD

      Ja wiem, że neuropki mają o niego straszny ból dupy, bo nie wpisuje się w stereotyp faszystowskiego Sebixa wierzącego w spisek Żydów z iluminatami ale dalibyście sposób z takim szafowaniem skrajnościami.

      To, że całą neuropą od dwóch lat skanujecie wszystkie jego filmiki jak rendgenem, szukając okazji żeby go "zaorać" i dopiero teraz ktoś znalazł jeden hak, nie znaczy, że on jest w jakikolwiek sposób skrajny XD

      To znaczy po prostu, że macie z nim problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Topkapi: Też to zauważyłem. Materiał za materiałem i często jedynym kluczem który wydaje mi się, że dostrzegam jest "dowalanie do pieca" — jak walimy w jakiś temat to walimy kilka filmików w tematy pośrednie, jak brędzlujemy się to się brędzlujemy kilka filmików. Niby nie są powiązane ale takie sugestywne się to wydaje. "Obiad rodzinny jako podstawa życia rodziny", "Prawda o zupie, czyli jak na nas wpływa", "Dlaczego Cesarstwo Rzymskie zawdzięcza swoją potęgę pomidorom?" i już wiesz że na obiad będzie pomidorowa xD

      Takie kanały to się robią trochę prawicowym odpowiednikiem woke-contentu i mnie to denerwuje bo w niektórych przypadkach to i można już zauważyć scenariusz takich kanałów niemalże serialowy. Nie że są jakoś szkodliwe, ale faktycznie człowiekowi potrafią ego napompować mentalnym azotem niczym paczkę czipsów i potem człowiek tylko wejdzie we własny informacyjny bąbel. No ale nie nazwę tego kanału propagandowym czy manipulacyjnym, powiedzmy, że wolałbym gdyby miał info "nie dla idiotów" przed każdym filmikiem :D
      Tzn. to jest takie moje wrażenie, nie jestem nastolatkiem i swoje wiem więc coraz więcej takiego contentu może mi się wydawać banalne, nieodkrywcze więc problem może leżeć po mojej stronie. Ale coraz częściej oglądając materiały z tych popularniejszych w swojej kategorii polskich kanałów typu Wojna Idei to mi się odpala aktywny system analizy czy celem materiału nie jest manipulacja albo propaganda.
      Nie to że tutaj hejtuję czy coś, po prostu jakoś mi komfort psychiczny maleje przy takich kanałach (uogólniając) wraz z upływem czasu. Jeśli to postępuje do poziomu takiego, że omijam jakieś filmiki w subach "bo znowu o tym samym" i się na tym złapię to jest ryzyko że kanały dostaną unsuba. Kolanko też dostał unsuba dużo przed tym jak oczadział w tym schowku na miotły, też zaczęło się od czegoś czego nie mogłem konkretnie zidentyfikować. Jak jakiś kanał przestaje być kanałem który mam chęć odpalić bez względu na nastrój (chyba że chodzi jakieś tutoriale albo faktycznie długie filmiki) to znaczy że już mi wypadł z prime.

      Eh, może zmieniam się w lewaka. Zmieni mi się płeć mózgu i kolor psychiczny skóry? (・へ・)

    •  

      pokaż komentarz

      Zapiszę go sobie zmieniając lewica/prawica miejscami i użyję przy stosownej okazji.

      @sch0lar: Jakiś przykład? Właściwie jedyny lewicowy kanał poruszający tematy od sasa do lasa (chociaż też nie do końca) jaki kojarzę to Everyday Hero. Chętnie zobaczyłbym przykłady lewicowej świadomej nierzetelności.

      Bo w przypadku prawicowych kanałów to totalny standard. Zarówno poruszanie każdego tematu jaki się nawinie i przedstawianie się jako eksperta i gadanie głupot i nieprawdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @penszuji k!%@a, ja gówno wiem o Nietzsche, ale jakbym zobaczył taki to natychmiast bym go googlał, bo moje "gówno wiem" ogranicza się do tego, że raczej nie był wielbicielem boga xD

    •  

      pokaż komentarz

      @steemm: Widzę że nazywanie każdego kto jest trochę na prawo od was odpowiednikiem amerykańskiego "far right" czyli SKRAJNA PRAWICA już dotarło do Polski. Wy skrajnego prawicowca nawet na oczy nie widzieliście. Ale takie szczucie może sprawić że w końcu zobaczycie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: lc.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @RogatyKoziol: skoro żymon będąc prawicowcem określa sam siebie jako centrysta obok którego nawet nie stał, to w sumie co mi szkodzi nazywać go skrajnym prawakiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @sch0lar: Myślisz, że w tej szurii jest jakiś symetryzm? A ile znasz kanałów lewicowych, gdzie w podivny sposób manipuluje się treściami?

      Bo przykładów prawicowych mogę podać całą masę, wystarczy wpisać odpowiednie frazy w wyszukiwarce youtube i algorytm zabierze nas do studni bez dna prawackich wysrywów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nullmaruzero To może przez ukryte intencje autorów takich kanałów? Najpierw zgarniamy publikę wstrzelając się w gusta kilku grup, a potem nagrywamy w większej zgodzie z naszymi przekonaniami i zyskujemy rzeszę fanów naszego 'obiektywizmu', a mniejsza część najwyżej odejdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @steemm: Hmm nie wiem, może na przykład ośmieszasz tym siebie i innych podobnych do Ciebie ? Szymon już widzę odpowiedział i odniósł się do znaleziska. Skrajna prawica nie rozmawia. Dalej szczujcie wszystko co jest pomiedzy wami i far right to pewnego dnia sie zdziwicie że rzeczywiście niczego już innego nie ma...

    •  

      pokaż komentarz

      szczujcie

      wami

      zdziwicie

      @RogatyKoziol: piękne projekcje, takie 10/10

    •  

      pokaż komentarz

      dopiero teraz ktoś znalazł jeden hak, nie znaczy, że on jest w jakikolwiek sposób skrajny XD

      @Strzelec_Kurpiowski: Pierwszy raz xD Jego bzdury m.in. udostępnianie geniuszy takich jak Ben Shapiro i jego p?!$$@#enie o transseksualiźmie również były z przyjemnością orane. To że ktoś teraz zrobił na niego znalezisko to fakt, pierwszy raz, ale nie raz był wyjaśniany w komentarzach.

    •  

      pokaż komentarz

      @steemm: Projekcje czego ? Bo ja mówię o ludziach mających skłonność do nadużywania "skrajna prawica". Wystarczy poczytać komentarze pod tym znaleziskiem. Jest tu was trochę( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @RogatyKoziol: was wami, piszesz o ludziach tak bez osobowo i bez wskazania taki typowy wykopek, kto to jest ten was?

    •  

      pokaż komentarz

      Jedyne tolerowane przez wszystkie strony polityczne materiały, to te o zwierzętach. Chociaż sam nie wiem, czy kwestia płci surykatek jest pomijalna dla skrajnej lewicy.

      @szpichi: seksterzy są transfobami bo przecież płeć to nie genitalia XD

    •  

      pokaż komentarz

      was wami, piszesz o ludziach tak bez osobowo i bez wskazania taki typowy wykopek, kto to jest ten was?

      @steemm: No jak to kto, mityczne "lewactwo" xD "Wy" bo przecież każdy lewak myśli tak samo i ma takie same opinie. Ehh... Konserwowe debile.

  •  

    pokaż komentarz

    Może zawołajmy samego @wojna_idei niech się ustosunkuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    @penszuji : Chyba ty tutaj manipulujesz. Nie rozumiesz zdania które wypowiedział. "Nauka opiera się na założeniu" a ty piszesz ze według Szymona wiara jest podstawą nauki. Skąd ty to wziąłeś? Z tego zdania? Przecież to nie ma sensu co napisałeś.
    To jak bym napisał że "Wykop opiera się na założeniu że są tutaj debile" a ty byś powiedział że "Stivo75 twierdzi że na wykopie są debile"
    Oparcie tezy na założeniu nie powoduje automatycznie potwierdzenia tezy kolego. Zakop

1 2 3 4 5 6 7 ... 18 19 następna