•  

    pokaż komentarz

    Za opisu na SiePomaga wynika, że właściwie to pieniądze są potrzebne na prace badawcze - wyhodowanie tkanki pobranej od dziecka i sprawdzanie, czy coś działa na komórki. Centrum badawcze oferujące tę opcję nie ma więc właściwie żadnego leku czy terapii, będzie go dopiero szukała w testach in vitro. Pytanie tylko czemu MDC Berlin musi finansować te badania z prywatnych zbiórek?